Dodaj do ulubionych

mam taką potrzebę

02.02.10, 23:56
wygadania się...
Wyszlam za maz majac 19 lat.14 miesiecy po slubie urodzilam synka...
takie malenkie sylwestrowe cudo. Piekny chlopczyk, czulam sie
wspaniale i taka szczesliwa.Niestety w drugiej dobie zycia moj skarb
zachorowal i nikt nie wiedzial na co... nie spalam tylko sie
modlilam.Kazdy krok na korytarzu wywolywal u mnie ogromny lęk.Pani
doktor powiedziala, ze jak maly przezyje noc to bedzie
dobrze.Przezyl, rano pobiegalam do niego... lezal w inkubatorze,masa
rurek,kabli. Odwrocil glowke w moja strone,patrzyl na mnie tymi
ogromnymi oczkami. Odezwalam sie do niego a moje malenki slyszac moj
glos zaczal sie gwaltownie ruszac, wyrwal kabelki.Plakalam z bolu i
niemocy. Pani doktor powiedziala, ze zrobia mu transfuzje krwi.
Przyszlam ponownie wyszla do mnie inna lekarka i zapytala ile mam
lat,ile jestem po slubie... zglupialam.Pytam co z moim
malenstwem.Odpowiedziala, ze odszedl. Zyl tylko 3 dni. Wada serca.
Wypisalam sie ze szpitala i w mrozna zime wrocilam piechota do
domu.Sama bez mojego najukochanszego synka. Bylam w szoku.
Potrzebowalam wsparcia, nie otrzymalam go.Tescie nie wiedzac czemu
obarczali mnie winą.Tak sie balam tego wszystkiego. Mąż dwa tyg.po
smierci maluszka uderzyl mnie. Odplywalam... zalamalam sie.Moja
psychika poddala sie.Przestalam wychodzic z domu, zaczelam bac sie
ludzi ich wzroku. Popadlam w depresje, nie wychodzilam z lozka.
Pograzylam sie w lęku. Odwrocilam sie od wszystkich nawet od mojej
najukochanszej mamy... ale mama wezwala w koncu lekarza zaczelam
leczenie. Powoli wracalam do zywych ale lęku nie udalo sie pozbyc.
Piec lat po smierci synka zaszlam w kolejna ciaze. Strach i radosc.
Urodzil sie Tomcio moje cudo.W szpitalu lęk (zamykalam sie w
ubikacji jak przywozili maluchy bo balam sie, ze mojego nie bedzie)
Dzis to 12 latek, wspanialy, madry chlopczyk uczen szkoly muzycznej.
Mąż mial mnie za nic, ponizal, zdarzalo sie ze uderzyl nawet przy
synku. Jak mowilam, ze odejde to slyszalam, ze on i jego rodzina
zabiora mi dziecko bo jestem psychiczna, ze mnie zniszcza. Caly czas
sie leczylam i funkcjonowalam jako tako ( w sensie, ze nie lezalam
jak kiedys) niestety lęk pozostal.Nie potrafilam wyjsc sama z
domu.Kazda proba oddalenia sie konczyla sie mega atakami paniki. Jak
mialam odejsc i gdzie? Nie zalilam sie nikomu. Jak Tomek mial 8 lat
poznalam kogos. I to byl implus. Czulam, ze jestem kochana... nawet
nie wiedzialam,ze cos takiego mozna odczuwac.Dal mi sile i wiare w
lepsze jutro. Odeszlam pomimo ogromnego strachu. Nie balam sie juz
męża. Wiedzialam, ze dam rade i ze chce mojego syna wychowywac w
spokojnym domu bez awantur i bicia. I taki moj obecny dom jest ale
niestety ślad na mojej psychice pozostal ogromny. Bez leczenia nie
funkcjonuje. Tomek ma brata a ja kolejne szczescie. Zylismy biednie
bo za 1500zl w czworke ale dawalismy rade bo mamy siebie,kochamy
sie.Gdy zle sie czuje moi kochani mezczyzni przytulaja mnie i juz mi
lepiej.Moj starszy syn wiele razy w ciagu dnia mowi jak bardzo mnie
kocha wink Nie wiem co to imprezy, wypady z kolezankami na zakupy.
Moje marzenia to moc wyjsc samej z domu i pojsc do sklepu kupic moim
chlopakom swieze buleczki na sniadanie... wierze, ze tak kiedys
bedzie. Niestety jak to w zyciu bywa znowu zaczely sie schody (
zawsze byly ale do przejscia) utrata pracy dobila nas. Bylo skromnie
ale jakos to bylo. Nie bede pisala ze szuka ciagle, wysyla cv...
zapisal sie na kursy z mopsu. Przyjscie tutaj kosztowalo mnie duzo,
nie potrafie prosic, zalic sieuncertain No ale dla dzieci przemoglam sie.
Dzis doszla do nas paczka od jednej mamy. Nie potrafie opisac co
czulam, co czulismy. Miękkość na sercu, lzy w oczach i ogromna
radosc dzieci. Starszemu tlumaczylam skad i dlaczego bo pytal.
Powiedzialam mu, żeby zawsze pomagal jak bedzie mial mozliwosc i
dawal radosc innym tak jak inni daja teraz radosc nam. To madry i
wrazliwy chlopak. Dzieki wam w moim domu zagoscila radość. Gdybym
mogla i miala taka mozliwosc wysciskalabym was bardzo mocno wink
Starszak mial urodziny niedawno, prezentu nie bylo bo zna sytuacje
ale Wy kochane mamy zrobilyscie najpiekniejszy prezent. Wierze, ze w
koncu i u nas zaswieci slonce i my bedziemy mogli dac komus tyle
radosci. Narazie wracajac na ziemie... czekamy do konca miesiaca na
decyzje mopsu w sprawie opalu i zasilku a do tego czasu? Jakos musi
to byc. Dalyscie mi wiare w ludzi. Slowa tego nie opiszą.
Dziękuje.

bj prosze nie usuwaj tego wątku. Wiem i znam zasady jeden nick jeden
temat ale ten temat jest dla mnie ważny. Nie lubie mowic,pisac o
sobie, wam zaufalam. Dziekuje.
Obserwuj wątek
    • becitka87 Re: mam taką potrzebę 03.02.10, 08:32
      tarja30,ja niestety nie mogę pomóc bo sama mam 1000zł na 3 osoby i jest bardzo
      źle,ale jestem z Tobą. Podziwiam Cię. Ja potrafię tylko usiąść i płakać sad
      Chciałabym mieć więcej siły. Pozdrawiam cieplutko! Trzymaj się! smile
      • tarja30 Re: mam taką potrzebę 03.02.10, 09:51
        becitka87 napisała:

        > tarja30,ja niestety nie mogę pomóc bo sama mam 1000zł na 3 osoby i
        jest bardzo
        > źle,ale jestem z Tobą. Podziwiam Cię. Ja potrafię tylko usiąść i
        płakać sad
        > Chciałabym mieć więcej siły. Pozdrawiam cieplutko! Trzymaj się! smile

        Wiesz... czasami wyplakac sie jest dobrze. Masz sily... kazda mama
        je ma wink tylko czasami ogarnia nas niemoc. Bedzie dobrze,
        zobaczysz. Usciski dla maluszka wink
    • mamasi Re: mam taką potrzebę 03.02.10, 09:40
      To co przeszłaś jest dla mnie niewyobrażalne - strata dziecka,
      poniżanie przez męża. Niezmiernie się cieszę że poznałas kogoś kto
      pokochał ciebie, twego synka, pozwolił Ci uwierzyć że może być
      lepiejsmiledepresja to okropna choroba, niszczy od srodka - wiem coś o
      tymsad ja dałam radę ale czasami mam chwile paniki - teraz coraz
      rzadziej i coraz słbsze. Bliska mi osoba miała depresję identyczną
      jak ty - baa się wszystkiego prawie, nie wychodziła z domu. splot
      wydarzeń - niezbyt miłych - spowodował że wylądowała w szpitalu, na
      oddziale dla osób z zaburzeniami psychicznymi...Okropnośćsad to co
      widziałam tam nie da się opisać - ale mnie sama jakos podnosi na
      duchu w chwilach zwątpienia, a te osobie pobyt pomógł bardzo. Po
      powrocie ze szpitala, po kilku tygodniach chyba odważyła się wyjść z
      domu, po bułki, dla swojej rodzinki...mmmm w zyciu nie jadłam
      pyszniejszych. Jedlismy i płakaliśmy razem. Teraz sama jest bardzo
      energiczna, walczy o wszystko i wszystkichsmile wszedzie jej pełno, w
      domu praktycznie nie ma, pracuje... Pamiętaj że może byc lepiej,
      dobry psycholog - psychoterapeuta i wszystko będzie dobrze. Nie daj
      sie chorobie (wiem, łatwo mówić) i tak juz duzo osiągnęłaś.Przyjdzie
      w końcu taki dzień kiedy wyjdziesz po upragnione bułki dla swojej
      rodzinki. Wierze w to ogromnie, teraz TY musisz w to uwierzyć.
      Trzymaj się a jak będziesz chciała pogadać to pisz - na pewno
      odpowiem. Ściskam i pozdrawiam!!!
      • tarja30 mamasi 03.02.10, 10:03
        Dziekuje, ze napisalas. Ja intensywnie lecze sie od 15 lat, leki,
        terapie. Bylam nawet w osrodku leczenia nerwic i innych zaburzen.
        Jestem pod stala opieka wspanialego lekarza... wyobraz sobie
        sytuacje: bylam po zmianie lekow, lek nie dzialal, mialam mega ataki
        paniki.Myslalam, ze umieram. Zmiana lekow i powolna poprawa...
        pierwsze opuszczenie lozka z telefonem w reku wink Przy telefonie moj
        lekarz mowiacy do mnie, ze dam radę i dalamwink Jestem szczesliwa, ze
        na takiego lekarza trafilam. Uwazam, ze jestem silna bo nawet jak
        bylo bardzo źle nigdy sie nie poddawalam ciagle gdzies w
        podswiadomosci mialam jedna mysl... ze to przetrwam, ze stane na
        nogi.Po kazdym upadku podnosilam sie. Kiedys bylo gorzej bo sytuacja
        wokol mnie byla chora... teraz jest inaczej i ja tez wierze, ze
        kupie te buleczkiwink Dziekuje, ze napisalas. Pozdrawiam
        • mamasi Re: mamasi 03.02.10, 10:29
          Nie ma za cosmile wiem że takie pisanie to tez terapia. Mnie kiedyś
          lekarz kazał pisać najlpiej codzień na jakiejś karteczce wszystko to
          co robiłam danego dnia, to co sprawiło mi trudność ale się nie
          dałamsmile mogą to byc listy do niewidzialnej przyjaciółki - a wiesz
          jak po tygodniu czyta się super taki listsmile rewelacja, polecam
          gorąco - moge byc ta niewidzialną przyjacółką. Zresztą jak złapie
          cię dół to pisz.Napisałam część na maila bo nie chce opisywac na
          forum wszystkiegosmile
    • kroliczyca80 Re: mam taką potrzebę 03.02.10, 14:25
      Twoja historia jest smutna i poruszająca. Niestety, jedną z
      najsmutniejszych w niej rzeczy jest to, że pięc lat po śmierci
      dziecka zaszlaś w ciążę z tym samym facetem, który zaczął cię bić po
      smierci pierwszego maluszka (o ile dobrze zrozumialam)... Kobiety
      potrafią na własne zyczenie niszczyć sobie zycie... Chwala Bogu, że
      w końcu przejrzalas na oczy i teraz jesteś z kimś lepszym, kto Was
      kocha...
      Pozdrawiam Cię serdecznie, dobrze że się wygadalaś, to zawsze trochę
      pomaga. W jakim wieku jest mlodszy synek?
      • kroliczyca80 Re: mam taką potrzebę 03.02.10, 14:26
        A, już widze w suwaczkusmile Jaki on teraz nosi rozmiar?
      • tarja30 Re: mam taką potrzebę 03.02.10, 14:45
        kroliczyca80 napisała:

        > Twoja historia jest smutna i poruszająca. Niestety, jedną z
        > najsmutniejszych w niej rzeczy jest to, że pięc lat po śmierci
        > dziecka zaszlaś w ciążę z tym samym facetem, który zaczął cię bić
        po
        > smierci pierwszego maluszka (o ile dobrze zrozumialam)... Kobiety
        > potrafią na własne zyczenie niszczyć sobie zycie... Chwala Bogu,
        że
        > w końcu przejrzalas na oczy i teraz jesteś z kimś lepszym, kto Was
        > kocha...
        > Pozdrawiam Cię serdecznie, dobrze że się wygadalaś, to zawsze
        trochę
        > pomaga. W jakim wieku jest mlodszy synek?

        Do ciazy namowil mnie moj lekarz uwazal, ze urodzenie dziecka moze
        mi pomoc. Pomoglo bo dalo mi sile ale nie pomoglo na tyle zebym
        miala sily i odwage by odejsc. Balam sie jego, jego rodziny. No i
        ten lęk,depresja. Czulam sie wtedy zerem ciagle mnie zreszta w tym
        uswiadamiano, ze jestem nikim. Nie bylo internetu, znajomych nie
        bylo przed kim sie wygadac. Po za tym uwazalam, ze widocznie tak ma
        wygladac moje zycie ( wiem dzis, ze to bylo glupie ale wtedy
        zupelnie inaczej rozumowalam) No i wstyd przed przyznaniem sie.
        Chodzac na terapie nie mowilam zle o mężu bo balam sie, ze to dotrze
        do niego. My zylismy pod jednym dachem ale nie dalam mu sie zblizyc
        do siebie, nie potrafilam. Jego dotyk kojarzyl mi sie z bolem. Wiele
        zlego mi zrobil ale do dzis potrafi mi powiedziec, ze inne maja
        gorzej, ze faceci je bija codziennie. Dlatego staram sie unikac
        kontaktu z tym czlowiekiem. Jest duzo rzeczy ktore nadal bola bardzo
        mocno. Bedac w pierwszej ciazy zdarzyla sie sytuacja, ze maz
        wytargal mnie za wlosy i ciagnal za pol pokoju. Dopiero niedawno
        odwazylam sie o tym powiedziec mamie ale nie wiem czy dobrze
        zrobilam.Mama tez choruje i tez miala ciezkie zycie z ojcem. Sa
        sprawy o ktorych nadal boje sie mowic. Na wszystko potrzeba czasu.
        Dziewczyny wyobrazcie sobie, ze ja odchodzac od meza mialam wyrzuty
        sumienia, ze go zostawiam! Wiem, ze to chore i glupie ale to jest
        jakis syndrom kobiety maltrenowanej?
        Udalo sie od kilku lat jestem z kims kogo kocham i czuje sie kochana
        i chce zapomniec co bylo chociaz jest to trudne.

        Nikodem ma prawie 16 miesiecy i kochany szkrab z niego wink
        Pozdrawiam cieplo
        • tarja30 kroliczyca80 03.02.10, 14:46

          Nikoś nosi rozm.80/86
          • mamusiamartusia Re: kroliczyca80 03.02.10, 15:21
            czy książeczki jakieś dostałaś? czego jeszcze dla maluszka
            potrzeba?. Po moim niewiele zostało-staram się na bieżąco oddawać
            potrzebującym ale... może coś w weeken znajdę. Pytanie tylko czego
            jeszcze potrzebujesz? Czego mamy nie wysłały?
            • tarja30 Re: kroliczyca80 03.02.10, 15:25
              mamusiamartusia napisała:

              > czy książeczki jakieś dostałaś? czego jeszcze dla maluszka
              > potrzeba?. Po moim niewiele zostało-staram się na bieżąco oddawać
              > potrzebującym ale... może coś w weeken znajdę. Pytanie tylko czego
              > jeszcze potrzebujesz? Czego mamy nie wysłały?
              >

              Witaj
              Ksiazeczek nie dostalismy jeszcze. Z ubranek to w zasadzie nie wiem
              co mamy wyslaly poniewaz jeszcze paczki nie doszly. Doszla paczka z
              kaszkami oraz ze slodyczami ( jeszcze raz dziekuje)
              Z ubranek na pewno potrzebne beda cieple rzeczy typu bluzy,
              pajace,pizamki.
              Dziekuje, ze napisalas
              pozdrawiam

          • kroliczyca80 Re: kroliczyca80 03.02.10, 19:44
            Napiszesz mi Wasz adres na priv?
            • tarja30 Re: kroliczyca80 03.02.10, 19:51


              tak zaraz napisze do Ciebie
              • mamusiamartusia Re: kroliczyca80 03.02.10, 20:45
                napisz adres na gazetową, w weekend poszperam, w pon wyślęsmile
                • tarja30 mamusiamartusia 03.02.10, 21:02
                  mamusiamartusia napisała:

                  > napisz adres na gazetową, w weekend poszperam, w pon wyślęsmile


                  Witaj. Napisalam przed chwileczką do ciebie. Pozdrawiam
                  • anzawa83 tarja 03.02.10, 21:42
                    W pewnym sensie Ciebie rozumiem. Niestety ja niemam tyle siły co ty
                    i tkwie w powiedzmy w takim związku do dzis. Moj mąż mnie nie
                    uderzył, ale często miewa napady złości, że strach się do niego
                    odezwac. Tkwie w tym wszystkim ponieważ niemam pracy, niemam
                    rodziców, niemam miejsca gdzie bym mogła uciec. Męczy mnie już to
                    wszystko!. Często jest tak że ja muszę prosić o pomoc, o rzeczy,
                    jemu wystarczy że pracuje, dla niego moje siedzenie w domu to żadna
                    praca, to jest mój zasr.... obowiązek. Mam się cieszyć że nie robi
                    jak inni tylko z pracy wraca do domu, a nie na piwo z kolegami. NIe
                    wiem czemu to pisze, a świadomość że nie wiem jak mam się z tego
                    wydostać mnie dobija. takie moje błędne koło. Wiem ze nie powinnam
                    tego pisać, ale jakoś mnie natchnął wątek autorki do zwierzensad
                    • tarja30 Re: tarja 03.02.10, 22:19

                      Doskonale wiem co czujesz. Wiesz przemoc psychiczna bywa o wiele
                      gorsza od tej fizycznej. Ja zaznalam obu i wierz mi czasami bardziej
                      wolalam oberwac niz uslyszec slowa ktore padaly w moja stroneuncertain
                      Ja pewnie tak jak Ty tkwilabym w takiej sytuacji do dzis ale mialam
                      to szczescie, ze poznalam kogos kto pomogl mi sie wyrwac. Nie mozna
                      dopuszczac do sytuacji by dzieci byly swiadkami takich sytuacji u
                      mnie niestety synek nie jedno widzial i slyszal. Musisz byc silna i
                      dzialac.( wiem, wiem latwo sie mowiuncertain )
                      Pisz jak cos do mnie, zawsze z checia pogadam.
                      Pozdrawiam
                    • mamasi anzawa 04.02.10, 09:20
                      anzawa nie wiedziałam że u Ciebie tak wyglada sytuacja. Tym bardziej
                      rozumiem chęć wygadania się. Trzymaj się cieplutko. A co do kartek -
                      będę miała cos dopiero w połowie marca, wtedy mogę wysłać jeśli będą
                      jeszcze potrzebne daj znaćsmile
    • kroliczyca80 Re: mam taką potrzebę 04.02.10, 21:42
      Napisałam @, odpisz w wolnej chwilismile
      • tarja30 Re: mam taką potrzebę 04.02.10, 22:01
        kroliczyca80 napisała:

        > Napisałam @, odpisz w wolnej chwilismile
        >


        Witaj
        Niestety nic do mnie nie doszlouncertain Napisz na lapaefi@tlen.pl
    • aqua696 Re: mam taką potrzebę 04.02.10, 22:33
      Wkreclas sie w bledne kolo..gdyby lekarz wiedzial jak wyglada twoj
      dom ..nigdy nie radzilby kolejnego dzicka tylko prowadzil Cie do
      rozwodu..choc dziwne iz sie niepolapal...
      Wazne iz sie wyrwalas i aby ktos tez pracowal z Twoim starszym synem
      aby nie powtorzyl bledow na ktorych sie wychowal.
      Napisz jaki rozmiar na starszy syn...z tym ze wyslac bede mogla
      gdzie w marcu...i napisz adres na priv z koncowka zamiast gazety
      wp.pl.
      Depresja to ciezka sprawa...i niestety nieraz nawet lekarze nie
      umieja za bardzo pomoc...
      Ja ciagne bo trzeba i motorem byl moj syn...gdybym sie poddala nie
      wiem jak by on sobie dzis radzil...
      I na plus zadziala charakterek jak ktos mowil ze sie nieda to odrazu
      dawalo mi to kopa.
      Strata synka musiala byc ogormnym ciosem dla was dwojga i nikt wam
      nie pomogl przejsc a jeszcze tesciowie dolali oliwy do ognia.

      Pozdrawiam
      • tarja30 aqua696 05.02.10, 00:10
        odpisalam Ci na ten post na priva
        Pozdrawiam
    • tarja30 super:/ 08.02.10, 19:54
      Moj M poprosil o pomoc swoją babcię, zrobil to bardzo niechetnie ale
      zmusila go koniecznosc... uslyszal "jak sobie poscielesz tak sie
      wyspisz" i ze ma w nosie, ze nie mamy co jesc. Ona do dzis nie moze
      mu wybaczyc, ze poznal mnie i przeprowadzil sie. Super po prostu.
      Ok do sedna... dzwoni telefon, bylam sama z malym. Odbieram a tam
      babcia z krzykiem, ze mam sie roboty czepic, ze go zabralam, ze
      jestem niepelnosprawna. Zatkalo mnie. Nie dala mi dojsc do slowa.
      Nakrzyczala i sie rozlaczyla. Dodam, ze nawet dobrze jej nie znam...
      widzialysmy sie moze 3 razy. No i sie zaczelo... znowu poczulam sie
      jak bezwartościowy śmiećsad Musialam szybko zadzwonic po M bo
      zaczelam sie trząść i źle czuć. Jejku ja chcialam studiować,
      pracować. Marzylam by byc kims. Czy przez wredne chorobsko juz
      zawsze mam czuc sie nikim? Samej mi z tym źle i nie potrzebuje by mi
      jeszcze o tym mowionosad
      Wiem, ze byl to blad, ze zadzwonil.Zaluje, ale byl zdesperowanyuncertain

      Przepraszam, ze to pisze
      ale mam nadzieje, ze jak to wyrzuce z siebie to bedzie mi lzej.
      • mamasi Re: super:/ 09.02.10, 09:15
        Tarja no daj spokójsmile jakaś niewyrzyta emocjonalnie, zazdrosna baba
        dzwoni by sobie ulzyc a ty się martwiszsmile jak nie chce sie z Wami
        kontaktowacto nie - bez łaski, ona na tym ucierpi. Ciekawe jaka
        bedzie sytuacja gdy to ona będzie potzrebowała pomocy. Pewnie
        przyleci do Was z podkulonym ogonem. A czemu ty masz czuc się
        bezwartościowo, winna, czemu? facet szczęśliwy, dom zadbany (no
        myślęwink )macie cudowne dzieci - wszystko co nalepszesmile co jej nie
        pasuje? że jesteś po przejściach? e nie pewnie dlatego że po
        rozwodziesmile ehhh śmiech na sali Kochajaca (buhaha), wierząca głeboko
        babinka - ile takich widac w kościele, a po mszy jędza. Bóg to widzi
        jak myślisz kogo lepiej osądzi w tej sytuacjismiletrzymaj sie
        cieplutko, nie daj sięsmilesmilesmilesmile
        • mamasi Re: super:/ 09.02.10, 09:17
          miałas pisać na maila jak złapiesz doła...buziakismile
          • tarja30 Re: super:/ 09.02.10, 10:01
            Babcia z wielu powodow mnie nie akceptuje... no ale trudno, jej
            wola. Masz racje jest z tych babć co sluchaja radia maryja i sle tam
            kasę. Jak woli tam pomagac to niech pomaga.
            Moja wada, ze sie przejmuje jak sie mi dokopie... ale dobrze, ze
            szybko to mija wink
            Buziaki
          • gd_3334 Re: super:/ 09.02.10, 10:13
            tarja30 Ty bezwartościowa proszę Cię daj spokój, popatrz jakich masz
            pięknych synów ( a wiem co piszę bo widziałam zdjęcia ), czy myślisz
            że takie łatwe jest Ich wychowywanie?, że każdy może temu sprostać?
            Ty dajesz radę dziewczyno, jesteś wielka, potrafiłaś stworzyć
            wspaniałą rodzinę
            p.s. zawsze znajdą się takie " dziwolągi", które nie potrafią
            niczego docenić, no cóż pewnie sami są bez żadnej wartości...
            • tarja30 Re: super:/ 09.02.10, 11:22
              gd_3334 napisała:

              > tarja30 Ty bezwartościowa proszę Cię daj spokój, popatrz jakich
              masz
              > pięknych synów ( a wiem co piszę bo widziałam zdjęcia ), czy
              myślisz
              > że takie łatwe jest Ich wychowywanie?, że każdy może temu
              sprostać?
              > Ty dajesz radę dziewczyno, jesteś wielka, potrafiłaś stworzyć
              > wspaniałą rodzinę
              > p.s. zawsze znajdą się takie " dziwolągi", które nie potrafią
              > niczego docenić, no cóż pewnie sami są bez żadnej wartości...

              Po przeczytaniu takich slow od razu cieplutko na sercu mi sie robi.
              Staram sie nie przejmowac slowami innych ale jak np. mam slabszy
              okres w zyciu to niestety takie dobijanie źle na mnie dziala.
              Pozdrawiam i dziekuje
    • tarja30 Re: mam taką potrzebę 15.02.10, 23:25
      Wracam do mojego wątku bo znowu mi źle i licze na to, ze jak to
      wyrzuce z siebie to ulży mi. Ostatnie kilka dni bylo dla mnie bardzo
      stresujące bo Nikoś wysoko gorączkowal... nieprzespane noce, stres i
      ta nasza sytuacja, zdolowaly mnie. Nie wiem... moze musze porzadnie
      się wyspac? ale to tez nie takie proste. Mam taki natlok mysli, ze
      nie potrafie ich przelać. Bylam dzis na blogu tej mlodej 23 letniej
      dziewczyny 65redroses ktora wg. lekarzy na dniach umrze. Choruje na
      mukowiscydoze. Film pożegnalny ktory nagrala bardzo mnie przybil.
      Piekna, pelna życia mloda dziewczyna... tak duzo juz przeszla ehh.
      Niesprawiedliwe touncertain Kiedys potrafilam duzo plakac ale od kilku lat
      nawet pomimo, ze bylo mi bardzo źle nie potrafilam wydusić z siebie
      łez. Myslalam, ze wyplakalam juz wszystkie łzy. Dzisiaj mi kilka
      pocieklo. Dlaczego w naszym kraju jest tak ciężko znaleźć pracę?
      Czlowiek sie stara, chodzi, szuka gdzie sie da, wysyla i zostawia CV
      i nic. Z tych nerwow moj facet schudl okrutnie. Nie potrafi pogodzić
      sie z tym, że nie jest w stanie zapewnić nam godnego życia. Chodzi
      na fuchy, cos tam dorabia ale jest ciężko. Mial pracę za 600/700zl
      miesiecznie ale zawsze to cos. Na coś się czekalo. Prawdopodobnie
      bede stawala na komisje w ZUS na rentę socjalną ale ja juz mysle jak
      ja tam dotrę na tą komisję? To jest ponad 80 km. a ja sie boję byc
      nawet kilka metrow od domu. Mamy auto, staruszek ale nasz... bez
      niego nie dotarlabym do lekarza i zalatwic wielu spraw. Muszę byc
      zawożona by co zalatwić.W piątek mialam byc w UP na terminie ale nie
      bylam bo nasz staruszek odmowil posluszenstwa. Nie dam rady iść, nie
      potrafie nouncertain To nie jest tak, ze sie idzie i ok... ja czuję wtedy
      ogromny lęk, lęk doprowadza u mnie do masy dolegliwości fizycznych,
      nogi odmawiaja mi posluszenstwa... Nie raz slysze, dasz radę, nic Ci
      nie bedzie wiec zbieram sie na odwagę wychodze z domu i idę kilka
      metrow. Po chwili nogi mam jak z gumy, zawroty glowy, natlok mysli i
      jeden cel: ucieczka do domu a w domu rozpacz... dlaczego tak jest???
      Tak wiec tkwię w tych czterech ścianach. Terapie? bylo ich wiele i
      nic, nic!
      MOPS sie ociaga z decyzjami, maja byc do 22.02 ale czy oni zawsze
      musza czekac do tego ostateczngo terminu? Przeciez te wnioski
      skladaja ludzie w potrzebie dla wiekszosci kazdy dzien to walka o
      przetrwanie. Pieluszki sie koncza, mleko też a ja popadam w czarną
      rozpacz. Ferie, moj starszy w domu ... ale maja szkolny kulig
      jutro... i jedzie bo ja chce. Sam mowi, ze nie mamy pieniedzy, ze on
      nie musi jechac. Musi bo zasluzyl, bo nalezy mu sie. Kochany chlopak.
      Kocham tych moich szkrabow nad życie. Wygadalam sie troszkę.Pewnie
      bez ladu i skladu to moje pisanie...
      moze ja powinnam bloga pisać? ok juz nie marudzę



      • de_la_hoya Re: mam taką potrzebę 15.02.10, 23:42
        a byłaś u porządnego psychiatry?
        dowiedz się, jaki jest najlepszy w okolicy i się zapisz
        może jak dostaniesz porządne leki to ci się z lekka polepszy
        a co do komisji... skoro masz co masz to jak nie dojedziesz to powinni
        zrozumieć, w końcu cięzko oczekiwać od kogoś kto ma jakis lęk przestrzeni żeby
        jechał 80km
        toć jak się brzuch ma i na komisję wzywają a masz kategorię lezącą to jak nie
        dojedziesz bólu nie ma, bo w końcu nie możesz...
        • penelopa40 Re: mam taką potrzebę 16.02.10, 09:11
          powiem więcej! nie jedź na żadną komisję!!! komisja przyjedzie do
          ciebie! na wniosku kiedy jest napisane, ze pacjent/petent nie jest w
          stanie dojechac/dojść na komisję lekarz orzecznik z Zusu/nie wiem
          kto orzeka w przypadku renty socjalnej, ale inwalidzkiej zusowy
          orzecznik, przyjedzie do ciebie do domu!!! lekarz wydaje opinię i
          jeśli nie możesz dojechać to jest ich obowiązek stawić się u ciebie!
          • tarja30 Re: mam taką potrzebę 16.02.10, 11:52
            penelopa40 napisała:

            > powiem więcej! nie jedź na żadną komisję!!! komisja przyjedzie do
            > ciebie! na wniosku kiedy jest napisane, ze pacjent/petent nie jest
            w
            > stanie dojechac/dojść na komisję lekarz orzecznik z Zusu/nie wiem
            > kto orzeka w przypadku renty socjalnej, ale inwalidzkiej zusowy
            > orzecznik, przyjedzie do ciebie do domu!!! lekarz wydaje opinię i
            > jeśli nie możesz dojechać to jest ich obowiązek stawić się u
            ciebie!


            Bede na najblizszej wizycie rozmawiac o tym u lekarza... moze jest
            tez mozliwosc komisji w miejscu zamieszkania? No zobaczymy...
            • penelopa40 Re: mam taką potrzebę 16.02.10, 15:50
              doczytałam w necie: renty socjalne przyznaje i wypłaca zus,
              sugerowałabym ci uzyskanie od lekarza wpisu, ze nie jestes w stanie
              stawić sie na komisję! co zresztą jest zgodne z prawdą.... a to może
              pomóc w otrzymaniu owej renty, wiem coś o tym... napiszę na priva
              dziś lub jutro...pozdrawiam penelopa
        • tarja30 Re: mam taką potrzebę 16.02.10, 11:50
          de_la_hoya napisała:

          > a byłaś u porządnego psychiatry?
          > dowiedz się, jaki jest najlepszy w okolicy i się zapisz
          > może jak dostaniesz porządne leki to ci się z lekka polepszy
          > a co do komisji... skoro masz co masz to jak nie dojedziesz to
          powinni
          > zrozumieć, w końcu cięzko oczekiwać od kogoś kto ma jakis lęk
          przestrzeni żeby
          > jechał 80km
          > toć jak się brzuch ma i na komisję wzywają a masz kategorię lezącą
          to jak nie
          > dojedziesz bólu nie ma, bo w końcu nie możesz...

          Mam rewelacyjnego lekarza. Kiedys leczylam sie u innego niby dobry
          ale nie mial nigdy czasu dla pacjenta. Mam lekarza ktory ma zawsze
          dla mnie czas, wyslucha, pokieruje no ja jestem zachwycona nim. Leki
          u mnie to nie taka prosta sprawa... bardzo źle moj organizm reaguje
          na poczatku leczenia, miewam takie jazdy, ze czuje jakbym umierala.
          Znalezlismy lek w ktory tez nie bylo latwo wejsc ale udalo sie i po
          nim zaczelam czuc sie lepiej. Lepiej w sensie, ze funkcjonuje w
          domu, nie leze, nie mam w domu atakow paniki i zmniejszyl mi
          zdecydowanie lęki. Lekarz mysli tez nad jakas nową terapią dla mnie.

          >
    • kasiulaw26 Re: mam taką potrzebę 16.02.10, 02:11
      Witam, muszę powiedzieć że to co napisałaś spowodowało u mnie łzy.
      Jesteś bardzo dzielną i mądrą kobietą. To co przeżyłaś będziesz
      pamiętać ale wiesz teraz że są dobrzy ludzie którzy pomogą jeśli się
      bardzo tego potrzebuje. Mam nadzieję, że już nigdy nie spotka Cię
      nic złego, już zbyt wiele wycierpiałaś w życiu. Wiem coś o tym sad
      Moje życie to tragedia.
      Mam nadzieję, że mnie Dziewczyny też pomogą i materialnie ale i
      psychicznie bo czuję się wyczerpana i żyć się nie chce...
      W każdym razie tak trzymaj i nie załamuj się, wszystko będzie
      dobrze. Masz chłopców i kochającego mężczyznę, nie jesteś sama.
      Uściskaj synków i powodzenia smile
      • tarja30 Re: mam taką potrzebę 16.02.10, 11:54
        kasiulaw26 napisała:

        > Witam, muszę powiedzieć że to co napisałaś spowodowało u mnie łzy.
        > Jesteś bardzo dzielną i mądrą kobietą. To co przeżyłaś będziesz
        > pamiętać ale wiesz teraz że są dobrzy ludzie którzy pomogą jeśli
        się
        > bardzo tego potrzebuje. Mam nadzieję, że już nigdy nie spotka Cię
        > nic złego, już zbyt wiele wycierpiałaś w życiu. Wiem coś o tym sad
        > Moje życie to tragedia.
        > Mam nadzieję, że mnie Dziewczyny też pomogą i materialnie ale i
        > psychicznie bo czuję się wyczerpana i żyć się nie chce...
        > W każdym razie tak trzymaj i nie załamuj się, wszystko będzie
        > dobrze. Masz chłopców i kochającego mężczyznę, nie jesteś sama.
        > Uściskaj synków i powodzenia smile

        Czytalam Twoj wątek i wiem, ze tez Ci cięzko. Wiesz jesli Was dochod
        na 4 osoby wynosi tylko 1000zl to mozecie bez problemu starac sie w
        MOPS o zasilek okresowy. Trzymam kciuki za was wink
        • kasiulaw26 Re: mam taką potrzebę 16.02.10, 16:24
          Właśnie mam zamiar iść do MOPSu bo mnie oszukali mówiąc że niem
          prawa do dodatku mieszkaniowego. Jestem zła że mnie zlekceważyli.

          Mam nadzieję że u Ciebie ze zdrówkiem będzie wkrótce poprawa, NIE
          DAJ SIE!!!
    • bj32 Re: mam taką potrzebę 16.02.10, 17:30
      E no, spokojnie! Ja tu się nie czaję z toporem, a Tobie nie chodziło
      o to, żeby bardziej się rzucić w oczy, tylko wygadaćbig_grin I podziękować
      dziewczynomsmile To miłesmile Oby jak najwięcej radości i oby jak najmniej
      osób potrzebowało naszej pomocy.
    • net.diiana Re: mam taką potrzebę 18.02.10, 15:50
      Tarja30 twoja historia jest smutna, jednak wybacz wydaje mi sie, ze zwlaszcza
      czasami koloryzowalas. Chodzi mi o chorobe. Mam w rodzinie kobiete, ktora ma
      podobne objawy do twoich. Choruje troche dluzej niz ty, przez to wlasnie nie
      zalozyla rodziny. Bo niby jak ma ja zalozyc, jak nigdzie sama nie ruszy sie z
      domu. Na randki tez nie bedzie ciagnela ze soba, za kazdym razem przyzwoitki.
      Ta choroba naprawde jest straszna i w zaden sposob nie moge sobie wyobrazic jak
      Ty bedac matka, majac obowiazki i takie objawy chorobowe jak przedstawilas
      znalazlas sobie drugiego meza. Przeciez nawet po bulki od 15 lat sama nie
      wyjdziesz. Tak, to jest jak bajka, bo z rzeczywistoscia to nie ma nic wspolnego.
      • tarja30 Re: mam taką potrzebę 18.02.10, 16:24
        net.diiana napisała:

        > Tarja30 twoja historia jest smutna, jednak wybacz wydaje mi sie,
        ze zwlaszcza
        > czasami koloryzowalas. Chodzi mi o chorobe. Mam w rodzinie
        kobiete, ktora ma
        > podobne objawy do twoich. Choruje troche dluzej niz ty, przez to
        wlasnie nie
        > zalozyla rodziny. Bo niby jak ma ja zalozyc, jak nigdzie sama nie
        ruszy sie z
        > domu. Na randki tez nie bedzie ciagnela ze soba, za kazdym razem
        przyzwoitki.
        > Ta choroba naprawde jest straszna i w zaden sposob nie moge sobie
        wyobrazic ja
        > k
        > Ty bedac matka, majac obowiazki i takie objawy chorobowe jak
        przedstawilas
        > znalazlas sobie drugiego meza. Przeciez nawet po bulki od 15 lat
        sama nie
        > wyjdziesz. Tak, to jest jak bajka, bo z rzeczywistoscia to nie ma
        nic wspolnego
        > .
        Chcialabym zeby to bylo przekoloryzowane. Wyjasniam kwestie mojego
        drugiego "niemęża" bo slubu nie mamy. Jedynie dzieki internetowi
        mialam kontakt z innymi ludzmi. Poznalam ludzi z chorobami takimi
        jak moja a takze zdrowych. Mojego obecnego partnera poznalam wlasnie
        dzieki internetowi. Dlugo rozmawialismy, on sluchal, wspieral mnie.
        Byl swiadkiem wielu moich gorszych dni i zalaman. Bardzo sie do
        siebie zblizylismy. Bylo mu ciezko patrzec jak cierpię bo bardzo
        cierpialam. Dziewczyny ten facet rzucil wszystko i przyjechal 350
        km. zeby byc blizej mnie i jakos mi pomoc. Wynajal mieszkanie.
        Bardzo sie do siebie zblizylismy ale pomimo wszystko balam sie
        odejsc od męża. Troche to trwalo nim zdecydowalam sie na ten krok.
        Dzis mam obok siebie czlowieka dla ktorego jestem wazna, dla ktorego
        jestem wszystkim. Nie koloryzuje ze swoja chorobą. Zbyt duzo
        przeszlam w zyciu by bajki opowiadać.
        Pozdrawiam
        • tarja30 Re: mam taką potrzebę 18.02.10, 16:41
          dodam cos jeszcze... odeszlam z synem i z pustymi rękami. W tamtym
          mieszkaniu zostalo wszystko co mialam... moze to dziwne ale ja nie
          chcialam niczego. NIC. Tylko spokoj. Tomek ma tylko komputer. Rok
          tem mielismy jeszcze czarno bialy tv obecnie mamy po rodzinie
          kolorowy, meble kupilismy uzywane z ogloszenia. Mamy lozko ktore sie
          zalamuje, kuchnie i lazienke w stanie oplakanym ale czy to wazne?
          Mamy siebie i jejku ja nie potrzebuje wygod bo mam wokol siebie
          kochajacych ludzi, nie mam awantur, bicia. Nie musze sie bac
          kolejnej awantury na ktora bedzie patrzyl moj syn. Zaczynalismy od
          zera. Ja jestem biedna ale powiem to glosno... SZCZĘŚLIWA.
          • net.diiana Re: mam taką potrzebę 18.02.10, 22:41
            Tarja, szczerze ciebie podziwiam. Fakt nie pomyslam, ze dzieki samemu "klikaniu"
            mozna poznac meza. Jestes naprawde odwazna kobieta.
            Co do pracy, to moze zastanow sie nad jakas dzialalnoscia gospogarcza? Ta
            kobieta i jej rodzice wlasnie tak zrobili. Zaczynali bardzo skromnie, jednak
            teraz powodzi im sie niezle. Ona caly czas ciezko pracuje(o rencie nawet nie
            mysli), ale musi byc obowiazkowo przy niej ktos bliski. Ona nawet sama w domu
            nie moze zostac, z powodu tych atakow paniki. Pozdrawiam serdecznie.
            • tarja30 Re: mam taką potrzebę 18.02.10, 23:05
              net.diiana napisała:

              > Tarja, szczerze ciebie podziwiam. Fakt nie pomyslam, ze dzieki
              samemu "klikaniu
              > "
              > mozna poznac meza. Jestes naprawde odwazna kobieta.
              > Co do pracy, to moze zastanow sie nad jakas dzialalnoscia
              gospogarcza? Ta
              > kobieta i jej rodzice wlasnie tak zrobili. Zaczynali bardzo
              skromnie, jednak
              > teraz powodzi im sie niezle. Ona caly czas ciezko pracuje(o rencie
              nawet nie
              > mysli), ale musi byc obowiazkowo przy niej ktos bliski. Ona nawet
              sama w domu
              > nie moze zostac, z powodu tych atakow paniki. Pozdrawiam
              serdecznie.

              Oj nie jestem odważna... gdybym byla to juz duzo wczesniej
              odeszlabym od męża i nie pozwolila synowi patrzec na to wszystko.
              Nnaprawde duzo czasu zajelo nim moj obecny partner mnie przekonal do
              tego bym to w koncu zrobila. Wiesz ja dopiero ucze sie życia... brak
              mi wiary w siebie, moj obraz psychologiczny jest kiepski.Niedawno
              mialam robione badania psychologiczne i jestem przerażona wynikami.
              Dzialalnosc gospodarcza to na pewno jest jakis pomysl i na pewno
              dobry. Z tym, że ja musze nabrac pewnosci i wiary w siebie.
              Kontaktowalam sie nawet z pefronem są tam wspaniali ludzie i chca mi
              pomoc. Zjecia terapeutyczne, szkolenia... Nie potrafie slowami
              wyjasnic co dzieje sie w mojej glowie. Jak mialam 18 lat marzylam o
              studiach o normalnym życiu. Ucieklo mi juz tyle lat ale nie poddam
              sie. Zrobilam ogromny krok do przodu i bede walczyc o kazdy nastepny.




              • mamasi Re: mam taką potrzebę 19.02.10, 08:39
                Kochana walcz z całych sił, bo robisz to nie tylko dla siebie ale
                dla całej rodzinki. Ja trzymam za Ciebie kciuki i głęboko w Ciebie
                wierzę, myślę że się nie zawiodęwinkpiszna priv jakby cosmile
                a czemu przerażają cie wyniki badań psychologicznych? jakies
                szczegóły na priv jesli chcesz?
                • tarja30 mamasi 19.02.10, 10:19

                  napisze zaraz na priv
    • tarja30 znowu pomarudzę trochę 20.02.10, 18:43
      Glowa ciężka od natloku myśli więc wyrzucam trochę...
      Tomka ojciec na ogol w weekendy zabiera go do siebie a raczej na
      niedzielę. Tomek chcialby zeby poswiecal mu wiecej czasu. W tamtym roku ze
      znajomymi wybral sie nad morze... zaproponowalam by zabral Tomka bo Tomek
      nigdy nie byl na wakacjach. No i sie zaczelo... nie zabiore go, jak
      np.zachoruje to co ja zrobie? i takie rozne wymowki.Tomcio spedzil wakacje
      w domu. On mial nade mna przewage. Zawsze mnie przegadal,przekrzyczal.
      Balam sie go. Dla niego bylam nikim, a jak sie postawilam to slyszalam, ze
      jestem ciemnota, zero, brzydka i jak chce odejsc to droga wolna ale Tomka
      mi nie odda. Jego argumentem bylo: jestes psychiczna nikt ci dziecka nie
      da. Glupia balam sie i wierzylam w to wszystko. Ja pomimo choroby caly
      czas zajmowalam sie malym, nikt mi nie pomagal. Bylam ciagle z dzieckiem i
      jest miedzy nami ogromna więź. W tamtym tyg. Tomek wrocil od ojca bardzo
      zasmucony, najpierw byli u kogos gdzie tatus piwkowal a pol niedzieli
      tatus przespal.Tomek jest dzieckiem ktore duzo mowi i potrzebuje uwagi
      chce zeby go sluchac. No wiec zadzwonilam do niego z prosba by w przyszly
      weekend wzial go od soboty i zeby poswiecil mu swoj czas w pelni. Spokojna
      rozmowa. Wczoraj Tomek prosi bym zadzwonila i zapytala o ktorej go wezmie
      i co? zmiana bo on nie da rady i ze ja mam go wytlumaczyc przed Tomkiem.
      Mowie, ze tlumacze go co tydzien i ze jak obiecal to powinien dotrzymac
      slowa. No i sie zaczelo... zaczal sie na mnie drzec. Mowie mu ze nie ma
      zadnych obowiazkow, ze nawet nie raczy Tomka do szkoly odprowadzic czy
      przyprowadzic i ze jest to wszystko na glowie mojego obecnego M a on na
      to: to chodz ty z tym malym bekartem ktorego sobie zrobilas ehhhhhhhhh
      rozlaczylam sie. Dobrze wie, ze nie wychodze i to dzieki niemu i musi
      zawsze dopiec,dokopac by zabolalo. Dzis nie zadzwonil czyli Tomek zostaje
      tu, tatus ma w nosie obietnice. Na te wakacje tez jedzie nad morze ale
      zaznaczyl, ze Tomka nie wezmie. Ja sie go boje i chyba zawsze bede sie juz
      bala.Jego rodziny tez. Nikt nigdy nie wiedzial jak on mnie traktuje, ja
      wstydzilam sie o tym mowic. Jak odeszlam to nikt nie wiedzial co i jak,
      ale doszly do mnie sluchy, ze mowia o mnie źle. On jest dla wszystkich
      taki mily i wspanialy...
      to co pisze to sa tylko skroty mysli z mojej glowy. Jako, ze mam klopoty z
      koncentracja pisze pewnie nieskladnie.
      Wy sobie nie zdajecie sprawy z tego ile dla mnie robicie. Nie sposob
      opisac jak dodajecie mi wiary w siebie. Pewne sprawy bardzo przyziemne ale
      jak na mnie zadzialaly! Nie przykladalam wagi do ciuchow czy kosmetykow.
      Mialam ulubione dresy i ok.Nie wiem jak to wyjasnic... zawsze bylam nijaka
      moze dlatego, ze zachorowalam w mlodym wieku i ominely mnie okresy
      strojenia sie, malowania, wypadow z kolezankami na zakupy. Bylam taka
      szara bo inna byc nie potrafilam, nie mialam dla kogo sie zmieniac? Nie
      wiem. Jedna z emam zapytala mnie o kosmetyki i dodala, ze lubi nawet w
      domu dobrze wygladac. Ja nawet nie potrafie sie malowac, z moimi
      krzaczastymi brwiami poradzilaby sobie chyba tylko bardzo wykwalifikowana
      kosmetyczka big_grin Obgryzam paznokcie. To nic... natchnelyscie mnie czyms
      nowym. Mialam moze kilka epizodow w moim zyciu w ktorych pomyslalam, ze
      nawet w miare wygladam. Jedna z mam wyslala mi żel do mycia o zapachu
      orchidei. Napawalam sie tym zapachem smile Ja wiem, ze to wszystko jest
      najmniej ważne, przyziemne i pewnie ktos mnie za to skrytykuje ale ja wiem
      jedno, dodalyscie mi wiary w siebie.
      Ja was po prostu uwielbiam i pisze to najszczerzej jak tylko potrafie i
      dziekuje za wszystko.
      • kroliczyca80 Re: znowu pomarudzę trochę 20.02.10, 19:17
        Dziewczyny, tarja30 nie wierzy w siebie, a w rzeczywistości
        przypomina młodą Annę Dymną, a jej brwi wcale nie sa krzaczasta,
        tylko gęste i ciemnesmile Fajna laska jest i jeśli jeszcze do tego
        pachnie orchideą, to jej facet to prawdziwy szczęsciarzsmile Nowy
        facet, żeby nie bylo watpliwościwink
        • gd_3334 Re: znowu pomarudzę trochę 20.02.10, 19:37
          kroliczyca80 zgadzam się z Tobą w 100% tarja30 to bardzo fajna kobietka, wiem bo
          widziałam
      • jaceks20 Re: znowu pomarudzę trochę 20.02.10, 20:45
        droga wiolu...
        mialem nie pisac tu
        ale po tym co tu czytam to krotki comment
        przeginasz troche...
        w sumie rozumiem to co piszesz
        ale nie przeginaj prosze...
        • tarja30 Re: znowu pomarudzę trochę 20.02.10, 21:41

          drogi jacku
          bede pisala tu bo taka poczulam potrzebe
          jesli kiedys bede na to gotowa zaloze bloga.
        • gd_3334 Re: znowu pomarudzę trochę 20.02.10, 21:51
          drogi Jacku na jakiej podstawie sądzisz ze tarja30 przegina ?
          • jaceks20 Re: znowu pomarudzę trochę 20.02.10, 22:02
            no bo czytam laski txt troche czasu, kumam ze ma zle ale czytam rowniez historie
            innych dziewczyn i jakos nie pisze nibvy bloga co tam codziennie zlego sie
            wydarzylo, od tego sa inne fora
    • tarja30 Re: mam taką potrzebę 20.02.10, 22:37

      kiedys bylam na zamknietym forum nerwicowki i mowilam o sobie. Zaluje...
      bo nikt nie widzial tego jak traktowal mnie mąż tylko mi sie oberwalo za
      to, że zdradzilam. Ok moze powinnam najpierw wziasc rozwod a potem sie
      wiązac. Tylko, ze z moim mezem nie laczylo mnie nic. Od ponad 10 lat nawet
      nie spalismy razem. Nie czuje zebym wtedy zdradzila, czulam tylko, ze sie
      uwolnilam.
    • tarja30 marzec - maj 24.02.10, 00:01

      Bardzo źle znosze przejscie z zimy na wiosnę... trwa to u mnie od marca az
      do maja/czerwca. Czeka mnie zwiekszenie dawki leku żeby jako tako
      funkcjonować, zwiekszenie dawki to u mnie masa skutkow ubocznych ehh. U
      mnie byle dolegliwość, oslabienie powoduje, że nakrecam się a lęk mnie
      pożera. Boję się i nie potrafie tego lęku zahamować. Jak wzmocnić
      organizm? Jak bede dobrze czula sie fizycznie to lęk bedzie mniejszy...
    • gazeta_mi_placi Re: mam taką potrzebę 04.03.10, 20:53
      A w jaki sposób poznałaś swojego drugiego męża skoro nie wychodziłaś z domu?
      • tarja30 Re: mam taką potrzebę 04.03.10, 21:03

        gazeta_mi_placi napisała:

        > A w jaki sposób poznałaś swojego drugiego męża skoro nie wychodziłaś z domu?

        juz o tym pisalam wystarczy poszukać
        • tarja30 Re: mam taką potrzebę 04.03.10, 21:13
          o tu:
          forum.gazeta.pl/forum/w,615,106684773,107497260,Re_mam_taka_potrzebe.html
    • tarja30 Re: mam taką potrzebę 25.05.10, 16:26
      U nas wielkich zmian nie mauncertain w lipcu staje na komisji w ZUS ( renta
      socjalna)jak sie uda bedzie ok.250zl miesiecznie wiecej niz teraz. Poki co nadal
      jest ciężko... z caritasu dostawalismy zywnosc i jakos dawalismy rade, teraz sie
      tam pozmienialo i juz caritas nie wydaje tylko mops. W mopsie daja mniej i
      mniejsza ilosc produktow, nie ma cukru, dzemow itp. ciagle daja mąke, płatki i
      jedzenie z puszki. Zlozylismy wniosek o celowke i czekamy do polowy
      czerwca.Tomek jako jedyny z klasy nie jedzie na szkolna wycieczke... 300zl to
      majątek i nie mozemy ale nie rozpacza, nie marudzi, rozumie to.
      Nikoś poszedl w gore i wskoczyl w rozm.92, spodnie krotkie, bluzy male ehh.
      Jedynie pantofli ma dostatek ( w caritasie daja nowe min. lemigo)) jak ktoras
      mama chce to w przyszlym miesiacu moge wziasc dla kogos bo Nikos nie
      potrzebuje.Jesli znajdzie sie ktos kto zechcialby nam jeszcze pomoc bede
      wdzieczna.Brakuje pieluch, srodkow czystosci i rzeczy dla Nikosia w rozm.92
      • malgoska182 Re: mam taką potrzebę 25.05.10, 17:13
        Przepraszam,czasmi nie mam czasu sprawdzic poczty na gazetowym i tak
        po kilku dniach przypomne i az mi glupia,ze nie
        odpowiedzialam.teraz szybciutko tutaj napisze.Moja mala jest na
        etapie odpieluchowywania.Ciezko nam to idziesmile))ale mam nadzieje,ze
        moze jutro z okazji Dnia Matki zrobi mi
        niespodziankesmile)))))))Znajoma podpowiedziala zebym kupila w Biedronce
        pieluszki i tak zrobilam.Moja caly czas byla w pieluszkach Pampers
        albo Happy i te z Biedronki w 2 dni jej pupke odparzyly.Duzo mam
        uzywa te pieluszki i nie ma skarg.Moja od poczatku miala taka
        delikatna skore,ze moja kolezanka ,ktora ma corke w tym samym wieku
        co Julia , dziwila sie ,ze ja rocznemu dziecku zmieniam 10 pieluch
        dziennie.Jezeli Twoj toleruje te pieluszki to moge wyslac.Nie
        chcialabym narazac przystojnaiakasmile)) na bol odparzonej pupki.Mam tez
        oliwke Johnson &Johnson , wprawdzie zaczeta troszke ,ale gdyby byla
        potrzebna.Pozdrawiam.
        • tarja30 Re: mam taką potrzebę 25.05.10, 17:51
          witajsmile))
          naszemu wszystkie pieluszki odpowiadaja, z biedronki kupujemy dosc czesto i
          nigdy nie bylo problemusmile
          oliwka tez sie przyda, mamy jeszcze koncowke od jednej mamy a uzywam czesto bo
          maly ma sucha skore szczegolnie nozki i ramionka.
          buziaki dla Julkikiss
          • tarja30 Re: mam taką potrzebę 25.05.10, 18:00
            a tu Nikoś w trampeczkach od Ciebie smile

            https://tarja.republika.pl/kosik.jpg
            • malgoska182 Re: mam taką potrzebę 25.05.10, 18:11
              Nikus sliczny i wyglada bardzo ladnie.Moze ziecia sobie upatrzylam?
              smile))Pozdrawiam serdecznie.
          • malgoska182 Re: mam taką potrzebę 25.05.10, 18:02
            Postaram sie jutro ,albo w czwartek wyslac.Mam nadzieje,ze przestanie
            padac.Dzisiaj przez caly dzien leje.

            Na jutro zamawiam lepsza pogode dla wszystkich Mam.https://
            • tarja30 Re: mam taką potrzebę 26.05.10, 17:42
              Dzieki Gosiu, ogromnie sie ciesze bo juz naprawde nie wiem co robicuncertain On jeszcze
              wogole nie kuma spraw nocnikowychuncertain jak cieplo to daje tetrowke ale zsika ja i
              wcale mu nie przeszkadza, ze mokra.
              Myslalam, ze cieplo bedzie i na kilka miesiecy bede miala malego ubranego bo
              letnie rzeczy ma a tu zonk i ponoc cale wakacje maja byc deszczoweuncertain moze ktora
              z mam ma na zbyciu dresy, bluzy na 92cm.?
              • tarja30 ciężko:/ 28.05.10, 20:26
                najblizsze 2 tyg. beda dla nas trudneuncertain dopiero ok 10 dostaje rodzinne i
                pielegnacyjne a do tego czasu ehh nie wiem
                jakos bysmy dali rade ale najpierw rozchorowal sie starszy a zaraz po nim maly i
                na leki wydalismy co bylouncertain
                zostalo mi 3 puszki jedzenia z mops ale to jest tak niedobre ehh
                po 10 czerwca maja dorzucic jakies produkty bo teraz to dali tylko te puszki, 10
                kg. mąki i platki
                • warszawianka1982 Re: ciężko:/ 28.05.10, 21:50
                  Hej możesz odezwać się na moje gg? 839-637 Monika
                • dorotamed Re: ciężko:/ 28.05.10, 22:19
                  Witam

                  Poszukam , może uda mi się znaleźć coś w rozmiarze Twojego synka.
                  Jaki numer buta nosi? Podaj mi swój adres na priv.
                  • tarja30 Re: ciężko:/ 30.05.10, 00:24
                    dziekuje dziewczyny
                    • tarja30 malgoska182 31.05.10, 23:05
                      Gosiu dzis doszly pieluszki bede je zakladala malemu na dzien bo sa ciut za duze
                      na niego. Mielismy juz kiedys te fitti i nie uczulaly wiec jest super. Dziekuje smile
                      • m_finka Do Tarja30 04.06.10, 10:36
                        Witaj, wysłałam do Ciebie wiadomość na priv (z wizytówki) i nie jestem pewna,
                        czy ją otrzymałaś. Proszę, napisz na maila gazetowego lub na mag_ma7@wp.pl
                        Zaglądam tu od jakiegoś czasu, podziwiam Cię, naprawdę jesteś bardzo dzielna! W
                        ogóle WSZYSTKIE jesteście wspaniałe i godne podziwu. Mam nadzieję, że ja
                        również, w miarę moich skromnych możliwości, będę mogła troszkę pomóc...
                        Pozdrawiam wszystkie Pomocne Emamy!
                        • tarja30 m_finka 04.06.10, 18:03
                          Napisalam do Ciebie smile Super jest poznac mamę z Przemyślasmile
    • tarja30 głos 07.06.10, 22:21
      Jesli to nie klopot dla Was to prosimy o glosik smile

      konkurs
      • tarja30 Re: głos 09.06.10, 16:58
        tarja30 napisała:

        > Jesli to nie klopot dla Was to prosimy o glosik smile
        >
        > [url=https://www.konkursbobofrut.pl/przegladaj-zdjecia/zestaw,56.html]konkurs[/
        > url]

        dzis tez prosimy o glosikismile
        • wisnik79 Re: głos 09.06.10, 20:47
          Głos oddanysmile
          • gd_3334 Re: głos 10.06.10, 07:22
            mój też smile
            • wieczorynka26 Re: głos 10.06.10, 12:34
              i mój i mój smile
              • tarja30 dziekujemy i prosimy o jeszcze:-) 10.06.10, 13:46

      • tarja30 prosimy o jeszcze 11.06.10, 22:04
        konkurs
        • miszek23 Re: prosimy o jeszcze 12.06.10, 10:10
          Głos oddany smile
    • tarja30 jeszcze jeden 10.06.10, 14:11
      konkursik wink

      konkurs2
    • tarja30 Proszę... 15.06.10, 20:28
      o kolejne glosy, stoimy ciagle na 18 miejscu a na nagrode trzeba byc chyba max.na 13

      BOBO
      • miszek23 Re: Proszę... 15.06.10, 21:33
        Głos oddany, postaram się codziennie głosować smile
        • tarja30 Re: Proszę... 15.06.10, 21:41
          miszek23 napisała:

          > Głos oddany, postaram się codziennie głosować smile

          supersmile
          • kroliczyca80 Re: Proszę... 15.06.10, 21:53
            Ja też głosuję. Gdzie się sprawdza które masz miejsce?
            • tarja30 Re: Proszę... 15.06.10, 22:42
              kroliczyca80 napisała:

              > Ja też głosuję. Gdzie się sprawdza które masz miejsce?

              Ja tylko widze na koncie, ze jestem na 18 i mam 160 glosow nie mam pojecia ile
              maja osoby przede mna...
              • anzawa83 Re: Proszę... 16.06.10, 11:14
                Zagłosowane, trzymam kciuki za wygranąsmile
                • tarja30 jeszcze 16.06.10, 12:31
                  jeden konkurs znalazlamsmile

                  MY
                  • insignificant Re: jeszcze 24.10.13, 13:54
                    znacie do niej gg? do tarji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka