Dodaj do ulubionych

Początki bulimi?

07.02.07, 12:32
Sama nie wiem co to wszystko znaczy.Już radzic sobie z tym nie mogę.Boje sie
orkopnie..ale od poczatku
Od kilku lat staram sie wciaz schudnac a moja wahga wciaz skacze w granicach
59 do 50 kg.Mam 168cm wzrostu i naprawde jestem za gruba.
Aktualnie waze 57kg i od ponad 3 tygodni wyniotuje.Zaczelo sie od zwyklego
zatrucia a potem stwierdzilam ze dzieki temu bede mogla schudnac.Jem co
chce,a potem wymiotuje az wszystko ze mnie wyjdzie...Nie nawidze czuc sie
pelna i taka...brzydka...Były okresy w moim zyciu ze nie jadlam tydzien,ale
mdlalam..teraz nie mdleje tylko mam arytmie serca i zawroty glowy....chyba
powoli sie zaczynam odwadniac..
Ale najbardziej przeraza mnie fakt ze moge stracic zeby...jak mam sobie teraz
pomoc????????
Czy specjalista(jesli taki istnieje) nie wysmieje mnie jak przyjde do niego?
przeciez wygladam na zdrowa nastolatke:(
Obserwuj wątek
    • leilaa6 Re: Początki bulimi? 07.02.07, 13:12
      Ja choruje od niecałego roku i zaczynało się podobnie jak u Ciebie...jeżeli to
      naprawdę dopiero kilka tygodni to błagam jak najszybciej z tym skończ, bo
      jeszcze nie jest późno, bo jeszcze nie bedzie Ci aż tak trudno...nic więcej
      napisać nie potrafię...bulimia to brak akceptacji siebie, bulimia to coś czego
      nienawidzę, nie potrafię zrozumieć i nie potrafię bez tego żyć...Każdy dzień
      zaczynam tak samo od myśli, że może dziś będę od niej silniejsza tak bardzo tego
      chcę...czasem się udaje,a czasem nawet nie próbuję z tym walczyć...wiesz mi, to
      koszmar nie życie, u mnie to dopiero niecały rok...i tak bardzo chciałabym żeby
      to zawsze był niecały rok...Jaszcze raz, jeżeli tylko masz trochę siły nie
      poddawaj się temu, i pomyśl zanim sięgniesz po kolejne ciastko, o kanapkę za
      dużo itp.Ja kiedy jem jestem poza światem i budzę się dopiero z głową w kiblu..
    • agatorka Re: Początki bulimi? 07.02.07, 14:07
      Samaa teraz sobie nie pomożesz, bo z tego co piszesz chore myśelnie u ciebie
      zdecydowanie góruje nad zdrowym rozsądkiem.

      Tylko lekarz! Jeśli cie wyśmieje, to zaden z niego specjalista :/
      Specjalista na pewno cie nie wyśmieje, bo bulimiczki wyglądają normalnie, prawda
      wychodzi na jaw dopiero, kiedy sama mówisz wyglądasz.

      Leć po pomoc jaknajprędzej, bo dla tych 5ciu kilo zmarnujesz sobie kawał życia.
      Nie warto. Bedziesz ich może bardziej żałować niż zębów.
      • mcrka Re: Początki bulimi? 07.02.07, 18:35
        Nie wiem czy dam rade z tym walczyc..u mnie w miescie nie ma kogos do kogo bym
        chciala sie zwrocic...bo mieszkam w Zakopanem a to male miasteczko...
        Dzis mialam dzwonic na telefon zaufania....nikt nie odbieral...
        Pomyslalam "dobra skoncze z wymiotowaniem,ale bede sie glodzic....i tak juz
        zawsze ma byc?na to musi byc lekarswtwo"...
        ja tylko chce te 5 kg....i bede szczesliwa..;/
        • touanda Re: Początki bulimi? 07.02.07, 19:25
          5 kg?
          zdroworozsadkowo.

          przede wszystkim dlatego ze masz jeszcze szanse - zacznij cwiczyc.
          prawda jest taka, ze nie da sie skutecznie schudnac bez cwiczen,

          to jest punkt trudny i czesto pomijany, ale niestety taka jest prawda.
          po drugie, przeznacz sobie na schudniecie jakis rozsadny czas, tzn nie tydzien, ale niech to beda nawet dwa miesiace, ktore dadza TRWALE efekty.

          po trzecie - wolniej jedz. naprawde wolno, przezuwaj kazdy kes, smakuj.
          wtedy zjesz na pewno mniej a proces trawienia rozpocznie sie juz w ustach.

          co wiecej... poki mozesz, poki masz silna wole - skoncz z wymiotami...

        • agatorka Re: Początki bulimi? 07.02.07, 20:45
          mcrka, powiedz, czy ty czujesz przymus wymiotowania, albo lęk przed trawieniem
          jedzenia, czy na myśl o jedzeniu stajesz się nerwowa, czy po prostu nie znasz
          innego sposobu na schudnięcie?
          Jeśli czujesz przymus i lęk to lekarstwem jest lecznie,
          A jeśli wymiotujesz, lub sie głodzisz z niewiedzy o zdrowych i skutecznych
          dietach to lekarstwem będzie poszukanie takiej i przejście na nią. Bo sa
          skuteczne diety, ale one zawsze opierają się o jedzenie różnorodnego jedzenia
          (byle nie było ograniczeń w rodzaju: jedzenie tylko jednego rodzaju jedzenia, bo
          to pomoże tylko na chwile).

          Z tego co piszesz to raczej wygląda na to, ze masz już problem i potrzebujesz
          pomocy specjalisty.
          A nawet w Zakopanem na pewno są gabinety psychologiczne.

          ps. Jak schudniesz te 5 kilo takim sposobem to będziesz już porządnie chora i
          moze tylko przez moment szczęśliwa - poczytaj sobie to forum, zobacz jka
          dziewczyny piszą ,ze staciły radośc życia przez chorobe. :/
          • mcrka Re: Początki bulimi? 07.02.07, 22:24
            Wymiotuje po to by nie czuc tego świnstwa w sobie,czy czuc sie
            lekka,piekna...albo chociaz troszke piekniejsza...
            wiem ze jesli przestanwe wymiotowac,zaczne sie glodzic...jestem tego swiadoma i
            pewna w 100%..bo nie umiem inaczej zyc..kazde jedzenie kojarzy mi sie z
            obrastaniem w tluszcz..i choc jadlabym i jadla..wiem ze musze sie tego
            pozbyc...bo zaraz w drzwiach sie nie zmieszcze..a juz nie mowie o lustwo w
            ktore spojrzec nie moge...
            • agatorka Re: Początki bulimi? 08.02.07, 11:23
              Widzisz wymiotowanie, albo głodznei jako jedyny sposób odchudzania - ale chyba
              zdajesz sobie sprawe z tego, ze to nie jest zdrowe myslenie. To juz jest
              bulimia. W ten sposób możesz sobie zrujnowac i organizm i psychike.
              Powtarzam: poczytaj to forum- zobacz w co sie pakujesz i jak ciezko jest
              wychodzic z bulimii po kilku latach tkwienia w chorobie.

              Więc juz chyba sama wiesz: musisz szukac pomocy specjalisty. Nie zwlekaj z tym,
              bo bedzie tylko coraz gorzej. Od bulimi nie zaczniesz się sobie podobać,a
              zaczniesz siebie neinawidzic. Serio, im predzej zaważyłas że twoej myślenie nie
              jest normalne tym lepiej. Zacznij sie leczyć. Bo (znów powtarzam
              się-przepraszam) jak juz masz to spaczone myslenie i zadnej woli walcznei z nim
              (z tego co piszesz tak wynika)to sama nie wyjdziesz z choroby.

              pozdrawiam i zycze jaknajlepiej :-)
              • mcrka Re: Początki bulimi? 08.02.07, 17:22
                Choc sie staram nie wychodzi...widze ze jest źle...
                Moze dobrze ze zaczelam czytac to forum i dzieki temu wiem ze chce z tym
                skonczyc...ale mimo to nie wierze ze jeszcze jestem chora...niby tu wszytsko
                sie zgadza,ale ja tego nie czuje....
                • witch_84 Re: Początki bulimi? 08.02.07, 22:46
                  Masakra dziewczyno!! Po pierwsze to „u mnie w mieście nie ma kogoś do kogo bym
                  chciała się zwrócić...bo mieszkam w Zakopanem a to małe miasteczko...” wpisałam
                  w google NFZ zakopane żeby znaleźć nawet bezpłatne centrum bo myślę że
                  prywatnych to jest od zarabania tylko trzeba CHCIEĆ POSZUKAC
                  aplikacje.nfz.gov.pl/umowy/ListaSwiadczeniodawcow.aspx?ROK=2006&OW=06&CITY=ZAKOPANE&RW=04&ZO=False
                  a w nim:
                  PORADNIA TERAPII UZALEŻNIEŃ RODZINA ZAKOPANE GRUNWALDZKA 5A
                  SZPITAL POWIATOWY IM. DR TYTUSA CHAŁUBIŃSKIEGO W ZAKOPANEM ZAKOPANE KAMIENIEC 10

                  a poza tym kurcze „ale mimo to nie wierze ze jeszcze jestem chora...niby tu
                  wszystko
                  się zgadza, ale ja tego nie czuje....” czego chcesz więcej: myślisz jak typowa
                  opętana bulimiczka, wymiotujesz, znalazłaś to forum, dziewczyny Ci mówią żeby
                  się zgłosić do specjalisty, czego jeszcze potrzebujesz? No kurcze włóż głowę do
                  muszli może wtedy poczujesz że jesteś chora!
                  • anulka_nikita Re: Początki bulimi? 09.02.07, 16:15
                    Cześc.. widze że jesteś troche doświadczona w tych sprawch.
                    Ostatnio dowiedziałam sie że moja przyjaciólka ma bulimie .. początek
                    Ma bardzo podrażniona skure na rękach.. jest bardzo nerwowa pije duże ilości
                    herbat przeczyszczających.. i wymiotuje .. Chciałabym jej pomóc .. ale nie wiem
                    jak.. ona robi to od 3 tygodni... Qurde nie chce żeby jej si.ę cos stało.
                    prosze o szybki kontakt ..
                    • witch_84 Re: Początki bulimi? 09.02.07, 22:33
                      doswiadcozna jedynie zyciem hehe :P ale co mozna Ci radzic tyle tylko zebys jej
                      oswiadomila ze jest chora powiedz jej jakie to ma konsekwencje ze wpedza sie w
                      bledne kolo niech poczyta takie forum jak to i namow ja na wizyte u lekarza czy
                      to psychiatry czy psychologa prywatnie czy tez z NFZu zalezy gdzie mieszkacie
                      ale mysle ze beda opcje no i chyba tyle, bo grunt to uswiadomic jej ze jest
                      chora tylko jakos lagodnie dac do zrozumienia, kupe cierpliwosci wyrozumialosci
                      i niech skonczy poki sie jesczez dobrze w to nie wciagnela bo potem to
                      cholerstwo jak kazdy nalog :/
                      • anulka_nikita Re: Początki bulimi? 11.02.07, 21:01
                        Aha... dobrze spróbuje... tylko najgorsze jest to że ona właśnie pojechała do
                        niemiec na 2 tyg .. i nie będe miała z nią zadnego kontaktu.. strasznie sie o
                        nią boje... dzięki za rade... :-)
    • yamayka1 Re: Początki bulimi? 09.02.07, 21:20
      To nie wygląd taki a nie inny sprawia że jesteś chora.Problem jest w Twojej
      głowie.Nikt Cie nie wysmieje.W tym nie ma nic śmiesznego.Odwagi,walcz o normalne
      życie!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka