Dodaj do ulubionych

taki problemik

05.08.07, 11:30
od pewnego czasu obserwuje to forum i dopiero dzisiaj odważyłam sie odpisać.Choruje na bulimie , rozpoczelam leczenie, efekty są , ale wiadomo nie wszystko od razu, zdarzają sie chwile słabości.
Mój problem jest bardzo dziwny , głupio mi o tym pisać.Nie moge , nie umiem się przeczyszczać. Chodzi o to , że ataki mam i chce sie przeczyścic( zeby bylo jasne prowokowalam zawsze wymioty), ale nie moge.Nie udaje sie. Męcze się nad kiblem godzine , 2 godziny czasem pol nocy, próbuje różnych sposobów, aby sprowokowac wymioty. i nic. To jest okropne uczucie. Pewnie same wiecie. Na drugi dzień nie musze wspominac , że wygaldam jak spuchniety chomik a moj zoladek woła o pomste do nieba.moja psyhika siada w zastraszającym tempie. Myśle o środkach przeczyszczających , ale nie chce pakować się w chorobe jeszzce bardziej. Choruje niedlugo , bo od okolo 7 miesięcy. Nie daje mi to spokoju.Problem trwa od okolo 3 tygodni. Prosze pomóżcie. A nawet błagam
Obserwuj wątek
    • galaaa1 Re: taki problemik 05.08.07, 11:49
      W jaki sposob mozna Ci pomoc? Jakiej pomocy oczekujesz?...
      • denia2 Re: taki problemik 05.08.07, 13:17
        czy ktoś juz tez sie z tym spotkal??chce znowu moc.... nie robie tego tak czesto jak kiedys , bo jak wspominalam podjelam leczenie , ale zdarza sie ...Natomiast wymioty sa dla mnie oczyszczeniem i jezeli tego nie zrobie efekt jest jeszcze gorszy.To jest dla mnie prawidziwa męka.
    • to_jaaa Re: taki problemik 05.08.07, 14:32
      aaaa, problemik?
      chcesz sobie swobodnie rzygać i myślisz, ze uczynne dziewczęta na forum
      podpowiedzą ci jak to robić?
      i błagasz o pomoc????

      bez komentarza

      • denia2 Re: taki problemik 05.08.07, 18:52
        bez komentarza jest twoje podejscie do tego. oprocz porad chyba pytalam także czy ktoś oprocz mnie mial ten sam problem?? nie zauwazylas tego?? widze ze ciezko jest ci sie postawic w mojej sytuacji, albo brak ci zwyczajnej wyobrazni albo nigdy nie chorowalas. Dla mnie jest to wielki problem, bo zwyczajnie nei wiem co sie dzieje.
        • to_jaaa Re: taki problemik 05.08.07, 19:11
          przeczytałam kilka razy twój post i nigdzie nie widzę pytania, czy ktoś tak miał
          a choćby nawet miał, to co z tego? ma ci opowiadać, jakich sposobów uzywa nad
          kiblem?
          i chyba nietrudno wpaść na to, co się dzieje, prawda? po prostu organizm jest
          od ciebie mądrzejszy
          powinnaś się cieszyć
    • ereszkiqal Re: taki problemik 06.08.07, 13:35
      Denia 2 dziekuj wiec Bogu ,ze nie nauczylas sie wymiotowac i wierz mi" ta
      sztuka"nie pomoze Ci w niczym .Owszem pomoze szybciej wpasc w jeszcze wieksze
      g....Nie oczekuj,ze ktoras z dziewczat pomoze Ci w samozagladzie.To forum sluzy
      nam we wspieraniu sie i w znalezieniu drogi jak sie z choroba uporac.Przelec
      przez forum ,dziewczyny daja dobre rady jak zapobiegac napadom obzarstwa,jak
      nalezy sie odzywiac.
      • denia2 Re: taki problemik 08.08.07, 09:20
        Źle mnie troche zrozumiałaś. Ja mam bulimie i przez ok. pół roku wymiotowałam. Bardzo często. OD pewngo czasu nie moge zwymiotowac , wieć zamiast objadać się , to zwyczajnie sie głodze albo jem bardzo mało. Nie wiem czy to jakaś blokada psyhiczna , czy może zwyczajna kolej rzeczy. Nie choruje długo , bo pół roku w porównaniu do wieloletniej choroby to wiadomo... Dlatego nie wiedzialam co sie dzieje i pytałam czy ktoś miał takie objawy. Ja dobrze wiem co mam robić nad kiblem i nie oczekuje , że ktoś mi powie jakie sam ma sztuczki.Ja sie tylko boje samej siebie. Lecze się , więc w miarę sobie z tym radze. Natomiast wole jeść bardzo mało albo nic zamiast objadać sie i nie mieć możliwości oczyszczenia.Trzymajcie kciuki za mnie. Moze juz mi to nie bedzie potrzebne.
        • agatorka Re: taki problemik 08.08.07, 14:07
          denia, ciekawe jest to,ze się leczysz a nie widzisz u siebie choroby, wydawało
          mi się, ze pierwszym etapem do wyleczeniajest zauważenie problemu (psychicznego)
          - to czego się tak boisz, czyli jedzenie bez zwracania-to jest zdrowe
          postępowanie, a nie jedząc nic, lub prawie nic pakujesz się w anoreksję ,albo
          anoreksję bulimiczną.

          mówisz nam, ze rzygasz rzadziej niż kiedyś i już jesteś wyluzowana, że jesteś na
          świetnej drodze do zdrowia, więc mozesz się pogłodzić, poprzeczyszczać, ale ja
          widzę tu tylko poprawę fizyczną (mniej wymiotów), a nie psychiczną (lęk przed
          trawieniem jedzenia nie wydaje ci się problemem).
          "boisz sie samej siebie", bo nie mozesz wymiotowac,ale powinnaś dziękowac
          bogu,ze twój organizm jest mąrdrzejszy od ciebie. Nawet jeśli świrujesz po
          zjedzeniu czegoś i zatrzymaniu tego to musisz to zwalczyć, nawet jesli wydaje ci
          sie, ze "efekt jest jeszcze gorszy", wszystkie dziewczyny na pewno przyznaja,ze
          też wariowały na początku.

          ps. nie mozesz zrobić kupy, bo nic nie jesz,a przeczyszczacze rzeczywiście ci
          nie pomogą, tylko jeszcze bardziej rozstroisz organizm,a problemy z nr2 będa
          jeszcze większe (w pierwszym poście , z tego co zrozumiałam to o to
          pytałaś)-układ pokarmowy musi być pełen, zeby był w nim ruch. wniosek?
          jeszcze mam jedna radę praktyczną- jesli już dośc długo nie jesz to zacznij
          jedzenie większych ilości od produktów bogatych w błonnik, lekkostarwnych, żeby
          sie nie zakorkować.

          i jesli traktujesz terapie poważnie to koniecznie powiedz swojemu lekarzowi o
          tym,ze się wolisz głodzić niż nie wymiotować! to nie ejst "zwyczajna kolej rzeczy"

          pozdrawiam i życze głębokiej refleksji nad istotą choroby
          :)
    • kingdab Re: taki problemik 08.08.07, 20:58
      Denia wiem co czujesz. Ja też tak mam. Nie wiem jak to wytłumaczyć,
      ale są takie okresy, że nie mogę zwymiotować. Ale one mijają. Na
      szczęście, bo też wolę to, niż bolący z przejedzenia żołądek i
      brzuch jak w 6 miesiącu ciąży...
      Nie wiem co Ci poradzić, pytałaś czy ktoś też ma tak jak Ty, więc
      tylko odpowiadam. Życzę Ci powodzenia w leczeniu i gratuluję odwagi
      że się na nie zdobyłaś. ja ciągle nie potrafię nikomu o tym
      powiedzieć ani nic ż tym zrobić..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka