vitaa
04.09.05, 12:47
nie mam siły na walkę z moją chorobą,która trwa od dwóch lat,ciągle tylko ta
myśl o jedzeniu,co zrobić by nie prztyć a schudnąć..itp.Mój kolejny problem
tkwi w alkoholu,to właśnie w nim zaczynam szukać ucieczki od ano-buli,jak
wypiję odchodzą ode mnie te brudne mysli,zaczynam się świetnie bawić,życie
staję się pełne radości,zaczyna cieszyć.Nie piję już tylko ze znajomymi,
dochodzę już do takich czynów,że piję sama,kieliszek czy dwa rano,w południe
i oczywiście przed snem.(taka dawka jest już dla mnie wystarczająca by
przenieść się do tego lepszego świata).Mam dopiero 18lat boję się,że wpadne w
nałóg o ile wódka już się nim nie stała.Nie wiem co mam robić,wstydzę się
tego,że piję.Nikt o tym nie wie!!!Rodzice chyba by padli na zawał jakby się
dowiedzieli co robię :( Jedna choroba ED druga alkoholizm.Po co ja mam żyć?!
Jestem bezwartościowym człowiekiem...jestem świadoma,że w tak młodym wieku
staczam się na samo dno...