Dodaj do ulubionych

kto nie wrócił do Polski-naszej Ojczyzny,.........

02.12.07, 01:47
kto nie wrócił do Polski-naszej Ojczyzny, ten przegrał życie.
Teraz w Polsce średnia płaca to już 3 000 zł (według GUS), a to jest
1 200 $.
Dobry murarz czy tynkarz ma więcej, bo około 2 000 $.
Już nie wspominam o Warszawie i specjalistach, oni mogą zarabiać po
6-8 000 $ na miesiąc.

A emigracja to wiadomo, ....
Ból, smutek, ciągłe sprawdzanie co tam w Ojczyźnie, jak żyje
pozostawiona w kraju rodzina i ciągły ból rozłąki, samotności i
wyobcowania.

Szkoda mi was-emigranci, zwłaszcza teraz w okresie rodzinnych Świąt
Bożonarodzeniowychsad
Obserwuj wątek
    • ratpole Re: kto nie wrócił do Polski-naszej Ojczyzny,.... 02.12.07, 02:07
      jawsmith9 napisał:

      > Ból,
      A co cie boli i na co chorujesz?

      > smutek

      Jaki smutek? Wlasnie cie czytam i wybucham smiechem

      > ciągłe sprawdzanie co tam w Ojczyźnie

      To ma byc jakis negatyw? Ja bardzo lubie sprawdzac co tam w ojczyznie. Z tego
      samego powodu czesto chodze do ZOO

      > jak żyje pozostawiona w kraju rodzina

      Ano, coraz gorzej, ale to ich na szczescie problem hehe

      > i ciągły ból rozłąki, samotności i wyobcowania.

      Juz wiem co cie boli. Musk. Piszesz z izolatki?

      > Szkoda mi was-emigranci, zwłaszcza teraz w okresie rodzinnych Świąt
      > Bożonarodzeniowychsad

      Jak sie pomysli o tym ilu miejscowych znowu zamarznie w te swieta usilujac cos
      wygrzebac ze smietnika na kolacje wigilijna to faktycznie niewesolo sie robi
    • piss.doff Re: kto nie wrócił do Polski-naszej Ojczyzny,.... 02.12.07, 02:11
      Rybak wedkuje w stawie na Mazowszu - wiadomo, bo najlepsze i
      najzdrowsze ryby ma Mazowsze ktore do tego same sie prosza ludzkim
      glosem o podanie haka: teraz, ja! Teraz ja! Ale jedna z nich byla
      glosniejsza i tak dziwnie charczala: hey, q'tafonie, dawaj ty mnie
      ten hak! Wiec wedkarz bez zastanowienia rzucil jej z laski hak,
      rybka zrobila polyk i mowi: jak mnie uwolnisz to spelnie twoje
      zyczenie. Nie 2, nie 2 a jedno wiec uwazaj zeby nie bylo jak juz raz
      mialam z przyrosnieta kielbasa do czola!
      Wedkarz pomyslal i krotko zadecydowal "chce miec, ehem, po kolana.
      Rybka poszla sie przeplynac a wedkarz poszedl do domu do swojej
      wiedzmy myslac przy tym msciwie: ja ci pokaze!

      Na drugi dzien wstaje, spoglada zeby sprawdzic i rzeczywiscie, nie
      ze po kolana ale az do samych kostek! Zmartwilo go tylko jedno:
      nozki mial krociotkie czyli cos jak tu:
      www.info.zagan.pl/chleb-drogi-bedzie-jeszcze-drozszy/
    • maciekqbn Kazdy jest kowalem swego losu 02.12.07, 02:35
      W Polsce powoli, stopniowo sytuacja zmienia sie na lepsze. To
      prawda. Gdy ktos jest fachowcem, specjalista czy po
      prostu 'udacznikiem' (czyli umie radzic sobie w zyciu) - ma calkiem
      niezle. Jednak nie oszukujmy sie, lepszy standard zycia mozna
      osiagnac w Norwegii, Irlandii, Wielkiej Brytanii. Pozostaje kwestia
      oceny bilansu zysków (lepsze zarobki, latwiejsza egzystencja) i
      strat (zmiana srodowiska, zmniejszenie czestotliwosci kontaktu z
      rodzina itd.). Wyjdzie na to, ze dla jednego emigracja jest dobra,
      dla innego nie.

      Zupelnie inaczej wyglada szansa zycia na emigracji w przypadku
      ludzi, ktorzy sa przecietni, nie mieli szczescia w zyciu wybrac
      dobrego zawodu lub wrecz nie do konca radza sobie w zyciu. Dla
      takich nadal emigracja daje lepsze szanse - w Polsce pracujac za
      1400-2000 zł nie mieli by szans na godne zycie. W karajach, które
      wymienilem powyzej za taka sama prace beda dostawac 3-4 razy wiecej
      co wystarczy na skromne ale w miare normalne funkcjonowanie.

      Nalezy pamietac, ze struktura zarobków w Polsce
      jest 'wczesnokapitalistyczna' (to taka moja prywatna ocena).
      Specjalisci, fachowcy, wlasciciele firm (nawet nieduzych ale z
      dobrym biznesplanem) zarabiaja w sumie niezle. Dla tych ludzi
      emigracja ma sens tylko w okreslonych przypadkach (np. sprostanie
      nowym wyzwaniom, poszerzenie swojego doswiadczenia itd.). Przykład:
      sam niedawno otrzymałem propozycje pracy we Włoszech za 10euro/h -
      co mnie szczerze rozbawilo. Zatem czynnik ekonomiczny tu jest
      kwestia drugorzedna.

      Inaczej wyglada sprawa w przypadku pracowników niewykwalifikowanych,
      osób starszych (które juz nie sa tak mobilne zawodowo), a nie daj
      Boze osob, ktore np. z racji slabego zdrowia nie sa w stanie ciezko
      pracowac (a nie sa przy tym jakimis wybitnymi specjalistami). Takim
      ludziom żyje sie w Polsce nadal bardzo ciezko i dla nich perspektywa
      pracy za 10 euro/h moze stanowic poczatek nowego, lepszego zycia.

      Podsumowujac moj przydlugawy wywod:

      W Polsce nie jest (jeszcze) ani tak dobrze, by pisac, że ten kto
      emigrowal 'przegral zycie' (zrszta wg. mnie okreslenie nieadekwatne
      do sytuacji, ktora zawsze mozna zmienic). Nie jest takze tak zle jak
      np. opisuja na tym forum niektórzy (zwlaszcza tacy, co pamietaja
      Polske z przed 15-20 lat i wywodza sie z patologicznych srodowisk -
      im z cala pewnoscia emigracja uratowala zycie).

      Polska daje obecnie duzo szans. Ale zycie w polsce nie jest lekkie.
      Ceny praktycznie niewiele sie róznia od tych w pozostalej czesci EU
      (niektore nawet sa wyzsze) a zarobki - srednio 2-2,5 razy nizsze.
      Owszem, dobry specjalista (np. inżynier) czy fachowiec (np. dobry
      spawacz czy budowlaniec) zarobi w Polsce prawie tyle co w EU.
      Pozostali, zarabiajacy ponizej 2000 zł (np. nauczyciele czy
      pielegniarki) nie maja lekko.
      • kan_z_oz Re: Kazdy jest kowalem swego losu 02.12.07, 03:15
        jawsmith9 napisał;kto nie wrócił do Polski-naszej Ojczyzny, ten
        przegrał życie.
        Teraz w Polsce średnia płaca to już 3 000 zł (według GUS), a to jest
        1 200 $.
        Dobry murarz czy tynkarz ma więcej, bo około 2 000 $.
        Już nie wspominam o Warszawie i specjalistach, oni mogą zarabiać po
        6-8 000 $ na miesiąc.

        A emigracja to wiadomo, ....
        Ból, smutek, ciągłe sprawdzanie co tam w Ojczyźnie, jak żyje
        pozostawiona w kraju rodzina i ciągły ból rozłąki, samotności i
        wyobcowania.

        Szkoda mi was-emigranci, zwłaszcza teraz w okresie rodzinnych Świąt
        Bożonarodzeniowychsad


        ODP: Bawią mnie te teksty. Ból i rozłąka - heheheh, jeśli kogoś boli
        to wraca lub emigruje z rodziną. Ewentualnie też odwiedza rodzinę
        kilka razy w roku, z precyzją celując w Święta.
        W czasach gdy połączenie między Szczecinem a Przemyślem jest
        bardziej 'upierdliwe' niż między W-wą a Londynem/Dublinem, te płacze
        na losem emigranta-tułacza pachną mi prozą i poezją XIX
        wieku...latarnik, Robak, oraz Litwo ojczyzno moja...

        Sama będąc strategicznie ulokowana od 16 lat na antypodach -
        dokładnie wprost proporcjonalnie do mojej tęsknoty, tyle mogę
        powiedzić we własnym imieniu;
        Święta spędzę jak co roku na plaży, przewalając ciałko z ręcznika,
        do wody, na deskę - może? do snorklowania i z powrotem na ręcznik -
        dokładnie to co kocham, i nie ma siły abym chciała to zmienić lub
        zastąpić czymś innym.
        I nie mam też chęci nawet na towarzystwo inne niż; mąż i syn.
        Kwestie spotkań ze znajomymi - nigdy w Polsce po ukończeniu studiów
        nie spotykałam się tak często i regularnie ze znajomymi jak w
        Sydney - wiem, że nie każdy to robi ale może...
        Większość Świąt spędzaliśmy też w grupie od 15-30 osób znajomych, z
        trudnością znajdując czas aby zadzwonić do Polski.

        Autorce/autorowi wątku życzę więc tak udanych świąt jak Nasze. W
        kwestii formalnej - nie odpowiada mi klimat i to jest w chwili
        obecnej główny powód dlaczego Polskę wraz z Europą omijam w okresie
        czasu od września do maja...

        Pozdrawiam z Sydney
        Kan
        • maciekqbn Re: Kazdy jest kowalem swego losu 02.12.07, 03:23
          W Twoim przypadku (i podobnych) to oczywiste, ze powrót nie ma
          sensu. Obecnie wiecej Ciebie laczy z Australia niz z Polska.
          Osobiscie watpie w sens powrotu emigrantów do Polski np. a Australii
          czy cieplejszych rejonów USA. Klimat (czy ogolniej otaczajaca
          przyroda) to jednak istotny czynnik za pozostaniem TAM. Australia
          akurat jest duzo bogatsza od Polski, ale wezmy np. taka Nowa
          Zelandie. Obecnie to chyba tylko piekna przyroda moze tam trzymac
          ludzi.
          • piss.doff Re: Kazdy jest kowalem swego losu 02.12.07, 06:16
            klimat akurat jest elementem calkowicie nieistotnym w tym rownaniu
            wyjazdowym chyba ze ktos ma tendencje do depresji. Niektorzy maja
            wyobrazenie o zyciu jako pracy od 8 do 5-tej 5 dni w tygodniu a
            reszta to TV i chlanie piwa z chopsami. Czy kupnie nastepnego
            domu/samochodu/zony/dziecka/kochanki/przyjaciela- zaleznie od
            upodoban.
            • hankrearden Klimat 07.12.07, 20:36
              Klimat dla mnie jest jednym z najistotniejszych czynnikow.
          • soup.nazi Re: Kazdy jest kowalem swego losu 02.12.07, 07:50
            E, ja na przyklad mieszkam w rzekomo lodowatej Kanadzie (wg polskich
            matolow, ktore na lekcjach geografii w klasie 5 graly zapewne w
            hooyki albo spaly, bo tak sie sklada, ze 95% populacji mieszka w
            odlegosci do 200 km do poludniowej granicy, strefie klimat majacej
            taki jak w Polsce, a czesto cieplejszy wide Niagara i okolice,
            Vancouver z przyleglosciami). Klimat daleki od Australijskiego a i
            tak w zyciu Romana bym nie wrocil. Zreszta popatrz na tych w Anglii,
            Szkocji, Irlandii - klimat ohydny, na emigracji 2-3 lata i dawno
            ucichly krzyki o masowych powrotach. Widzisz, ty nie rozumiesz
            jednej reczy (nie tylko ty zreszta): w krajach dalekich od Polski,
            nawet w cienko spiewajacej Europce, nie trzeba byc udacznikiem,
            wystarczy byc normalnym, przecietnym czlowiekiem - skonczyc szkole,
            college albo uniwersytet i juz - znajduje sie prace, i wszystko
            pozniej w zyciu jest tak proste, jezeli tylko komus zdrowie dopisuje
            i zdrowy rozsadek, ze az nieprzyzwoite. Proste, latwe, wygodne. Co
            wiecej jest to rowniez w pelni dostepne dla imigrantow. Pewnie,
            troszeczke czasu i wysilku trzeba poswiecic aby swoje umiejetnosic
            dostosowac do miejscowych wymagan, ale pozniej zbiera sie owoce
            przez reszte zycia. Ba, nawet ci wolniej myslacy przy odrobinie
            szczescia znajda prace za 20-25 na tasmie. Pogardzana przez ciebie
            nieudaczna pielegniarka, ktora w Polsce jest popychadlem w Kanadzie
            musi skonczyc 3 lata ciezkiej nauki, a w Ontario od 2 lat bodajze, 4
            letnie studia bachelor (ktore nie wiadomo dlaczego glupawo porownuje
            sie z takim dziwolagiem jakim jest "licencjat"). Na najmarniejszej
            posadzie w Ontario dostanie $24/h, ile dostanie w Stanach moze
            litosciwie nie wspominajmy). Nauczyciel startuje od $42,000 rocznie,
            a i to jest to wiadomosc sprzed 4 lat bodajze. Pani, ktora nalewa
            kawe i podaje ciastka w popularnej sieci "Tim Horton's" dostaje
            (dowiedzialem sie dzis, bo zawsze myslalem, ze minimum - $8/h)
            $10/h. I nikt nie musi sobie "radzic", "bokow", "wejsc"
            i "dojsc", "plecow", "znac prezesa", "byc udanym" zeby zyc na
            poziomie, ktory dzieki kombinacji zarobkow, podatkow i cen. A jest
            to poziom na kazdym, absolutnie kazdym porownywalnym stanowisku i
            zawodzie nieporownanie wyzszy od tego na jakim zycie jego
            odpowiednik w Polsce. W Stanach doloz do tego 10%-15% generalnie,
            dzieki kombinacji nizszych podatkow z nizszymi cenami wielu towarow
            i uslug. O czym my mowimy? Ty chyba nie masz pelnej skali
            porownawczej. Dla dopelnienia obrazu dodam, ze wymienione zarobki
            byly gross - przed podatkiem. I poniewaz obaj doskonale wiemy skad
            sie ta roznica wziela nie byloby kwestii - gdyby nie zabawne
            podskoki wielu rodakow krajowych "me too!". Jeszcze dlugo nie,
            naprawde bardzo dlugo nie, a potem .... Po co wiec, puszyc sie i
            nadymac bez sensu? Jest jak jest, i trzeba sie z faktami pogodzic, a
            nie robic z siebie i ludzi (media) idiotow? Nie wez tego do siebie,
            bo nie do ciebie pije, choc widac, ze mimo twardych prob
            obiektywizmu i na tobie ciazy pewne stereotypy wyprodukowane przez
            klamliwe polskie media, pozostawily slad. Inna rzecz, ze ci z
            zagranicy, ktorzy robia to samo czyli pusza sie i podskakuja - robia
            z siebie bucow.

            To wszystko jesli chodzi o sprawy materialne. A jesli wezmiemy pod
            uwage poziom zachowan ludzkim, organizacje, stopien korupcji, i
            wiele, wiele innych - to moze nie mowmy o tym, bo to jeszcze
            trudniej bedzie ci zrozumiec - ten tylko to wie i doceni, kto choc
            kilka lat spedzil normalnie zyjac na europejskim, a zwlaszcza
            zamorskim zachodzie. A przy okazji GDP Polski wynosi 14,400, tak
            wzgardzonej przez ciebie NZ 26,200. Zaloz sie, ze roznice w poziomie
            zycia sa jescze wieksze niz ten niedoskonaly miernik. To sa lata
            swietlne - najgorsza w "starej" Europie Portugalia ma 19,800, a
            gdziez wam jeszcze do niej. Dlaczego nie mozecie przestac sie glupio
            licytowac nie majac na reku zadnych atutow. Trzeba zdac sobie sprawe
            z faktow, spojrzec prawdzie prosto w oczy i stwierdzic, ze jest
            cholerna bieda i zaczac sie zastanawiac jak sie tego pozbyc, a nie
            stroic glupie miny i rznac mocarstwo. Zawsze z zazdroscia, jako
            Polak, spogladam na takie kraje jak Dania, czy Finlandie. Uboga
            ziemia, mala populacja, ale zdawanie sobie sprawy i etyka pracy
            przez lata (a nie roszczen) uczynila je nieporownanie bogatszymi od
            Polski. To jest kurs na wiele przyszlych lat - zajecie sie swoimi
            wlasnymi sprawami w sposob przemyslany i celowy, wraz z wymiataniem
            reszteg gowna po komunie z mentalnosci ludzi.
            • maciekqbn Re: Kazdy jest kowalem swego losu 02.12.07, 17:19
              soup.nazi napisał:

              > Pogardzana przez ciebie nieudaczna pielegniarka,

              Zle odczytales intencje tego co napisalem, akurat pielegniarki i
              nauczyciele zarabiaja zdecydowanie zbyt malo niz powinni.

              Za nieudacznikow uwazam ludków, ktorzy ukonczyli edukacje na
              podstawowce albo L.O. i wydaje im sie, ze los ich skrzywdzil bo
              nikt nie chce im dac wiecej niz 1500 zl.
            • jphawajski Re: Kazdy jest kowalem swego losu 05.12.07, 07:30
              bardzo dobrze powiedziane. gratuluje i zycze milych swiat.
              jp
            • sajjitarius Re: Kazdy jest kowalem swego losu 07.12.07, 10:54
              Panie Zupka, Pan jak zwykle zwiezle, rzeczowo i dosadnie. Az milo
              sie czyta...wink
            • debunker Zablogowałem Pana Zupińskiego 08.12.07, 01:04
              obczyzna.wordpress.com/2007/12/07/kowal/
          • harlista Re: Kazdy jest kowalem swego losu 02.12.07, 16:09
            W Twoim przypadku (i podobnych) to oczywiste, ze powrót nie ma
            > sensu. Obecnie wiecej Ciebie laczy z Australia niz z Polska.

            Postaraj sie zrozumiec kolego. Na tym forum wlasnie takich jest wiekszosc - a
            wiec o takich mowie.
            Te wszystkie bzdurne komentarz ze nie wracamy bo nie mamy za co czy nas wstyd to
            totalna bzdura.
            Jedynym co nas rozni od tubylcow (dla mnie Amerykanow) jest nie standard zycia,
            praca ale akcent, ktorego w wiekszosci sie nie pozbedziemy.
            Czy jestesmy dyskryminowani?
            NAPEWNO NIE W USA !
            Ale nasz dzieci nie maja juz tego problemu - sa tubylcami.

            Wszystkie te zjadliwe szczekania kundli traktujmy wiec bardziej rozrywkowo
            • jphawajski Re: Kazdy jest kowalem swego losu 05.12.07, 07:38
              dodalbym do tego fakt traktowania tego forum jako margines naszych
              mysli, zajec i potrzeb. co po niektorzy probuja nam wmowic ze
              rozbimy to z tesknoty do polski smile
              tej tesknoty niema. moze kiedys w pierwszych latach emigracji. choc
              wtedy bylismy za bardzo zajeci. nauka jezyka, praca, budowaniem
              domu, itp.

              > Jedynym co nas rozni od tubylcow (dla mnie Amerykanow) jest nie
              standard zycia,
              > praca ale akcent, ktorego w wiekszosci sie nie pozbedziemy.

              zabrzmialo to troche jak jakis problem. problemu niema. napewno nie
              w usa gdzie akcentow jest tysiace i nikt na to nie zwraca uwagi.
              pozdrawiam,
      • hotdog1 pozostali ??? czyli 80% spoleczenstwa 02.12.07, 03:22
        co zyje na codzien z pensji miesiecznych w wysokosci 1700 - 2200
        zl [ przed podatkiem] to sa nieudacznicy !!!!, takich
        nieudacznikow na aktywnych zawodowo Polakow w wieku 18 - 65 lat
        jest w Polsce 80%,to oni pracuja jako pielegniarki [ czy to nie
        zawod??] to oni pracuja jako kierowcy autobusow [ czy to nie
        zawod] to oni pracuja jako nauczyciele [ tez nie zawod?/] i
        tysiace podobnych ,krotko mowiac w/g rozumowania Yapy czy
        innych matolkow forumowych ,ci ludzie sa nieudacznicy bo
        zarabiaja tylko 2000 zl polskich

        Emigracja taka prawdziwa tzn na zwasze a nie tylko na
        zarobienie funtow szterlingow w Anglii na zakup mieszkanaia i
        powrot do krjau , bedzie miala miejsce ZAWSZE !!!,dopoki Polska
        bedzie ponizej poziomu Portugalii w Europie
        • piss.doff Re: pozostali ??? czyli 80% spoleczenstwa 02.12.07, 06:17
          wczoraj jeszcze bylo $2600 na piewszej stronie gazety.
      • piss.doff Re: Kazdy jest kowalem swego losu 02.12.07, 06:12
        podoba mi sie to ujecie "pochodza z patologicznych srodowisk" smile))
        Wyjezdzal duzo gorszy element.
    • jphawajski Re: kto nie wrócił do Polski-naszej Ojczyzny,.... 02.12.07, 04:07
      jawsmith9 napisał:

      > Szkoda mi was-emigranci, zwłaszcza teraz w okresie rodzinnych
      Świąt Bożonarodzeniowychsad

      pomodle sie o ciebie w swieta. takim ja ty chcialo by sie pomoc ale
      jest was tak duzo...
    • borasca0107 Re: kto nie wrócił do Polski-naszej Ojczyzny,.... 02.12.07, 05:26
      jawsmith9 napisał:

      > kto nie wrócił do Polski-naszej Ojczyzny, ten przegrał życie.

      przegrane życie? smile Ja uważam, że wygralam los
      na loterii - bo mialam szczęście wychować się
      i wyszlifować charakterek w Polsce, a w życie
      dorosle wejść już poza niąsmile

      > Teraz w Polsce średnia płaca to już 3 000 zł (według GUS), a to
      > jest 1 200 $. Dobry murarz czy tynkarz ma więcej, bo około 2 000 $.
      > Już nie wspominam o Warszawie i specjalistach, oni mogą zarabiać
      > po 6-8 000 $ na miesiąc.

      bardzo się cieszę i gratulujęsmile

      > A emigracja to wiadomo, ....

      Wiadomo? Skąd? Piszesz o wlasnych
      doświadczeniach? W takim razie wspólczuję.

      > Ból, smutek, ciągłe sprawdzanie co tam w Ojczyźnie, jak żyje
      > pozostawiona w kraju rodzina i ciągły ból rozłąki, samotności i
      > wyobcowania.

      Zmartwię Cię - ten ból, smutek, samotność i wyobcowanie nie zależy
      od miejsca pobytu, tylko od cech charakteru, które się jeszcze w
      domu wyrzezbilo....więc wszelkie obczyzniane pretensje nie do
      emigracji, tylko do nieodciętej pępowiny pszę kierowaćwink

      > Szkoda mi was-emigranci, zwłaszcza
      > teraz w okresie rodzinnych Świąt
      > Bożonarodzeniowychsad

      Pięknie dziękuję za wspólczucie - mile, aczkolwiek niepotrzebnewink

      Pozdrawiam.
    • harlista szybki powrot yapy. 02.12.07, 15:56
      No i juz sie pojawil tym razem jako jawsmith9
      spadaj kundlu

      zycze ci tego samego co ty mnie
      • hotdog1 Re: szybki powrot yapy. 02.12.07, 21:49
        Yapa masz tysiac nikow,produkuje sie jak nikt inny ze swoja
        propaganda z okresu wczesnego socjalizmu,ale z Zachodu to nosi na
        swym glupim pysku modne "taghujery" zeby "mundrzej" wygladac
        wsrod gawedzi!
    • qwardian Re: kto nie wrócił do Polski-naszej Ojczyzny,.... 02.12.07, 22:09
      Jestem daleki od panicznego nastroju założyciela wątku, ale poniższa
      wypowiedź świadczy o pewnym uciekaniu cen do przodu na galopującym
      rynku. Mamy kolejny kwartał wzrostu gospodarki, w którym inwestycje
      stanowiły podstawę, podnosi się stopy procentowe, rośnie złotówka a
      ekonomia ani myśli zwalniać. Rośnie eksport, zatrudnienie i płace. I
      do tego ten rynek nieruchomości. Przeczytajcie poniższe:


      camel_3d 15.10.07, 22:45 Odpowiedz
      > Ludzie, Berlin jest tanszy niz Wroclaw! A gdzie sie wiecej
      zarabia???

      to prawda. Mieszkam w Belrinie i czasem jak porownuje ceny z Warszaw
      ato mi wlosy deba staja. POmijam fakt, ze w Wawie zarabia sie 3-4
      razy mniej niez tu..ale ceny mieszkan sa o jakies 30-40% wyzsze i to
      nie w luksusach tylko w zwyklych starych blokach...
      • hotdog1 Re: kto nie wrócił do Polski-naszej Ojczyzny,.... 03.12.07, 01:09
        efekt bedzie taki ze wszyscy nasraja na to ,zeby inwestowac
        w nieruchomosci w Polsce !!,Polacy juz teraz kupuja mieszkania
        w bylym NRD ,ktore sa piekne i zadbane i o niebo tansze jak w
        kraju !!

        Ceny wszystkiego w Polsce sa podwindowane do niebotycznych
        rozmiarow,a zarobki jak w Afryce !!
        • hotdog1 Re: kto nie wrócił do Polski-naszej Ojczyzny,.... 03.12.07, 04:47
          ups
    • pan666 Rozłam w PiSie widzi mi się! 03.12.07, 21:41



      Siedziały trzy owsiki w d.upie.
      Niegłupie, przy kręgosłupie.
      Rosną tak jak wodzowska d.upa.
      Siedzą, wychodzą na przygłupa!
      Mały wódz ma mowy przygłupie,
      mądrzejszych upycha w d.upie!

      Siedzą więc w wodza odbycie,
      zarabiają na dostanie życie.
      Wódz wymaga, aby go stymulować,
      wazelina, do d.upy się chować.
      Byle obstrukcja, czystka totalna,
      zniszczenie, destrukcja analna.

      Ciebie nie ZOMO, lecz drwal obuchem,
      walnął w pałę, gdy byłeś z komuchem.
      Podnieść mu normę za mięso z kością,
      teraz Ty chcesz być Solidarnością?
      Są tutaj tacy etosu zuchy,
      kto nie jest z nimi krzyczą komuchy.
      Żenująca, małych licytacja.
      Wadzi im prawda, wadzi demokracja.
      Coś na mą ocenę taki pazerny?
      Bo co przedstawiasz, dorobek mizerny!


      Autor: almagus 03.12.07, 17:46

      i jeszcze ten...

      Autor: almagus 03.12.07, 18:
      Wierny na pokaz egzemplarzu zastępczy,
      zmieniasz szyld partii na ciut mniej przestępczy?
      Głos za komuny (99,99%), taki sam katolik,
      w TRwaniu, szkalowaniu taki pracoholik.
      Tak cudnie pokazujesz kacze kohorty.
      Jak ładnie ty skaczesz ludziom do aorty.
      Dla ciebie to krew i ciało ojca Redyka.
      Machasz czerwoną szmatą jako na byka.
      Jakże ty krążysz wokoło odbytnicy.
      Pytasz umyta czy się dobrze poćwiczy?
      Ależ mnie brakuje twego kwakania,
      wiecznej dziewicy, na Żydów charkania.
      Faktycznie szczekasz, więc jesteś ze sfory.
      Dla ciebie dobre w MEN Gie. Le. doktory.
      Tobie dać tylko obozowe druty,
      będziesz faszystą pełnym kaczej buty!

    • wujekjurek Dziękuję. 05.12.07, 14:35
      Dziękuję za wyrazy współczucia.


      W czasie Swiąt będę myślami z tobą ale fizycznie na Florydzie albo
      na Karaibach (jeszcze się nie zdecydowaliśmy).
    • camel_3d a ty myslisz, ze kasa to wszytsko? 07.12.07, 16:46
      tu nie czekam kilku godzin do dentysty i ni eplace za nieco z wlasnej
      kieszeni..po to sa kasy chorych.
      Do lakarza prywatnego tez ide i placi za to kasa choryhh. Nie musze wstawac o 5
      ranosmile
      nma ulicach spokoj, czysto, nie ma drechow i lysoli...
      Urzad skarbowy nie traktuje mnie jak przestepce tylko dletego, ze cos zle
      wypelnilem.. no i cena metra za mieszkanie jest tansza niz w PolscEsmile))

      nie.. jest jeszcze sporo innych rzeczy nizy tylko wyplata..
      • piss.doff Re: a ty myslisz, ze kasa to wszytsko? 08.12.07, 03:26
        camel, przestan chodzic po tych lekarzach bo w koncu znajda ci
        chorobe.
    • hankrearden Ja tam jade na Hawaje na Xmass 07.12.07, 20:30

      Ciarki przechodza mnie na mysl, ze moglbym siedziec w mroznej Warszawie i
      sluchac zachlane mordy falszujace "W Zlobie Lezy"

      jawsmith9 napisał:

      > Szkoda mi was-emigranci, zwłaszcza teraz w okresie rodzinnych Świąt
      > Bożonarodzeniowychsad
      • iwonai1 Re: Ja tam jade na Hawaje na Xmass 08.12.07, 00:35
        Nie dziwie sie ze wyjechaliscie skoro czesci z Was Swieta kojarza
        sie z zapitymi gebami spiewajacymi koledy, wspolczuje korzeni!!! A
        Warszawa akurat poki co nie jest mrozna, szczegolnie jak sie porowna
        z polarnymi wrecz temperaturami jakie sa od dluzszego czasu w
        Kanadzie. Co prawda temperatury dzis w Polsce nie przypominaly
        Hawaii ale +11 C w grudniu to fajna sprawa.
        • ratpole Re: Ja tam jade na Hawaje na Xmass 08.12.07, 00:58
          iwonai1 napisała:

          > Nie dziwie sie ze wyjechaliscie skoro czesci z Was Swieta kojarza
          > sie z zapitymi gebami spiewajacymi koledy, wspolczuje korzeni!!!

          Co maja korzenie wspolnego z zapitymi gebami?
          Nigdy na pasterce nie bylas?
          Pewnies zydowa hehe
          • kan_z_oz Re: Ja tam jade na Hawaje na Xmass 08.12.07, 11:31
            ratpole napisał:

            > iwonai1 napisała:
            >
            > > Nie dziwie sie ze wyjechaliscie skoro czesci z Was Swieta
            kojarza
            > > sie z zapitymi gebami spiewajacymi koledy, wspolczuje korzeni!!!
            >
            > Co maja korzenie wspolnego z zapitymi gebami?
            > Nigdy na pasterce nie bylas?
            > Pewnies zydowa hehe

            ODP: Nie dotyczy mnie bezpośrednio, ale chyba w jakiś sposób jednak.
            Nigdy w życiu nie byłam na postorce - i nie wygląda na to abym
            kiedykolwiek dotarła.
            Nie wiadomo mi też nic na temat mojego żydowskiego pochodzenia - a
            to mi 'lata' jeszcze bardziej niż ta pastorka.
            Czy to czyni mnie Żydem???

            Kan
            • ratpole Re: Ja tam jade na Hawaje na Xmass 08.12.07, 11:35
              kan_z_oz napisała:

              > Nigdy w życiu nie byłam na postorce - i nie wygląda na to abym
              > kiedykolwiek dotarła.

              A szkoda, bo gdybys byla kiedykolwiek na Pasterce to poparlabys mnie w sprawie
              zapitych mord, a nie kombinowala jak chory z basenem

              > Nie wiadomo mi też nic na temat mojego żydowskiego pochodzenia - a
              > to mi 'lata' jeszcze bardziej niż ta pastorka.
              > Czy to czyni mnie Żydem???

              Nie zalapalas od razu zasady dzialania sztuczki, wiec szkoda czasu na tlumaczenie
              • kan_z_oz Re: Ja tam jade na Hawaje na Xmass 08.12.07, 11:40
                ratpole napisał;Nie zalapalas od razu zasady dzialania sztuczki,
                wiec szkoda czasu na tlumaczenie

                ODP: Nie musisz - drażnię, ale słabo mi idzie...

                Kan
                • ratpole Re: Ja tam jade na Hawaje na Xmass 08.12.07, 11:45
                  kan_z_oz napisała:

                  > ODP: Nie musisz - drażnię, ale słabo mi idzie...

                  To pozwol mnie podraznic. Mam w tym duza wprawe. Preferujesz lewoskretnie czy
                  prawoskretnie? wink
                  • kan_z_oz Re: Ja tam jade na Hawaje na Xmass 08.12.07, 11:53
                    ratpole napisał:

                    > kan_z_oz napisała:
                    >
                    > > ODP: Nie musisz - drażnię, ale słabo mi idzie...
                    >
                    > To pozwol mnie podraznic. Mam w tym duza wprawe. Preferujesz
                    lewoskretnie czy
                    > prawoskretnie? wink

                    ODP: Też miałam wprawę ale mi sie popsuło ewentualnie odechciało.
                    Lubiłam prawoskrętnie i prosto w nos...podobno do tej pory jestem
                    boleśnie bezpośrednia...lub coś w tym rodzaju.

                    Kan



                    >
                    • ratpole Re: Ja tam jade na Hawaje na Xmass 08.12.07, 12:01
                      kan_z_oz napisała:

                      > ODP: Też miałam wprawę ale mi sie popsuło ewentualnie odechciało.

                      To smutny fakt zwiazany z posuwaniem sie w latach wink

                      > Lubiłam prawoskrętnie i prosto w nos...podobno do tej pory jestem
                      > boleśnie bezpośrednia...lub coś w tym rodzaju.

                      Chyba raczej "cos w tym rodzaju". Dla mnie Twoja "bezposredniosc" jest bardziej
                      kobieco rozbrajajaca niz bolesna
                      Natomiast konsekwentne uzywanie dopiska "ODP:" mowi mi, ze pracujesz w
                      ksiegowosci wink
                      • kan_z_oz Re: Ja tam jade na Hawaje na Xmass 08.12.07, 12:14
                        ratpole napisał:
                        > To smutny fakt zwiazany z posuwaniem sie w latach wink

                        ODP: Może smutny ale z całą pewnością nie związany z latami.
                        Związany zupełnie z czymś innym.

                        Chyba raczej "cos w tym rodzaju". Dla mnie Twoja "bezposredniosc"
                        jest bardziej
                        > kobieco rozbrajajaca niz bolesna
                        > Natomiast konsekwentne uzywanie dopiska "ODP:" mowi mi, ze
                        pracujesz w
                        > ksiegowosci wink

                        ODP: Nigdy nie pracowałam w księgowości zawodowo. Za to hobby - to
                        liczenie. Cyfry do mnie przemawiają - i nie wiem skąd się wzięło.
                        Musi być to ta Żydowska część. Buduję od lat i liczenie jest częścią
                        tej zabawy.

                        Kobieco? Byłam tyle razy w sądzie w AU w kwestii różnicy opinii, że
                        jeśli ktoś lubi moją kobiecość oraz ignoruje moje kalkulacje - to
                        proszę bardzo...

                        Kan
                        • ratpole Re: Ja tam jade na Hawaje na Xmass 08.12.07, 12:19
                          kan_z_oz napisała:

                          > ODP: Może smutny ale z całą pewnością nie związany z latami.
                          > Związany zupełnie z czymś innym.

                          Przepraszam, nie chcialem byc wscipski wink

                          > ODP: Nigdy nie pracowałam w księgowości zawodowo. Za to hobby - to
                          > liczenie. Cyfry do mnie przemawiają - i nie wiem skąd się wzięło.

                          Tez to mam. Pasjami lubie liczyc pieniadze i jestem w tym dokladny jak komputer.
                          Mam zamilowanie do porzadku, dlatego rozumiem Twoja konsekwencje w uzywaniu "ODP:"

                          > Kobieco? Byłam tyle razy w sądzie w AU w kwestii różnicy opinii, że
                          > jeśli ktoś lubi moją kobiecość oraz ignoruje moje kalkulacje - to
                          > proszę bardzo...

                          A to ci brzytwa... pewnies feministka sad
                          • kan_z_oz Re: Ja tam jade na Hawaje na Xmass 08.12.07, 12:35
                            ratpole napisał;
                            Kobieco? Byłam tyle razy w sądzie w AU w kwestii różnicy opinii, że
                            > jeśli ktoś lubi moją kobiecość oraz ignoruje moje kalkulacje - to
                            > proszę bardzo...

                            A to ci brzytwa... pewnies feministka sad

                            ODP: Feministka - Nigdy w życiu. Nie lubię tylko gdy ktoś próbuje
                            jeździć mi po plecach. Tłumaczę, ostrzegam, następnie wyjaśniem
                            legalne konsekwencje...
                            Ni jak do facetów to nie trafia - muszą usłyszeć w sądzie to samo.
                            Hahahaha.
                            Znudziło mi się obecnie i - olewam. No ile można tracić czasu na
                            męskie 'ego'???

                            Kan
                            • ratpole Re: Ja tam jade na Hawaje na Xmass 08.12.07, 13:50
                              kan_z_oz napisała:

                              > Ni jak do facetów to nie trafia - muszą usłyszeć w sądzie to samo.
                              > Hahahaha.
                              > Znudziło mi się obecnie i - olewam. No ile można tracić czasu na
                              > męskie 'ego'???

                              Przeciez mowie, ze feministka smile
        • soup.nazi Re: Ja tam jade na Hawaje na Xmass 08.12.07, 04:11
          iwonai1 napisała:

          > z polarnymi wrecz temperaturami jakie sa od dluzszego czasu w
          > Kanadzie.

          W Kanadzie, tzn. gdzie? Za kolem polarnym? Nie zdziw sie, ale tam zawsze jest
          polarnie. Taka juz uroda rejonow polarnych. Bo w Ontario ostatnio spadla do
          straszliwych minus 10 - jednej nocy. Natomiast my mielismy wrzesien, pazdziernik
          i pol listopada do 20 stopni, gdy w Polsce pizdzilo jak w Kieleckiem i lezaly
          kopy sniegu na poludniu, a na polnocy kupy zimnego blota i psie kupy w duzych
          ilosciach (to akurat jest problem caloroczny, hehehe). Przestan pieprzyc typowo
          polacze bzdury. Trzeba bylo nie spac na lekcjach geografii w V klasie.
          • iwonai1 Re: Ja tam jade na Hawaje na Xmass 08.12.07, 11:20
            Nie trzeba jechac na polnoc Kanady, wystarczy zerknac na mape pogody
            i widzimy od dlugiego czasu, ze poczawszy od Calgary, poprzez
            Regine, Winnipeg a skonczywszy na Quebec City, w moim pojeciu, to
            temperatury arktyczne. A i w Toronto bylo zimno bo dla mnie nawet -
            10C to koszmarnie zimno, mieszkam nad morzem (w Polsce) wiec wiadomo
            ze tu te marne -10C zdarza sie rzadko. Nie rozumiem tylko jednego
            dlaczego jak sie pisze Wam o beznadziejnym klimacie w Kanadzie, bo w
            zasadzie to i lato, jak i zima, zmuszaja do siedzenia w domu to
            wpadacie w jakas histerie a twoja wypowiedz to najlepszy przyklad.
            Niezaleznie od tego czy dla Ciebie -25 C to upal czy zimno to Ottawa
            po Ulan Bator jest najzimniejsza stolica na swiecie i poki co nic
            tego nie zmieni.
            A do rapatole slowko: nieraz zastanawiam sie jakiej narodowosci
            (nie mylic z obywatelstwem) jest czesc piszacych tu forumowiczow.
            Jezyk polski znaja ale maja tyle nienawisci do Polski i Polakow.
            • ratpole Re: Ja tam jade na Hawaje na Xmass 08.12.07, 11:42
              iwonai1 napisała:

              > A do rapatole slowko: nieraz zastanawiam sie jakiej narodowosci
              > (nie mylic z obywatelstwem) jest czesc piszacych tu forumowiczow.

              A to ci dopiero zbieg okolicznosci hehe
              Ja tez sie akurat zastanawiam jakiej narodowosci, a nawet jakiego obywatelstwa
              jest czesc piszacych tu forumowiczow? Jezyk polski znaja i mimo to maja tyle
              milosci do Polski i Polakow. Pewnie zydy hehe
              Ale zaspokoje twoja ciekawosc. Pochodze z Mozambiku i kiedys studiowalem w
              Polsce. Do dzis cierpie z tego powodu i czesto budze sie w nocy z krzykiem. Czy
              teraz juz rozumiesz?
            • ratpole I jeszcze jedno 08.12.07, 11:43
              iwonai1 napisała:

              > Jezyk polski znaja ale maja tyle nienawisci do Polski i Polakow.

              Czy kochanie Polski, a zwlaszcza Polakow jest obowiazkowe?
            • ratpole Re: Ja tam jade na Hawaje na Xmass 08.12.07, 11:53
              iwonai1 napisała:

              > mieszkam nad morzem (w Polsce) wiec wiadomo... ze jestem yapo, ktory dopiero
              co wrocil z imprezy w gaybarze i jeszcze nie zdazyl zdjac sukienki, a juz pisze
              hehe

              > Nie rozumiem tylko jednego dlaczego jak sie pisze Wam o beznadziejnym klimacie
              w Kanadzie, bo w
              > zasadzie to i lato, jak i zima, zmuszaja do siedzenia w domu to
              > wpadacie w jakas histerie a twoja wypowiedz to najlepszy przyklad.

              A ja nie rozumiem dlaczego jak sie pisze o beznadziejnym klimacie zycia w Polsce
              to wpadacie w jakas histerie, a twoja wypowiedz o moim rzekomo zydowskim
              pochodzeniu to najlepszy przyklad hehe
              • filipek.us Cóż za naciągaczka z tej klempiastej zamorzonej Iw 08.12.07, 16:18
                ratpole napisał:

                > iwonai1 napisała:
                >
                > > mieszkam nad morzem (w Polsce) wiec wiadomo... ze jestem yapo, ktory dopi
                > ero
                > co wrocil z imprezy w gaybarze i jeszcze nie zdazyl zdjac sukienki, a juz pisz
                > e
                > hehe
                >
                > > Nie rozumiem tylko jednego dlaczego jak sie pisze Wam o beznadziejnym kli
                > macie
                > w Kanadzie, bo w
                > > zasadzie to i lato, jak i zima, zmuszaja do siedzenia w domu to
                > > wpadacie w jakas histerie a twoja wypowiedz to najlepszy przyklad.
                >
                > A ja nie rozumiem dlaczego jak sie pisze o beznadziejnym klimacie zycia w Polsc
                > e
                > to wpadacie w jakas histerie,

                --
                Panie Rat,

                rozchodzi się o to, czy PiSze Pan odnośnie naroda, czy też odnośnie struktury
                organizacji państwowej.

                Różnica jest taka sama wink

                Ale
                Iwonka podciąga kamyczki rzucane na klimat
                pod polakożerstwo

                Cóż za naciągaczka z tej klempiastej zamorzonej Iwony!
          • waldek.usa Nie tylko u ciebie, 08.12.07, 21:06
            soup.nazi napisał:

            > iwonai1 napisała:
            >
            > > z polarnymi wrecz temperaturami jakie sa od dluzszego czasu w
            > > Kanadzie.
            >
            > W Kanadzie, tzn. gdzie? Za kolem polarnym? Nie zdziw sie, ale tam zawsze jest
            > polarnie. Taka juz uroda rejonow polarnych. Bo w Ontario ostatnio spadla do
            > straszliwych minus 10 - jednej nocy. Natomiast my mielismy wrzesien, pazdzierni
            > k
            > i pol listopada do 20 stopni,

            ► u mnie tez, dopiero przedwczoraj temperatura spadla ponizej 32 i
            poproszyl snieg

            gdy w Polsce pizdzilo jak w Kieleckiem i lezaly
            > kopy sniegu na poludniu, a na polnocy kupy zimnego blota i psie kupy w duzych
            > ilosciach (to akurat jest problem caloroczny, hehehe). Przestan pieprzyc typowo
            > polacze bzdury. Trzeba bylo nie spac na lekcjach geografii w V klasie.
            >
      • piss.doff Re: Ja tam jade na Hawaje na Xmass 08.12.07, 03:28
        to w zlobie lezy mnie rozbawilo!
    • pjd1 wybacz, ale... 08.12.07, 12:01
      gadasz głupoty.

      Jest wielu ludzi, którzy są szczęśliwi tam gdzie są.

      jak ktoś inny napisał "każdy kowalem...)

      a inaczej -
      - jeden lubi bułki,
      - inny piekarza córki smile

      z
      pięknego Rzeszowa
      P.
      • ratpole Re: wybacz, ale... 08.12.07, 12:03
        pjd1 napisał:

        > a inaczej -
        > - jeden lubi bułki,
        > - inny piekarza córki smile
        >
        > z
        > pięknego Rzeszowa

        Piekniejszego niz Sydney?
        I po co to bylo sie rzucac na te bulki, p. Pawle?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka