Dodaj do ulubionych

co to daje?

IP: *.bondi.pl 20.12.03, 18:46
co daje ocet?
co daje czerwona herbata?
co daje cytryna?
co to jeste efedryna? uzaleznia?podajcie mi nazwy jekichs leków
szybkoodchudzajactch PRPOSZE
Obserwuj wątek
    • Gość: chianti Re: co to daje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 21:10
      Podobno ocet zrobiony z jabłek pomaga schudnąć (trzeba wypijać 3-5 szklanek
      dziennie), ale jest paskudny w smaku, tak samo działają cytrusy - regulują
      przemianę materii. Najlepsze są grejpfruty! Czerwona herbata jest świetna
      pomaga spalać tłuszcze.Pij ją przez trzy miesiące po posiłkach, a efekt
      murowany, ale... w tym czasie nie powinno sie pić napojów gazowanych i
      ograniczyć alkohol do minimum. Co do efedryny... ja tak zdawałam egzaminy, a
      nie chudłam, ale kto wie...
    • Gość: doda Re: co to daje? IP: 213.134.136.* 05.01.04, 14:11
      malutka, Ty sie nie wygłupiaj i skończ z tym chorym odchudzaniem bo wpędzisz
      sie w chorobe
    • Gość: Missy Re: co to daje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.04, 00:30
      Dlaczego każdy, że tak brzydko napiszę "nowy", który tu zagląda, chce wszystko,
      a w zamian nie daje nic? Odkąd jestem na tym forum, a już trochę czasu minie (i
      nadal zastanawiam się po co), założyłam tylko jeden post, a staram się jak mogę
      odpisywać na każdy, tylko wtedy, gdy jestem pewna, że dobrze piszę.

      A tu każdy gówniany wątek o tym samym pierdoleniu, podajcie to, podajcie tamto,
      jak schudnąć 100 kilo w trzy dni, co daje ten jebany tusipekt itp. Tak akurat
      wyszło, że piszę to tutaj, bo takich zasranych postów, gdzie każda głupia panna
      czegoś potrzebuje, jest masa, a Twój, kochanie, był akurat pod ręką. Więc
      niekoniecznie musisz brać to do siebie, tak jak pani Kamileczka czy jak jej tam
      było. Na palcach jednej ręki można wyliczyć osoby, które starają się pomagać w
      miarę swoich możliwości, pomimo tego, że same są chore. Inną sprawą jest, że
      można napisać tu odpowiedzi pod innym nickiem, a tu już zmienia postać rzeczy.
      Dlatego nie widzę innych argumentów przeciw sobie.

      Pomimo tego, jest tu milion pierdolonych wątków, co i jak działa, wystarczy
      poszukać, a tu po raz któryś to samo, bo wpadła na chwilę i chciała coś na
      forum napisać. A więc, tak jak że zawsze odpowiadam na pytania: "gówno to
      daje. Jak jesteś leniwa, to śmigaj do apteki po ten pieprzony tusipekt, pij
      ocet, a potem niech Ci się żałądek sam zżera, jedz cytrynę, a zęby, nie grzyby -
      dwa razy nie rosną. Idź do apteki i spytaj się o leki wspomagające odchudzanie
      i wydawaj kasę na ananasowe tabletki itp., które działają beznadziejnie, bo
      niby rozpychają żałądek, a i tak głód anorektyczki i bulimiczki siedzi w
      głowie, organizm ma w tym wszystkim gówno do gadania."

      I nie schudniesz wpieprzając chemię, a pewnie stara nie jesteś, bo "Mała Mi" to
      raczej z Muminków, nie? A jak dojrzewasz, o zgrozo!, to jeszcze gorzej, bo
      skończysz na tym, że Ci jajnik zniknie, albo cholera wie, co... Jak chcesz
      szybko schudnąć, bo podobają Ci się zdjęcia Kate Moss czy innego wieszaka, to w
      końcu Twoje życie. A potem posty "anoreksja mnie przerasta" itp., a jeszcze
      niedawno pytała się, jak tu sadła się pozbyć.

      Skończyłam. Amen.
      Missy.
      • muggz droga Missy... 01.03.04, 11:19
        ... dlaczego się nie zalogujesz?

        dawno, dawno, dawno nie czytałem tak ROZSĄDNYCH postów, jak Twoje.
        szkoda by było gdyby ktoś sfrustrowany (a takich na forum GW nie brakuje)
        zaczął się podszywać pod nick Missy...

        czy dla Ciebie sieć jest formą terapii, czy to jedynie (hmm, raczej AŻ TAK)
        silna empatia?
        • Gość: Missy Droga Muggz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.04, 18:57
          Tak, tak, powoli zaczynam bać się o swój tyłek, a ksywka "missy" była już
          zajęta, na pewno jakaś fanka Missy Elliot, a moja ksywka kojaży mi się...
          hmm... raczej z dziewczyną Marilyn Manson'a z początku lat dziewięćdziesiątych.
          Miała na imię Missy, 18 lat i na zdjęciu z autobiografii Pana MM była do mnie
          nawet podobna, tylko miała za lekki makijaż (Evil Cat widziała moje zdjęcie, to
          jej się pytajcie) i jakoś tak to się wzięło. Nie, no jakby coś, to pomyślę, bo
          kurcze to takie niehumanitarne intelekt komuś zabierać, nie? Nie, no jaja sobie
          robię, ale co tam. pożyjemy, zobaczymy, a swoją drogą dziękuję za komplement.

          Wiesz, nie wiem, jak to sklasyfikować, po co tu jestem. Nie wiem. Może chcę
          pomóc, a może szkodzę... Ale to jest forum i myślę, że pomocy tu nie za bardzo
          jak uzyskać. Chciałabym czasem mieć pewność, że dobrze robię, ale nie mam. Nie
          jestem tu po to, żeby się wyżalić, czy kogoś pojechać, bo mi na tym nie zależy.
          Nie wiem, i nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie teraz. Może keidyś, jak to
          odkryję... a wtedy na pewno dam Ci znać.

          Pozdrawiam. Missy. :)
          • muggz a może raczej DROGI? 02.03.04, 09:51
            mężczyzna.

            z Twojego opisu już zdążyłem się wystraszyć ;)

            może zmień trochę nick?
            np. na: DieSchwarzenWolkenImHimmel :)
            jestem pewny, że jest wolny.

            wiesz, gdyby istniała pewność określonych konsekwencji po dokonaniu wyboru, to
            w zasadzie wyboru by nie było. a wolny wybór to chyba jedyna prawdziwa wolność
            jaką mamy.

            Twoje posty są tak wyraziste, jak tylko mogą być. Jestem przekonany, że wiesz
            co robisz i dlaczego. Odpowiedź jest pewnie tak blisko, że przesłania Ci całą
            resztę. A może i nie, ehhhh...
            Generalnie zamierzałem tylko napisać coś ciepłego, bo dużo prawdy i serca
            przekazujesz innym, sama dostając co w zamian?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka