paulina88611
12.03.11, 12:07
Witam wszystkich serdecznie. Pojawiłam się tu ponieważ pilnie potrzebuje pomocy. Mam 22 lata i nazywam się Paulina mieszkam w Gliwicach, jestem w prawie mym miesiącu ciąży. Do tej pory wraz z chłopakiem (czyli ojcem dziecka) mieszkaliśmy u jego ojczyma, z chwilą kiedy jego ojczym się dowiedział o ciąży wyrzucił mnie i chłopaka na ulice. W tej chwili od miesiąca mieszkamy kontem u mojej mamy w mieszkaniu tez wynajętym. Mieszkanie jest dość małe żeby mogło w nim mieszkać czworo dorosłych dziecko w wieku szkolnym 15lat i jeszcze niemowlę. W tej chwili gnieździmy się z chłopakiem w jednym pokoiku z moja siostrą. Znaleźliśmy mieszkanie do wynajęcia za 500zł plus media. Chłopak jest w tej chwili na umowie o prace na czas 3 miesięcy i zarabia najniższą krajowa więc zostaje nam na życie 900 parę złotych. Ja idąc do opieki społecznej prosząc ich o pomoc w tej chwili nie dostane żadnego zasiłku ponieważ oni sobie liczą na osobę po 352zł a nas jest narazie dwoje i jego zarobek przekracza ich wymaganiom zeby jakakolwiek pomoc od nich uzyskać. Na mieszkanie które się będziemy wprowadzali jest kompletnie puste, nie ma niczego oprócz pustych nie pomalowanych scian, W tej chwili udało mi się załatwić z PCK meblościankę i dywanik.. I na obecną chwilę nie posiadają nic więcej na magazynie. Jedyne swoje co mam to łozko mały stolik i stary telewizor, a potrzebuje talerzy, szklanek, sztucców, garnków, jakiegokolwiek rodzaju stare AGD używane ale chodzące, meble kuchenne stare, meble dla dzidziusia, ciuszki, przybory, cokolwiek. Boje sie ze przez to ze nie mamy z chłopakiem nic opieka społeczna mi dziecko zabierze bo nie bedzie mialo warunków na rozwuj. Wiec wszystkich czytajacych prosze o jakakolwiek pomoc bo nie stac mnie na nic i nie mam do kogo sie zwrocic o nia. Serdecznie dziekuje i czekam na odpowiedz.