Dodaj do ulubionych

emamy-ratunku

30.03.10, 11:28
Jestem w dolku psychicznym i finansowym.Znajoma podała mi ten
adres.Bardzo prosze o pomoc.Brakuje mi pieniedzy na jedzenie.A jak
zaczyna byc dolek finansowy to wszystko sie wali.Zalegle
rachunki,wymiana ubran na wiosenne dla moich dzieci,pasta do
zębów,mydelko-to wszystko pozostaje w sferze marzen.Ale
najwazniejsze potrzeby to zywnosc i niezaplacony r-k za
energie.Blagam,jezeli jest ktos kto zechce nam pomóc bedziemy
ogromnie wdzięcni.Jestescie ostatnim ratunkiem.Opieka spoleczna
przyznala mi 160 zl.i na wiecej nie moge liczyc-brak funduszy.A ja
się z tego wygrzebie,wierze ze mi pomozecie,a w wakacje mam
opiecaną pracę w Niemczech.Ratujcie,proszę.Więcej na e-maila.
Obserwuj wątek
    • nioma Re: emamy-ratunku 30.03.10, 12:21
      najpierw kilka pytan:
      1. pracujesz? domyslam sie, ze zarabiasz za malo.
      co z doddatkowa praca? sprzatanie, opieka nad dziecmi itp?
      2. co z ojcem dzieci?
      3. masz alimenty? albo cos z funduszu?
      4. z czego do tej pory sie utrzymywalas?
      5. ile masz dzieci?
      6. czy masz dokumenty z opieki poswiadczajace Twoja sytuacje?
      7. skad jestes?

      Na tym forum z zasady nie prosi sie o pieniadze.
      Do zakladu energetycznego napisz podanie z prosba o odroczenie
      platnosci i rozlozeniem zaleglosci na raty.
      • nioma Re: emamy-ratunku 30.03.10, 12:22
        Czy dowiadywalas sie o banki zywnosci w twojej okolicy?
        • zawsze.mami Re: emamy-ratunku 30.03.10, 12:41
          Do tej pory miałam pracę-nie była to rewelacja,ale na jedzenie
          wystarczało.Teraz dorabia mąż.Ale to nawet na jedzenie nie
          wystarcza.Jezeli chodzi o banki zywnosci-to u nas bylo to do tej
          pory w MOPSie-teraz juz sie tym nie zajmują.Dlaczego nie wiem.Zas w
          Caritasie listy są zamknięte od dawna.Mieszkam w takim regionie
          gdzie znalezienie pracy w moim wieku graniczy z cudem.Ratunkiem jest
          dla mnie praca sezonowa za granicą,ale jak pisałam to dopiero w
          wakacje,a to tej pory muszę przezyć.Nie mysl,ze czekam tylko na
          pomoc od innych,ten list to kiedy juz nie mam innego
          wyjscia.Ostatnią pracę jaką miałam to była praca w sylwestra w
          restauracji,ale tam są młodsi,a ja mam 44 lata.
          • nioma Re: emamy-ratunku 30.03.10, 12:58
            czy jak mialas prace to masz zasilek?
            jestes zarejestrowana?
            napisalas, ze maz dorabia, nie ma szans na stala prace?
            skad jestes? jesli podasz miasto latwiej bedzie zorganizowac pomoc.
            mozemy Ci pomoc wyszukac w okolicy banki zywnosci, moze caritas.
            masz dokumenty poswiadczajace Twoja sytuacje? mozesz je przeslac?

            na tym forum jest bardzo wiele postow z prosba o pomoc, wiele z nich
            to osoby nieuczciwe, stad ostroznosc: zanim pomozemy, chcemy sie
            upewnic, ze pomoc trafi do osoby naprawde potrzebujacej. Dlatego
            wlasnie pytamy o miejscowosc: moze ktos podjechac do Ciebie i
            sprawdzic czy Ty to Ty. I o dokumenty. Dokumenty mozna przeslac do
            moderatorki, zeby miec pewnosc ze trafia w bezpieczne rece. Dane nie
            sa upubliczniane.
            • zawsze.mami Re: emamy-ratunku 30.03.10, 13:46
              Mieszkam w woj.swietokrzyskim w jedrzejowie.Ostatnie lata pracy były
              na czarno,niestety taka jest szara rzeczywistosc.I albo sie na to
              godzisz albo nie pracujesz.Jezeli Ciebie to ominęło - nawet nie
              wiesz jaka jestes szczęsliwa.Jezeli chodzi o dok.to moge przesłac Ci
              ostatnią decyzje z MOPSU o przyznaniu 160 zł zasiłku celowego,nie
              wiem co jeszcze moze swiadczyc o mojej biedzie.Determinacja,ze chcę
              pomocy.Nawet nie wiesz ile mnie kosztuje takie żebranie o pomoc.Obys
              nigdy tego nie musiała robić.Kiedy ja zaczynałam pracę miałam 18
              lat,konczyłam ogolniak juz pracując.Rodziców nie było stac bym
              ukonczyła szkolę normalnym tokiem.Byłam najstarsza w wielodzietnej
              rodzinie.Ale to bylz inne czasy.Poszłam do panstwowej
              firmy,miałampracę,szkołę i wiele lat pózniej kiedy urodziłam troje
              dzieci,zmienilam miejsce zamieszkania,o pracę trzeba było walczyć,bo
              albo masz uklady i pracujesz albo nie.Prywatny pracodawca nie
              potrzebuje kobiety z trojką dzieci,a pozniej wypadasz z rynku.Co ja
              dzis moge w tym wieku z takim wyksztalceniem.U nas nic.I wierz mi,ze
              dopuki mam na jedzenie,nigdy nikogo nie proszę o pomoc.Musi się
              wszystko zacząć walić abym ja umiała poprosic-pomózcie.
              • nioma Re: emamy-ratunku 30.03.10, 14:44
                Przeslij prosze ta decyzje do moderatorki.

                Napisz w tym watku:
                - wiek dzieci, rozmiar ubran + wzrost, numer buta + dlugosc wkladki
                wewnetrznej.
                - zarejestruj sie koniecznie jako bezrobotna, wazne, zebys miala
                opieke zdrowotna. a moze bedzie jakas chcoiaz interwencyjna praca?
              • emi22034 Re: emamy-ratunku 30.03.10, 14:45
                w jakim wieku masz dzieci?
                • nioma Re: emamy-ratunku 30.03.10, 14:52
                  nie wiem czy to daleko od Ciebie, ale znalazlam w Twoim wojewodztwie
                  bank zywnosci, moze nawet jesli to daleko beda umieli Ci pomoc i
                  podpowiedziec gzie w Twojej okolicy szukac pomocy:

                  Adres: Aleja 3-go Maja 73
                  27-400 Ostrowiec Świętokrzyski
                  Województwo: świętokrzyskie
                  Telefon: 41 265 11 22
                  Faks: 41 265 11 22
                  bz.ostrowiec@ bankizywnosci.pl
                  • nioma Re: emamy-ratunku 30.03.10, 14:58
                    Nie wiem tez jak daleko od Ciebie jest do Kielc, tam jest Caritas,
                    moze mogalbys uzyskac dorazna pomoc?

                    Punkt Pomocy Doraźnej
                    25–010 Kielce, Plac panny Marii 1, tel. 0–41–344–39–86


                    Magazyn rzeczy używanych (komis)
                    25–369 Kielce, ul. Żeromskiego 12 tel. 0–41–343–16–12
                    • zawsze.mami Re: emamy-ratunku 30.03.10, 15:03
                      Nierealne abym mogła jechac do Ostrowca,to zbyt daleko.Jezeli
                      chodzi o Kielce,to moze mi się uda z kims znajomym tam
                      dojechac.Jezeli uzyskam pomoc,bedzie cudownie.Dzięki.
                      • anna.k777 Re: emamy-ratunku 30.03.10, 19:21
                        Z Jędrzejowa do Kielc nie jest daleko,a tym bardziej busy macie,przy dworcu pks
                        jest Kościuł Św Krzyża,tam wydają żywność na pewno.Jazda busem nie jest
                        droga,pracę w kielcach też znajdziesz,jak mieszkałam w Kielcach zawsze jakoś
                        dorabiałam.
                    • anna.k777 Re: emamy-ratunku 30.03.10, 22:26
                      nioma napisała:

                      > Nie wiem tez jak daleko od Ciebie jest do Kielc, tam jest Caritas,
                      > moze mogalbys uzyskac dorazna pomoc?
                      >
                      > Punkt Pomocy Doraźnej
                      > 25–010 Kielce, Plac panny Marii 1, tel. 0–41–344–39R
                      > 11;86
                      >
                      >
                      > Magazyn rzeczy używanych (komis)
                      > 25–369 Kielce, ul. Żeromskiego 12 tel. 0–41–343–16̵
                      > 1;12
                      >
                      > Tam jest główna siedziba caritasu i powinni jej pomóc a ulice są koło
                      siebie.Busy w Kielcach i okolicach są tanie jeżdżą dość często.
                      >
                      • zawsze.mami Re: emamy-ratunku 31.03.10, 12:12
                        Do Ani.Byłam w MOPsie u nas,w naszej placowce caritasu,oni mają
                        zamknięte listy i nie mogę liczyc na pomoc.Dzwoniłam do Kielc teraz
                        na tel jaki mi podałas-usłyszałam ze moze po swietach jak im
                        zostanie zywności to cos dostane.Nie jest tak prosto od tych
                        instytucji dostac pomoc,gdy jestes biedna.Bo abym z MOPSU mogła
                        liczy c na pomoc muszę miec orzeczenie grupy inwalidzkiej-mimo ze
                        jestem po wypadku-uszkodzenie kręgosłupa,to po prostu nie mam
                        pieniedzy na comiesięczne wizyty u lekarza przez pol roku by starac
                        się o grupe.I to jest blędne koło.Nie wiem jak inni którzy proszą o
                        pomoc.Bo mnie nigdy nie było łatwo,czesto dostawałam od losu
                        kopa,ale jezeli mi tylko nie brakowało na jedzenie, i takie niebędne
                        minimum-to ja nigdzie nie chodziłam prosic o pomoc.Wolalam zawsze
                        gdzies dorobic,teraz jest naprawde cięzko z pracą,nawet dorywczą, i
                        dlatego ten dół u mnie taki.
                • zawsze.mami Re: emamy-ratunku 30.03.10, 14:59
                  Moje dzieci to; syn 15 lat, 164 cm i 40 rozm.buta,córcia-13 lat,144
                  cm.wzrostu i 36rozm.buta i syn 10 lat - 136 cm. i 34 rozm,buta.
                  • mnadmorska Re: emamy-ratunku 30.03.10, 18:48
                    Witam,
                    piszesz pod dwoma nickami, w dwóch wątkach? Ty jesteś Ewa, właśnie pakuję dla
                    Ciebie rzeczy... Niby jeden wątek nie zaprzecza drugiemu, ale niefajnie się
                    poczułam. Czy możesz wyjaśnić, skąd ten pomysł?
                    • zawsze.mami Re: emamy-ratunku 30.03.10, 19:57
                      Ja po prostu nie zawsze umiem sobie poradzic z obslugą takich
                      ogloszen i jak chciałam zamiescic je to mi wychodziły jakies bzdury
                      i nie wiedziałam czy mi się to udało czy nie.Ani w jednym,ani w
                      drugim nie napisałam nieprawdy,przepraszam jezeli zle sie
                      poczułas,ale nie wiem czy ktoreś z tych ogłoszen mozna usunąc i jak
                      to zrobic by zostało tylko jedno.
                      • mnadmorska Re: emamy-ratunku 30.03.10, 20:32
                        Ok, przyjmuję tłumaczenie. na przyszłość proponuję, żebyś ujawniała takie
                        informacje, bo to naprawdę podważa wiarygodność! Ciuchy i buty spakowane, jutro
                        nie dam rady, bo pracuję od 8.00 do 20.00, w czwartek wyślę.
                      • sylwia11022000 Re: emamy-ratunku 31.03.10, 08:40
                        napisz do moderatorki o usunięcie jednego wątku
                        bo to naprawdę źle wygląda, i nie działa na twoją korzyść.
                        • ewa_94 Re: do moderatorki 31.03.10, 10:40
                          Proszę o usunięcie tego postu.Załozyłam dwa-nie umiałam bardzo tego
                          zrobic i tak wyszło.Ale jestem posądzana o nieuczciwość.A ja
                          naprawdę bardzo potrzebuję teraz i pomocy i dobrego słowa i nie
                          chciałam tego. Przepraszam.Ewa_94
                          • nioma Re: do moderatorki 31.03.10, 12:38
                            zdarza sie
                            jak Bj znajdzie chwile to moze polaczy te dwa watki w jeden i juz.
                            Moze sprobuj zadzwonic do caritasu w Kielcach i podpytac jaka pomoc
                            moglabys dostac. Zawsze lepiej najpierw sprawdzic zanim sie czlowiek
                            w droge uda.
                            • zawsze.mami Re: do nioma 31.03.10, 13:04
                              Dzwoniłam do caritasu,nie ma takiej mozliwosci,by przyjsc wtedy
                              kiedy dopada cie bieda i dostac jedzenie.Oni tam mają listy
                              zamkniete i tak jak mi odpowiedziała pani w kielcach,jezeli im cos
                              zostanie po swietach to moze mi cos dadzą.Ja juz wszedzie
                              probowałam,zanim zamiesciłam to ogłoszenie.Najbardziej to
                              ucieszyłaby mnie jakakolwiek praca,by zarobic a nie zebrac.Ja
                              poprostu tego się wstydzę
                              • nioma Re: do nioma 31.03.10, 13:19
                                a moze przy targach w kielcach?
                                tam wlasciwie caly czas sie dzieje, moze moglabys ktoregos dnia
                                podjechac tam i np miec przygotowane ogloszenia i poroznosic?
                                my np amy dwie panie z kielc ktore podczas targow szykuja jedzenie
                                na stoisko, kawe, herbate itp.
                                Za dzien dostaja po 200zł na osobe.
                                Na pewno konkurencja jest duza ale moze akurat?
                                Czy w urzedzie pracy cos sie u Ciebie dzieje? Moze sa jakies
                                szkolenia? A moze jakies fundusze na zalozenie wlasnej dzialalnosci?
                                Moze czego brakuje w Twojej miejscowosci i jest szansa, ze jakbys
                                biznesplan przedstawila to by Ci dali dofinansowanie?
                                Np wynajac lokal od gminy i urzadzic swietlice dla dzieci na
                                popoludnia, dogadac sie z emerytowana nauczycielka i pomagac w
                                odrabianiu lekcji itp.
                                Oplata miesieczna lub za godzine od dziecka.
                                Moze maly brake z domowymi obiadami? A moze jest w jakiejs szkole w
                                Twojej miejscowosci miejsce na sklepik szkolny? Moznaby go
                                rozreklamowac jako SKLEPIK ZE ZDROWA ZYWNOSCIA: domowe kanapeczki,
                                kakao, buleczki wlasnego wypieku, owoce.
                                Na to bardzo duzo pieniedzy nie trzeba.
                                Trzeba pogadac z dyrektorka takiej szkoly, przedstawic pomysl.
                                Poszukac hurtowni, na poczatku gotowka ale potem dostaniesz kredyt.
                                Trzeba oczywiscie zalozyc dzialalnosc gospodarcza, ale jesli to
                                pierwsza firma to sa duze ulgi w oplatach.
    • bj32 Wklejone przez moderatora: 31.03.10, 15:28
      ewa_94 29.03.10, 19:05

      Potrzebuje pomocy,materialnej-ubrania,jedzenie,srodki
      czystosci.Jestem w dolku finansowym i psychicznym.Za wszelką cene
      probuje sie nie dac.Ale cuda raczej sie nie zdarzają i jezeli mi
      ktos nie pomoze nie dam rady sama sie z tego wygrzebac.

      sabka22 29.03.10, 19:07

      Może napisz coś więcej o swojej sytuacji.

      ewa_94 29.03.10, 19:17

      Jestem mamą trojki dzieci.Mieszkamy z meżem na wsi,do tej pory
      udawalo mi sie zawsze gdzies znalesc prace,a teraz jest klapa.Mąż
      troche dorabia,ale to wystarcza na chleb,bo na masło juz
      brakuje.Zalegam z oplatą za swiatlo,nie mam czasami za co kupic
      jedzenia.Zmiana ubran na wiosenne dla moich dzieci-niemozliwa.Jezeli
      to realne jedno donosi po drugim,ale nie zawsze tak się
      udaje.Czasami juz brak mi siły, i teraz jeszcze swieta,czas radosci
      a dla mnie czas horroru,bo jakkolwiek bym nie liczyla-
      brakuje.przyjme kazdy rodzaj wsparcia,a najbradziej jedzenie,cos z
      ubran dla dzieci,srodki czystosci.

      mama-1983 29.03.10, 19:20

      Napisz skąd jesteś ?
      W Jakim wieku są dzieci ?

      pol.ina 29.03.10, 19:41

      ja mam nieco ciuszków po maluszku 0-4 miesiące.

      ewa_94 29.03.10, 20:07

      Moje dzieci to syn 15 lat,164 cm.rozm.buta 40.córka 13 lat,146 cm. i
      syn 10 lat.138 cm.

      mnadmorska 30.03.10, 11:03

      Podaj mi adres na maila monika@merkel.pl - nie gazetowy. W ramach
      remanentu mogę wysłać ciuchy dla dwójki starszych dzieci
      • zawsze.mami Re: Wklejone przez moderatora: 01.04.10, 08:08
        Witam i dziekuje wzystkim za rzeczowe rady jak znalesc
        prace.Dziewczyny,gdyby to bylo takie proste,nie bylo by mnie
        tu.Nawet najgorsza praca jest lepsza od takiego proszenia.Ale ja
        naprawde nie mam wyjscia,to nie takie proste,otworzyc sklepik-kiedy
        sie nie ma na chleb.A kiedy cos dorobi mąż,zwykle jakies dwiescie zł-
        trzysta zlto musze oddac dlug w sklepie,kupic dzieciom jedzenie i
        znowu dolek.Bardzo prosze,jezeli ktoras zrobi zbyt duze zakupy
        jedzenia na swieta i zechce się tym podzielic ze mną , będę
        wdzieczna.
        • nioma Re: Wklejone przez moderatora: 01.04.10, 08:27
          to nie tak,
          pomyslalam, ze mozesz sprobowac podpytac sie w urzedzie pracy o
          dofinansowanie do wlasnej dzialalnosci, urzedy maja fundusze na ten
          cel.
          ok, nie musza ci ich przyznac ale warto sprobowac.
          wlasnie dlatego o tych funduszach napisalam, poniewaz wiem, ze nie
          masz gotowki. sklepik szkolny wymaga bardzo malego wkladu
          finansowego a dosc szybko zaczyna przynosic dochod, praktycznie od
          pierwszego dnia, co wiecej: po kilku zakupach w hurtowni mozna
          dostac odroczona platnosc.
          to jest tylko luzny pomysl. nie wiem, wydaje mi sie, ze warto
          zastanowic sie na przyszlosc nad czyms tego typu, zeby miec
          zapewniony dochod.
          sprobuj popytac w urzedzie, to nic nie kosztuje a moze sie okazac,
          ze uda Ci sie i bedziesz miala prace.
          • sion2 Nioma 06.04.10, 15:29
            Znowu dajesz rady bez kontaktu z rzeczywistoscią. Znasz przepisy
            ale wiesz co? mało zycia znasz
            Ja przepraszam bo juz nieraz sie z tobą kłociłam o to i wiem że
            nigdy nie zrozumiesz. Nie chce zebys mi przyznawala rację ale zebys
            kiedys zeszla na ziemię.
            Żeby dostac dofinansowanie do wlasnej dzialanosci trzeba wylozyc
            wlasna kasę najpierw. Oczywiscie dla ciebie takie kwory jak 1000 zł
            to pewnie kieszonkowe dla syna ale jesli kobiecie brakuje na chleb
            na najblizsze dni, zastanow sie skad ma wziac pieniadze na
            rozpoczęcie wlasnej dzialalnosci?
            Naprawde otwieram szeroko oczy ze zdumienia że istnieja ludzie
            którzy wierza w przepisy, że wystarczy przeczytac w necie że Bank
            Zywnosci ma siedzibę tu i tu a juz na pewno kazdy kto sie zglosi
            dostanie od ręki zywnosc; że wystrarczy zglosic sie do lokalnego
            MOPSu żeby zaraz dostac zasilek albo udac sie do Caritasu żeby
            meble ciezarowka dostarczyli.
            Tak to jest w bajce a nie w życiu.
            Ja popieram wszelka wlasna inicjatywe, gorąco i krytykuję mocno
            lenistwo i brak odpowiedzialnosci - mimo tego za chwile napiszesz
            post że popieram patologię, nieudacznictwo i wszystkim chcę dawac
            rybę zamiast wędki.
            Zrozum proszę że życie nie jest takie piękne dla wszystkich, jak
            twoje własne. Tylko tyle i aż tyle.
        • missmiriam1 Re: Wklejone przez moderatora: 01.04.10, 09:24
          Proszę sprawdzić pocztę gazetową.
          • zawsze.mami R.,do nioma 01.04.10, 10:19
            .Nioma,to nie tak,ze nie muslałam o takim sklepiku,ale u nas w
            kazdej szkole są takie.Nawet jak rozmawialam z dyrektorem w szkole
            do ktorej chodzą moje dzieci-to prowadzą go nauczycielki,szkola ma z
            tego jakis zysk,sprzedają dzieci na przerwach i zaden interes aby
            udostepnic go mnie.Ja naprawde szukam wszedzie i wszystkiego i mam
            nadzieje ze uda mi się w koncu.
            • zawsze.mami Re: do missmiriam-bardzo serdecznie dziękuję 01.04.10, 10:23
              Wesołych i spokojnych Swiąt.
              • missmiriam1 Re: do missmiriam-bardzo serdecznie dziękuję 01.04.10, 10:36
                Nie ma za cosmileWzajemnie.
                • zawsze.mami Re: do wszystkich e-mam. 01.04.10, 17:58
                  Troche namieszałam tymi swoimi ogłoszeniami,ale naprawde
                  niechcąco.Mimo to znalazły się dziewczyny,które mi zaufały,i
                  zaoferowały pomoc.I to im wszystkim chciałabym bardzo serdecznie
                  podziekować,A wszystkim e-mamom zyczyc Zdrowych Spokojnych i
                  pogodnych Swiąt.By takich proszących było mniej niż tych,którzy chcą
                  dawac i to nie tylko pomoc rzeczową.Wierzcie mi, że słowa potrafią
                  tez zdziałac cuda.Moze nie zawsze,bo przeciez są różne sytuacje, ale
                  dobro w jakiejkolwiek by to nie było postaci,jest zawsze dobrem.
                  • mnadmorska Ewo, 01.04.10, 18:38
                    potem napiszę więcej na maila. Chwilowo tylko potwierdzam wysłanie paczki z
                    ciuchami dla dwójki starszych, drobiazgami kosmetycznymi i jedzeniowymi oraz
                    niespodzianką dla najmłodszego. E-mamy, nie znalazłam długich spodni na 164 cm.
                    (tylko 3/4, tych kilka par) ani kurtki w tym rozmiarze, więc jakby któraś miała,
                    to pewnie by się przydała. Nie mam także żadnych rzeczy na dziesięciolatka.
                    • zawsze.mami Re: dziekuję 01.04.10, 20:15
                      =Baradzo goraco i serdecznie i z serducha - Monika - dziekuje i
                      obiecuje,że wykorzystam tę pomoc jak najlepiej.Doceniam to bardzo.
                      • zawsze.mami Re: do mnadmorska 06.04.10, 13:59
                        Otrzymaliśmy właśnie paczkę od Ciebie.Ogromna radość ze
                        wszystkiego.A najbardziej cieszy się mój Kubuś z klocków-mimo, że on
                        zawsze głodny jest na słodycze-to tym razem już coś tam sobie
                        buduje.Pozdrawiam.
    • zawsze.mami Re: do sion 2 07.04.10, 12:30
      Fajnie, że masz takie zdanie, a nie tylko dołujesz.Dobre słowo też
      wiele znaczy,kiedy wszystko się wali.Dzięki
      • nioma Re: do sion 2 07.04.10, 12:40
        ok, jesli dla was poddawanie pod mysl pomyslow na przyszlosc ktore
        moga na trwałe poprawic jakosc zycia to dołowanie to wiecej nie bede.
        Ty sion masz jakas skaze w psychice jak widac ale trudno, tacy tez
        musza zyc.
        nigdzie nie napisalam, ze zawsze.mami ma juz i w tej chwili wykladac
        pieniadze na biznes, napisalam, ze warto sie rozejrzec i pomyslec,
        dowiedziec o mozliwosci dofinansowania itp itd. NA PRZYSZLOSC!!!!
        przeciez do konca zycia nie bedzie tkwic w dolku finansowym, chyba o
        to chodzi zeby poprawiac swoja sytuacje, prawda?
        to jest Twoim zdaniem zle?
        i mam ogromna prosbe sion> jak masz jakies przytyki prywatne to
        napisz maila. Nie Twoj zakichany interes ile zarabiam i ile ma moj
        syn kieszonkowego, Ty mi nie dajesz na to a jak zazdroscisz to idz
        do pracy i zarob, tez bedziesz miala.
    • zawsze.mami Re: emamy-ratunku 10.04.10, 14:32
      Parę dni temu zwróciłam się do Was o pomoc.Dwie osoby,które mi
      pomogły,pozwoliły mi uwierzyć,że mi się uda,że dam radę.Dzięki
      temu,ze dostałam troche żywności i 50 zł na święta, zapłaciłam rk za
      prąd.To były bardzo skromne świeta,ale dzieci były ze święconką i
      miały co jeść.I mimo,że bardzo oszczędnie gospodaruje,nie chce mi
      wystarczyć na jedzenie.Dlatego bardzo Was proszę,jeżeli ktoś moze mi
      pomóc przetrwać ten trudny okres,będę ogromnie wdzięczna.Wiem,że
      sama nie dam rady,a nie mam do kogo zwrócić się o pomoc.ewa
    • dieren Re: emamy-ratunku 08.06.10, 22:31
      odbierz poczte gazetowasmile
      • anetakor Re: emamy-ratunku 08.06.10, 23:13
        a gdzie dokładniej mieszkasz?
        ja jadę jutro do 15 czerwca pod Jędrzejów, może mogłabym Ci coś kupić i podrzucić?
      • zawsze.mami do dieren 11.06.10, 13:08
        Madzia jesteś kochana,bardzo Ci dziękuję,otrzymałam przesyłkę
        wczoraj i mam niesamowity problem z internetem nie mogę się
        polączyć.Tą wiadomość próbuję napisać od rana a jest 13.00 i nie
        wiem czy mi sie uda.
        Bardzo mi pomogłas,jesteś niesamowita,bardzo mile mnie
        zaskoczyłaś.Dzieki serdeczne,dzięki.pozdrawiam.ewa
        • anetakor do końca września 13.06.10, 22:31
          zawsze jestem do 5 km od Jędrzejowa, czekam zatem na informację czy mogę Was
          odwiedzić
          • zawsze.mami Re: do końca września 14.06.10, 11:23
            Anetko oczywiscie,ze tak,napiszę na gazetową to się umówimy
            kiedy,tylko proszę nie denerwuj się bo nie wiem ile to potrwa bo
            czasami cały dzien nie udaje mi sie z internetem,
            • zawsze.mami do anetakor 17.06.10, 08:28
              napisałam na gazetową-napisz czy doszło?
              • anetakor Re: do anetakor 18.06.10, 11:13
                doszło smile
                zmówimy się na koniec czerwca, teraz wróciłam z dziećmi na zakończenie roku w
                przedszkolu
                • anetakor Re: do anetakor 21.06.10, 00:50
                  w przyszłym tygodniu spadamy znów na Mierzwin, jeśli masz jakieś potrzeby, które
                  mogłabym zakupić zanim będę na miejscu daj mi znać, już piszę z wyprzedzeniem bo
                  zasięg na tym (tu wstaw odpowiedni wyraz) jest tak zajeb..., że otwiera jedną
                  stronę przez 5 minut
                  • zawsze.mami Re: do anetakor 23.06.10, 18:59
                    Witam.Anetakor pytasz czego mi potrzeba,teraz chyba dobrego słowa,ze
                    bedzie lepiej.Pisałam ze liczę na pracę za granicą.Owszem jest
                    pewna,sprawdzona i mam jechac za dwa tyg.Ale moje dziecko m-c temu
                    złamało obie rece i z jedna są jeszcze problemy.Zostawic go i jechac
                    tam z niepewnością nie potrfię, a leczenie się przeciąga.Więc
                    napiszcie mi ze bedzie dobrze,że pojadę,ze zarobię,że wkońcu uwierzę
                    w siebie,w ludzi...resztę napiszę Ci na priv.pozdrawiam wszystkie
                    mamy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka