Dodaj do ulubionych

jestem załamana

    • optymistka79 Re: jestem załamana 30.06.04, 11:16
      Jeżeli bardzo chcecie mnie podliczać z wydatków to proszę :
      Zarabiam 824z(brutto)560na rękę + 400zł od męża=960zł
      Spłacam kredyt300zł +szkoła miesięcznie 200zł za każdy egzamin płacę 100zł ale
      przyjmijmy że płacę miesięcznie 200zł = 500
      960-500=460zł.
      Oczywiście doładam się do mieszkania (bo mieszkam z teściem)i opłacam telefon.
      Ogłoszenie dałam bo mój mąż miał przez chwilę ochotę na powrót do domu.Ma swoje
      mieszkanie w którym obecnie mieszka.Jak już piałam bardzo dobrze zarabia i gdy
      mieszkaliśmy razem nie nażekałam na nic.Jednak odszedł i straciłam pracę i czar
      prysnoł.Jestem bardzo obrotną osobą i zawsze potrafiłam sobie radzić i spadałm
      na cztery łapy. Dorabiam sobie robieniem koleżanką paznokci.Ale nie mam
      regularnych dochodów z tego zajęcia.
      Przykro że tak mnie przesłuchujecie i nie mam zamiaru nikogo naciągać.Parę z
      was obiecywało mi pomoc i nic z tego, czy byłam zła?Nie, dziękowałam za słowa
      wsparcia i to było dla mnie cenniejsze niż jakieś paczki.Wolę wiedzieć że jest
      ktoś, kto wierzy mi i jest ze mną.
      • katse Re: jestem załamana 30.06.04, 11:21
        Optymistko

        super, ze odpowiadasz na posty.
        Nie zalamuj sie.
        Być może Twoja bieda, tak naprawdę nie jest biedą. Bo dla wielu naprawde
        biednych ludzi - płatna szkoła jest nie do pomyślenia, nie do pomyślenia są też
        kredyty. Wiele z samotnych mama od ojców dzieci nie dostaje nic - i te
        wszystkie osoby mają prawo się buntować.
        I pewnie te osoby które za 450 zl (patrz wątek szczęście w nieszczęściu) musi
        wyżywić siedmioro dzieci i dwoje dorosłych mają większe prawo do pomocy z
        naszej strony. Jednak i Ty masz prawo poprosić o coś kto chce oddać - bo mu
        poprostu nie potrzebne.
        I napewno masz prawo prosić o wsparcie - zapewnienie, że za chwilkę będzie
        lepiej.

        Myśle, że dobrze by było jakbyś opisała swoją aktualną sytuacje. Nie chodzi tu
        o dochody, a o relacje z mężem. A może wybaczysz mu??

        Pozdrawiam

        K

        (odpisz na mojego maila)
    • optymistka79 Re: jestem załamana 30.06.04, 11:18
      Nie kozystam z internetu w domu bo nie stać mnie juz na to, mam dostęp tylko w
      pracy.Wybaczcie ale nie mogę siedzieć cały dzień i piać do Was.Bo w końcu
      stracę tą gówniana pracę!!!!!!!!
      Jeżeli tego nie potraficie zrozumieć to szkoda.
    • optymistka79 Re: jestem załamana 30.06.04, 11:21
      Wiecie co już nie chcę żadnej pomocy i waszego współczucia!!!!!
      Nie zmienię nica bo nic złego nie zrobiłam i wcale nie czuję się winna,też
      niektórym z was pomagam i będę robic to nadal w miarę mozliwości.
      Teraz pisze do tych które mnie tak atakują: wypchajcie się z podejrzeniami,
      pomocą.Nie chcę już nic od Was.Dziękuję bardzo.powiem tylko tyle że zawsze
      warto zapytać a nie szegrać czyjeś inię i wyzywać od oszustów.
      • login11 Re: jestem załamana 30.06.04, 11:36
        no i sie obraziła.
        dlaczego nie skomentowaaś mojej wypowiedzi? jestem szalenie ciekawa, aleczego
        nie zrobisz tak, jak zaproponowalaM?
        • sojanka Re: jestem załamana 30.06.04, 12:00
          Optymistko,
          przeczytałam uważnie Twoje posty troche to sie nie trzyma kupy.
          Piszesz z ip dużej firmy, lidera w branzy napojow.
          Rozumiem, ze nie pracujesz na produkcji tylko w biurze, bo niby jak mialabys
          dostęp do komputera.
          Rozumiem, że w tym biurze placą 560 zl na rękę, tak?
    • optymistka79 Re: jestem załamana 30.06.04, 12:07
      No i znowu się mylicie drogie mamy.To prawda że pracuje w dużej firmie ale jest
      to zakład pracy chroninej i zatrudnia przede wszystkim niepełnosprawnych.To
      ludzie którzy maja jakies inne dochody np.rente.Dostałam tą pracę po
      znajomościach, brałam co było.Ale zarabiem tak jak wszyscy tutaj.Najniższą
      krajową.
      • asienka75 Re: jestem załamana 30.06.04, 12:15
        nie plącz się optymistko bo mam Twoj post gdzie napisałas ze pracujesz w duzej
        firmie HOOP na dobrym stanowisku biurowym.Wiem ze tam nie ma takic zarobków jak
        560.Bo najniższa krajowa wynosi 824 brutto czyli 620 zł netto,bo tyle dostaję
        ja.plus rodzinne na dziecko 43 zł.Także wynosi 652 zł,a nie 560 jak
        piszesz.Zresztą mam sporo Twoich postów gdzie piszesz ze wspaniale Wam się zyje
        i to w nieodległych datowo postach.Więc nie kłam,bo nie chce nam się tego
        czytac.
        • asienka75 Re: jestem załamana 30.06.04, 12:17
          ja przyjęłam takie zarobki,ale w firmie hoop zarabia się dobrze,szczególnie w
          biurze.dzwoniłam do koleżanki własnie i zna Ciebie,więc coś na ten temat wiem.
    • optymistka79 Re: jestem załamana 30.06.04, 12:25
      NIE WIEM KTO MANIE TU ZNA ALE MOŻE POTWIERDZIĆ ŻE JESTEM TU OD 6 MIESIĘCY I
      MOGĘ POKAZAĆ JEJ MÓJ PASEK.RODZINNEGO NIE DOSTAJE BO MIAŁEM BARDZO DOBRE
      ZAROBKI W ROKU UBIEGŁYM A JAK SAMA DOBRZE WIESZ BIERZE SIĘ TO POD
      UWAGĘ.PRZYŚLIJ KOLEŻANKĘ TO POKARZĘ JEJ TEN PASEK.
      • maria_rosa Re: do optymistki 30.06.04, 13:12
        Witam,
        mieszkam bardzo blisko ciebie, może chcesz pogadać o swoich problemach i może
        uda nam się szczerze porozmawiać i wyjaśnić to wszystko, zupełnie na spokojnie.
        Czekam na kontakt,
        pozdrawiam serdecznie,
        • katse maria rosa 30.06.04, 14:18
          spotkajcie się koniecznie. Jeśli tylko znajdziesz czas.

          K
        • kropeczka71 do Marii 30.06.04, 21:00
          Jak tak czytam to nie chce mi się w niektóre rzeczy wierzyć ale choć Ty
          wykazujesz odrobinę dobrej woli wobec tej osoby. To fakt moze ona naprawdę
          potrzebuje pomocy, a przedewszystkim jeśli faktycznie Odszedł od nich mąż
          bratniej duszy.

          Pozdrawiam MonaMi
    • optymistka79 Re: jestem załamana 30.06.04, 13:25
      Bardzo chętnie się spotkam, może weekend.Mieszkam w centrum.
    • asienka75 Re: jestem załamana 30.06.04, 13:32
      a nie mozesz w tygodniu chetnie sie spotkam,bo pisałas w poscie powyzxej
      wczesniej,wczoraj ze nie pracujesz a dzis ze jednak pracujesz to gdzie jest
      prawda?
    • optymistka79 do asienka75 30.06.04, 14:09
      Sama przecież straszyłaś że maz koleżanke która podobno pracuje ze mną w jednej
      firmie?Kobieto daj spokój, nie masz innych problemów?Spotkam się z osobę która
      jest odpowiedzialna za to forum bo zależy mi na tym żeby sie oczyścić z
      zarzutów.Nie mam ochoty spotykac się z osobą która jest przeciwko mnie i zrobi
      wszystko żeby mnie oczernić.Nie masz innych problemów?
    • optymistka79 Widzę że asienka75 nie tylko ze mną prowadzi wojnę 30.06.04, 14:22
      • maria_rosa Re: do optymistka79 30.06.04, 14:36
        W takim razie napisz do mnie na priv ( adres w sygnaturce ) kiedy możemy się
        spotkać.Weekendy z reguły mam wolne tak więc jestem do dyspozycji.Napisz jakie
        godziny wchodzą w grę.

        pozdrawiam wszytkich serdecznie,
      • pimpek06 Re: Widzę że asienka75 nie tylko ze mną prowadzi 02.07.04, 15:04
        optymistka mi pomogła i jestem jej wdzięczna z całego serca . Nie można
        myśleć ,że kłamie skoro nie ma na to dowodów.
        Dziewczyny ja widziałam 5 miesięcznego chłopca i miał 96 cm .
        Jak ktoś ma napisać ,że mu ciężko i opisać sytuację, to nie jest łatwe, bo
        często wtedy są zarzuty i obelgi i taka osoba płacze i się załamuje. Wiem co
        piszę bo mnie to spotkało.
        Myślicie ,że łatwo się pisze, że niestety brak na mleko dla dzieci .
        Dobrze ja napiszę - potępcie mnie i tak niekture mnie zwymyślają . Mam i tak
        dość takiego życia i tej bezradności w domu mnie dołują i ....
        No więc ja wczoraj nie miałam za co kupić mleka dla dzieci. Czy Wy rozumiecie
        co to dla mnie znaczyło i jak podle się czułam, w końcu to ja powinnam im dać
        godziwe życie.....A mi na mleko nie starczyło . Pożyczyłam i kupiłam ale jak mi
        wstyd ,że nawet na mleko mi zabrakło . Wstyd mi i bez tych docinek innych . Ja
        jestem załamana,że żle moim dzieciom, ale wiem ,że nieznajomej osobie można nie
        uwieżyć . Jednak nie rańcie. Ja wiem jak to boli. Mi pomogło kilka osób i
        jestem im wdzięczna a i ty innym , które potrafią dodać otuchy .
        To dla dzieci ja się poniżam i proszę o pomoc.
        Sama choruję, a się nie leczę, mam tylko nadzieję , że nie będę znowu zakażnie
        chora, bo co wtedy z dziećmi .
        Byłam chora na gróżlicę i ją zaleczyłam, ale co to dało , skoro po lekach
        straciłam odporność i teraz choruję dużo więcej niż kiedyś .
        Uwieżcuie, że nie łatwo pisać o swojej biedzie. Pomyślcie , że każdy ma swoje
        kłopoty i problemy -większe lub mniejsze.

        Jak macie pytania do optymistki, to piszcie na jej pocztę i sobie niejasnoścui
        wyjaśnicie, a nie na forum od razu posądzacie.
        Jak Wam nie odpowie to co innego. Najpierw trzeba się zapytać i wyjaśnić
        niejasności, potem oskarżajcie
        Można bardzo kogoś skrzywdzić !!!!
        Ja dzięki paru osobom w grudniu przepłakałam kilka nocy.

        Pomyślcie zanim kogoś oskarżycie i najlepiej piszcie najpierw na pocztę by móc
        swoje wątpliwości wyjaśnić .
        Proszę Was o to!
    • optymistka79 do maria_rosa 30.06.04, 14:59
      Już napisałam do ciebie.
    • lilaa Rozm. 80-86 dla 15 mies.?! 02.07.04, 01:47
      Jesli dobrze przeczytalam wczesniej to prosi o ubranka dla synka 15 miesiecy.
      Kurde moj synek ma 5,5 mies. i nosi 80- 86 rozmiar.
      Dla mnie to oszustka.
      • koruba Re: Rozm. 80-86 dla 15 mies.?! 02.07.04, 07:33
        Dziewczyno moja córeczka ma 19 miesięcy i jeszcze nosi rozmiar 86 wiec nie
        można na tej podstawie stwierdzać tego kto jest a kto nie jest oszustem. Dzieci
        są różne.
        Pozdrawiam Monika
        • katse Re: Rozm. 80-86 dla 15 mies.?! 02.07.04, 09:29
          chciałam napisać to co koruba.

          dokładnie moja prawie roczna Nisia nosi od 74 do 80.

          Pozdrawiam

          K
    • optymistka79 Re: jestem załamana 02.07.04, 09:53
      Dzięki dziewczyny za te słowa.Mój synek jest dosyć szczupły i obecnie ma 82cm.
      Mam dosyć juz udowadniania że nie kłamie.
    • ewa592 Re: jestem załamana 02.07.04, 12:50
      Mam pytanie- bo nie wiem co tu sie dzieje .Jest to forum oddam przyjme ,sama
      optymistka do mnie pisala, ze moze oddac - odziez dla dziecka .Lecz musze
      zaplacic za paczke. Ciagle ktos sie kogos czepia -jedna oddaje druga mama
      przyjmuje .Rozumiem jak ktos by sie oglaszal na internecie i ta odziez
      sprzedawal. Mam pytanie do moderatorki- dla kogo jest te forum pozdrawiam ,moze
      to opieka spoleczna.
    • ewa592 Re: jestem załamana 02.07.04, 12:53
      Jeszcze jedna sprawa pani moderatorka twierdzi, iz to forum dla oddam a nie
      wymienie, a za kazdym prawie razem jak sie skontaktuje z mama co oddaje - to
      zawsze w zamian jakis drobiazg chce.
      • sojanka Re: jestem załamana 02.07.04, 13:04
        Poza tym, że jestem moderatorem to tez jestem człowiekiem, więc tym razem
        napisze coś od siebie. Ewo, to chyba normalne, że dziewczyny chcą zwrot kosztów
        wysyłki. Wystarczy, że chcą podarować coś Tobie lub twojemu dziecku, dlaczego
        mają do tego dokładać.
        Poza tym nie wiem jak innych mnie forma Twoich postów po prostu razi.
        • ewa592 Re: jestem załamana 02.07.04, 13:30
          sojanka napisała:

          > Poza tym, że jestem moderatorem to tez jestem człowiekiem, więc tym razem
          > napisze coś od siebie. Ewo, to chyba normalne, że dziewczyny chcą zwrot
          kosztów
          >
          > wysyłki. Wystarczy, że chcą podarować coś Tobie lub twojemu dziecku, dlaczego
          > mają do tego dokładać.A nie jesteś aszkaa?
          Dopiero wskazano, ze oszukuje, a już nastepna z takim samym synkiem, podobną
          historią, a to Twój pierwszy post.
          Taka bieda a komputer masz ?Ciekawe...-I DO CZEGO DOPROWADZILA WOJNA

          > Poza tym nie wiem jak innych mnie forma Twoich postów po prostu razi.
          • ewa592 Re: jestem załamana 03.07.04, 03:14
            komputer jest nie moj tylko bylego konkubina a jak probowalam napisac o sobie
            to zostalam wysmiana moze nie pisze stylistycznie ale mysle logicznie
            i nie porownuj mnie do jakiejs zlodziejki bo stanelam w obronie optymistki
            bo czasy sa ciezkie i nie wiem czy bys chciala byc w mojej sytuacji
            raz jest lepiej raz gorzej a ze staram sie aby moj syn mial wszystko to
            normalne jestem mama tego dziecka i nigdy bym sie nie odwarzyla
            tego co otrzymalam tu na forukm od mam sprzedac jeszcze raz dziekuje tym mama
            co od nich otrzymalam pozdrawiam
            • driadea Re: jestem załamana 03.07.04, 07:20
              Basiu, ja nie pisałam o Tobie, jeśli tak mój post został odebrany to najmocniej
              przepraszam! Wiem, że nie jesteś oszustką, inaczej nie wysyłałabym Ci paczki, a
              przecież to zrobiłam. Pozdrawiam, Aga
      • login11 Re: jestem załamana 02.07.04, 13:05
        Wypada chociaż zapłacić za przesykę. To leży w dobrym tonie, szczególnie, gdy w
        poście oddam ta sama pani pisze, ze prosi o pokrycie kosztów przesyłki, a w
        następnym ta sama pani prosi o rzeczi i pisze, ze nie pokryje kosztów. Aż
        wstyd, nawet jeśli się nie ma pieniędzy, nparawdę!
        • ewa592 Re: jestem załamana 02.07.04, 13:17
          A CO PANIA TAK RAZI- NIGDY NIE TWIERDZILAM COS INNEGO-JEZELI OSOBA CHCE ZWROTU
          ZA PRZESYLKE TO SIE ZWRACA JA UWAZAM ZE PANI JAKO OSOBA PROWADZACA FORUM
          POWINNA W TAKIEJ SYTUACJI NIE ZAOGNIAC SPRAWY BO JAK JEDNA MAMA POMOZE MI TO JA
          JUTRO DRUGIEJ POMOGE POZDRAWIAM
    • optymistka79 Koniec 02.07.04, 13:36
      Drogie Panie dajcie spokój, to nie o to chodzi żeby się wymieniać negatywną
      opinią.Myślę że autorom tego forum chodziło zupełnie o co innego.Jężeli chodzi
      o ciuszki dla Ewy to prawda że napisałam że wyślę paczkę ale nie miałam
      pieniędzy na pokrycie kosztów.Obiecane ciuszki mam nadal ale same rozumiecie że
      nie mogę sobie pozwoilić sobie na zbędne wydatki.
      Mam możliwośc wysyłanie niektórych rzeczy przez pracę ale nie zapakują w
      kopertę ciuszków.
      Ewa te ciuszki nadal czekają i jeżeli masz na nie ochotę to daj znać.Już nie
      raz wysłałam jakąś paczuszkę z mlekiem, z kaszkami czy z czekoladami dla
      niektórych z was.Zrobiłam to zupełnie za darmo bo były to małe paczki.
      Bardzo chcę Wam pomagać ale robię to w miarę swoich możliwości.
      • ewa592 Re: Koniec 02.07.04, 13:45
        optymistka79 napisała:

        > Drogie Panie dajcie spokój, to nie o to chodzi żeby się wymieniać negatywną
        > opinią.Myślę że autorom tego forum chodziło zupełnie o co innego.Jężeli
        chodzi
        > o ciuszki dla Ewy to prawda że napisałam że wyślę paczkę ale nie miałam
        > pieniędzy na pokrycie kosztów.Obiecane ciuszki mam nadal ale same rozumiecie
        że WIEM NIE ZAWSZE NAM SIE ZYCIE UKLADA JAK CHCEMY DZISIAJ JEST GORZEJ JUTRO
        LEPIEJ ALE WIESZ LICZY SIE SAMO TO ZE CHCIALAS POMOC JA MAM CIUSZKI NA 1.5 ROKU
        A POTRZEBUJE TAKICH PONAD 1 M JAK CHCESZ MOZEMY SIE WYMIENIC POZDRAWIAM
        >
        > nie mogę sobie pozwoilić sobie na zbędne wydatki.
        > Mam możliwośc wysyłanie niektórych rzeczy przez pracę ale nie zapakują w
        > kopertę ciuszków.
        > Ewa te ciuszki nadal czekają i jeżeli masz na nie ochotę to daj znać.Już nie
        > raz wysłałam jakąś paczuszkę z mlekiem, z kaszkami czy z czekoladami dla
        > niektórych z was.Zrobiłam to zupełnie za darmo bo były to małe paczki.
        > Bardzo chcę Wam pomagać ale robię to w miarę swoich możliwości.
        • optymistka79 mimo wszystko dziękuje 06.07.04, 15:45
          Dziekuje Wam mamy które staneły w mojej obronie to bardzo dla mnie ważne.Może
          niektóre mija mniej niz ja ale zrozummcie.Zarabiałam 2000zł netto jeszcze pół
          roku temu.Miałam kochającego męża.Loty mi sie obniżyły do 560zł + 400zł na
          małego.Po odliczeniu szkoły, raty zostaje 460zł. Jak widzicie jestem w
          strasznym szoku.Niektóre z Was sugerują że szkoła i kredyt to luksus.Musze
          spłacac kredyt bo wjadą mi na pensję a szkołę kończę w styczniu(jak dobrze
          pujdzie)Nie mogę teraz przerwać już jestem tak daleko.
          Jeszcze raz Wam dziekuję.
          Nie zawiodę Was, dziękuję za zaufanie.
          • katse Re: mimo wszystko dziękuje 06.07.04, 18:14
            Optymistko,

            dasz radę!!!

            szkoła to konieczność nie luksus.


            Pozdrawiam

            K
        • olenka-45 ok 09.07.04, 17:51
          ok optymistka.piszesz ze zarabiałaś 2000 a teraz 560.cały czas to nie trzyma
          się kupy.przecież mówiłąs ze zarabiałas 800 czy 900,teraz ze juz zmieniłas
          pracę na 560,a jeszcze w innym poście że jestes bezrobotna.postaram się
          przybliżyć Ci twoje posty.druga sprawa to dziękuję za pomoc mi wystarczy 600 zł
          które zarabia mąż,i jeszcze pomogę komuś.jest biednie ale solidnie.
          wystarczyłoby wyprzedać parę rzeczy na forum,i za to kupić coś dziecku,a nie
          prosić jak się ma luksusy.zostało Ci trochę rzeczy z lepszych
          czasów,sprzedaj,tak jak napisała kolezanka kilka postów wczesniej.
          wcale się nie dziwię twojemu mężowi ze wyprowadził się od was,jak masz takie
          zachowanie.
    • optymistka79 do Ewy 02.07.04, 14:29
      Napisz na priv a napewno sie dogadamy.
      • ewa592 Re: do Ewy 02.07.04, 14:35
        ok teraz ide na spacer z malym
    • mamamon Opamietajcie sie 02.07.04, 16:27
      Dziewczyny,

      Przepraszam, ze sie wtracam, ale ten watek staje sie jakims obrzydliwym
      publicznym linczowaniem. Po przeczytaniu czegos takiego, mysle ze niejednej
      osobie odechce sie prosic o pomoc, pomagac, czy cokolwiek pisac.

      Oczywiscie, ze pojecie biedy jest wzgledne i dla jednych bieda to puste garnki,
      ale dla innych bieda to brak mozliwosci kupna ekstra rzeczy, na ktore mogli
      sobie wczesniej pozwolic. Kazdy pisze z innej perspektywy. Dajcie kazdemu
      szanse oceny komu pomagac i jesli nie chcecie pomoc Optymistce, to dajcie jej
      swiety spokoj!
      m.
      • bacha11111 Re: Opamietajcie sie 03.07.04, 21:12
        DO WSZYSTKICH OSKARŻYCIELEK czytam ten wątek i czytam i aż niedobrze mi się
        robi czy wyście się uwzięły na optymistkę????????????? jak tak dalej pójdzie
        zmieni login na pesymistka ...
        łatwo jest kogoś oskarżać że to oszust itd ale czy ktoś to sprawdził???
        nie..... więc może nie oskarżajmy nikogo tylko dl;atego że" tak nam się wydaje"
        można taką osobę jeszcze bardziej skrzywdzić , a chyba nie po to tu pisała żeby
        czytać oskarzenia co do swojej osoby
        jeśli nie chcesz pomóc to nikt cię nie zmusza a te (niesprawdzone) uwagi co do
        oszustwa itd nikomu nie są potrzebnesad(((((((
    • login11 Re: jestem załamana 03.07.04, 21:40
      bacha11111 a czy ty tak czasem nie jesteś optymistką79? A może jesteś
      niewidoma? Czy nie widzisz, że na jednym forum optymistka pisze, ze nie ma za
      co żyć i mąż ją rzucił, a na innym, że pracuje na kierowniczym stanowisku
      podobnie jak jej ukochany mężulek. Coś tu nie gra. Oskarżenia są jak
      najbardziej podstawne, choć niekoniecznie słuszne.
      • bacha11111 Re: jestem załamana 04.07.04, 07:32
        SAMA PISZESZ ZE OSKARZENIA SA NIEKONIECZNIE SLUSZNE WIEC MOZE NAJPIERW TO
        SPRAWDZ A DOPIERO OSKARZAJ NA FORUM
    • pimpek06 Re: jestem załamana 04.07.04, 13:21
      Dziewczyny błagam Was byście się zastanowiły zanim kogoś oskarżycie!
      Wcześniej napisałam tu , ale nie ma mojej odpowiedzi na ten post, nie będę się
      powtarzać , ale może ktoś czytał to co napisałam .
      Ja przez niekóre e-mamy płakałam kilka dni, bo mi napisały parę przykrych słów.
      Nie było mi łatwo .
      Jak do kogoś coś macie , lub nie wierzycie to piszcie na pocztę prywatną i
      najpierw wyjaśnijcie niejasności.
      A co do optymistki , to ona i tak ma swoje problemy , a niektóre z Was jeszcze
      jej ich przysparzają ,.
      Ona mi pomagła , a nie musi , bo i jej jest ciężko.
      A życie może się z dnia na dzień zmienić i każda z Was może nagle mieć jakieś
      kłopoty.
      Czasy są ciężkie i wiecie o tym.
      Jak nie chcecie pomagać , to nie pomagajcie , ale nie oczerniajcie ludzi .
      Oszuści są i będą , ale jak nie macie dowodów , to czemu z każdej osoby zaraz
      robić oszusta.
      Dziewczyny zamiast sobie pomagać , to często szkodzicie. Ranicie i nawet nie
      wiecie jak bardzo.

      Myślicie , że łatwo się przyznac , że nie ma się na mleko dla
      dzieci...Uwieżcie , że nie . To okropne , kiedy matka nie może dziecku zapewnić
      minimum potrzeb . Pomyślcie jak my wtedy się czujemy , kiedy mówicie, że ....
      Napiszcie jak można powiadomić , że potrzebuję teg, i tego , skoro każda forma
      może się komuś nie spodobać , .
      A jeżeli się nie napisze czego brak, to z kąd by wiedziała inna osoba czy może
      pomóc!
      Jeżeli ktoś nie może pomóc lub nie chce , to niech na post nie odpowiada!
      Pamiętajcie, że możecie kogoś bardzo skrzywdzić a na tym forum nie o to chodzi.
      A ja uważam , że optymistka nie kłamie , bo mi to udowodniła prywatnie!
      Przecież każda z nas może kłamać .
      Błagam Was! Nie chcecie pomagać to nie pomagajcie , ale nie rańcie , bo to
      dobija.
      Każdy ma inną psychikę i inny próg wytrzymałości.
      Pozdrawiam zrozpaczony pimpek06



      • dana1977 Re: jestem załamana 04.07.04, 14:55
        Ja nie chce nikogo oskarżać ale ja też optymistce nie wierzę. Bo jak się
        poczyta wszystkie fakty od początku to naprawdę (tak jak pisały dziewczyny
        wcześniej) to się nie trzyma kupy. Ja w takiej sytuacji jak optymistka najpierw
        posprzedawałabym wszystko co można tak aby moje dziecko miało to co w miarę
        musi mieć. Ja nie muszę mieć extra ciuchów, samochodów ale zawsze będę się
        starała aby moje dziecko miało najpotrzenbiejsze rzeczy. No ale do luksusów to
        się napewno łatwo przyzwyczaić a gorzej z nimi rozstać.
        Szkoda, że tak jest bo to znaczy, że nikomu nie można wierzyć.
        Danka mama 20 mies. Łukaszka
        Pozdrawiam
    • ufnolek Re: jestem załamana 05.07.04, 21:02
      Piszesz że w sumie miesięcznie masz około 960zl.My z mezem mamy troche mniej
      miesięcznie bo około 900zł z czego prawie 200zł na dojazd do pracy.Mieszkamy u
      teściowej ale dokładamy sie do rachunków i kupujemy jedzenie.Mamy na utrzymaniu
      15 miesięcznego synka.Są ludzie którzy naprawde potrzebują pomocy,którzy nie
      maja co jeść i w co sie ubrać.Ja do nich nie należe,myśle że ty też
      nie...Wystarczy zrezygnować z niektórych luksusów.
      To tylko moje skromne zdanie
      Pozdrawiam
    • mamma Re: jestem załamana 08.07.04, 09:05
      Optymistko79,bardzo dziękuję Ci za zabaweczki dla mojej córeczki!Pozdrawiam Cię
      bardzo,bardzo serdecznie!
      • optymistka79 Re: jestem załamana 08.07.04, 13:26
        nie ma za co.Cała przyjemnośc po mojej stronie.
      • m1m2m3 Re: jestem załamana 08.07.04, 14:08
        szczerze mówiąć to tobie mało optymistko tych 960zL?
        Bo ja mam na 3 osoby,mąż ja i dziecko 700.to co my mamy powedziec,a doliczylas
        wynajęcie kawalerki bo pisałas ze wynajmujesz za 700zł+opłaty.No to chyba
        wszystko jasne.bosze,ja bym chchiała miec te pieniądze co Ty na dwie osoby-
        luksus!!!
        • beata12 do m1m2m3 08.07.04, 18:19
          nie wiem czy czytalas ze takie sprawy powinno sie zalatwiac na priv, bo to co
          piszesz jest naprawde niemile jednym 1000 zl. to za malo bo maja szkole za
          ktora placa, moze oplacaja przedszkole dla dziecka, albo zlobek zeby isc do
          pracy.. naprawde takie sprawy nie powinny byc poruszane na forum ogulnym...
          wspolczuje ze masz 700 zl. na 3 osoby bo ja mam ok.400 i jakos sie nie czepiam
          ze inni co maja wiecej tez prosza o pomoc.Pamietaj ze optymistka79 pomaga innym
          i to wtedy kiedy jej brakuje pozdrawiam
        • optymistka79 Re: jestem załamana 09.07.04, 12:04
          ta kawalerka jest mojego męża on tam teraz mieszka.Dałam ogłoszenie o wynajęciu
          bo mówieł ze wraca.ale nie wrócił wieć z wynajęci nici.Jak od 960zł odliczysz
          szkołęi kredyt to zostaje 40zł.Dużo?
        • optymistka79 Dziękuję BEATA12 09.07.04, 12:07
          • olenka-45 Re: Dziękuję BEATA12 09.07.04, 12:35
            moze nie duzo ci zostaje,ale ja tez cghcialam sie uczyc i musialam rzucic
            szkole bo mam z mezem i dzieckiem razem 600 zł z kawałkiem.musimy za to
            zyc,opłacic mieszkanie,dojazdy meza do pracy itp.mysle ze masz bdb sytuacje ze
            na 2 osoby az tyle,naprawde.szkołe mozesz na jakis czas wstrzymac,tak jak ja.u
            mnie tez za bardzo nie mozna było,ale skoro nie ma sie pieniedzy to to jest
            wyzsze od wszystkiego.pomysl ile mam ma np 170 zł na dwie osoby,zasiłku.nie
            powinnas prosic o pomocm,zreszta czytałam twoje posty i one nie trzymaja sie
            kupy,powaznie.dziwne ze kawalerka stoi bezuzyteczna,to tez nie trzyma sie
            kupy,stac cie na czynsz nie mieszkajac tam? nie posadzam cie ale te 960 zł to
            naprarwde bardzo duzo jak na ciebie i synka.chciałabym tyle miec.
    • optymistka79 Re: jestem załamana 09.07.04, 14:15
      Wiem że Wasza sytuacja jest może gorsza.Al eprzyznasz że od 2000zł dochodów
      spaść na 560zł to boli.Nie można sobie tłumaczyć że ktoś ma gorzej niż ja.Bo
      zawszy ktoś będzie miał ktoś gorzej.Wolę myśleć co zrobiś żeby było
      lepiej.Wracając do kawalerki to już pisałam że to mieszkanie mojego męża i on
      teraz tam mieszka.Pisałam też że gdy był w domu a pracowałam gdzie indziej żyło
      nam się bardzo dobrze.Mieliśmy jakieś 4500dochodów.Ucieło się .Mąż poszedł w
      cholerę, myśleć i do tej pory jakoś nic nie wymyślił a ja musiała się zwolnić.
      Wiem że jest Wam ciężko i podziwiam jak żyjecie?Może mogę wam pomuc, mam bardzo
      dużo zabawek (z dobrych czasów)ubranek.Napisz, pomogę.
      • olenka-45 Re: jestem załamana 09.07.04, 17:57
        ok optymistka.piszesz ze zarabiałaś 2000 a teraz 560.cały czas to nie trzyma
        się kupy.przecież mówiłąs ze zarabiałas 800 czy 900,teraz ze juz zmieniłas
        pracę na 560,a jeszcze w innym poście że jestes bezrobotna.postaram się
        przybliżyć Ci twoje posty.druga sprawa to dziękuję za pomoc mi wystarczy 600 zł
        które zarabia mąż,i jeszcze pomogę komuś.jest biednie ale solidnie.
        wystarczyłoby wyprzedać parę rzeczy na forum,i za to kupić coś dziecku,a nie
        prosić jak się ma luksusy.zostało Ci trochę rzeczy z lepszych
        czasów,sprzedaj,tak jak napisała kolezanka kilka postów wczesniej.
        wcale się nie dziwię twojemu mężowi ze wyprowadził się od was,jak masz takie
        zachowanie.
    • l.e.a Re: jestem załamana 09.07.04, 19:46
      Witaj Optymistko

      Na dzień dzisiejszy nie jesttem w stanie nijak Ci pomóc - niestety sad Ale
      proszę nie poddawaj się i nie na miejscu jest "porównywanie biedy" ja mam tyle
      a Ty tyle ... jedni mogą płacić za czynsz tyle inni mniej albo więcej, to samo
      dotyczy innych opłat.
      Pozatym strasznie mnie denerwuje gdy ktoś dopisuje się nie czytając całego
      wątku, tak jak np. dotyczącego kawalerki, w której obecnie mieszka Twój mąż,a
      wiecznie zadawają Ci te same pytania, czemu kawalerka stoi pusta !
      Optymistko mam sandałki po moim synku fakt zużyte troszkę Bartki rozmiar 23
      oraz czerwone kaloszki rozm. 24-25 jeżeli jesteś zainteresowana pisz do mnie na
      priva. Czy coś czego nie masz a jest Ci bardzo potrzebne ?

      Pozdrawiam Cię serdecznie - lea
    • optymistka79 Re: jestem załamana 12.07.04, 15:55
      Piszę to do wszystkich którzy uwarzają że kłamie.Nigdy nie pisałam że zarabiam
      800zł netto tylko brutto a to jest kilosalna różnica.Nie życzę sobie żeby
      któraś z Was pisała że rozumie mojego męza że odszedł bo gówno możecie
      rozumieć.Może mam więcej niż niektóre z Was ale też czym tylko mogę to się
      dzielę i nie uciekam nie zmieniam nicu.Nic złego nie zrobiłam dajcie mi w końcu
      święty spokuj.
      Nie życzę sobie żeby kto kolwiek a w szczególności ten kto mnie nie zna oseniał
      mnie i moje koszmarne małżeństwo.Nie zamierzam sie więcej tłumaczyć.
    • optymistka79 do I.e.a 12.07.04, 15:57
      Bardzo chętnie skożystam z sandałek a kaloszki może daj komuś komu badziej się
      przydadzą.Mój anioł ma stokę 22-23 bez sensu żeby u mnie leżały. Dziękuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka