Boję się o żonę.

29.09.07, 09:58
Moja żona, jak się poznaliśmy ważyła 57 kg w wieku 18 lat. Obecnie
ma 30 lat i waży jakieś 50 kg (tak mi mówi) a wygląda podobnie jak
ta pani na zdjęciu (tylko jest oczywiście ładniejsza na buzi):

wiadomosci.onet.pl/1441268,2679,kioskart.html
Gdy zaczynam temat jej figury mówiąc, że jest zbyt chuda to zaczyna
się nerwówka. Boję się o Nią i o nasze dzieci - mamy trzech chłopców.
Żona nie wymiotuje tylko bardzo mało je: śniadanie - kromka ciemnego
chleba posmarowanego jogurtem (serkiem); obiad - kawałek mięsa z
warzywami oczywiście bez ziemniaków; kolacja - talerz pokrojonych
pomidorów, później jabłko i tak ok. 23.00 kilka paluszków (ja to
sobie tłumaczę tak, że te paluszki są na oszukanie żołądka).
Żona zapewnia mnie, że nie ma anoreksji, ale kto Ją zobaczy (np. z
rodziny) to jest "przerażony".
Nie wiem co mam robić?
    • arra17 Re: Boję się o żonę. 29.09.07, 14:35
      o jejku to naprawde zle wyglada..:O
      twoja zona najprawdopodobnie ma anoreksje bo z tego co napisales to
      zdjeda dziennie ok 700 800 kacl!
      to zdecydowanie za malo.
      piszesz ze macie 3 synow.czy ona nie miala problemow z ich
      urodzeniem?
      aha i moglbys napisac ile ona ma wzrostu przy tej wadze?
      moim zdaniem ona sama musi zobaczyc ze jest chuda jak patyczek ty
      jej nie przekonasz.
      ja tego nie zauwaznalam i wciaz myslalam ze jestem gruba dopiero
      zobaczylam swoja prawdziwa syrwetke kiedy zobaczylam swoje zdjecie w
      samej bieliznie z kazdej strony..
      co za widok:O
      obezcie waze 51 kg ale mam 173 wiec nie uwazam zeby to bylo za malo..
      wiec napisz mi koniecznie ile ona ma wzrostu.
      pomyslimy co mozna zrobic
      pozdrawiam
      • xadam30 Re: Boję się o żonę. 29.09.07, 19:22
        Nasze najmłodsze dziecko ma trzy lata. Wzrost żony to 166 cm. Zaczęła stosować
        dietę jakiś rok temu przy wadze ok. 63 kg.
    • arra17 Re: Boję się o żonę. 29.09.07, 20:04
      ma niedowage ok 6,7 kg
      to wiecej odemnie..
      moze udalo by ci sie ja namowic na rozmowe z psychologiem.
      zalezy jeszcze czy ona dobrze sie z tym czuje,czy ma duzo energi czy
      jest jej dobrze jest wesola..nie oslabiona.
      tak jak mowilam moja mama zrobila mi zdjecia w samej bieliznie
      dopiero wtedy zobaczylam moja chudosc..
      wczesniej ciagle myslalam ze jestem grubasem!!
      pozdrawiam
      • martika567 Re: Boję się o żonę. 29.09.07, 20:12
        Moim zdaniem porozmawiajcie razem na spokojnie bez nerwów. Ja
        jedynie mogłabym polecieć ci specjaliste w województwa kujawsko-
        pomorskiego. Lecze się nat na bulimie. Spróbój dowiedzieć się co się
        stało że twoja żona przestała akceptować swoje ciało. Nie zostawiaj
        jej samej w potrzebie chociaż wiem że tobie też jest ciężko.
        • xadam30 Re: Boję się o żonę. 29.09.07, 21:11
          Porozmawiać spokojnie się nie da, bo to jest dla żony bardzo drażliwy temat. Nie
          chcę Jej samej zostawiać tylko nie wiem co mam robić i dlatego piszę na tym forum.
      • xadam30 Re: Boję się o żonę. 29.09.07, 21:18
        Jak obliczyłaś tą niedowagę? Rozmowa z psychologiem nie wchodzi w grę bo żona
        mówi że dobrze się "z tym" czuje. Czy ma dużo energii? - raczej tak. Tylko co
        zauważyłem to to, że narzeka na zimno. Mnie jest ciepło, dzieciom jest ciepło a
        jej nie. Czy to mogą być objawy anoreksji?
        • martika567 Re: Boję się o żonę. 29.09.07, 22:04
          Wiesz nie chce być nie miła ale czy ty jej nie wmawiasz tej
          anoreksji? To że jest jej zimno to nie znaczy że ma anoreksje bo mi
          i mojej koleżance też jest zawsze zimno nawet w lato. Waga 50 kg
          przy 166 cm to nie jest straszna niedowaga. Skoro spokojna rozmowa z
          żoną nie pomaga to może warto by ją uświadomić że ma rodzine i nie
          może myśleć tylko o sobie. Najpierw pisałam że masz być przy niej
          ale nie lubie jak ktoś pisze "nie wiem co mam robiC" "dla żony to
          nerwowy temat" a co ona myśli że dla innych nie??? Może warto by
          zająć się wychowanie dzieci i przekazaniem im wielkiej miłości.
          • xadam30 Re: Boję się o żonę. 29.09.07, 22:30
            Myślę że nie wmawiam anoreksji, po prostu się martwię bo nigdy dotąd tak chuda
            nie była, a to że nie jest to "straszna niedowaga" to mnie pocieszyłaś, ale
            uważam, że przez dalsze, codziennie takie samo odżywianie straszną niedowagą się
            stanie, gdy będzie ważyła 45kg.
            • martika567 Re: Boję się o żonę. 30.09.07, 10:00
              Moim zdaniem może brakuje jej tego żebyś powiedział że bardzo ją
              kochasz i dzieci również zresztą cała rodzina. Wiem że może jej to
              mówisz ale może gdy przestaniesz mówić o jej chudości a powiesz że
              bardzo ją wszyscy kochacie to uwierzy w siebie i małymi krokami
              zacznie więcej jeść. Wiem że pewnie myślisz że to głupie ale nieraz
              to pomaga. A jeżeli to nie pomoże to nie pozwól jej aby więcej
              schudła (chociaż się postaraj) mimo iż mielibyście się kłócić. Bądz
              stanowczy i może ona uwierzy że jest coś nie tak z jej zachowaniem.
              • xadam30 Re: Boję się o żonę. 30.09.07, 12:52
                Mądre słowa, chyba masz rację. Żona jest już trochę zdołowana i
                przydałoby się więcej czułości - miłości z mojej strony. Postaram
                się choć z tą czułością to u mnie niestety nie jest łatwo.
Pełna wersja