niemowle w samolocie...

02.09.05, 18:43
Witam. Za parę dni lecę z synkiem do męża, na Wyspy Brytyjskie. Zastanawiam
się jak będzie znosił to Kubuś (10 miesięcy). Możecie podzielić się ze mną
doświadczeniem? Może powinnam na coś zwrucić szczególną uwagę. Z góry dziękuje
za rady
Pozdrawiam Ania
    • lineczkaa Re: niemowle w samolocie... 02.09.05, 19:55
      powinnaś sobie przygotować coś co będziesz mogła dawać Kubusiowi do podjedzenia
      na szybko i "nagle", lub coś do picia z "opornych" kubków niekapków. dzieci źle
      znoszą gwałtowną zmianę ciśnień. Parę robionych "recznie" samolotów i
      przygotowanie, że będzie "latał" bez pomocy mamy tez sie przyda. No i nie mówic
      "nie bój się", dziecko nie wie, że ma się czegoś bać dopuki rodzic mu tego nie
      powie. Powodzenia
    • blumchen276 Re: niemowle w samolocie... 02.09.05, 20:22
      Witam!
      Warto dać coś do picia lub chociaż smoczek przy lądowaniu.Niedawno wróciłam z
      wakacji(2h lotu)Moja siedmiomiesięczna córka przespała lądowanie,a ja
      próbowałam wtykać jej smoka.Na pokładzie była trójka dzieci i słychać było też
      płacz.Wszystko zależy od wrażliwości dziecka.

      Pozdrawiam i życzę udanego lotu!
      • patyczako Re: niemowle w samolocie... 02.09.05, 21:47
        moj Bartus lecial juz dwa razy raz jak mial 3 a potem 5 miesiecy i zniosl lot
        super - mysle ze dorosli znosza go o wiele gorzej...domagac sie pierwszego
        rzedu w samolocie bo tam ciszej niz z tylu nie we wszystkich liniach oferują go
        matce z dzieckiem... moj maluch zazwyczaj przesypial loty nie budzac sie nawet
        podczas startu...
        • belusia02 Re: niemowle w samolocie... 03.09.05, 00:35
          chyba wiem co przeżywasz przed lotem, mnie też to czeka już za 2 tygodnie i
          chętnie posłucham rad.
          Podciągam

          ...i pozdrawiam
          • dagst Re: niemowle w samolocie... 03.09.05, 14:56
            ja lecialam z moim maksiem jak mial 4 miesiace, byl to lot z usa, wiec trwal 9
            godzin w dodatku z przesiadka, maly spal prawie caly czas, budzac sie tylko do
            karmienia jakies 2 razy, od poczatku byl karmiony sztucznie, wiec prosilam
            tylko o goraca wode, a przy starcie i ladowaniu mial smoczek, chociaz spal...

            teraz znow lecimy w pazdzierniku, wiec bedzie mial 8 miesiecy , mam nadzieje ze
            tez zniesie lot ok,.

            pozdrawaiam,
            daga i maksio
    • aliceparis Re: niemowle w samolocie... 03.09.05, 22:17
      My wlasnie 2 dni temu wrocilismy z samolotowego wyjazdu z 3-mies. dzieckiem.
      Mala generalnie spala, przy ladowaniu dawalismy jej herbatke do picia, zeby jej
      sie nie zatkaly uszy. A pediatra polecila dodatkowo, zeby po wyladowaniu
      przeczyscic nos sterimarem (woda morska), zeby usunac ew. swinstwa, ktorych sie
      dziecko nawdycha w samolocie, gdzie caly czas krazy to samo powietrze i
      wszystkie wirusy tylko sie mieszaja ze soba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja