Dodaj do ulubionych

Mamy mieszkające w Kopenhadze!!!

28.10.08, 17:00
Witam!
Mam na imię Marta i prawdopodobnie od stycznia zamieszkam w
Kopenhadze wraz z mężm i synkiem, który w styczniu skończy rok.
Chciałabym nawiązać kontakt z dziewczynami z Polski, które tam
mieszkają.
Obserwuj wątek
    • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 04.11.08, 10:05
      Witaj, mieszkam w Kopenhadze od 1,5 roku mam coreczke 3,5 letnia i
      nastepnego dzidziusia w drodze.
      • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 05.11.08, 11:11
        Hej! I jak się żyje? Pewnie drogo?! Jeśli dojdzie do naszego wyjazdu
        to najbardziej martwi mnie kwestia opieki lekarskiej dla dziecka.
        Czy jest szansa na znalezienie polskiego pediatry w Kopenhadze?
        Kiedy rozwiązanie?
        • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 05.11.08, 16:12
          Zyje sie dobrze, kwestia przyzwyczajenia, czy jest drogo... zalezy
          gdzie sie robi zakupy ale tragedi nie ma. Prawo do opieki medycznej
          bedziecie mieli jak dostaniecie pozwolenie na pobyt czyli nie bedzie
          to trwalo jeden dzien, najlepiej przed wyjazdem wykupic dodatkowe
          ubezpieczenie przynajmniej zeby miec na poczatek w naglym wypadku.
          Jezeli chodzi o lekarza polskiego to tacy sa w Kopenhadze ale zalezy
          gdzie bedziesz mieszkac, ja mam polska lekarke. Jezeli bedziecie
          szukac mieszkania musicie zapytac na poczatku czy jest mozliwosc
          meldunku bo tylko wtedy dostaniesz zolta karte i najlepiej jabyscie
          zaczeli rozgladac sie wczesniej bo nie jest tak latwo znalesc
          mieszkania chyba ze bardzo drogie. Cora chodzi do przedszkola, uczy
          sie dunskiego i jest bardzo zadowolona. Termin mam na poczatek
          kwietnia.
          https://www.suwaczek.pl/cache/f9c1f8a08b.png
          • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 05.11.08, 19:33
            U nas sprawa wygląda trochę inaczej. Nie wyjeżdżamy na własną rękę.
            Męża wysyła firma w której pracuje do placówki w Kopenhadze. Oni też
            zapewniają nam mieszkanie. W jakim miejscu trudno powiedzieć, być
            może że gdzieś blisko miejsca pracy męża, ale nie jestem w stanie Ci
            powiedzieć jaka to ulica czy dzielnica. Wszystko się wyjaśni jak
            zapadnie decyzja o wyjezdzie. A jak Ty sobie radzisz z duńskim?
            Chodzisz do jakiejś szkoły językowej? Dzieci mają fajnie bo bardzo
            szybko się uczą od innych maluchów.
            • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 06.11.08, 08:53
              To o tyle macie dobrze, ze mieszkanie juz bedziecie mieli, jak
              bedziesz wiedziala w jakiej dzielnicy to napisz. Ja na kurs sie
              wlasnie zapisalam ale czekam na utworzenie grupy, troche ucze sie
              sam w domu. Znajac angielski wlasciwie wszedzie sie dogadasz wiec z
              komunikacja nie ma problemow. A jak przyjedziecie zamierzasz podjac
              tu prace czy bedziesz siedziec w domu?
              • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 06.11.08, 13:47
                Będę siedziała w domu. Maksiu w styczniu skończy rok więc nie chcę
                go tam oddawać do żłobka ani szukać opiekunki. Tym bardziej że ma to
                być wyjazd na okres od 6 do 12 miesięcy. Jeśli była by możliwość
                dłuższego pobytu to oczywiści że bym chciała pracować. Właściwie od
                stycznia miałam wrócić do pracy ale jeśli wyjedziemy to nie chcę
                zostawać w domu sama z dzieckiem, mąż też nie chce sam jechać. A Ty
                pracujesz? Tak ogólnie to ciężko z pracą w Danii?
                • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 06.11.08, 16:19
                  Aha myslalam ze na dluzej przyjezdzacie. Do czerwca pracowalam
                  bardzo intesywnie, pozniej mielismy w lipcu miesieczny urlop i znow
                  od sierpnia do pracy od miesiaca w zwiazku z problemami w firmie
                  siedze w domu ale kontrakt nadal mam. Co do pracy to zalezy czy
                  znasz jezyk i jak intesywnie jej szukasz i jakiej pracy szukasz bo
                  jezeli fizycznej to znajdziesz jak biurowej to bez dunskiego nie ma
                  szans.
                  • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 06.11.08, 19:23
                    Mój mąż będzie tam potrzebny maksymalnie na rok. Ma zastępować
                    kobietę która jest w ciąży. Ale zdarza się że konkretny oddział chce
                    żeby dana osoba została na dłużej lub na stałe. Nie wiadomo jak to
                    się potoczy i czy nam będzie odpowiadało życie tam. Boje się że nie
                    dam rady wytrzymać nawet roku! Naszczęście samolot do Gdańska leci
                    tylko godzinę!
                    • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 06.11.08, 20:03
                      Dasz rade, nie ma co sie zalamywac... samolotem masz tylko godzinke
                      haha my do Wroclawia ale samochodem jedziemy 8-9 godzin.
                      • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 12.11.08, 12:02
                        Hej! Długo się nie odzywałam, nie było nas w domu kilka dni.
                        Wy też nie macie dramatu, 8 czy 9 godzin da się wytrzymać nawet z
                        dzieckiem. Płyniecie wtedy promem? A my nadal nic nie wiemy smile
                        • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 12.11.08, 13:33
                          Jak jedziemy 8-9 godzin to droga przez niemcy wtedy na promie
                          jestesmy tylko 45 minut a jezeli promem z kopenhagi do swinoujscia
                          to sam prom plynie o.k 10 godzin i pozniej jeszcze sam. To co na
                          ostatnia chwile bedziecie wiedziec?
                          • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 12.11.08, 19:17
                            No na to wychodzi! A mały nie ma paszportu ani ewentualnie dowodu.
                            Dobrze, że chociaż mieszkania nie musimy szukać. Najwyżej mąż poleci
                            sam a ja dojadę pózniej. Maksiu ma w styczniu szczepienie więc i tak
                            muszę to załatwić. Jak u Was z pogodą?
                            • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 13.11.08, 09:44
                              Wlasnie zawsze mozecie tak zrobic ze ty dolecisz. Pogoda jak na
                              prawie polowe listopada jest ladna, chociaz sa dni ze pada caly
                              dzien i czasami troche mocniej zawieje ale takie sa uroku Danii. W
                              zeszlym roku zima byla bardzo lagodna, cala zime przechodzilam w
                              jesiennej kurtce a corka moze z pare dni nosila spodnie od
                              kompinezonu. Tutaj dzieci bardzo hartuja, czy pada czy wieje dzieci
                              normalnie na dwor wychodza, w przedszkolu i mojej malej maja
                              suszarke i jak tylko dzieci wracaja cale mokre pani kurtki wrzuca do
                              suszarki i po chwili sa suche...
                              • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 13.11.08, 09:51
                                Sprytnie z tą suszarką!! Słyszałam, że w całej skandynawii bardzo
                                hartują dzieci. Koleżanka była w Norwegii z 3-miesięcznym synkiem to
                                mówiła że ubierała go raczej ciepło jak na tamtejsze warunki a inne
                                maluchy w samych body w wózkach. A jak mały trochę się przeziębił i
                                chciała iść do lekarza to jej odradzili. Podobno tam leczą raczej
                                ziołowymi preparatami. Właściwie to lepiej, u nas dziecko kichnie i
                                zaraz antybiotyk.
                                • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 14.11.08, 09:08
                                  Tak wlasnie jest, wczoraj jak odbieralam mala z przedszkolato bylam
                                  w szoku poniewaz moje dziecko latalo po dworze z rozpieta kurtka bez
                                  szalika i czapki dlatego staram sie jej ubierac cienki golfik albo
                                  jakis wyzszy sweterek aby chociaz cos pod ta szyja miala, ona mi
                                  czesto mowila ze pani jej nie zaklada czapki i szalika ale myslalam
                                  ze klamie a tu sie okazalo ze to prawda. Dzis poprosilam aby jej
                                  jednak zakladali bo cos zaczela kaszlec. A co dzieciaczkow to
                                  podziwiam matki tych malych brzdacow ktore z lysa glowka jeszcze w
                                  glebokim wozku- czyli maluch do 6 miesiecy bez czapki na glowie
                                  nawet gdy wieje. Tu rzeczywiscie nie daja tak antybiotykow, moja
                                  mala w pazdzierniku brala swoj pierwszy antybiotyk ze wzglegu na
                                  bardzo dlugotrwaly kaszel, zreszta tu malym dziecia rzadko podaja
                                  jakiekolwiek lekarstwa np na kaszel nic sie nie podaje, na szczescie
                                  mam z polski syropy, a ostatnio uslyszlam ze do 6 roku zycia nie
                                  podaje sie syropow bo sa szkodliwe haha
                                  • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 15.11.08, 11:33
                                    To i ja sie witam. Mieszkam w Danii od września, czyli krótko i zdecydowanie nie
                                    jestem jescze przyzywyzajona. Moj synek w grudniu kończy rok czyli Norkamax mamy
                                    dzieci w tym samym wieku, jak chcesz to napisz na gazetowego maila, moze sie
                                    jakos uda zgadac jak juz bedziesz w Kopenhadze. Mojego męza na podobnej zasadzie
                                    przeniesli jak twojego. Faktycznie jezeli chodzi o podejscie do zdrowia: to
                                    mozna przezyc szok jak się słyszy jak dzieci kaszlą na ulicy az trudno uwierzyc
                                    ze ktos je wogóle z domu wypuścił. Dania to mimo wszystko dziwny kraj, czeka
                                    tutaj wiele niespodzianek i pulapek.
                                    My mamy polskiego lekarza więc Normamax jak bedziesz chciala to ci podam namiary
                                    zebys się od razu o niego mogła spytac w komunie zeby cie zapisalli. Nie ma tu
                                    niestety pediatrow z dzieckiem sie chodzi do lekarza rodzinego.Ostatnio byla u
                                    nas pielegniarka obejrzec dziecko i usilnie nas namawiala na poslanie go do
                                    zlobka, mimo ze ja nie pracuje... A zlobek to tutaj duzy wydatek mimo ze na
                                    dzieco placa specjalny dodatek około 4000 kr kwartalnie, to na zlobek nie
                                    wystarczy. Zreszta ja sama nie chce go posylac bo fakt boje sie tych kaszlacych
                                    dunskich dzieci ale ta pielegniara byla taka nachalna...
                                    Pozdrawiam.
                                    • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 16.11.08, 02:52
                                      Witaj magdalenka79k a do jakiego polskiego lekarza chodzisz?, w
                                      Danii nie mozesz tak sobie powiedziedz ze chcesz do tego lekarza
                                      owszem masz prawo wybory ale ten lekarz musi byc w odleglosci do 5
                                      km od twojego miejsca zamieszkania a jak jest wiecej to musisz udac
                                      sie do lekrza zeby napisal on, ze cie przyjmie na swojego pacjeta i
                                      w razie potrzeby bedzie dojezdzac na wizyty domowe a nie kazdy sie
                                      na to zgodzi bo jednak kopenhaga jest duza i jakby mial z jednego
                                      konca dojezdzac na drugi to byloby to dla niego bardzo klopotliwe.
                                      Zlobek jest kosztowny jak sie nie myle oplaty miesieczne to o.k 2700
                                      koron miesiecznie, a co do kaszlacych dunskich dzieci to i w polsce
                                      jest ich duzo w zlobkach i przedszkolach, wiele moich kolezanek w pl
                                      poslalo swoje dzieci od wrzesnia do przedszkola i skutek jest taki
                                      ze co chwile choruja, niektore co tydzien i inne co 2-3 tygodnie
                                      wiec nie ma regolu. Dziecko musi swoje odchorowac, jak nie w zlobku
                                      to w przedszkolu a jak i do niego chodzic nie bedzie to w szkole.
                                      Nie jest to tylko moj wymysl ale od o.k 3 lat jestem tu na forum tzn
                                      na forum rowiesnikow mojej cory i wiele mam w pierwszym roku
                                      chodzenia dziecka do zlobka/przedszkola przechodzila to. Mam
                                      nadzieje ze ciebie nie urazilam tym co napisalam. A co do tego ze
                                      cie pielegniarka namawiala do wyslania dziecka do zlobka to raczej
                                      norma bo tu kobiety nie siedza nie wiadomo ile z dzieckiem w domu
                                      wiec co dla nas wydaje sie byc dziwne dla nich jest normalne, a to
                                      co dla nich jest normalne dla nas jest dziwne...
                                      • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 16.11.08, 12:16
                                        Wiem,że w Danii nie mozna sobei wybrac dowolnego lekarza bo jest to kryterium
                                        5km-ja napisałam że podam namiary żeby Norkamax mogła spytać w komunie czy da
                                        rade sie do niego zapisac. Nam wyszlo 4,9 km do tego lekarza( tak wyliczyli w
                                        komunie) więc nie było problemu. Zreszta ja nie wiem jaki naprawde jest ten
                                        lekarz bo u niego nie byłam znam tylko opinie innych, wiec nie moge namawiac ale
                                        jak ktos chce miec polskiego lekarza to jest ich tutaj zaledwie paru wiec na moj
                                        rozum kazdy namiar jest cenny.
                                        Tak w polskich zlobkach tez sa smarczace i kaszlące dzieci dlatego nie
                                        posłałabym go tez do polskiego żlobka, a poniewaz ta pani byla tak nachalna
                                        wydalo mi sie to dziwne, rozumiem ze tu jest inaczej ale nie wyklucza to faktu
                                        ze mam prawo byc zdziwiona. I zgadazam sie dziecko musi sie kiedys wychorowac
                                        ale moze lepiej pozniej niz szybciej, skoro mam mozliwosc zostania z nim jeszcze
                                        w domu.
                                        Pozdrawiam.
                                        • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 16.11.08, 12:43
                                          Jezeli masz mozliwosc to pewnie ze warto do tego masz jeszcze male
                                          dziecko, ja z moja siedzialam w domu 2 lata i 3 miesiaca ale jak ja
                                          poszlam do pracy to ona odrazu nie poszla do przedszkola. Nie
                                          napisalas jakiego wybralas lekarza, chyba ze nie chcesz, pytam sie
                                          tak z ciekawosci. Niestety w wielu dzielnicach w Danii nie ma
                                          polskich lekarze czytalam kiedys ze jest to spowodowane tym ze
                                          drogie jest utrzymanie w duzym miescie takiej praktyki lekarza
                                          rodzinnego. Oczywiscie mozna tez do polaka pojsc prywatnie za ok
                                          500koron.
                                          • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 17.11.08, 09:04
                                            Wybraliśmy Kuprowskiego, choc to jest zupełnie inna dzielnica(my mieszkamy na
                                            Amager) no i jakims cudem sie jeszcze zalapalismy. Ile czekałas na żlobek bo
                                            teoretycznie czeka sie rok ale ta pielęgniarka powiedziala ze my bysmy czekali
                                            krocej bo mamy juz takie duże dziecko! Tak za rok to ja go moge poslac do
                                            zlobka.Ale ja wiem co bezie za rok?
                                            • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 17.11.08, 12:03
                                              Powiadasz ze wyralas Pana Jarka, a bylas juz u niego bo ja niestety
                                              mialam juz z nim stycznosc i to kilkakrotnie i niestety dobrych
                                              wrazen nie mam, ja mam lekarke tez polke na tej samej ulicy
                                              przyjmuje co Pan Jarek Kuprowski tylko kilka bram dalej w strone
                                              stawow, malo ludzi wie ze ona to Polka bo nie ma polskiego imienia i
                                              nazwiska. A i jeszcze jak liczysz na to ze bedziesz z nim rozmawiac
                                              po Polsku to zapomnij. Moje dziecko chodzi juz do przedszkola na
                                              ktore czekalismy z miesiac albo dwa. Wszystko zalezy od dzielnicy
                                              moje kolezanka na przedszkole czekala pol roku, zalezy tez ile w
                                              twojej okolicy jest zlobkow lub przedszkoli i ile oni maja miejsc
                                              dla obcokrajowcow.
                                              • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 17.11.08, 21:47
                                                Cześć!!! A już myślałam, że tylko jedna polska mama mieszka w
                                                Kopenhadze! Co do chorowania dzieci to jest reguła, że czy dziecko
                                                pójdzie do żłobka czy do przedszkola to pierwszy rok ma wycięty z
                                                życiorysu, choroba za chorobą, układ odpornościowy zaczyna wiedzieć
                                                po co jest. Nie miałam pojęcia że trzeba wybrać lekarza w promilu
                                                5km! Czy to znaczy, że ma on obowiązek przyjechać do Ciebie na każde
                                                wezwanie? Rozumiem, że jeśli chcesz opłacać lekarza prywatnie to
                                                możesz go ciągać z drugiego końca miasta, nikogo to nie powinno
                                                interesować jak daleko musi on jechać.
                                                Magdalenka79 z którego grudnia jest Twój maluch? 79 to Twój rok
                                                urodzenia? Ja też bym nie oddała dziecka do żłobka, mimo że brakuje
                                                mi pracy.
                                                A ten lekarz Pan Jarek to taki zmanierowany że nie chce rozmawiać po
                                                polsku czy się wstydzi że jest Polakiem?
                                                A tak na marginesie to my nadal nic nie wiemy odnośnie wyjazdu smile
                                                • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 18.11.08, 08:06
                                                  No niestety musi byc te 5 km ale tak jak napisalam jezeli jest
                                                  wiecej a lekarz bedzie chcial abys byla jego pacjentem to chyba
                                                  wystarczy ze wypelni druczek ktory dostaniesz w komunie. Nie
                                                  praktykowalam tego bo moj lekarz miesci sie w tej odleglosci. A co
                                                  do dojazdow do domu tez nie wiem bo zawsze ja chodzilam do lekarza
                                                  nie mialam wizyt domowych. Oj choryja dzieciaczki czy w Polsce czy w
                                                  Danii moja mala jest tego zywym przykladem, do czasu pojscia do
                                                  przedszkola byla okazem zdrowia, a teraz co dwa tygodnie jakis
                                                  kaszelek lub katarek przyniesie do domu, na szczescie nic powaznego
                                                  nie lapie. Ta naasza lekarka tu w Danii tez nam powiedziala ze
                                                  pierwszy rok a wlasciwie okres jesienno zimowy bedzie taki i trzeba
                                                  to przejsc. Moj maz jest pacjentem Pana Jarka na szczescie wlasciwie
                                                  nie chodzi do lekarza bo inaczej dawno juz by sie przepisal, teraz
                                                  tego nie robi bo planujemy zmiane mieszkania wiec bez sensu co
                                                  chwile zmieniac zolta karte. Gdy nie ma mojej lekarki ona podaje
                                                  lekarza w zastepnstwie ktory przyjmuje jej pacjentow podczas jej
                                                  nieobecnosci i tak w sierpniu moja miala miesiac zamkniety gabinet,
                                                  akurat dowiedzialam sie jestem w ciazy wiec musialam pojsc do Pana
                                                  Jarka i zapisanie sie do niego na wizyte trwalo 2 tygodnie
                                                  dzwonienia dzien w dzien, oczywiscie tlumaczyla o co chodzi tzn ze
                                                  jest w ciazy ze z pierwsza mialam problemy itd nic to nie dalo
                                                  oczywiscie mowilam po angielsku bo on powiedzial ze po Polsku nie
                                                  moze haha. Wizyte tez nie mialam u niego tylko u kobiety ktora tam
                                                  pracuje dunki i niestety pojawily sie schodki gdy mialam wytlumaczyc
                                                  w czym byl problem wezwala lekarza a ten ani be ani me po polsku nie
                                                  chcial powiedziec wiec w koncu same po nazwie lacinskiej doszlysmy
                                                  co to bylo. Moglabym tak pisac wiele przykladow raczej nienormalnego
                                                  zachowania. Mam nadzieje ze wkrotce bedziecie wiedziec wszystko
                                                  odnosnie waszego wyjazdu. Pozdrawiam
                                                  • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 18.11.08, 09:26
                                                    Z tym Kuprowskim to faktycznie jest tak ze sa dlugie terminy
                                                    czekania na wizyte ale to tez wynika z tego ze jak sie dzwoni i mowi
                                                    ze czlowiek jest przeziebiony to oni kaza czekac moze samo przejdzie
                                                    tak powiedzieli mojemy mezowi i wyznaczyli termin za tydzien jakby
                                                    nie przeszlo. Tez slyszalam ze p Jarek niespecjalnie lubi mowic po
                                                    polsku ale kolezanka byla i mowila ze rozmawial z nia po polsku
                                                    tylko nie znal wszystkich terminow medycznych. Raz musielismy
                                                    skorzystac ze sluzby zdrowia w zwiazku z malym bo mial goraczke ale
                                                    p. Kuprowski nie mogl nas wtedy przyjac i zapisali nas do mlodej
                                                    lekarki ktora u niego pracuje(dogadalismy sie z nia po angielsku).
                                                    Uzgodnilismy tez co ze szczepieniami okazalo sie ze w Polsce sa
                                                    szczepienia wczesniej i nastepne czeka nas dopiero jak bedzie mial
                                                    1,5 roku. Poza tym zwazyc i zmierzyc maluszka mozna w takich
                                                    specjalnych placowkach, ktore sa w kazdej dzielnicy i właściwie nic
                                                    poza wazeniem i mierzeniem tam nie robia, no mozna sobie jeszcze
                                                    pogadac o pilegnacji dziecka. Norkamax jak bedziesz chciala to mam
                                                    mail od kolezanki (po angielsku) z wszystkimi niezbednymi namiarami
                                                    na rozne instytucje zdrowotne i nietylko zwiazane z dziecmi. Jest
                                                    jeszcze jakis polski lekarz, ktory przyjezdza na wizyty domowe
                                                    nazywa sie Wilga, ale nie wiem czy zna sie na dzieciach bo z jego
                                                    usług nie korzystalam.
                                                    Tak 79 to moj rok urodzenia a Antek jest z 19 grudnia. smile Powiem ci
                                                    ze ja w Polsce nawet wrocilam do pracy na 4 miesiace a maly zostal z
                                                    babcia, ale stwierdzilam ze nie mozna tak zyc no i zostawilam prace
                                                    i przyjechalam tutaj do meza bo byl juz w Danii od maja.Ale żólte
                                                    karty czyli prawo pobytu mielismy zalatwione od poczatku dla calej
                                                    naszej trojki bo zalatwila to specjalna firma wynajete prez firme
                                                    meza i wszystko poszło bez problemow, no ale musialam w kwietniu
                                                    odwiedzic Danie osobiscie z malutkim dzieckiem.
                                                  • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 18.11.08, 10:08
                                                    No to między naszymi dziećmi jest baardzo niewielka różnica.
                                                    Maksymilian jest z 2 stycznia. Ja też jestem rocznik 79!
                                                    Tą żółtą kartę musi mieć każdy kto mieszka w Danii, nawet przez pół
                                                    roku czy rok?
                                                    A jak teraz z Twoją ciążą Annaparzonka, wszystko w porządu? Dlaczego
                                                    umawiałaś się na wizytę z PJ a nie z ginekologiem?
                                                  • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 18.11.08, 11:50
                                                    Zolta karta to karta ubezpiecznia wiec trzeb aja miec zeby pojsc za
                                                    darmo do lekarza. Jak sie czuje, napewno gorzej znosze ta ciaze, na
                                                    poczatku byla tragedia z moim samopoczuciem teraz jest lepiej, a co
                                                    to jest PJ? tu ciaze wlasciwie nie prowadzi ginekolog tylko polozna
                                                    ze szpitala w ktorym bedzie sie rodzic oprocz tego sa tez wizyty
                                                    ciezarnej u lekarza rodzinnego, a poniewaz ja mialam problemy z
                                                    pierwsza ciaza nie ta z ktorej mam corke tylko z ta poprzednia
                                                    zasniadowa i oprocz tego przy corce mialam cesarke mam rowniez
                                                    wizyty u ginekologa kurcze az 2. W danii ginekolog jest od ciazy z
                                                    problemami chociaz nie zawsze bo poznalam dziewczyne ktora mam
                                                    naprawde problemy tzn dwie poprzednie poronila z ta ma tez problem i
                                                    za nic w swiecie nie chca jej wyslac do ginekologa.
                                                  • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 18.11.08, 15:57
                                                    Ale dziwnie! A te położne robią usg i sprawdzją to wszystko co u nas
                                                    ginekolog? Stwierdzą czy dziecko prawidłowo się rozwija? Ja to bym
                                                    się chyba nie czuła komfortowo.
                                                    PJ to Pan doktor Jarek smile!!!
                                                  • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 19.11.08, 08:06
                                                    U Pana Jarka na szczescie bylam raz w ciazy i to wlasciwie nie u
                                                    niego tylko u kobity ktora tam pracuje. Czytalam ze tu w Danii
                                                    polozne maja dobre kwalifikacje dlatego zajmuja sie ciezarnymi. USG
                                                    raz robil mi ginekolog ale to w prywatnej klinice do ktorej mialam
                                                    skierowanie a raz jakas babka w szpitalu a kim on abyla to nie wiem
                                                    bo pozniej szlam do innego gabinetu na rozmowe z ginekologiem. W
                                                    Danii zupelnie inaczej wyglada opieka kobiet w ciazy, badanie krwi i
                                                    moczy miala tylko raz i to na samym poczatku tj w 8 tygodniu ciazy,
                                                    badania ginekologicznego nie mialam, tylko cytologie i koniec i to
                                                    tez w tym 8 tygodniu. Cos slyszalam ze w polowie grudnia bede miala
                                                    robione badanie krwi ale nie wiem czy sie przeslyszalam czy nie.
                                                  • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 19.11.08, 12:11
                                                    Norkamax ja tez bylam zaskoczona jak dowiedzialam sie jak tu wyglada
                                                    opieka nad ciężarnymi. Tutaj mówi sie ze ciąża to nie choroba smile Ale
                                                    z drugiej strony jak kobiete w ciazy boli cos to mowia że w ciąży
                                                    musi bolec...Ale to nie jedno zaskoczenie ktore cie tutaj czeka.
                                                    Wierz mi to dziwny kraj!! Zwłaszcza, dla kogos takiego jak ty czy
                                                    ja, kto nie marzył całe zycie by tu przyjechac i sie urządzić wink Jak
                                                    bedziesz juz cos wiedziala o wyjeżdzie to daj znak poniewaz sama
                                                    niedawno tu sie sprowadzalam wiem ze jest pare rzeczy na ktore
                                                    trzeba zwrocic uwage.
                                                  • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 20.11.08, 13:56
                                                    Wielkie dzięki! Skorzystam jak będzie trzeba! Już i tak obie mi dużo
                                                    pomogłyście. Trochę się już z tematem wyjazdu oswoiłam. Wiem tylko
                                                    tyle że mają dla nas zaklepane mieszkanie, nie jest ono w centrum
                                                    miasta ale dzielnicy nie znam. Może to jakaś wieś pod Kopenhagą wink
                                                    też może być!!! Mąż ma na początku grudnia jechać na parę dni tam do
                                                    firmy to będzie je oglądać.
                                                  • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 20.11.08, 15:26
                                                    Dobrze ze twoj maz jedzie zobaczyc przynajmniej sie zorietuje co i
                                                    jak, jakby co to podam Ci mojego maila/bo z gazetowego nie
                                                    korzystam/ i telefon, ja nie pracuje mala chodzi do przedszkola wiec
                                                    mam troche czasu wiec jak bedziecie w DK i bedziesz miala jakies
                                                    pytania to z checia Ci pomoge. Tylko napisz czy mam wyslalc na twoj
                                                    gazetowy mail. Napewno dacie rade, najwazniejsze zeby byc razem,
                                                    wiem jak to jest jak jedno tu drugie tam, zylismy tak 5 miesiecy i
                                                    mimo ze raz w miesiacu sie widywalismy to nie jest to samo.
                                                    A Tobie magdalenka79k jak sie podoba w DK?
                                                  • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 21.11.08, 08:44
                                                    Trudno mi jeszcze powiedziec jak mi sie tutaj podoba. Sa pewne
                                                    rzeczy dobre i pewne zupełnie beznadziejne. Mogę ponarzekać na maly
                                                    wybór produktów w sklepach, dostęp i działanie służby zdrowia(ktora
                                                    podobno jest jedna z najlepszych na świecie), pogodę, Polaków na
                                                    emigracji. Natomiast z tych rzeczy , które mi sie tutaj podobaja: na
                                                    pewno to ze jeżeli w Danii jest jakis przepis, zasada to wszyscy go
                                                    przestrzegają pomimo, że nie jest sankcjonowany prawnie, jezeli cos
                                                    jest ustalone ze tak ma byc to tak jest, nie trzeba sie upominac o
                                                    swoje tak jak w Polsce! Przykład windy do metra: maja prawo
                                                    korzystac z nich osoby niepełnosprawne, z rowerami oraz wozkami wiec
                                                    jak podchodze do windy z wozkiem a stoja ludzie nie podpadajacy pod
                                                    te kategorie, to od razu przepuszczaja, sami wsiadaja jak jeszcze
                                                    jest miejsce w windzie. No ale pare razy wpakowali sie przede mna no
                                                    i w windzie zawsze okazywało sie ze to Polacysmile Podobają mi się tez
                                                    parki sa ładne, ciekawe i czyste czego nie mozna powiedziec o
                                                    ulicach w Danii tu gdzie mieszkam budynki wygladaja bardzo podobnie
                                                    a ulice nie sa zbyt czyste (choc to przeciez nie jeste zadna
                                                    slamsowa okolica). Co może byc tez denerwujące Duńczycy są
                                                    przekonani o wybitnej słuszności ich pogladów, stylu życia itd.
                                                    Jeżeli chodzi o sytuacje ekonomiczna to jest tak sobie bez
                                                    rewelacji, generalnie trzeba jednak pilnowac sie zeby korony przez
                                                    palce nie przeciekały - tutaj sa duze róznice w róznych sklepach na
                                                    te same produkty np pieluszki stosujemy libero bo maly mia na
                                                    pampersy uczulenie juz w Polsce(od 4) a tu okazało sie ze na libero
                                                    nie ma... w kazdym razie raz libero kosztuja 90 kr a raz 150 kr ta
                                                    sama paczka w tym samym sklepie!! Akurat skonczyła sie promocja
                                                    która trwała chyba 2 miesiace bo zawsze kupowalam po 90 i myślałam
                                                    ze to jest juz taka cena a pozniej zaskoczenie...Tak więc oczy
                                                    trzeba miec dookoła głowy.
                                                  • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 24.11.08, 11:32
                                                    magdalenka79k napisała:

                                                    > Trudno mi jeszcze powiedziec jak mi sie tutaj podoba. Sa pewne
                                                    > rzeczy dobre i pewne zupełnie beznadziejne. Mogę ponarzekać na
                                                    maly
                                                    > wybór produktów w sklepach, dostęp i działanie służby zdrowia
                                                    (ktora
                                                    > podobno jest jedna z najlepszych na świecie), pogodę, Polaków na
                                                    > emigracji. Natomiast z tych rzeczy , które mi sie tutaj podobaja:
                                                    na
                                                    > pewno to ze jeżeli w Danii jest jakis przepis, zasada to wszyscy
                                                    go
                                                    > przestrzegają pomimo, że nie jest sankcjonowany prawnie, jezeli
                                                    cos
                                                    > jest ustalone ze tak ma byc to tak jest, nie trzeba sie upominac o
                                                    > swoje tak jak w Polsce! Przykład windy do metra: maja prawo
                                                    > korzystac z nich osoby niepełnosprawne, z rowerami oraz wozkami
                                                    wiec
                                                    > jak podchodze do windy z wozkiem a stoja ludzie nie podpadajacy
                                                    pod
                                                    > te kategorie, to od razu przepuszczaja, sami wsiadaja jak jeszcze
                                                    > jest miejsce w windzie. No ale pare razy wpakowali sie przede mna
                                                    no
                                                    > i w windzie zawsze okazywało sie ze to Polacysmile Podobają mi się
                                                    tez
                                                    > parki sa ładne, ciekawe i czyste czego nie mozna powiedziec o
                                                    > ulicach w Danii tu gdzie mieszkam budynki wygladaja bardzo
                                                    podobnie
                                                    > a ulice nie sa zbyt czyste (choc to przeciez nie jeste zadna
                                                    > slamsowa okolica). Co może byc tez denerwujące Duńczycy są
                                                    > przekonani o wybitnej słuszności ich pogladów, stylu życia itd.
                                                    > Jeżeli chodzi o sytuacje ekonomiczna to jest tak sobie bez
                                                    > rewelacji, generalnie trzeba jednak pilnowac sie zeby korony przez
                                                    > palce nie przeciekały - tutaj sa duze róznice w róznych sklepach
                                                    na
                                                    > te same produkty np pieluszki stosujemy libero bo maly mia na
                                                    > pampersy uczulenie juz w Polsce(od 4) a tu okazało sie ze na
                                                    libero
                                                    > nie ma... w kazdym razie raz libero kosztuja 90 kr a raz 150 kr ta
                                                    > sama paczka w tym samym sklepie!! Akurat skonczyła sie promocja
                                                    > która trwała chyba 2 miesiace bo zawsze kupowalam po 90 i myślałam
                                                    > ze to jest juz taka cena a pozniej zaskoczenie...Tak więc oczy
                                                    > trzeba miec dookoła głowy.

                                                    No z cenami to tak niestety jest, tez to zauwazylam, tej pogody w
                                                    Danii poprostu niecierpie, co do Polakow tu to mam takie samo
                                                    spostrzezenie a wrecz przekonalam sie na wlasnej skorze i to
                                                    niejednokrotnie. Mi wielu polskich produktow brakuje dlatego raz w
                                                    tygodniu odwiedzam polski sklep. Co do sluzby zdrowia to raczej nie
                                                    korzystalam z niej za wiele teraz z racji ciazy jest inaczej, za to
                                                    jezeli chodzi o szpitale to kiedy Marcin mial z corka wypadek bylam
                                                    bardzo zaskoczona jak sie nimi dobrze opiekowali, niestety jezeli
                                                    chodzi o korzystanie z izby przyjec w naglych wypadkach to tragedia
                                                    tyle sie czeka ze lepiej nie mowiec np. corka wpadla na lokiec i nie
                                                    mnogla ruszac reka, caly szas plakala a na obejrzenie reki i rtg
                                                    czekalismy 3 godziny. Zauwazylam rownie ze w przedszkolu pani
                                                    przedszkolanki dobrze zajmuja sie dziecmi.
                                                    A wy ile planujecie zostac w Danii?
                                                  • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 26.11.08, 10:49
                                                    Czy u Was też taka piękna zima? Piotrek leci w poniedziałek do
                                                    Kopenhagi więc powinnam wiedzieć więcej na temat naszego wyjazdu.
                                                    Napiszcie proszę czy w Danii nie ma problemu z pieluchami pampers i
                                                    mlekiem nestle, konkretnie NAN. Pewnie nie, ale na wszelki wypadek
                                                    pytam wink)
                                                  • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 26.11.08, 11:06
                                                    Po kolei: W Danii zostaniemy na pewno jeszcze jakies dwa lata
                                                    poźniej chcę wrócic do Polski... Ja też mialam okazje sie juz
                                                    przekonać o polskiej szczerości, uczynności i bezintresowności a
                                                    jestem tu zaledwie 3 miesiące...
                                                    Norkamax: pileuszki pampers sa w Danii ale sa dosyc drogie paczka 44
                                                    pieluszek kosztuje około 200 kr,ale sa tansze i dla naszego synka
                                                    lepsze pieluszki Libero. Mleko Nan zwykłe nie ha jest: 1 i 2. Po
                                                    roku w Danii stosuje sie zwykłe krowie mleko pełnostłuste. Mleko Nan
                                                    Ha jest tylko jedynka. Nie ma herbatek takich dla maluchów
                                                    granulowanych i soczków w buteleczkach dla dzieci, jest mały wybor
                                                    dań słoiczkowych i kaszek. Z produktów spożywczyc dla dzieci mozna
                                                    tu dostac trzy firmy: Nestle, Hipp i jakas lokalna nazwa której nie
                                                    pamietam.
                                                    Zimy tutja pięknej nie ma. Owszem jest zimno ale nie pięknie. Były
                                                    sladowe ilości sniegu ale znikły.
                                                  • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 26.11.08, 11:27
                                                    Co do pieluch to ja nie pomoge bo cora jak tu przyjechalismy juz ich
                                                    nie potrzebowala, jedyne co wiem to pieluchy pampers tansze sa w
                                                    Szwecji ale u nas w przedszkolu wielu rodzicow kupuje dziecia
                                                    wlasnie Libero. Co do mleka tez nie wiem za duzo bo mala byla do 2
                                                    lata i 6 miesiecy na piersi i nawet w Polsce nie mogla tknac zadnego
                                                    innego mleka. Nan widzialam w proszku i w malym kartoniku w sklepie
                                                    ale nie przygladalam sie. A co do jedzenia w sloiczku to nawet Hipp
                                                    nie sa takie same w smaku jak w polsce przynajmniej mojej corce juz
                                                    tak nie smakowaly. W Polskim sklepie chyba maja cos dla dzieci ale
                                                    nie jestem pewna wiem ze istnieje mozliwosc zamowienia chociaz cena
                                                    napewno bedzie duzo wyzsza niz w polsce. Radze na poczatek zabrac ze
                                                    sobs jakis zapas i powoli przestawiac dziecko na te co sa w Danii.
                                                    Snieg troche popadal ale juz znikome slady po nim zostaly...
                                                  • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 02.12.08, 18:48
                                                    Witam po dłuższej przerwie! Napisze Wam co wiem. Rozmawiałam z
                                                    Piotrkiem przez telefon i nie jestem pewna czy dobrze go
                                                    zrozumiałam. Osterport - nie wiem czy to dzielnica czy też stacja w
                                                    pobliżu której znajduje się mieszkanie dla nas. W sąsiedztwie jest
                                                    też jezioro, park, ambasady USA i Wielkiej Brytanii. Co Wy na to? smile
                                                  • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 02.12.08, 19:24
                                                    Osterport to stacja, raczej mozna powiedziec ze to bliziutko centrum
                                                    tu masz mapke maps.google.com/maps?
                                                    f=q&hl=en&q=copenhagen&ie=UTF8&om=1&z=13&ll=55.680488,12.582264&spn=0
                                                    .049941,0.195007 i do stawow blisko i do ogrodu botanicznego. Ja
                                                    wlasnie powtarzam dzisiejsza lekcje dunskiego ale jakos weny nie mam
                                                    ale do czwartku musze sie z tym uporac. Jak cos bedziesz wiedziala
                                                    wiecej daj znac. Pogoda w Danii beznadziejna nie zeby jakos
                                                    strasznie zimno bylo ale od wczoraj pada deszcz, cala noc lalo i
                                                    dzisiejszy dzien z mala przerwa.
                                                  • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 02.12.08, 19:30
                                                    Znasz te okolice? Nie są to jakieś slamsy? Daleko od miejsca gdzie
                                                    mieszkacie? U nas też leje i strasznie wieje! A jak Twoje zdrówko, a
                                                    raczej Wasze?
                                                  • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 03.12.08, 08:17
                                                    Nie znam okokolic tzn nie bywam tam ale moge zapytac sie cioci tylko
                                                    ze to dopiero jutro albo pojutrze. Do nas piechoto to kawalek
                                                    napewno bedzie, wiem ze ode mnie z domu nie mam bezposredniego
                                                    polaczenia s lub autobusem, mysle ze 30 minut dojazdu bedzie ale
                                                    powiem ci tak ze 25 minut zajmuje mi dojazd do centrum a przeciez to
                                                    tak blisko. Ze zdrowkiem u nas nie najlepiej, ja mam zapalenie
                                                    pecherza i to bardzo mocne to tego mala Mi sie przeziebila. Lekarz
                                                    zalecil mi siedzenie w domu do konca ciazy.
                                                  • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 03.12.08, 11:10
                                                    No ja tez osobiscie nie znam dzienicy ale spytam meza jak pojawi sie na skypie
                                                    mój tez ma na imię Piotrek, jeżeli to niedaleko ogordu botaniczneg i parku to
                                                    faktycznie jest to prawei centrum jak dla mnie, wiec bedziesz miała wszedzie
                                                    blisko my raz jechalismy do ogrodu botanicznego metrem jakies 15 minut smile na
                                                    moja ocene to komunikacja w Kopenhadze jest swietna, autobusy i metro często
                                                    jeżdzą chociaz czasmi jest strasny tłok. A jeszcze ostatnio wprowadziłam cie w
                                                    bląd NAN3 tez jest w sklepach oczywiście zwykły nie HA.
                                                    Pozrawiam was.
                                                  • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 03.12.08, 12:51
                                                    To jest dzielnica Osterbro, ulica Slagelsesgade. Jak nic nie
                                                    pomieszałam! Do końca tygodnia powinniśmy podjąć ostateczną decyzję
                                                    o wyjezdzie.
                                                  • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 03.12.08, 14:34
                                                    Na mapie www.krak.dk/ruteplan/ mam nadzieje ze link sie
                                                    dobrze wkleil odleglosc ode mnie do Ciebie jest mniej wiecej taka.
                                                    Ja mieszkam w dzielnicy Brønshøj.
    • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 03.12.08, 12:49
      Przesadziłam z tym centrum Kopenhagii to tylko 4 przystanki metra ode mnie, ale
      wydaje mi sie ze dzielnica powinna byc ok wiem ze ta poprzednia stacja Noreport
      znaczy jej okolice nie sa specjalnie ciekawe, a tam gdzie ty zamieszkasz na
      pewno jest duzo zieleni.
      Anna a ty w jakiej okolicy mieszkasz, ja jak juz chyba pisałam mieszkam na Amager.
      • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 03.12.08, 14:40
        Widze ze link sie wkleil ale pokazuje glowna strone, niestety.
        Wedlug tej mapy odeleglosc odemnie do ciebie bedzie 6,9km. Ale jak
        napisala magdalenka komunikacja jest tu dobrze zorganizowana wiec w
        kazde miejsce dojedziesz bezproblemow.
        • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 03.12.08, 16:20
          Wysłałam Wam na gazetowego meila mojego meila prywatnego jak byście
          chciały podać mi swoje namiary w Danii. Obiecuję, że nie będę Was
          nękać wink, ale sama świadomość, że jest ktoś kto może doradzić i
          ewentualnie pomóc jest budująca. Anna piszesz, że nie korzystasz z
          tego meila ale możesz podać mi swojego. Przyjeżdżacie na święta?
          • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 04.12.08, 07:43
            Teraz nie sprwdze poczty gazetowej bo zaraz wychodze na dunski ale
            jak wroce to napisze Ci mojego aktualnego maila plus namiary na
            mnie. Na swieta jedziemy do Pl nie do domu tylko nad polskie morze
            do Kolobrzegu dokladnie na 8 dni. Pozniej albo wracamy do Danii albo
            odwiedzimy moja siostre w Berlinie i tam spedzimy sylwestra ale co
            do tego jeszcze nie jestem pewna.
            • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 04.12.08, 09:26
              Ja jadę na święta i juz nie moge się doczekać!! Chociaz mam trzy
              duże imprezy do zorganizowania: urodziny małego, chrzest i sylwester
              czyli dużo roboty. Pewnie, że będe z Toba w kontakcie sama wiem jak
              to jest... I mam nadzieję że sie spotkamy w realu już w Danii. Na
              pewno bedziecie musieli zaraz po przyjeżdzie pozałatwiać te
              wszystkie formalności: prawo pobytu dla ciebie i małego oraz lekarza
              no i ten dodatek na dziecko. Jak masz jakies pytania to pisz nawet
              na gazetowego. smile
              • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 04.12.08, 14:14
                nie jestem pewna czy to twoj mail bo mam straszne duzo widomosci na
                gazetowej wysylalas z interi? jak tak to napisz a ja Ci przesle
                namiary bo jeszcze do kogos innego wysle haha. A i jeszcze tak jak
                napisala magdalenka zapytaj sie czy od razu jak przyjedziecie macie
                pozwolnie na pobyt itp bo to wazne do tego abyscie mogli zaczac
                chodzic do lekarza nie placac za niego.
                • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 04.12.08, 16:29
                  Temat wiadomości Marta Młodzik. Dzięki za radę. Muszę załatwić to
                  osobiście czy przez firmę w której pracuje Piotrek? Jak się do tego
                  zabrać? smile
                  • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 04.12.08, 19:06
                    Zaraz przesylam namiary... Musi zapytac sie w firmie twoj maz, nie
                    wiem jak to u nich przebiega, my przyjechalismy tu sami, na miejscu
                    znalezlismy prace i reszte papierow tez sami zalatwilismy ale
                    niestety to troche trwalo.
                    • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 05.12.08, 08:51
                      Jeżeli firma twojego męża byłaby tak miła i załatwiła wam specjalna
                      firme, która zajmuje sie relokacją to byście mieli wszystko sprawnie
                      i szybko załatwione chociaz wasza obecność w urzędach jest konieczna
                      u nas tak było. Ludzie z takich firm po prostu maja odpowiednie
                      wejscia i nie trzeba spedzac całego dnia w urzędzie emigracyjnym a
                      pozniej czekac 3 miesiące na żółtą karte. Jeżeli będziecie musieli
                      sami załatwiać to czeka was długaśna kolejka w urzędzie
                      emigracyjnym, potem komuna w miejscu waszego zamieszkania gdzie m.in
                      wybieracie lekarza i jakies jeszcze papieru podpisujecie, bank i
                      założenie konta trzeba zgłosic(chyba w komunie) ze konto twojego
                      meża to tzw nemkonto (na które beda przelewac pieniadze na dziecko)
                      chyba ze chcesz miec swoje konto bankowe bo pieniadze wypłacają
                      tylko matce, potem tylko skat (gdzie wyliczaja ile podatku płacicie
                      na podstawie pensji męża i innych okolicznośći łągodzących np jak ty
                      nie pracujesz to jest jakas ulga i jeszcze jakas jak ma umowe na
                      krócej niz rok czy dwa lata czy czas określony nie pamiętam
                      dokładnie w kazdym razie my jej nie mamy bo maz ma na czas
                      nieokreślony).Pozdrawiam.
                      • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 07.12.08, 16:15
                        Stasznie dużo tych spraw do załatwienia! Mamy mieć prywatne
                        ubezpieczenie z firmy męża, czy w takim wypadku też musimy wybierać
                        lekarza, skoro będziemy korzystać z prywatnych placówek?
                        Czy jesteście dziewczyny w stanie określić ile "kosztuje" życie w
                        Danii? Chodzi mi głównie o wyżywienie. Zdaję sobie sprawę że raz się
                        wydaje mniej raz więcej ale chociaż tak w przybliżeniu żeby mieć
                        jakąś skalę porównawczą.
                        • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 08.12.08, 15:58
                          Jeżeli chodzi o prywatne ubezpiecznie to nie mam pojęcia jak jest z lekarzem ale
                          jak na mój rozum jeżeli macie miec prawo stałego pobytu to lekarza trzeba wybrac
                          bo jest on wyszczególniony na tej zóltej karcie (ubezpieczeniowej) która jest
                          tutaj podstawowym dokumentem, jeżeli tylko pobyt czasowy to się nie orientuje co
                          i jak... Jeżeli chodzi o koszty to mogę ci powiedziec ze dla naszej trzyosobowej
                          rodziny wynosza one od 7,5 do 8,5 tysiąca koron, wiem dokładnie bo odkad tu
                          jestesmy zliczamy wszystkie rachunki ze sklepów, ale wchodzą w to koszty dojazdu
                          jak gdzies jedziemy, ubrania, zabawki dla małego itp rzeczy. Pozdrawiam. Pisz co
                          tam u Ciebie, kiedy przeprowadzka, jakie macie mieszkanie, jakie wrażenia
                          męża...Babska ciekawośc smile
                          • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 08.12.08, 17:16
                            Dziękuję, tak mniej więcej liczyliśmy. Mąż zna Kopenhagę bo przez
                            cały 2007 rok jezdził tam co miesiąc do biura. Jego zdaniem całkiem
                            ładne miasto. Co do mieszkania to ma mieszane uczucia. Dielnica
                            podobno ok. Mieszkanie to dwa pokoje plus salon z aneksem, jakieś
                            pomieszczenie gospodarcze i straaasznie mała łazienka. Co mnie boli
                            najbardziej, to fakt, że jest ono na czwartym piętrze. W Gdańsku
                            mieszkamy na trzecim i jest mi ciężko wnosić Maksia i np. zakupy,
                            nie muszę taszczyć wózka bo trzymam go w garażu. Tam nie ma za
                            bardzo gdzie trzymać wózka, mało miejsca na klatce bo jest to stare
                            budownictwo.
                            Piotrek dogadał się tak, że zamieszkamy tam a jak faktycznie będzie
                            mi ciężko to znajdą nam coś innego.
                            Nie wyobrażam sobie przeprowadzki!!! Mąż ma być w pracy 2 stycznia a
                            to już mało czasu zostało! Przeprowadzała Was jakaś firma czy na
                            własną rękę?
                            Co do tego lekarza to się musimy dopytać. Powiedzieli nam że ja i
                            mały jesteśmy ubezpieczeni od pierwszego dnia pobytu a na tą kartę
                            przecież się czeka jakiś czas. Ale kocioł smile
                            • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 08.12.08, 19:35
                              No tak czyli typowe standardy duńskie- skandalicznie małe łazienki to tutaj
                              norma. My na szczęście mamy dużą łazienke(jak na tutejsze warunki) z pralką smile
                              ale za to mamy mała kuchnie naprawde bardzo mała kuchnie a w zasadzie
                              kuchnio-przedpokój! My wózek trzymamy na klatce schodowej na dole, naszczęście
                              jesteśmy jedymi posiadaczami dziecka wiec miejsce jest. A nie macie na dole
                              takiej piwnicy na rowery i wózki?
                              Firma mojego męza mozna to firma handlowa więc dwa razy w tygodniu jeżdża
                              ciężarówki miezy Polska a Dania i włąśnie nasze grubsze rzeczy wysłane były taką
                              ciężarówką, w między czasie jak tu byliśmy to rodzice własnie tą ciężarówką
                              wysyłali nam potrzebne rzeczy głównie to było mleko ha dla małego oraz jabłka
                              moje ulubine z naszej dzialki smile
                              No to masz niezłe święta na pewno bardzo przezywasz tą przeprowadzkę wiem jak to
                              jest, ale najwazniejsze żebyście mieli kogos zaufanego w Kopenhadze a skoro mąż
                              tutaj jeżdził do biura to pewnie ma jakiś znajomych. W razie czego jestesmy
                              jeszcze my smile Zaraz ci prześle na poczte moj numer tel jakbys miala jakies
                              pytania.
                          • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 09.12.08, 08:08
                            Magdalenka co do stalego pobytu to raczej miec go nie bede, chyba
                            jestes swiadoma jakie warunki trzeba spelnic, do tego nie dostaje
                            sie stalego pobytu przy pierwszym pozwoleniu mysle ze dostana pobyt
                            czasowy z mozliwoscia przedluzenia. Co do malych lazienek to w Danii
                            jest standart, jezeli chodzi o trzymanie wozka na klatce musisz
                            zwrocic uwage na regulamin bloku/osiedla u nas np klatka jest bardzo
                            waska i wyraznie jest napisane ze nie mozna, w wielu klatka sa tez
                            takie ala wozkownio-rowerownie moze w waszej jest u nas nie ma. Co
                            do prywatnego ubezpieczenia nie mam zielonego pojecia jak to wyglada
                            moze niech maz sie zapyta czy bedziecie mieli zolte karty, co do
                            utrzymania to trudno mi wyliczyc, przyznam sie ze robilam to tylko
                            na samym poczatku przyjazdu do Danii teraz nie licze, jeszcze nie
                            zbankrutowalismy wiec chyba nie jest zle haha. Moze magdalenka
                            napisala Ci bardziej trafna kwote ze wzgledu na wydatki typu
                            pampersy, mleko i jedzonka dla dziecka, u nas takiech kosztow nie ma
                            obecnie. Napewno dacie rade z przeprowadzka, my sami musielismy to
                            robic i tak przy kazdej wizycie w PL dobieramy cos jeszcze.
                            • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 09.12.08, 09:39
                              Szczerze mówiąc to nie wiem jakie trzeba warunki spelnic żeby mieć stały
                              pobyt... my od razu mieliśmy prawo pobytu na czas nieokreślony więc myślałam że
                              to równa sie prawu do stałego pobytu, po prostu to wynika z tego że mój mąż był
                              tu sprowadzany do pracy i ma umowe na czas nieokreślony stąd ten pobyt. My też
                              mamy wąska klatkę schodową ale przy schodach na dole jest miejsce na jakieś
                              póltora wózka więc spokojnie sobie trzymamy, jak do tej pory nikt się nie
                              przyczepił.
                              • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 09.12.08, 15:49
                                Moj maz tez ma umowe na czas nieokreslony ale to nie rowna sie z
                                posiadaniem stalego pobytu, od maja owszem wydawane sa pozwolenia
                                unijne na ktorych nie ma daty wygasniecia, masz prawo przebywac w
                                Danii tak dlugo jak dlugo jestes w stanie sie utrzymac czyli
                                jezeli... itd ty masz pewnie pozwolnie na pobyt ze wzgledy na
                                pozwolnie meza ale pewnie nie masz prawa do pracy tzn mozesz pojsc
                                do pracy do firmy ktora ma podpisana umowe zbiorowa ze zwiazkami a
                                do innej musisz starac sie o pozwolenie, to tak w skrocie bo temat
                                jest bardzo dlugi, wiem bo przechodzilam przez to w zeszlym roku
                                kiedy to sprawa zajmowal sie urzad imigracyjny i w tym roku kiedy to
                                juz do innego urzedu tzn do Statsforvaltningen szlo sie zalatwic
                                formalnosci.
    • 4-bloo Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 14.12.08, 11:51
      hej mam na imie dorota ja od stycznia bede mieszkac tez w danii ale
      we frederikshavn ale mam wrazenie ze tam poza kolegami meza z pracy
      to polakow nie ma smileja mam 3 bzikow 3, 1,5 roku i maluszka 2 m-ce
      pozdrowiam
    • annaparzonka Zyczenia 19.12.08, 08:07
      Chcialabym Wam zlozyc zyczenia juz teraz bo w nocy wyjezdzamy do
      Polski a tam nie bede miala dostepu do internetu.

      Z okazji świąt Bożego Narodzenia
      życzę Wam wszystkich marzeń spełnienia.
      Smacznego karpika,
      tłustego śledzika,
      barszczyku czerwonego,
      a pod choinką prezentu pięknego.
      Szczęścia zdrowia i radości,
      niech na waszych twarzach uśmiech zawsze gości.

      Zyczy Ania z rodzina
      • norkamax Re: Zyczenia 09.01.09, 22:35
        Cześć dziewczyny, wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Trochę późno ale
        szczerze. Jak Wam się udały pobyty w Polsce. Żal było wracać do
        Danii czy wręcz przeciwnie? Dawno się nie odzywałam bo brakowało mi
        ostatnio czasu. Nie dość że zamieszanie z tą przeprowadzką to
        jeszcze mały się na święta rozchorował. Dzisiaj firma
        przeprowadzkowa zabrała nasze rzeczy a Piotrek już od tygodnia tam
        mieszka. Ja jestem z małym u rodziców, muszę odczekać dwa tygodnie
        żeby go po chorobie zaszczepić. Przyjedziemy chyba 24 stycznia.
        • magdalenka79k Re: Zyczenia 11.01.09, 09:44
          Ja też witam po świętach i w Nowym Roku przede wszystkim zdrowia i usmiechu dla
          wszystkich. Powrót do Danii był troszke cięzki zwłaszcza, ze nie wiadomo kiedy
          teraz będziemy mogli polecieć i czy uda sie na święta wielkanocne. Tak jak
          pisałam wczesniej mialma pare imprez do przygotowania a w związku z tym dośc
          pracowicie minal mi czas w świeta i nie udało mi sie wszystkich spraw
          pozałatwiać tak jakbym chciała.
          Norka niech maluszek szybciutko wraca do zdrowia no i najlepsze życzenia
          urodzinowe dla niego smile
          • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 11.01.09, 22:17
            Dziękuję za życzenia w imieniu Maksia. Na szczęście jest już zdrowy.
            Ta jego choroba trochę pokrzyżowała nam plany, musimy czekać ze
            szczepieniem. A Ty Antka szczepisz według schematu duńskiego? Jest
            taki sam czy się różni od naszego rodzimego?
            My pewnie też Wielkanoc spędzimy w Kopenhadze, pierwsze święta z
            dala od rodziny. Dobrze że to nie Boże Narodzenie bo chyba by było
            gorzej. Jak mały znosi loty? My teraz popłyniemy promem żeby zabrać
            auto ale pewnie później pewnie samolotem i jestem ciekawa jak to
            będzie z Maksiem.
            • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 12.01.09, 13:41
              Witajcie, my juz od 2.01 w Danii jestesmy, nas juz ciagnelo do domu
              ale tego w Danii wiec nie bylo problemu z wyjazdem z Polski.
              Pozalatwialismy wszystkie sprawy, pobylismy troche z rodzinka i
              powrot do Danii. My Wielkanoc napewno bedziemy w Danii z racji
              mojego porodu, kolejna wizyte w Pl planujemy w wakacje. Norkomax to
              dobrze ze synek juz zdrowy.
              • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 12.01.09, 15:13
                Cześć Anna jak tam samopoczucie w ciązy?
                Jeżeli chodzi o szczepionki to według mojego rozezniania są róznice w wieku w
                którym podaje sie dziecku szczepionki np te tężec krztusiec błonica polio sa
                tutaj szczepione po raz trzeci w 12 miesiącu u nas w 5 i potem przypomnienie w
                18 m a w Danii nie ma tego przypomnienia więc według dunskich zasad Antek juz
                był zasczepiony i koniec, nie musial byc szczepiony w 12, no ale teraz nie wiem
                czy jechac do polski w 18 m zeby go zaszczepic ta 4 dawką... i dalej według
                polskich powinien byc teraz zaszczepiony w 13 m na odra/swinka/rozyczka a tutaj
                szczepia w 15 wiec z tym spokojnie poczekamy.
                Co do lotu to sam lot samolotem znosi dobrze głownie przesypia, gorzej na
                lotnisku ale to raczej udręka dla nas, po części przez głupie linie lotnicze,
                którymi latamy do Łodzi ale to juz na zupelnie inna opowieść.
                Norka jak tam twój Max, chodzi, gada cos, korzysta z nocniczka? Bo mój jest dośc
                sprawny fizycznie lata po mieszkaniu, wdrapuje sie na meble ale z mowa u niego
                kiepsko no i myslimy czy go juz przyzwyczajac do nocnika czy nie zawczesnie i
                szkoda czasu...
                • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 13.01.09, 22:45
                  To trochę inaczej jak u nas. A szczepiłaś Antka na pneumokoki, ja
                  miałam zamiar jak skończy rok ale teraz to nie ma sensu, nie
                  przyjadę specjalnie na drugą dawkę. Maksio zaczął chodzić jak miał
                  10 miesięcy, jest go wszędzie pełno i trzeba bardzo na niego uważać.
                  Z mówieniem też nie najlepiej chociaż ostatnio ma sporo do
                  powiedzenia ale po swojemu. Z nocnikiem jeszcze poczekamy, nie ma
                  sensu męczyć takiego malucha który i tak nie wie o co chodzi. Myślę
                  że mały i tak by na nim nawet chwili nie usiedział.
                  Anna a na Wielkanoc to już powinniście być we czwórkę?
                  • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 14.01.09, 09:14
                    Czuje sie dobrze, chociaz zdazaja sie dni w ktorych nieco gorzej. Na
                    Wielkanoc juz powinnismy byc w domku ale pierwsza podroz do Pl
                    planujemy dopiero na lipiec, najpierw musimy wszystko zalatwic w
                    ambasadzie tzn pesel,paszport itp no i maly musi podrosnac w koncu
                    to nie taka bliska podroz.
                    • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 14.01.09, 14:15
                      Mały? Czyli będzie synek!!!
                      • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 15.01.09, 11:27
                        Tak bedzie synek... czyli bedziemy mieli parke i na tym koniec z
                        dziecmi haha
                        • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 15.01.09, 21:22
                          No to gratuluję!!! Nigdy nie mów nigdy! Może druga parka wink
                          • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 16.01.09, 23:22
                            Wiem, wiem ze nie powinnam tak mowic ale zawsze chcielismy miec
                            dwojke dzieci do tego jakby byla parka to byloby super i udalo sie
                            wiec jak narazie wiecej w planie nie mamy chyba ze jakiegos
                            olsnienia dostaniemy haha
                  • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 20.01.09, 10:31
                    tak ja szczepilam go na pneumokoki jeszcze w Polsce a z tego co wiem w Dani sa
                    bezpłatne wiec moze ci go jeszcze zaszczepia. Niedługo sie wybieram do lekarza
                    na przeglad roczniaka zobaczymy co powiedza. Z tego co piszesz to twój Maks
                    temperamentem bardzo do mojego podobny, tez go wszędzie pełno smile
                    • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 26.01.09, 10:49
                      No to jesteśmy! Podróż przebiegła bez większych problemów. Troszkę
                      dziwne to nasze mieszkanie, ale pewnie to jest kwestia
                      przyzwyczajenia. Chociaż do taaak małej łazienki to się przyzwyczaić
                      nie da, jest mikroskopijna!!! Okolica wydaje się być całkiem fajna.
                      Pięć minut piechotką od nas są te stawy o których pisałyście i park,
                      do centrum też całkiem blisko. Pozwiedzamy jak trochę odsapniemy.
                      Pozdrawiam!
                      • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 30.01.09, 09:57
                        To fajnie ze juz jestescie na miejscu, my tez mamy malutka lazienke
                        i po 1,5 roku mieszkania jeszcze sie nie przyzwyczailam. Napisz jak
                        Ci sie mieszka.
                        • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 30.01.09, 11:46
                          Jeśli przez półtorej roku się nie przyzwyczaiłaś to ja przez 11
                          miesięcy tym bardziej nie przywyknę wink Trudno powiedzieć
                          jednoznacznie czy mieszka się dobrze czy źle, za krótko tu jestem.
                          Wszystko jest nowe, inne więc jest fajnie, pytanie czy na dłuższą
                          metę będzie mi to odpowiadało. Najbliższa okolica którą zdążyłam
                          zwiedzić podczas spacerów z Maksiem jest ok, w weekend pozwiedzamy
                          dalsze okolice.
                          A jak Ty się masz? Brzuszek już pewnie sporawy?
                          • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 02.02.09, 12:06
                            Witam i ja. Ostatnio byłam chora - miałam atak kamicy nerkowej no i sie tydzien
                            meczyłam z bolami ale juz jest lepiej. Dobrze ze sie juz rozeznałas w okolicy i
                            masz gdzie wychodzic z Maksem . Ja na wiosne musze sie rozjerzec za jakimis
                            fajnymi placami zabaw zeby troche moje dziecko wyszalec. Narazie wychodze z nim
                            tak w trakcie jego drzemki wiec spacerek przesypia a pozniej mnie wdomu zamecza
                            smile Będziemy w kontakcie. Pozdrawiam smile
                            • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 02.02.09, 12:37
                              Nie zazdroszczę ataku kamicy, mało przyjemne. My dzisiaj byliśmy
                              załatwiać wszystkie formalności, w komunie, w banku, lekarza. Mój
                              mały już praktycznie nie sypia na spacerach, wrzeszczy i wyrywa się
                              z wózka. Najchętniej to by ciągle biegał. Niestety wydaje mi się że
                              dzieciaki w wieku Maksia są w żłobkach bo nie widuję takich na
                              spacerach. Nam też proponowali żłobek chociaż na pół dnia ale nie
                              chcemy jeszcze go tam dawać.
                              • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 03.02.09, 10:43
                                Oj wspoczuje Ci bardzo tego ataku kamicy nerkowej, moja koleznaka tu
                                z Danii ma z tym problem i ostatnio nawet w szpitalu wyladowala, na
                                6 godzin podlaczyli ja do kroplowki. A co do mnie to jakos leci
                                brzuch rosnie, chociaz najwiekszy jego wzrost mialam koncem grudnia.
                                Jak nam sie uda w czwartek idziemy zalatwic nowe mieszkanie tzn
                                wieksze bo jak sie dziecko urodzi to ciasno sie zrobi w tym co
                                mieszkamy. A co do zapoznania sie z terenem, jeszcze napewno
                                zdarzysz. Ostatnio znalezlismy fajne miejsca do zabawy dla dziecka,
                                wiec moze ktoras bedzie zainteresowana, to podaje linki
                                www.funcitycopenhagen.dk/ to jest nowe miejsce i jak bylismy
                                to nie bylo tak duzo ludzi, jeszcze jedno jest tu
                                www.capellaplay.com/ my bylismy w tym centrum handlowym
                                Fields i bylo naprawde duzo ludzi, mala byla bardzo zadowolona wiec
                                warto sie tam przejsc szczegolnie jak pogoda nie pozwala na zabawe
                                na dworze.
                                • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 09.02.09, 13:11
                                  Dzięki za linki. Ja w koncu tez wylądowałam w szpitalu ( w czwartek
                                  bo miałam znowu straszne bóle) mało tego stwierdzii ze w Kopenhadze
                                  nie ma specjalisty od nerek(?!) i wysłali mnie do Herlev na jedna
                                  dobe- masakra. Zrobili mi badania i wypuscili bo stwierdzili ze
                                  nerka pracuje prawidlowo a kamien jest za nisko i nie beda go
                                  rozbijac ultradżwiekami a jak mi nie przejdzie w ciagu miesiaca to
                                  mi zrobia opercaje. No to trzeba uzbroic sie w cierpliwośc. Na razie
                                  przestało bolec ale siedze jakby na bombie bo nie wiem kiedy
                                  zacznie. A koleznke w jakim szpitalu przyjeli?
                                  • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 10.02.09, 13:00
                                    Wspoczuje Ci bardzo, niestety nie wiem w jakim szpitalu byla moja
                                    koleznka ale wiem ze tez ja odsylali, jak bede z nia rozmawiac to
                                    sie zapytam. Jej tez wlasciwie nic nie zrobili poza kroplowka...
                                    • dorotka.77 Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 11.02.09, 12:44
                                      Witam, ja takze od lipca mieszkam w Kopenhadze. Moja pociecha w styczniu
                                      skonczyla roczek. Moj maz zostal tutaj przeniesiony sluzbowo i pracuje a ja
                                      zajmuje sie naszym szkrabem i siedze w domu. Norkamax mam ten sam problem jesli
                                      chodzi o brak dzieci na spacerach. Mieszkam niedalego centrum handlowego Fields,
                                      tutaj jest duzy plac zabaw ale dzieci niestety ani sladu. Moja mala jeszcze nie
                                      chodzi ale generalnie w wozku siedziec tez nie chce, najlepiej zebym ja
                                      prowadzila za raczki. Juz nie moge sie doczekac kiedy sama ruszy na wlasnych
                                      nozkach, chociaz z drugiej strony nie chce jej ponaglac. Macie racje dziewczyny,
                                      ze Dania to dziwny kraj. Generalnie mieszka nam sie tutaj dobrze, tylko ja
                                      bardzo tesknie za rodzina i znajomymi. Dzialanie sluzby zdrowia pozostawia wiele
                                      do zyczenia, chociaz dla mnie to nie byl taki szok bo przyjechalismy tutaj z
                                      Holandii a tam dziala to w ten sam sposob a moze nawet jeszcze gorzej. Jezeli
                                      ktoras z Was mialaby ochote popisac na priva to dajcie znac, podam adres, a poki
                                      co bede tutaj zagladac i sie udzielac. Pozdrawiam.
                                      • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 11.02.09, 15:02
                                        To witamy cię Dorotka czyli tak jak ja i i norka masz "roczniaka" smile. Fajnie by
                                        było sie kiedyś spotakac na jakims spacerku bo faktycznie ja tez tutaj nie
                                        widuje mam z dzieciaczkami w podobnym wieku jak nasze. A moje polskie kolezanki
                                        maja dzieciaczki dużo młodsze albo wcale. Poki co pogoda nie zacheca do spacerów
                                        ale czekamy cierpliwie do wiosny, juz w marcu powinno byc lepiej. Napisze coś na
                                        gazetowego.
                                      • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 11.02.09, 16:25
                                        Witam Cię dorotka77. Ja też nie mogłam się doczekać kiedy mały ruszy
                                        a jak już to zrobił to żałowałam że tak szybko smile krok w krok za nim
                                        bo ciągle gdzieś włazi coś tłucze. Ja tu siedzę dopiero trzy
                                        tygodnie i już strasznie się nudzę, ale myślę sobie byle do wiosny.
                                        Bardzo chętnie się z Wami spotkam i z Waszymi pociechami.
                                        • dorotka.77 Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 11.02.09, 20:52
                                          Czesc Dziewczyny, dzieki za mile przyjecie. Ja tez baaaardzo chetnie sie
                                          spotkam. Maluchy tez pewnie beda zadowolone bo to towarzystwo w jednym wieku
                                          wiec powinni sie "dogadac" smile Ja tak jak Magdalenka79 mam tutaj kolezanke z
                                          Polski ale jej pociecha jest mniejsza i ciezko nam sie zgrac. Jej maluch jeszcze
                                          spokojnie lezy w wozeczku badz spi na dworze a moja mala juz za dlugo nie
                                          posiedzi. Czekam na wiosne z utesknieniem. Norkamax pewnie masz racje, i ja tez
                                          pewnie bede zalowala jak mala ruszy na nogi smile ona juz teraz jest dosc aktywna i
                                          probuje sie wszedzie wskrobac a jak zacznie chodzic to dopiero bedzie sie dzialo
                                          smile.
                                          Jutro czeka mnie przeprawa z moim lekarzem rodzinnym. Mala ma problem z
                                          zapchanymi kanalikami lzowymi i musze wydebic skierowanie do okulisty.
                                          Trzymajcie kciuki.
                                          • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 12.02.09, 08:10
                                            Witaj dorotka.77 i wy tez dziewczyny. Tej pogody to ja juz mam
                                            dosyc, ja chce lato... ale na to musze jeszcze troche poczekac. Ja
                                            tez tak mialam ze jak mala siedziala to chcialam aby zaczela juz
                                            chodzic a jak juz chodzila to zalowalam ze juz nie siedzi. Na
                                            szczescie ten okres mam juz za soba ale wlasciwie i przed soba...
                                            haha
                                            • dorotka.77 Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 13.02.09, 20:45
                                              Już po wizycie, dowiedziałam się, że w Danii do okulisty nie potrzebne jest
                                              skierowanie od lekarza rodzinnego smile.
                                              Ja też już nie mogę się doczekać lata, chociaż dzisiaj i tak było nieźle, zimno
                                              ale słonecznie, dobre i to...
                                              • dorotka.77 Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 24.02.09, 21:23
                                                Hej Dziewczyny! Co tutaj tak pusto? Co u Was?
                                                • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 24.02.09, 22:47
                                                  Hej! Jesteśmy, jesteśmy, przynajmniej ja! U mnie była kuzynka więc
                                                  nie było czasu żeby cokolwiek napisać. Czekam też z utęsknieniem na
                                                  lepszą pogodę, chociaż ostatnio i tak jest dobrze, żeby może w końcu
                                                  się spotkać. Pisałaś że mieszkasz niedaleko jakiegoś centrum, ja
                                                  mieszkam w Osterbro, czy to daleko, bo niestety nie mam jeszcze
                                                  orientacji. A jak mała, zaczęła chodzić?
                                                  • magdalenka79k Dorotka! 25.02.09, 13:23
                                                    Pobudka czy ty sprawdzałas poczte gazetowa? Pisałam 2 tygodnie temu
                                                    do Ciebie smile Jesteśmy jestesmy - ja w przyszłym tygodniu ma dwie
                                                    wizyty lekrskie jedna w zwiazku z nerkami a druga w związku z
                                                    wynikami krwi-zawezwali mnie moze odkryli ze nie jestem kobieta albo
                                                    nie jestem z tej planety big_grin a w Polsce tak długo udawało mi sie to
                                                    zamaskować!
                                                  • dorotka.77 Re: Dorotka! 26.02.09, 20:45
                                                    Hej Dziewczyny, fajnie ze jestescie.
                                                    Magdalenka79k najmocniej Cie przepraszam, ale nie mialam gazetowego i nie wiem,
                                                    gdzie to poszlo sad, ale teraz juz mam i dziala, o dziwo, bo ostatnio generalnie
                                                    moje ustawienia na gazecie szwankuja. Skrobnij prosze slowko jeszcze raz.
                                                    Norkamax, ja mieszkam kolo Centrum Handlowego Field's. Niestety nie wiem jak
                                                    dojechac od Ciebie, ale jezeli orientujesz sie jak mozesz dotrzec do najblizszej
                                                    stacji metra to tutaj dojezdza M1 i trzeba wysiasc na stacji Orestad. Jezdza tez
                                                    jakies autobusy i pociagi ale ja najeczesciej poruszam sie metrem i w
                                                    pozostalych opcjach komunikacji jestem jeszcze zielona. Mala jeszcze nie chodzi
                                                    ale dzielnie probuje i niestety zaczelo sie wskrobywanie na wszystko dookola,
                                                    narazie wchodzi na kanape i oczywiscie siada na samym brzegu, takze musze ja
                                                    caly czas miec na oku,a to dopiero poczatek...
                                                    Annaparzonka, tych zakupow to Ci zazdroszcze, bo to akurat wspominam jako
                                                    przyjemnosc,ale bolu kregoslupa, zgagi i kopania w zebra juz nie, jeszcze
                                                    pamietam jak to bylo. Trzymaj sie jakos, juz niedlugo bedzie lepiej.......albo
                                                    gorzej bo juz wogole nie bedziesz wiedziala w co rece wlozyc smile.

                                                  • ajakiel pary miedzynarodowe? są tu? 21.03.09, 13:28
                                                    Witam serdecznie!
                                                    Szukam małżeństw, partnerstw lub par spotykających się, z których obie osoby
                                                    pochodzą z innych krajów!!
                                                    Jestem studentką V roku i piszę prace magisterską na temat: Język w komunikacji
                                                    małżeństw (par) międzynarodowych i robię badania.
                                                    Badanie obejmuje 3 testy dot. komunikacji (ogólnie z ludźmi i takiej
                                                    partnerskiej). Pytania są przyjemne, nie dot. sfery intymnej. Badanie jest
                                                    anonimowe, trwa ok. godziny.
                                                    Oczywiście istnieje możliwość wglądu do swoich wyników, otrzymania odpowiedzi
                                                    zwrotnej, zainteresowanym przedstawić mogę wyniki badań!!
                                                    Z góry dziękuję wszystkim chętnym!!!
                                                    (Muszę przyznać, że ciężko zgromadzić tak specyficzna grupę badanychsmile, więc za
                                                    każdy e-mail gorąco dziękuję!!
                                                    Proszę pisać na mój adres: a.jakiel@op.pl
                                                    prześlę ankiety!
                                                    Pozdrawiam,
                                                    Agnieszka Jakiel
                                                    PS. W razie dodatkowych pytań, równiez proszę spokojnie pisać, chętnie opowiem
                                                    więcej!
                                                    PS. Wiem, ze temat jest troszke inny, ale potrzebuje dotrzec do par
                                                    miedzynarodowych i probuje wszedziesmile tonacy brzytwy sie chwytasmile
                                                  • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 26.02.09, 14:13
                                                    Ja tez jestem... ale mialam troszke roboty bo trzeba wszystko dla
                                                    dziecka pokupowac, do tego bol kregoslupa daje znac, dziecko kopie
                                                    mi w zebra nieraz przez to az lzy leca z bolu nie mowiaz o zgadze
                                                    ale na to na szczescie tabletki pomagaja, przez to wszystko duzo
                                                    leze bo w tej pozycji najwygodniej jest. Obiecalam ze sie zapytam
                                                    kolezanki w jakim szpitalu byla z tymi nerkami wiec byla w
                                                    Glostrupie mowila ze wczesniej byla w innym ale odeslali ja tam.
                                                  • dorotka.77 Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 26.02.09, 20:49
                                                    Dziewczyny troche zamieszania zrobilam bo moja ostatnia wiadomosc powinna byc na
                                                    koncu, musicie mi wybaczyc bo to moje pierwsze forum, na ktorym sie udzielam...
                                                  • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 28.02.09, 22:22
                                                    Niestety u mnie nie ma metra tylko kolejka. A ta stacja to jest
                                                    tylko stacja metra czy kolejki też?
                                                  • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 02.03.09, 13:20
                                                    Dorotka nie przejmuj sie niczym, bic nie bedziemy to nie to forum gdzie sie
                                                    wszyscy wszystkiego czepiają smile Napisze jeszcze raz. Norka niestety fields jest
                                                    daleko od Ciebie, jest jeszcze dalej masz niz do mnie ale ja mimo ze mam metro
                                                    pod nosem tez musiałabym szukac innej stacji M bo ja mam akurat tą drugą nitke.
                                                    Ale mam nadziej ze mimo tych wszystkich niedogodności spotkamy sie kiedys smile a
                                                    poniewaz Amager jest w połowie drogi miedzy wami to najlepiej u mnie, hihihi.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 02.03.09, 14:10
                                                    Bardzo sprytnie magdalenka! Proponuję u każdej po kolei! A tam
                                                    kolejka do Ciebie zajeżdża?
                                                  • dorotka.77 Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 02.03.09, 15:41
                                                    Norkamax czy Ty sie poruszasz ta kolejka S-tog? Z tego co patrzylam na mapie to
                                                    ona dojezdza do Norreport a tam moglabys sie przesiasc do metra i dojechac i do
                                                    mnie i do Magdalenki. smile Na Orestund dojezdzaja takze pociagi np. jadace do
                                                    Szwecji.
                                                    Magdalenka czy Ty mieszkasz blisko stacji metra Amagerbro czy Amager Strand? Ty
                                                    tez masz dobry dojazd do mnie smile, musisz pojechac od siebie w strone Vanlose i
                                                    przesiasc sie na stacji Christianshavn w strone Vestamager. To blisko, bo ja
                                                    "smigam" tamtedy bardzo czesto. W tym tygodniu tez sie wybieram na Amagerbro po
                                                    ricotte bo moja mala uwieeeeelbia a jak na zlosc u mnie nie ma.
                                                  • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 03.03.09, 12:52
                                                    Bardzo blisko Amagerbro mieszkam smile Napisałam ci maila sprawdz czy doszedl.
                                                  • dorotka.77 Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 04.03.09, 11:00
                                                    Dostalam, dziekuje smile odezwe sie na skypa.
                                                  • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 11.03.09, 08:20
                                                    Witajcie, co tam u Was slychac? Ja dzieciaczki? U nas nic ciekawego,
                                                    mala ma ospe w piatek ma 4 urodziny i codziennie mi placze bo miala
                                                    miec je wyprawiane w przedszkolu, a teraz niestety trzeba to
                                                    przesunac i to o troche.
                                                  • magdalenka79k Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 17.03.09, 09:01
                                                    Pusto głucho... dziewczyny nabrały wody w usta i sie nie odzywają a tu wiosna
                                                    sie juz pojawiła. U mnie jak to u mnie znowu dopadła mnie choroba tym razm zeby
                                                    był orginalnie zapalnie gardła przerodziło sie w zapalenie krtani więc nie
                                                    mówię, to sobie przynjamniej popisze. Antek odpukac zdrowy. Anna jak tam
                                                    koncówka ciązy? Znależliście mieszknie , przeprowadziliście sie? Pozdrowiam.
                                                    Dorotka- kobieto czy ty sie odezwiesz?
                                                  • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 17.03.09, 13:42
                                                    Mieszkanie narazie odpuscilismy nie mamy do tego glowy, corka
                                                    starsza ospe z przedszkola przyniosla wiec uziebilo mnie to na
                                                    troche w domu i jeszcze nie ma konca, weekand spedzilam w szpitalu.
                                                    Na szczescie pogoda sie poprawila ale dzis wieje jakby glowe mialo
                                                    urwac. Zycze Ci szybkiego powrotu do zdrowka.
                                                  • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 17.03.09, 15:38
                                                    Hej! My na szczęście wszyscy zdrowi. Chociaż wczoraj zaliczyliśmy
                                                    pierwszą wizytę u lekarza, byliśmy z Maksiem na szczepieniu. Poszło
                                                    szybko i sprawnie, a nasza lekarka okazała się być bardzo
                                                    sympatyczna. Mimo to mam nadzieję że już się z nią nie zobaczymy smile
                                                    Dziś faktycznie urwanie głowy z tą pogodą, jak byliśmy na spacerze
                                                    to ludzie z rowerów spadali. Może przywieje prawdziwą wiosnę!
                                                    Anna nie zazdroszczę końcówka ciąży, pewnie już masz dosyć, chore
                                                    dziecko i jeszcze wizja szukania mieszkania.
                                                    Magdalenka zdrowiej to może w końcu się spotkamy. Wczoraj zaliczyłam
                                                    pierwszą podróż autobusem po Kopenhadze.
                                                    Trzymajcie się dzielnie! Pozdrawiam!
                                                  • dorotka.77 Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 24.03.09, 17:09
                                                    A ja siedze i sie ucze....niestety. W kwietniu mam egzamin i musialam przysiasc.
                                                    Pogoda coraz fajniejsza, no moze niekoniecznie dzisiaj, a ja jestem uziemiona.
                                                    Ale co tam, w maju sobie odbije, no i mam nadzieje, ze pogoda bedzie juz super.
                                                    Magdalenka79 co u Ciebie, wykurowalas sie juz? Annaparzonka a jak Twoja cora?
                                                    Norkamax, jak wrazenia po przejazdzce autobusowej? smile
                                                  • annaparzonka urodzilam 26.03.09, 09:23
                                                    Maly sie troszke pospieszyl i 21 marca o 13.46 pojawil sie na
                                                    swiecie, niestety wagowo i miarowo jest kruszynka ale wszystko jest
                                                    wporzadku dostal 10 punktow apgara, mielismy wracac do domu jeszcze
                                                    tego samego dnia ale ze wzgledu na wage chcieli go poobserwowac czy
                                                    bedzie dobrze jadl, za to 22 z rana juz bylismy w domku. Maly ladnie
                                                    przybiera, dzis przychodzi do nas polozna. Jak u was dziewczyny?
                                                    dorotka.77 do kwietnia juz blisko wiec zaraz bedziesz miala egzamin
                                                    za soba, zycze powodzenia.
                                                  • norkamax Re: urodzilam 26.03.09, 16:10
                                                    Moje gratulacje! Nie przejmuj się wagą, mój też był mały ale szybko
                                                    nadgonił. Najważniejsz że jest zdrowy! Życzę wszystkiego najlepszego
                                                    mamie i maluszkowi! Trzymajcie się ciepło!
                                                  • magdalenka79k Gratulacje!! 27.03.09, 10:41
                                                    Gratulacje serdeczne a maluszek bedzie na pewno zdrowy i jadł za 2!! Wiem bo
                                                    mój był tez straszną kruszynką ale apetyt miał ogromny i szybo nadrobił, pewnie
                                                    że teraz też nie jest wielkoludem ale najwazniejsze ze zdrowy. A jak synek
                                                    będzie miał na imię? No i jak się czujesz jako podwójna mama?
                                                  • annaparzonka Re: Gratulacje!! 27.03.09, 14:17
                                                    Imie z tym mielismy problem ale raczej zostanie Olivier, jeszcze go
                                                    tu niezarejestrowalismy bo okazalo sie ze potrzebne sa nasze akty
                                                    urodzenia ktorych nie posiadalismy, na szczescie moja mama poszla do
                                                    USC w Pl i je wyciagnela teraz na dniach powinny przyjsc wiec
                                                    dopiero wtedy bedzie gwarancja jakie imie damy malemu, bo wystapimy
                                                    o akt urodzenia... Czuje sie dobrze jak narazie nie odczuwamy tego
                                                    ze jest nas juz wiecej, maly bardzo ladnie je i spi... siostra
                                                    troche zazdrosna ale ogolnie o.k
                                                  • norkamax Re: Gratulacje!! 30.03.09, 11:44
                                                    Śliczny te Wasz Synek!!!
                                                  • dorotka.77 Re: Gratulacje!! 06.05.09, 22:05
                                                    Hej Dziewczyny! Co slychac? Juz wrocilam z PL, egzamin zdany i
                                                    szkola tez juz prawie zakonczona, jeszcze tylko musze odebrac
                                                    dyplom. Annaparzonka Gratulacje!!! Jak Maluszek? A Ty doszlas juz do
                                                    siebie?
                                                  • annaparzonka Re: Gratulacje!! 09.05.09, 11:53
                                                    Doszlam juz do siebie, maluszek slodki, myslalam ze bedzie gorzej z
                                                    dwojka dzieci ale dajemy rade. Wkrotce bo juz 5 czerwca wyjezdzamy
                                                    do Pl na miesieczny urlop i juz sie doczekac nie moge. gratuluje
                                                    zdanego egzaminu! Cos dziewczyny umilkly.
                                                  • dorotka.77 Re: Gratulacje!! 11.05.09, 10:22
                                                    Ja wlasnie wrocilam po prawie miesiacu, mialo byc krocej ale ze
                                                    wzgledu na szkole musialam przedluzyc. Fajnie Wam, ze jedziecie, i
                                                    tak zazdroszcze smile, no i dla Ciebie lepiej bo pewnie spotkacie sie z
                                                    bliskimi to troche sobie odpoczniesz.
                                                  • norkamax Re: Gratulacje!! 11.05.09, 13:34
                                                    Hej Dziewczyny!
                                                    Pogoda dopisuje to mniej się w domu siedzi a co za tym idzie, przed
                                                    komputerem. My też się wybieramy do Polski. Wyjeżdżamy w czwartek
                                                    ale niestety tylko na 9 dni. Dobre i to! Pozdrawiam!
                                                  • magdalenka79k Jestem! 14.05.09, 11:23
                                                    Odmeldowuje się. U nas niestety choroba w tym tygodniu: najpierw mąż, potem mały
                                                    teraz jescze ja smarcze. Marta miłego pobytu w Polsce odpocznij sobie i naładuj
                                                    akumulatorki żeby były na chodzie jak wrócisz do Kopenhagii. Czekamy z Antosiem!
                                                    Anna podobnie miłego pobytu w Polsce i odpoczynku. Dorotka świetnie, że już
                                                    uporałaś się z egzamnami, jakby co jestem przez większośc dnia dostępna na
                                                    skypie choć niekoniecznie w pobliżu kompa, ale jakby co to odezwij się czasem.
                                                    Pozdrawiam!
    • slodka_mary Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 29.09.09, 16:36
      hej
      od miesiaca mieszkam w kopenhadze, mam malego 3 miesiecznego synka, chetnie
      znalazlambym jakas inna mloda mamusie smile
      • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 01.10.09, 09:29
        Watek umarl.. albo dziewczyny tak zajete albo wrocily do Polski.
        Witaj slodka_mary ja mam 6 miesiecznego synka i 4,5 letnia coreczke.
        • slodka_mary Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 02.10.09, 18:24
          o jak milo ze ktos sie odezwalsmile
          mieszkasz tu od dawna? mozesz mi polecic jakas aktywnosc z dzieciakiem w kph?
          chodzilas lub chodzisz moze z dziecmi gdzies na basen? chcialabym zabrac
          niedlugo synka na jakies zajecia w wodzie, ale nie wiem jak to tu wyglada...nie
          ukrywam ze troche sie nudzesmile maz pracuje od rana do popoludnia, ja narazie
          siedze z malym, ale mam nadzieje wyslac go za jakis czas do zlobka i sama sie
          zabrac do roboty, bo to siedzenie w domu mnie wykanczasmile dlatego tez szukam
          czegos do robotysmile
          dzieki za wszelkie wskazowkismile
          • annaparzonka Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 04.10.09, 11:53
            Mieszkam ponad 2 lata, sa takie place zabaw zamkniete ale chyba w
            centrum ich nie ma, napewno sa w fields ale to na Ama no i w Herlev
            za Husum ale takie male dziecko to chyba jeszcze nie na takie rzeczy
            ja chodze tam ze starsza cora. Jezeli chodzi o basen to z malym
            jeszcze nie bylam ale z corka do wakacji chodzilam co tydzien. Teraz
            troche mniej czasu mamy. Tam gdzie chodzilismy byl basen dla
            maluszkow z bardzo ciepla woda, znajoma Mi mowila ze w Frederiksberg
            jest basen bardzo fajny i z maluszkami tam tez chodza ale nie
            korzystalam oraz DGI za glowna stacja. Pisalam o pojsciu tak sobie
            nie o zajeciach zorganizowanych ktore podobno tez sa ale nie nawet
            informacji nie szukalam. U nas w dzielnicy, napewno tak jest w
            kazdej raz w tygodni jest spotkanie mam i tam dzieciaczki moga sie
            pobawic a mamy pogadac... u mnie jest taka informacja w ksiazecce
            zdrowia ale przypuszczam ze ty masz Polska wiec najlepiej zapytaj
            sie poloznej bo jak masz dziecko 3 miesieczne to pewnie do Ciebie
            przychodzi. Nic wiecej do glowy Mi nie przychodzi.
            • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 04.10.09, 14:19
              Ceść Dziewczyny!
              Faktycznie jakoś wątek się urwał. My niestety nie wróciliśmy jeszcze
              do Polski. Wracamy dopiero w kwietniu a nie jak planowaliśmy w
              grudniu. Szczerze mówiąc nie jestem z tego zadowolana, mam dosyć
              siedzenia w domu z małym. Pogoda się psuje, place zabaw odpadają,
              chyba też się na basen wybierzemy. Mamy tutaj pod nosem w Osterbro.
              Są też tam zajęcia dla takich maluszków kilku miesięcznych.
              Pozdrawiam!
              • slodka_mary Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 05.10.09, 09:52
                ja wlasnie tez mieszkam w osterbro smile
                nie wiesz moze czy na takie zajecia da sie chodzic bez znajomosci dunskiego a
                tylko z angielskim? jak to wyglada?
                • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 05.10.09, 14:13
                  Jeśli mieszkasz w Osterbro to możemy się umówić i podejść razem na
                  ten basen i się dopytasz. Szefowa mojego męża urodziła w czerwcu i
                  we wrześniu już chodziła z małym na basen. Tutaj wszyscy mówią po
                  angielsku, myślę że nie będzie z tym problemu że nie znasz
                  duńskiego. Na jakiej mieszkasz ulicy? Ja na Slagelsegade. Jeszcze
                  się okaże że mieszkamy dwa domy od siebie smile
                  • slodka_mary Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 05.10.09, 20:27
                    no niestety nie dwie ulice, tylko troszke wiecej, ale tez nie az tak daleko...ja
                    mieszkam na vordingborggade
                    bardzo chetnie wybralabym sie z toba na ten basen, ja jeszcze nie jestem za
                    dobrze obeznana z tym wszystkim, jestem tu dopiero miesiac i dopiero staram sie
                    jakos wdrozyc smile
                    kiedy bedziesz miala czas?
                    • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 05.10.09, 20:41
                      Ja mam czas codziennie smile, siedzę w domu z synkiem i też często się
                      nudzę. Nie wiem gdzie jest ta ulica na której mieszkasz ale
                      poszukam. A gdzie tutaj chodzisz na spacery, do jakiegoś parku?
                      • norkamax Re: Mamy mieszkające w Kopenhadze!!! 05.10.09, 20:51
                        Mój skype m.mlodzik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka