Gość: Donia
IP: *.cn.net.pl / *.cn.net.pl
16.06.04, 09:24
CZEŚĆ.wczoraj był przełomowy dzien w moim życiu.Tata przyłapał mnie na
wymiotowaniu.Była długa rozmowa ze zrozumieniem z jego strony,gorzej mama ale
ona tylko słuchała.Cieszę sie, że tak się stało,wreszcie będe mogła podjąć
normalne leczenie a będzie to oddział zamknięty.Po rozmowie podziękowałam im
i powiedziałam,że czekałam na ten moment 3 lata.Mimio,że już dziś się raz
objadłam, i tak czuje sie dużo lepiej bo juz nie jestem sama.Zachęcam was do
tego będzie Wam łatwiej.Ja też się strasznie bałam ale napewno nie ma
rodzica ,który by podszedłnobojetnie do tego,każdy chce rarować swoje
dzieci,pozdrawiam.