Dodaj do ulubionych

Australia - tylko tu

IP: *.a.002.syd.iprimus.net.au 23.12.03, 17:35
Dzien dobry wszystkim! Ja nie za czesto pisałem na forum. Ale dzielnie
czytałem wszystkie bardzo ciekawe informacje na temat Australii.
Wszystko by było OK, gdzyby nie to, że sam od 3 lat tutaj mieszkam, i
stwierdzam , co następuje:
1. Różnce kulturowe są. I tego nie da się ukryć. Myślę, że tego się nie
dostrzega gdzieś tak do 25 lat życia. Wszystkich poniżej serdecznie
zapraszam, pozostałym stanowczo odradzam.
2. Dla tych, którzy są powyżej 25 moge dalej napisac, jak będzie
zainteresowanie, w szczególności pozdrawiam Monike z Brisbane. Do usłuszenia.
Maciek
Obserwuj wątek
    • soup_nazi Drogi zasrancu! 23.12.03, 17:48
      Gość portalu: Pirx napisał(a):

      > Dzien dobry wszystkim!

      Hehe, to sie zaraz okaze

      Ja nie za czesto pisałem na forum.

      No i dzieki Bogu! Czy mozesz kontynuowac?

      Ale dzielnie
      > czytałem wszystkie bardzo ciekawe informacje na temat Australii.

      No to ty jestes rzeczywiscie zuch!

      > Wszystko by było OK, gdzyby nie to, że sam od 3 lat tutaj mieszkam,

      To zajebiscie dlugo, prawie pol zycia, hehehe
      i
      > stwierdzam , co następuje:
      > 1. Różnce kulturowe są. I tego nie da się ukryć. Myślę, że tego się nie
      > dostrzega gdzieś tak do 25 lat życia. Wszystkich poniżej serdecznie
      > zapraszam, pozostałym stanowczo odradzam.
      > 2. Dla tych, którzy są powyżej 25 moge dalej napisac, jak będzie
      > zainteresowanie, w szczególności pozdrawiam Monike z Brisbane. Do usłuszenia.
      > Maciek

      Zainteresowania nie bedzie poniewaz wypuszczasz smrod uszami. Monika z Brisbane
      dawno poszla sie trzepac i ma gdzies twoje pozdrowienia. A teraz spierdalaj.
      Daleko.
      • Gość: sp;lit Re: Drogi zasrancu! IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 23.12.03, 18:33
        A Tobie co ? Stara na "rag" ? smile Mam Ci tlumaczyc co mozesz w zamian ? smile

        uklony
      • Gość: yvona Re: Drogi zasrancu! do soupa IP: *.rivrw5.nsw.optusnet.com.au 26.12.03, 08:30
        oj, zawiodles mnie soup, takie slownistwo, niskie loty, zchamiales, czy tak
        zawsze miales, tylko ja tego nie zauwazylam; a moze to wypadek przy pracy...
        oby....
        Iwona
      • packowski Nazienku, drogi po.ebancu! Ja ciebie Tez. 26.12.03, 08:47
    • evee1 Re: Australia - tylko tu 23.12.03, 17:52
      > 1. Różnce kulturowe są. I tego nie da się ukryć. Myślę, że tego się nie
      > dostrzega gdzieś tak do 25 lat życia. Wszystkich poniżej serdecznie
      > zapraszam, pozostałym stanowczo odradzam.
      Alez roznice kulturowe sa wszedzie, nawet w Polsce! Tylko zalezy od tego
      jakie sie ma do nich podejscie. I dlatego nie demonizowalabym (zaawansowanego)
      wieku, w ktorym sie tam przybywa.
      • Gość: Pirx Re: Australia - tylko tu IP: *.a.002.syd.iprimus.net.au 23.12.03, 18:02
        Ta moja graniczna data 25 lat, to raczej wynik obserwacji tego co tutaj
        zastałem. Oczywiście przy przeprowadzce w Polsce z jednego rejonu w drugi mozna
        mieć problemy z aklimatyzacją - to jasne. Niestety nie wiem jak to jest bo nie
        przeprowadzałem się w Polsce między różnymi rejonami. Mogę tylko mówić za
        siebie, czyli o różnicach kulturowych międy australijczykami a polakami (tak to
        widzę). 25 to znaczy : poniżej wszystko jest OK, cacy człowiek się dostosowyje
        i nie dostrzega wielu zjawisk - przyjmuje je za niormalność. Powyżej 25 -
        widzi , że coś tu jest nie do końca tak jak w folderach, zaczyna myśleć i
        nietety to myślenie przeszkadza mu byc szczęśliwym.
        Pozdrowienia
        Maciek
        • soup_nazi Pirx (hehehe, Pirx), ja mam do ciebie prosbe 23.12.03, 18:07
          Obiecuje, ze bede b. grzeczny, a nawet cie przeprosze publicznie za poprzedni
          post - tylko nie pisz juz tu wiecej, dobrze? Czytanie chyba wychodzi ci
          znacznie lepiej.
          • packowski Wsadz sobie obietnice. Gleboko. 26.12.03, 08:48
    • Gość: VIP-1 roznice kulturowe sa IP: *.mt.sfl.net 23.12.03, 17:54
      bo jak wyjechales bez kultury
      to jak ma nie byc?
    • Gość: Pirx Re: Australia - tylko tu IP: *.a.002.syd.iprimus.net.au 23.12.03, 17:55
      Może się zagalopowałem w moim pierwszym poście, ale naprawdę musze przyznać, że
      pod względem klimatu, organizacji państwa, życzliwości ludzi na drodze,
      dzielności ludzi w poszukiwaniu przyjażni, nieuznawania abstynencji i tak
      dalej, moze jeszcze wyliczę, jak to kogoś zainteresuje, ten kraj jest
      prawdziwym rajem. Jeśli dodam, że prawo do bezrobocia ma się tutaj dożywotnio,
      to już chyba zadnych wątpliwości miec nie można.
      Pozdrawiam
      Maciek
      • Gość: VIP-1 sluchaj gowniarzu IP: *.mt.sfl.net 23.12.03, 18:05
        suop ci napisal co masz zrobic
        i zaloz se lepiej forum socjalum
        gdzie te wszystkie gnojki co sa na socjalach
        beda se tam pisac i dowartosciowywac
        razem z toba
        • soup_nazi Sprawa jest jasna 23.12.03, 18:28
          Dajmy sobie spokoj. To chyba Kagan - znow nie wzial lekarstw, hehehe. Ciekawe
          jak on pisze w tym kaftanie - nogami czy chooyem.
      • lymeryk Re: Australia - tylko tu 23.12.03, 18:13
        Gość portalu: Pirx napisał(a):

        > Może się zagalopowałem w moim pierwszym poście, ale naprawdę musze przyznać,
        że
        >
        > pod względem klimatu, organizacji państwa, życzliwości ludzi na drodze,
        > dzielności ludzi w poszukiwaniu przyjażni, nieuznawania abstynencji i tak
        > dalej, moze jeszcze wyliczę, jak to kogoś zainteresuje, ten kraj jest
        > prawdziwym rajem. Jeśli dodam, że prawo do bezrobocia ma się tutaj
        dożywotnio,
        > to już chyba zadnych wątpliwości miec nie można.
        > Pozdrawiam
        > Maciek

        a moglbys dokladniej napisac o jakie roznice kulturowe ci chodzi?

        • Gość: Pirx Re: Australia - tylko tu IP: *.a.002.syd.iprimus.net.au 23.12.03, 18:23
          Nie ma problemu.
          Najbardziej widoczne to jest w kontaktach w sklepach, restauracjach itp. z
          ludźmi z którymi się juz prawdopodobnie nigdy nie spotkasz. Ale nie tylko. Te
          rzeczy w sklepach możesz zauważyć nawet przebywając tutaj na urlopie
          turystycznym. Np.idziesz do sklepu po coś i mimo tego, że to w sklepie jest -
          nie ma szans żebyś to kupił - nie sprzeda Ci - chyba dlatego, że się nie
          spodobałeś na pierwszy rzut oka - dla mnie to jest szok wobec tego co było w
          pl - raczej kazdt chciał zarobić.
          Pozdr
          Maciek
          • soup_nazi Re: Australia - tylko tu 23.12.03, 18:30
            Gość portalu: Pirx napisał(a):

            > Nie ma problemu.
            > Najbardziej widoczne to jest w kontaktach w sklepach, restauracjach itp. z
            > ludźmi z którymi się juz prawdopodobnie nigdy nie spotkasz. Ale nie tylko. Te
            > rzeczy w sklepach możesz zauważyć nawet przebywając tutaj na urlopie
            > turystycznym. Np.idziesz do sklepu po coś i mimo tego, że to w sklepie jest -
            > nie ma szans żebyś to kupił - nie sprzeda Ci - chyba dlatego, że się nie
            > spodobałeś na pierwszy rzut oka - dla mnie to jest szok wobec tego co było w
            > pl - raczej kazdt chciał zarobić.
            > Pozdr
            > Maciek

            Wcale sie nie dziwie. Tez bym nie sprzedal malpie brzytwy albo dynamitu, hehehe
          • Gość: Strzelec Re: Australia - tylko tu IP: 5.3.* / *.cibc.ca 23.12.03, 18:47
            Nie chca Ci sprzedac ? A moze za malo oferujesz za to cos co w sklepie niby
            jest a sprzedac nie chca ? Ty sprzedalbys nowe BMW za 100 zl ?
            • jot-23 Re: Australia - tylko tu 23.12.03, 18:49
              Gość portalu: Strzelec napisał(a):

              > Nie chca Ci sprzedac ? A moze za malo oferujesz za to cos co w sklepie niby
              > jest a sprzedac nie chca ? Ty sprzedalbys nowe BMW za 100 zl ?

              hehe, do tej pory to brzmialo w miare "normalnie" co pisal...czyli gadka
              szmatka, ogolna i bez konkretow, czyli ot tak...ma facet za duzo
              czasu...rozumiemy rozumiemy...ale jak juz palnal, to z grubej rury...heheh w
              sklepach nie chca sprzedawac....
              • Gość: Pirx Re: Australia - tylko tu IP: *.a.002.syd.iprimus.net.au 23.12.03, 18:55
                To nie było BMW, tylko coś co było na półce. Podobno w krajach gdzie panuje
                apartheid jak do sklepu przyjdzie któs kto wg. sprzedawcy nie zasługuje na
                uwagę to chocby pekł nie dostanie za żadne pieniądze. Jednak w Autralii nie ma
                tego zjawiska dlatego tym bardziej byłem zszokowany tym, że w sklepie nie można
                kupić tego co jest na półce wystawione pod konkretną ceną - to o takich
                różnicach kulturowych właśnie mówię. Bo jak inaczej to zrozumieć? Może ktoś kto
                jest w Au dłużej niż ja mi to wytłumaczy. ciekaw jestem także wypowiedzi z
                innych stron świata, bo może to powszechne zjawisko, tylko mnie nie wiedzieć
                czemu zdziwiło?
                Pozdr
                Maciek
                • lymeryk Re: Australia - tylko tu 24.12.03, 01:31
                  Gość portalu: Pirx napisał(a):

                  > To nie było BMW, tylko coś co było na półce. Podobno w krajach gdzie panuje


                  ale co to bylo na tej polce?
                  czy nie miales problemu zeby sie dobrze zrozumiec ze sprzedawca?
                  masz dobry angielski? moze po prostu nieporozumienie

                  w sumie najwazniejsze sa uklady w pracy
                  jezeli jestes tam dobrze traktowany to reszta jest pestka
                  w zyciu prywatnym mozesz robic co chcesz
                  Australia to duzy wolny kraj

                  • Gość: Pirx Re: Australia - tylko tu IP: *.a.006.syd.iprimus.net.au 28.12.03, 14:51
                    Hej, z Twojej odpowiedzi wnosze, że rzeczywiście zaciekawiła Cię ta sytuacja w
                    sklepie. Więc z chciałem kupic w sklepie kratkę do otworu wentylacyjnego o
                    okreslonych wymiarach. Fatkem jest , ze nawet nie wiedziałem jak to się po
                    angielsku nazywa, ponieważ jakoś w słownikach tego nie mogłem znależć (może mi
                    ktos poda właściwy słownik - snap in vents , żeby nie było wątpliwości). Więc
                    do sklepu hardware zaniosłem pekniętą kratkę i powiedziałem , ze chodzi mi o
                    dokładnie coś takiego. Na co sprzedwaca pokiwał głową, (dwóch ich tam było), i
                    wspiął się po drabinie, żeby poszukać na półkach czy tam nie mają takiej ( z
                    mojejego punktu patrznia nie było widać w czym grzebał). Po chwili zszedł i
                    stwierdził, że wprawdzie mają takie kratki ale niestety albo troszke większe od
                    mojej, albo troszkę mniejsze, więc niestety nie będą pasować. Na co
                    stwierdziłem, że może pomógłby mi i powiedział gdzie w takim razie taką kratkę,
                    jak moja mogę kupić. Tutaj dostałem jakąś niewyraźną odpowiedź, że może gdzieś
                    w city czy coś takiego (mieszkam 25 km od centrum). W związku z tym ze juz parę
                    miesięcy tutaj mieszkałem i jak gdyby ten sprzedawca chyba nie był mi zyczliwy,
                    to postanowiłem sam sprawdzić co tez tam w sklepie mają. Wlazłem na to quasi
                    zaplecze gdzie tam grzebał uprzednio po pólkach i bez drabiny stwierdziłem , ze
                    wisi tam elegancko taka kratka jak moja. W międzyczasie sprzedawca gdzieś
                    zniknął, więc pytam się tego drugiego, czy nie zechciałby mi pokazać tej kratki
                    która tu wisi. Odpowiedź była, że przecież kolega już sprawdzał i że to nie
                    będzie pasować. Ja mimo wszystko poprosiłem o tę właśnie. OcZywiście była tak
                    jak trzeba. Kupiłem ją, hurrra! Zwycięstwo. Mam takich przykładów więcej jakby
                    ktoś chciał, ten był pierwszy który zauważyłem i mną to wstrząsnęło. Monika
                    pisała, żebym opowiedział o prZygodach z wypożyczeniem auta, ale tamto to
                    raczej było zwykłe naciąganie klienta na niby lepszy, a droższy towar, co się
                    wszedzie zdarza. Natomiast nigdy wcześniej nie spotkałem się z tym, żeby ktoś
                    obsługiwał klienta z oczywistą, premedytowaną STRATĄ dla siebie.
                    Pozdrawiam
                    Maciek
                    • Gość: CGN Re: Australia - tylko tu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 15:20
                      W Polsce mamy bezinteresowna zawisc, a kangury nawet dokladaja do interesu,
                      aby tylko dolozyc wogowi... sad
    • Gość: Pirx Re: Australia - tylko tu IP: *.a.002.syd.iprimus.net.au 23.12.03, 18:16
      Może jeszcze trochę o motywach mojego tutaj wystąpienia na szanownym forum.
      Piszę dlatego bo wiele ludzi w Polsce uwaza ze wyjazd gdziekolwiek
      (niekoniecznie do Australii) to jest jakies wyjscie z ich sytuacji bieżącej w
      kraju. Nic nie mogę tutaj indywidualnie radzić, poza apelem: zastanówcie się
      jeszcze raz czy naprawdę nic się nie da zdziałac w Polsce? Ja juz znam
      odpowiedź na to pytanie, to nie będę zdradzał odpowiedzi.
      Pozdrawiam
      Maciek
      • Gość: cm Re: Australia - tylko tu IP: 216.126.91.* 23.12.03, 18:31
        Tak masz racje. Cisze sie za znasz odpowiedz na twoje ciezkie pytanie.
        Powiesic na galezi mozesz sie takze w Australii.
    • Gość: Pirx Re: Australia - tylko tu IP: *.a.002.syd.iprimus.net.au 23.12.03, 18:39
      Ho, ho widze , że zatrollowane to forum trochę. Może te osoby, które krytycznie
      podchodzą do przedstawionych przeze mnie tez myślą, że ja coś złego o Australii
      piszę. Nic z tych rzeczy. Jest OK. Z zastrzeżeniem o którym pisałem wcześniej
      Pozdrawiam
      Maciek
      • Gość: Kan_z_oz Re: Australia - tylko tu IP: *.mega.tmns.net.au 24.12.03, 04:13
        Pirx zaintrygowales mnie. Czego ci nie chcieli sprzedac i gdzie? Z reguly
        musze sie oganiac od tych, ktorzy chca wcisnac towar za wszelka cene. Moze
        zrobimy zakupy razem, aby byla rownowaga. A moze chciales kupic dekoracje
        sklepowe? Tez powinni sprzedac.
        Kan
        • Gość: Monika Re: Australia - tylko tu IP: *.mel.connect.com.au / *.connect.com.au 25.12.03, 16:13
          Pozdrawiam Macka!
          Czy to jest to o co Ci chodzilo? Czy ktos zrozumial o czym piszesz? Niestety
          wiekszosc oplula to forum, ale chyba nie mozna bylo oczekiwac ze bedzie
          inaczej... Ci ludzie nie maja pojecia co chciales im powiedziec ))))
          Szkoda, ze nie wspomniales o wynajmowaniu samochodow na lotnisku ))))
          Pozdrawiam!
          • jot-23 Re: Australia - tylko tu 26.12.03, 16:59
            Gość portalu: Monika napisał(a):

            > Pozdrawiam Macka!
            > Czy to jest to o co Ci chodzilo? Czy ktos zrozumial o czym piszesz? Niestety
            > wiekszosc oplula to forum, ale chyba nie mozna bylo oczekiwac ze bedzie
            > inaczej... Ci ludzie nie maja pojecia co chciales im powiedziec ))))
            > Szkoda, ze nie wspomniales o wynajmowaniu samochodow na lotnisku ))))
            > Pozdrawiam!


            czesc monika!

            hehe...ja naleze do ludzi ktorzy nie maja pojecia o czym maciek chcial
            napisac, proszony o konkrety napisal o "roznicy kulturowej" australijczykow,
            mianowicie, sprzedawcy w sklepach, sprzedaja towar wedle wlasnego uznania, jak
            im sie podoba.

            rozumiem z tonu twojego wpisu, ze sympatyzujesz i utozszamiasz sie z tym co
            chcial przekazac pirx. piszesz jak sie wydaje, z australii, prosze, napisz
            wiecej o tym fenomenie (selektywnych sprzedawcach sklepowych)
            • corka_anny Re: Australia - tylko tu 26.12.03, 17:52
              ale portmonetek na sznurkach to nie nosza, tak tam u nich cywilizacja, psia
              mac, pod krolowa matka, kurde.
              • Gość: Monika Do J-23 IP: *.mel.connect.com.au / *.connect.com.au 27.12.03, 14:58
                Witaj J-23!

                Tak, masz racje...W pewnym stopniu sympatyzuje z Mackiem, gdyz wiele Jego
                spostrzezen i doswiadczen zyciowych w Australii pokrywa sie z moimi. On
                opuszcza juz ten kraj, ja zostaje i staram sie zaakceptowac tutejsza kulture i
                te wlasnie "roznice kulturowe". Wiele sytuacji jest czasami szokujacych...ale
                moze z czasem czlowiek przestanie juz to dostrzegac.
                Rozumem Macka dlaczego nie rozwodzi sie w szczegolach, wiele osob poprostu mu
                nie uwierzy.

                Pozdrawiam serdecznie - Monika
    • Gość: CGN Australia - tylko NIE tu! :( IP: 62.233.196.* 27.12.03, 15:22
      Australia jest w recesji od roku 1974. Place realne tu spadaja w tempie 1%
      rocznie, wiec spadek poziomu zycia zauwaza sie dopiero po kilku latach. Ale
      ostanio nawet rzad musial przyznac, ze mlodych Australijczykow nie stac dluzej
      na wlasny domek... Poniewaz Australia jest wcoaz kilka razy bogatsza od Polski,
      to dogonimy ja dopiero za jakies 20-30 lat. Dla tego tez imigrowac powini tam
      tlko osobnicy po 50ce, reszta doczeka sie Australii w Polsce!
      Pozdr
      CGN z Melbourne
      • Gość: CGN Re: Australia - tylko NIE tu! :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 13:00
        I co? Przyznajecie mi racje?
        • Gość: Brookie Re: Australia - tylko NIE tu! :( IP: *.tnt1.per1.da.uu.net 30.12.03, 13:22
          Moim zdaniem Pirx troche sciemnia. Jesli mate nie "chcial" mu sprzedac czegos
          to pewnie oznaczalo ze gosc nie znal sie za cholere na towarze. Zero pojecia i
          to wszystko. Nie mieszac z checia sprzedania.
          Do tego Pirx ma jezyk w gebie a nie w d..ie. Ja kiedy widze sprzedawcow
          ignorantow lub tempakow od razu reaguje.
          Dzisiaj bylam w supermarkecie i wzielam tylko szampon i odzywke.
          Podeszlam do express line- do 10 produktow a tu przede mna babcia wyjmujaca z
          koszyka okolo 20 tu. Od razu zwrocilam jej uwage.
          • Gość: gentleman Re: Australia - tylko NIE tu! :( IP: *.nsw.bigpond.net.au 31.12.03, 09:02
            powinnas sie wpierw upewnic czy owa babcia nie byla w ciazy
          • Gość: Pirx Re: Australia - tylko NIE tu! :( IP: *.a.001lg.syd.iprimus.net.au 02.01.04, 14:35
            No to może ktoś z Australii sie wypowie, ze się z tym nigdy nie spotkał,
            zapraszam.
            Maciek
            • Gość: ewa Re: posluchaj Pirx IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 02.01.04, 15:10
              ta twoja historia z kratka moze wydarzyc sie WSZEDZIE.
              to jest specyfika sklepow ze specyficznymi towarami. Po
              prostu takie sklepy sa zazwyczaj zle obslugiwane i nie ma
              to nic wspolnego z odmiennoscia kulturowa. Australie znam,
              bywam czesto u rodziny na kilka miesiecy w roku i stwierdzam
              ze takiej uprzejmosci i przyjaznego traktowania obcokrajowcow
              jak tam trudno znalezc gdzieindziej. Zapraszam cie do sklepu
              z kratkami we Francji: jak nie bedziesz umial dokladnie powiedziec
              po francusku o co ci chodzi , kratki nie dostaniesz. Po prostu
              kupi ja ktos inny.
            • Gość: pzm Re: Australia - tylko NIE tu! :( IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 03.01.04, 01:22
              nie spotkalem sie

              a co do tytulu

              >> Australia - tylko tu!

              nie zgadzam sie - roznym ludziom moze byc dobrze w roznych miejscach;

              wazne by znalezc to dla siebie...

              I cieszyc sie tym co sie ma!

              (ciekawe, bo w postach czesto napadanej Luizy nie natrafilem na nic pod
              tutulem ;moje lepsze niz Wasze' - za to duzo radosci z tego czym ona zyje...

              Czego sobie i Wam zycze...

              ---------

              practice random acts of kindness


              pozdrawiam

              Pawel


              • Gość: Australopitek Re: Australia - tylko NIE tu! :( IP: *.tpgi.com.au 03.01.04, 09:01
                Luiza ma powazna wade...
                Nie jest z usa czy ca tylko cholera z zadupia...
                To jak, sie pytam, no jak, moze jej tam byc ok???

                I jak tu optymistki nie zgnoic, co to my corrva philipince jakies... hehe

                --------
                Pokoj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka