don2 Re: Przyjemnosciujmy sie;-), enjoy the time:-) 03.11.03, 20:17 karelia napisała: > >>>>>>>>>>>>>> nic mnie juz nie cieszy,nic mnie juz nie neci odkad sie cioci klary ,cyc do magla wkrecil Odpowiedz Link Zgłoś
karelia Re: Przyjemnosciujmy sie;-), enjoy the time:-) 03.11.03, 20:30 hm, Don a oprocz cyca cioci Klary, to co Cie przyjemnosciuje? Moze spacer wieczorny z pieskiem? A moze chwila ciszy i odpoczynku z dala od zgielku, a moze cos innego? ale co? Odpowiedz Link Zgłoś
soup_nazi Moze pisanie na tym forum 03.11.03, 20:42 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15245 Ciekawe, czy na pisaniu sie konczy, hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
soup_nazi Re: Moze pisanie na tym forum 03.11.03, 21:30 karelia napisała: Co to? Dlugi przewod myslowy? Czy z brunonem sie widzialas? Don nie odpowiedzial, wiec podsunalem, ze moze przyjemnosciuje sie pisaniem (hehehe) na forum, do ktorego list zalaczylem. Nic do dona nie mam, ale akurat sie napatoczyl, hehehe. No i nieobecni nie maja racji. Odpowiedz Link Zgłoś
waldek.usa Re: Karelia 03.11.03, 21:34 www.platforma.pl/forum.new/read.php?f=10&i=19&t=19 Moze tu, napisz, moze ktos podesle... Odpowiedz Link Zgłoś
karelia Re: Karelia do Loldi:-) 03.11.03, 21:44 Dzieki Loldi))) juz napisalam. No piekna ta balada, glos Fettinga, muzyka Komedy, slowa Osieckiej. Nio przyjemnosciujmy sie)) Strasznie jestes operatywny, gdybys sie urodzil w America na pewno bylbys Loldi Disney co za czasy, co za ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
waldek.usa Re: Karelia do Loldi:-) 03.11.03, 21:58 karelia napisała: > Dzieki Loldi))) juz napisalam. No piekna ta balada, glos Fettinga, muzyka > Komedy, slowa Osieckiej. Nio przyjemnosciujmy sie)) > Strasznie jestes operatywny, gdybys sie urodzil w America na pewno bylbys > Loldi Disney > co za czasy, co za ludzie "Operatywny"??? W jakim sensie? Odpowiedz Link Zgłoś
karelia Re: Karelia do Loldi:-) 03.11.03, 22:13 operatywny w takim sensie, ze tak w try miga znalazles cos, co bylo poszukiwane. Nic brzydkiego nie mialam na mysli Odpowiedz Link Zgłoś
waldek.usa Re: Karelia do Loldi:-) 03.11.03, 22:40 karelia napisała: > operatywny w takim sensie, ze tak w try miga znalazles cos, co bylo > poszukiwane. Nic brzydkiego nie mialam na mysli Nie myslalem ze cos brzydkiego, dzieki za wyjasnienie Internet to jak Nasze forum, czasami trzeba sie naprzesiewac zeby cos wartosciowego znalezc www.fun.from.hell.pl/2003-11-04/reklama-z-gazety-polonijnej.jpg hehehe! Odpowiedz Link Zgłoś
basia553 Re: Przyjemnosciujmy sie;-), enjoy the time:-) 03.11.03, 20:52 przegapilas post Dona bo bys wiedziala, ze nie moze wyjsc z pieskiem na spacer: pies czmychnal z sarenkami! Odpowiedz Link Zgłoś
basia553 Re: Przyjemnosciujmy sie;-), enjoy the time:-) 03.11.03, 21:05 eeee, mysle ze nie jest taki zly. Tylko pies tez czlowiek (jak zauwazyl) i sarenkom sie nie oparl... Odpowiedz Link Zgłoś
karelia Re: Przyjemnosciujmy sie;-), enjoy the time:-) 03.11.03, 21:13 To mnie uspokoilas Basiu, bo myslalam,ze to nezle ziolko z tego Dona. Zlosliwy, zgryzliwy, docinajacy, kwasny, wiecznie niezadowolony, skrzywiony, wszystko wiedzacy. Ale skoro zapewniasz, ze nie jest taki zly , to nooo sprobuje sie poprzyjemnosciowac czytajac jego posty. Odrobinka sherry, serek... A kuku DonPPP Odpowiedz Link Zgłoś
waldek.usa Re: Kazda sekunda zycia, bo moze byc troche 03.11.03, 20:37 inaczej. Pozatem, bardzo wiele rzeczy, wiecej niz tylko sport, chlanie i du.a Maryni hehehe! Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: Przyjemnosciujmy sie;-), enjoy the time:-) 03.11.03, 23:32 Powiedzmy tak: latwiej mi wyliczyc czym sie NIE przyjemnosciuje, niz to czym sie przyjemnosciuje. A dzisiejszego ranka przyjemnosciowalam sie jedzac zytni chlebek i gapiac sie na cudnie skoszony i pachnacy sianem ogrod, w ktorym harcuje ukochany krolik mojej corki. Potem przyjemnosciowalam sie widokiem w/w corki, ktora rozziewana i rozowa od snu wyszla boso na dwor zeby krolikowi dac salate. Nastepnie radowalo moje oczy odbicie w lustrze (jeszcze nie jest tak zle jak na forum pisza, pomyslalam msciwie pacykujac sie pudrem), pozniej widok znoszonych i ubloconych turystycznych buciorow, ktore przypomnialy mi rozkoszna wloczege ostatniego weekendu. Jadac do pracy przyjemnosciowalam sie widokiem mojej ulicy, na ktorej znowu cos zakwitlo, zgrabnymi lydkami porannego joggera, widokiem na gory nie przeslonietym mgielka, wolaniem currawonga na firmowym parkingu. Siedze w biurze i przyjemnosciuje sie zapachem lawendy w wazoniku i perspektywa wyzerki bo dzisiaj Melbourne Cup i caly kraj obija sie w robocie. I siedze przy klawiaturze stroju odpowiednim do okazji (w czerwonej sukni, butach i kapeluszu z woalka, tudziez w rekawiczkach) i mysle ze bardzo malo mi potrzeba do przyjemnosciowania, co podobno jest przywilejem dusz prostych i umyslow ubogich duchem. Pozdrawiam z przyjemnoscia Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸. .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º> Odpowiedz Link Zgłoś