Dodaj do ulubionych

Luz po polsku-litosc bierze

26.09.03, 21:21
Smiac sie czy plakac? Sex & the city wersja krajowa ?

"30-latki w wielkim mieście
Seksowne, niezależne. Częściej single niż narzeczone. Instynkt macierzyński? -
Wymysł kultury zdominowanej przez facetów - mówią.
Marzą o wielkiej miłości, ale nie za wszelką cenę.

- Jesteśmy mniej poukładane od naszych matek - mówi Magda Polańska, 29-letnia
szefowa firmy fotograficznej. - One w naszym wieku miały mężów, dzieci. A my
mamy nienasycony apetyt na życie! Chcemy poznać świat, bawić się, spełniać
się w pracy. Rodzinę założymy około czterdziestki! Magda dorobiła pięć par
kluczy do swojej kawalerki. Dla przyjaciółek. W każdej chwili mogą wejść do
jej nowoczesnego, urządzonego w bieli i czerwieni mieszkania. - Babska
przyjaźń jest najważniejsza - mówi.



ALICJA (29 lat)
Foto | Rafał Witczak

MAGDA (29 lat)
Foto | Tomasz Zieliński

ALDONA (30 lat)
Foto | Rafał Witczak
ANKA. 30-LETNIA SZCZUPŁA BRUNETKA. Przez 6 lat w stałym związku, teraz
singel. Pracuje w kancelarii adwokackiej. Świetnie zarabia. Pracę zaczęła
podczas studiów. Opłacało się. Wystartowała z tytułem mgr i 3-letnim
doświadczeniem. Jest jedyną kobietą w firmie. Koledzy z pracy mówią o
niej "hardcorówa" (hard core - ostry gatunek muzyczny). Jest bezczelna. Bywa
wulgarna. Uważa to za atut. Wspomina, jak po nieudanej transakcji
rzuciła "mięsem". Kolega zwrócił jej uwagę: "Kobiecie nie wypada". Anka
wypaliła: - Masz niższą pozycję w firmie i śmiesz mi zwracać uwagę tylko
dlatego, że jestem kobietą?!
Uważa, że panowie nie przywykli do kobiet-partnerów.

- To też nasza wina. Udajemy słodkie idiotki, bo tak nam wygodnie. Moje
koleżanki podczas wypadu na miasto jarają blanty (skręty z marihuany),
bluzgają i rozmawiają o długości fiutów, a przy panach buzia w ciup - mówi
poirytowana.

- Są kobiety, które nie chcą mieć dzieci. Chyba do takich należę. Instynkt
macierzyński nie istnieje. Miłości uczysz się. Nie dostajesz jej w genach -
mówi.

Anka od kilku lat pisze dziennik. Jak Bridget Jones - co kupiła, ile fajek
wypaliła, gdzie się bawiła...

- Dobrze, że jestem taka skrupulatna, inaczej nigdy w życiu nie pamiętałabym
z kim spałam - uśmiecha się.

Jest typem łowcy. To ona wybiera. Kiedyś po wspólnej nocy usłyszała: "Było
cudownie, jak na jednorazowy numer". - Kolesiom wydaje się, że jak nie
powiedzą "spadaj, mała", to zaraz się w nim zakochasz i będziesz dopasowywać
jego nazwisko do swojego imienia - kręci głową.

Kochankowie z ostatniego kwartału? Trzech. Jeden w miesiącu.

ALICJA. W PRZYSZŁYM ROKU KOŃCZY TRZYDZIESTKĘ. Specjalistka od marketingu. Jak
większość jej koleżanek nie ma męża ani dzieci. Rodzina jest zaniepokojona.
Kiedy jej 22-letnia siostra wyszła za mąż i urodziła dziecko, dziadek
postanowił znaleźć męża dla Ali.

- To był łysy pan po 40. Nikogo nie obchodziło, że jesteśmy z różnych bajek.
Ważne, że stabilny: praca, mieszkanie, kasa. Dziadek powiedział: "Alusia, ja
tak się boję, żebyś sama na starość nie została"... - wspomina.

W kilka miesięcy później poznała przystojnego Irlandczyka. Mieszkają ze sobą
od roku. Warto było czekać. Alicja zalicza go do kategorii "mężowie". Graham
pierze, gotuje, sprząta. Do głowy mu nie przychodzi, żeby zwalić domowe
obowiązki na kobietę. W końcu jest cudzoziemcem.

- Matki Polki źle wychowują chłopców. Wyręczają ich i cierpią. Taki koleś
nauczony jest, że kobieta koło niego skacze. Mój Irlandczyk jest
przeciwieństwem Polaka - chwali się Ala.

Zamieszkali ze sobą po miesiącu.

- To już nie te czasy, że trzeba odczekać 20 randek, żeby iść z kimś do
łóżka. Znam takich, którzy czekali na "właściwy" etap związku i co? Potrafią
ze sobą cudownie spędzić wieczór, ale zacięli się na etapie łóżka - mówi.

Jest przekonana: jeśli seks nie wychodzi, to związek nie przetrwa. Nie
zastanawiała się, co kobiecie wypada, a co nie. Zadzwonić do faceta
pierwszej? Dlaczego nie?

Alicja: - Jeśli facet jest zażenowany, że to ty wykonałaś pierwszy krok, to
coś o nim mówi. Jeśli nie daje ci równych praw, nigdy nie będzie partnerem.

REŻYSER TEATRALNY, ALDONA FIGURA, pamięta taką scenę: mama przyjeżdża do
niej, do Krakowa. Aldona ma na głowie sesję egzaminacyjną, w domu straszny
bałagan. Mama załamuje ręce: - Boże, jaki facet to wytrzyma?

- Kiedy pracuję, wszystko schodzi na drugi plan. Czasem sama zastanawiam się,
jaki facet zaakceptuje, że teatr jest dla mnie najważniejszy? - mówi Aldona.
Trzydziestolatka, na koncie m. in. kontrowersyjna sztuka "Monologi waginy",
eurodramat "Cicho", najnowsze przedstawienie "Tylko ta pchła". Na "Monologi
waginy" w jej reżyserii przychodzą tabuny kobiet. Dostaje listy, w których
panie dziękują jej za pomoc w odkryciu swojej kobiecości.

- Teatr wyznacza rytm mojego życia: dwa, trzy miesiące intensywnych zajęć.
Potem miesiąc luzu i powrót do kołowrotu prób - opowiada Aldona. - Krążę
między teatrami we Wrocławiu, Warszawie, Gdańsku. Mieszkam w wynajętych
pokojach, żyję w ciągłym pędzie, stresie.

Aldona zapewnia, że kiedyś założy rodzinę. Ale po kolei: najpierw sukces w
pracy, potem miłość i dziecko. Związek oczywiście partnerski.

- Mój zawód budzi u niektórych mężczyzn zakłopotanie - dziwi się.

Tymczasem uczy się odpoczywać. Spotyka się z koleżankami, wspólnie oglądają
filmy. Rozmawiają o miłości, facetach, pracy. Taki "Seks w wielkim mieście"
po polsku.

- Nie jesteśmy tak swobodne jak nasze amerykańskie rówieśnice - zastrzega
Aldona. - W naszym wyzwoleniu czai się schizofrenia: z jednej strony
wierzymy, że im prędzej stracimy cnotę, tym lepiej. Z drugiej zaś jesteśmy
religijnymi dziewczynkami, którym tłucze się po głowie, że seks tylko po
ślubie.

MAGDA POLAŃSKA, SZEFOWA AGENCJI FOTOGRAFICZNEJ, 29 LAT, na stanowisku
kierowniczym od pięciu. Świetnie zna francuski - przez dwa lata niańczyła
dzieci w Cannes, pracowała w L'Oreal. No i miała narzeczonego Francuza.

- Chcesz się nauczyć języka - zwiąż się z obcokrajowcem - mówi z uśmiechem. -
Teraz chętnie zamieszkałabym z Anglikiem. Przydałoby się podszlifować język.

Przyjaciółki Magdy też związały się z cudzoziemcami. Jedna mieszka w Pradze z
przyjacielem, Szkotem, druga tęskni za ukochanym Wenezuelczykiem. Uważają, że
obcokrajowcy są ciekawsi od Polaków: męscy, szarmanccy.

- Często jeżdżę do przyjaciół w Pradze, Londynie, albo Paryżu - mówi Magda. -
W międzynarodowym towarzystwie świetnie się bawię.

Magda lubi się bawić. Szaleństwa w klubach odprężają po całym tygodniu pracy.

- Nigdy nie kończę sobotniego wypadu w łóżku - zastrzega. - Mam zasady.

Wylicza: omija toksycznych, czyli żonatych facetów, ma szacunek do własnego
ciała, nie udaje żelaznej dziewicy, po prostu szuka miłości. Od dwu lat jest
sama. Przyjaciółki mówią: Mogłabyś mieć każdego! Co z tego, skoro nie każdy
jest tym wymarzonym.

- Spontaniczny, z pomysłem na życie, ciekawymi zainteresowaniami - opisuje
swój ideał.

Ideał nijak się ma do rzeczywistości. Facet zaczyna rozmowę: "Masz ładne
oczy, super wyglądasz". Na Magdę to działa jak płachta na byka. Znajomy
pyta: "Co porabiasz"? Magda: "Skończyłam się uczyć, a teraz będzie seks w
wielkim mieście". Znajomy milknie zażenowany.

- Myślał, że za chwilę zacznę się kochać - ubolewa Magda. - Co ci faceci,
nawet telewizji nie oglądają?!

Dziewczynki wydoroślały

- Stały partner to coś zbędnego - tak mówiły nastolatki, bohaterki pani
studiów nad młodzieżą lat 90. Tamte dziewczynki są dziś kobietami. I nadal
cenią niezależność.

- Byłam zdziwiona wynikami tamtych badań. 30 proc. dziewczyn, które
wypełniały przygotowane przeze mnie ankiety, nie chciało zakładać rodziny.
Stały partner był dla nich ciężarem, a za największą życiową klęskę uważały
zawarcie małżeństwa ze względu na niechcianą ciążę. Chłopcy byli bardziej
rodzinni, myśleli o stałym związku. Dziewczyny, w odróżnieniu od nich,
chciały być oryginalne, niepodobne do nikogo. Na
Obserwuj wątek
    • soup_nazi Naiwne pindusie, hehehe 26.09.03, 22:03
      Biedaczki, nowobogackie obyczajowo, nie wiedza jeszcze, ze zycie jest jak karta
      kredytowa, waluta jest czas. Nie mozna wydawac/brac na kredyt bez koncza.
      Przyjdzie czas zaplaty/credit limit i potem juz tylko splaty i to nie bedzie
      minimum payment, hehehe, i oprocentowanie wysokie. Sprawa zreszta dotyczy
      zreszta nie tylko PL i nie tylko kobiet. Nie da sie tak ladnie wszystkiego
      poukladac w kolejnosci - zycie jest na to za krotkie. Dlatego jest takim
      kolowrotkiem - o wszystko trzeba walczyc naraz - o kariere, pieniadze, milosc,
      rodzine. Zawsze trzeba wybierac i zawsze jest jakis trade off. Ale te
      bunczuczne kurczaczki jeszcze tego nie wiedza, hehehe. Wydaje im sie, ze moga
      zjesc ciastko i miec je tez.
      • Gość: ArekAolek Re: Naiwne pindusie, hehehe IP: *.proxy.aol.com 26.09.03, 22:11
        >Ale te
        bunczuczne kurczaczki jeszcze tego nie wiedza, hehehe. Wydaje im sie, ze moga
        zjesc ciastko i miec je tez.

        Naiwne kurczaczki po 30 lat ?
        Toz to juz zalatuje trupem, taka 30 - ka.
        Fajny jest ten kult kurestwa- taka wymuszona swoboda, wzorowana na zachodnich
        soaps. Jedna sie skurwila 3 razy, druga 11.
        A redaktorek skrupulatnie wyliczyl srednia na miesiac, hu, ho !!!
        Czy mamy podziwac fakt, ze maja czas na prace i kurwienie sie? Chyba tak.
        • szakal25 Re: Naiwne pindusie, hehehe 26.09.03, 22:21
          oczywiscie ze to wszystko wzorowane jest na sile na zachodnich stylach i
          modzie ktora juz przemija ,ale jak zwykle do Polski wszystko dociera z
          opoznieniem. Te pdstarzale pannice kryguja sie sie na niezalezne ,efekt
          bedzie taki ze skoncza jako zdziwaczale "ciotki" trzydziestoletnie i wiecej
          letnie ktore w koncowej fazie czepiac sie beda byle jakiego faceta nawet
          takiego juz po 6 -ciu rozwodach byle zlapac meskie spodnie. A co
          najciekawsze moda na zagraniczniakow nadal nie mija,dalej lepszy byle
          smierdziel ale wazne ze z zagranicy,i zeby mozna bylo w towarzystwie im
          podobnych zaszpanowac jakims arabem,turkiem,lub innym burkiem,bo polski
          chlop to zadna atrakcja w mniemaniu tych zboczonych feministek.
          • Gość: edytamarek Re: Naiwne pindusie, hehehe IP: 202.72.169.* 30.09.03, 12:38
            szakal25 napisał:

            > oczywiscie ze to wszystko wzorowane jest na sile na zachodnich stylach i
            > modzie ktora juz przemija ,ale jak zwykle do Polski wszystko dociera z
            > opoznieniem. Te pdstarzale pannice kryguja sie sie na
            niezalezne ,efekt
            > bedzie taki ze skoncza jako zdziwaczale "ciotki" trzydziestoletnie i
            wiecej
            >
            > letnie ktore w koncowej fazie czepiac sie beda byle jakiego faceta
            nawet
            > takiego juz po 6 -ciu rozwodach byle zlapac meskie spodnie. A co
            > najciekawsze moda na zagraniczniakow nadal nie mija,dalej lepszy byle
            > smierdziel ale wazne ze z zagranicy,i zeby mozna bylo w towarzystwie im
            > podobnych zaszpanowac jakims arabem,turkiem,lub innym burkiem,bo polski
            > chlop to zadna atrakcja w mniemaniu tych zboczonych feministek.


            Obrazasz feministki.
        • soup_nazi Re: Naiwne pindusie, hehehe 26.09.03, 22:25
          Gość portalu: ArekAolek napisał(a):

          > >Ale te
          > bunczuczne kurczaczki jeszcze tego nie wiedza, hehehe. Wydaje im sie, ze moga
          > zjesc ciastko i miec je tez.
          >
          > Naiwne kurczaczki po 30 lat ?
          > Toz to juz zalatuje trupem, taka 30 - ka.
          > Fajny jest ten kult kurestwa- taka wymuszona swoboda, wzorowana na zachodnich
          > soaps. Jedna sie skurwila 3 razy, druga 11.
          > A redaktorek skrupulatnie wyliczyl srednia na miesiac, hu, ho !!!
          > Czy mamy podziwac fakt, ze maja czas na prace i kurwienie sie? Chyba tak.

          E, na mnie to nie robi wrazenia. Kiedys jedna pani, kolo 30, w Lublinie,
          powiedziala mi:

          "Chlopcze, mialam wiecej chujow w pysku niz ty papierosow"

          A ja bylem wtedy chain smoker, ehehehe
        • gadupa Re: Naiwne pindusie, hehehe 26.09.03, 22:36
          Zdadzam siem z przedmufca!
    • Gość: s;pit Re: Luz ??? ,... Loosers !!!!!!!!!!!!!!!! n/t IP: *.nas25.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 26.09.03, 22:47
    • Gość: Andrew Re: Luz po polsku-litosc bierze IP: *.home.cgocable.net 27.09.03, 05:39
      Myslalem ze zelazna kurtuna opadla a tu okazuje sie ze to co na zachodzie juz
      dawno odeszlo w niebyt nad Wisla swieci triumfy , ale co sie dziwic dostep do
      swiatowej marki perfum nie zmieni tak szybko zapachu slomy wystajacej z butow.
      • backpacker Re: Luz po polsku-litosc bierze 27.09.03, 05:45
        I pewnie z tego odejscia serial Sex and the city jest tak bardzo popularny...
        • Gość: Kan_z_oz Re: Okaze sie po czasie IP: *.mega.tmns.net.au 27.09.03, 10:50
          czy wybory dokonane przez te kobiety byly sluszne. Zwykle nalezy poczekac do
          40tki. To jest ta magiczna cyfra nie tyklo dla Panow, Pan rowniez. Nie mam
          intencji by krytykowac lub oceniac. Wsrod nich moze by kilka, ktore naprawde
          beda szczesciwe z dokonanych wyborow. Chcialabym uslyszec co maja te panie do
          powiedzenia za 10-15 lat.
          Kolejnosc jest i byla zawsze jedna: Rodzina, sprawy osobiste i cala reszta
          pozniej. Jesli ktos jeszcze tego nie odkryl to oznacze, ze jeszcze nie dorosl.
          Wlasnie swietowalismy wczoraj 16 rocznice malzenstwa, mnostwo pracy ale warto.
          Pozdrawiam z Sydney.
          • gadupa Co maja do powiedzenia? 27.09.03, 11:31
            Niektore budza sie w wieku okolo 50ki i matuja sobie dziecko. Ubieraja wtedy
            bardzo alternatywnie, wogole sa bardzo madre i wiedza wszystko, ot taka druga
            mlodosc, takie prawie laski.
    • Gość: pola Re: polonia - litość bierze IP: *.matrixx.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.03, 12:09
      wasze myślenie (?) jest wyłącznie czarno-białe: każda kobieta chce mieć
      rodzinę, dziecko lub dzieci, a jeśli nawet wydaje się jej, że nie chce, to sama
      się przekona za jakiś czas jak bardzo się myliła
      typowo polskie myślenie
      nie każdy człowiek potrzebuje do szczęścia rodziny, a jeśli chce ją mieć, to
      niech zakłada ją kiedy zechce i tyle
      typowo polskie jest ocenianie ludzi, którzy nie żyją jak wy, którzy mają inne
      priorytety
      w waszych pcimiach dolnych każdy wiedział wszystko o sąsiadach i dawał sobie
      prawo do krytykowania i oceniania innych

      założę się, że gdyby jedna z dziewczyn, która była w związku 6 lat wyszłaby za
      swojego chłopaka np. po roku, a po pięciu się rozwiodła, a jeszcze jakby
      została sama z dzieckiem, oceniona zostałaby przez was jako ta, która wie co w
      życiu ważne, a której po prostu nie wyszło

      ludzie dajcie innym pożyć, zajmijcie się własnym życiem, krytykujecie
      wszystkich, któzy żyją inaczej niż wy
      • Gość: pola Re: polonia - litość bierze IP: *.matrixx.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.03, 12:10
        i wiem, że którzy pisze się przez RZ
        • Gość: Erolek Droga Polu, IP: *.proxy.aol.com 27.09.03, 15:21
          Mysle, ze zanim zaczniesz zazdrosnie pouczac Polonie na tematy zyciowe,
          powinnas oddac sie lektorze postu swej polskiej kolezanki. jest to post na
          temat tego samego art. zamiszczony przez POLKE Z POLSKI na innym forum. Czytaj
          uwaznie:
          Jestem zakłopotana
          Autor: kaska75
          Data: 27.09.2003 04:03 + odpowiedz na list

          --------------------------------------------------------------------------------
          Temat bardzo mnie interesuje, ale nie wiem co napisać. Nie moge napisać, ze sa
          niemądre i nie wiedzą jeszcze czym to się kończy - bo sama taka byłam, nie mogę
          się śmiać - bo musiałabym śmiac się z siebie. Miałam wszystkie warunki -
          świetną prace, samodzielność finansowa, własne eleganckie mieszkanie, nie mniej
          luksusowy samochod, doskonałe warunki fizyczne, silną - jak mi się wydawało -
          osobowość. Skonczyło się totalną pustką, osamotnieniem mimo wielu zdawałoby się
          świetnych znajomych, początkami choroby alkoholowej i poczuciem braku sensu
          czegokolwiek. Niemal dosłownie jednej samotnej nocy, przeżyłam wstrząs
          psychiczny, gdy zdałam sobie sprawę z tego, ku czemu prowadzę swoje życie.
          Musiałam włożyć wiele wysiłku w pracę nad sobą, aby przewartościować swoj
          system wartości i spojrzenie na świat. Nie wiem zresztą czy dałabym sobie z tym
          wszystkim sama radę, gdyby nie pewna wspaniała kobieta, której dzisiaj nie moge
          nawet za to podziękować.
          • star15 Re: Droga Polu, 27.09.03, 16:05

            Dodam do Erolka: droga Polu,kolorowe tygodniki,bzdurne filmy i serie
            i tradycyjna polska sklonnosc do bezkrytycznego nasladowania oraz tzw
            "przeginania paly" jest wzruszajacym przykladem na zasciankowosc.poniewaz
            Erolek zalatwil elegancko sprawe samotnej nocy,ja tylko dodam,ze ulubiona zabawa
            Polakow a wszczegolnosci tzw,krajowcow jest udawanie kogos!.Do granic
            smiesznosci udajemy:szczesliwych,pelnych sukcesu,swobodnych i
            liberalnych,bogatych ,uczciwych itp itd. mozna by tak bez konca.A tak miedzy
            nami:daj sobie spokoj z Polonia co?
            • Gość: Pupqa Re: Droga Polu, IP: *.proxy.aol.com 27.09.03, 16:36
              Autor artykulu (?) zapewne podziewal sie, ze cytalnik dostrzeze zarysowana tu
              postac wyemancypowanej polskiej profesjonalistki z wielkiego miasta. na luziku,
              akohol- tak, faceci-tak, narkotyki-tak, czasami.
              Co ja zas dostrzegam tutaj: portret starzejacej sie polkurwii,ktora przez
              przypadek jeszcze ma prace. Poniewaz ma swiadomosc, ze gdyby ja utracila, to
              jej wiednace wdzieki nie przydadza sie w szukaniu nowej- prowadzi taki lekko
              rozwiazly tryb zycia, pozwalajacy czasami o tym zapomniec......
              Wypady za granice nie sa wypadadami na balety, tylko raczej w momencie
              wchodzenia polski do Unii- rozgladaniem sie tam za zawodowymi perspektywami na
              wypadek, gdy Polska ostatecznie "siadzie". Podobnie z
              zagraniczymi "chlopakami", ale tu tez dochodzi leczenie zlozonego komleksu
              polskosci- kazdy lepszy , byle nie ten polski. No, a w razie czego to zawsze
              mozna z polski bedzie latwiej zwiac.
              pozdro panie kozdo.
        • Gość: Apolonia Re: polonia - litość bierze IP: *.proxy.aol.com 27.09.03, 16:04
          no coz jestesmy z innej BAJKI
      • Gość: sss;pit Re: polonia - litość bierze IP: *.nas3.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 27.09.03, 17:26
        Gość portalu: pola napisał(a):

        > wasze myślenie (?) jest wyłącznie czarno-białe: każda kobieta chce mieć
        > rodzinę, dziecko lub dzieci, a jeśli nawet wydaje się jej, że nie chce, to
        sama
        >
        > się przekona za jakiś czas jak bardzo się myliła
        > typowo polskie myślenie
        > nie każdy człowiek potrzebuje do szczęścia rodziny, a jeśli chce ją mieć, to
        > niech zakłada ją kiedy zechce i tyle
        > typowo polskie jest ocenianie ludzi, którzy nie żyją jak wy, którzy mają inne
        > priorytety
        > w waszych pcimiach dolnych każdy wiedział wszystko o sąsiadach i dawał sobie
        > prawo do krytykowania i oceniania innych
        >
        > założę się, że gdyby jedna z dziewczyn, która była w związku 6 lat wyszłaby
        za
        > swojego chłopaka np. po roku, a po pięciu się rozwiodła, a jeszcze jakby
        > została sama z dzieckiem, oceniona zostałaby przez was jako ta, która wie co
        w
        > życiu ważne, a której po prostu nie wyszło
        >
        > ludzie dajcie innym pożyć, zajmijcie się własnym życiem, krytykujecie
        > wszystkich, któzy żyją inaczej niż wy

        ==============================================================================

        Powiem ci tylko tyle , w paszporcie mam 29 pieczatek roznych krajow , z
        niektorych 2-3 , obracalem sie w roznym towarzystwie , porozumie sie swobodnie
        w 3 jezykach , 8 lat w NY City gdzie dobrze zarabialem i poznalem roznych ludzi
        czasem nadzienych , czasem wplywowych a czasem normlnie "skrobnietych" na
        strychu ,... Moglbym ci cos przekazac co nie raz obserwowalem czy zauwazylem w
        rozmowach z nimi , dam jednak sobie spokoj ,... Przynajmiej do czasu jak
        poukladasz troche "na strychu" jak sie sparzysz mowiac po polsku , teraz
        niestety echo miedzy uszami masz i szkoda zachodu .

        Skiddy road , honey !
    • Gość: dude god bless them IP: *.qc.sympatico.ca 27.09.03, 17:44
      takie dziewczyny sa wszedzie, kazdym zakatku swiata. i jako osoba, ktora
      obowiazki zawodowe zmuszaja do licznych, czesto uciazliwych podrozy dziekuje
      stworcy za to, ze one sa.
      • star15 Re: god bless them 27.09.03, 19:55
        Gość portalu: dude napisał(a):

        > takie dziewczyny sa wszedzie, kazdym zakatku swiata. i jako osoba, ktora
        > obowiazki zawodowe zmuszaja do licznych, czesto uciazliwych podrozy dziekuje
        > stworcy za to, ze one sa.


        Wspolczuje ci tych "licznych " podrozy.oczywiscie dziekujac stworcy za to ze
        one sa ,nie zapominasz z brewiarza wyciagnac produktu przemyslu gumowego i uzyc
        go.! No chyba nie grasz w ruska rulete ? PS.znam jednego ,ktory mysli ,ze jest
        Napoleonem,wlasnie wybiera sie na jeden ze swych licznych podboi.I tez o sobie
        mowi "osoba"
        • Gość: dude Re: god bless them IP: *.sympatico.ca 27.09.03, 20:31
          no worries mate, te dziewczyny tez nie chca niczego zlapac i wiekszosc nosi
          gume ze soba. jesli ewentualnie zdarzy sie, ze wam obojgu skonczyly sie zapasy
          zawsze pozostaje bj
      • Gość: split Re: God bless them IP: *.nas25.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 27.09.03, 20:06
        90 % takim z "rynny" kapie ,... Herpes , genital wards ,... You name it .smile
        • Gość: dude Re: God bless them IP: *.sympatico.ca 27.09.03, 20:43
          nie chcialbym byc tu pomawiany o falszywa skromnosc, ale troche mi jeszcze
          brakuje do 1%, so i will take my odds
          • Gość: sp;lit:) Be my guest , my friend ! Good luck ! n/t IP: *.nas34.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 27.09.03, 23:06
    • iwannabesedated moi drodzy macie rację, rodzina, rodzina ponad i 27.09.03, 21:30
      przedewszystkim, mąż, dzieci, najlepiej dużo, według ostatniej mody czworo i do
      tego jeszcze pięcioro w beczce z kwaszoną kapustą lub skromniej czworo i piąte
      w skrzynce. Tylko familia.
      • Gość: sp;lit Opusc troche , please ! Jest z czego :) n/t IP: *.nas34.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 27.09.03, 23:09
        iwannabesedated napisała:

        > przedewszystkim, mąż, dzieci, najlepiej dużo, według ostatniej mody czworo i
        do
        >
        > tego jeszcze pięcioro w beczce z kwaszoną kapustą lub skromniej czworo i
        piąte
        > w skrzynce. Tylko familia.
        >
      • soup_nazi [...] 28.09.03, 02:04
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • artur666 Okay zupa! 28.09.03, 12:39
          To sobie, siebie samego, teraz wyobraz z czworka dzieci w domu itd. caly ten
          sympatyczny program, ktory ci dorota wyliczyla.

          i jak bylyby wibracje? hehe, szybciutko zniknalbys z forum. hehehe

          a pozniej pojawilbys sie tu znowu na wiekow wiekow.
          a moze ten fakt instnieje juz teraz?
          • soup_nazi Re: Okay zupa! 29.09.03, 16:49
            artur666 napisał:

            > To sobie, siebie samego, teraz wyobraz z czworka dzieci w domu itd. caly ten
            > sympatyczny program, ktory ci dorota wyliczyla.
            >
            > i jak bylyby wibracje? hehe, szybciutko zniknalbys z forum. hehehe
            >
            > a pozniej pojawilbys sie tu znowu na wiekow wiekow.
            > a moze ten fakt instnieje juz teraz?

            A kto ci powiedzial, ze ja kaze jej albo komukolwiek, niezaleznie od plci i
            kraju zyc po bozemu, hehehe? Kazdy niech sobie robi co chce i zyje jak chce w/g
            modelu jaki mu sie wydaje dobry dla niego/niej. Przywalilem jej, bo jak zwykle
            wyskoczyla jak filip z konopii. Smiesza mnie tylko takie bunczuczne,
            podstarzale panienki, ktore wszem i wobec oswiadczaja z duma, ze oto one
            wynalazly swietny a nikomu dotad nieznany sposob na zycie. Cala reszta w nogach
            spi i skarpetami sie nakrywa. Gdyby to bylo takie proste to dawno by ten model
            wiekszosc praktykowala, hehehe, meska i zenska. Jak bedzie naprawde, to okaze
            sie dla nich za 10-15 lat. Jezeli dalej beda autentycznie ten model
            zycia "enjoyowaly" dalej to "good for them" (bez ironii, choc kandydatow bedzie
            na pewno mniej, eheheh), ale jesli zamienia sie w patetyczne straszydla,
            szukajace byle jakich portek, aby tylko nie zostac samymi, to ja sie bede smial
            ostatni. A wlasciwie nawet nie, bo juz to widzialem i klak mnie to obchodzi.
            Tylko prosze mi tu nie skladac wszem i wobec takich durnych a glupawo pewnych
            siebie oswiadczen. Po prostu w zyciu, niestety, nie mozna miec wszystkiego ale
            one uwazaja, ze ich to nie dotyczy. They will see for themselves - kiedy
            przyjdzie ich czas. I wtedy beda glupio zdziwione. Kilka miesiecy temu czytalem
            ciekawy artykul w "TIME" o takich panienkach w USA. Po 40 chcialy miec dziecko,
            bo teraz juz moga - jest kasa, kariera, wszystko ladnie urzadzone. Pora na
            dziecko i rodzine. Lekarz mowi, ze dziecka nie budiet, bo za pozno, albo moze
            byc ale ryzyko roznych powiklan dla matki i dziecka b. duze, wiec lepiej nie
            probowac. A tu zdziwko ogromne! A ja pytam - skad to zdziwko? Na biologii w
            podstawowce nie uwazaly?

            Jednym slowem - robta co chceta, tylko sie potem glupio nie dziwta, ze was cos
            z tylu pieprznelo jak byliscie tak bardzo do przodu.
            • waldek.usa Re: Okay zupa! 29.09.03, 17:37
              soup_nazi napisał:

              > artur666 napisał:
              >
              > > To sobie, siebie samego, teraz wyobraz z czworka dzieci w domu itd. caly t
              > en
              > > sympatyczny program, ktory ci dorota wyliczyla.
              > >
              > > i jak bylyby wibracje? hehe, szybciutko zniknalbys z forum. hehehe
              > >
              > > a pozniej pojawilbys sie tu znowu na wiekow wiekow.
              > > a moze ten fakt instnieje juz teraz?
              >
              > A kto ci powiedzial, ze ja kaze jej albo komukolwiek, niezaleznie od plci i
              > kraju zyc po bozemu, hehehe? Kazdy niech sobie robi co chce i zyje jak chce
              w/g
              >
              > modelu jaki mu sie wydaje dobry dla niego/niej. Przywalilem jej, bo jak
              zwykle
              > wyskoczyla jak filip z konopii. Smiesza mnie tylko takie bunczuczne,
              > podstarzale panienki, ktore wszem i wobec oswiadczaja z duma, ze oto one
              > wynalazly swietny a nikomu dotad nieznany sposob na zycie. Cala reszta w
              nogach
              >
              > spi i skarpetami sie nakrywa. Gdyby to bylo takie proste to dawno by ten
              model
              > wiekszosc praktykowala, hehehe, meska i zenska. Jak bedzie naprawde, to okaze
              > sie dla nich za 10-15 lat. Jezeli dalej beda autentycznie ten model
              > zycia "enjoyowaly" dalej to "good for them" (bez ironii, choc kandydatow
              bedzie
              >
              > na pewno mniej, eheheh), ale jesli zamienia sie w patetyczne straszydla,
              > szukajace byle jakich portek, aby tylko nie zostac samymi, to ja sie bede
              smial
              > ostatni.




              Swego czasu z taka pracowalem. Inteligentna, urodziwa, zgrabna, stapa z
              wdziekiem. Ale w glowinie bylo cos nie tak, miala fiola na punkcie kosciola,
              Czas lecial, w koncu wymyslila ze the main man w jej kosciolku zadurzyl sie w
              niej. I owszem, poszli na randke, goraco sie zrobilo, bo chlopa od wiekow nie
              miala i wydupcyl ja. Ona napomniala ze mozeby tak dating, maybe marriage. Facet
              powiada: cos ty, szalona, ja w churchu tyle bab mam i zrezygnowac z nich dla
              ciebie mam??? Ot swietojebliwy sluga...
              Zwierzyla sie kolezance w pracy, idiotka, i historia stala sie tajemnica
              poliszynela. Wstyd jak cholera, zwolnila sie w pare dni.



              A wlasciwie nawet nie, bo juz to widzialem i klak mnie to obchodzi.
              > Tylko prosze mi tu nie skladac wszem i wobec takich durnych a glupawo pewnych
              > siebie oswiadczen. Po prostu w zyciu, niestety, nie mozna miec wszystkiego
              ale
              > one uwazaja, ze ich to nie dotyczy. They will see for themselves - kiedy
              > przyjdzie ich czas. I wtedy beda glupio zdziwione. Kilka miesiecy temu
              czytalem
              >
              > ciekawy artykul w "TIME" o takich panienkach w USA. Po 40 chcialy miec
              dziecko,
              >
              > bo teraz juz moga - jest kasa, kariera, wszystko ladnie urzadzone. Pora na
              > dziecko i rodzine. Lekarz mowi, ze dziecka nie budiet, bo za pozno, albo moze
              > byc ale ryzyko roznych powiklan dla matki i dziecka b. duze, wiec lepiej nie
              > probowac. A tu zdziwko ogromne! A ja pytam - skad to zdziwko? Na biologii w
              > podstawowce nie uwazaly?
              >
              > Jednym slowem - robta co chceta, tylko sie potem glupio nie dziwta, ze was
              cos
              > z tylu pieprznelo jak byliscie tak bardzo do przodu.


              Jakie dziecko, jacy rodzice? Matka 60, a dzieciak 20? Sure, free country, ale
              Jane Seymour zdaza sie raz na 50 lat. Facet to inna sprawa, historycznie
              udokumentowana.
              Back to database.
              >
            • iwannabesedated nie każe? 29.09.03, 18:52
              a dlaczego nie? Już miałam nadzieję, że w końcu jakiś stanowczy facet na tym
              forum a tu nic, tylko sie przechwala że przywala a ja tu nic jakoś nie widzę
              nie widziałam. Znowu jakiś prorok erotoman gawędziarz z małym kutasem.
              • soup_nazi Spadaj, paszczak, ehehe 29.09.03, 19:26

      • soup_nazi Przestan sie zajmowac nie swoimi sprawami 29.09.03, 19:41
        Grasz nie fair - latwo udawac kobiete wyemancypowana jak sie ma twarz jak
        diabel dupsko, ehehehe.
        • iwannabesedated gdyby diabel miał brzydką 29.09.03, 20:05
          dupę zupo z alaski to by nikogo nie skusił. I będę udawać kogo chcę, blondynkę
          z małym cyckiem na gościnnych występach na brajtonbicz na przykład lub stary
          kłapciaty kapeluch z kaliforni bo po to jest to forum.
          • soup_nazi Re: gdyby diabel miał brzydką 29.09.03, 20:45
            iwannabesedated napisała:

            > dupę zupo z alaski to by nikogo nie skusił.

            Tylko tobie moglo przyjsc do pustego, poniemieckiego lba, ze diabel kusi dupa

            I będę udawać kogo chcę, blondynkę
            > z małym cyckiem na gościnnych występach na brajtonbicz na przykład lub stary
            > kłapciaty kapeluch z kaliforni bo po to jest to forum.
            >

            Nikt sie nie da nabrac. Kaszalot is a kaszalot is a kaszalot, ehehehe
    • Gość: wisienka Re: Luz po polsku-litosc bierze IP: *.vif.net 28.09.03, 18:50
      a co wam chlopom wolno a nam nie,kto mi bedzie decydowal co mam robic
      • tojakuvapije ekonomika... nauczy cie rozumu...ntxt 29.09.03, 05:22
        • artur666 Re: ekonomika... nauczy cie rozumu...ntxt 29.09.03, 10:54
          co oznacza ekonomika?
          • Gość: sp;lit Tez to chcialem spytac ,... Co to za bydle ? IP: *.nas25.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 29.09.03, 17:22
            • tojakuvapije Re: Tez to chcialem spytac ,... Co to za bydle ? 29.09.03, 17:53
              nie badz chamem tak na dzien dobry. Wiecej wiary w siebie.
              • kalifornian Re: Tez to chcialem spytac ,... Co to za bydle ? 29.09.03, 18:54
                On jest chamem na dzien dobry i do widzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka