Dodaj do ulubionych

4-ro latek nie chce chodzic do przedszkola!

15.12.08, 12:02
moja 4,5 roczna corka jest w przedszkolu (montesori) od
wrzesnia.poczatek byl super,podobalo jej sie,zostawala z
usmiechem.teraz jest strasznie.co rano wychodzimy do przedszkola i
jest w porzadku,im bardziej zaczynamy sie zblizac,martyna robi sie
smutna,zaczynaja jej drzec usta i lzy naplywac do oczu.staram sie ja
uspokoic,przyomniec co lubi w przedszkolu i jak zawsze jest
zadowolona gdy ja odbieram,ale to nie dziala(bo jak ja odbieram to
mowi ze bylo fajnie,a panie opowiadaja ze wszystko bylo ok).zapiera
sie w drzwiach przed wejsciem,lapie mnie kurczowo za ubranie,wpada w
histerie i krzyczy:mamo blagam cie nie zostawiaj mnie tutaj,mamo nie
idz!!!!!!!!!!probowalam roznych sposobow,nie wiem co robic!?czasem
mysle ze to tylko taka histeria typowa dla tego wieku(zwlaszcza ze
jak pzychodze po nia martyna jest usmiechnieta,zadowolona),a czasem
odchodze od zmyslow ze moze rzeczywiscie cos jest nie tak,a ja jak
wyrodna matka zostawiam ja tam na sile,a jak jej ktos cos mowi albo
robi,przeciez sobie tego nie wybacze.z drugiej strony przeciez musi
chodzic do przedszkola,niedlugo szkole bedzie zaczynac,do ktorej tez
nie chce isc.tylko nie wiem czy przez jakies zle doswiadczenia
zwiazane z zostawaniem w przedszkolu?!nie wiem jak jej pomoc.a
przeciez swietnie sobie tam radzi,zrobila taki duzy postep w
angielski(w domu mowimy tylko po polsku),umie pisac,liczyc,itp.ale
widze ze ja to nie cieszy.a przeciez w byciu dzieckiem,w calym
dziecinstwi najwazniejszy jest usmiech,radosc,zabawa!!!!!!!zawsze
byla taka usmiechnieta....
Obserwuj wątek
    • ma.pi Re: 4-ro latek nie chce chodzic do przedszkola! 15.12.08, 15:44
      Sproboj innego przedszkola. Moze jej cos tam nie odpowiada.

      Pozdr.
    • velvet35 Re: 4-ro latek nie chce chodzic do przedszkola! 15.12.08, 17:44
      Marta, wlasnie zasnal moj Victorek, wiec postaram Ci sie
      odpowiedziec jako sila fachowa, tuz po kursach smile. Przede wszystkim
      nie zmieniaj przedszkola, bo to tylko zaburzy jej poczucie
      bezpieczenstwa. Jestem pewna, ze w tym przedszkolu jest bezpiecznie,
      bo wychodzi z niego zadowolona, nie chce tam tylko chodzic. Jest to
      normalne zachowanie, zwlaszcza w jej wieku, kiedy za chwile zaczyna
      szkole. Jak kazdy boi sie zmian, doroslosci i nowego. A wie, ze to
      ja wkrotce czeka. Powinnas ja jak najwiecej chwalic, zwlaszca rano
      kiedy idziecie do przedszkola. Wiem, ze jej to mowisz, ale mow
      dalej, ze jestes bardzo z niej dumna, ze jest swietnym przykladem
      dla brata. Pytaj o nowe dzieci, o to jak sie zachowuja i czy ona
      moze im jakos pomoc w przyzwyczajeniu sie do nowego przedszkola, bo
      przeciez ona sama chodzi tam od bardzo dawna. Pytaj czy bedzie
      tesnikc za przedszkolem, za kolezankami itp. W ten sposob nie
      bezposrednio, ale jakby z boku pomozesz jej zrozumiec, ze warto tam
      chodzic i ze nie jest to takie straszne.
      Jesli sa problemy przy wprowadzaniu do przedszkola to najlepiej
      wejdz z nia do srodka i bawcie sie razem przez chwile. W tamtym
      tygodniu bylam na praktykach w przedszkolu w Eltham i tak wlasnie
      postepowaly mamy dzieci, ktore nie chcialy zostawac. Zajmowalo to
      tylko chwilke, a dzieci czuly sie bezpieczniej.
      Powodzenia i do zobaczenia na balu karnawalowym smile.
      • martas15 Re: 4-ro latek nie chce chodzic do przedszkola! 15.12.08, 21:20
        dzieki wielkie za te slowa velvet i za twoje sugestie napewno je
        zastosuje.dzisiaj byl kryzys.nie wiedzialam co zrobic.przedszkole
        niby w porzadku,sami fachowcy,mila atmosfera ale nikt slowa nie umie
        mi powiedziec jak zachowac sie w takiej sytuacji,ja nie umiem
        postapic obiektywnie bo to w koncu MOJE DZIECKO PLACZE I BLAGA MNIE -
        NIE ZOSTAWIAJ MNIE TU MAMO!.wszyscy spogladaja po sobie i nikt nie
        wie co sie dzieje i ze jeszcze nie bylo takiego przypadku zeby
        dziecko sie nie moglo przystosowac.dziekuje bardzo za takich
        fachowcow-bardzo cie przepraszam velvet bo doskonale wiesz o czym
        mowie(nasza ostatnia rozmowa)i ze nie Ciebie mam na mysli.a jak
        pytam nauczycielke jakie sa jej opinie na temat sposobow wzmacniania
        poczucia wlasnej wartosci u 4.5 letniego dziecka to jej odpowiedz
        brzmi: to ja mysle ze to juz za pozno ,trzeba bylo cos robic od
        samego poczatku...Ludzie swieci przeciez 50 letni ludzie chodza na
        terapie a oni mi mowia ze z 4.5 latkowi sie nie da pomoc!
        • mamapodziomka Re: 4-ro latek nie chce chodzic do przedszkola! 16.12.08, 10:07
          U nas bywaly takie fazy, ze rano trudne jej sie bylo rozstac ze mna, mimo, ze po
          poludniu nawet nie bardzo chciala wracac do domu, bo ogolnie jej sie podobalo. U
          nas pomagaly opiekunki, braly ja na rece, przytulaly, zagadywaly, pokazwaly co
          beda robic, etc. Jakos to zawsze przechodzilo po kilku tygodniach. Generalnie
          gorzej bywalo zima niz latem, po chorobie, po Swietach, etc. Jedyne co pomagalo
          to nie przedluzac rozstania, krociutko i juz mama ucieka. Wtedy uspokajala sie
          blyskawicznie, jak pozwolilam na dlugie tulenie sie, etc. to histeria trwala o
          wiele dluzej.
        • ma.pi Re: 4-ro latek nie chce chodzic do przedszkola! 16.12.08, 16:36
          martas15 napisała:

          .dzisiaj byl kryzys.nie wiedzialam co zrobic.przedszkole
          > niby w porzadku,sami fachowcy,mila atmosfera ale nikt slowa nie
          umie
          > mi powiedziec jak zachowac sie w takiej sytuacji,ja nie umiem
          > postapic obiektywnie bo to w koncu MOJE DZIECKO PLACZE I BLAGA
          MNIE -
          > NIE ZOSTAWIAJ MNIE TU MAMO!.wszyscy spogladaja po sobie i nikt nie
          > wie co sie dzieje i ze jeszcze nie bylo takiego przypadku zeby
          > dziecko sie nie moglo przystosowac.dziekuje bardzo za takich
          > fachowcow-
          .a jak
          > pytam nauczycielke jakie sa jej opinie na temat sposobow
          wzmacniania
          > poczucia wlasnej wartosci u 4.5 letniego dziecka to jej odpowiedz
          > brzmi: to ja mysle ze to juz za pozno ,trzeba bylo cos robic od
          > samego poczatku...Ludzie swieci przeciez 50 letni ludzie chodza na
          > terapie a oni mi mowia ze z 4.5 latkowi sie nie da pomoc!


          Martas15, przeczytaj sobie to co napisalas tak jakby to napisala
          inna matka i pomysl sobie co bys jej doradzila.

          Ja w Twoim opisie nie widze zadnych fachowcow, tylko jakis ludzi
          kompletnie nieprzygotowanych do pracy z dziecmi. Po takich
          odpowiedziach i zachowaniach tych "fachowcow" dziecka bym tam wiecej
          nie zaprowadzila, a zdazalo mi sie z bardziej blachych powodow
          zmienic przedszkole czy opiekunke. Jezeli przy Tobie oni sie tak
          zachowuja i Twoje dziecko nie dostaje zadnego wsparcia nawet na
          pokaz, to sobie pomys jak oni sie nia zajmuja jak Ciebie nie ma.

          Sama mam troje dzieci i kupe doswiadczen z przedszkolami i
          opiekunkami. Moje dzieci tez plakaly przy rostaniu, ale to raczej w
          mlodszym wieku. Mam 3-latke ktora w tej chwili 2 razy w tygodniu
          chodzi do opiekunki i nie moze sie doczekac tych dni, bo tam sa jej
          kolezanki, a i pani jest OK.

          Pozdr.
          • magdapol75 Re: 4-ro latek nie chce chodzic do przedszkola! 16.12.08, 23:38
            Mi sie wydaje ze to o "nieodcieta pepowine " chodzi (jesli wiesz co
            mam na mysli ) ja mam 5 letnia corke , jak miala 2,5 roku tez
            chodzila do przedszkola Montessori z placzem ,potem chodzila do
            przedszkola przy szkole tez z placzem, codziennie, potem do zerowki
            tez z placzem , teraz jako 5 latka chodzi do pierwszej klasy tez
            przewaznie z placzem.
            Mam tego po wyzej uszu, nie wiem o co tu chodzi ,na poczatku
            myslalam ze chodzi o jezyk, urodzona tu ale w domu mowimy po polsku,
            wiec myslalam nie rozumie co do niej mowia, ale teraz czesciej mowi
            do mnie po angielsku niz po polsku,wiec nie chodzilo,ani nie chodzi
            o rozumienie jezyka, to po prostu "nieodcieta pepowina " i juz.
            Ile ja sie musze po drodze do szkoly nagadac, natlumaczyc itd, po
            dobroci nie pomaga ,ze zloscia tez nie pomaga, nie mam sily,
            codziennie przy drzwiach ta sama spiewka, ona trzyma mnie za rekaw i
            placze a pani ja odciaga, ile to jeszcze potrwa?!
            Pytalam pania jak ona z innymi dziecmi funkcjonuje, pani mi na to ze
            nie ma w klasie bardziej popularnego dziecka niz Nel, no i ja sama
            widze, jak wychodzi ze szkoly to wszyscy za nia wolaja "bye Nel ",
            przychodza poglaskac jej psa,dostaje lisciki od kolezanek w ktorych
            pisza ze ja lubia, ze lubia sie z nia bawic, wiec wiem ze jest
            bardzo lubiana.
            Nie wiem jaki jest na to sposob, nie wiem dlaczego ryczy,pytam ale
            mowi ze nie chce isc do szkoly i juz , ja juz myslalam ze ja tam
            ktos molestuje, jak slowo daje, ale z drugiej strony wszedzie ja
            molestowali, w kazdej klasie, kazda pani,odpada, wiec to nie to.
            • martas15 do magdapol75 17.12.08, 22:16
              witam Cie serdecznie,przeczytalam twoja opinie na temat mojego postu
              i przyznam ze chyba o to w tym wszystkim chodzi,dobrze uslyszec ze
              ktos to przezyl i wie jak ja sie czuje,bo momentami myslalam ze
              jestem jedyna osoba borykajaca sie z takim problemem.twoje opisy
              pasuja swietnie,mi tez juz przez mysl przeszlo molestowanie
              itp.jestem tym wykonczona,przez caly dzien po takim poranku nie moge
              dojsc do siebie.mam nadzieje jednak ze bedzie lepiej,wkrotce zaczyna
              szkole,zobacze wiec,czas pokarze,czy to rzeczywiscie ta jak to
              nazywasz nieodcieta pepowina,czy cos jednak bylo nie tak.mam
              nadzieje z wszystko sie wyprostuje a ja postaram sie zdystansowac
              nie tracac jednak czujnosci.pozdrawiam cie serdecznie i dziekuje
              jesze raz za twoje slowa.martas
            • belisima1979 Do Magdapol75-pytanie z innej beczki... 18.12.08, 23:14
              Przepraszam,ze tak nie na temat ale co oznaczaja przedszkola
              Montessori??
              I czy Nel to pelne imie czy skrot? Bo strasznie mi sie pogoba smile
    • mama-123 Re: 4-ro latek nie chce chodzic do przedszkola! 16.12.08, 23:46
      Czy Twoja corka powiedziala, co jej sie nie podoba? U mnie z
      dzieckeim bylo podobnie. Najpierw 4 dni super, zostawanioe bez
      problemow. Potem prawie 2 miesiace placz, gdy z przedszkola
      wychodzilam. Wychodzilam natomiast szybko, bo pani sugerowala, ze
      ziecku tylko to rozstanie ciazy, ale poza tym nie ma zadnych
      problemow. Obecnie jest juz spokoj. Nie jest idealnie, ale nie ma
      placzu. Dziecko tylko przy wyjsciu mowi, ze chce isc do swojej
      ulubionej pani, nie natomiast bawic sie z dziecmi, ale to na razie
      wystarczy. Gdy przychodze je odebrac, widze, ze wszystko bylo
      dobrze. Pani tez na poczatku, az do tego dna kiedy dziecko plakalo,
      dawala zawsze lizaka na pozegnanie (i dawala tylko mojemu dziecku,
      bo tylko ono plakalo).
      Z kolei przy pierwszym dziecku po tygodniu znalazlam inne
      przedszkole, bo i sama nie za bardzo ufalam temu pierwszemu, mimo
      najlepszych opinii Ofsted-u. W tym innym przdszkolu od razu bylo
      bezproblemowo, czyli corka nigdy nie plakala. Rozwiazanie zatem bylo
      efektywne.
      Mysle, ze u Twojej corki, moze przytrafilo sie cos niemilego. Czy
      dziecko kiedys CI o tym zasygnalizowalo moze? Mysle, ze tak nagle
      bez powodu, to nie wiem, czy jednak moglaby nastapic taka zmiana. Z
      drugiej strony moze jednak warto przejsc sie po okolicy i poogladac
      inne przedszkola. Moze corce inne sie spodoba i tam bedzie chciala
      chodzic.
      • magdapol75 do belisima1979 19.12.08, 23:43
        Nel to pelne imie, a moj syn ma na imie Kai smile lubie krotkie
        imiona smile

        Montessori to przedszkola prowadzone metoda gdzie dzieci ucza sie
        dokladosci,cierpliwosci i rutyny.
        Tam nie ma zabawek tam sa pomoce, dziecko wybiera sobie co chce
        robic (szyscic buty, zmywac, nawlekac koraliki, przekladac groch z
        pojemniczka do pojemniczka lyzeczka po jedej sztuce itd.) , potem
        musi po sobie sprzatnac zanim zacznie robic cos innego, dzieci ucza
        sie tez geografii, biologii.
        Wpisz w google "Montessori Method" i poczytaj, a tu masz jeden z
        linkow z google www.montessori.edu/method.html
        • belisima1979 dziekuje bardzo :) 20.12.08, 22:44

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka