Dodaj do ulubionych

przeszłość bulimiczki

20.06.06, 14:58
od kilku dni udaje mi sie jesc i zyc normalnie to sukces biorac pod uwagę ze
przez ostatnie 9 lat walczylam z choroba bez efektu. najgorsze jest to ze nie
potrafie odnalesc sie w nowej normalnej rzeczywistosci,spotyka mnie tyle
przyjemnych rzeczy fajna praca fajny chlopak i nowi przyjaciele,wczesniej
wszystko toczylo sie wolol jedzenia i ...ciaglych oszustw kradziezy i innych
wystepkow zeby tylko zdobyc jedzenie. moje wyrzuty sumienia nie pozwalaja mi
na nowe zycie ,uwazam ze nic mi sie nie nalezy ,ze za to wszystko co zlego
wyrzadzilam innym nie powinny mnie spotkac takie piekne sytuacje jak
znalezienie pacy czy faceta.to poczucie winy gubi mnie i powoduje ze mam chec
wrocic do jedzenia,tak jakby tylko to w zyciu mi sie nalezalo.rany dziewczyny
co mam zrobic.chyba sie zakochalam a on jest swietnum facetem,przeciez nie
moge go oszukac i nie powiedziec o chorobie ( moze nigdy nie bede mogla miec
dzieci ,albo mam juz jakiegos raka od tego zygania) nie moge tez mu tego
powiedziec bo odejdzie...co zrobic z wyrzutami sumienia,jak mam wynagrodzic
innym wszystkie zle rzeczy ktore robilam przez chorobe.chce zyc ,chce wyjsc
ale nie potrafie zapomniec o przeszlosci ,czasem uwazam ze to nie ma sensu,ze
mi sie nie nalezy normalne zycie...pomozcie.!!!
Obserwuj wątek
    • arletapp Re: przeszłość bulimiczki 20.06.06, 17:15
      wiem jak to jest. Te wyrzuty sumienia, te glosy, ktore cie powtarzaja wlasnie
      te negatywne rzeczy, to jest zrodlo Twoich problemow i zrodlo choroby. Ale z
      tym mozna sie uporac. Pisz prosze do mnie na priv, chetnie pomoge, ale lepiej
      mailem niz na forum.
    • zwolinska1 Re: przeszłość bulimiczki 22.06.06, 00:00
      czesc tu kasia.
      Nie musisz sie bac,ze ty jako jedyna tak to przechodzisz.Czytajac twoje slowa
      przypomnialam sobie jak ja myslalam i wiesz co?IDENTYCZNIE.Zawsze uwazalam sie
      za gorsza i prawie rozwalilam zwiazek z facetem,za ktorym swirowalam.Mam 25
      lat,a chroba ciagnie sie za mna juz 10 lat i wiesz co lepsze-mam 5-cio m-czna
      zdrowa jak ryba coreczke.Dostalam od chrystusa najwiekszy dar w zyciu-Jego
      blogoslawienstwo,a wiec mam wszystko(mieszkam w Anglii,mam dobrze platna
      prace,swietna rodzine,przyjaciol),moj maz jednak do dzisiaj nie wie,co dzieje
      sie ze mna,co nie znaczy,ze nie masz mowic swojemu.Kilka razy probowalam mowic
      o tym,bo naprawde ale to naprawde mam tego dosc w odpowiedzi zawsze bylo tylko
      zartobliwe slowo,bo niby jak maja mi wierzyc w takie rzeczy kiedy z wszystkimi
      jem normalnie albo nawet mniej niz powinnam.Potem byl okres ciazy-super czas
      jem full i nie musze zygac.Przez 9 m-cy normalnie wiec juz przeciez nie musze
      tego robic-hurra jestem zdrowa-guzik prawda,po okresie sielanki wrocila
      rzeczywistosc,gdy skonczylam karmic piersia robie to niemal codziennie,boje sie
      ze zostanie mi waga ciazowa ale to nie mozliwe,bo juz po tych kilku m-cach waze
      mniej niz przed ciaza,a postac choroby jest chyba gorsza niz przedtem,boteraz
      biore mnostwo silnych lekow przeczyszczajacych i gloduje.I wiesz,co
      jeszcze?,NAJMOCNIEJ UFAM JEZUSOWI I WIEM,ZE DA MI TAKA SILE BYM MOGLA NAD TYM
      ZAPANOWAC W SWOIM CZASIE,ZA WSZYSTKO MU DZIEKUJE I WIEM ZE JEST ZE MNA NAWET W
      TYCH CIEZKICH MOMENTACH,MIMO TEGO WSZYSTKIEGO JETEM TERAZ BARDZO BARDZO
      SZCZESLIWA JUZ NIE MAM TYCH MYSLI,CO TY(JAK TO BYLO KIEDYS)JEZUS DAJE MI TEZ
      SILE BY POMAGAC INNYM I TO ,CO DZIEJE SIE WE MNIE SPRAWIA,ZE CHCE BYC JAK
      NAJLEPSZA DLA INNYCH, SZCZEGOLNIE RODZINY,KTORA JEST DLA MNIE WSZYSTKIM,I TEZ W
      PRACY STARAM SIE BYC NAJLEPSZA-TO WSZYSTKO MI SIE UDAJE,WIEC I PRZYJDZIE DZIEN
      NA ZNAK STOPU DLA TEJ OBSESJI.ZAUFAJ JEZUSOWI GLEBOKO,A ZOBACZYSZ JAK ZACZNIE
      ZMIENIAC TWOJE ZYCIE I CIEBIE-ODDAJ MU WSZYSTKIE SWOJE NAJWIEKSZE NAWET
      PROBLEMY I SMUTKI BO ON JEST PRZY TOBIE-MIMO WSZYSTKO-JESTES NAJPIEKNIEJSZA
      NIEZAPOMINAJKA W JEGO OGRODZIE-UWIERZ W CHRYSTUSA,A UWIERZYSZ TEZ W SIEBIE,NIE
      PROBOJE CI WCISNAC NIEWIADOMO CZEGO,KIEDYS TEZ MYSLALAM,ZE NIE ZASLUGUJE BY BOG
      MNIE KOCHAL BY MI WYBACZYL-ALE ON CHCE I MA DLA KAZDEGO Z NAS WLASNY PLAN-MI
      TEZ POSTAWIL NA DRODZE LUDZI KTORZY OTWORZYLI MI OCZY NA TO WSZYSTKO-I WIDZE
      SWIATLO MIMO WSZYSTKO.TRZYMAJ SIE
      • afrooodyta Re: przeszłość bulimiczki 22.06.06, 16:15
        Kasiu jestes kochana,dziekuje Ci za te slowa. Ja juz dawno oddałam swoje zycie
        w rece Boga,bo wiem ,ze on mnie nie zostawi ze zawsze wyciagnie pomocna dlon
        nawet jesli bedzie mu przykro ,ze znowu siedze nad toaleta. tak naprawde tylko
        wiara w Boga daje mi jeszcze sile.tylko ze nie potrafie wykorzenic mysli ze ja
        nato nie zaslugje ze jestem zerem ,ze zrobilam tyle zlego innym...wierze ze z
        czasem sie zmieni to moje myslenie, staram sie pieknie zyc i pomagac wszystkim
        w kolo, choc przychodza takie dni ze wszystko bierze w leb i zostaje tylko
        zarcie. Poznalam swietnego faceta, tone w chmurach szykuje sie dobra praca,mam
        nadziejeze tylko tego nie spieprze choc wiem ze beda ciezkie chwile i dni nad
        toaleta ,ale chce walczyc , skoro Pan bog wyciaga do mnie reke ,to znaczy ze mi
        wybacza. Kasiu trzymaj sie dzielnie ,ciesze sie ze masz malego kochanego
        szkraba,ja boje sie ze moge miec trudnosci z ciaza ,ale na razie nie chce o tym
        myslec. Caluje Ciebie goraco ,Twoja coreczke i meza równiez .Dzieki takim
        ludziom jak Ty chce sie zyc .Jestes Aniołem:)
        • elficzek.anglia Re: przeszłość bulimiczki 22.06.06, 17:20
          Afrooodytko....
          Czyzbys juz teraz miala jakies problemy z miesiaczka???
          Prosze odowiedz, bo niezwykle nurtuje mnie ta sprawa.... ( tym bardziej, ze ja
          od paru m-cy nie mam okresu... )
          Z gory serdecznie dziekuje...
          • afrooodyta Re: przeszłość bulimiczki 25.06.06, 11:02
            Witaj Slonko!wiem ze wiekszosc dziewczyn jesli nie wszystkie chore na bulimie
            maja problemy z miesiaczka.u mnie jest tak,ze jesli jem nie wiele i czesto
            wymiotuje a zwiazane to jest ze spadkiem wagi, to automatycznie przestaje
            miesiaczkowac.aczkolwiek jesli tylko przytyje to misiaczka wrac.nie mam zbyt
            obfitych miesiaczek,zazwyczaj trwaja 3-4 dni ale walcze o to zeby byly
            regularnie ,wiec staram sie nie chudnac zbyt mocno.mam 176 cm i wage na
            poziomie 58 kg, jesli schudne ponizej to nie miesiaczkuje .przeraza mnie wizja
            nieplodnosci wiec za wszelka cene stram sie utrzymac ta wage. zasada jest
            prosta jezeli troche przytyjesz co nie oznacza ze masz jesc normalnie bo w
            naszym przypadku to nienormalne ale postaraj sie zaoszczedzic choc jeden
            posilek dziennie.poza tym pojdz do ginekologa i zrob sobie badania.Ja babie na
            wstepie powiedzialam ze mam bulimie i nieregularne miesiaczki i wiedzialam ze
            jej rada bedzie taka zebym zaczela normalnie jesc-czyli niemozliwa do
            zrealizowania.ale troche sie uspokoilam jak zrobilam sobie badania.poza tym w
            skrajnych przypadkach dostajesz hormony i po kilku dniach takiej kuracji
            powraca miesiaczka i nieprawda jest ze po hormonach sie strasznie
            tyje.konkludujac- idz do ginekologa powiedz szczerze ze jestes chora i zrob
            sobie badania,porozmawiaj z ginekologiem.pozdrawiam ciepluto.pa
        • zwolinska1 Re: przeszłość bulimiczki 22.06.06, 23:06
          dzieki wielkie za pozdrowienia i tobie sle gorace calusy.Nie masz pojecia jak
          ciesze sie,ze przyjelas moje slowa,ze ufasz.Wiesz co?Ja WIEM-ze czeka cie
          wielkie szczescie i laska od Boga,jestes na najlepszej drodze,bo jestes
          wyjatkowa,dobra i MUSISZ W TO UWIERZYC.Zobaczysz,ze pewnego dnia powiesz sama
          do siebie-o co wlasciwie cale to zamieszanie.Mnie tez duzo daja takie osoby jak
          ty,a sile do zycia i ogromne szczescie daje mi Chrystus w momencie gdy moge
          pomoc innym-cala nagroda dla mnie i nie potrzebuje wiecej.zaslugujesz na
          wielkie szczescie,bo robisz wszystko by je zdobyc-Ufasz Chrystusowi.Moje
          ulubione psalmy-23 i 27-przeczytaj jesli chcesz.powodzenia we wszystkim-UDA CI
          SIE NAPEWNO.Jestem z Toba myslami i sercem caly czas.pa-kasia
          • nancy77 Re: przeszłość bulimiczki 22.06.06, 23:22
            a ja nie chce o sobie ak mysleć! nie chce w przyszłości (bo mamnadzieje ze z
            tego kiedyś wyjde) myśleć o sobie jako o przeszłości bulimiczki..to okropne
            poza tym jestem mam jeszcze pare innych ról i one mi bardziej odpowiadają to ze
            wakcze każdego dnia...eee nie niechce tego w przyszłosci wspominać
            wole imprezy studia tyle ajnych rzeczy sie dziej do okoła...nie wolno tego brać
            za prym przyszłości
            pomyslcie o tym jak o ciemnej stronie zycia o której warto pamieętać jako
            ciemne wspomnienie a cieszyć się nadchodzącym dniem...heh marzenia dla mnie też
            ale co inego pozostaje...??
            pozdro
          • afrooodyta Re: przeszłość bulimiczki 24.06.06, 13:45
            Kasiu nawet nie wiesz jak ciesze sie ,ze cie spotkalam,zazwyczaj dziewczyny na
            forum uwazaja ze z tej choroby nie mozna wyjsc a jesli juz to tylko przez
            terapie psychotropy i itd.dla mnie jedynym sposobem na wyjscie z tej choroby
            jest zawierzyc Bogu,modle sie codziennie ,obiecuje Jezusowi ,ze wyjde z
            tego,obiecuje poprawe ,a potem nadchodzi chwila ze przestaje mu wierzyc i ufac
            ze jest ze mna i otacza mnie opieką i standardowo sklep piekania i
            toaleta.czuje sie jak potwor ze go oszukalam ,ze znowu go zranilam.mysle ze
            moja wiara jest jeszcze bardzo slaba ,wrecz znikoma, ale wiem ze tylko on mi
            pozostal.tym bardziej ze moj tato zginal jak mama byla ze mna w ciazy wiec go
            nie znalam .przyjelam zasade ze to bylo zycie za zycie czyli on musial umrzec
            zebym ja mogla zyc.caly czas czuje jego obecnosc przy mnie ,jego i boga. nie
            potrafie tego opisac slowami ale poprostu wiem ze mam ich blogoslawienstwo.choc
            czesto jest tak ze pojawiaja sie w moim zyciu problemy i wtedy mysle ze Pan Bog
            chce zeby teraz odpokutowala za to wszystko ,ale to nie prawda bo pozniej
            okazuje sie ze najpierw potrzebne byly lzy ,zebym pozniej mogla sie cieszyc.
            Jest mi teraz strasznie ciezko, Ty masz rodzine Piekna coreczke prace ,a ja w
            zasadzie nic .koncze studia za kilka dni i nie wiem co dalej ,myslalam o
            wyjezdzie ale wlasnie w moim zyciu pojawil sie ktos cudowny ktos kto daje mi
            duzo ciepla ,ktos dla kogo to ja jestem wazna, tylko ze nie moge go oszukiwac
            on zasluguje na normalna dziewczyne a ja nie jestem taka. cale moje studia to
            byla nauka i wielkie jedzenie ,koncze te studia i wstepuje w dorosle zycie z 3
            tys.dlugiem bo tyle kosztowalo powtarzanie roku(zawalilam jeden rok bo jedzenie
            wygralo).Naprawde nie wiem jak sobie poradze,nie moge liczyc na pomoc
            rodziny ,zostalam z problemem sama,a radze sobie w jeden sposob jedzenie!!.
            Chyba mocno Ci sie pouzalalam ,przepraszam, ale czuje ze jestes ciepla
            osoba ,taka ktorej od razu mozna zaufac, ktora kocha ludzi i zycie .Twoj mąz
            jest wielkim szczesciarze, przekaz mu to ode mnie ,choc mysle ,ze sam o tym
            dobrze wie:) jesli masz ochote to bedzie mi milo jesli bedziemy mogly
            utrzymywac kotakt ,moj mail to afrooodyta@gazeta.pl .Dziekuje Ci za to ze
            jestes .Buziaki papa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka