27.04.05, 09:22
Czy tylko to co lubicie? Czy też w chwili ataku pożeracie wszystko jak leci
byle zapchać brzuch i nakarmić głodną duszę?
Tak naprawdę to odpowiedź na to pytanie jest WAŻNA.
Jeśli jecie tylko to co Wam smakuje, to świadczy o tym,że jednak w czasie
ataku macie KONTROLĘ I WYBÓR,że nie jesteście bezmyślnymi marionetkami
choroby.
Warto się nad tym zastanowić.
Spróbujcie też odpowiedzieć sobie na pytanie co
właściwie "zajadacie":lęk,złość,samotność,odrzucenie,brak miłości. A kiedy
już to nazwiecie,poszukajcie innej drogi spełnienia. Bo zajadanie problemu to
nie jest jego rozwiązanie tylko pogłębianie.
Dużo tutaj wątków mówiących o tym,że borykacie się z tym w samotności,nie
przyznajecie się rodzicom,chłopakom,otoczeniu.A wiecie dlaczego? Może wcale
nie ze wstydu i strachu tylko dla własnej wygody: Żeby nikt Wam nie
przeszkadzał w jedzeniu,albo niejedzeniu.Zeby nikt Wam nie zakłócał Waszego
chorego świata!!!
Ten kto naprawdę chce z tego wyjść,musi się PRZYZNAĆ.
A przecież Wy i tak prosicie o pomoc pisząc na tym forum.Czy naprawdę chcecie
ją otrzymać? To zróbcie krok dalej:powiedzcie rodzicom, idźcie do
lekarza,zróbcie badania,zapiszcie się na terapię,zmieńcie tryb życia.
A jeśli ktoś pomysli,że się wymądrzam,to niech weźmie pod uwagę,że chorowałam
straszliwie przez osiem lat i byłam na samym dnie, a od 14 lat nie zdarzyło
mi się to ani razu!
Do roboty,dziewczyny!
Chyba,że chcecie zmarnowac sobie jedyne życie jakie macie i unieszczęśliwić
wszystkich,którzy Was KOCHAJĄ.
Obserwuj wątek
    • szyszka4 Re: Co jecie? 27.04.05, 18:32
      Jem także to, co mi nie smakuje. Zamrożone rzeczy albo najzwyklejszy, biały
      cukier całymi garściami. Byłam u lekarzy, rodzina wie i wszyscy są bezradni :(
      Chyba źle, że im powiedziałam ,bo nie moga mi pomóc, a tylko się martwią. Ale
      dzięki za Twojego posta. Skoro z tego wyszłaś, to i ja pewnie mogę.
      • kasiapiesio Re: Co jecie? 28.04.05, 00:27
        wiec, jem wszystko, nawet jak mi nie smakuje do konca, potrafie tak jesc aby
        byl pelny zoladek, czasem jednak zdarza sie ze jem tylko wybrane rzeczy lub
        nawet sam obiad i tym zwymiotuje....szok. wyszlas z tego wiec moze i mi sie uda
        • white.shrew Re: Co jecie? 28.04.05, 16:40
          Ja również potrafię pochłonąć wszystko kiedy mam taki atak, ale często zdarza
          się,że wymiotuję jednym naturalnym jogurtem, albo posłodzoną cherbatą.
          Co do rodziny to wszyscy upierają się, że mam anoreksje a moja bulimia dla
          nicgh to przeszłość. Szczerze powiedziawszy to uważam,że masz racje co do tego
          nieuświadamiania bliskich i zajadania problemów, ale 3 lata temu to ani
          psycholog ani wiedza rodzinki mi nie pomogły wie wątpię żeby teraz było
          inaczej. A nie mam sumienia powiedzieć im że powróciła ta straszna choroba,
          która była powodem mojej próby samobujczej, oni to za bardzo przeżyli...Po
          ośmiu latach udało Ci się przemóc...podziwiam...Może mogłabyś powiedzieć jak
          tego dokonałaś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka