Dodaj do ulubionych

trudniej sie bronic, trudno wokól

21.05.05, 22:07
i trudniej trwac w postanowieniu powrotu do normalnego życia. pisze to do
tych dziewczyn i kobiet, ktore wypowiadają sie na forum o swoim życiu
praktycznie bez problemów i `zachwycają`, ze odnalazly drugą osobę, ktora tak
jak one bez wiekszych problemow na co dzień, wiedzie po cichu romans
klozetem. czy zdajecie sobie sprawe z tego, o ile łatwiej jest Wam w takich
warunkach wyjsc z choroby? nie chce nikogo obrażać, ale Wasze wypowiedzi
wygladają jakbyscie wpadały tu na ploty albo czat towarzyski. moim zdaniem to
forum czemu innemu sluży. jestem przeciwnym niz Wy przypadkiem, tzn mam wokół
siebie duzo spraw, na które mam ograniczony wpływ, a które są złe i
popychajace do ucieczki w jakis nalog. tak, staram sie, bo chce z tego wyjsc
i mieć satysfakcje, ze przezwyciężyłam to wszystko i udało mi sie. piszecie,
ze moglbyści być głupsze, brzydsze byleby być zdrowsze, dziewczyny to jest na
wyciągniecie waszej ręki...albo powstrzymanie jej od tego. pzdr...
Obserwuj wątek
    • fiona84 Re: trudniej sie bronic, trudno wokól 22.05.05, 11:26
      Przeczytalam twoja wypowiedz 3 razy i dalej nie wiem, o co ci chodzi...
      Denerwuje cie forum? Czy nasza chec wyzdrowienia? Czy normalny, ludzki odruch-
      radosc z otuchy, ktora daje osoba, ktora ma podobny problem, ktora z niego
      wyszla/wychodzi i poda kilka rad?
      Nie rozumiem, w kazdym badz razie mi tu dobrze. Nie rzygam od prawie 6 dni.
      Zamiast objadac sie, pisze na forum. Dziele sie swoimi mikrosukcesami. I,
      powtorze raz jeszcze- jest mi dobrze ;)))
      • d_maron Re: trudniej sie bronic, trudno wokól 22.05.05, 12:17
        nie denerwuje mnie forum. tak jak Ty szukam tu sily, wsparcia, dowiaduje sie o
        osobach z podobnym problemem; odniosłam wrazenie,ze w pewnej wypowiedzi tamat
        choroby stał jakby `dodatkiem`, a charakter wypowiedzi przypominał mi bardziej
        towarzyski czat. Przepraszam, ale w zderzeniu z moim nastrojem wtedy było to
        zbyt kontrastowe,zastanawiałam sie, dlaczego dziewczyny, ktroych zycie, jak
        same piszą, jest ok, nagle one same bez widocznych powodów, tak nisszczą to, co
        mają
        • achula Re: trudniej sie bronic, trudno wokól 23.05.05, 09:04
          Przeczytałam podobnie jak fiona Twoją wypowiedz trzykrotnie,drugą także i
          dalejnie wiem o co chodzi.Piszesz,ze forum nie jest spotkaniem na
          poleczkach.Myslę,że własnie ta forma jest wspaniała.Jestaśmy razem coś na
          kształt "przyjażni"Nie znamy się a dzielimy się ze soba swoimi radosciami ,
          strachem, tym co boli co denarwuja.Mówimy sobie o nieraz bardzo intymnych
          sprawach-TO JEST BARDZO WAŻNE!!Działa trochę oczyszczajaco/Czy mamy snuć tu
          tylko wizje wlasnej smierci,bezsilności,opowiadac jak strasznie jestasmy głodne
          lub zobaczyłysmy w toalecie?Napisz konkretnie czego oczekujesz!Przeciż sukcesy
          i drobne radosci powinny dopingować,a te dziewczyny ktore sobie nie radzą
          zawsze dostają jakąs odpowiedż.
        • divina Re: trudniej sie bronic, trudno wokól 23.05.05, 14:04
          Bo wiesz...ta choroba jest "dodatkiem" ktory niszczy nasze zycie, ta choroba
          nie jest naszym zyciem!!! Dlatego z nia walczymy! I mysle rowniez ze dla ZADNEJ
          dziewczyny chorujacej na bulimie, zycie nie jest ok, choc wiele osob naokolo
          ktroe nie wiedza o naszej chorobie sadzi (ze skoro takie wesole w towarzystwie )
          ze mamy sie super....ale to POZORY...
          • d_maron Re: trudniej sie bronic, trudno wokól 23.05.05, 18:32
            pozory - czy któs mysli , ze nie wiem, co to jest, skoro sama jestem bulimiczką
            i jedynymi osobami, z którymi na ten temat rozmawiam, jestescie Wy na forum?
            wydaje mi sie,ze zle została zrozumiana moja wypowiedź, jesli kolejne z rzędu
            osoby tak twierdzą- to jest nieczytelna, bo nie to, o co mnie oskarżacie miałam
            na mysli. nie bede znów tłumaczyć, tego jakie odniosłam wrazenia. nie neguje
            forum, ani pomocy jaką nam niesie. po co byłabym tu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka