mordoo
04.06.07, 11:50
dr nauk medycznych andrzej sionek
Przyjmuje m.in. w nzoz na Kajki 28.
Pomine szczegoly. Wspomne tylko, iz roczne dziecko trafilo do niego ze
skrecona w kolanie nozka - jak sie pozniej okazalo. Nie bylo innych objawow,
procz placzu dziecka w przypadku proby zgiecia nogi w kolanie (na sile; samo
usztywnialo kolano przy chodzeniu)
Szarlatan dorwal sie do dziecka powykrecal konczyny, na koniec na sile zgial
kolano. Bylem w szoku - dziecko w wiekszym. Dalej nie opisuje bo mnie szlag
trafia na same wspomnienia.
Skierowal na rentgen, usg, pobranie krwi (sugerowal prywtne przychodnie, w
ktorych zrobimy to lepiej i szybciej). Na koniec zainkasowal do kieszeni bez
r-ku (sic!) stowe i... powiedzial, zeby dziecko nie przeciazalo nozki...
Wizyta u innego lekarza (na drugi dzien) w przychodni na Nieklanskiej,
wyjasnila sytuacje. Lekarz obejrzal, delikatnie podotykal. Stwierdzil, ze nie
widzi niczego niepokojacego. Obserwowac i masowac. Po 2-3 tyg. przejdzie samo.
Przeslo po tygodniu.
Uwazajcie na swoje pociechy - w czyje rece oddajecie ich zdrowie.
Zyczliwych ludzi, prosze o dopisywanie do listy.
Pozdrawiam.