Kilka pytan do mam w Anglii

21.08.03, 10:41
Haj!

Kochane emamy, ponieważ już 15 września (tik tak...) będziemy w Nottingham,
mam kilka pytań.
Po pierwsze to chciałam kupić Dominikowi łóżeczko, jakąś szafkę/komodę itp.
Gdzie się takie kupuje? Dobre, ale nie takie drogie? Argos, Mothercare? Na
pewno mają więcej sklepów?
Po drugie to jak to wygląda z leczeniem? Mam przyjechać i gdzie
zarejestrować Dominika?
Tabletki antykoncepcyjne - u lekarza czy ginekologa?
A jak u was z prawem jazdy i ubezpieczeniem? Mam polskie, nie międzynarodowe
i tak sobie myślę że chyba zrobię angielskie od początku.

Macie jeszcze jakieś rady dla początkującej matki?

Przynajmniej teraz będę mogła jeść take aways!!!

Cheers

    • acutecompute Re: Kilka pytan do mam w Anglii 21.08.03, 10:52
      z tego co wiem ze strony polskiego msz nasze polskie prawa jazdy sa wazne przez
      jakis czas z zielona karta.sprobuj www.msz.gov.pl

    • kingaolsz Re: Kilka pytan do mam w Anglii 21.08.03, 18:27
      jagienka.harrison napisała:

      > Haj!
      >
      > Kochane emamy, ponieważ już 15 września (tik tak...) będziemy w Nottingham,
      > mam kilka pytań.
      > Po pierwsze to chciałam kupić Dominikowi łóżeczko, jakąś szafkę/komodę itp.
      > Gdzie się takie kupuje? Dobre, ale nie takie drogie? Argos, Mothercare? Na
      > pewno mają więcej sklepów?
      > Po drugie to jak to wygląda z leczeniem? Mam przyjechać i gdzie
      > zarejestrować Dominika?
      > Tabletki antykoncepcyjne - u lekarza czy ginekologa?
      > A jak u was z prawem jazdy i ubezpieczeniem? Mam polskie, nie międzynarodowe
      > i tak sobie myślę że chyba zrobię angielskie od początku.
      >
      > Macie jeszcze jakieś rady dla początkującej matki?
      >
      > Przynajmniej teraz będę mogła jeść take aways!!!
      >
      > Cheers
      >


      Witam!!!
      Ze sprzetem dzieciecym to te ktore wymienilas sa ogolnokrajowe a poza tym jest
      jeszcze np. Daniels ( gdzie ja kupowalam lozeczko) ale nie wiem czy jest w
      Nottingham. Ogolnie to sprzet angielski nie umywa sie do polskiego, ale jesli
      nie mozesz sprowadzic to napewno w ktpryms z tych trzech cos znajdziesz. A
      niestety tutaj przemysl dzieciecy ( poza ciuchami) nie daje duzego wyboru. A
      co do kosztu to licz ze z lozeczko z materacem to 100 £ najmniej. Szafa,
      komoda podobnie, a nawet wiecej.
      Co do leczenia to jak przyjedziesz to idz na najblizsza poczte i dowiedz sie
      jacy lekarze ( tzw. GP) lecza w okolicy. Wybierz sie do jakiegos i zapytaj
      jakie papiery wymagaja i czy Cie przyjma do przychodni. Jak Cie przyjma to
      lekarz zalatwi numer w sluzbie zdrowia i cala reszte ( swoja droga to bedzie
      Twoj lekazr od wszystkiego).
      Tabletki w tzw. family planning clinics. Tam dostaniesz za darmo, a takze
      porady roznego rodzaju w swerze antykoncepcji ( ja sama niedlugo tak sobie
      zaloze ksztaltke tez za darmo).
      Ubezpieczenie to chyba sprawa pracy, a poza tym trzeba wykupic prywatnie.
      A prawo jazdy zeby zrobic tu to min. kolejne 100£.

      Jak masz jeszcze jakies pytania to "wal" smialo. Ja uciekam do synka ktory
      placze.
      Pozdrawiam


      Kinga
      • ewunia_uk Re: Kilka pytan do mam w Anglii 29.08.03, 20:55
        kingaolsz napisała:

        > Ogolnie to sprzet angielski nie umywa sie do polskiego

        ??? Ja tam nie narzekam. Polecam wziac katalog z Mothercare albo Babies R Us
        (w Toys R Us), tam jest najwiekszy wybor i mozesz sobie spokojnie poogladac i
        porownac ceny. Poza tym w Anglii bardzo popularne jest kupowanie z drugiej
        reki, jesli chodzisz na jakies spotkania mlodych mamus (np playgroup) to
        pewnie organizuja wyprzedaz sprzetu. Wtedy wystarczy dokupic nowy materac.

        > niestety tutaj przemysl dzieciecy ( poza ciuchami) nie daje duzego wyboru.

        Eee tam, dla mnie wybor jest OK.

        > Ubezpieczenie to chyba sprawa pracy, a poza tym trzeba wykupic prywatnie.

        A o jakie ubezpieczenie chodzi konkretnie?

        > A prawo jazdy zeby zrobic tu to min. kolejne 100£.

        Ja placilam £45 za egzamin, ale fakt ze to bylo jakis czas temu. Ale chyba az
        tyle nie kosztuje ????

        Na polskim prawku mozesz jezdzic przez rok. Potem powinnas zdawac na
        brytyjskie. Teoretycznie po wejsciu Polski do Unii prawko bedzie uznawane,
        ale nie od razu od maja'04, bo zalezy to od osobno podpisanej umowy. Wiec nie
        wiem, czy warto przeczekac, czy od razu zdawac na brytyjskie.

        Z polskim prawem jazdy jest taki klopot, ze tylko niektore firmy
        ubezpieczeniowe ubezpieczaja kierowcow z tym prawem jazdy. Wiem, bo moja
        siostra ma polskie prawko i niedawno tu w UK ubezpieczala samochod. W dodatku
        kosztuje to majatek - moja siostra za 6-letnia malutka Fieste placi ponad dwa
        razy takie ubezpieczenie, co ja za nowego siedmioosobowego Mercedesa Vaneo!!!
        Troche taniej jest jesli np. Twoj maz ma brytyjskie prawko, a Ciebie doda do
        ubezpieczenia jako drugiego kierowce. Ale jesli macie 2 samochody w rodzinie,
        to niestety ten numer nie przejdzie, bo jedna osoba nie moze byc "main driver"
        w dwu roznych samochodach.

        Brytyjskie prawko jest zdac bardzo latwo, ja zdalam z marszu bez zadnych
        lekcji (ale co prawda bylam juz dosc doswiadczonym kierowca).
        • kingaolsz Re: Kilka pytan do mam w Anglii 31.08.03, 14:30
          Jakos poczulam sie nieprzyjemnie, jak mala dziewczynka. Napisalam swoja
          odpowiedz w dobrej wierze chcac pomoc. Napisalam szczerze z doswiadczen jakie
          mialam w zwiazku z komleptowaniem wyprawki i tym o co bylo pytane. Bardzo
          doglebnie swaja droga sprawdzalam i porownywalam ceny angielskie i polskie bo
          np. wozek z Polski mam przywieziony i uwazam ze byl to udany zakup ( tutaj
          taki sam wozek kosztowal 4 razy wiecej). I gdyby nie problemy z przewozem
          pewnie bym wszystko przywiozla z Polski.
          Co do prawa jazdy to ja obecnie sie tym interesuje i £100 to sa egzaminy
          teoretyczne, praktyczne i podreczniki ( bez jazd probnych).
          Nie bede sie wielce tlumaczyc bo mam prawo napisac szczerze co mysle o
          produktach. I bardzo mi przykro ze wylicza sie moje zdania jako "bledne" zeby
          podniesc sobie range jako "znawcy" w Anglii. Przeciez mozna bardzo prosto
          napisac " A ja duzo znalazlam tam, czy tam....." , " Mnie sie podobaja ......"
          To nie jest trudne a o ile mniej nieuprzejme.
          Podrawiam goraco Jagienke i zycze milej aklimatyzacjii w nie zawsze przyjaznej
          Angli.
          • ewunia_uk Re: Kilka pytan do mam w Anglii 31.08.03, 17:41
            kingaolsz napisała:

            >
            > I bardzo mi przykro ze wylicza sie moje zdania jako "bledne" zeby
            > podniesc sobie range jako "znawcy" w Anglii. Przeciez mozna bardzo prosto
            > napisac " A ja duzo znalazlam tam, czy tam....." , " Mnie sie
            podobaja ......"

            Dokladnie dlatego wlasnie Nie wydaje sadow absolutnych typu "niestety tutaj
            przemysl dzieciecy nie daje duzego wyboru", tylko precyzyjnie zaznaczam "ja
            tam nie narzekam", albo dodaje "dla mnie...". Mimo tego, ze spedzilam tu pol
            zycia i wychowalam tu dwoje dzieci, nie uznaje sie za osobe znajaca doglebnie
            i na wskros brytyjski przemysl dzieciecy, pisze tylko i wylacznie z wlasnego
            doswiadczenia, ktore - akurat w tym konkretnym przypadku - byc moze jest inne
            od Twojego.

            Bo co czlowiek to inna opinia, to jest naturalne. Wiec wyluzujmy sie troche.
            Jesli Cie urazilam, to przepraszam.
            • mrufkaa Re: Kilka pytan do mam w Anglii 31.08.03, 21:41
              Hmmm...Jestem wlasnie w Polsce i latam po sklepach dzieciecych.... Tez mam
              wrazenie, ze tutaj latwiej cos skompletowc, nie mowie juz o cenach.... Lozeczko
              i wozek przyjechaly ze mna z Polski, glownie z uwagi na cene, ale rowniez
              dlatego, ze przez 2 pierwsze m-ce w czyms musialam dzidzie trzymac smile)) a bylam
              w Polsce. Wole kupowac tutaj, bo wciaz mysle polskimi kategoriami ubierania
              dzieci, nie przyszlo by mi do glowy np. hartowanie malej z golymi nozkami w
              wozku w marcu.... no, ale jak widac, to kwestia przyzwyczajenia.
              Moj maz wlasnie robi prawko, wydal znacznie wiecej niz 100Ł, ale to z
              lekcjami... Za godzine jazdy placi 18Ł, to chyba standart.
              acha, Jagienko, jesli chcesz cos transportowac z Polski (o duzych gabarytach)
              to najtaniej wychodzi przez autobusy, kierowcy umawiaja sie indywidualnie co do
              ceny, ale zawsze jest taniej niz jakakolwiek firma wysylkowa. Sprawdzilam smile))
    • izabelski Re: Kilka pytan do mam w Anglii 31.08.03, 22:18
      co do prawa jazdy, to nie trzeba robic egzaminu teoretycznego przed praktycznym
      lae trzeba miec tymcasowe prao jazdy, zeby wsiasc za kolko samochodu - wlasnego
      (z innym kierowca siedzacym obok) czy tez instruktora.
      Ceny - za godzine zegarowa od £18 do £24.

      izabelski
      • acutecompute Re: Kilka pytan do mam w Anglii 01.09.03, 00:04
        wroce kochane do ciekawego temtu o ktorym juz rozmawialysmy ale moze ktoras juz
        jest po swiezych doswiadczeniach

        na wizie turystycznej mam isc do lekarza czy tez przychodni i probowac sie
        zarejestrowac w rejonie ? w zasadzie zalezy mi na zapisaniu dziecka
        cofne sie oczywiscie do watku w ktorym sobie to wyjasnialyscie ale moze macie
        jakies nowe doswiadczenia?

        to samo z antykoncepcja ? czy najpierw probowac sie zarejestrowac u lekarza w
        rejonie i dopiero do tego center z tabletkami ? w zasadzie wioze ze soba zapas
        ale moze nie ma sensu placic w Polsce?

        a jak wyglada sprawa podciagniecia sie z ubezpieczeniem pod partnera * na
        razie ) bo na meza to wiem? moj anglik juz sie pytal i powiedzieli mu ze po
        prostu ma mnie zglosic i juz.
        macie jakies doswiadczenia w tym temacie?

        wiem ze w anglii nie ma obowiazku meldunkowego ale czy macie jakies sugestie ?
        moze powinnismy cos zarejestrowac , jakies rachunki zeby tez na mnie
        przychodzily .
        na razie nie zamierzamy brac slubu a chcialabym juz jakos legalnie sie pojawic
        jako partner i tp.
        dzieki za pomoc



        • izabelski Re: Kilka pytan do mam w Anglii 01.09.03, 02:49
          ja zaczne od kopnca - czyli tzw.zameldowanie.

          Postaraj sie o to, zebys byla na rachunku typu telefon (BT etc), gaz, prad lub
          wynajem mieszkania albo council tax.
          jesli dopiszesz sie do council tax, to mozecie placic wiecej - sprawdz.
          beda ci takie dokumenty pomagaly w np. zalozeniu konta.
          ja nie mam obywatelstwa totez nie jestem na liscie osob uprawnionych do
          glosowania - pewnie po wejsciu do EU sytuacja ta sie zmieni.

          Natwoim miejscu wybralabym sie do www.nacab.org.uk/
          dowiedz sie dokladnie jakie masz ty i twoj partner prawa i obowiazki jako
          cohabitant
          chodzi mi mianowicie o to, ze jesli twoje dziecko pojdzie do szpitala a ty nie
          jestes przy tym obecna tylko ojciec dziecka to nie zrobia dziecku zabiegu czy
          tez operacjii bez twojej zgody

          pewnie jest wiecej takich kruczkow ale tylko o tym slyszalam

          nie wiem czy moze twoj partner dostawac cotygodniowy dodatek na dziecko (nazwy
          nie wspomne w tej chwili) ~£15 (czyli 52*15/rok)

          izabelski
    • jagienka.harrison Re: Kilka pytan do mam w Anglii 01.09.03, 16:30
      Dzięki za rady i...nie kłóćcie się! Przecież każdy ma jakieś swoje
      preferencje. Ja wiem, że w Anglii jest może mniejszy wybór pewnych rzeczy (np
      wóżków) i są droższe, ale za to są ładniejsze i lepszej jakości. Tak jak ze
      wszystkim (np polskie i angielskie pomidory wink.
      O ubezpieczenie to chodziło mi o samochodu, ale wydaje mi się że najlepiej
      zrobić po prostu na nowo prawo jazdy, przyda mi się kilka lekcji, może
      wreszcie przestanę uderzać się w drzwi próbując zmieniać biegi wink i wtedy
      ubezpieczenie będzie dorgie, ale z czasem będzie tanieć... zresztą, na razie
      nie mam zamiaru jeździć. Za 2 tygodnie już tam będę!
      Ktoś wspominał o papierach potrzebnych do zapisów w przychodni - jakie?! Poza
      tym to czy któraś z was ma paszport brytyjski? jak się go załatwia i jakie
      kryteria trzeba spełnić?
      O Boże, mam 2 tygodnie na przeniesienie się z Polski do Anglii, do miasta w
      którym byłam raz i nikogo nie znam...czego się nie robi dla miłości?!
      • sugar_mama_danielcia Re: Kilka pytan do mam w Anglii 01.09.03, 19:10
        Co do prawka to w Londynie 100 funtow minimum. A jesli chodzi o ciuszki dla
        dzieci to sa fajne i wydaje mi sie, ze nawet niektore sa duzo tansze niz w
        Polsce i jakosc lepsza. Ale prawda, ze jak czlowiek tu pomieszka troszke to
        faktycznie sie rozbestwia...tak jak w moim przypadku wink)). I nie podoba mi
        sie juz ani Mothercare ani Marks & Sparks. I mam zarzuty co do jakosci. Ale
        ile razy jade do Polski to inne mamy 'ach i och'. Cos musi w tym byc.

        Pozdrawiam
        Sugar
        p.s Lozeczko dla Danielcia kupilam w Ikei za 30 funtow!!! + materac 15
        funtow!!! Jeszce sa.
        Uwazam, ze jakosc nienajgorsza, a ze maly spedza tam przecietnie 2 godzinki
        dziennie to nam zdecydowanie wystarczy.
        • ewunia_uk Re: Kilka pytan do mam w Anglii 01.09.03, 22:35
          sugar_mama_danielcia napisała:

          > I nie podoba mi
          > sie juz ani Mothercare ani Marks & Sparks. I mam zarzuty co do jakosci. Ale
          > ile razy jade do Polski to inne mamy 'ach i och'. Cos musi w tym byc.
          >

          Mnie sie bardzo podobaja dzieciece ubranka z H&M. Marks i Spencer czasami ma
          ladne kolekcje, a czasami zupelnie do bani. Mothercare ma w tej chwili bardzo
          ladna kolekcje dla dziewczynek, nazywa sie chyba Humprey&Friends, ale dla
          chlopcow raczej nic ciekawego.

          Czasami tez maja cos ladnego w ASDA.
      • ewunia_uk Re: Kilka pytan do mam w Anglii 01.09.03, 22:32
        jagienka.harrison napisała:


        > Ktoś wspominał o papierach potrzebnych do zapisów w przychodni - jakie?!
        Przy zapisie do przychodni nie potrzebne sa, o ile pamietam, zadne papiery.
        Chyba ze cos sie teraz zmienilo?

        > Poza
        > tym to czy któraś z was ma paszport brytyjski? jak się go załatwia i jakie
        > kryteria trzeba spełnić?

        Zeby uzyskac paszport brytyjski, musisz sie najpierw "naturalizowac" w Home
        Office. Jesli Twoj maz jest obywatelem UK, to mozesz zlozyc podanie o
        naturalizacje juz po 2 latach pobytu w UK. Niestety oznacza to wyslanie
        polskiego paszportu do HO na "czas nieokreslony" bo maja tam bardzo duze
        zaleglosci i wolno rozpatruja. Poza tym kosztuje to kilkaset funtow, nie wiem
        dokladnie ile, ale w HO Ci powiedza.

        Z doswiadczenia moge Ci powiedziec, ze na polskim paszporcie mozesz sobie tu
        spokojnie funkcjonowac. Ja nigdy nie mialam potrzeby sie "naturalizowac",
        mimo ze jestem juz prawie 12 lat po slubie z Angolem. Polski paszport nigdy w
        niczym mi nie przeszkadzal, funkcjonuje tu jak kazdy inny obywatel, a po
        wejsciu Polski do Unii w ogole nie bedzie juz zadnej roznicy.

        Jesli chodzi o dzieci, to one automatycznie maja brytyjskie obywatelstwo po
        ojcu, nawet jesli urodzily sie poza UK. Po prostu bierzesz dla nich formularz
        paszportowy na poczcie, i wysylasz razem ze zdjeciami i aktem urodzenia. Dla
        dzieci urodzonych poza UK trzeba dodatkowo wyslac akt slubu rodzicow. I to
        wszystko, dwa tygodnie pozniej dostaja brytyjski paszport.
        • sugar_mama_danielcia Re: Kilka pytan do mam w Anglii 02.09.03, 11:09
          Ach ach niezawodne H&M! Podobaja mi sie ich ciuszki i cena. Nawet wczoraj rano
          obciazylam moja karte o kilkanasie funtow wlasnie w starym i dobrym H&M.

          Sugar
          • izabelski Re: Kilka pytan do mam w Anglii 02.09.03, 16:50
            A co powiecie na George w Asda?
            To sa ceny smile
            Polecam

            izabelski
            • jagienka.harrison Re: Kilka pytan do mam w Anglii 02.09.03, 17:10
              George w ASDA to najlepszy i najtańszy wybór zdecydowanie, ale nie wiem jak to
              z ASDA z Nottingham. Na pewno tam się wybiorę po ciuszki, a łóżeczko i mebelki
              to jeszcze nie wiem. Neil ma wrodzoną niechęć do zakupów i supermarketów, a ja
              jak wspominałam nie jeżdżę jak nie muszę. Pamiętam jak się wybrałam z nim raz
              do Ikea, już pół godziny przed otwarciem stały w kolejce całe rodziny! Nie
              lepiej pójść do parku?...
              Też właśnie sobie tak myślę że bedę trzymać polski paszport. Dominik ma dwa,
              szczęściarz wink
              Z prawkiem też poczekam, na razie będziemy mieszkać w centrum itp więc mam
              czas.
              Muszę przyznać że jesteście niezastąpione!
    • dorotka_p Re: Kilka pytan do mam w Anglii 03.09.03, 17:16
      Jak widac ile osob tyle opinii i nie ma sie co klocic, kto ma racje. Jak bylam
      w Ikea to szybko wyszlam bo nic mi sie tam nie podobalo. Piekne rzeczy ma Mamas
      and Papas - lozeczka, wozki, itd. W John Lewis jest tez zawsze duzy wybor
      wozkow, lozeczek ale ubranka sa koszmarnie drogie. Bardzo lubie kupowac w ASDA -
      wlasnie wczoraj kupilismy sliczne rozowe ciuszki dla naszej coreczki, ktora
      jest jeszcze w brzuszku.Mothercare tez jest ok moim zdaniem. Natomiast nigdy
      nic nie kupilam dla dziecka w M&S bo nie podobalo mi sie za bardzo. A w ogole
      to polecam zakupy przez internet. W ten sposob kupilam juz pare rzeczy , w tym
      wozek M&P , taniej ok. £40!!!
      Nie mam porownania z Polska , poniewaz nigdy tam nie robilam dziecinnych
      zakupow!
      Pozdrowienia
      Dorotka

      • izabelski Re: Kilka pytan do mam w Anglii 03.09.03, 19:11
        Na szczescie nie klocimy sie tutaj tylko wymieniamy informacje smile

        Jakby miala wiecej pieniedzy, to na pewno kupowalabym ubranka w Next lub M&S.
        Tesco i Sainsburys tez ubieraja dzieci.
        Jak i rowniez sa katalogi typu Argos Additions, mnostwo francuskich, do ktorych
        kontakt znalezc mozna w dzieciecych pismach.
        Tanio jest tez w wielu innych sklepach - trzeba tyko miec czas smile
        A ja - kupuje glownie rzeczy na car boot sale - nigdy nie place wiecej niz 2
        funty za sukienke czy kurtke , £1 bluzke, getry czy spodnie.
        Tylko uzupelniam zakupami gdzie indziej - jak popadnie...

        izabelski - zadowolony z tanich zakupow
        • ewunia_uk Re: Kilka pytan do mam w Anglii 03.09.03, 20:38
          Iza napisala o katalogach, i przypomnialo mi sie jeszcze, ze ladne dzieciece
          ciuszki sa w katalogu La Redoute. Na ponizszym linku mozna zamowic katalog:
          www.redoute.co.uk/homepage.html
          • jagienka.harrison Re: Kilka pytan do mam w Anglii 03.09.03, 21:50
            Hej,

            Ciuszki to mnie tak nie kłopoczą jak meble! Nie wiem już sama, gdzie szukać, w
            Ikei gdzie taniej ale brzydsze czy wydać więcej kasy...
            W jakim proszku się pierze dziecięce ubranka? Było coś takiego, jak Non-bio
            chyba?...
            Pozdrawiamy
            Jagienka i Dominik
            • mama5plus Re: Kilka pytan do mam w Anglii 04.09.03, 00:22
              jagienka.harrison napisała:

              > Hej,
              >
              > Ciuszki to mnie tak nie kłopoczą jak meble! Nie wiem już sama, gdzie szukać,
              w
              > Ikei gdzie taniej ale brzydsze czy wydać więcej kasy...


              Jagienko,
              to zalezy ile chcesz wydac. No i jesli maz nie lubi po sklepach biegac to moze
              rzeczywiscie cos w necie. Argos ma swoja strone.
              www.argos.co.uk
              i bardzo sprawna obsluge jak wynika z mojego doswiadczenia.

              Rowniez Littlewoods
              www.lxdirect.com/extra/rf.inf.RFServlet?pathinfo=browse/CategoryNav.html&version_id=551

              ELC to bardzo solidna `firma`.Kiedys mieli tam rowniez wyposazenie nursery ale
              nie wiem jak teraz bo nie mam w poblizu tego sklepu.

              www.elc.co.uk/

              John Lewis

              www.johnlewis.com/default.asp
              Oczywiscie Mothercare:
              www.mothercare.com

              I jeszcze pewnie cos by sie znalazlo.
              Tesco tez ma swoj dzial z art.dzieciecymi, ale tylko okresowo online.

              Ze sklepami online o tyle wygodnie,ze juz teraz mozesz sie rozgladac co Ci
              odpowiada.
              Natomiast jesli chcesz zaoszczedzic (ale niekoniecznie na jakosci)
              to mozesz poszukac czegos z drugiej reki w swoim rejonie. Oprocz slawetnych
              boot fairs,o ktorych juz Iza wspomniala (naprawde polecam-przy dobrej pogodzie
              potrwaja jeszcze trochewink),wydawana jest jeszcze taka zolta gazeta AD-trader.
              Online:

              www.adtrader.co.uk/
              Wpisujesz tylko swoj kod i nazwe artykulu i wyrzuca Ci w pierwszej kolejnosci
              te z najblizszego sasiedztwa.

              Rowniez Friday-ad
              www.friday-ad.co.uk



              > W jakim proszku się pierze dziecięce ubranka? Było coś takiego, jak Non-bio
              > chyba?...

              Ja piore najczesciej w Persilu non-bio.
              Dla dzieci jest tez Fairy np.
              Napewno cos znajdziesz odpowiedniego.

              Sprawnej przeprowadzki i wszystkiego najlepszego na nowych smieciach smile
              • izabelski Re: Kilka pytan do mam w Anglii 04.09.03, 01:50
                www.loot.co.uk

                Oprocz tego, jesli nie masz pomyslu co kupic to moze zacznij ot takiej taniej
                szafy-wieszaka (mozna dokupic pokrowiec na zasuwak) i dopiero jak troche
                ochloniesz kup cos solidniejszego.
                mozna tez na poczatek kupic takie plastikowe pudelka (IKEA na niedrogie) i ich
                uzywac zamiast szuflad (skarpetki, male ciuszki swietnie sie tam zmieszcza).
                Zakup mebli uzaleznij od mieszkania - nie wiem czy warto kupowac drogie
                drewniane meble w stylu "Upstairs downstairs".
                Nawet sklepy takie jak B&Q (www.diy.com/ - w sklepie jest wiekszy wybor
                niz to, co pokazuja na necie, wiem, bo kupowalam ostatnio sporo rzeczy w B&Q) i
                Homebase maja meble do skladania, ktore sa niedrogie i bardzo praktyczne.

                izabelski
                • jagienka.harrison Re: Kilka pytan do mam w Anglii 04.09.03, 12:00
                  wiecie co, wczoraj właśnie odwiedziłam kilka stron z meblami i byłam strasznie
                  zaskoczona, jakie są ceny, nawet jak na Anglię! Szafa za 750 funtów (John
                  Lewis)?! muszę to wszystko przemyśleć, gdyż mam taką sytuację, że dopiero od
                  lutego wprowadzamy się do WŁASNEGO domu, który ma wbudowane szafy, ale do tego
                  czasu będziemy coś wynajmować.
                  Chcę kupić tzw cot-bed, ale tak się zastanawiam czy lepiej kupić po prostu
                  tanie łóżeczko z Ikei a potem za rok normalne, czy lepiej kupić od razu takie
                  dwuczęściowe? Co się lepiej sprawdza?
                  Co do przeprowadzki, to jeszcze jesteśmy w trakcie załatwiania firmy
                  przeprowadzkowej...i musimy cos znalezc w Nottingham na pol roku... co za
                  zycie! Od 1999r przeprowadzaliśmy się, z różnych przyczyn 5 razy i czekają nas
                  jeszcze 2 zanim wreszcie się wprowADZIMY do naszego domu!
                  W każdym razie dzięki za pomoc, a znając Neila pewnie będziemy kupować w
                  Argos wink jak wszystko zresztą.
        • m.freliszka Re: Kilka pytan do mam w Anglii 04.09.03, 12:57
          dziewczyny a probowalyscie kiedys cos poszukac w TKmaxx? Tam znowuz takiego
          wielkiego wyboru nie ma ale mozna kupic czesto markowe rzeczy (z reguly dobrej
          jakosci) za tanioche. Ja kiedys kupilam malenkie czerwone sztruksy Versace
          Kids, przepiekne, wszystkie moje siostry i bratowe sie o nie bily - za 1
          funta!!! To co prawda byl wyjatek w cenie, ale za 5 funtow na wyprzedazy mozna
          juz cos kupic!
      • m.freliszka Re: Kilka pytan do mam w Anglii 04.09.03, 12:54
        M&S ma teraz sliczna kolekcje dla dziewczynek tak na 4-10 lat. Nie wiem jak na
        chlopcow bo nie zwracalam uwagi. A dla dziewczynek bardzo podobaja mi sie
        ciuchy Monsoon'a sa piekne, troche trozsze niz inne, ale ja tam bym nie
        zalowala dla krolewnywink
        • mama5plus Re: Kilka pytan do mam w Anglii 04.09.03, 14:46
          Oj tak. Babcia nas rozpieszcza perelkami z Monsoona, Laury Ashley i jeszcze
          kilku takich.smile
          Prababcia(sp) z kolei miala w zwyczaju dawanie calej rodzinie w prezencie
          vouchers do M&S (kiedys tam pracowala wiec chyba z sentymentu)i zawsze
          wybieralismy cos super wyjsciowego. M&S zawsze lubilam za te klase wlasnie, ale
          chyba teraz im nieco skrzydelka opadly.Unowoczesniaja sie jakby uncertain
          George nie przypadl mi specjalnie do gustu. Dla maluszkow jeszcze owszem ale
          juz jesli chodzi o starsze dziewczynki...Z tego lolitkowego stylu trudno cos
          wybrac wiec jesli juz to chlopiece portki na krolewny tam kupujewink
          No i nie ukrywam,ze przy dziedziczeniu garderoby(przynajmniej niektorej bo
          wszystkiego sie nie da) nie bez znaczenia jest dla mnie jakosc. George podobnie
          jak tesco(a juz w szczegolnosci ta ich nowa linia) czy inne Ladybird odpada w
          przedbiegach. Oszczedniej nam wychodzi Next czy Gap na wyprzedazach czy
          bootfair. Maine jest niezdzieralna i na sales calkiem przystepna.
          Mothercare tez jakos mi nie zawsze podejdzie. Kolorystyka i wzornictwo owszem
          (choc tez nie zawsze),ale juz jakosc...tez nie na nasze mozliwosci ;0)
          No i ceny moim zdaniem nieadekwatne.
          H&M zawsze mi sie taki jakis ..toporny wydawal...bez polotu...ale juz dawno nie
          zagladalam. Moze cos sie im odmienilo..albo mi wink
          Adams tez miewa fajne rzeczy, dobra jakosc i zwlaszcza na sales mozna przezyc wink
          Debenhams ma dobre ceny na wyprzedazach i jakosc tez przez nas przetestowana wink
          Moj zdecydowany faworyt to OshKosh. Zakochalam sie odkad dziewczynki dostaly
          pare ubranek w prezencie. Proste a urocze...i niezdzieralne wink. I zawsze na
          czasie.
          Takie moje odczucia jesli to komus pomoze.
          • sugar_mama_danielcia Re: Kilka pytan do mam w Anglii 04.09.03, 19:12
            Oj Monsoon jest fajowy, ale uwazam, ze za drogi. A babcie sa daleko i nie stac
            je na ciuchy z Monsoona...buuuuuu
            Jesienna Kolekcja dla chlopcow z Mothercare nie przypada mi do gustu, ale za
            to ta z Nexta bardzo. Dosc droga. Zauwazylam, ze sporo welnianych sweterkow
            jest tego roku na rynku. I jakie przepiekne. No coz jade niedlugo do
            Polski....popytam mame jak sie robi na drutach....i zrobie sama taki sweterek
            mojemu szkrabowi smile)))

            Sugar
            • acutecompute Re: Kilka pytan do mam w Anglii 04.09.03, 19:59
              Gosia
              a TKmaxx co gdzie i co to?
              • m.freliszka Re: Kilka pytan do mam w Anglii 04.09.03, 20:18
                Kochanie TKmaxx to moj ulubiony sklepwink
                W Brighton jest bodajze na tej glownej ulicy ze sklepami North Street? Tam sa
                rozne rzeczy ciuchy, posciel, rzeczy do kuchni, buty, zabawki i co tylko
                jeszcze zechcesz. Markowe rzeczy wiekszosci za polowe ceny sklepowej. Troche
                sie trzeba naszukac, bo wszystko wisi na rurkach, ale jak lubisz zakupy...
                ja uwelbiam tam robic zakupy, bielizna najlepszych firm na wyprzedzay po 0.70
                pensow kupywalam (tez akurat Wonderbra - w sklepie min. 20 funtow).
                Zajrzyj tam koniecznie!
                • acutecompute Re: Kilka pytan do mam w Anglii 04.09.03, 20:57
                  jakos albo przeoczylam albo bylam tylko nie spojrzalam w gore na nazwe
                  sklepu .bylam w czyms takim gdzie bylo duzo wszystkiego pomieszanego i
                  rzeczywiscie dosyc tanio , zwlaszcza rzeczy do kuchni itp.
                  jade 9 .09 wiec juz w przyszlym tygodniu przejde sie po north i sprawdze.
                  • m.freliszka Re: Kilka pytan do mam w Anglii 04.09.03, 22:08
                    No wlasnie tam wszytsko pomieszane i dlatego trzeba miec duzo czasu, ale ja
                    tam zawsze markowe ciuchy kupuje Calvin'a Klain'a, Dolce&Gabbana, Nike...
                    po co mam przeplacac w sklepie, a jak mi sie cos podoba, to nie musi byc z
                    najnowszej kolekcji :p
                    trzeba sie tylko przygotowac na 2-3 godz w sklepie....
                    • acutecompute Re: Kilka pytan do mam w Anglii 04.09.03, 22:32
                      kurcze Gosia , no przejde sie , a pewna jestes ze Brighton a nie w Hove?
                      • acutecompute Re: Kilka pytan do mam w Anglii 04.09.03, 22:35
                        ps... bo ja tam ostatnio 5 godzin lazilam po wyprzedazach i jakos nie pamietam
                        tego sklepu , jakos jestes w stanie zlokalizowac.wiem ze nudze ale moj piekny
                        to na sklepach sie zna jak kura na pieprzu .najchetniej zylby pizza i sokiem a
                        ubiera sie u gap i juz. tyle mu do szczescia potrzeba.aha i
                        wyscigow,zapomnialabym ,konnych.
                        • m.freliszka Re: Kilka pytan do mam w Anglii 05.09.03, 00:14
                          na pewno w Brighton, jest tak na rogu i ma 2 pietra, na pierwszych sa
                          kobietkowe ciuszki i cos tam jeszcze, na 2gi meskie i butki i cos tam
                          jeszcze wink
                          Jest na gorze taki duzy napis czerwony TKmaxx pisany pionowo. Jest po tej
                          stronie ulicy od morza. Od M&S musisz isc w dol ulicy w strone Pier i tam
                          bedzie po prawej stronie.
                          Na facetow tez sa fajne rzeczy, ja ostatnio kupilam sliczny krawat Piere
                          Cardin za 10 funtow!
                          • mama5plus Re: TKmaxx 05.09.03, 00:27



                            Sluze adresiskiem bo wlasnie znalazlam.

                            Store: Brighton
                            36/37 North Street
                            Brighton
                            East Sussex
                            BN1 1EB
                            Tel: 01273 727 483
                            Fax: 01273 728 085
                            Mon, Tue, Wed, Fri & Sat 09.00-18.00, Thur 09.00-19.00, Sun 11.00-17.00

                            Na stronie:
                            www.tkmaxx.com/stores/index2.cfm
                            mozna sobie wybrac Brighton z menu po lewo i wyskoczy pop-up. Klikajac w nim
                            na Brighton otwiera sie mape.
                            • acutecompute Re: TKmaxx 05.09.03, 08:24
                              na szczescie juz od srody bede mogla sie osobiscie przekonac co Gosia zachwala.
                              dzieki za linki
                              • kingaolsz Re: TKmaxx 08.09.03, 13:21
                                Dolacze sie dopoprzedniczek i tez uwazam ze jesli ktos ma oko do wyszukiwania
                                ciuszkow to w TKmaxx-ie znajdzie sporo ciekawych rzeczym choc niestety tam tez
                                trzeba sprawdzac dokladnie ceny bo trafiaja sie drogie rzeczy. Mnie na
                                przyklad udalo sie kupic bluzeczke biala do slubu i do tego spodnica z M&S i
                                bylo ekstra za niewielkie pieniadze.
                                A co do dzieciecych rzeczy to ja na mojego kilkumiesiecznego czesto kupuje
                                spioszki i body wlasnie w Tesco, ale z ich produkcji, i jakosc mi bardziej
                                odpowiada od tych z Mathercare ( nie spieraja sie tak szybko) a i cena jest
                                nizsza.
                                Pozdrawiam
    • jagienka.harrison Re: Kilka pytan do mam w Anglii 10.09.03, 11:21
      To znowu ja(gienka wink

      Zapytałam się już na "sprawdzonych produktach" ale zapytam też tu.
      Jakie mleko (modyfikowane) polecacie dla 9-miesięczniaka? Czy gotowe jest
      droższe? Czy lepiej kupować w proszku? Jakie są najlepsze firmy? Strasznie się
      boję, że mu żadne mleko nie zasmakuje...


      • izabelski Re: Kilka pytan do mam w Anglii 10.09.03, 13:45
        Ja na twoim miejscu przywiozlabym sobie kilka paczek polskiego na poczatek.
        Ja chyba uzywalam Cow&Gate, bo obiecywali, ze nie dodaja produktow
        modyfikowanych genetycznie.

        Popatrz na ten link masz tam liste najwazniejszych producentow i opinie o nich:

        www.ciao.co.uk/Baby_milk_5021390_4
        Gdybym miala teraz wybor to na pewno chcialabym uzywac organicznego mleka w
        proszku (nie bylo takiej mozliwosci 3 lata temu).
        Ja moim obojgu dzieciom dawalam mleko w proszku prawie do 24 miesiaca zycia.

        Mleko w kartonikach jest tutaj bardzo drogie i kupowalam je tylko w podroz.
        A w innych wypadkach to wsypywalam odmierzona ilosc do butelki, w dzuga bralam
        przegotowana wode i mieszalam wszystko razem w miare potrzeb.

        izabelski
        izabelski
      • ewunia_uk Re: Kilka pytan do mam w Anglii 10.09.03, 13:48
        No fakt, z mlekiem moze byc klopot, bo dzieci bardzo przyzwyczajaja sie do
        smaku. Ja mam taki klopot, jak pojade do Polski i skonczy mi sie mleko
        anglielskie, bo Zosia ani Humany ani innego Bebilonu nie tknie. Co prawda
        moglaby juz pic zwykle krowie (w Anglii od 12 miesiecy pozwalaja dzieciom
        podawac krowie pelnotluste), ale polskim krowim tez plula wink

        Ja podaje SMA Progress (od 6 mies do 2 lat), ale czasami zdarzalo sie mi podac
        rowniez Farley 2nd Milk i Zosia nie zauwazyla roznicy. Czyli chyba te
        angielskie mleczka miedzy soba sie niewiele roznia, ale sa bardzo rozne od
        polskich.

        Gotowe mleko dzieciece owszem mozna kupic, ale jest drogie i kupuje sie je
        raczej na wyjazdy poza dom, a nie na codzienne karmienia.

        W Twoim przypadku rzeczywiscie masz klopot: mozesz wziac zapas Humany i
        probowac moze mieszac coraz wieksza proporcje angielskiego mleka, az w koncu
        przestawi sie na angielskie. Tylko, ze dzieci sa pod tym wzgledem bardo cwane
        i raczej oszukac je trudno.

        Nie za bardzo wiem, co innego poradzic - tylko trzymac kciuki, zeby sie udalo?
        A moze akurat Twoje dziecko nie jest takie wybredne?
        • kalkae Re: Kilka pytan do mam w Anglii 12.09.03, 17:15
          ewunia_uk napisała:

          > rowniez Farley 2nd Milk i Zosia nie zauwazyla roznicy. Czyli chyba te
          > angielskie mleczka miedzy soba sie niewiele roznia, ale sa bardzo rozne od
          > polskich.
          > ecni
          > Gotowe mleko dzieciece owszem mozna kupic, ale jest drogie i kupuje sie je
          > raczej na wyjazdy poza dom, a nie na codzienne karmienia.
          >


          No ze sie wtrace z mojej walijskiej prowincji smile Moj Busiek obecnie prawie 10
          miesieczny nie ma problemow ze zmiana mlek - a i w Polsce jakos przezyl na
          Bebilonie. Ale chyba to prawda ze w smaku (przynajmniej dla mnie jak z lapy
          oblizuje) to nie ma roznicy a i Cows&Gate i Milumil i Farleya strawi. Zmniany
          sie zaczely jak jednego z nich zabraklo u nas w health centre. Aha jak Twoj
          maly sie nie bedzie przyzwyczjal to mozna w health center poprosic zeby Ci
          sprowadzili takie ktore dla dziecka jest odpowiednie (przynajmniej u nas tak
          jest). Jak kupuje mleko wlasnie tam to wychodzi ok funta mniej na opakowaniu. A
          te kartoniki to rzeczywiscie tylko na podroz stosowalam bo drogie.

          Zabawne tez bo w moim zlobku zrelaksowane walijczyki daja popijac maluchom i 8
          miesiecznym krowiego mleka - wlasnie mi sie dzisiaj pytala czy dac mojemu
          takiego mleczka to powiedziam ze ma moje flachy to niech karmi a nie kombinuje.
          Ale to Walia wlasnie smile i za to ich lubie...

          A tak swoja droga to najgorzej Buskowi szlo przestawic sie z maminego na
          sztuczne smile

          serdecznie pozdrawiam

          Belka vel Cymru z Bangor


          • acutecompute Re: Kilka pytan do mam w Anglii 12.09.03, 22:39
            no i jestesmy
            TKmaxx zaliczony , mozna dostac obledu !
            a powiedzcie mi ,moje dziecko ma 3 lata prawie i w Polsce dawalam mu na
            sniadanie nasze Bobovita mleko z kaszka , a tutaj nie moge nic takiego
            znalezc.macie jakies typy ? jutro wybieram sie do boots zobaczyc czy cos tam
            znajde.
            pozdrawiam juz z Brighton
            • izabelski Re: Kilka pytan do mam w Anglii 13.09.03, 00:41
              Obawiam sie, ze trudno cos podobnego znalezc.
              Sa kaszki ryzowe dla niemowlat, ale nie spotkalam sie ze smakowymi.
              Jesli maly nie musi miec slodkiego smaku na sniadanie, to polecam sklepy (lub
              stoiska w supermarketach) ze zdrowa zywnoscia - my kupowalismy jakby taki
              dmuchany ryz, kashi, staralam sie nie dawac Rice Crispies za wczesnie bo maja
              duzo soli. Teraz juz skapitulowalam, bo dzieci sobie nawzajem opowiadaja co
              jedza, ale moje lubia tez owoce i czasami kanapki, wiec jest urozmaicenie.

              powodzenia
              izabelski
              • ewunia_uk Re: Kilka pytan do mam w Anglii 13.09.03, 13:17
                Sa kaszki smakowe "Milupa", nazwy maja typu: "Sunshine breakfast" itp. Boots
                tez chyba robi takie, nawet w wersji organicznej. Ale raczej przeznaczone sa
                dla malutkich dzieci (od 6 mies do roku).
            • mama5plus Re: Kilka pytan do mam w Anglii 13.09.03, 14:28
              Sa kaszki ryzowe o roznych smakach-np cow&gate ma sniadaniowe
              yogurt,orange&banana itp..Wszelkiego rodzaju owsianki z owocami dla dzieci-w
              wersji blyskawicznej,ale te na stoiskach dzieciecych sa naprawde dla maluchow-
              od 4go miesiaca np. Dla starszego tez ujda, ale przy apetycie 3latka(jednak
              nieco wiekszym nich niemowlakawink ) drogo Cie to wyniesie. Op 125g kosztuje ok.
              £2
              Na stoiskach z roznymi sniadaniowymi artykulami beda tez wszelkiego rodzaju
              blyskawiczne owsianki itp. Niby dla dzieci,ale jest w nich sporo cukru i innych
              dodatkowuncertain
              • dorotka_p Re: Kilka pytan do mam w Anglii 13.09.03, 16:49
                Ja nie jestem zachwycona angielskimi kaszkami. Te od 4 miesiaca sa za bardzo
                papkowate jak dla mojego 16 miesieczniaka. Owsianki "pachna" jak zarcie dla
                konia sad No i rzeczywiscie duzo w nich cukru, moj synek lubi geste kaszki i
                takiej owsianki musze dac ze 12 lyzek, zeby wyszla pozadana konsystencja. Na
                szczescie mam niedaleko polski sklep, w ktorym zaopatruje sie w kaszki
                Bobovita. Tylko ostatnio coraz trudniej kupic pszenne.
                Dorotka
              • mama5plus Re: Kilka pytan do mam w Anglii 13.09.03, 22:00
                Cukru? W tych dla maluchow od 4go miesiaca? !!
                Nie, ja mowilam o tych sniadaniowych roznosciach dla starszych juz dzieci.
                Tam rzeczywiscie cukier i inne szachrajstwo. Natomiast majac porownanie z
                bobovita ,uwazam,ze te wszystkie cow&gate`y i inne angielskie sa zdecydowanie
                mniej slodkie niz polskie, a mozna i znalezc takie bez dodatku cukru wiec jest
                wybor pod tym wzgledem.
                No i smakuja nie tylko dzieciom. Ja tez je lubie wink)
                Szczegolnie pierwszy baby ricewink
                Owsianki tez sa pyszne,ale my tych w wersji mikrofalowkowej nie kupujemy.
                Gotuje tradycyjnie platki i dodaje owoce.
                • ewunia_uk Re: Kilka pytan do mam w Anglii 14.09.03, 23:03
                  mama5plus napisała:

                  > Natomiast majac porownanie z
                  > bobovita ,uwazam,ze te wszystkie cow&gate`y i inne angielskie sa
                  zdecydowanie
                  > mniej slodkie niz polskie, a mozna i znalezc takie bez dodatku cukru wiec
                  jest
                  > wybor pod tym wzgledem.

                  Potwierdzam. Ja tez kiedys bedac w Polsce z wizyta probowalam kaszke Bobovita
                  i bylam zaszokowana jakia byla przerazliwie slodka. Sprawdzilam w skladzie:
                  prawie 2 razy tyle cukru co w Cow & Gate.
                  • dorotka_p Re: Kilka pytan do mam w Anglii 15.09.03, 15:04
                    To chyba mowimy o roznych kaszkach , bo na moich Bobovita nie ma informacji
                    zawartosci cukru tylko weglowodany, ktorych jest ok. 60 % , natomiast Cow&Gate
                    od 4 miesiaca potrafi miec i 92 %. Tylko pytanie ile z tego stanowi cukier?
                    Zreszta ...... kazdemu smakuje co innegosmile

                    Dorotka
            • m.freliszka Re: Kilka pytan do mam w Anglii 13.09.03, 19:11
              Milla daj znac na maila!smile
              • acutecompute Re: Kilka pytan do mam w Anglii 14.09.03, 23:03
                kupilam mleko , oat czyli owsianeczke drobniutko zmielona i cadburys czekolade
                i mieszam to wszystko .

                ladna mamy pogode nieprwadaz? jak na wrzesien a nam wysiadla ciepla woda wlasnie
                pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja