Dodaj do ulubionych

mam dość

15.01.05, 20:38
Wiecie co? Mam już dość i obżerania się i odchudzania, a normalnie jeść nie
umiem.Czekam na leczenie, ale do tej pory muszę jakoś żyć!!! A w dodatku chcę
być chuda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • lexxia Re: mam dość 15.01.05, 21:58
      a wiesz cio ma ten sam problem:( w tym momencie mam najnizszy stan
      deprechy...znow przytylam po meczarnaich na diecie, zawalam studia i ogolnie
      cale swoje zycie pierdziele:( skad jestes? Pozdro
    • alannia Re: mam dość 15.01.05, 22:18
      ja tez mam dosc....uz nie umiem normalnie....znowu mialam atak...to juz 3ci
      dzisiaj....fu....fu...fu...fu
      • lexxia Re: mam dość 15.01.05, 22:56
        nie rozumiem tego zycia!!! za jakie grzechy mamy tak cierpiec, wiem inni maja
        gorzej ale to tez sie moze zle skonczyc...kiedys wytrzymalosc sie konczy, ja
        juz nie raz myslalam nad pojsciem na tamten swiat, glupie!!! bardzo dobrze
        zdaje sobie sprawe z mego stnu i z tego ze to co wyrabiam jest bezsensem ale
        nie potrafie z tym skonczyc...chce sie leczyc ale jakos inni tego mi nie
        ulatwiaja bo co szukam pomocy inni maja to....takze czy ktos mi powie czy to
        jest sprawiedliwe???????????
    • agi19 Re: mam dość 16.01.05, 15:39
      Hej, jestem z Warszawy. Szkołę zawaliłam, dyra ciągnie na siłę, bo szkoda tak
      przed obroną. Nigdzie nie chodzę, myślę tylko o żarciu: może po 2000kcal, a
      może 1000, a może 500, a co bym chciała, co jest zdrowe, co syci??????
      Lubię chleb i jestem w stanie jeść go mało, ale jaki jeść? Razowy dobrze robi
      na zaparcia, bo ma błonnik, ale błonnik rozciąga żołądek, z kolei biały mnij
      syci i trzeba go więcej zjeść, z kolei ciemny jest cięższy i kalorycznie na to
      samo wychodzi, ale mając tego typu rozumowanie pozostaje tylko umrzeć. Czekam
      na leczenie, ale JA CHCĘ BYĆ CHUDA!!!!!!!!!!!!!! Chyba mnie rozumiecie?
      • to_ona smutne to :( 16.01.05, 19:10
        to jest taki paradoks - każda z nas chcialaby być zdrowa, ale za nic w świecie
        nie chciałaby przytyć. Zdrowienie kojarzy nam się z przybywaniem wagi, a na to
        podświadomie się nie zgadzamy, nie zgadzamy się więc i na zdrowienie...ale
        chciałybyśmy być zdrowe....To takie smutne błędne koło...:(
      • agi19 Re: mam dość 17.01.05, 09:20
        Dobrze, że chociaż są osoby, które mnie rozumieją
      • mestrom Re: mam dość 18.01.05, 12:50
        agi19.rozumiem cie doskonale .ja tez mialam depresje i probowalam soiie zabic
        mimo ze juz teraz etgo nie che nie chce mi sie rowniez zyc...
        • amelka201 Re: mam dość 18.01.05, 19:01
          i jak tak samo mam wszystkiego dosc dosc dosc i jeszcze raz dosc,co to za
          zycie,a najgorsze ze sama siebie skazuje na takie cierpienia psychiczne i
          fizyczne.Zawalilam studia wszystko,nic mnie nie cieszy,czasami mysle ze jest
          okej mimo tego ze wymiotuje codziennie po pare razy,ale sa chwile ze przehcodze
          sama siebie,wymiotuje co chwile,spedzam czas na kursowaniu miedzy kuchnia a
          lazienka.Jka maszyna do wymiotowania.Jezuu nie radze sobie,chyba zaczne lykac
          leki antydepresyjne bo naprawde jest ze mna coraz gorzej.Wlutym mam konsultacje
          w szpitalu w warszawie na sobieskiego...boje sie tam jechac,nie chce byc tam
          przez 3 miesiace zdala od wszystkiego,chlopaka domu,znajomych.Ale jezeli to
          moja duza szansa na zdrowie i normalnosc chyba warto zaryzykowac.Chlopak jak
          kocha to zrozumie poczeka i bedzie mnie odwiedzac,nie wiem,mam tyle
          watpliwosci.Boje sie juz wszystkiego :((( :((
          • agi19 Re: mam dość 19.01.05, 11:48
            Cześć Amelka! Jak masz szansę leczenia, to z niej skorzystaj. Ja moją
            zmarnowałam i po tygodniu zrezygnowałam z leczenia. Na oddziale były dziewczyny
            z bulimią i wyszły z tego. Musisz odważyć się na ten pierwszy krok. Na oddziale
            masz zajęcia grupowe i ndywidualne z lekarzem. Prowadzisz dzienniczek uczuć i
            jedzenia. Piszesz, co jesz i co czujesz. Są wyjścia do kina, teatru itp. Nawet
            są dyskoteki. Da się przeżyć.POzdrawiam Cię serdecznie i zycze powodzenia!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka