flaviia
15.11.04, 10:47
Od jakis dwoch lat,odkad przybylo mi z 10 kolo choruje na jakas
dziwna ,psychiczna chorobe.Codziennie obiecuje,ze zaczne sie odchudzac od
jutra i najadam sie jakby na zapas,bo cigle mi sie wydaje,ze od jutra ja
naprwde nie bede jadla.Oczywiscie mi sie nie udaje ,co ciagle znajduje sobie
jakies wymowki,nawet takie ,ze zachoruje na anoreksje,jezeli nie bede jadle.W
rezultacie wieczorem znowu sie najadam jakby za kare a moze na
zapas.Praktycznie waga zatrzymala sie w jednym miejscu (na 60 kg)ale chce
schudnac.Nazwalabym to jedzeniowym rozdwojeniem jazni.Moze ktoras z was
cierpi na cos takiego.Ja prktycznie nie potrafie przestac myslec o jedzeniu.I
dodatkowo mam manie kupownia jedzenia.Zawsze po gdy jestem w miescie czy
sklepie nie potrafie nie kupic czegos nawet malego np.2 ciastek na wage czy
rurki z kremem.Wychodzac ze sklepu czuje cos na ksztalt ulgi.I wlasciwie nie
mam ochoty na to co kupilam ,ale zjadam bo zal mi wyzucic.