denia2
05.08.07, 11:30
od pewnego czasu obserwuje to forum i dopiero dzisiaj odważyłam sie odpisać.Choruje na bulimie , rozpoczelam leczenie, efekty są , ale wiadomo nie wszystko od razu, zdarzają sie chwile słabości.
Mój problem jest bardzo dziwny , głupio mi o tym pisać.Nie moge , nie umiem się przeczyszczać. Chodzi o to , że ataki mam i chce sie przeczyścic( zeby bylo jasne prowokowalam zawsze wymioty), ale nie moge.Nie udaje sie. Męcze się nad kiblem godzine , 2 godziny czasem pol nocy, próbuje różnych sposobów, aby sprowokowac wymioty. i nic. To jest okropne uczucie. Pewnie same wiecie. Na drugi dzień nie musze wspominac , że wygaldam jak spuchniety chomik a moj zoladek woła o pomste do nieba.moja psyhika siada w zastraszającym tempie. Myśle o środkach przeczyszczających , ale nie chce pakować się w chorobe jeszzce bardziej. Choruje niedlugo , bo od okolo 7 miesięcy. Nie daje mi to spokoju.Problem trwa od okolo 3 tygodni. Prosze pomóżcie. A nawet błagam