afrooodyta
20.06.06, 14:58
od kilku dni udaje mi sie jesc i zyc normalnie to sukces biorac pod uwagę ze
przez ostatnie 9 lat walczylam z choroba bez efektu. najgorsze jest to ze nie
potrafie odnalesc sie w nowej normalnej rzeczywistosci,spotyka mnie tyle
przyjemnych rzeczy fajna praca fajny chlopak i nowi przyjaciele,wczesniej
wszystko toczylo sie wolol jedzenia i ...ciaglych oszustw kradziezy i innych
wystepkow zeby tylko zdobyc jedzenie. moje wyrzuty sumienia nie pozwalaja mi
na nowe zycie ,uwazam ze nic mi sie nie nalezy ,ze za to wszystko co zlego
wyrzadzilam innym nie powinny mnie spotkac takie piekne sytuacje jak
znalezienie pacy czy faceta.to poczucie winy gubi mnie i powoduje ze mam chec
wrocic do jedzenia,tak jakby tylko to w zyciu mi sie nalezalo.rany dziewczyny
co mam zrobic.chyba sie zakochalam a on jest swietnum facetem,przeciez nie
moge go oszukac i nie powiedziec o chorobie ( moze nigdy nie bede mogla miec
dzieci ,albo mam juz jakiegos raka od tego zygania) nie moge tez mu tego
powiedziec bo odejdzie...co zrobic z wyrzutami sumienia,jak mam wynagrodzic
innym wszystkie zle rzeczy ktore robilam przez chorobe.chce zyc ,chce wyjsc
ale nie potrafie zapomniec o przeszlosci ,czasem uwazam ze to nie ma sensu,ze
mi sie nie nalezy normalne zycie...pomozcie.!!!