Dodaj do ulubionych

wzrost gospodarczy bulby

03.06.08, 03:26
jak tak popatrzec na liczby, GDP bulby to jakies 850 mld zl, GWno
dzisiaj zapodaje ze kredyty indywidualne polakow to okolo 230 mld
zl... biorac pod uwage ze jeszcze 10 lat temu (tak mi sie
przynajmniej wydaje) ogol spoleczenstwa bylo niemal debt-free, to
wychodzi na to ze niemal caly wzrost gospodarczy ostatnich 10 lat
byl tylko wzrostem na papierze (zydy pozyczaja pieniadze na procent,
ktore bulbony przeznaczaja na konsumpcje), wzrost nie wypracowany
ale wytrzasniety z chvja za pozyczone pieniadze.
Obserwuj wątek
    • polonus5 Re: wzrost gospodarczy bulby 03.06.08, 03:45
      Polacy najwięcej pożyczają na konsumpcję. W najbliższych latach
      będziemy zadłużać się bardziej, ale wzrośnie udział kredytów
      mieszkaniowych - czytamy w "Rzeczpospolitej". Polacy toną w
      długach !! Na koniec III kwartału 2007 zadłużenie Polaków wobec
      banków wyniosło 240 mld zł.
      www.projekt-x.pl/ciekawostki.jsp

      To jest dźwignia polskiego boomu. Ciekawe tylko jakie artykuły będą
      się pojawiać gdy komornicy zaczną te "dobra" wynosić ludziom z
      domów???- sprzęt AGD i RTV i to tylko taki zamiennik. W sumie co
      ludzie mają robić z gotówką w czasach gdy inflacja im ją
      zjada? ... "inwestować" (czytaj hazard) na "giełdzie" (czytaj
      gniazdo spekuły), lokaty?, trzymanie w skarpecie? Trzeba ją
      wydać. Kwota jest na tyle wysoka żeby sobie kupić jakiegoś LCD czy
      pralkę ...ale już nie mieszkanie czy dom. Ludzie wydaja swoje
      oszczędności na gadżety bo ich nie stać na prawdziwe dobra. Te
      gadżety za 2 lata nie będą już nic warte bo technologia się zmienia
      a i proces starzenia tez postępuje. Tak na prawdę wzrost wydatków na
      RTV i AGD w momencie gdy rosną zobowiązania
      kredytowe i to kredytów konsumpcyjnych, powinno być wielkim
      czerwonym sygnałem ostrzegawczym dla państwa, że społeczeństwo
      wpadło w konsumpcjonizm a do tego się zubaża na kredyt. To nie jest
      nic z czego trzeba się cieszyć.
      • corgan1 komornicy interesuje kasa a nie lodówka 03.06.08, 23:07
        > Ciekawe tylko jakie artykuły będą się pojawiać gdy komornicy
        > zaczną te "dobra" wynosić ludziom z domów??? - sprzęt AGD i RTV i
        > to tylko taki zamiennik

        Polonus! komornicy są zainteresowani żywa czystą gotówką, kasa misiu
        kasa jak się to mówi... Nie interesują ich sterty emeptrójek,
        lodówek, aparatów ceyfrowych, odkurzaczy, telewizorów itp. bzedtów,
        no bo nie zamienią ich łatwo na gotówkę.

        > społeczeństwo wpadło w konsumpcjonizm

        Moja lodówka jest stara i ma 15 lat, kuchenka którą użytkuje matka
        ma 20 lat, pralka (jeszcze Polar) ma tyle samo. jaki q.r.v.a
        konsumpcjonizm jak muszę to wszystko wymienić bo się supie i moja
        matka wkrótce nie będzie na czym gotować i czym prać? to kosztuje
        teraz grosze - za 1000 zł w miarę dobra kuchenkę i 1300zł za pralke
        powinno wystarczyć. Nawet na normalne żelazko (200zł) też starczy. I
        co to jest dziś 2500zł?
        • corgan1 komorników interesuje kasa a nie lodówka 03.06.08, 23:08
          sory, tak jest poprawnie.
        • polonus5 corgan1 - co to jest dziś 2500zł? 04.06.08, 01:21
          corgan1 napisał:

          to kosztuje teraz grosze - za 1000 zł w miarę dobra kuchenkę i
          1300zł za pralke powinno wystarczyć. I co to jest dziś 2500zł?
          =====================================================================

          Lodówka jednodrzwiowa ARG 590, Whirlpool - 1 899 PLN

          Lodówka dwudrzwiowa ART 471, Whirlpool - 1 999,- PLN

          Kuchenka gazowa Classic G6G4.43S2ZpDM, Amica - 1 499,- PLN


          Ponad 35 proc. Polaków mówi, że nie stać ich na posiłek zawierający
          mięso, drób albo ryby przynajmniej co drugi dzień - wynika z
          opublikowanego w czwartek raportu Komisji Europejskiej o sytuacji
          społecznej w UE.

          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33206,5237403.html

          To jeden z najgorszych wskaźników w UE. Gorsza sytuacja panuje tylko
          w Słowacji (41 proc.) i na Łotwie (37 proc.). Ogólnie odsetek osób,
          których nie stać na posiłek mięsny przynajmniej raz na dwa dni, jest
          znacznie wyższy w nowych niż w starych krajach członkowskich.
    • soup.nazi Re: wzrost gospodarczy bulby 03.06.08, 06:59
      A ty myslales, ze to sie z czego wzielo? Z eksportu dragow? Karte
      kredytowa wynalazlo spoleczenstwo i govienment (przeciez takie
      obligacje to nic innego jak wyrosnieta karta kredytowa, hehehe). No
      i bezgraniczna wiara w glupkowate twierdzenie, ze aby gospodarka
      rosla to "piniondz musi kronzyc", a jakas tam produkcje czegokolwiek
      niech hooy szczeli, po co ona komu, po co sie uczyc? Insza
      inszosc,ze w ostatnich latach taka wiara zyskala sobie
      niebezpiecznie wielu zwolennikow i w Stanach. Ale tam jeszcze jednak
      duzo produkuja, pewnie z rozpedu, ostatnio nawet bulbiasci beda
      stawiac fabrykie swieczek choinkowych gdzies w Usiech.

      A tu wlasnie bulbiasci odkrywaja, ze "mocna" zlotowa, to nie taki
      znowu cymes... Nie dosc, ze nikt jej nie ma, to jeszcze inastranni
      olewaja, bezczelnosc

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33205,5271547,Mniej_osob_odwiedza_Polske.html

      Jak kraj, ktory jest smiertelnie szary, nudny i pryszczaty moze
      oczekwiwac, ze forejnery beda jeszcze srac kasa za te "atrakcje"? A
      to Bulba wlasnie!
      • 1anetta1 dla przypomnienia 03.06.08, 12:55
        ze wynalazek jest dzis powszechny www.brillig.com/debt_clock/
      • mrouzo BTW "eksport drągów" 03.06.08, 13:58
        www.manageria.pl/manageria/1,85811,5257025,Najlepsze_na_swiecie_jachty_powstaja_w_Polsce.html
        • jot-23 Re: BTW "eksport drągów" 03.06.08, 14:10
          tytul jest mylacy, nie chodzi o "jachty" tylko DUZE jachty-
          katamarany... czyli produkt bardzo niszowy, co zreszta widac po
          liczbach? ile ich buduja? pare-parenascie rocznie? nic nie ujmujac
          francuzowi , ktory przywiozl know-how i pieniadze, ta sztoczenka nie
          ma wiele wspolnego z "najlepszymi jachtami na swiecie"
          • mrouzo Re: BTW "eksport drągów" 03.06.08, 14:59
            Przecież to tylko jedna i to mniejsza z polskich stoczni jachtowych.
            Widać nie stać cię nawet na kajak dmuchany, to i pojęcia nie masz ilu bogatych
            ludzi na świecie pływa polskimi łajbami.


            www.yacht.pl/pl_index.html
            www.yachtconsult.com.pl/
            www.tes-yacht.pl/
            www.stenga.com.pl/
            www.slepsk.com.pl/
            www.skrzat-design.pl/
            www.skipper-yacht.com.pl/
            www.sailservice.pl/
            www.galeon.pl/
            www.delphiayachts.com.pl/
            www.balt-yacht.com.pl/
            www.abakus-europe.com.pl/
            www.aarminski.com.pl
            • jot-23 Re: BTW "eksport drągów" 03.06.08, 15:07
              heheh...swietne linki posmialem sie troche... "srobki ze stali
              nierdzewnej", "producent zagli" i "konsultant"
            • ontarian Re: BTW "eksport drągów" 03.06.08, 15:23
              mrouzo napisał:

              > Widać nie stać cię nawet na kajak dmuchany,
              ciesz sie, ze cie na dmuchanom babe stac
              • yapo2 Re: BTW "eksport drągów" 03.06.08, 16:46
                glodnemu chleb na mysli wink
    • anty-moron Re: wzrost gospodarczy bulby 03.06.08, 14:17
      A co ma wspolnego roczny GDP kraju z akumulowanym od lat 10-ciu
      zadluzeniem indywidualnym ?
      • jot-23 Re: wzrost gospodarczy bulby 03.06.08, 14:30
        dla mnie wydaje sie to dosc proste

        wzrost gospodarczy mierzy sie wzrostem GDP, powiedzmy "wzrost 5%"
        oznacza wzrost GDP z 850mld w 2007 do 890 mld w 2008. Jezeli w tym
        samym okresie zadluzenie prywatne wzroslo o 30 mld zlotych, to
        znaczy to mniej wiecej tyle ze banki wpompowaly w polska gospodarke,
        za pomoca indywidualnych kredytobiorcow wlasnie taka sume. z 40
        miliardow wzrostu GDP, 30, czyli 75% pochodzi z NIESPLACONYCH
        kredytow i nie jest sensu stricto wzrostem polskiej gospodarki tylko
        inwestycja bankowej miedzynarodowki.

        przy poziomie 230 miliardow, czyli ponad 6000 na kazdego obywatela,
        zdolnosc kredytowa polakow ulegnie saturacji... co zreszta widac juz
        teraz , banki niby to "zaostrzaja" przepisy, a tak naprawde nie maja
        juz komu pozyczac. jedyne co pozostanie w tym momencie to oddawac,
        przez nastepne 30 lat, raty bankom. a raczej oddawac wszystkie te
        piekne klinkiery..i znow beda "wasze ulice , nasze kamienice" czyli
        w koncu zapanuje rownowaga z ktorej bulba zostala wytracona 60 lat
        temu.
        • anty-moron Re: wzrost gospodarczy bulby 03.06.08, 15:41
          Przy tych zalozeniach to sie w zasadzie zgadza, nie czepiajac sie o
          arytmetyczne drobiazgi.
    • waldek.usa Re: wzrost gospodarczy bulby na glowe 03.06.08, 14:42
      dzieki eksportowi 2m glow poszedl w gore. To jest oczywiste. Zas dlugi kredytowe
      owych 2m glow sa wciaz aktualne.
    • pan.redaktor.naczelny Cierpliwosci. 03.06.08, 16:42
      Przyszlosc bedzie wspaniala po przyjeciu wzystkich panstw do naszego sojuszu.US
      zostawimy poza, aby demokracji stalo sie zadosc.
    • _czosnek_ Znowu ci migdal lata! 03.06.08, 19:15
      Strzel sobie w ten durny cymbal ty cieciu!
    • corgan1 Re: wzrost gospodarczy bulby 03.06.08, 23:00
      > kredyty indywidualne polakow to okolo 230 mld zl...

      Jeśli założyć że w Bulbie mieszka 36 mln osób tzn. 38 mln - 2 mln
      spierdzieliło i nie wzięło kredytu w PL to na 1 człowieka od
      poczęcia do trumny przypada jakieś 6,5 tys zł czyli niecałe 2tys.
      euro.

      Dużo? mało? sam oceń

      Druga sprawa - jak ktoś bierze 200tys. zł kredytu na mieszkanie to
      nie po to, żeby spłacić je w ciągu roku tylko najczęściej rozłożone
      jest to na 20-30 lat. 200tys. podziel na 20 lat co daje 10tys. długu
      rocznie. I tylko tę częśc kredytu wlicz do puli 850mld bulbońskiego
      PKB.

      Może moje tłumaczenie jest infantylne ale staram się dostosować do
      Twojego poziomu.

      pazdrawliaju tiebia tawariść
      • jot-23 schodzimy do infntylnego poziolu 03.06.08, 23:07
        widzicie corgan, na koncu waszego referatu zrobiliscie blad, ktory
        pokazuje ze nie kumacie za wiele:

        nie ma jakiegokolwiek znaczenia na ile lat jest kredyt przyznany i
        jak szybko chce sie go splacic.

        Bulbon zaciage kredyt 200tys zl, na 50 lat, a moze i 70, chgw...nie
        wazne. Wazne ze ten kredyt caly kredyt dostanie w roku 2008 i go w
        roku 2008 calkowicie wyda. rozumicie tow? wyda go w tym roku,
        powiekszajac o 200 tys zl bulbonski PKB i powieksza "wzrost
        gospodarczy"
        • corgan1 ok, przyznaję Ci rację 04.06.08, 00:22
          Masz rację. jak kto wziął kredyt to wszystko wydał w 1 chwili. Tak
          to jest z kredytami. Raz się wydaje, potem latami trzeba spłacać.

          W sumie to nic się nie dorabiamy skoro cały wzrost wziął się ze
          pożyczek i kredytów na sprzęt AGD. No i mieszkań. Rozumiem, że
          powinniśmy kupowac mieszkanie za gotówkę, za zaoszczędzone przez 30-
          40 lat pieniądze. tak zresztą jak to powszechnie robi się na
          świecie, prawda?

          Powiedz mi tylko - z czego wziął wzrost PKB takiej Hameryki,
          Irlandii, Hiszpanii albo UK? Rozumiem, że tam za lwią część wzrostu
          odpowiada wzrost rynku nieruchomości. To było proste - ludzie nie
          mieli swoich chałup i nagle postanowili gdzieś mieszkać. W związku z
          tym tamtejsze ludziska uruchomili swoje zaskórniaki czy co tam
          trzymali w skarpetach i postanowili wybudować domy i mieszkania, co
          nie? tak to wyglądało?

          W takim razie czym się różni bulboński wzrost PKB od takiego
          hamerykańskiego albo hiszpańskiego? smile
          • jot-23 Re: ok, przyznaję Ci rację 04.06.08, 00:43
            jestem jak najdalszy od takich sugestii smile (kupowanie za
            zaoszczedzona gotowke, bo wiemy ze to nie jest realistyczne, sam
            mam, co prawda krotkoterminowy, 10-lat, mortgage...)

            co chce powiedziec to ze to co wyglada na powierzchi bardzo
            efektownie (wieloletni wysoki wzrost gospodarczy), po pogrzebaniu
            troche zaczyna wygladac troche bladziej, co powinno troche mitygowac
            oczekiwania polakow, oraz ukazac jakas mniej lub bardziej
            prawdopodobna wersje przyszlosci. pisales i ja pisalem, o tych
            6000zl na leb... czy to malo czy duzo... od tego w sumie duzo
            zalezy. household debt w stanach to ok $40,000 na leb wiec ok 14-
            krotnie wiecej. ale jest duzo zmiennych ktore zmieniaja znaczenie
            tych liczb. chociazby wartosc "majatku" amerykanow (oszczednosci,
            domy, akcje itd) ktora jest 5 razy wieksza od zadlozenia...

            mozna o tym podyskutowac...hehe watpie zeby taka nowatorska idea
            przeszla na forum, co prawda...
            • nad_oceanem Rzut kasy na rynek... 04.06.08, 01:06
              Obnizenie stop procentowych kredytow i zwiekszenie ich dostepnosci to zmasowana,
              globalna akcja ostatnich paru lat.
              Ten sam mechanizm ktory jest odpowiedzialny za "ekonomiczny przyrost" i
              kosmiczne ceny nieruchomosci w Bulbie jest odpowiedzialny za "sukces"
              kanadyjskich prowincji BC i AB i porazke rynku nieruchomosci w USA.
              Wynik jest ten sam; powszechny wzrost cen nieruchomosci do poziomu abstrakcji,
              tak dla bulbiakow jak i kanadoli.
              O USiA-kach nie ma co wspominac, tam poszlo zupelnie bez trzymanki i jakie sa
              efekty kazdy widzi.

        • pete41-st Re: schodzimy do infntylnego poziolu 04.06.08, 00:29
          jot-23 napisał:

          Wazne ze ten kredyt caly kredyt dostanie w roku 2008 i go w
          > roku 2008 calkowicie wyda. rozumicie tow? wyda go w tym roku,
          > powiekszajac o 200 tys zl bulbonski PKB i powieksza "wzrost
          > gospodarczy"


          Masz racje ale nie potrzebnie troche namieszales w pierwszym poscie
          z rocznym GDP i tym calkowitym zadluzeniem nagromadzonym w 10 lat.
          Gdybys porownywal tylko przyrosty obu za rok 2007 to obraz by byl
          jasny ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka