feliccity
11.05.05, 22:23
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Podobnie jak u was moim problemem jest mania ciągłego odchudzania się. Jednak nie mam typowych objawów anoreksji i bulimmi-nie głodzę się ani też nie zwracam. Mój problem dotyczy bardziej ciągłego myślenia o jedzeniu, co jadłam co zjem co będę jeść. Gdy tylko wstanę robię siusiu i biegnę robić śniadanie, zjem śniadanie i nawet będąc w towrzystwie bądź na zajęciach myślę tylko o tym co zjem na obiad, kolację.Do południa mam jeszcze wszystko w miarę pod kontrolą, jednak po obiedzie zaczyna się istny szał. Pokusa zjedzenia czegokolwiek jest bardzo silna, myśli o jedzeniu zaprzątają mą głowę cały czas. Nie potrafię się skupić na czytaniu książki czy innych czynnościach. Będąc ze znajomymi myślę tylko o tym co zjem jak wrócę do domu, jaki to będzie smaczne...
Bosz to jest chore, nie wiem jak to nazwać, co z tym zrobić błagam jeśli potraficie to pomóżcie help.....