Dodaj do ulubionych

pomóżcie sobie

07.06.04, 18:20
Podzielę się z Wami moimi odczuciami na temattego forum. Od jakiegoś czasu
tu zaglądam ,bardziej jednak z ciekawości niż chęci pogadania z kimś o tym.
Wydaje mi się że to forum nas (was) pogrąża jeszcze bardziej, czytam te
wszystkie wasze posty i jeszcze bardziej się nakręcam na tą całą bulimię,
przestańcie o tym myśleć pisać użalać się. Znajdżcie sobie taką jedną osobe z
którą będziecie mogły rozmawiać na ten temat i koniec. To nie musi być lekarz
choć idealnie by było gdybyście to własnie z nim miały taki kontakt, ale
osoba bliska bądz wręcz odwrotnie ktoś obcy nieważne zależy od was. A poza
tymi spotkaniami niech bulimia nie istnieje, zapomnijmy o niej jakby nigdy
nas nie dotyczyła, jeżeli tak będziedmy robiły to ona naprawdę zniknie. Niw
mówię że od razu ale wiem po sobie że im więcej o niej rozmyślam tym gorzej
się czuje. Najgorsze to zacząć użalać się i ubolewac nad swoją słabą wolą i
brakiem dotrzymania sobie danej obietnicy. Jestem nastawiona na wyjście z
tego gówna i wam życze też takiej determinacji choć wiem że to nie łatwe.
Trzymajcie sie panny! :D
Obserwuj wątek
    • Gość: Yasmina### Re: pomóżcie sobie IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 07.06.04, 18:29
      WIesz co MASZ RACJE!!!!
      Dokladnie tak jest jak mowisz..
      Ja tez sie strasznie nakrecilam po wchodzeniu tu na forum.. przeszlam maly
      kryzys a teraz mam Full energii zeby powiedziec sobie STOP!!
      MAm juz dosc tego wszystkiego.. wszystko powolutku zmieniam.
      Kazdy dzien przynosi cos nowego!
      Juz mam dosc nakrecania sie..
      Zmieniam sposob myslenia, bo to chyba od tego trzeba zaczac. Takie proste a
      takie trudne... eh...
      Buzaki :* paaa

      • amelka201 Re: pomóżcie sobie 07.06.04, 19:02
        wiecie co...to wcale nie jest takie proste jak sie wydaje.Ja juz mam tyle prob
        zerwania z bulimia za soba ze nie wiem.Tylko za kazdym razem konczylo sie tak
        samo,powrotem do choroby,jedzeniem i rzyganiem i tak na zmiane.Za kazdym razem
        obiecujesz sobie ze to juz ostatni raz, ale wszystko trwa do momentu jak
        poczujesz niepohamowany apetyt i chec zjedzenia czegos dobrego.Wyrzuty sumienia
        jednak kaza isc i wyrzygac to co sie zjadlo.A pozniej uwazasz sie za nic nie
        warta bo znowu uległaś, a bulimia okazala sie byc silniejsza.Kółko w ktorym
        tkwimy sie zamyka,ja czasami nie wierze ze kiedys z tym skoncze,czasem juz w to
        watpie bo zawsze konczy sie tak samo
    • Gość: jakaś Re: pomóżcie sobie IP: *.aster.pl 07.06.04, 19:02
      masz 100 procentową rację!!! im więcej wchodzę na to forum, tym więcej myślę o
      tym, jak wyglądam, czy nadal jestem chora.. zamiast zająć się czymś innym,
      wpadam tu bardzo często i nakręcam się jeszcze bardziej..
      • wymiataczka1 Re: pomóżcie sobie 07.06.04, 20:13
        Więc wyciagnijmy z tego wnioski ja juz kończe z forum kończe z czytaniem
        farmazonów niektórych wariatek ( nie uogólnia oczywiście)i walcze z b.
        Zegnajcie To był rili ostatni mój post:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka