Dodaj do ulubionych

Nie mam siły.......

03.08.06, 18:45
Było tak pieknie....plany,radość,optymizm,światło w tunelu,zdrowie.Skonczyło
sie jak zwykle...w kiblu.Nie mam siły do walki z tym światem.Chce mi się wyć
z tego bólu psychicznego.Najgorsze jest to ze nie tylko siebie zabijam.Jestem
beznadziejna,nic mi nie wychodzi.Dlaczego właśnie ja...?? Nie chce mi sie żyć
Obserwuj wątek
    • mm_marta Re: Nie mam siły....... 03.08.06, 18:48
      a jakie miałaś plany?

      • amelka201 Re: Nie mam siły....... 03.08.06, 19:03
        Juz jestem prawie zdrowa,tak myśle i myślałam.Jestem w ciazy,wychodze za mąż we
        wrzesniu.Z zew wyglada pieknie....tylko czego caly czas budzi sie we mnie taki
        strach i ból?? nie wiem........nie chce mi sie zyc juz
    • wiesia75 Re: Nie mam siły....... 03.08.06, 22:19
      Wiem dokładnie o czym mówisz. Ja tez nie mam już siły walczyć z chorobą. Już mi
      na niczym nie zależy...poddałam się...
      • hearcik Re: do Wiesi:) 03.08.06, 22:23
        Wiem Wiesiu, ze za mna nie przepadasz, ale wydaje mi sie, ze moze warto
        sprobowac jeszcze raz zawalczyc o swoje zycie. Wiem, ze jest to cholernie
        trudne, ale uwierz mi, ze mozliwe. Ja wiele razy sie poddawałam, w koncu jednak
        trafiłam na takiego psychologa, ktory do mnie dotarł. I dzieki temu, miedzy
        innymi jestem zdrowa, jestem zupełnie innym człowiekiem niz w czasie choroby i
        przed choroba!

        Nie łam sie. 3mam kciuki:)
        • wiesia75 Re: do Wiesi:) 04.08.06, 08:52
          .... nie wiem co mam Ci napisać.....cieszę się, że z tego wyszłaś...ja juz nie
          mam motywacji i chęci by walczyć....
          pozdro
    • robaczekkk Re: Nie mam siły....... 03.08.06, 23:56
      Pomyśl. Masz problem, nie radzisz sobie, może powinnaś poprosić kogoś o pomoc?
      Ja z wielomiesięcznej terapii wywnioskowałam jedno, manowice to że nikt mi nie
      pomoże jeśli sama sobie nie pomoge, jeśli nie będę chciała.
      To może brzmieć głupio, ale naprawdę tylko Ty jesteś za siebie odpowiedzilna.
      Jak już wiemy nie tylko za siebie ale także za małą istotkę która się w Tobie
      rozwija.
      Nie mów że nie masz siły walczyc! Jeśli kolejna próba zdrowienia skończyła się
      w kiblu to wniosek z tego jeden: musisz spróbować jeszcze raz. Bo nie sztuką
      jest iść i nie upaść, ale wciąż się podnosić. A naprawdę warto, mówię Ci to, a
      wiem co mówię!
      • rosellini Re: Nie mam siły....... 04.08.06, 18:00
        rozumię cię, ale ty masz szansę na nowe życie
        mam nadzieję, że lepsze...

        mam pytanie: jeśli ktoś jest w ciąży i stosuje ostrą dietę...
        czy może dojść do straty dziecka???
        pytam, b o boję sie o pewną osobe.
    • ramka10 Re: Nie mam siły....... 04.08.06, 18:10
      wlasnie dlatego strasznie boje sie ciazy... czy to nie zabije mojego dziecka?
      czy przez te cholerne napady nie poronie? mialam nadzieje, ze swiadomosc
      odpowiedzialnosci za dziecko odbierze mi chec do napadow ale to chyba tak nie
      jest co?
      • amelka201 Re: Nie mam siły....... 05.08.06, 08:06
        uuff... czuje sie juz duzo lepiej,jakos pokonałam ten kryzys.Wracam do
        poprzedniej normy.Zaraz lece na basenik :) Wew walka ciagle trwa.Macie racje
        poki zyje bede walczyc do końca.Musze byc oparciem dla mojego dziecka.Teraz
        widze jak choroba tworzy zamkniety krąg,ciąg wydarzen sytuacji wrecz obrzedów.W
        wątku wyzej jest to określone jako odchył.To jest okropne.Stajemy sie
        niewolnikami tego podświatka ktore same sobie wytwarzamy.Mi sie udało z tego
        wyrwać, tylko w chwilach słabości,kiedy mnie świat troche przerasta mam ochote
        ucieci eybraż sposob ktory jest najprostszy.Oczyscić emocje wraz z wyrzuceniem
        z siebie jedzenia.A co do głodówki w ciazy...nawet jezeli donosi sie ciąze to
        dziecko prawdopodobnie nie bedzie zdrowe.Trzeba sie nad tym poważnie zastanowic
        i dojrzec do ciazy.Takie "odchyły" maja konsekwencje na całe zycie, nasze i
        dziecka.Trzeba razsadnie i zdrowo sie odzywiać.Małe porcje kilka razy
        dziennie.Polecam zieloną herbatke po posiłkach.Reguluje trawienie. Sprawia
        cuda :) Dodam jeszcze ze moja ciąża mnie motywuje i dopinguje.Jest to dla mnie
        najwazniejsze w zyciu teraz i tym bardziej nie chce miec nic wspolnego z
        ED.Chce wymazać ten rozdział w swoim życiu
        • ramka10 Re: Nie mam siły....... 05.08.06, 10:18
          czekalam na te odpowiedz, jest dopingujaca, ja tez namietne plywam gdy jestem
          soba a nie ED...
          zielona herbatka faktycznie dziala cuda, szczegolnie na bolacy brzuszek, ktory
          po zwracaniu zawsze boli
          dzis sprobuje obejsc sie bez ED, tak jakby jej nigdy we mnie nie bylo,
          wieczorem napisze jak mi poszlo... wiem, ze bedzie to komentarz, z ktorego bede
          dumna :)
          milego plywania to bie i dzidzi :)
          • amelka201 Re: Nie mam siły....... 05.08.06, 15:41
            Zycze Ci duzo wytrwałości,siły i chęci przede wszystkim.Fakt ze sie
            chce,dojrzałość którą my bulimiczki wykończone chorobą zdobywamy,zmeczenie
            psychiczne dodaje mnostwo siły woli.Niestety nie tak łatwo mozna to z siebioe
            wydobyć.Wydaje mi sie że tylko małymi kroczkami,metodą prób i bledów jestesmy w
            stanie zobaczyć ile tak naprawde jest w nas optymizmu i energii.Trudno sobie
            wyobrazić.Poza tym nasze sukcesy umacniaja,są mobilizatorami w tej walce ze
            sobą.To taki mały wstep... ;) A teraz wśtek głowny, tzn. wracajac do
            odpowiedzialności za dziecko,juz nie tylko za siebie.U mnie to zdaje egzamin
            jeżeli mozna tak powiedziec.Ta świadomość mnie mobilizuje.Wiem ze nie niszcze
            tylko siebie a to juz dla mnie za duzo znaczy.Nie chce spieprzyć zycia mojemu
            dziecku juz na samym wstepie.Sumienie by mnie zagryzło.Chce zrobic wszystko
            zeby zaoszczedzic mu bólu i trzymac z dala od ED i tego tematu.
            Trzymaj sie stanowczo swojego postanowienia,pisz zawsze w lepszych i gorszych
            momentach.Wszystkim trzeba sie dzielić :) I podoba mi sie to co napisałas "tak
            jakby jej nigdy we mnie nie było" Na pewno tak bedzie juz niedlugo, ed stanie
            sie tylko wspomnieniem.Musimy do tego dążyć.Podrawiam
    • carlabruni Re: Nie mam siły....... 05.08.06, 18:50
      myślami jestem przy tobie. musisz mieć siłe do walki. zobaczysz.... jeszcze
      będzie pięknie, jeszcze będzie wspaniale.trzymam kciuki.
      • ramka10 Re: Nie mam siły....... 06.08.06, 19:29
        dzis... nie udalo sie ...
        wczoraj udalo sie ...
        straszna jest ta wyliczanka ale to, ze ktoras z was do mnie napisala dodaje
        sil ... przeciez musi sie udac jutro
        na razie smutni mi bo sama siebie zawiodlam :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka