orientalspice
29.05.14, 20:55
Cześć!
Od 7 lat zmagam się z bulimią. W ciągu tych kilku lat miałam wzloty i upadki, ale aktualnie ostatnie miesiące to sam upadek. Kiedy zachorowałam miałam 17 lat, teraz mam 24 i czasami myślę, że najlepsze lata życia wyrzygałam. Ostatnio znalazłam trochę siły, żeby spróbować wyjść z tego i zdecydowałam się na wizytę u psychologa. Dziewczyny czy któraś z Was wyszła z tego mimo bycia w kompletnym dołku ale z pomocą specjalisty?
Nie wiem czy czekać na "lepszy moment" czy to właśnie ten moment jest najlepszy kiedy nie mam siły dalej walczyć...
Kurcze, chcę żyć normalnie ale bulimia nie pozwala mi żyć pełnią życia.