dołek

06.01.10, 15:47
Hej powiedzcie mi czy tylko ja mam wrażenie ze polska to antyrodzinny
kraj?Dlaczego?Mąż w lipcu straciłpracę,od tamtej pory dorabiał gdzie się
dało.W listopadzie przyniósł ostatnie pieniądze,ja też dorwalam prace w
grudniu ale pieniądze beda dopiero pod koniec lutego czyli jeszcze caly luty i
styczen bez kasy sie zapowiada.Chyba ze ktores z nas prace szybko znajdzie,na
co licze.Mąż budowlaniec,więc zaraz budowy powinny ruszyć.Mamy dwoje małych
dzieci,byłam w opiece i nam nie pomogą bo zameldowany jest z nami brat męża i
ona nam dochody zawyża.Jakby mial obowiązek pomagać nam wg opieki albo
co.Powiedzcie,że dam rade to przetrwać bo juz nie mam po woli
siły.Podejrzewam,że lada dzien zdejma nam licznik wiec prądu nie bedzie,w
pążdzierniku ostatnie rachunki płaciłam.Na nic nie licze,tylko żeby ktoś
napisał że też był w beznadziejnej sytuacji i że wszystko da sie znieść.
    • adasimama Re: dołek 06.01.10, 15:53
      Ja miałam podobną sytuację ....z małą różnicą ..mąż nie pracował przez 9
      miesięcy..mamy 4 dzieci a ja jestem na świadczeniu pielęgnacyjnym na 1 dziecko
      (z orzeczeniem mamy dwoje) ..Jedynie co mogę Ci powiedzieć...będzie lepiej na
      pewno,terminu kiedy będzie lepiej nikt Ci nie poda ale trzeba wierzyć...Trzymaj
      się mocno.Pozdrawiam.
      • kukusia_1 Re: dołek 06.01.10, 16:16
        Hej. Ja Ci napisze historie.
        Za nim wyszłam z moim mężem na prostą , przyszedł komorniki odciał
        nam ga(w domu było wszystko na gaz). Bunio miał wtedy 8 tyg.
        Zawzięłąm sie . Gotowałam dziecku wode w czajniku ,a my w zimnej.
        liczniki też mieliśmy na karte ,tzw. Apatory prądu , jak skonczyłą
        sie karta wode do mleka i kąpieli grzałam u sąsiadki i siedzieliśmy
        przy świeczce.
        Miesiąc później historia sie odwróciła Mąż znalazł prace i to
        b.dobrze płatną .nie brakowało nam nic. Kupiliśmy bojler. Nakładkę
        do gotowania elektryczną . spłąciliśmy dług w gazowni.
        No ale za długo tez nie mogło być cudownie.
        Mąż sie rozchorował cięzko. oczekiwaliśmy na przeszczep serca.
        większosć pieniedzy z chorobowego szła na leki męża (400-500 zł) a
        200 na leki Bruna.
        Po roku walki maż zmarł i dziś wychowuję już od 1,5 roku. Nie
        załamuj się . Musiasz wierzyć .
    • nioma Re: dołek 06.01.10, 15:56
      Ja takiego wrazenia nie mam. Ale od ponad 10 lat non stop pracuje.
      Moj partner tez.
      Nigdy nie bylo sytuacji, zebysmy oboje byli bez pieniedzy, sa okresy
      kiedy on zarabia mniej (branza budowlana) ale wtedy korzystamy z
      kupki, na ktora odkladamy wczesniej. Raz jest gorzej, raz lepiej ale
      z reka na sercu powiem, ze nigdy nie zauwazylam, zeby Polska byla
      krajem antyrodzinnym.
      Wiesz, brak pracy Twojego meza raczej nie ma nic wspolnego z
      polityka antyrodzinna czy prorodzinna panstwa, to problem dotyczacy
      zalamania na rynku pracy, nizszych nakladow na inwestycje itp itd.
      Branza budowlana ostatnio przezyla spory kryzys zwiazany m.in z
      ograniczeniami w dawaniu kredytow na mieszkania. Mnostwo developerow
      zostalo z niesprzedanymi lokalami a co za tym idzie - zaczelo ciac
      koszty. Najiwecej oszczedza sie przy zwolnieniach pracownikow bo
      pensje, zusy i podatki generuja firmom najwyzsze koszty.
      Na szczescie ostatnio cos pozytywnie drgnelo - jest wiecej zamowien,
      jest duzo inwestycji duzych (obwodnice, drogi, stadiony - zwiazane
      m.in z euro 2012) a im blizej wiosny tym latwiej powinno byc z praca
      dla Twojego meza.
      U nas ostatnio tez tak drgnelo po okresie stagnacji, ze nie mozemy
      sie polapac ze zleceniami.

      A Ty nie masz prawa do zasilku? A maz?
      Jestescie zarejestrowani?
      • magas1169 Re: dołek 06.01.10, 16:27
        Nioma,z całym szacunkiem ale z doświadczenia paroletniego wiem że budowy stoją.Najwcześniej nabór na pracowników będzie na przełomie marca i kwietnia,teraz będą pracowali tylko ci którzy są już zatrudnieni,niestety...ponad to murarza czy tynkarza raczej nie zatrudnią do budowy drogi...na inwestycje związane z Euro nie ma szans,tam wchodzą tylko "ludzie ze znajomościami"Ale jeśli jest inaczej to podpowiedz jak się tam dostać bo nam się nie udało.

        Zmeczonajuz-czy brat jest z Wami tylko zameldowany czy mieszka,bo w pierwszej wersji sprawa jest prosta,zaś w drugiej socjalna powinna przyjąć oświadczenie Wasze i brata że prowadzicie oddzielne gospodarstwa i nie macie możliwości pomagania sobie wzajemnie.Nie może wliczać zarobków osoby która z Wami mieszka,tylko dlatego że jesteście rodziną.Jej dochody mają prawo być niewystarczające na pomoc drugiej osobie.Z resztą nikt nie ma obowiązku pomagać członkowi rodziny(z różnych przyczyn)wystarczy że napisze oświadczenie że nie będzie pomagał.+
        • nioma Re: dołek 06.01.10, 17:55
          Magas> w tej chwili znajomy ktory ma firme budowlana (Warszawa) zatrudnil
          kilkanascie osob: prace wykonczeniowe w nowowybudowanym budynku mieszkalnym w
          Piasecznie (szukal pracownikow w ciagu ostatnich dwoch, trzech tygodni) Drugi
          wlasnie zaczyna wykonczeniowke w wybudowanym apartamencie na Mokotowie
          (najwiekszy nabor pracownikow mial na jesieni)
          Moj partner wygral wlasnie przetarg na prace remontowo budowlane pod Warszawa,
          zaczyna od poniedzialku. W pazdzierniku wygral przetarg na remont mostu (prace
          m.in murarskie: wylewanie nowych fundamentow itp)
          Buduje sie obwodnica Zambrowa i wiem, ze szukali ludzi bo nawet zastanawialismy
          sie czy w to wchodzic.
          Z naszego punktu widzenia sie ruszylo. Nie mielismy zlecen przed wakacjami, w
          wakacje, zastoj byl do konca wrzesnia. Od pazdziernika zlecenie jest jedno za
          drugim i to samo mowia znajomi.


          Zmeczona> mi sie wydaje, ze znaczenie ze brat jest zameldowany moze miec tylko
          wtedy, kiedy staracie sie od gminy o dodatek mieszkaniowy. Ale tak jak magas
          napisala: mozna napisac oswiadczenie. Bo fakt zameldowania nie jest jednoznaczny
          z zamieszkiwaniem.
          • kukusia_1 Re: dołek 06.01.10, 19:21
            Zmęczona ,ja mieszkam z matką . Pani z MOPSU niby twierdziła,
            rodzina ma obowiązek pomocy . Moja matka powiedziałą wyraznie ,ze
            dostałam pokój i kibel ,więcej nie musi i nie ma obowiązku pomagać
            dorosłej osobie.
            I ja od poczatku zgłaszm odrębnosć gospodarczą ,jedynie mówię ze
            rachunki płacimy na spółkę ,bo tak sobie zażyczyła moja matka.
            I normalnie babka nie liczy jej dochodu.
            • phantomka Re: dołek 06.01.10, 19:38
              Pani z opieki wprowadzila Cie w blad. Do zasilku licza sie dochody
              Twojej rodziny (czyli Twoje i meza) A nie calej rodziny, ktora jest
              zameldowana w mieszkaniu. Niejedna moja znajoma pobiera zasilki z
              tyt. samotnego wychowywania dziecka. W mieszkaniu jest zameldowanych
              8 osob, ale ona podaje tylko swoje dochody.
    • mamusiamartusia Re: dołek 06.01.10, 20:46
      Nie potrafię Ci pomóc jedno wiem na pewno- od każdej niekorzystnej dla Ciebie decyzji wydanej przez MOPS odwołuj się. W większości to skutkuje- po odwołaniu decyzja jest pozytywna. Wiem to od osoby, która dłuuuuugo w tej instytucji pracuje i niejedno widziała.

      Poza tym nie załatwiaj nic "na gębę" bo tak pani powiedziała. Pisz pisma, na bieżąco dowiaduj się. Walcz o swoje.
      Trzymajcie się.
    • aniaj21 Re: dołek 06.01.10, 20:56
      zmeczona wiem co czujesz bo my wlasnie to samo przechodzimy rowniez mamy
      dwojke dzieci ztym ze ta roznica ze my jeszcze w stym miesiacu ostatni raz
      dostaniemy tzn maz dostanie kuruniowke cale 510 zl jak dla mnie jest to
      smieszna kwota no ale z czegos trza zyc pracy u nas na budowach w tej chwili
      tykle ze nie przyjm,uja nikogo a sezonowych juz dawno pozwalniali uncertain ale wiem ze
      ta chwila w koncu sie skonczu w tej chwili wysylamy cv gdzie sie da i mam
      nadzieje ze w koncu ktos odpowie smile najwazniejsze to nie zalamywac sie smile
      • zmeczonajuz Re: dołek 07.01.10, 09:13
        Dzieki
        Nie mam prawa do zaisłku,ja nie pracowałam,to zawsze mąż zarabiał i dawaliśmy
        rade tylko teraz tak się wszystko posypało.Będzie dobrzesmileMam nadzieje ze szybko
        zaczniemy pracowac.
        • mamasi Re: dołek 07.01.10, 09:28
          z doświadczenia wiem że wszystko trzeba załatwiać pisemnie.Musisz
          złożyć papiery do MOPS jak dadza negatywną odpowiedź to się
          odwoływać. Za jakiś czas znowu i tak w kółkosmile
          • nioma Re: dołek 07.01.10, 09:58
            Nawet jak nie masz prawa do zasilku to warto sie zarejestrowac:
            ubezpieczenie + ewentualna pomoc w szukaniu pracy, szkolenia... Nie
            wiem co oferuje Twoj urzad pracy ale na swojej stronie powinni miec
            wykaz.
            A bylas w gminie/spoldzielni/adm zapytac o dodatek mieszkaniowy?
            Moze udaloby sie cos dostac? Zawsze byloby wam latwiej, gdyby czynsz
            zostal chcoiaz troche objnizony.
            • zmeczonajuz światełko w tunelu 07.01.10, 10:54
              Hej dzięki za wszystkie odpowiedzismile
              Jutro mąż idzie na rozmowe kwalifikacyjnąsmile
              Ja nadal szukam.
              Jesteśmy oboje zarejestrowani w up,chciałabym załapać sie na jakieś kursy
              np.księgowości,może szybciej znalazłabym prace.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja