odchudzika
08.05.08, 09:27
Hej Dziewczyny!!!
Potrzebuję wsparcia. Zaczęłam się odchudzać (od 01.04.2008), już 3 kg w dól, a
jeszcze powinnam 6 kg stracić. Zeby nie było wątpliwości ważę 60 kg na 158 cm,
a chce ważyć 54 kg, a może mniej, ale to się okaże.
Chodzę do dietetyczki, która przepisuje mi zestaw jedzonka na każdy dzień
tygodnia i ćwiczę i to staram się dużo biegać i do tego aerobik i czasami
rower no i jeszcze na piechotke do pracy chodzę i wracam (40 minut w jedna strone)
Problem polega na tym, że ostatnio nie potrafie sie opanowac i w szczególności
po ostatnim posilku (godz 19:00) zaczynam wylamywac sie z diety i pozerac
wszystko, wrecz nie moge sie opanowac. Koncze jedna kanapke i mowie sobie ze
to ostatnia, ze nic sie nie stalo bo to tylko kanapka, ale zaraz otwieram
znowu lodowke i biore znowu cos do jedzenia i znowu. Czasami uda mi sie
opanowac po 4 kanapkach, a czasami dochodzi wiele innych rzeczy. Odczuwam
wtedy wielka rozkosz, jest to jak narkotyk i nie moge przestac. Czuje ze robie
sie czerwona na twarzy i strasznie to przezywam. A pozniej wielkie wyrzuty
sumienia, ktory probuje w sobie zdusic. Pare razy (moze 4) prowokowalam
wymioty, ale nie chce juz wiecej tego robic. Za to biegam po takich wyzerkach,
wstaje rano wczesnie i wybiegam na godz z domu, potem na piechotke do pracy
itd (staram sie miec jak najwiecej ruchu). A ostatnio jak sie wazylam to i tak
przybylo mi pol kilo:(
Nie chce sie tak wiecej obzerac!!!
I wpadlam na pomysl, ale bardzo mi zalezaloby na waszej pomocy.
Otóż...
bardzo prosze was o wsparcie na forum, bede w miare mozliwosci codziennie cos
pisala, czy dzisiaj dalam rade sie opanowac i chcialabym abyscie mi daly kopa
do tego abym wytrwala. Moze to jak sie otworze przed wami z tym jak mi dzisiaj
poszlo spowoduje wzrost motywacji i bede potrafila sie opanowac.
Przepraszam ze tak dlugo
Pozdrawiam