Dodaj do ulubionych

Luiza-nad-morzem

01.01.04, 23:54
Czy ktos wie co stalo sie z Luiza? Z Forum zniknela wiec moze ma problemy:
www.news.com.au/newspulse/pulseframe/0,4711,nationalnews,00.html
Don, zorganizuj jakas pomoc..... JA sie dolacze.
SP
Obserwuj wątek
    • starypierdola Re: Luiza-nad-morzem 01.01.04, 23:55
      Falszywy link??

      ....Mass rescues on wild beach day LARGE swells, rips and stinging jellyfish
      caused chaos on beaches yesterday, including the dramatic rescue of 15 people
      from a collapsed sand bank....
      • kohanek Re: Luiza-nad-morzem 01.01.04, 23:56
        starypierdola napisał:

        > Falszywy link??
        >
        > ....Mass rescues on wild beach day LARGE swells, rips and stinging jellyfish
        > caused chaos on beaches yesterday, including the dramatic rescue of 15 people
        > from a collapsed sand bank..

        moze poplynela na Hawaje?smile
        • starypierdola Re: Luiza-nad-morzem 02.01.04, 00:13
          Jak ja pozarly te wsciekle jellyfish to nie doplynie.... Trzeba ratowac!
    • Gość: pijar To juz lepsza noc na dworcu w Melbourne IP: *.nsw.bigpond.net.au 02.01.04, 00:27
      niz 4m fale na Gold Coast.

      'AN EARLY hangover hit Melbourne yesterday as many of the city's 400,000
      partygoers were stranded at train stations, tram stops and taxi ranks.'

      Czy ktoregos z naszych melburnenskich forumowiczow spotkala ta przyjemnosc?
    • starypierdola LUIZA, ZYJESZ JESZCZE?? 03.01.04, 19:36
      • basia553 Re: LUIZA, ZYJESZ JESZCZE?? 03.01.04, 21:13
        Spoko, spoko! Podczas gdy Ty swietowales gdzies na drugim koncu swiata, Luiza
        pozegnala sie na dluzszy urlop!
        • starypierdola LUIZA JESZCZE (chyba) ZYJE?? 03.01.04, 23:20
          A juz sie martwilem; mieli tam plage jadowitych meduz w czasie Nowego Roku to
          myslalem ze ja pozarly; w koncu pisze ze ona zawsze na plazy!
          SP
          • bulldog3 Re: LUIZA JESZCZE (napewno) ZYJE?? 05.01.04, 06:10
            zyje !!!!!!,zyje !!! - napewno !! albo siedzi na tym swoim Grunwaldzie w
            Poznaniu !!!, jedzac lody
            [ albo robiac ???] w najlepszej kawiarni Poznania na Starym Rynku u
            Gruszeckiego,zreszta podobno wraca na stale do do PL !! i to nie dlugo !!!
    • don22 Re: Luiza-nad-morzem 05.01.04, 19:22
      ta podstarzala nimfomanka zostala po prostu wywalona na morde z pracy przy
      odbieraniu telefonow. Jej ekscesy seksualne (znaleziono kilka jej opowiadan z
      forum przetlumaczonych na angielski) okazaly sie nie do wytlumaczenia przez
      kwakierskie kierownictwo firmy. Czesc pamieci tej starej prukwy!
      • Gość: Kan_z_oz Re: Luiza-nad-morzem IP: *.mega.tmns.net.au 07.01.04, 07:16
        Luiza jest mlodsza od ciebie, co czyni cie super starym prukwa.
        Gdzie Panie maniery do kobiet z wiekiem?
        Pzd
      • Gość: Down under... Re: Luiza-nad-morzem IP: 202.59.97.* 10.01.04, 05:30
        Ta antygejowska stara prostaczka powinna zamknac swoj ryj na zawsze. Czy ktos
        wie jak to wyglada.
    • starypierdola Re: Luiza-nad-morzem 17.01.04, 02:20
      To co z ta Luiza? Widzial ja kto? Szlyszeliscie o niej?
      SP
      • szakal25 Re: Luiza - w Poznaniu !! 17.01.04, 09:01
        ona siedzi w Poznaniu !! - to jest jej rodzinne miasto !! co to ??? nie
        wiecie ??? jak to ?? dlaczego ?? otwarla buissnes tam i sprzedaje kwiaty na
        starym Rynku !! pod koziolkami !! i kupila ville na Grunwaldzie !! - dla
        nie zorientowanych !! - dzielnica Poznania !! , zrezygnowala z Mellburne !!
    • luiza-w-ogrodzie Luiza-w-biurze 19.01.04, 01:47
      Wbrew oszczerczym plotkom zyje i mam sie dobrze. Wrocilam z dlugich wakacji i
      teraz przygladam sie podejrzliwie mojemu biurowemu laptopowi oraz
      przetasowaniom personalnym jakie dokonaly sie w naszym wydziale.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • szakal25 Re: Luiza-w-biurze 19.01.04, 02:04
        Luiza ?? zrobili z ciebie sprzataczke !!!! przez ten czas ????
        • starypierdola Re: Luiza-w-biurze 19.01.04, 03:35
          Moze i sprzataczka, ale przynajmniej nie musimy sie juz martwic ze ja zezarly
          rekiny czy jakies jelly fish!
          Dobrze ze wrocilas; bylo pustawo ...
          SP
          • Gość: pijar A ty peirdolo z Edmonton k. Kalgoorlie IP: *.nsw.bigpond.net.au 19.01.04, 07:12
            tyle sie napeirdoliles w miedzyczasie
            • starypierdola Re: A ty peirdolo z Edmonton k. Kalgoorlie 19.01.04, 15:46
              Teraz jestem z Calavasito, La Guajira, Colombia.
              Uwazaj, Czlowieku, zebys mi nie nastapil na odciski....
              SP
              • starypierdola Re: A ty peirdolo z Edmonton k. Kalgoorlie 19.01.04, 15:48
                I nie starypEIRdola, tylko starypierdola. Peridola to jakich chlystek ktory ma
                przebrane i jest pod obserwacja, narazie!
                SP
              • Gość: pijar SPadaj /// IP: *.nsw.bigpond.net.au 19.01.04, 22:39
      • lombat Re: Luiza-w-biurze 19.01.04, 05:11
        Witaj Luizo
      • basia553 Re: Luiza-w-biurze 19.01.04, 08:27
        Witaj Luizo, milo ze znöw jestes. Co do przetasowan: skoro Twoje biurko i Twöj
        laptop jeszcze stoja, to nie jest tak zle smile)))))
      • Gość: koala Re: Luiza-w-biurze IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.01.04, 09:37
        Wiemy ze bylas daleko he he
        to teraz pochwal sie jak to bylo na tych Hawajach
    • luiza-w-ogrodzie Dziekuje za pamiec 19.01.04, 22:13
      Byc pamietana po kilku tygodniach nieobecnosci na forum to zawsze mila
      rzecz ;oD Co slychac? Mimo swiat na forum pelno watkow, nie wiem kiedy je
      wszystkie przeczytam.

      W pracy nerwowo - nikt nic nie wie, managerstwo milczy. Na razie nie kazali mi
      oddac laptopa, ale sama nie wiem, co bede robic, bo globalny program badania
      opinii rynku, ktorego wyniki analizowalam zostal skasowany. Moze mnie zwolnia -
      i wtedy bede miala dlugie wakacje, cos postudiuje i wreszcie porzadnie zajme
      sie ogrodem.

      Pozdrawiam zajadajac kotlecik z soczewicy
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • Gość: pijar Re: Dziekuje za pamiec IP: *.nsw.bigpond.net.au 19.01.04, 23:01
        Ja rowniez udaje sie z podejrzeniami do pracy dzisiaj po przerwie. Akcje firmy
        szly dziwnie w gore podczas przerwy wakacyjnej. Dosc podejrzane.
      • starypeirdola Re: Dziekuje za pamiec 20.01.04, 03:19
        Nie ma sprawy Luizo.
        A gdzie bylas na wakacjach?
        Hawaje czy cos innego?
        • starypierdola StaryPEIRdola 20.01.04, 05:37
          Patrzcie ludzie, staryPEIRdola sie znowu znalazl! Z azylu wypuscili?
    • donk Na Tatara! 19.01.04, 23:23
      Ja tez lecem z odsiecza.
      A vip placi za ticket.
    • luiza-w-ogrodzie Luiza ciagle w pracy 21.01.04, 02:25
      Wlasnie ogloszono rezultaty restrukturyzacji u mnie w firmie. Z naszego
      zespolu analitykow zostalo tylko dwoje (w tym ja) a nasza nowa szefowa nie
      aprobuje uzywania Internetu (nawet jesli przepisy firmy pozwalaja na to). To
      oznacza wiecej roboty, mniej wizytowania tego forum o czym oznajmiam
      nieutulona w zalu

      Wasza Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • Gość: Kan_z_oz Re: Luiza ciagle w pracy IP: *.mega.tmns.net.au 21.01.04, 02:39
        Dlaczego ta twoja firma robi restrukturyzacje w polowie roku finansowego?
        Chyba czas by zaczac sie rozgladac za nowa praca, to brzmi bardzo podejrzanie.
        No i do tego nie ma internetu? nie stac ich na anty-virus program czy co?
        Luizo martwie sie powaznie, czy wracacie do faksowania wiadomosci?

        Pzd
        • luiza-w-ogrodzie Re: Luiza ciagle w pracy 21.01.04, 02:44
          Gość portalu: Kan_z_oz napisał(a):

          > Dlaczego ta twoja firma robi restrukturyzacje w polowie roku finansowego?

          Jak to w polowie? Wlasnie sie skonczyl (podazamy za amerykanskim kalendarem
          ksiegowym). Poza tym pierwszy etap re.... byl w listopadzie.

          > Chyba czas by zaczac sie rozgladac za nowa praca, to brzmi bardzo
          podejrzanie.

          Nic nie mam w tym podejrzanego. Wywalaja pare setek co jakis czas, wliczajac
          kontraktowcow i take-overs.

          > No i do tego nie ma internetu? nie stac ich na anty-virus program czy co?

          Internet pozostaje, natomiast uzywanie go do spraw niezwiazanych z praca
          pozostaje pod batem nowej managerki.

          > Luizo martwie sie powaznie, czy wracacie do faksowania wiadomosci?

          He, he, he... faksujemy elektronicznie ;oD

          Pozdrawiam z pola bitwy zaslanego szczatkami poleglych kolegow. Na lzach mozna
          sie posliznac. Ide na lunch, bo w okolicy mojego biurka nastroj jak w grobowcu.
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
          • starypierdola Re: Luiza ciagle w pracy 21.01.04, 03:21
            Zaciskam kciuki zeby CI zmienili managera.... albo zeby Ciebie mianowali
            manager-ka!!!
            SP
          • Gość: Australopitek Re: Luiza ciagle w pracy IP: *.tpgi.com.au 21.01.04, 11:58
            No czesc.
            Dobrze ze jestes back.

            Z praca powinno byc ok. Masz w koncu lata doswiadczenia w branzy
            to powinno byc z gorki( w tym dobrym sensie smile

            Pozdrawiam ze "spiacego stanu"
            Pitek
        • starypierdola Do Kan... 21.01.04, 03:22
          Jak tam Twoja siostra? Znudzona zwiedzaniem Australii?
          SP
          • Gość: Kan_z_oz Re: Do SP & Luizy IP: *.mega.tmns.net.au 21.01.04, 03:37
            Luiza napisala;Pozdrawiam z pola bitwy zaslanego szczatkami poleglych kolegow.
            Na lzach mozna sie posliznac. Ide na lunch, bo w okolicy mojego biurka nastroj
            jak w grobowcu.

            Przez ostatnich pare lat przeszlam przez tyle roznych 'klopotow' z praca, ze
            teraz olewam totalnie. Pracuje; to dobrze, nie pracuje; jeszcze lepiej.
            Plakac; chyba z radosci, hurrrra nareszcie wolni!!!!

            SP; siostra przylatuje wkrotce, 6:23AM. Zobacze wschod slonca zanim odbiore z
            lotniska.

            Pzd

            • luiza-w-ogrodzie Klopoty z praca 21.01.04, 21:54
              Podzielam Twoje podejscie Kan - tez totalnie olewam posiadanie lub nie pracy.
              Ale nie wszyscy sa tacy jak my. Dla kogos, kto pracowal 28 lat (i nigdy sie
              niczego nie nauczyl) albo dla kogos kto sobie wzial na kark pozyczke na dom
              (takich jest wiekszosc)wyproszenie za drzwi to ciezki cios. Prawde mowiac
              spodziewalam sie ze to raczej ja polece, bo sie stawialam menadzerstwu w ciagu
              zeszlego roku, ale widac cos umiem i jestem przydatna, wiec na razie zostaje.
              A juz mialam plan "B" dlugie leniwe lato w Sydney a potem wyskok do Europy na
              tamtejsza wiosne. Niestety. Teraz wracam do planu "A", czyli nic sie nie
              zmienia.

              Jak tam siostra? Widziala Sydney nadlatujac? Do dzis pamietam jakie wrazenie
              zrobilo na mnie gdy zobaczylam z samolotu Harbour Bridge i Opera House...

              Pozdrawiam zza biurka
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
              .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
              • luiza-w-ogrodzie Wieksze klopoty z praca 22.01.04, 04:17
                Po wczorajszych przezyciach dzis po przyjsciu do pracy dowiedzialam sie ze
                wlasnie zmarl kolega z innego zespolu pracujacy przy sasiednim biurku. Pisalam
                juz o tym, ze chorowal na raka, ale mimo wszystko ostateczne odejscie to szok.
                W dodatku nasza managerka powiedziala rano, ze to nie
                koniec "restrukturyzacji" i ze jutro bedzie nastepny "announcement".

                Niech to wszystko szlag, albo sie upic, albo pojsc na basen
                Luiza-w-Ogrodzie

                ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
                .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
                • alaskanka3 Re: Wieksze klopoty z praca 23.01.04, 00:09
                  luiza-w-ogrodzie napisała:

                  > Po wczorajszych przezyciach dzis po przyjsciu do pracy dowiedzialam sie ze
                  > wlasnie zmarl kolega z innego zespolu pracujacy przy sasiednim biurku. Pisalam
                  > juz o tym, ze chorowal na raka, ale mimo wszystko ostateczne odejscie to szok.
                  > W dodatku nasza managerka powiedziala rano, ze to nie
                  > koniec "restrukturyzacji" i ze jutro bedzie nastepny "announcement".
                  >


                  Nie przejmuj sie tak bardzo, takie "restrukturyzacje" zsylane sa przez
                  opatrznosc wyrobnikom biurowym coby przejrzeli na oczy i zalozyli wlasny interes
                  zanim spotka ich restrukturyzacja ostateczna w wieku lat 50+.
                  • Gość: joanna Re: Wieksze klopoty z praca IP: *.cg.shawcable.net 23.01.04, 00:12
                    zgadzam sie z tym calkowicie. lepiej nie moglabym sama tego ujac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka