latanie w ciąży

20.08.03, 17:21
Zwracam się do wszystkich mam, które latały samolotami w ciąży. W 16 tygodniu
czeka mnie lot do Chile, czyli długi i z przesiadką. Czy któras z Was miała
podobne przejścia i może sie podzielić wrażeniami? Jak przygotowałyście się
do tego lotu, co Wam pomogło itd. Będę wdzięczna za wszystkie odpowiedzi
    • ma.pi Re: latanie w ciąży 20.08.03, 19:41
      juleczka7 napisała:

      > Zwracam się do wszystkich mam, które latały samolotami w ciąży. W 16 tygodniu
      > czeka mnie lot do Chile, czyli długi i z przesiadką. Czy któras z Was miała
      > podobne przejścia i może sie podzielić wrażeniami? Jak przygotowałyście się
      > do tego lotu, co Wam pomogło itd. Będę wdzięczna za wszystkie odpowiedzi


      Ja lecialam w pierwszej i drugiej ciazy wlasnie w okolicach 16-stego tygodnia.
      10 godzin lotu. Nie mialam zadnych problemow. Zadnych specjalnych przygotowan
      nie robilam. Ciaza przebiegala bez problemow i lekarz tez nie mial zadnych
      obiekcji co do takiej dlugiej podrozy. Jedynie jak masz mdlosci to sobie cos
      przygotuj. I porozmawiaj ze swoim lekarzem coby Cie zbadal i wykluczyl
      wszystkie rzeczy, ktore ewentualnie moglby wskazywac na to, ze jednak nie
      powinnas leciec.
      Jezeli ciaza przebiega normalnie to zazwyczaj nie ma zadnych przeciwskazan do
      takiej podrozy. Mozesz jedynie czuc sie bardziej zmeczona.

      Milego lotu.
      • juleczka7 Re: latanie w ciąży 22.08.03, 13:52
        ma.pi,

        dziekuje za informacje. Nie sadze, zeby byly jakies klopoty (nie mam zadnych
        objawow ciazy i czuje sie swietnie), ale chcialam wiedziec, czy przestrzegalas
        jakiejs specjalnej diety, siedzialas w jakiejs szczegolnej pozycji, bralas cos
        na rzrzedzenie krwi i w ogole czy robilas cos, zeby zniesc ten lot?
        • ma.pi Re: latanie w ciąży 22.08.03, 14:33
          Zadnych przygotowan i zadnego specjalnego traktowania. Jadlam to co podawali w
          samolocie, zadnych lekow nie bralam.

          A w czym mialyby pomoc te leki na rozzedzenie krwi? Wiesz ja to bym sie chyba
          bala brac tego rodzaju lekarstw w ciazy, chyba ze naprawde bym musiala, ale to
          juz z innych wzgledow, a nie dlatego ze jestem w ciazy.
          • juleczka7 Re: latanie w ciąży 22.08.03, 15:24
            Bo jak rozmawialam z lekarzem na temat tego lotu, to powiedzial, ze najwyzej
            dostane leki na rozrzedzenie krwi. Podobno od 16 tygodnia cos tam sie dzieje z
            dzieckiem (juz nie pamietam co) i wtedy gestnieje krew matki. A do tego
            powiedzial, ze krew gestnieje w trakcie lotu, a do tego jako wegetarianka mam
            i tak gesta krew i mowil, ze to wszystko grozi zatorem krwi - oczywiscie w
            najczarniejszym scenariuszu.
            • edytkus Re: latanie w ciąży 22.08.03, 15:43
              O problemach z krwia nie slyszalam. Czytalam jedynie ze podczas lotu kobieta w
              ciazy powinna poprosic o miejsce blisko toalety (wiadomo dlaczego), najlepiej z
              przodu samolotu (wiecej miejsca na nogi), nogi w miare mozliwosci powinna
              trzymac na podwyzszeniu (torba podrozna), co jakis czas robic spacerki po
              pokladzie (pewnie o krazenie lekarzowi chodzi), i przede wsystkim nie pic wody
              z samolotu a nawet nie myc nia rak (albo przynajmniej unikac kontaktu dloni z
              ustami). Zbiorniki wody w samolotach sa bardzo rzadko odkazane i mnoza sie w
              nich bakterie, ktore zagrazaja plodowi. Tak wiec wez ze soba duzo wody
              butelkowanej (herbata podawana na pokladzie tez jest z "nieswiezej" wody) lub
              pros stewardesy tylko o taka, ew. inne pakowane napoje. A, i sprawdz czy nie
              siedzisz przy wyjsciu awaryjnym, jesli tak popros o zmiane miejsca - nie
              powinnas sie wysila wypychajac drzwi w razie potrzeby.
              • juleczka7 Re: latanie w ciąży 23.08.03, 15:56
                Edytkus,

                dzieki za wszystkie rady. Zwlaszcza ta o niesaiadaniu w poblizu wyjscia
                awaryjnego wezme sobie do serca wink)) Poprosze raczej o miejsce obok pilota -
                on w koncu bedzie wiedzial co robic w razie awarii...
Pełna wersja