Dodaj do ulubionych

Konsekwencje-ważne!

12.03.07, 19:39
Dziewczyny, nie chodzi mi o konsekwencje typu psucie zębów, opuchnięta twarz
czy brak elektrolitów. Chcę was zapytać o poważniejsze konsekwencje wymiotów:
niekończący się ból przełyku, pieczenie żołądka, krew.
W przyszłym tygodniu idę do gastrologa, ja po prostu wiem, że coś poważnego
dzieje się w moim wnętrzu, że coś jest mocno nie tak i umieram za strachu.
Proszę, powiedzcie: robiłyście badania? wyszło coś poważnego? Czy słyszałyście
żeby ktoś zachorował na raka, miał dziurę w żołądku/przełyku???

W przyszły czwartek chciałabym podzielić się z wami wynikami z gastroskopii,
ku przestrodze...
Obserwuj wątek
    • ankaaa Re: Konsekwencje-ważne! 12.03.07, 20:48
      Gdybyś miała dziurę w żołądku/przełyku to albo wylądowałabyś na stole oper.
      albo na cmentarzu.


      Poza dolegliwościami żołądka, zainteresuj się swoim mózgiem. Serio piszę ;) Ed
      robi również spustoszenie - i tego najbardziej powinnaś się bać - w mózgu.
      • kate583 Re: Konsekwencje-ważne! 12.03.07, 21:52
        Konsekwencje mogą być bardzo poważne - wrzody żołądka to jeszcze nie najgorsze,
        co może być... Może dojść do uszkodzenia wątroby, nerek, zniszczenia błony
        śluzowej przewodu pokarmowego, uszkodzenia właściwie wszystkich narządów.
        • karuzella1 Re: Konsekwencje-ważne! 12.03.07, 22:59
          Tak..wlasnie w mozgu siedzi nasza choroba...
          i stamtad chce ja usunac, chociaz nigdy nie wymiotoalam bez opamietania...
          zawsze to robnilam sporadycznie i nie mam zadnych objawow...ale jak nie wylecze
          mozgu, to mi nic nie pomoz...od tego trzeba zaczac...bo chociaz nie wymiotuje
          codziennie i nie odczuwam takiej potrzeby, to wiem ze w mojej glowie siedzi ta
          choroba, a jedyne wyjscie to akceptacja siebie....
          buzki for everyone:)
          • koniec_z_tym1 lenistwo 13.03.07, 00:37
            bulimia bardzo oslabia, tak bardzo, ze nie ma sie na nic sily, codziene
            czynnosci zajmuja wieki, nie mozna do niczego sie zmobilizowac... Cale zycie
            zarzucam sobie lenistwo... Wyrzucam sobie, ze tak malo zrobilam, nauczylam sie,
            zalatwilam w ciagu dnia. Jak moglam byc aktywna skoro bylam wiecznie oslabiona
            i niedozywiona? Skoro brakowalo mi latami wszystkich niezbednych skladnikow
            odzywczych? Jak moglam na to nie wpasc wczesniej? Jak moglam mysles, ze jestem
            leniwa, jesli z niedozywienia i oslabienia ledwo powluczylam nogami?
          • ankaaa Re: Konsekwencje-ważne! 13.03.07, 07:28
            Nie chodziło mi w ogóle o aspekt psychologiczny ;)))

            Zastanów co się dzieje z mózgiem w chwili wymiotowywania, jak i niedostarczania
            niezbędnych składników odżywczych <to w przypadku anorektyczek>.
            W przypadku zatwardziale chorujących - zmiany w mózgu są nieodwracalne. Warto o
            tym pamiętać.
            • nin4 Re: Konsekwencje-ważne! 14.03.07, 21:57
              Anka, powiem szczerze że twoja ironia przyniosła mi niejako ulgę. Twoje
              podejście wynika pewnie z niewiedzy, że bulimia potrafi zabić w bardzo brutalny
              sposób (rak żołądka, przełyku, wrzody).
              Nie wątpię, "dziura w żołądku" brzmi śmiesznie, ale to fakt. Często natrafiałam
              na posty dziewczyn, które zrujnowały sobie zdrowie, niektóre musiały przejść
              operację ratującą życie. Poruszyłam ten temat, bo wiem że z moim wnętrzem, i
              wierz mi nie mam na myśli mózgu, jest coś mocno nie tak. Podejrzewam, że nie
              tylko z moim i że wiele dziewczyn ma niepokojące objawy, ale spycha je w
              podświadomość.

              Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku, ale jak mówia, lepsza prawda od
              słodkiej niewiedzy.
              • ankaaa Re: Konsekwencje-ważne! 14.03.07, 23:26
                Radzę zasięgnąć informacji w necie, bibliotece, ew. u lekarza.
                Podpowiedź - neurobiologia mózgu.

                Wrzody, rak żołądka etc - da się wyleczyć <przy kapce szczęścia>; ale jak
                wyleczysz niemozliwe do naprawienia zmiany w mózgu ?

                Hee - chyba ta niewiedza jest z twojej strony, ze szkodą dla Ciebie.
                • nin4 Re: Konsekwencje-ważne! 15.03.07, 20:07
                  Nie chce mi się z tobą bawić w przepychanki. Sposób, w jaki odpowiedziałaś na
                  mojego początkowego posta był ewidentnie ironiczny. No ale nieważne.
                  Zmiany w mózgu? Troszeczkę chyba przesadzasz. Oczywiście dotyczy to ludzi z
                  poważnymi problemami psychicznymi, chorych na głęboką depresję, różnego rodzaju
                  manie, ale zapewniam cię, bulimia (jezeli nie towarzysza jej inne zaburzenia)
                  nie powoduje żadnych nieodwracalnych zmian w mózgu. Co innego anoreksja - no ale
                  to kwestia niedożywienia organizmu. Raka żołądka da się wyleczyć ot tak?
                  Zazdroszczę optymizmu...
                  • ankaaa Re: Konsekwencje-ważne! 15.03.07, 21:25
                    A ja nie zazdroszczę Tobię braku elementarnej wiedzy z medycyny.
                    • kate583 Re: do ankaa 16.03.07, 11:39
                      Czy mogłabyś napisać w skrócie, jakie zmiany w mózgu powoduje wymiotowanie?
                      Oczywiście nie chodzi mi o niedobór glukozy ( wiadomo,że nieodwracalnie
                      uszkadza komórki mózgowe). Oczywiście nie twierdzę, że nie masz racji, ale
                      jestem ciekawa, co udało Ci się znaleźć na ten temat.
                      • ankaaa Re: do ankaa 16.03.07, 15:15
                        Neurolog, google, biblioteka.
                        • nin4 Re: do ankaa 16.03.07, 20:40
                          Pozazdrościć wiedzy...
    • wiewiorka83 Re: Konsekwencje-ważne! 18.03.07, 22:55
      nin4!
      czujesz ze dzieje sie z toba cos zlego a mi mo to nadal wymiotujesz?czego ty sie spodziewasz?co jeszcze chcesz przeczytac?sama najlepiej wiesz jak sie czujesz!a moge ci obiecac ze to nie wszystko.ja wychodze z ano-buli i chce juz normalnie jesc a nie moge bo uklad pokarmowy zdycha!skutki i konsekwencje decyzji bede i podejrzewam ze ty tez odczuwac do konca zycia!
    • tiara84 Re: Konsekwencje-ważne! 19.03.07, 17:44
      nin4!!!
      ja już wyszłam z anoreksji i bulimi i do teraz odczuwam skutki uboczne.
      Straszne problemy z żołądkiem skłoniły mnie do wizyty u gastrologa i
      gastroskopii, podrażniony przełyk bez warstwy ochronnej, ostre zapalenie
      zołądka(kuracja antybiotykowa po której możę się polepszyć), problemy z
      trawieniem i jelitami. Coś okropnego mimo tego że "jestem już zdorwa" nie moge
      wszystkiego jeść. Nie życze tego nikomu, ale to było do przewidzenia. Trzymaj
      sie i powodzenia.
      • apolonina13 zanik sluzówki to jedna z wielu konsekwencji... 20.03.07, 14:30
        zanik sluzówki a gardle-czekamni e dlugotrwale leczenie ez dużyszh szans na
        wyleczenia calkowite:/
        mogę tylko obserwaowac i robić wszytsko,zeby sie raczysko ei zrobiło...
        a mam 25lat i małe dzieckoo..
        nie wymiotuję 3mce prawie...nie jest źle ale konsekwencje i tak mnie wykańczają:/
        gastoskopięm am wc zerwcu chociaz żołądkowych dolegliwości nie mam żadnych-licze
        tutaj na odrobine szczescia bo chorowąlam cale zycie dotychaczasowe na żołądek:/
    • magdulina75 Re: Konsekwencje-ważne! 20.03.07, 19:02
      z powodu zaburzeń elektrolitowych można umrzeć, przy częstym wymiotowaniu
      organizm nie ma odpowiednich elektrolitów i umiera sie na serce!!!
      Natychmiastowo!!!
      • ishja Re: Konsekwencje-ważne! 13.09.07, 19:14
        a wiecie jak to sie objawia tzn to ze z sercen jest cos nie tak?
        • weeroonis007 Re: Konsekwencje-ważne! 13.09.07, 20:15
          Wirusowe zapalenie żołądka, wrzodowe zapalenie jelita grubego,
          ostatnio się pogarsza i mam podejrzenie raka, a mam 17 lat...
    • malgocha21 Re: Konsekwencje-ważne! 13.09.07, 22:27
      jeśli chodzi o serce to bardzo niebezpieszny jest niedobór potasu. nie jestem
      dobra z fizjologii więc cytuje info z internetu=> niedobór potasu powoduje:
      osłabienie mięśniowe, depresja, brak łaknienia, utrata perystaltyki jelit,
      zaparcia, porażenna niedrożność jelit, nudności, wymioty, porażenie mięśni
      oddechowych, niewydolność oddechowa, niewydolność wydzielnicza nerek,
      niemiarowość akcji serca (tachyarytmia).
      Niezle co...no coż moze by sobie kupic jakis preparat zawierający potas, ale
      chyba lepiej udać się na terapie do psychoterapeuty...
      • urselka Re: Konsekwencje-ważne! 22.01.08, 19:28
        co do serca:
        ja mialam arytmie i tachykardie (przyspieszone bicie serca)
        Objawialo sie zawrotami glowy, ostrym oslabieniem (nie mialam sily
        wejsc po schodach na 1. pietro, ani dojsc do przystanku) a przede
        wszystkim ostrym i prawie nieustajacym, tylko slabnacym bolem w
        klatce piersiowej. (odrobine po lewej od mostka)
        I co jakis czas (kilka razy dziennie) paskudne uczucie kolatania
        serca.

        Bóle serca i towarzyszące im dusznosci są bardzo nieprzyjemne, bo
        naprawde czujesz, ze umierasz...

        dla mnie to byl ostry kopniak i wtedy dopiero uswiadomilam sobie, ze
        ze mna jest cos nie tak... (ponad 2 lata zaburzen zywienie...)
        • urselka Re: Konsekwencje-ważne! 22.01.08, 19:31
          niedobor potasu powoduje niedomykalnosc zastawek, a w konsekwencji
          niedotlenienie organizmu.
          Niedotlenienie mozgu jest smiertelne jesli ktos nie wie...

          Aha, zeby Cie to spotkalo nie musisz glodzic sie do wagi 30kg.
          ja wazylam 53 (przy wzroscie 164)
          pewnie kwestia sklonnosci, wczesniej miewalam problemy z
          sercem...ale niejedzenie mi nie pomoglo.

          Aha, czytalam jeszcze, ze pierwsze co siada, to nerki - powazna
          sprawa. Gdy nie pracuja dobrze organizm sie zatruwa i...umieramy...
          Bomba, nie?
    • delfinek-to-ja Re: Konsekwencje-ważne! 25.01.08, 13:45
      Hej wszystkim! Chorowałam na anoreksje. konsekwencje tej strasznej
      choroby odczuwam kazdego dnia Chodze do psychologa takze z psychika
      jest troszeczke lepiej, za to fizycznie jest coraz gorzej. wizyty u
      lekarzy sa u mnie na porzadku dziennym Jak narazie przerobilam
      zapalenie pecherza - notorycznie, nerki zaczynaja szwankowac,
      zapalenie zoladka, dwunastnicy, jelita, odbytu, zapalenie płuc
      stawow Duzo mozna by wymieniac Niestety nikt nie jest w stanie mi
      pomoc kazdy z lekarzy tylko rozklada rece Mialam sie spotkac ze
      specjalista od zaburzen odzywiania ale Pani doktor stwierdzila ze
      skoro mam "normalna" wage to ona nie wiedzi potrzeby konsultacji
      Dlaczego Nikt nie mowi co zrobic potem, jak zyc, jak normalnie
      funkcjonowac po tym koszmarze Poradzcie... Pozdraiwm
    • manuelle artmia, migotanie przedsionka - choroby serca 27.01.08, 11:10
      i mi to wyszlo juz jakis czas po tym,jak przestalam wymiotwac. wyladowalam w
      szpitalu, mam arytmie dozywotnio i migotanie przedsionka. badania gastrologiczne
      dopiero czekaja na mnie...

      wiecej napisalm na swojej stonie, zeby sie nie powtarzac, zapraszam tam do
      lektury: www.bulimia,blox.pl
      • dzuma2010 Re: artmia, migotanie przedsionka - choroby serca 27.01.08, 14:58
        no to masz szczescie,
        bylas niebezpieczna dla swojego zycia i zdrowia,
        utrata lelktrolitow spowodowana wymiotami moze skonczyc sie zgonem,
        w razie niemoznosci hamowania wymiotow mozna poprosic lekarza o neuroleptyki.
        Naprawde nie robie was w balona

        --
        z czygo wyjdziemy -tym zamkniemy
        • urselka Re: artmia, migotanie przedsionka - choroby serca 27.01.08, 21:56
          tak Manuele, masz racje.
          Ja jem naprawde zdrowo od 5 miesiecy!
          codziennie ciemne pieczywo, owoce, warzywa, mieso, nabial...
          myesle ze niewielu ludzi je tak zdrowo.
          Bardzo rzadko jem slodycze (czekolade, zadnych batonow itp)
          nie jem fast foodow itd.
          Nie dlatego, ze sobie jakas scisla diete narzucilam, ale po prostu
          tak lubie i wiem, ze musze odzywic organizm po 3 latach glodzenia
          sie i wymiotowania.

          Ale dolegliwosci nie minely a wrecz poglebiaja sie... :(
          Za kilka dni ide na badania.
          Ale czuje ze jest zle. Serce, moze i nerki...
          co jeszcze, zobaczymy.

          Myslalam, ze gdy zaczne zdrowo jesc, wszystko sie skonczy, a dopiero
          sie zaczelo......

          boje sie...
          • galaaa1 Re: artmia, migotanie przedsionka - choroby serca 28.01.08, 07:14
            no to teraz ja cos skrobne ;)
            podobnie, jak Manuelle, mam po chorobie powiklania zwiazane z sercem
            ukladem krazenia. poza tym sporo tez z ukladem pokarmowym, cera,
            ukladem rozrodczym, koscmi. i nietstety, choroba nie ominela ukladu
            nerwowego oraz ... glowy (mozg - jak wsponiala tu ktoras z was -
            zgadzam sie w 100%, zmiany nieodwracalne zaszly i mam swiadomosc, ze
            nic z tym juz nie zrobie...).
            ale.
            po dlugima czasie dbania o siebie:
            dolegliwosci sercowe/krazeniowe tak zelzaly, ze nie pamietam, ze sa;
            uklad pokarmowy funkcjonuje na 5+;
            sprawy kobiece pieknie mi sie wyregulowaly (dobry lekarz + moje
            dbanie o wlasciwa hignie zycia, w tym sposob odzywiania);
            cera - ma slady 'przejsc' ale jest o niebo lepsza;
            nerwica (roznej 'lokalizacji') - uaktywnia sie oczywscie czasem, ale
            mam juz panowanie nad nia, wiem, co robic, by mnie nie zrujnowala...;
            glowa - ucze sie na nowo, nie poddaje - i chyba sa efekty - choc nie
            takie, jak moglyby byc z czasow zdrowej glowy - ale sa... staram sie
            nie wypominac niczego sobie, swoje juz odpokutowalam...

            no i... jestem szczesliwa osoba. zadowolona z siebie (wew. i zew.), z
            zycia.

            urselka. przebadaj sie dokladnie. to taki czas. skonczy sie to
            (wyjasni sie wszystko), zobaczysz. mimo, ze moze cos z tego
            pozostanie z Taoba do konca, poczujesz sie zdrowa. mowie Ci.
            • urselka Re: artmia, migotanie przedsionka - choroby serca 28.01.08, 10:48
              :)
              dzieki.
              tez mam nadzieje ze wszystko wroci do normy.
              Dzis ide zrezygnowac z pracy (nie mam sily do niej chodzic)
              ale to i lepiej-mniej psychicznych obciazen (opiekuje sie 7-letnia
              dziewczynka)

              zastanawiaja mnie jeszcze te zmiany w mozgu...
              kiedys uczylam sie swietnie.
              Wystarczylo ze cos raz przeczytam i pamietalam wszystko!
              a dzis?Dzis ucze sie godzinami i dalej nic nie pamietam... :(
              sesja, to dla mnie koszmar, bo najsilniej uswiadamiam sobie, ze tak
              wiele sie zmienilo.
              Mam bez przerwy problemy z koncentracja.
              Nie pamietam co bylo wczoraj, co dzialo sie wieczorem, co
              jadlam...dlugo trwa zanim sobie cokolwiek przypomne...

              No nic, zrobie badania i dowiem sie czemu. :)

              pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka