Witajcie
Mam na imię Marta i jak można wywnioskować z loginu mam 20 lat. Potrzenuję pomocy materialnej. W tej chiwli jestem w 34 tygodniu ciąży. Czekam na córeczkę-Laurę. A więc najwyższy czas skompletować wyprawkę dla maleństwa oraz zacząć pakować się do szpitala. Gdyż jak wiadomo nikt nie zna dnia i godziny. Jednak mam z tym ogromny problem. Moja sytuacja wygląda tak: mieszkam z rodzicami, starszym bratem i młodszą siostrą w (2 pokojowym mieszkaniu). Bardzo zawiodłam się na życiu: poznałam chłopaka, wydawało mi się, że odpowiedzialnego, opiekuńczego itp., myślałam, że z nim stworzę wspaniałą rodzinę o której zawsze marzyłam(że wyrwę się z domu rodzinnego), jednak przeliczyłam się. Chłopak od kiedy dowiedział się o ciąży, zerwał kontakt, unika mnie, powiedział, że nie chce mieć z nami nic wspólnego
W domu sytuacja jest fatalna, jest nas dużo w bardzo małym mieszkaniu. Ale cieszę się, że chociaż mam dach nad głową. Rodzice (właściwie matka) od kiedy dowiedzieli się o ciąży, kazali mi radzić sobie samej. Chociaż wcześniej wcale nie była opiekuńczą osobą. Mój tata co prawda pracuje (nie wiem ile dokładnie zarabia, ale ok 1200 zł.) ale nie interesuję się moim losem i pieniążki przeznacza na alkochol, myślę, że zatapia smutki i problemy w alkocholu. Mama jest osobą bezrobotną ( nie palącą się do pracy), korzysta z opieki społecznej oraz z programu pomocy żywnośćiowej. W domu dość często wybuchają kłótnie ze wzg. na alkochol taty oraz tzw. ,,przyjacela" mamy, który spędza u nas w domu praktycznie 12 godzin na dobę.
Ja w tym roku ukończyłam technikum, w czasie szkoły pracowałam jako hostessa na promocjach w sklepach, gdy uwydatnił się brzuszek nie dostaję żadnych zleceń (gdyż dla mojego pracodawcy liczył się atrakcyjny wygląd), pilnowałam dzieci jednak zostałam zwolniona( z troski o moje zdrowie

). Umieściałam w internecie ogłoszenie, że szukam pracy, w odpowiedzi dostawałam same propozycję ,,sponsoringu", ,,umilania czasu" itp. Rozmawiałam z panią z opieki społecznej, w takiej sytuacji mogę żłożyć podanie o zasiłek okresowy i celowy, jutro mam umuwioną wizyte w urzędzie pracy, gdzie muszę się zarejstrować i wziąść zaświadczenie, po czym niezwłocznie zaniosę podanie do MOPS (aczkolwiek pani od razu poinformowała mnie, że dostanę małą kwotę, gdyż mieszkam z rodzicami, a o pieniążki na wyprawkę dla dziecka itp. mogę starać się dopiero po narodzinach ponieważ zdarzają się urodzenia martwych dzieci i wtedy opieka na tym traci). Nie korzystam z pomocy żadnego innego forum.
Nie oczekuję pieniążków (rozumiem, że obawiają się panie oszustw i wyłudzeń), bardzo prosiła bym o proszek do prania ciuszków niemowlęcych oraz kombinezonik na jesień i zimę ( nie potrzebuję maleńkich ciuszków ponieważ dostałam od sąsiadki, wpradzie po synku, ale myślę, że nie robi to żadnej różnicy). Potrzebuję też kosmetyków, środków higienicznych, maści itp. niezbędnych do pielęgnacji noworodka. Oczywiście pampersy i chusteczki, jak wiadomo tego nigdy dość. Przydałby się gruby kocyk na zimę. Posiadam już łożeczko z pościelą oraz mam obiecany wózek. Prosiła bym też o pomoc dla siostry, odzież i artykuły do szkoły,w tym roku idzie do zerówki. Ma ok.100-110 cm wzrostu i jest szczupła ok.20 kg. Ewentualnie jeżeli ktoś miałby aż tyle chęci pomocy prosiła bym też o rzeczy potrzebne dla mnie do szpitala, a także odzież. Jestem drobną osobą 1.55 wzrostu, jestem szczupłą osobą w tej chwili z średnim brzuszkiem. Jestem z mazur, a dokładnie z Ełku. Jeżeli ktoś chce coś jeszcze wiedzieć, proszę pytać

Jeżeli ktoś jest w stanie i ma chęć mi pomóc, to bardzo proszę i dziękuję