Dodaj do ulubionych

Czy ja jestem chora

01.03.09, 13:54
Witam wszystkich!
Od prawie 3 lat stosuje środki przeczyszczające. Powodem tego są moje napady
obżarstwa mam je teraz prawie codziennie (jak ja tego wszystkiego
nienawidzę)Za każdym razem obiecuje sobie, że to koniec,ale nie potrafię z tym
skończyć:-( Kilka razy próbowałam wymusić wymioty, ale się nie udało.
Nienawidzę się, nienawidzę kiedy jem, czuje się wspniale, kiedy uda mi się
prawie nic nie jeść, wszystkie moje myśli krążą wokół jednego tematu-jedzenie,
to jest koszmar, nie mogę się na niczym skupić, unikam towarzystwa,
najchętniej nie wychodziłabym z domu. Moje samopoczucie jest całkowicie
zależne od tego ile zjem i czy mój brzuch jest płaski czy pełny tego"syfu,
brudu" jakim jest jedzenie.
Proszę o rad,e nie wiem czy mam bulimię bo nie wymiotuje, może jestem po
prostu wielkim łasuchen i stąd te napady obżarstwa?

Obserwuj wątek
    • zlotowlosa01 Re: Czy ja jestem chora 01.03.09, 16:49
      niestety,ale bez wątpienia masz bulimię.Mając bulimię nie koniecznie trzeba
      wymiotować.Ja zachowuję się tak samo jak Ty,mój humor jest zależny od tego ile
      zjem,czy mam płaski brzuch,izoluję się od ludzi.Najlepiej gdybyś od razu
      zgłosiła się na terapię.Walcz o siebie.Pozdrawiam
      • zero333 do złotowłosa01 01.03.09, 19:52
        Dziękuję Ci za radę, ale nie jestem jeszcze gotowa, żeby iść na terapię i
        komukolwiek powiedzieć o tym wszystkim.
        A Ty rozpoczęłaś terapie?, jeśli tak to czy to Ci pomogło?
        • zlotowlosa01 Re: do złotowłosa01 01.03.09, 20:37
          Tak,rozpoczęłam ale teraz mam przerwę bo brak mi sił do walki,po prostu się
          rozlatuję...Wiem że powinnam chodzić i będę bo wiem że bez niej sobie nie
          poradzę.Chodziłam na nią stosunkowo krótko,ale na początku dała mi
          nadzieję,poprawa była,ale potem znów było gorzej.Leczenie zaburzeń odżywiania
          jest długotrwałe więc nie sugeruj się mną.Wielu osobą bardzo terapia pomaga i
          wychodzą z niej zdrowe.Mam nadzieję że niedługo nastąpi u Ciebie poprawa.Wiem że
          przyznanie się do choroby nie jest łatwe.ja sama bardzo długo z tym
          zwlekałam,nie potrafiłam o tym mówić,więc Cię rozumiem.Ale potem jakoś się
          przełamałam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka