Dodaj do ulubionych

szkolnictwo panstwowe w UK

08.10.03, 09:49
Jakie macie doswiadczenia ze szkolnictwem panstwowym w UK. Czy opinia, ze
stoi ono na nizszym poziomie niz w Polsce jest prawdziwa?

P.S. Jest to kopia watku z forum Londyn (nowego i jeszcze niezbyt czesto
odwiedzanego)
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15108
Obserwuj wątek
    • nexus7 Re: szkolnictwo panstwowe w UK 08.10.03, 10:48
      opty13 napisał:

      > Jakie macie doswiadczenia ze szkolnictwem panstwowym w UK. Czy opinia, ze
      > stoi ono na nizszym poziomie niz w Polsce jest prawdziwa?
      >

      Opinia byc moze jest prawdziwa natomiast nie jest ona, moim zdaniem,
      uprawniona. Moje doswiadczenia (rodzic 2 dzieci w panstwowej szkole w UK) sa
      jak najlepsze.
      Opinia, ktora zaprezentowales oparta jest chyba na braku zrozumienia.
      Szkolnictwo w UK dziala wedlug innej metody, stad wszelke porownania beda
      trudne do przeprowadzenia.
      Szkola angielska daje MOZLIWOSCI nie zmuszajac przy tym do niczego. Ci, ktorzy
      uczyc sie chca beda mieli stworzone wszelkie mozliwosci i otwarte wszelkie
      drzwi. Pozostali odbiora minimum wyksztalcenia i zapewnia sobie okreslona
      pozycje w przyszlym zyciu.
      Nacisk polozony jest raczej na myslenie niz przyswajanie olbrzymiej ilosci
      informacji, ktora jest w tej chwili ogolnie dostepna.
      Postepy w nauce komunikowane sa w posatci opisowego raportu a nie (tylko)
      suchych ocen.

      Powyzsze opinie moga sie wydac dosc skrajne ale daja dobra podstawe do dyskusji.
      • opty13 Re: szkolnictwo panstwowe w UK 08.10.03, 10:58
        Dzieki nexus,

        Nie jest to moja opinia, ale zaslyszana. Byc moze przeniose sie do UK, a
        sprawy edukacyjne maja dosc istotne znaczenie - mam dwojke dzieci i one sa
        priorytetem wink

        Wlasciwie taki system bylby ciekawy, gdyby nie to, ze dzieci nie sa jeszcze
        swiadome znaczenia nauki dla ich przyszlego zycia. Stworzenie mozliwosci dla
        tych, "ktorzy uczyc sie chca" jest dobre w przypadku studentow. Wydaje mi sie,
        ze dzieci w wieku 7-12 lat powinny byc w jakis sposob mobilizowane, zachecane
        do nauki. Jak to wyglada w UK?
        • ex-rak Re: szkolnictwo panstwowe w UK 08.10.03, 11:19
          opty13 napisał:

          > Dzieki nexus,
          >
          > Nie jest to moja opinia, ale zaslyszana. Byc moze przeniose sie do UK, a
          > sprawy edukacyjne maja dosc istotne znaczenie - mam dwojke dzieci i one sa
          > priorytetem wink
          >
          > Wlasciwie taki system bylby ciekawy, gdyby nie to, ze dzieci nie sa jeszcze
          > swiadome znaczenia nauki dla ich przyszlego zycia. Stworzenie mozliwosci dla
          > tych, "ktorzy uczyc sie chca" jest dobre w przypadku studentow. Wydaje mi
          sie,
          > ze dzieci w wieku 7-12 lat powinny byc w jakis sposob mobilizowane,
          zachecane
          > do nauki. Jak to wyglada w UK?


          Ja przyznam sie mam mieszane uczucia jesli chodzi o szkolnictwo w UK. Na pewno
          jest duzo pozytywow, ale czy jego skutecznosc/efektywnosc jest az taka wielka.
          Mysle, ze jest tutaj duzo do zrobienia.
        • nexus7 Re: szkolnictwo panstwowe w UK 08.10.03, 11:39
          opty13 napisał:

          > Dzieki nexus,
          >
          > Nie jest to moja opinia, ale zaslyszana. Byc moze przeniose sie do UK, a
          > sprawy edukacyjne maja dosc istotne znaczenie - mam dwojke dzieci i one sa
          > priorytetem wink
          >
          > Wlasciwie taki system bylby ciekawy, gdyby nie to, ze dzieci nie sa jeszcze
          > swiadome znaczenia nauki dla ich przyszlego zycia. Stworzenie mozliwosci dla
          > tych, "ktorzy uczyc sie chca" jest dobre w przypadku studentow. Wydaje mi
          sie,
          > ze dzieci w wieku 7-12 lat powinny byc w jakis sposob mobilizowane, zachecane
          > do nauki. Jak to wyglada w UK?

          Jak zwykle, wszystko zalezy od konkretnej szkoly. W "mojej" szkole nauczycielom
          zalezy, chce im sie i tworza atmosfere, w ktorej nauka jest atrakcyjna a nie
          jest przykrym obowiazkiem. Na drugim biegunie sa oczywisice szkoly gdzie wszysc
          traktuja wszystko "na odwal" i wyniki sa dramatycznie inne.
          Kilka innych "konkretnych" obserwacji:
          Szkola (podstawowa 5-11 lat)zapewnia wszsytkie podreczniki i materialy.
          Praca domowa pojawaia sie okolo 3 klasy i na poczatku jest "dla chetnych", nie
          jest obowiazkowa.
          Znaczna czesc nauki czytania odbywa sie w domu, przy pomocy rodzicow.
          Do szkoly chodzi sie w mundurkach smile)
          Szkola trwa codziennie tyle samo (9.00-15.30), dla wszystkich klas.

          • opty13 Dysleksja, dysgrafia 08.10.03, 11:55
            Czy w UK istnieje taki problem w szkolach? Czy sa jakies programy
            reedukacyjne, pomagajace uczniom? Jak to w ogole wyglada?
            • nexus7 Re: Dysleksja, dysgrafia 08.10.03, 12:07
              opty13 napisał:

              > Czy w UK istnieje taki problem w szkolach? Czy sa jakies programy
              > reedukacyjne, pomagajace uczniom? Jak to w ogole wyglada?
              >
              Szczegolow nie znam, ale w ogole to sa programy pomocy, reedukacji, dodatkowej
              edukacji itd. na kazda mozliwa okolicznosc.
              • ex-rak Re: Dysleksja, dysgrafia 08.10.03, 13:20
                Najlepiej byc dyslektykiem. U naszego syna w klasie byl taki jeden. Dostal
                wlasnego laptopa do uzytku w domu i szkole. Wszyskie dzieciaki mu zazdroscily.
                • opty13 Re: Dysleksja, dysgrafia 08.10.03, 13:29
                  Acha, pewnie. Teraz moj syn dopiero mialby wymowke do siedzenia przed
                  komputerem. Lepiej niech on juz pochodzi na zajecia wyrownawcze. Na razie
                  laptop przysluguje tylko ojcu wink, a desktop bedzie jeszcze jakis czas
                  reglamentowany sad
    • Gość: steph Re: szkolnictwo panstwowe w UK IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.10.03, 12:47

      Moje wspomnienia o szkolnictwie polskim sa dosyc historyczne ale uwazam ze
      bylo ono bez porownania lepsze od tego co oferuja panswowe szkoly brytyjskie.
      Wszystko zalezy od tego gdzie zamieszkasz. Szkoly w 'inner city' duzych miast
      to konglomerat wielu narodowosci, mniej badz bardziej chetnych do nauki samego
      chociazby jezyka. Duze klasy, kiepscy nauczyciele z globalnego naboru,
      zasadnicze problemy z dyscyplina. W 'leafy suburbs' duzo lepiej bo z reguly
      inna klasa mieszkancow oraz grono pedagogiczne skladaace sie z Anglikow, i z
      rzetelnymi uprawnieniami do zawodu. Przecietna tutejsza szkola szczyci sie
      wielkim osiagnieciem jesli wiekszosc dzieci nauczy sie czytac, pisac i liczyc.
      Sport, muzyka itp zaleza bardzo od mizernych funduszow i czesto nie sa wcale
      dostepne.
      Sledzenie postepu dzieci przez rodzicow mocno wskazane bo nawet przy
      najlepszych school reports trudno wiedziec czego sie wlasciwie nauczyly.
      To tyle co wiem z media i od znajomych bo sama wyzylowalam sie na prywatna
      szkole dla swoich dzieci i wiele lat powaznych wyrzeczen zwrocilo sie z
      nawiazka. Good luck.
      • magsie Re: szkolnictwo panstwowe w UK 08.10.03, 15:17
        Nie zupelnie sie z Toba zgodze.
        Od razu sie przyznaje, ze moja wiedza o polskim szkolnictwie jest minimalna,
        bo cala moja edukacja odbyla sie w tym kraju z wyjatkiem 1.5 roku kiedy to do
        szkoly chodzilam w Polsce.
        Chodzilam w Londynie do "inner city" szkol: primary & secondary, co prawda
        katolickich ale nauczyly mnie troche wiecej niz tylko czytac, pisac i liczyc,
        co byc moze potwierdza ci, co mnie znajawink)
        Podpisuje sie pod wypowiedzia, ze jesli chcesz sie tu uczyc, to nauczyciele to
        umozliwiaja i moim zdaniem tutejsza metoda nauczania przywiazuje wiecej wagi
        do indywidualnych mozliwosci ucznia a nie kucia ksiazkowej wiedzy na pamiec.
        Byc moze i to sie zmienilo, bo szkoly pokonczylam juz ladnych pare lat temuwink)


        > Moje wspomnienia o szkolnictwie polskim sa dosyc historyczne ale uwazam ze
        > bylo ono bez porownania lepsze od tego co oferuja panswowe szkoly brytyjskie.
        > Wszystko zalezy od tego gdzie zamieszkasz. Szkoly w 'inner city' duzych
        miast
        > to konglomerat wielu narodowosci, mniej badz bardziej chetnych do nauki
        samego
        > chociazby jezyka. Duze klasy, kiepscy nauczyciele z globalnego naboru,
        > zasadnicze problemy z dyscyplina. W 'leafy suburbs' duzo lepiej bo z reguly
        > inna klasa mieszkancow oraz grono pedagogiczne skladaace sie z Anglikow, i z
        > rzetelnymi uprawnieniami do zawodu. Przecietna tutejsza szkola szczyci sie
        > wielkim osiagnieciem jesli wiekszosc dzieci nauczy sie czytac, pisac i
        liczyc.
        > Sport, muzyka itp zaleza bardzo od mizernych funduszow i czesto nie sa
        wcale
        > dostepne.
        > Sledzenie postepu dzieci przez rodzicow mocno wskazane bo nawet przy
        > najlepszych school reports trudno wiedziec czego sie wlasciwie nauczyly.
        > To tyle co wiem z media i od znajomych bo sama wyzylowalam sie na prywatna
        > szkole dla swoich dzieci i wiele lat powaznych wyrzeczen zwrocilo sie z
        > nawiazka. Good luck.
        • Gość: steph Re: szkolnictwo panstwowe w UK IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.10.03, 16:17
          Magsie, a moze ty bylas lucky i trafilas na przyzwoite szkoly. Ja dalej
          uwazam, ze jest to spora loteria. Zgadzam sie, ze tutejsze szkolnictwo
          jest 'mniej ksiazkowe', ale rowniez rezultatem jest duzo slabsza 'general
          knowledge' jaka wynosisz ze szkoly. Tematyka przedmiotow na poziomie GCSEs czy
          ALevels jest nieslychanie wybiorcza i ograniczona, ie nie daje ogolnej wiedzy
          w zadnym zakresie. Stad absolwenci z A*/A z historii, to 'specjalisci' od np
          Tudor England, ktorzy nie slyszeli o np French Revolution. I tu, w oparciu o
          moje wspomnienia, polska edukacja miala przewage. Jak jest teraz - nie mam
          pojecia.
          • magsie Re: szkolnictwo panstwowe w UK 08.10.03, 16:32
            > Magsie, a moze ty bylas lucky i trafilas na przyzwoite szkoly. Ja dalej
            > uwazam, ze jest to spora loteria. Zgadzam sie, ze tutejsze szkolnictwo
            > jest 'mniej ksiazkowe', ale rowniez rezultatem jest duzo slabsza 'general
            > knowledge' jaka wynosisz ze szkoly. Tematyka przedmiotow na poziomie GCSEs
            czy
            > ALevels jest nieslychanie wybiorcza i ograniczona, ie nie daje ogolnej
            wiedzy
            > w zadnym zakresie. Stad absolwenci z A*/A z historii, to 'specjalisci' od
            np
            > Tudor England, ktorzy nie slyszeli o np French Revolution. I tu, w oparciu
            o
            > moje wspomnienia, polska edukacja miala przewage. Jak jest teraz - nie mam
            > pojecia.

            Aboslutnie sie z Toba zgadzam, ze poziom general knowledge jest nizszy i o
            wielu rzeczach tu sie nie slyszy w szkole. Poziom GCSE jest zartem ale daje
            przynajmniej to minimum.
            Co do A'levels to przynajmniej za moich czasow byly one uwazane wlasnie
            jako "specialisation". Akurat nie moge sie wypowiadac na temat histori, bo
            jej sie nie uczylam ale z tego co wiem, to program zalezy od examining board
            jaka dana szkola wybierze, bo znam pare osob co zdawaly A'level history i
            mialy European History jako "core". No ale moze w dzisiejszych czasach to sie
            zmienilo.
            Ja kazdy z moich A'levels mialam z innej examining board: Cambridge, London i
            chyba Oxford ale dokladnie to nie pamietam.
            Jednym z moich A'levels byl English Literature i moja szkola miala fundusze na
            wysylanie nas co najmniej raz na miesiac do teatru czy to na Tempest
            Shakespear'a czy to Volpone Ben Johnson.
            Tak samo bylo ze sportem: w srode rano mielismy "games" i autokarami wywozona
            nas na Barn Elms aby dzieciaki sie wyszalaly albo grajac w tenisa albo
            biegajac albo zabijajac sie grajac w krykietawink
            Zdawalam rowniez A'level matematyke i poziom tego egzaminu byl porownywalny ze
            studiami w Polsce, bo kiedys moj kolega, ktory studiowal w Polsce matematyke
            patrzyl na pytania A'levels z mojego egzaminu i stwierdzil, ze te rzeczy to on
            mial na studiach. No ale to bylo ladnych pare lat temu.
            Z tego co wiem, to teraz A'levels sa podobno o wiele latwiejsze i podobno
            poziom spadl. Moze nie teyle spadl co stoi w miejscuwink
            Ja jedynie pisze o moim "doswiadczeniu" w tutjeszych szkolach.
        • Gość: steph Re: szkolnictwo panstwowe w UK IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.10.03, 16:29
          Ogladalam ostatnio, if only fragmentarycznie, biezaca serie Pop Idol.
          Potencjalnym gwiazdom, w wieku powyzej lat 16, czyli po ukonczeniu przymusowej
          edukacji, zadawano trywialne pytania z general knowledge. Odpowiedzi, w moich
          oczach, potwierdzily moja opinie o szkolnictwie panstwowym w UK (absolwentow
          Eton wsrod nich nie bylo).
          Stolica Australii: nie wiem; Melbourne; Sydney; Lisbon
          3 X 8: nie wiem; nie lubie matematyki
          Kto napisal Oliver Twist: nie wiem
          Ulubiona ksiazka: Romeo & Juliet (?)
          100 - 25: nie wiem; 85
          Stolica Hiszpanii: nie wiem

          Byloby smieszne gdyby nie bylo tragiczne.
          • magsie Re: szkolnictwo panstwowe w UK 08.10.03, 16:39
            Gość portalu: steph napisał(a):

            > Ogladalam ostatnio, if only fragmentarycznie, biezaca serie Pop Idol.
            > Potencjalnym gwiazdom, w wieku powyzej lat 16, czyli po ukonczeniu
            przymusowej
            > edukacji, zadawano trywialne pytania z general knowledge. Odpowiedzi, w
            moich
            > oczach, potwierdzily moja opinie o szkolnictwie panstwowym w UK (absolwentow
            > Eton wsrod nich nie bylo).
            > Stolica Australii: nie wiem; Melbourne; Sydney; Lisbon
            > 3 X 8: nie wiem; nie lubie matematyki
            > Kto napisal Oliver Twist: nie wiem
            > Ulubiona ksiazka: Romeo & Juliet (?)
            > 100 - 25: nie wiem; 85
            > Stolica Hiszpanii: nie wiem
            >
            > Byloby smieszne gdyby nie bylo tragiczne.

            Zgadzam sie, jest to przerazajace ale to tylko pewien (niestety spory)procent
            spoleczenstwa. Wez tez pod uwage, ze geografia nie jest obowiazkowa jak
            rowniez zdawanie GSCE... A takie aspirujace "pop stars" raczej nigdy nie
            grzesza edukacjawink)
            Chodzi o to, ze tu w szkolach jesli sie chce to mozna sie czegos nauczyc.
            Problem w tym, ze nie tak wiele osob chce a te co nie chca to przewaznie
            dzieci tych co same nie chcialy.
            Wydaje mi sie ze w zadnym kraju Europy nie brakuje takich "ignorantow".
            • ex-rak Re: szkolnictwo panstwowe w UK 08.10.03, 17:09
              No i troche noblistow w tym systemie edukacyjnym wyroslo. Ilu w panstwowych
              szkolach? Nie wiem.
              • opty13 Nobel to troche wysoko... 09.10.03, 08:57
                ...ale ciekaw jestem jaki jest procent absolwentow panstwowych szkol
                (powiedzmy srednich, porownujac do Polski) w uczelniach renomowanych. Czy
                istnieja takie statystyki?
                Czy duzo takich dzieciakow w ogole trafia na studia?
                Czy sa szkoly, ktore przygotowuja w bardziej szczegolny sposob do dalszej
                edukacji? Zeby to porownac do polskiej edukacji - cos w rodzaju liceow
                ogolnoksztalcacych.
                • Gość: steph Re: Nobel to troche wysoko... IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.10.03, 09:36
                  Statystyki takie istnieja i sa co roku publikowane. Wez po uwage, ze do
                  srednich szkol prywatnych uczeszcza tylko okolo 8% mlodziezy, tzn 92% jest w
                  szkolnictwie panstwowym. A teraz zobacz, ktore uniwersytety, maja najnizszy
                  nabor ze szkol panstwowych;rok akademicki 2002/03:
                  Oxford - 52%
                  Cambridge - 53.4%
                  St.Andrews - 57.8%
                  Bristol - 59.7%
                  University College London - 60.1%
                  Imperial College - 60.9%
                  Durham - 62.4%
                  Edinburgh - 62.9%
                  London School of Economics - 65.6%
                  King's College London - 65.8%

                  Cala ta dziesiatka to okolo polowy renomowanych uczelni w UK. Aby otrzymac od
                  nich oferte potrzeba miec pomiedzy 26 -30 'punktow maturalnych'. Na drugim
                  koncu skali sa uniwersytety, ktore przyjma aplikanta z 9 punktami, i one maja
                  (jak Luton) 99.9% naboru ze szkol panstwowych.
                  Naturalnie, te skrajne statystyki przejaskrawiaja troche ogolny obraz,
                  poniewaz sa po srodku w miare przyzwoite uniwersytety dla przecietnych
                  aplikantow ze szkol zarowno prywatnych jak i panswowych.
                  Na Amazon.com mozesz zakupic coroczne publikacje typu Good Schools Guide, Good
                  University Guide, ktore zawieraja mase informacji.
                  Szkoly panstwowe, ktore daja najlepsza szanse dostepu do renomowanych
                  uniwersytetow to tzw Grammar Schools, selektywne szkoly srednie, ktorych jest
                  162 w calym kraju. Egzamin wstepny to testy 'na inteligencje' i okolo 10 - 12
                  kandydatow na kazde miejsce. Co roku okolo 10 - 15% absolwentow dostaje sie do
                  Oxford/Cambridge. Niestety, obecny rzad odgraza sie likwidacja tych szkol jako
                  ze sa 'elitarne' i egzaminy wstepne stresuja 11-letnie dzieci. Ale to juz
                  czesc ideologii tzw New Labour i osobny temat rzeka.
                  • Gość: Kan_z_oz Do Steph IP: *.mega.tmns.net.au 09.10.03, 12:04
                    Czy orientujesz sie jak wygladaja oplaty np w Cambridge czy Oxford? Jak to
                    wyglada dla obywateli Anglii i jakie sa oplaty dla studentow zagranicznych?
                    Pozdrawiam z Oz
                    • Gość: steph Re: Do Steph IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.10.03, 13:02
                      HI, dla UK citizens jest OK, tuition fees takie same (w tej chwili) jak na
                      innych uniwersytetach - circa £1100 rocznie.
                      Overseas students - nieco drozej: pomiedzy £8000 a £20,000 rocznie, w
                      zaleznosci od przedmiotu studiow.
                      Do tego dochodza :
                      college fees - okolo £4000 (overseas students only)
                      living expenses - catered accommodation in hall - £3000
                      Dokladna informacje znajdziesz na
                      www.admissions.ox.ac.uk
                      • Gość: Kan_z_oz Re: Do Steph IP: *.mega.tmns.net.au 10.10.03, 12:39
                        Dzieki za info. i linki. Zaskoczona jestem niskimi oplatami dla UK students.
                        Oz juz dogonilo was z oplatami dla citizens. Overseas jest szokujace,
                        szczegolnie te 20,000/rok.

                        Odnosnie szkolnictwa w UK;
                        Kilku znajomych uczy w Londynie w szkolach srednich, bardzo sobie chwalac
                        zarowno szkoly jak i mlodziez.
                        Pozdrawiam z Sydney
                        • Gość: Steph Re: Do Kan z oz IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.10.03, 16:45
                          W Londynie jest notoryczny brak nauczycieli, glownie dlatego, ze koszt zycia
                          jest bardzo wysoki na nauczycielska pensje, stad przyjmuja duzo cudzoziemcow
                          do pracy w szkolnictwie. Niezaprzeczalnie, istnieja szkoly, w ktorych praca
                          moze byc przyjemna, ale nie jest to regula.
                          Z ciekawosci Kan, jaki jest koszt studiow w np Sydney? Oplaty, mieszkanie i
                          koszt utrzymania rocznie? Ktore sa najbardziej renomowane uniwersytety?
                          Have a nice day.
    • Gość: VIP-1 skad ja to znam? IP: *.mt.sfl.net 08.10.03, 13:45
      dyskusje Polaczkow na temat
      wyzszosci polskiego szkolnictwa nad kazdym innym
      i te glupie bezsensowne porownania
      ale ilu tepakow to wspaniale polskie szkolnictwo
      wyksztalcilo to jakos nikt nie pamieta
      • Gość: steph Re: skad ja to znam? IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.10.03, 15:06
        'Polaczek' o osobistych doswiadczeniach z zakresu malo owocnej edukacji? Stad
        to znasz? Najwyrazniej nie chodzilismy do tej samej szkoly. Wspolczuje.
        • Gość: VIP-1 Re: skad ja to znam? IP: *.mt.sfl.net 08.10.03, 15:35
          wspolczuj sobie tepaczku
          a do szkoly tej samej to napewno nie chodzilismy
          a jakbys choc troche intelygencyi mial
          (tego niestety nie da sie nauczyc)
          to bys bredni na temat szkolnictwa nie wypisywal
          tak krotko tylko
          to zastanow sie i pomysl troszke
          tymi resztkami swej mozgownicy
          dlaczego tak "wspanialy" system szkolnictwa
          chca w tej Polsce reformowac
          • Gość: steph Re: skad ja to znam? IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.10.03, 15:42
            Bo ciebie zapomnieli o porade poprosic, ale sadzac po zakresie twojego
            slownictwa nie wiele potrafilbys z siebie wykrztusic oprocz swietnie
            opanowanych obelg i przeklenstw. Po przemysleniu - powinienes chyba ta szkole
            swoja do sadu podac. Rozumiem skad rozzalenie.
            VIP??? Vastly Ignorant Person.
            • Gość: VIP-1 Re: skad ja to znam? IP: *.mt.sfl.net 08.10.03, 15:55
              myslisz i piszesz tak samo
              jak te wszystkie polaczki
              co to za najmundrzejszych sie uwazaja
              a te hamerykany, kanadole czy angole
              to niewyksztalcone przyglupy ktore
              o niczym pojecia nie maja
              za duzo by tu pisac trzeba
              zebys cokolwiek skumal tym swoim
              wspaniale "wyksztalconym" mozdzkiem
              wiec tylko dam ci 1 prosty przyklad
              co bys ze zrozumieniem problemow nie mial
              jest w Polszy klasa powiedzmy 30 osob
              pani wyklada matematyke
              i co? a to ze 2 moze 3 osoby kumaja
              o co chodzi a reszta zadowoli sie 3-
              a reszte sobie sam dopisz jesli ptotrafisz
              • Gość: steph Re: skad ja to znam? IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.10.03, 16:02
                Bez komentarza. Twoje wspomnienia sa wzruszajace do lez. Szkoda, ze byles
                wsrod tych 27 osob, rowniez na lekcjach ortografii. Roger & out.
                • Gość: VIP-1 Re: skad ja to znam? IP: *.mt.sfl.net 08.10.03, 16:11
                  niestety tak jak myslalem
                  nic skumac zarozumialcze nie potrafisz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka