Dodaj do ulubionych

Napady apetytu...

IP: *.mrzezyno.sdi.tpnet.pl 17.03.04, 15:53
Nio więc, mam 13 lat, ważę jakieś 56 albo 55 kg przy wzroście ok. 165.
Codziennie na śniadanie zjadam jogurt z musli, a jesli mam wolne to kanapkę z
pełnoziarnistego chleba. Staram się kłaść na chleb jak najwięcej warzyw. Na
obiad jem to co przygotuje mama :) na niewielkim talerzu. Na kolację jadam
również kanapkę, ale czasem parówkę albo jajko. Miedzy posiłkami jem owoce i
warzywa, choć czasem zdaerza mi się zjeść kanapkę lub wyjeść to co akurat
jest w garnku :) Staram się jeść jak najmniej słodyczy, lecz nie zawsze mi
się to udaje. Czasem mam takie napady ze nie mogę powstrzymać się od jedzenia
slodyczy, i potrafię zjeść szybko całą tabliczkę czekolady. Nie lubię wtedy
siebie. Piszę nie lubię, bo poprostu nie lubię, a nie nienawidzę. Codziennie
ćwiczę (brzuszki i inne ćwiczenia kształtujące sylwetkę) i tańczę. Staram się
jak najczęściej chodzi na spacery. Piję dużo wody mineralnej. Wydaje mi się
że ostatnio schudłam. Jednak nie podobają mi się te napady apetytu na
slodycze. Czasem mam ochotę wyjeść wszystko z lodówki. Na szczęście jakoś
udaje mi się powstrzymać. Jednak gdy zjem za dużo, staram się zwiększyć czas
ćwiczeń.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka