Dodaj do ulubionych

Poważny problem

06.04.12, 16:48
Witam,

zwracam się z prośbą o pomoc.

Od zeszłego roku staram się o przyznanie renty rodzinnej dla mojego małoletniego syna, jego ojciec rok temu zmarł w Rotterdamie w Holandii, Zakład Ubezpieczeń Społecznych w Gdyni odmówił nam prawa do renty po zmarłym z powodu braku zatrudnienia w przeciągu ostatnich 18-nastu miesięcy przed zgonem, odwołałam się od decyzji do Sądu Pracy który podtrzymał decyzję inspektoratu w Gdyni. Po tym wszystkim wystosowałam wniosek do Prezesa ZUS-u o nadanie tzw. renty przyznawanej w drodze wyjątku,wniosek uzasadniłam faktem iż mój syn jest osobą niepełnosprawną, ponad to sytuacja materialna rodziny jest fatalna.Sprawa toczy się od stycznia. W celu skompletowania wniosku ZUS przekazał dokumenty do Wydziału Realizacji Umów Międzynarodowych, ten zobowiązał mnie do przedłożenia dokumentacji dotyczącej potwierdzenia zatrudnienia zmarłego w Holandii, nr. soffi, adresy pracodawców, wypełnienia formularzu E 207. Nie jestem w stanie tego zrobić, z ojcem dziecka nie utrzymywałam kontaktu przez ostatnie lata, o fakcie że zmarł poza granicami naszego kraju dowiedziałam się dopiero w momencie kiedy przedłożono mi akt zgonu byłego partnera. Rodzina zmarłego nie odpowiada na moje listy, smsy. W jaki sposób mam to załatwić? do jakiej instytucji mam się zgłosić? Pani która nadesłała do mnie pismo stwierdziła że musi mieć "punkt zaczepienia" i na pomoc jej wydziału nie mam co liczyć. Jestem zrozpaczona. Od roku staram się o świadczenie, moje dziecko jest niepełnosprawne, koszta z jego utrzymaniem są wysokie. Bardzo proszę o pomoc, o cenne informacje, z góry bardzo dziękuję.
Obserwuj wątek
    • atom211 Re: Poważny problem 06.04.12, 16:49
      Jeszcze jedno, Polska Ambasada w Holandii też rozkłada ręce ...
    • piotr_57 Re: Poważny problem 06.04.12, 17:55
      atom211 napisała:

      > Od zeszłego roku staram się o przyznanie renty rodzinnej dla mojego małoletnieg
      > o syna, jego ojciec rok temu zmarł w Rotterdamie w Holandii, Zakład Ubezpieczeń
      > Społecznych w Gdyni odmówił nam prawa do renty po zmarłym z powodu braku zatru
      > dnienia w przeciągu ostatnich 18-nastu miesięcy przed zgonem, odwołałam się od
      > decyzji do Sądu Pracy który podtrzymał decyzję inspektoratu w Gdyni.

      Twoje działania były od początku skazane na niepowodzenie! To wynika wprost z ustawy!! Straciłaś tylko pół roku.

      Po tym ws
      > zystkim wystosowałam wniosek

      Lepiej wyło "napisać lub skierować prośbę" niż "wystosować wniosek"!

      do Prezesa ZUS-u o nadanie

      o przyznanie

      tzw. renty przyznawanej
      > w drodze wyjątku

      To jest osobista prerogatywa dwóch osób w państwie : premiera i prezesa ZUS; tym bardziej należy zwracać się z "osobiście skierowanym" szacunkiem.

      ,wniosek uzasadniłam faktem iż mój syn jest osobą niepełnospra
      > wną, ponad to sytuacja materialna rodziny jest fatalna.

      To o niczym nie świadczy. W Polsce jest około 5 milionów osób niepełnosprawnych, a zaledwie kilka tysięcy otrzymało renty specjalne. Zapewnienie zaś odpowiednich warunków bytowych jest Twoim obowiązkiem, a nie argumentem za przyznaniem renty specjalnej. Musisz spróbować przekonać dysponenta budżetowego, że środki skierowane do Ciebie są niezbędne i co ważne "dobrze ukierunkowane".

      Sprawa toczy się od styc
      > znia.

      Nie ma żadnej "sprawy" jako takiej!! Prerogatywy nie są objęte żadnymi przepisami dyscyplinującymi, a to oznacza, że nie obowiązuje KPA, nie ma żadnej formy nacisku prawno administracyjnego; możesz tylko prosić !!!

      W celu skompletowania wniosku ZUS przekazał dokumenty do Wydziału Realiza
      > cji Umów Międzynarodowych, ten zobowiązał mnie do przedłożenia dokumentacji dot
      > yczącej potwierdzenia zatrudnienia zmarłego w Holandii, nr. soffi, adresy praco
      > dawców, wypełnienia formularzu E 207. Nie jestem w stanie tego zrobić,

      Po prostu urząd "spuszcza" Cię. Dostałaś misję" nie do wykonania", po to by się Ciebie pozbyć.
      Skoro sama nie umiesz tego zrobić to masz dwa wyjścia : zapomnieć o rencie lub znaleźć kogoś, kto udowodni urzędnikom, że byli w błędzie zakładając, że nie dasz rady tego załatwić. Trzeba "zasypać" (odpowiednio redagowanymi) pismami wszelkie możliwe do zainteresowania urzędy. Trzeba tak pisać pisma by były objęte restrykcjami KPA co do terminów i konkretności odpowiedzi. To nie jest wielka sztuka, ale niemniej, trzeba posiadać pewną wprawę, w pisaniu takich pism.

      z ojcem
      > dziecka nie utrzymywałam kontaktu przez ostatnie lata,

      O to możesz mieć pretensje tylko do siebie. Z tym się nie pchaj "na afisz"!! To Ci w niczym nie pomoże!!

      o fakcie że zmarł poza g
      > ranicami naszego kraju dowiedziałam się dopiero w momencie kiedy przedłożono mi
      > akt zgonu byłego partnera.

      Wzruszające!

      Rodzina zmarłego nie odpowiada na moje listy, smsy.

      To ich zmuś! Bez tego w żadnym urzędzie nic nie załatwisz. W pierwszym rzędzie do łożenia na dzieci są rodzice, w następnym dziadkowie!! Napisz do nich pismo przedprocesowe, a jak to nie pomoże, złóż pozew o alimenty przeciwko dziadkom dziecka (wszystkim dziadkom; i jego rodzicom i własnym!!).

      > W jaki sposób mam to załatwić? do jakiej instytucji mam się zgłosić?

      Trzeba całe postępowanie uporządkować, bo to co na razie opisałaś, to bardziej przypomina wronie gniazdo niż przemyąlane postępowanie prawno-administracyjne.

      Pani któr
      > a nadesłała do mnie pismo stwierdziła że musi mieć "punkt zaczepienia"

      To się w języku urzędniczym nazywa "dupochron".

      i na pom
      > oc jej wydziału nie mam co liczyć.

      Właśnie tu widać jak działa prerogatywa. Urzędnik doskonale o tym wie, że nie musi Ci pomagać. Musisz tak przeredagować swój problem, żeby "wyszedł" spod prerogatywy a stał się "sprawą do załatwienia"!

      Jestem zrozpaczona.

      To żaden argument, i mało kogo obchodzi.

      Od roku staram się o świ
      > adczenie,

      Źle się starasz i takie też są efekty.

      moje dziecko jest niepełnosprawne, koszta z jego utrzymaniem są wysok
      > ie.

      Ale to Ty jesteś zobowiązana je pokrywać- nie zapominaj o tym!!!

      Bardzo proszę o pomoc, o cenne informacje,

      Nie umiem Ci pomoc ani udzielić żadnych informacji, bo na niczym się nie znam smile
      Za to jak przyjdzie madziulec (w którymkolwiek ze swoich wcieleń", to zapewne wskaże Ci jedynie słuszną drogę i doprowadzi do świetlanego zakończenia.

      z góry bardzo dziękuję.

      Nie ma za co, tak sobie tylko popisałem trochę głupot, bo dostłem nową klawiaturkę i chciałem ją wypróbować .




      • ola.gda Re: Poważny problem 06.04.12, 19:16
        piotr_57 napisał:

        > atom211 napisała:
        >

        > moje dziecko jest niepełnosprawne, koszta z jego utrzymaniem są wysok
        > > ie.
        >
        > Ale to Ty jesteś zobowiązana je pokrywać- nie zapominaj o tym!!!
        >


        Piotr- z całym szacunkiem ale koszta "utrzymania" dziecka nie są tylko obowiązkiem matki, ale też ojca dziecka-matka jednak sama z soba nie zqaszła w ciąże,prawda?smile
        • piotr_57 Re: Poważny problem 06.04.12, 19:33
          ola.gda napisała:
          >
          > Piotr- z całym szacunkiem ale koszta "utrzymania" dziecka nie są tylko obowiązk
          > iem matki, ale też ojca dziecka

          To co? Ma wziąć łopatę i wykopać go z grobu? Nie bardzo rozumiem.




          • atom211 Re: Poważny problem 06.04.12, 19:49
            Piotrze uważam że jesteś bardzo niesympatyczny.
            • renata.36 Re: Poważny problem 06.04.12, 20:13
              To tylko pozory...
              • piotr_57 Re: Poważny problem 06.04.12, 20:58
                renata.36 napisała:

                > To tylko pozory...

                Nie psuj mi mojego image!! big_grinbig_grin
            • piotr_57 Re: Poważny problem 06.04.12, 20:52
              atom211 napisała:

              > Piotrze uważam że jesteś bardzo niesympatyczny.

              A Ty masz zamiar wziąć się za załatwianie tej renty, czy wolisz miło spędzić czas na forum ?
              • melancho_lia Re: Poważny problem 07.04.12, 12:33
                Zwłaszcza w święta duzo zalatwi.
      • atom211 Re: Poważny problem 06.04.12, 20:36
        Przepraszam że Szanownemu Panu nie podoba się w jaki sposób przedstawiam sytuację.
        Uważam że Pan Piotr potraktował mnie niegrzecznie - lekceważąco.
        Co się stało to się stało i nic tego nie zmieni, ważne jest to co teraz, i z tym się do Państwa zgłaszam.
        • melancho_lia Re: Poważny problem 07.04.12, 12:32
          Tu się z Tobą zgodzę, ja też swego czasu padlam "ofiarą" tego osobnika. Moich poglądow na temat czy to pozory czy nie nic już nie zmieni. Uważam, ze z jego postów przebija tylko i wyłącznie czysta złośliwość.
        • prawnamagda Re: Poważny problem 07.04.12, 16:34
          atom211 napisała:

          > Uważam że Pan Piotr potraktował mnie niegrzecznie - lekceważąco.

          Potraktował Cie profesjonalnie. Oddzielił Ci ziarno od plew, wskazał co ważne a co bez znaczenia. Udzielił Ci kilku rad i wskazał sposób postępowania.
          Chcesz korzystać z rad to korzystaj, nie chce- nie korzystaj.
          Twoje pretensje to zwykła dziecinada.
          • justyna198515 Re: Poważny problem 07.04.12, 17:24
            A to chyba lepiej będzie jak napisze ci rzeczowo i konkretnie niż lanie wody jak ci współczujemy co wydaję nam się, że będzie dobrze jak zrobisz. Wskazał ci błędy, podsunął sposoby rozwiązania a to, że nie jest to ubrane w piękne słowa i głaskanie po głowie to chyba lepiej, nie?
            • atom211 Re: Poważny problem 07.04.12, 18:22
              Kochana "przetestował na mnie klawiaturę" , kto tu jest dziecinny ? Z resztą nie istotne ... nie o Pana Piotra tu chodzi. Do tej pory nie ma żadnych konkretów, mam się zgłosić do ... jakiejś organizacji ...do jakiejś osoby ... ale dokładnie nie wiadomo gdzie ani do kogo. 18-go kwietnia czeka mnie wizyta u prawnika, mam cichą nadzieję że on pomoże, podpowie. Pozdrawiam.
              • bj32 Re: Poważny problem 08.04.12, 00:07
                Nie masz konkretów? No... Jeśli uznać, że nie jest konkretem stwierdzenie, że powinnaś o alimenty pozwać dziadków i - skoro masz niepełnosprawne dziecko - to ewentualne świadczenia, orzeczenia i tak dalej załatwiać bardziej konstruktywnie, skoro nie jest konkretem, że powinnaś wystosować prośbę z "osobiście skierowanym szacunkiem do na przykład prezesa ZUS i premiera o przyznanie renty specjalnej, to już nie wiem, jakich konkretów oczekujesz.

                Spróbujmy inaczej: miałaś zasądzone alimenty od szanownego nieboszczyka? Zresztą miałaś czy nie - w tej chwili renta dziecku nie przysługuje, więc przysługują mu pieniądze z FA. Załatwiłaś to? Masz orzeczenie? Z punktem siódmym i ósmym? Bierzesz świadczenia czy pracujesz?

                Piotr ma rację: nikogo nie wzruszy, że sytuacja rodziny jest fatalna, a dziecko niepełnosprawne. Ja też mam niepełnosprawne dziecko i sytuację do bani i myślisz, że kogokolwiek to interesuje? Jest tu cała masa takich osób. A to, że jest... niesympatyczny, to akurat kwestia gustu. Fakt, że nie owija ekskrementu w bibułkę i nie stwierdza, że ach, jak dobrze zrobiłaś, a urzędnicy są be ja akurat uważam za pozytywny. Po prostu zamiast się kierować emocjami - spróbuj przeczytać informacje które Ci podał. W trakcie testowania klawiatury. Bo wie, co pisze.
                • piotr_57 Re: Poważny problem 08.04.12, 05:16
                  Blanka.
                  W starterze jest zdecydowanie za mało informacji by ktokolwiek mógł się wiążąco wypowiedzieć. Tym bardziej nie mogę wypowiadać się ja, bo ja się na tym nie znam.
                  To znaczy nie znam się na wszystkich zagadnieniach wchodzących w skład opisanej sytuacji.
                  Z grubsza można te zagadnienia podzielić w sposób następujący :
                  1. Prawa wynikające z pracy ojca dziecka z Holandii ( w odniesieniu do instytucji holenderskich) - nie mam o tym zielonego pojęcia!
                  2. Prawa wynikające z z pracy ojca dziecka w Holandii w odniesieniu do instytucji polskich (wynikające z prawa traktatowego UE lub umów bilateralnych) - nie mam o tym zielonego pojęcia.
                  3. Prawa dziecka do alimentacji z FA. (opisałaś)
                  4. Sprawy spadkowe, które należy rozpocząć od "wyjawienia majątku" zmarłego w Sądzie Spadku, czyli w ostatnim miejscu zamieszkania zmarłego w Polsce.- na tym znam się dość dobrze.
                  5. Ustalić (w Sądzie Spadku) osoby dziedziczące, jako potencjalnych kontynuatorów zobowiązań zmarłego (szczególnie rodziców zmarłego!, ale nie tylko) - na tym znam się w stopniu "wystarczającym".
                  6. Dopiero po załatwieniu powyższych punktów zacząć myśleć o sposobach pozyskania renty specjalnej. Sprawę rent specjalnych znam w stopniu zdecydowanie nad przeciętnym.
                  Ponieważ jest to typ pewnej prerogatywy (czyli "wolnego dysponowania środkami publicznymi, bez jakiejkolwiek kontroli"), to jest to w kręgu zainteresowania "prawa konstytucyjnego" (a to, jak wiesz jest mój "konik"). Otóż prerogatywy są, w samej swej istocie, sprzeczne zarówno z połową przepisów konstytucji (zasada równości!), jak i z KPA, jak i z ustawą o finansach publicznych. W związku z tym dysponenci budżetowi posiadający tego typu uprawnienia (premier i prezes ZUS-u), są pod niesamowitym "obstrzałem" opinii publicznej (prawnicy, katedry i instytuty naukowe, dziennikarze) w dziedzinie korzystania z tych uprawnień. Dlatego napisałem jej, że dopóki nie wykorzysta wszystkich innych źródeł potencjalnej pomocy, to o rencie specjalnej może zapomnieć.
                  Właśnie ta "niemożność" zaspokojenia z innych źródeł, stanowi słynny "dupochron" urzędniczy! Na tym opiera się ewentualna decyzję o przyznaniu renty. Bez tego jej szanse na rentę specjalną są wielokrotnie mniejsze niż wygranie szóstki w totolotka.
                  To co w zwykłych sprawach prawno - administracyjnych należy do działań "pożądanych", to w sprawach o rentę specjalną jest 100% wymogiem rzeczowym. Ale to jeszcze daleko nie wszystko.
                  Renty specjalne rządzą się wieloma, poza formalnymi "prawami. Nie będę tu o nich pisał, bo to i tak jej na nic się nie przyda, dopóki nie załatwi wszelkich wymogów formalnych.
                  Mogę jednak z całą stanowczością stwierdzić, że jej szanse na rentę specjalną, nawet gdy już spełni wszystkie wymogi, nie będą większe niż 0,01%, czyli 1/10.000.
                  Wobec takiego prawdopodobieństwa uważam "ubieganie" się o rentę specjalną za czas stracony (tzw. działanie pozorne).
                  Reasumując : gdy chodzi o dwa pierwsze punkty konieczna jest konsultacja prawnika specjalisty od prawa ubezpieczeń, cywilnego prawa międzynarodowego, może jeszcze jakaś inna. Oczywiście ja mógłbym taką sprawę przeprowadzić, ale są to działania specjalistyczne, długotrwałe, a co za tym idzie - kosztowne!
                  Załatwienie wszystkich opisanych problemów zajmie minimum rok. Nikogo nie stać na to by przez rok zajmować się cudzymi sprawami za darmo. Poza tym to są koszty administracyjne (opłaty sądowe, tłumaczenia dokumentów, notariusz etc).
                  Ludzie latami wykazują się całkowitą beztroską o swoje sprawy, nie dbają o żadne zabezpieczenia na wypadek choroby czy zgonu, a gdy to już się wydarzy oczekują, że ktoś to wszystko załatwi, "wyprostuje", "poda im na tacy" (i to za darmo!), bo im się należy.
                  Zazwyczaj od 2 do 8 rano pracuję smileA że w pierwszy dzień świąt nie wypada pracować, to dalej testuję klawiaturkę :big_grinbig_grin
                  • melancho_lia Re: Poważny problem 08.04.12, 07:57
                    Jak nie masz pojęcia to nie pisz.
                  • zaxaza Re: Poważny problem 08.04.12, 15:29
                    Z twojego wpisu wynika, ze nie znasz sie na wielu sprawach ale w wielu sprawach sie wypowiadasz. Jakie to polskie.... tongue_out
                    • bj32 Re: Poważny problem 08.04.12, 22:01
                      Nie. Z Piotra wpisu wynika, że nie zna się na prawie międzynarodowym czy "układach" Polska - Holandia. A Ty się znasz? Wynika też, że za free by się sprawą nie zajął, co mnie wcale nie dziwi. Wyjaśnił też dokładnie, jaka powinna być kolejność działań i jakie są widoki na rentę specjalną. Nie mam powodów w to nie wierzyć.
                      Czy Ty albo koleżanka powyżej znacie się lepiej? Jeśli tak, to podzielcie się wiedzą, a jeśli nie, to... No cóż, komentowanie faktu, że Piotr nie przytula autorki wątku do łona może nie jest jakieś szczególnie "polskie", ale ewidentnie nie na miejscu.
          • easyblue Re: Poważny problem 08.04.12, 14:45
            > Potraktował Cie profesjonalnie
            Tak samo "profesjonalnie" potraktował dziennikarzy pan Dubieniecki. Jego zaś potraktowano profesjonalnie.
          • melancho_lia Re: Poważny problem 08.04.12, 18:50
            Profesjonalnie rto by potraktował gdyby powstrzymał sie od zbędnych w tym wypadku komentarzy. No i gdyby się znał na rzeczy (bo sam przyznał, ze nie ma pojęcia...).
            • bj32 Re: Poważny problem 08.04.12, 22:05
              "gdyby powstrzymał sie od zbędnych w tym wypadku komentarzy."
              A Twoje komentarze są niezbędne i wiele wnoszące?
              "No i gdyby się znał na rzeczy"
              Zauważyłaś tylko to, na czym się nie zna, a przeoczyłaś to, na czym się zna. Brak uwagi w trakcie czytania?
              • melancho_lia Re: Poważny problem 08.04.12, 22:56
                Nic do Ciebie nie mam, owszem na problemach autorki się nie znam- to i jej nie odpowiadam w tej sprawie.
                Porad też trzeba umieć udzielać, moim zdaniem komentarze piotra są zwyczajnie chamskie i poniżające.
                • hamery.kanka Re: Poważny problem 10.04.12, 00:26
                  Komentarz Piotra byl bardzo celny i wyczerpujacy temat, a jak dotad ZADNA z tak ochoczo krytykujacych go pan nie podala informacji choc w przyblizeniu pozwalajaca autorce watku rozeznac sie w tamcie, wiec to wg mnie krytyka dla krytyki.

                  Ja rozumiem, ze styl moze sie komus nie podobac, ale przypominam tylko, ze podszedl do tematu najbardziej profesjonalnie odnoszac sie do kolejnych krokow postepowania. Mowiac szczerze, ja osobiscie preferuje nie tyle glaskanie mnie po glowce, co informacje pomagajace rozwiazac problem. Powiem wiecej, glaskanie mnie po glowce raczej dziala mi na nerwy, uwazam je za nieistotne wobec problemu, ktory TRZEBA zalatwic. Wiec co kto lubi. Ja osobiscie bylabym wdzieczna za czas, ktory Piotr poswiecil na testowanie klawiaturki, a nie obrazala sie. Bo to "testowanie klawiaturki" moznaby przelozyc na konkretne pieniadze wydane na konsultacje w kancelarii, prawda? No ale jak sie chcemy poprzyczepiac drogie panie do najmniej waznych rzeczy, to prosze bardzo..

                  To tylko moje prywatne zdanie, jakby ktos chcial sie odnosic do "typowo polskiego" itp. Bardzo prosze nie uogolniac.
                  • justyna198515 Re: Poważny problem 10.04.12, 09:15
                    A zresztą odrobina poczucia humoru jeszcze nikogo nie zabiła, więc naprawdę nie trzeba brać wszystkiego dosłownie. Mnie ten tekst o klawiaturce rozbawił a tu kotłowane jest to jak nie wiem. nie chcesz nie korzystaj z rad, może ktoś inny napisze Ci cenniejsze.
                  • penelopa40 Re: Poważny problem 10.04.12, 09:21
                    nie jestem prawnikiem, rozeznanie w temacie mam jak większość wykształconych ludzi w PL, forma wypowiedzi Piotra może razić ALE powiem krótko: problem autorki wątku jest rzeczywiście poważny i z pewnością wykracza poza możliwości doradcze jakiegokolwiek forum internetowego czy osoby prywatnej, autorka powinna oddać sprawę w ręce doświadczonego prawnika znającego sie na tych kwestiach, no ale na to trzeba funduszy...., po drugie autorka nie podała wielu ważnych informacji: czy miała alimenty, czy pracuje, czy ma świadczenia na niepełnosprawne dziecko, czy ma pomoc fundacji jakiejś, rodziny, dlaczego skoro nie utrzymywała kontaktu z ex nagle po jego śmierci brakuje jej środków, a i wielu innych bez których trudno coś doradzić w sprawie, bo poza rentą specjalną są może inne rozwiązania, bardziej prawdopodobne....
                  • asia_i_p Re: Poważny problem 10.04.12, 12:05
                    > Komentarz Piotra byl bardzo celny i wyczerpujacy temat, a jak dotad ZADNA z tak
                    > ochoczo krytykujacych go pan nie podala informacji choc w przyblizeniu pozwala
                    > jaca autorce watku rozeznac sie w tamcie, wiec to wg mnie krytyka dla krytyki.

                    Nie do końca - to, że w danej sprawie nie możemy pomóc, to nie oznacza, że musimy z kolei "głaskać po główce" pomagających niezależnie od ich stylu.
                    Mnie też styl odpowiedzi Piotra nieprzyjemnie zaskoczył, ponieważ zabrzmiała mi tu typowa dla profesjonalistów w pewnych dziedzinach nuta wyższości - ja się na tym znam, więc cię mogę ochrzanić, a ty swoje sprawy zaniedbałeś, więc mi nie podskakuj. A tzw. "odrobina poczucia humoru" ze strony kogoś, kto jest w pozycji siły, wobec kogoś, kto jest w pozycji słabej, mnie nie bawi.

                    Zawsze mnie uczono, że w im bardziej upokarzającej sytuacji znajduje się osoba, z którą rozmawiam, tym bardziej mam się starać, żeby jej nie upokorzyć. Na żarciki i kąśliwe teksty mogę sobie pozwolić wobec tych, którzy ode mnie nic nie chcą, bo oni mogą się odgryźć.
                    • bj32 Re: Poważny problem 10.04.12, 13:02
                      Nie zauważyłam, żeby Piotr ochrzaniał albo występował z pozycji siły. Styl ma jaki ma. Zawsze miał taki. Do mnie też mu się zdarza i jakoś nie rozdzieram z tego powodu szat i nie idę do kącika cichutko łkać.
                      Nie wiem, czego Cię uczono, ale mnie życie nauczyło, że bardzo często osoby - szczególnie na tym forum - znajdujące się w "upokarzającej" sytuacji, próbują na tym właśnie bazować. "Jestem biedna, nieszczęśliwa, mam dzieci [dużo, albo niepełnosprawne, albo jedno pełnosprawne], męża-pijaka, głupią teściową i jeszcze głupszą matkę, urzędnicy mnie nienawidzą i rzucają kłody pod nogi, nie mogę pracować, pomagajcie, a ja sobie siądę i popatrzę. Bo jestem w 'upokarzającej' sytuacji, więc zwięzłe, konstruktywne rady precz!".
                      Autorka wątku się zmyła i nie odpowiada na pytania [poza wytknięciem Piotrowi, że jest podły, a ona dalej nie wie, co robić]. Ciekawe, z czego to wynika.

                      Melancho-lia: również do Ciebie nic nie mam i zazwyczaj lubię Twoje wpisy. Tylko zwyczajnie pod niewiedzą nie zauważyłaś wiedzy i sensownych rad. Tylko tę upiorną klawiaturkę...
                      • melancho_lia Re: Poważny problem 10.04.12, 13:09
                        Widzisz, bo taki styl zraza wiele osób, i nie chcą widzieć pod tym nic więcej. Myślę że autorka też tak miała. A szkoda.
                        • piotr_57 Re: Poważny problem 10.04.12, 13:44
                          melancho_lia napisała:
                          ... i nie chcą widzieć pod tym nic więcej.
                          > Myślę że autorka też tak miała...

                          To jej sprawa. Nie choczesz?-nie nada!-jak mawiają bracia zza Buga.
                          Ja się nikomu z radami nie narzucam.
                        • bj32 Re: Poważny problem 10.04.12, 14:55
                          Przepraszam za błąd w nicku powyżej.
                          To, co ktoś chce widzieć, to jego subiektywny problem.
                          Ja chcę większego palazzo, piękniejszej narzeczonej i dwóch rasowych ogierów. I jeśli ktoś mi udziela dobrej rady nie nazywając mnie wprost skończoną idiotką, to wolę, żeby mi wiedzę przekazywał prostymi komunikatami, zamiast stylem kwiecistym a łagodnym.
                          Jeśli posty Piotra sprawiły autorce taki ból, że aż nie może odpowiedzieć na pytania o alimenty, świadczenia i orzeczenie, to przepraszam, ale to nie jest ani mój, ani Piotra, ani nawet Twój problem. W jej sytuacji akurat strzelanie focha o styl jest nieuzasadnione. Zwłaszcza, że nikt jej tu nie obraził.
                          Mój styl również zraża wiele osób. A jednak piszą nawet na priv o pomoc, bo się okazuje nagle, że styl niewiele ma wspólnego z przekazywaną wiedzą. I już.
                          • atom211 Re: Poważny problem 10.04.12, 18:09
                            Witam,
                            powiem szczerze że zlękłam się nieco ilością postów które przyszło mi czytać.
                            Pragnę wyjaśnić kilka spraw.
                            Nie chcę już się spierać - nie mam na to siły.

                            Po pierwsze autorka nie dała nogi, autorka obchodziła święta Wielkiej Nocy, a dziś dla odmiany biegała z dzieckiem od OWI do OWI.

                            Po drugie chciałam przeprosić za to że poróżniłam forumowiczów, nie miałam takiego zamiaru, w żadnym wypadku. Panie Piotrze nie chcę się już z Panem spierać, to nie miałoby sensu. Dziś na spokojnie przeczytałam wiadomości od Pana (bez emocji) i wyniosłam z nich wnioski (choć 50% tekstu nie rozumiem bo pisze Pan (jak dla mnie) bardzo zawiłym językiem). Za pierwszym razem źle się wyraziłam, to nie był "wniosek" lecz - uprzejma prośba do Pana Prezesa, ZUS nazwał to wnioskiem.
                            Mój apel w stronę rodziny zmarłego został potraktowany obojętnie (nie utrzymywałam kontaktu z rodziną byłego partnera, jak i z samym partnerem z kilku przyczyn ... bardzo bolesnych przyczyn...o tym pisać nie będę, wybaczcie) 18-go kwietnia spotykam się z radcą prawnym (jutro umówię się z kolejnym) może istnieje możliwość by prawnie wydusić z nich istotne dla sprawy informacje. Cały czas zastanawiam się jak "to ugryźć" .

                            Po trzecie, droga BJ ma rację, mażę się jak dzieciak - nie zaprzeczam. Jestem tylko człowiekiem i mam granice wytrzymałości, kiedyś myślałam że mam twardą du*ę ale się myliłam, ile można brać na klatę? Nie radze sobie z chorobą syna, ze swoją chorobą, z relacjami pomiędzy mną a ludźmi, z problemami finansowymi i instytucjami smile Tak na poważnie to czuję się fatalnie, jestem na siebie zła bo nie umiem wziąć się w garść. Zaczęłam terapię psychologiczną - głównie z polecenia swojego neurologa - czyli robię coś w kierunku by się poukładać.

                            Po czwarte, aktualna sytuacja - no nie jest różowo.
                            Przed świętami zwróciłam się do Pań o pomoc - uzyskałam ją, dzięki temu forum poznałam wspaniałych ludzi, pełnych dobra i ciepła, do dziś dnia mam stały kontakt z milką która pomaga nam w kwestii materialnej, z tego miejsca pragnę jej SERDECZNIE PODZIĘKOWAĆ za wszystko co robi dla moich dzieci! Jej bezinteresowna pomoc, psychiczne wsparcie jest dla mnie niezmiernie cenne! To chyba jedyna osoba która robi coś DOBREGO dla naszej trójki.

                            W grudniu oczekiwałam na termin rozprawy dot.separacji, sprawa odbyła się w lutym ... w lutym stała się tragedia, sędzina oddaliła mój wniosek - tego się nie spodziewałam, straciłam pół roku (Pan Piotr w tym miejscu pewnie się śmieje) ja coś dużo marnuję tego czasu - ale na tych sprawach nie znam się zupełnie, łażę do tych radców pytam, oni mi doradzają a później jest jak jest - kształciłam się na kolejarza, o taborze mogę z kimś porozmawiać - nie o sądach i prawie rodzinnym.

                            Na tą chwilę toczą się dwa postępowania - sprawa o alimenty na młodszą córkę, i sprawa o orzeczenie rozdzielności majątkowej z datą wsteczną pomiędzy mną a mężem.

                            O te kilka miesięcy, o te złe decyzje jestem na siebie niesamowicie WŚCIEKŁA!!!!!!

                            W dalszym ciągu utrzymuję dzieci z świadczeń z UM - w sumie jest to kwota 912 zł. (Pani administrator ma w posiadaniu kserokopię dokumentacji potwierdzającą ten fakt).
                            Wciąż dorabiam jako kelner, pomoc domowa ...
                            Z mops otrzymuję pomoc doraźną - generalnie żywność.
                            Nie wiem czy sytuacja się nie zmieni w przeciągu kilku najbliższych tygodni ...
                            czeka mnie komisja ZUS, mają orzec czy jestem zdolna do pracy, z tego co wiem w takim przypadku nie będę miała prawa do świadczenia piel, ale renta to bardzo podobne pieniądze.

                            To chyba na tyle ... raczej o niczym nie zapomniałam.

                            Pozdrawiam Państwa serdecznie.
                            • piotr_57 Re: Poważny problem 10.04.12, 20:00
                              atom211 napisała:

                              . Panie Piotrze nie chcę się już z Panem spierać,

                              Nie możesz się ze mna spierać w dziedzinie prawa.


                              \Dziś na spokojnie przeczytałam wiadomości od Pana (bez em
                              > ocji) i wyniosłam z nich wnioski (choć 50% tekstu nie rozumiem bo pisze Pan (ja
                              > k dla mnie) bardzo zawiłym językiem).

                              No widzisz. To jest właściwa płaszczyzna do rozmowy! Jeżeli czegoś nie rozumiesz, to "dopytuj". Mam czas, mogę odpowiadać.

                              Za pierwszym razem źle się wyraziłam, to
                              > nie był "wniosek" lecz - uprzejma prośba do Pana Prezesa, ZUS nazwał to wnioski
                              > em.

                              Zus może sobie nazywać jak chce! Ty masz pisać "prośbę" do Pana Ministra Zbigniewa Derdziuka Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (to jest ten zindywidualizowany szacunek)
                              > Mój apel w stronę rodziny zmarłego został potraktowany obojętnie (nie utrzymywa
                              > łam kontaktu z rodziną byłego partnera, jak i z samym partnerem z kilku przyczy
                              > n ... bardzo bolesnych przyczyn...o tym pisać nie będę, wybaczcie)

                              Ale to wszystko ma znaczenie!! Trudno jest cokolwiek doradzać bez zapoznania się z całością problemów.

                              18-go kwietn
                              > ia spotykam się z radcą prawnym (jutro umówię się z kolejnym)

                              Radca prawny wcale nie musi mieć o tym pojęcia. Gdybyś wiedziała ilu baranów jest wśród prawników, to tak byś sie nie rwała do spotkań z nimi. big_grinbig_grin

                              może istnieje moż
                              > liwość by prawnie wydusić z nich istotne dla sprawy informacje. Cały czas zasta
                              > nawiam się jak "to ugryźć" .

                              Ale jakie informacje chcesz pozyskać? Czy partner uznał dziecko? Czy ma rodziców, czy mógł posiadać jakiś majątek (np odziedziczyć?)
                              >
                              > Po trzecie, droga BJ ma rację, mażę się jak dzieciak - nie zaprzeczam. Jestem t
                              > ylko człowiekiem i mam granice wytrzymałości, kiedyś myślałam że mam twardą du*
                              > ę ale się myliłam, ile można brać na klatę? Nie radze sobie z chorobą syna, ze
                              > swoją chorobą, z relacjami pomiędzy mną a ludźmi, z problemami finansowymi i in
                              > stytucjami smile Tak na poważnie to czuję się fatalnie, jestem na siebie zła bo n
                              > ie umiem wziąć się w garść. Zaczęłam terapię psychologiczną - głównie z polecen
                              > ia swojego neurologa - czyli robię coś w kierunku by się poukładać.

                              Tu możemy Ci współczuć, ale to nie zmienia istoty rzeczy, że nie jesteśmy w stanie zdjąć z Ciebie tych wszystkich problemów.
                              >

                              >
                              > W grudniu oczekiwałam na termin rozprawy dot.separacji, sprawa odbyła się w lut
                              > ym ... w lutym stała się tragedia, sędzina oddaliła mój wniosek - tego się nie
                              > spodziewałam, straciłam pół roku (Pan Piotr w tym miejscu pewnie się śmieje) ja
                              > coś dużo marnuję tego czasu - ale na tych sprawach nie znam się zupełnie, łażę
                              > do tych radców pytam, oni mi doradzają a później jest jak jest

                              No widzisz ! Z mojego doświadczenia jasno wynika że : Ci prawnicy którzy mają chociażby tylko minimalne pojęcie o czymkolwiek- nie udzielają darmowych porad. Ci którzy udzielają bezpłatnych porad, przeważnie maja takie pojęcie o prawie jak świnia o logarytmach

                              . - kształciłam s
                              > ię na kolejarza, o taborze mogę z kimś porozmawiać - nie o sądach i prawie rodz
                              > innym.

                              I tego się trzymaj. dyskutuj o kolei, a op rawie tylko słuchaj i pytaj .
                              >
                              > Na tą chwilę toczą się dwa postępowania - sprawa o alimenty na młodszą córkę,

                              Przeciwko komu?? Nieboszczykowi?

                              i
                              > sprawa o orzeczenie rozdzielności majątkowej z datą wsteczną pomiędzy mną a mę
                              > żem.
                              >
                              Czy mam rozumieć, że jesteś zamężna i z mężem masz córkę, a oprócz tego byłaś w związku z kimś kto już nie żyje a z kim masz syna? Bo ja już nic nie rozumiem. Jeśli tak jest, to kto jest legalnym ojcem dziecka? Mąż? czy nieżyjący partner? Skoro jesteś zamężna to albo dziecko jest męża albo musiałaś przeprowadzić sprawę o zaprzeczenie ojcostwa męża.


                              > O te kilka miesięcy, o te złe decyzje jestem na siebie niesamowicie WŚCIEKŁA!!!
                              > !!!
                              >
                              Nie dziwię się!! Właśnie to prowadzi do wniosków, że jesteś osobą źle zorganizowaną!

                              > Pozdrawiam Państwa serdecznie.

                              Tu nie chodzi o pozdrowienia czy inne grzeczności. Musisz się nauczyć oddzielać rzeczy ważne od dupereli. Te wszystkie "Pan Piotr", "Państwo" etc nic nie wnoszą do sprawy. Ja jestem piotr_57 i na razie to musi Ci wystarczyć. daruj sobie tego "pana" a skup się na wyjaśnianiu mi faktów i okoliczności których nie rozumiem. Być może wówczas będę mógł podpowiedzieć Ci coś konkretnego.
                              Jeśli to jakaś tajemnica i nie chcesz o tym mówić na forum, możesz napisać do mnie na priv.
                              • atom211 Re: Poważny problem 10.04.12, 21:08
                                Zależy mi na tym by rodzina zmarłego udostępniła mi dokumentację związaną z ewentualnym zatrudnieniem byłego partnera w Holandii, jeżeli dobrowolnie nie chcą udzielić dostępu to może istnieje możliwość by ich do tego zmusić?

                                Z ojcem starszego syna żyliśmy na "kocią łapę", po narodzinach dziecka zaprzeczył ojcostwa, kilka miesięcy później zmienił jednak zdanie i je uznał. Ze względu na nadużywanie przemocy w stosunku do mnie sąd odebrał mu prawa rodzicielskie nad synem. Odwołał się do sądu apelacyjnego ale ten podtrzymał poprzedni wyrok. Od 2006 r. ciążył na byłym obowiązek alimentacyjny, pieniędzy nie płacił więc sprawa trafiła do komornika, po kilku miesiącach pieniądze otrzymywałam z funduszu - do czasu jego śmierci.

                                Za kwestie spadkowe już się wzięłam, jesteśmy po sprawie (postępowanie trwało prawie rok), syn odziedziczy wszystko poza długami ojca ... teraz staram się ustalić co dziedziczy ...
                                Rodzina zmarłego posiada nieruchomość z działką na mazurach, wystosuję pismo do UM w Ostródzie z prośbą o nadesłanie nr. księgi wieczystej, później poproszę sąd o wydanie kserokopii tej księgi, Jeżeli znajdzie się w niej imię i nazwisko byłego partnera (ten mógł odziedziczyć część po zmarłym kilkanaście lat temu ojcu) to znaczy że syn ma prawo do części posiadłości, dobrze myślę?

                                Moja młodsza córka pochodzi z drugiego związku, od kilku lat jestem mężatką ...

                                Nie mam szczęścia w miłości smile oczy to ja w ***** chyba miałam.

                                Mąż nie uznał mojego syna.

                                Przepraszam za ewentualne błędy jestem troszkę zmęczona.


                                Nie nazwałabym się osobą niezorganizowaną ... raczej źle kierowaną ...
                                • piotr_57 Re: Poważny problem 10.04.12, 21:41
                                  atom211 napisała:

                                  > Zależy mi na tym by rodzina zmarłego udostępniła mi dokumentację związaną z ewe
                                  > ntualnym zatrudnieniem byłego partnera w Holandii, jeżeli dobrowolnie nie chcą
                                  > udzielić dostępu to może istnieje możliwość by ich do tego zmusić?

                                  Bezpośrednio nie ma takiej możliwości, ale za to pośrednich jest kilka.
                                  Czy żyją rodzice zmarłego? Jeżeli tak, natychmiast wnieś przeciw nim pozew o alimenty, nawet jeżeli są na rencie czy emeryturze. To powinno lekko ochłodzić gorące główki.

                                  >
                                  > Z ojcem starszego syna żyliśmy na "kocią łapę", po narodzinach dziecka zaprzecz
                                  > ył ojcostwa, kilka miesięcy później zmienił jednak zdanie i je uznał. Ze względ
                                  > u na nadużywanie przemocy w stosunku do mnie sąd odebrał mu prawa rodzicielskie
                                  > nad synem. Odwołał się do sądu apelacyjnego ale ten podtrzymał poprzedni wyrok
                                  > . Od 2006 r. ciążył na byłym obowiązek alimentacyjny, pieniędzy nie płacił więc
                                  > sprawa trafiła do komornika, po kilku miesiącach pieniądze otrzymywałam z fund
                                  > uszu - do czasu jego śmierci.
                                  >
                                  > Za kwestie spadkowe już się wzięłam, jesteśmy po sprawie (postępowanie trwało p
                                  > rawie rok), syn odziedziczy wszystko poza długami ojca ... teraz staram się ust
                                  > alić co dziedziczy ...

                                  ?To jakiś dziwny sposób dziedziczenia. Rozumiem, że przyjął spadek "z dobrodziejstwem inwentarza"? Bo innego sposobu nie ma!

                                  > Rodzina zmarłego posiada nieruchomość z działką na mazurach, wystosuję pismo do
                                  > UM w Ostródzie z prośbą o nadesłanie nr. księgi wieczystej

                                  Urząd nie jest zobowiązany do przesyłania tego typu informacji. Jeżeli już, to pisz do Starostwa, a ściślej do wydziału geodezji i kartografii Tu jest namiar :
                                  firmy.dom.eu/ogloszenie/starostwo-powiatowe-w-ostrodzie-wydzial-geodezji-i-kartografii_c_9771.html ( Pisz na tego majla:odgk.ostroda@powiat.ostroda.pl ) Starostwo Powiatowe jednak nie jest zobowiązane do udzielania takich informacji. To się załatwia na zasadzie "kawy'.

                                  , później poproszę s
                                  > ąd o wydanie kserokopii tej księgi,

                                  Wszystkie księgi są w internecie i pobiera się wypisy z neta za opłata.
                                  Tu: www.elektroniczne-ksiegi-wieczyste.pl/
                                  Sądy już od roku niczego takiego nie wysyłają.

                                  Jeżeli znajdzie się w niej imię i nazwisko
                                  > byłego partnera (ten mógł odziedziczyć część po zmarłym kilkanaście lat temu oj
                                  > cu) to znaczy że syn ma prawo do części posiadłości, dobrze myślę?

                                  Bardzo dobrze!! Właśnie o tym mówiłem Ci w pierwszym swoim poście.
                                  Jeżeli urzędy Cie oleją i nie zechcą przysłać numeru księgi to wyszukaj w necie pośrednika w obrocie nieruchomościami w tamtym terenie i di niego się zwróć. Nasze biuro bierze za taka usługę 350zł, ale to już z vatem i fakturą, no i w Warszawie. Tam powinno być taniej .
                                  Albo udaj głupa, że jesteś zainteresowana zakupem tej nieruchomości i, że dlatego konieczna Ci księga wieczysta. Jak trafisz na "głodnego" frajera to poda Ci numer księgi za free. Jemu ustalenie numeru księgi zajmie koło 10 minut, a jak jest mocno nierozgarnięty to godzinę.

                                  > Moja młodsza córka pochodzi z drugiego związku, od kilku lat jestem mężatką ...

                                  I ta sprawa o alimenty dotyczy córki i aktualnego męża? Czyli nie ma nic do sprawy zmarłego "Holendra".
                                  >
                                  > Mąż nie uznał mojego syna.

                                  To bardzo dobrze!!

                                  > Nie nazwałabym się osobą niezorganizowaną ... raczej źle kierowaną ...

                                  Źle kierowaną ? ? ? Ja w ogóle nie jestem kierowany i jakoś sobie radze. big_grinbig_grin.
                                  • atom211 Re: Poważny problem 10.04.12, 22:00

                                    > Czy żyją rodzice zmarłego? Jeżeli tak, natychmiast wnieś przeciw nim pozew o al
                                    > imenty, nawet jeżeli są na rencie czy emeryturze. To powinno lekko ochłodzić g
                                    > orące główki.

                                    Żyje matka zmarłego, otrzymuje niską rentę.

                                    > ?To jakiś dziwny sposób dziedziczenia. Rozumiem, że przyjął spadek "z dobrodzie
                                    > jstwem inwentarza"? Bo innego sposobu nie ma!

                                    Dokładnie tak.

                                    > I ta sprawa o alimenty dotyczy córki i aktualnego męża? Czyli nie ma nic do spr
                                    > awy zmarłego "Holendra".

                                    Dobrze myślisz.



                                    Dziękuję za informację Piotrze.
                                    • piotr_57 Re: Poważny problem 11.04.12, 11:00
                                      atom211 napisała:
                                      > Żyje matka zmarłego, otrzymuje niską rentę.

                                      Wystąp przeciwko niej o alimenty! To, że niską rentę nie musi świadczyć o tym, że nie może płacić alimentów! Może posiadać znaczny majątek na przykład w nieruchomościach!!
                                      Poza ty, jeżeli nadal masz zamiar występować o rentę specjalną to musisz "wyczerpać" wszelkie inne, możliwe źródła zdobycia środków. To jeden z wymogów formalnych!!

                                      > > ?To jakiś dziwny sposób dziedziczenia. Rozumiem, że przyjął spadek "z dob
                                      > rodzie
                                      > > jstwem inwentarza"? Bo innego sposobu nie ma!
                                      >
                                      > Dokładnie tak.
                                      >

                                      Skoro tak, to wcale nie oznacza, że odziedziczył majątek a długów nie!!
                                      Oczywiście odziedziczył także długi zmarłego!!. Ściślej rzecz biorąc określa się to jako "wstąpienie" we wszystkie prawa i obowiązki zmarłego. Przyjęcie spadku "z dobrodziejstwem inwentarza" zabezpiecza tylko spadkobiercę przed łożeniem na długi zmarłego z majątku własnego. A tłumacząc to na polski oznacza, że spadkobierca odpowiada za długi zmarłego tylko do poziomu wartości odziedziczonego majątku. Jednak, wbrew pozorom, takie przyjęcie spadku również może okazać się kosztowne!!
                                      >

                                      • atom211 Re: Poważny problem 11.04.12, 12:10
                                        Piotrze przyznam szczerze że chciałam uniknąć takiej sytuacji, w grudniu był na tym forum poruszany temat alimentów od babci syna, byłam przeciwna. Teraz widzę że innego wyjścia nie ma.

                                        Co do kwestii spadkowych,czy do tej pory nie dałam plamy hm?
                                        • piotr_57 Re: Poważny problem 11.04.12, 12:35
                                          atom211 napisała:

                                          > Piotrze przyznam szczerze że chciałam uniknąć takiej sytuacji, w grudniu był na
                                          > tym forum poruszany temat alimentów od babci syna, byłam przeciwna.

                                          No i co z tego ? ? ? Ja też jestem zdecydowanym przeciwnikiem tego rozwiązania!!
                                          Powiem Ci więcej : jestem zdecydowanym przeciwnikiem demokracji bez selektywnej.
                                          I co z tego?
                                          Żyjesz tu i teraz, podlegasz pod pewien reżim prawny i musisz się do niego stosować (z niego korzystać!).

                                          Teraz widz
                                          > ę że innego wyjścia nie ma.

                                          To znaczy, że zachowałaś pewien potencjał w uczeniu się big_grinbig_grin

                                          >
                                          > Co do kwestii spadkowych,czy do tej pory nie dałam plamy hm?

                                          Tego to ja nie wiem!! Musiałbym widzieć całą dokumentację w tej dziedzinie. Trzeba było wystąpić do sądu o "wyjawienie majątku zmarłego". Co prawda krętacze i temu zaradzą, ale gdy złapiesz ich na kłamstwie podlegają ukaraniu za wprowadzanie sądu w błąd. A to daje bardzo szerokie możliwości negocjacyjne ( mówiąc wprost - zaszantażowania!).
                                          Ale o tym nie mogę się wypowiedzieć bez dostępu do papierów.
                                          • atom211 Re: Poważny problem 11.04.12, 13:19
                                            o raju, raju ...

                                            Dla mnie ta sprawa spadkowa to w ogóle czarna magia,
                                            konsultowałam się z trzema prawnikami. Napisali pozew kazali iść do sądu w przeciągu 6 miesięcy od daty zgonu zmarłego. Posiadam tylko to postanowienie.

                                            Piotrze on za wiele się nie dorobił, miał problem z narkotykami i to pewnie go wykończyło, nie codziennie bez większej przyczyny umiera 25 latek.

                                            Jedyne o co mogę powalczyć to część tego domu i gruntu.


                                            Ta kobieta jest mi zupełnie obca,wogóle nie starała się nawiązać kontaktu z wnukiem a mimo to mi jej szkoda.

                                            Jakie to jest chore wszystko.

                                            Dziś dodzwoniłam się wreszcie do babeczki która prowadzi moją sprawę odnośnie renty przyznawanej w drodze wyjątku, powiedziała żebym napisała oświadczenie do WRUM że nie posiadam informacji odnośnie ewentualnego zatrudnienia zmarłego w Holandii.


                                            W piatek mam stawić się na komisję, ciekawa jestem co powiedzą.

                                            POZDRAWIAM! szczerze dziękuję za pomoc.

                                            • atom211 Re: Poważny problem 11.04.12, 13:31
                                              Piotr faktycznie jesteś ok, sorry że tak warczałam.
                                              • piotr_57 Re: Poważny problem 11.04.12, 15:03
                                                atom211 napisała:

                                                > Piotr faktycznie jesteś ok, sorry że tak warczałam.

                                                Za długo jestem na forach, żebym miał się przejmować czyimkolwiek "warczeniem".
                                            • piotr_57 Re: Poważny problem 11.04.12, 15:00
                                              atom211 napisała:
                                              >
                                              > Dla mnie ta sprawa spadkowa to w ogóle czarna magia,
                                              > konsultowałam się z trzema prawnikami.

                                              To oni byli tacy prawnicy jak jestem baletnica.

                                              Posiadam tylko to postanowienie.

                                              dobre i to. Tyle, że to "na później!" Trzymaj to dobrze schowane.

                                              >
                                              > Piotrze on za wiele się nie dorobił, miał problem z narkotykami i to pewnie go
                                              > wykończyło, nie codziennie bez większej przyczyny umiera 25 latek.

                                              Rozumiem, ale może był w Holandii objęty jakimś ubezpieczeniem, choćby z powodu uzależnienia ? ! To jest możliwe. To może być podstawą do starania się o jakąś rentę w kraju. Gdy już ustalisz jego status w Holandii, załatwię Ci konsultację z prawnikiem od cywilnego prawa międzynarodowego (albo sam sprawę skonsultuję).
                                              >
                                              > Jedyne o co mogę powalczyć to część tego domu i gruntu.

                                              To też coś!! Jeżeli on miał jakiś udział w tej nieruchomości, to należy złożyć pozew o zniesienie współwłasności. To by Ci dało jednorazowy zastrzyk kasy.
                                              >
                                              > Ta kobieta jest mi zupełnie obca,wogóle nie starała się nawiązać kontaktu z wnu
                                              > kiem a mimo to mi jej szkoda.

                                              To nie ma żadnego znaczenia! Nawet jeśli sąd odrzuci Twój wniosek o alimenty (a nie oszukujmy się tak może się stać!!) to będzie okazja do zażądania wyjawienia jej majątku!! Może mieć dom, mieszkanie działkę etc. Być może już cześć spadku należy się Twojemu synowi, a może będzie mu się należała po jej śmierci?! Złóż pozew o alimenty z jednoczesnym wyjawieniem majątku pozwanej!!

                                              >
                                              > Jakie to jest chore wszystko.

                                              normalne.
                                              >
                                              > Dziś dodzwoniłam się wreszcie do babeczki która prowadzi moją sprawę odnośnie r
                                              > enty przyznawanej w drodze wyjątku, powiedziała żebym napisała oświadczenie do
                                              > WRUM że nie posiadam informacji odnośnie ewentualnego zatrudnienia zmarłego w H
                                              > olandii.

                                              Chyba się mylisz. Jeśli masz złożyć oświadczenie do WRUM, to raczej w sprawie renty zwykłej (z tytułu zatrudnienia w unii europejskiej). WRUM nie ma kompletnie nic do rent specjalnych, bo (jak już pisałem) jest to prerogatywa Prezesa ZUS.
                                              > Ale dobre i to. Niech sprawdzają (nie mogą poprzestać na Twoim oświadczeniu!. Ale na podstawie tego oświadczenia mogą podjąć działania w celu ustalenia przebiegu jego pracy w Holandii). Jeżeli dokonają tego typu ustaleń to będziesz je mogła załączyć do postępowania w sprawie renty specjalnej. (nadal uważam, że nie ma żadnych szans na rentę specjalną. Przynajmniej nie tej procedurze którą rozpoczęłaś). Jak już dostaniesz odpowiedź odmowną, będę mógł zaproponować inną drogę.
                                              >
                                              >
                                              >
                                              • atom211 Re: Poważny problem 11.04.12, 18:45
                                                > Rozumiem, ale może był w Holandii objęty jakimś ubezpieczeniem, choćby z powodu
                                                > uzależnienia ? ! To jest możliwe. To może być podstawą do starania się o jakąś
                                                > rentę w kraju. Gdy już ustalisz jego status w Holandii, załatwię Ci konsultacj
                                                > ę z prawnikiem od cywilnego prawa międzynarodowego (albo sam sprawę skonsultuję

                                                Nie jestem w stanie ustalić tego statusu.


                                                > Chyba się mylisz. Jeśli masz złożyć oświadczenie do WRUM, to raczej w sprawie r
                                                > enty zwykłej (z tytułu zatrudnienia w unii europejskiej). WRUM nie ma kompletni
                                                > e nic do rent specjalnych, bo (jak już pisałem) jest to prerogatywa Prezesa ZUS

                                                Piotr, a jeżeli ZUS się pomylił?

                                                W grudniu zwróciłam się z BEZPOŚREDNIĄ prośbą o przyznanie renty w drodze wyjątku do Prezesa ZUS. Teraz pisze do mnie WRUM że staram się o rente rodzinną, której odmówiono mi w czerwcu zeszłego roku !!! no coś tu jest nie tak ;/

                                                Piotrze wysyłam Ci na priv dokumentację związaną ze sprawą, jeżeli będziesz miał czas zerknij na nią, będę bardzo wdzięczna.
                                                • piotr_57 Re: Poważny problem 11.04.12, 20:05
                                                  atom211 napisała:
                                                  > Piotrze wysyłam Ci na priv dokumentację związaną ze sprawą, jeżeli będziesz mia
                                                  > ł czas zerknij na nią, będę bardzo wdzięczna.

                                                  Dokument 3 i 4- w sposób kompromitujący nieprofesjonalna argumentacja. (na pociechę mogę Ci powiedzieć, że bez względu na poziom argumentacji decyzja byłaby taka sama!!
                                                  W dokumencie nr 5 Sąd wykazał ogromne pokłady dobrej woli i pouczył Cię o wadach formalnych "wniesienia'!
                                                  Wyrok z dokumentu 7 nie mógł być inny! pisałem Ci o tym już w pierwszym poście, który Cię tak obruszył big_grin

                                                  Teraz wszystko się zgadza!
                                                  NIE WYSTĘPOWAŁAŚ O "RENTĘ SPECJALNĄ"!!!
                                                  Wszystko więc co się na ten temat napisałem było zupełnie bez sensu. Występowałaś o PRZYZNANIE RENTY RODZINNEJ NA SPECJALNYCH WARUNKACH (ZE SPECJALNYCH POWODÓW,) A NIE O RENTĘ SPECJALNĄ) To dwie, zupełnie odrębne sprawy i procedury!!
                                                  Jest tak jak mówiłem, trzeba zwrócić się do kilku organizacji i urzędów z pismem wnoszących o ustalenie "kariery" zawodowej konkubenta w Holandii (użyłem określenia "zasypać właściwie redagowanymi pismami). Wbrew pozorom Twoja sprawa wcale nie wygląda beznadziejnie.
                                                  Napisz żądane oświadczenie o tym , że nie znasz losów i stopni kariery zawodowej byłego konkubenta i... poproś o wskazanie instytucji i fundacji mogących pomóc ustalić przebieg pobytu denata w Holandii. (to nic nie kosztuje!. Prawdopodobnie nic mądrego Ci nie odpiszą, ale będą widzieli, że się starasz).
                                                  Tu na forum pisze jedna miła babeczka z Holandii, może zechce wskazać jakieś adresy do kogo powinnaś się zwrócić w Holandii. Napisz też w tej sprawie do ambasady Holandii w Polsce! Jeśli ambasada polska w Holandii nie chce Ci pomóc, napisz skargę do Ministra Spraw zagranicznych. itd.
                                                  Napisz pismo przedprocesowe do matki denata z żądanie płacenia alimentów, oraz wskazania wszelkiej wiedzy, pism, listów, itp. umożliwiających ustalenie przebiegu pobytu jej syna w Holandii. Prawdę mówiąc możesz jej "skoczyć", ale ona nie musi o tym wiedziećbig_grin i jak ją dobrze postraszysz, to może ci w czymś pomóc. A pozew i tak złóż.
                                                  Piszę tu bo mam otwartą pocztę i na bieżąco czytam załączone dokumenty.

                                                  Jeśli wszystkie te działania spełzną na niczym, wówczas przyjdzie czas na staranie się o RENTĘ SPECJALNĄ!!

                                                  • piotr_57 Re: Poważny problem 12.04.12, 09:23
                                                    Już zdążyłem sprawę skonsultować.
                                                    Holandia ma podobne do polskich rozwiązania w dziedzinie ubezpieczeń pracowniczych oraz podatkowych.
                                                    Sprawa jest prosta jak drut. Są dwa urzędy holenderskie do których trzeba się zwrócić.
                                                    Jeżeli denat opuścił ten świat na terenie Holandii przydałby się dokument(kopia!) stwierdzający stan śmieci (bez względu na to jaki został wystawiony!)
                                                    Ten kto wysłał Cię do ZUS z podaniem o rentę, a później Sądu bez pozyskania prostych dokumentów z Holandii, był po prostu idiotą. Sprawa jest do załatwienia w ciągu 14-30 dni.
                                                  • payuta Re: Poważny problem 12.04.12, 09:35
                                                    Nie mam pojecia,ktora to ta mila babeczka z Holandii,ale ja tez z Nl-a ,mowe tutejsza w statecznosci posiadam i podpytac moge smile
                                                    Piotr,mi te dwa Urzedy poda,Atom mi dane na priv,nieboszczyka,to ja podzwonic i pytac tongue_out
                                                  • piotr_57 Re: Poważny problem 12.04.12, 09:59
                                                    payuta napisała:

                                                    > Nie mam pojecia,ktora to ta mila babeczka z Holandii,

                                                    Właśnie o Tobie myślałem smile
                                                    Te dwa urzędy to :
                                                    1. Urząd Skarbowy - Belastingdienst (każdy legalnie pracujący musi mieć identyfikacji socjalno-podatkowej Burgerservicenummer, odpowiednik polskiego NIP-u)
                                                    2. Komisja ds. Ubezpieczen Zdrowotnych (College voor
                                                    zorgverzekeringen, CVZ (tam trzeba się dowiedzieć gdzie był ubezpieczony, czy składał formularz E106, aby objąć ubezpieczeniem kogoś ze swojej rodziny.

                                                    ale ja tez z Nl-a ,mowe tu
                                                    > tejsza w statecznosci posiadam i podpytac moge smile

                                                    Boję się, że tego typu informacji mogą Ci nie podać, bo nie posiadasz "interesu prawnego" do ich posiadania. W Polsce na 100% nie udzielono by Ci takich informacji.

                                                    > Piotr,mi te dwa Urzedy

                                                    Powyżej smile

                                                    poda,Atom mi dane na priv,nieboszczyka,to ja podzwonic i
                                                    > pytac tongue_out

                                                    Mam jego dane, ale bez zgody Atoma nie mogę ich udostępnić smile
                                                    Z tego co mi mówił kolega z Katedry Europeistyki UW, wiele danych jest na dokumencie stwierdzającym śmierć (numer ubezpieczenia etc.) Nie wiem czy Atom posiada ten dokument lub jego kopię, ale na pewno można go "wydostać" z polskiego USC, sporządzającego akt zgonu. Bez tego dokumentu tez da się to załatwić, ale z tym dokumentem byłoby łatwiej. Myślę, że pisma do obu instytucji trzeba będzie wysłać spod adresu Atoma, może nawet z adnotacją ZUS-u.
                                                    Ale na pewno konieczne będzie przetłumaczenie pism, z mowy ludzkiej, na język tubylców big_grin

                                                    Pozdrawiam "Miłą Babeczkę" smile
                                                  • payuta Re: Poważny problem 12.04.12, 10:48
                                                    piotr_57 napisał:

                                                    > payuta napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie mam pojecia,ktora to ta mila babeczka z Holandii,
                                                    Mila,mila.Mila to ja jestem tylko w dotyku.............ale se teraz ludzie beda podejrzewac tongue_out smile

                                                    >
                                                    > Właśnie o Tobie myślałem smile
                                                    Podejrzewalam ze o mnie pisane,ale chcialam sie przekonac i musialam podroczyc tongue_out

                                                    > Te dwa urzędy to :
                                                    > 1. Urząd Skarbowy - Belastingdienst (każdy legalnie pracujący musi mieć identyf
                                                    > ikacji socjalno-podatkowej Burgerservicenummer, odpowiednik polskiego NIP-u)
                                                    Belastingdienst: Tam tylko BSN czyli NIP i kasa,kasa,kasa,podatki placicz czyli.
                                                    O co pytac w Belastingu??

                                                    > 2. Komisja ds. Ubezpieczen Zdrowotnych (College voor
                                                    > zorgverzekeringen, CVZ (tam trzeba się dowiedzieć gdzie był ubezpieczony, czy s
                                                    > kładał formularz E106, aby objąć ubezpieczeniem kogoś ze swojej rodziny.

                                                    CVZ:Ubezpieczenie zdrowotne,o formularzu E 106 nie mam pojecia,bo ja tu na innych zasadach.
                                                    CVZ: O co pytac???
                                                    >
                                                    > ale ja tez z Nl-a ,mowe tu
                                                    > > tejsza w statecznosci posiadam i podpytac moge smile
                                                    >
                                                    > Boję się, że tego typu informacji mogą Ci nie podać, bo nie posiadasz "interesu
                                                    > prawnego" do ich posiadania. W Polsce na 100% nie udzielono by Ci takich infor
                                                    > macji.
                                                    Nie bojaj.Nie pierwszy i nie ostatni raz kiedy z Urzedow informacje wyciagam tongue_out
                                                    Sie sposoby ma.A najlepiej zeby mi Atom na skype gadala.Ona przez skypa zadaje pytania,ja telefonicznie w tym samym czasie podaje dalej.Wystarczy ze powiem ze osoba kontaktowa jestem,podaje dane BSN i starcza.Gorzej gdy mam na lini osobe z lapanki czyli kogos ,kto pracuje przez biuro pracy i nie ma pojecia o niczym,Wtedy dramat.
                                                    >
                                                    > > Piotr,mi te dwa Urzedy
                                                    >
                                                    > Powyżej smile
                                                    > Zanotowane :
                                                    > poda,Atom mi dane na priv,nieboszczyka,to ja podzwonic i
                                                    > > pytac tongue_out
                                                    >
                                                    > Mam jego dane, ale bez zgody Atoma nie mogę ich udostępnić smile
                                                    Dla mnie jasne jak konstrukcja cepa.

                                                    > Z tego co mi mówił kolega z Katedry Europeistyki UW, wiele danych jest na dokum
                                                    > encie stwierdzającym śmierć (numer ubezpieczenia etc.) Nie wiem czy Atom posiad
                                                    > a ten dokument lub jego kopię, ale na pewno można go "wydostać" z polskiego USC
                                                    > , sporządzającego akt zgonu. Bez tego dokumentu tez da się to załatwić, ale z t
                                                    > ym dokumentem byłoby łatwiej. Myślę, że pisma do obu instytucji trzeba będzie w
                                                    > ysłać spod adresu Atoma, może nawet z adnotacją ZUS-u.
                                                    > Ale na pewno konieczne będzie przetłumaczenie pism, z mowy ludzkiej, na język t
                                                    > ubylców big_grin
                                                    Pozdrow kolege tongue_out
                                                    Bede miala dane i koniecznie sofinummer,czyli BSN,czyli NIP i bede mogla sie popoci w tubylczej mowie ludzkiej dla mnie tongue_out

                                                    >
                                                    > Pozdrawiam "Miłą Babeczkę" smile
                                                    Pokrasnialam tongue_out

                                                    p.s.
                                                    Od dwoch tygodni walcze z migrena,teraz mam chwile przeblysku,dlatego bede prosila o mowienie do mnie lopatologicznie i o wyrozumialosc prosze smile

                                                    Uklon
                                                  • piotr_57 Re: Poważny problem 12.04.12, 11:12
                                                    payuta napisała:

                                                    > Mila,mila.Mila to ja jestem tylko w dotyku.............ale se teraz ludzie beda
                                                    > podejrzewac tongue_out smile

                                                    No wiesz, jak będą za dużo gadali na ten temat to nie pozostanie nam nic innego jak...
                                                    ...uwiarygodnić plotki big_grinbig_grinbig_grin
                                                    >
                                                    > Podejrzewalam ze o mnie pisane,ale chcialam sie przekonac i musialam podroczyc
                                                    > tongue_out

                                                    Milo mi, że Ci humor dopisuję smile

                                                    > O co pytac w Belastingu??

                                                    O to czy w ogóle był zarejestrowany. A jeżeli był, to dokładne okresy rejestracji, oraz gdzie pracował i w której instytucji był ubezpieczony.

                                                    > CVZ:Ubezpieczenie zdrowotne,o formularzu E 106 nie mam pojecia,bo ja tu na inny
                                                    > ch zasadach.
                                                    > CVZ: O co pytac???

                                                    Dokładnie o to samo! Czy był zarejestrowany/ubezpieczony, a jeżeli był to w jakich okresach i gdzie/jak można otrzymać oficjalne potwierdzenie (na piśmie), konieczne do przeprowadzenia postępowania rentowego w Polsce.
                                                    > >

                                                    > Nie bojaj.Nie pierwszy i nie ostatni raz kiedy z Urzedow informacje wyciagam tongue_out
                                                    > Sie sposoby ma.A najlepiej zeby mi Atom na skype gadala.Ona przez skypa zadaje
                                                    > pytania,ja telefonicznie w tym samym czasie podaje dalej.Wystarczy ze powiem ze
                                                    > osoba kontaktowa jestem,podaje dane BSN i starcza.Gorzej gdy mam na lini osobe
                                                    > z lapanki czyli kogos ,kto pracuje przez biuro pracy i nie ma pojecia o niczym
                                                    > ,Wtedy dramat.

                                                    To już będziesz musiała uzgodnić sobie bezpośrednio z Atomem.
                                                    >
                                                    > > Z tego co mi mówił kolega z Katedry Europeistyki UW, wiele danych jest na
                                                    > dokum
                                                    > > encie stwierdzającym śmierć (numer ubezpieczenia etc.) Nie wiem czy Atom
                                                    > posiad
                                                    > > a ten dokument lub jego kopię, ale na pewno można go "wydostać" z polskie
                                                    > go USC
                                                    > > , sporządzającego akt zgonu. Bez tego dokumentu tez da się to załatwić, a
                                                    > le z t
                                                    > > ym dokumentem byłoby łatwiej. Myślę, że pisma do obu instytucji trzeba bę
                                                    > dzie w
                                                    > > ysłać spod adresu Atoma, może nawet z adnotacją ZUS-u.
                                                    > > Ale na pewno konieczne będzie przetłumaczenie pism, z mowy ludzkiej, na j
                                                    > ęzyk t
                                                    > > ubylców big_grin

                                                    To już wszystko uzgodnisz z Atomem.

                                                    > Pozdrow kolege tongue_out

                                                    Już to zrobiłem. Kolega też pozdrawia big_grin

                                                    > Bede miala dane i koniecznie sofinummer,czyli BSN,czyli NIP i bede mogla sie po
                                                    > poci w tubylczej mowie ludzkiej dla mnie tongue_out

                                                    Ja mogę te pisma napisać po polsku, z zastosowaniem koniecznej ( w polskich urzędach) "nomenklaturze" big_grinbig_grin , czyli tak żeby polski urzędnik pojął o so chozismile
                                                    >

                                                    > Pokrasnialam tongue_out

                                                    Dawno tego od żadnej kobiety nie słyszałem smile Tym bardziej mi miłosmile
                                                    >
                                                    > p.s.
                                                    > Od dwoch tygodni walcze z migrena,teraz mam chwile przeblysku,dlatego bede pros
                                                    > ila o mowienie do mnie lopatologicznie i o wyrozumialosc prosze smile

                                                    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
                                                    >
                                                    Teraz brakuje już tylko Atoma by sprawę załatwić.
                                                    >
                                                    >
                                                  • atom211 Re: Poważny problem 12.04.12, 11:31
                                                    Atom obecny! przerażona jestem, niewiele rozumiem z tego co piszecie.

                                                    Ludzie jeżeli coś się z tego "urodzi" to ja was na rękach będę nosić!

                                                    Wyrażam zgodę na przekazanie skanow dokumentacji dotyczacej sprawy Piotrze.

                                                    Poza tymi papierami mam akt zgonu zmarłego, dane dot.jego osoby czyli- nr.dowodu torz, PESEL, adres zameldowania.
                                                    No nie mam się czym specjalnie pochwalić.

                                                    Ale mną poruszyliscie smile
                                                  • piotr_57 Re: Poważny problem 12.04.12, 11:50
                                                    atom211 napisała:

                                                    > Atom obecny!

                                                    To dobrze.

                                                    przerażona jestem, niewiele rozumiem z tego co piszecie.

                                                    To proste sprawy techniczne. Zrozumienie ich w niczym nie poprawi Twojej sytuacji, więc możesz o tym nie myśleć.


                                                    >
                                                    > Ludzie jeżeli coś się z tego "urodzi" to ja was na rękach będę nosić!

                                                    Tu nic od nas nie zależy. Najważniejszą rzeczą jest : czy dent pracował legalnie w NL.
                                                    Jeżeli tak- zwiększy się Twoja szansa na rentę.
                                                    >
                                                    > Wyrażam zgodę na przekazanie skanow dokumentacji dotyczacej sprawy Piotrze.

                                                    Jej nie są te skany do niczego potrzebne.
                                                    >
                                                    > Poza tymi papierami mam akt zgonu zmarłego, dane dot.jego osoby czyli- nr.dowod
                                                    > u torz, PESEL, adres zameldowania.

                                                    Wszystko co masz na jego temat "zapakuj" do maila i wyślij i do mnie i do Payuty.
                                                    Dołącz też wszelkie dane osobowe syna i Twoje. Cholera wie do czego jej mogą się przydać, ale na wszelki wypadek niech ma. No i porozum się z Payutą koniecznie.




                                                  • atom211 Re: Poważny problem 12.04.12, 13:41
                                                    > Wszystko co masz na jego temat "zapakuj" do maila i wyślij i do mnie i d
                                                    > o Payuty.
                                                    > Dołącz też wszelkie dane osobowe syna i Twoje. Cholera wie do czego jej mogą si
                                                    > ę przydać, ale na wszelki wypadek niech ma.


                                                    Wszystko co uznałam za ważne "zapakowałam" i wysłałam.



                                                    No i porozum się z Payutą konieczn
                                                    > ie.


                                                    Nawiązałam kontakt smile

                                                  • piotr_57 Re: Poważny problem 12.04.12, 14:11
                                                    atom211 napisała:

                                                    > Wszystko co uznałam za ważne "zapakowałam" i wysłałam.

                                                    Dobrze. Możesz przyjąć, że dzisiaj zrobiłaś więcej, na drodze do załatwienia sprawy, niż przez ostatni rok.
                                                    >
                                                    > Nawiązałam kontakt smile
                                                    >
                                                    Dobrze. Teraz trzeba jej dać kilka dni na "przećwiczenie" własnych możliwości smile
                                                    Jak coś się zablokuje, napiszemy pisma oficjalne.
                                                    Resztę dopisałem Ci na @.

                                                  • payuta Re: Poważny problem 12.04.12, 14:15
                                                    Jesssssssuuu,ratunku.
                                                    Atom przyslala mi wszystko,wszysto,oprocz tego co mi do zapytan potrzebne.
                                                    Zreszta,nic jej nie pomoge bo mnie wyzywza!!!
                                                    No jak???No jak mozna do mnie pisac "PROSZE PANI"???!!!!
                                                    Foch
                                                    tongue_out
                                                  • atom211 Re: Poważny problem 12.04.12, 14:18
                                                    Przepraszam ;-( ...
                                                  • payuta Re: Poważny problem 12.04.12, 14:21
                                                    Ty nie przepraszaj i nie rob mi tego wiecej tongue_out
                                                    Na forach nie ma pan i panow smile
                                                  • atom211 Re: Poważny problem 12.04.12, 14:29
                                                    smile
                                                  • atom211 Re: Poważny problem 12.04.12, 14:20
                                                    > Atom przyslala mi wszystko,wszysto,oprocz tego co mi do zapytan potrzebne.

                                                    Kurcze jestem już "pusta" nie mam nic więcej sad
                                                  • piotr_57 Re: Poważny problem 12.04.12, 14:22
                                                    payuta napisała:

                                                    > Jesssssssuuu,ratunku.
                                                    > Atom przyslala mi wszystko,wszysto,oprocz tego co mi do zapytan potrzebne.

                                                    A co Ci tak niezbędnie potrzebne? ? ?
                                                    Tylko nie mów, że ten numer podatkowy!1- bo to jest właśnie podstawowa rzecz, którą trzeba się dowiedzieć!!


                                                    > Zreszta,nic jej nie pomoge bo mnie wyzywza!!!
                                                    > No jak???No jak mozna do mnie pisac "PROSZE PANI"???!!!!

                                                    bezczelne babsko big_grinbig_grin
                                                    Jak ona tak może sad


                                                  • atom211 Re: Poważny problem 12.04.12, 14:27
                                                    Winnam zostać ukarana ....
                                                  • payuta Re: Poważny problem 12.04.12, 14:31
                                                    No wlasnie ten numer sad
                                                    Bo???
                                                    Jak nie byl tu legalnie??
                                                    Albo byl,ale nie byl ubezpieczony???
                                                    Dzieki mojej corce wiem gdzie mam dzwonic i jak sie o ten numer pytac smile
                                                    Dzis ani jutro nic nie zalatwiesad
                                                    Kopia mi pod oknem.Rozrywaja chodnik,tlukac,walac i wiercac,przy akompaniamencie..
                                                    "ku..a"...pie...le.
                                                    Ha Polacy tu som.Az mam ochote wyjsc ipowiedziec chlopakom,ze od tych ku..w i pie.....nia,to im siusiaki pousychaja tongue_out.Ale to mlode jakies dzieciaki to pewnie tez i mi nie uwierza tongue_outsmile
                                                    Od tego chalasu nie slysze wlasnych mysli,a co dopiero,kogos po drugiej stronie druta.
                                                    W poniedzialek.Zadzwonie
                                                  • atom211 Re: Poważny problem 12.04.12, 14:38
                                                    Dobrze, dziękuję, dziękuję i dziękuję raz jeszcze! jesteście wspaniali ;-D
                                                  • piotr_57 Re: Poważny problem 12.04.12, 14:40
                                                    atom211 napisała:

                                                    > Dobrze, dziękuję, dziękuję i dziękuję raz jeszcze! jesteście wspaniali ;-D

                                                    To wszystko przez ta nową klawiaturę.big_grin
                                                    Ciągle dopomina się nowych prób big_grinbig_grin
                                                  • piotr_57 Re: Poważny problem 12.04.12, 14:38
                                                    payuta napisała:

                                                    > No wlasnie ten numer sad
                                                    > Bo???
                                                    > Jak nie byl tu legalnie??
                                                    > Albo byl,ale nie byl ubezpieczony???

                                                    Ona nic nie wie, nie utrzymywała z nim kontaktów.
                                                    Właśnie o to nam chodzi, żeby ustalić czy był legalnie, czy pracował, czy był ubezpieczony itp.

                                                    > Dzieki mojej corce wiem gdzie mam dzwonic i jak sie o ten numer pytac smile

                                                    big_grinbig_grin To super.

                                                    > Dzis ani jutro nic nie zalatwiesad

                                                    Poczekamy do poniedziałku. Sprawa się ciągnie od roku, może poczekać jeszcze trzy dni smile

                                                    > Kopia mi pod oknem.Rozrywaja chodnik,tlukac,walac i wiercac,przy akompaniamenci
                                                    > e..
                                                    > "ku..a"...pie...le.
                                                    > Ha Polacy tu som.

                                                    No to nawet nie musimy Ci życzyć miłego łikendu big_grin, masz go zapewniony big_grinbig_grin

                                                    Az mam ochote wyjsc ipowiedziec chlopakom,ze od tych ku..w i
                                                    > pie.....nia,to im siusiaki pousychaja tongue_out.

                                                    ale czujesz sie jak w domu big_grinbig_grin

                                                    > W poniedzialek.Zadzwonie

                                                    Będziemy czekali na info smile
                      • piotr_57 Re: Poważny problem 10.04.12, 13:19
                        bj32 napisała:

                        Styl ma j
                        > aki ma.

                        Blanka smile przecież to tylko forum smile a nie kancelaria prawna. Mogę sobie pisać jak tylko mi się żywnie podoba, a komu nie w smak, niech nie czyta.
                        Natomiast jak ktoś chce zasięgnąć poważnej porady, to ja każdemu chętnemu wyśle (na priv) linka do naszego biura. Opisze tam swój problem, my wycenimy usługę i po wpłaceniu wynagrodzenia otrzyma "poważnie" napisaną (ze starej klawiaturki big_grinbig_grinbig_grin) poradę.
                        Zupełnie nie rozumiem dlaczego wątek, dotyczący spraw prawno administracyjnych jednej z forumowiczek, zamienił się w wątek ocenny mojej skromnej osoby smile
                        Jedyne co przychodzi mi do głowy to tylko to, że w pierwotnej tematyce wątku nikt nie ma nic mądrego do powiedzenia a ... pisać się chce big_grinbig_grin
                        Pozdrawiam po świętach smile
                        • bj32 Re: Poważny problem 10.04.12, 14:45
                          Hihihi. Popieram i podpierambig_grin
                  • zaxaza Re: Poważny problem 10.04.12, 19:48
                    "Komentarz Piotra byl bardzo celny i wyczerpujacy temat" big_grin yyyy....naprawde? Piotr nie napisal NIC konkretnego. Przyznal, ze nie zna sie na zadnym z problemow autorki, poradzil jej wizyte u prawnika. Zrobil to wszystko w tonie wyzszosci i lekcewazenia autorki ("testowanie klawiatury" baaaardzo bez klasy)
                    Ale jak to na babskich forach internetowych bywa, pisujacy z tymi kobietkami, puszacy sie samiec, zawsze jest przez wiekszosc kurek gorliwie broniony (niezaleznie od glupot jakie strzela) a kurki gotowe sa dziobac, dziobac, dziobac....do utraty tchu wink
                    • melancho_lia Re: Poważny problem 10.04.12, 21:44
                      big_grin
                    • bj32 Re: Poważny problem 11.04.12, 23:32
                      Na *żadnym"?
                      W dodatku Uznanie Piotra za "puszącego się samca" jest śmieszne. A kurki są w kurniku, nie na forum.
                      Czemu ja mam wrażenie, Zaxaza, że szukasz zwady?
                      • piotr_57 Re: Poważny problem 12.04.12, 06:53
                        bj32 napisała:

                        > Czemu ja mam wrażenie, Zaxaza, że szukasz zwady?

                        To, że ona szuka zwady, to pół biedy, wystarczy ignorować.
                        Ważne, żebyśmy my nie dali się wciągnąć (na tym forum) w gierki troli. smile
                        Pozdrawiam.
                        • melancho_lia Re: Poważny problem 12.04.12, 07:19
                          Jak ktos ma odmienne poglądy to od razu trol?
                          • justyna198515 Re: Poważny problem 12.04.12, 10:09
                            A jak ktoś ma inne poglądy to od razu kura?
                            • piotr_57 Re: Poważny problem 12.04.12, 10:24
                              justyna198515 napisała:

                              > A jak ktoś ma inne poglądy to od razu kura?

                              Justyna. Poglądy można mieć w teoretyzowaniu na temat prawa.
                              Tu rozmawiamy o prawie materialnym, gdzie zamiast mieć poglądy, należy posiadać odpowiednia wiedzę.
                              • payuta Re: Poważny problem 12.04.12, 10:54
                                A mi sie takie przepychanki zawsze kojarza z pewnym wierszykiem tongue_out ::
                                "raz smiala sie z swini i szydzila sowa
                                ze jest zacofana i bezideowa
                                A na to jej swinia pol zartem niby to:
                                Ty masz idealy a ja mam koryto
                                Nie smiejcie sie ludzie z tej o to opini,bo w zyciu
                                Oplaca sie czasem byc swinia
                                tongue_outtongue_outsmilesmile
                          • bloopsar Re: Poważny problem 12.04.12, 14:04
                            > Jak ktos ma odmienne poglądy to od razu trol?

                            Tylko, że wasze 'odmienne poglądy', oburzanie się i podśmiechujki tylko zaśmiecają wątek i NIC nie wnoszą, a 'puszący się' i 'testujący klawiaturkę' Piotr właśnie bardzo konkretnie krok po kroku doradza i pomaga autorce wątku, więc kto tu wyszedł na trolla? (tak, wiem, oprócz mnie, ale szlag trafia jak się czyta takie gdakanie tongue_out )
                            • payuta Re: Poważny problem 12.04.12, 14:12
                              Bloopsar,spokojnie. tongue_out
                              To normalne tutaj,to taki sport tego forum tongue_out
                              • piotr_57 Re: Poważny problem 12.04.12, 14:19
                                payuta napisała:

                                > Bloopsar,spokojnie. tongue_out
                                > To normalne tutaj,to taki sport tego forum tongue_out
                                >
                                A na którym forum jest inaczej ?? big_grinbig_grin
                                Nie ma co się stresować.
                                Wchodząc na fora gazety należy zaopatrzyć się w odpowiedni ekwipunek forumowicza: kask na głowę, kufajkę na plecy i kij bejsbolowy w dłoń big_grinbig_grin

                                • payuta Re: Poważny problem 12.04.12, 14:25
                                  piotr_57 napisał:

                                  > payuta napisała:
                                  >
                                  > > Bloopsar,spokojnie. tongue_out
                                  > > To normalne tutaj,to taki sport tego forum tongue_out
                                  > >
                                  > A na którym forum jest inaczej ?? big_grinbig_grin
                                  > Nie ma co się stresować.
                                  > Wchodząc na fora gazety należy zaopatrzyć się w odpowiedni ekwipunek forumowicz
                                  > a: kask na głowę, kufajkę na plecy i kij bejsbolowy w dłoń big_grinbig_grin


                                  Zapomniales,o wycieraczkach,do oplutych monitorow
                                  i zastrzyku przeciw Tężecowi smile tongue_outtongue_out
                              • payuta ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 14:19
                                Potrzebuje:
                                Dane zmarlego:

                                Imie i Nazwisko
                                data urodzenia
                                miejsce zamieszkania w PL
                                Data i miejsce zgonu.
                                Sofinummer holenderski(jesli posiadasz)
                                i ten z polski
                                to samo dotyczy sie dziecka,plus na co chore.
                                • piotr_57 Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 14:24
                                  payuta napisała:

                                  > Potrzebuje:
                                  > Dane zmarlego:
                                  >
                                  > Imie i Nazwisko
                                  > data urodzenia
                                  > miejsce zamieszkania w PL
                                  > Data i miejsce zgonu.

                                  To wszystko masz, chyba, że do mnie przesłała co innego a do Ciebie co innego. Może nie ten mail jej się wysłał big_grinbig_grin

                                  > Sofinummer holenderski(jesli posiadasz)

                                  Tego właśnie nie ma.

                                  > i ten z polski
                                  > to samo dotyczy sie dziecka,plus na co chore.

                                  Tam jest orzeczenie o niepełnosprawności.
                                • atom211 Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 14:26
                                  Kochana, dane zmarłego wysłałam (tam jest skan kalendarza kieszonkowego - z jednej strony są dane byłego partnera z drugiej moje), skan aktu zgonu też jest ... numeru sofi nie mam - dlatego między innymi polska ambasada mnie olała ...

                                  Dane syna są wypisane na skanie orzeczenia o niepełnosprawności ...

                                  jeżeli chodzi o choroby -

                                  upośledzenie umysłowe
                                  całościowe zaburzenia rozwoju
                                  choroby neurologiczne - to tak ogólnie
                                  nie jest zdiagnozowany w 100%
                                  • piotr_57 Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 14:33
                                    atom211 napisała:

                                    > jeżeli chodzi o choroby -
                                    >
                                    > upośledzenie umysłowe
                                    > całościowe zaburzenia rozwoju
                                    > choroby neurologiczne - to tak ogólnie
                                    > nie jest zdiagnozowany w 100%

                                    Idźcie z tym na priv!!

                                    klikam w kosz.
                                    • payuta Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 14:45
                                      Mozesz se klikac do przyszlego roku tongue_out Usuniety zostanie Atoma watek
                                      Ale zostanie twoj smile Skopiowany z Piotr napisal: atom napisal :

                                      tongue_out smile
                                  • payuta Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 14:39
                                    Atomku i Piotrze smile
                                    Serio,boli mnie glowa,do tego rozbijanie chodnika,pod samym oknem sad
                                    Mniejcie litosc nad starsza powazna Payuta i w skrocie tylko dane mi podajcie.
                                    Bardzo plisssss.
                                    Juz wam mowie,bez dzwonienia ze bedzie bardzo powazna sprawa z tym sofi numerem.
                                    Taki sofinummer dostaje sie tylko raz i tylko osoba,ktorej sie ten sofi nalezy.
                                    Bojem sie ze mi sie nie uda,ale................
                                    Postaram sie
                                    Tylko ze w poniedzialek,bo teraz..................
                                    ide bic polakow tongue_out
                                    • piotr_57 Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 14:42
                                      payuta napisała:

                                      > Atomku i Piotrze smile
                                      > Serio,boli mnie glowa,do tego rozbijanie chodnika,pod samym oknem sad
                                      > Mniejcie litosc nad starsza powazna Payuta i w skrocie tylko dane mi podajcie.
                                      > Bardzo plisssss.
                                      > Juz wam mowie,bez dzwonienia ze bedzie bardzo powazna sprawa z tym sofi numerem
                                      > .
                                      > Taki sofinummer dostaje sie tylko raz i tylko osoba,ktorej sie ten sofi nalezy.
                                      > Bojem sie ze mi sie nie uda,ale................
                                      > Postaram sie
                                      > Tylko ze w poniedzialek,bo teraz..................
                                      > ide bic polakow tongue_out
                                      >
                                      Dlatego Ci napisałem, że będzie trudno Ci wydobyć te dane. Jak Ci się nie uda wystąpimy oficjalnie do tych instytucji.
                                      Czekamy do poniedziałku.
                                    • atom211 Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 14:43
                                      Dobrze, dobrze ... już zabieram się do pisania ...
                                      • payuta Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 14:57
                                        Trzymac kciuki!!!!!
                                        Zbieram dane i dzwonie
                                        Dam znac jak sie dodzwonie......do belastingu i blondynki do telefonu nie dostane.
                                        • payuta Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 15:32
                                          Atom!
                                          Nie ma szansy na to bys otrzymala sofi lub BSN numer!!
                                          Jedynie spadkobiercy moga o ten numer sie starac.Dziecko tak,ale dziecko jest niepelnoletnie.
                                          Jedyna droga to rodzina zmarlego,mama lub tata lub:
                                          oficjalna droga,czyli przez sad!!!!
                                          Teraz jeszcze jest sprawa taka czy zmarly mieszkal w NL na stale czy tylko na sezon do pracy.
                                          Sofinummer jest dla pracownikow czasowych
                                          BSN nummer dla stalych.
                                          Dokumentow nie moge tlumaczyc ja
                                          Dokumenty musza byc ze stemplem tlumacza!
                                          Staralam sie sad
                                          Nie mialam blondynki na linii rozmawialam z jakims wyzszym funkcjonariuszem,z ktorym mnie polaczyli.
                                          Tyle,przykro mi
                                          Jesli oficjalnie polska o numer spyta,to polska dostanie
                                          Sad,US,PZU,czy co tam w polsce jeszcze .
                                          Wiem,nie pomoglam. sad
                                          • payuta Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 15:36
                                            Piotr??
                                            A nie moze polski sad zmusic rodziny zmarlego do wydania sofinummer???
                                            Kto pyta
                                            nie bladzi tongue_out
                                            • piotr_57 Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 15:40
                                              payuta napisała:

                                              > Piotr??
                                              > A nie moze polski sad zmusic rodziny zmarlego do wydania sofinummer???
                                              > Kto pyta
                                              > nie bladzi tongue_out

                                              Jest kilka dróg prowadzących do celu. Będziemy je kolejno eliminować.
                                              Damy sobie radę. Jak mówiłem to nie jest sprawa trudna, tylko upierdliwa.
                                              Dzięki Payuta, jak coś ruszymy z miejsca to Cie poinformuję.
                                            • payuta Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 15:45
                                              A i jeszcze jedno.
                                              Pan powiedzial ( chetnie jeszcze raz do niego zadzwonie,bo mial przystojny glos tongue_out ) ze gdybys miala Holenderski akt zgonu,to wtedy nie bylo by problemu.Moze o to niech poprosi sad siostre zmarlego????
                                          • piotr_57 Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 15:38
                                            payuta napisała:

                                            > Wiem,nie pomoglam. sad

                                            Jesteś w grubym błędzie, bardzo pomogłaś smile
                                            Teraz już wiemy co robić.
                                            Dziękujemy Ci baaaaaaaaaaaaaaardzo i życzymy miłego łikendu smile
                                          • miedzymorze Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 15:39
                                            Ejno, halo, jakto 'nie pomogłaś' ?
                                            Dzięki Tobie wiadomo co trzeba uzyskać i jak to uzyskać.

                                            pozdr,
                                            mi
                                            • piotr_57 Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 15:41
                                              miedzymorze napisała:

                                              > Ejno, halo, jakto 'nie pomogłaś' ?
                                              > Dzięki Tobie wiadomo co trzeba uzyskać i jak to uzyskać.
                                              >
                                              dokładnie!!
                                              • payuta Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 16:26
                                                piotr_57 napisał:

                                                > miedzymorze napisała:
                                                >
                                                > > Ejno, halo, jakto 'nie pomogłaś' ?
                                                > > Dzięki Tobie wiadomo co trzeba uzyskać i jak to uzyskać.
                                                > >
                                                > dokładnie!!

                                                Lizusy tongue_out smile

                                                Piotrze,jak bedziesz potrzebowal,to moge jeszcze podpowiedziec na jakich dokumentach mozna znalesc sofinummer.
                                                Kurcze myslalam ze sie w ubezpieczalni dadza sie nabrac na ma piekna gatkesad
                                                Bez sofinummer,bardzo grzecznie,ale stanowczo NIE
                                                • atom211 Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 16:40
                                                  Bardzo Ci dziękuje i przepraszam za kłopot.
                                                  • justyna198515 Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 19:35
                                                    Słuchajcie nie wiem czy dobrze myślę, ale czy skoro mogą ten numer wyjawić tylko rodzinie a dziecko jest niepełnoletnie to można w sądzie rodzinnym wystąpić o zgodę na działanie i zapytanie w imieniu dziecka.Ta sprawa bezpośrednio dotyczy go i działania matki są w jego dobrze pojętym interesie?To chyba szybciej niż szarpanie się z rodziną?Piotr wypowiedz się plissssmile
                                                  • piotr_57 Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 20:10
                                                    justyna198515 napisała:

                                                    > Słuchajcie nie wiem czy dobrze myślę, ale czy skoro mogą ten numer wyjawić tylk
                                                    > o rodzinie a dziecko jest niepełnoletnie to można w sądzie rodzinnym wystąpić o
                                                    > zgodę na działanie i zapytanie w imieniu dziecka.Ta sprawa bezpośrednio dotyc
                                                    > zy go i działania matki są w jego dobrze pojętym interesie?To chyba szybciej ni
                                                    > ż szarpanie się z rodziną?Piotr wypowiedz się plissssmile

                                                    Uwierz mi, że znaleźliśmy drogę dużo łatwiejszą, pewną i bez zwłoczną. smile
                                                    Ale myślisz prawidłowo smile
                                                  • justyna198515 Re: ATOM::::UWAGA!!!!!! 12.04.12, 20:14
                                                    O to świetniesmile
    • atom211 Re: Poważny problem 15.03.13, 17:23
      Udało się kochani! W przyszłym tygodniu otrzymam decyzję z ZUSu dotyczącą renty dla syna. Bez interwencji Piotra nic bym nie osiągnęła. Piotr dziękuję Ci z całego serca!
      • claudel6 Re: Poważny problem 15.03.13, 23:30
        Piotr to taki nasz rodzynek wink
        • bj32 Re: Poważny problem 16.03.13, 12:26
          Dzięki bogom wygląda i pachnie znacznie lepiej niż rodzynek big_grin
      • atena12345 Re: Poważny problem 16.03.13, 08:05
        Uwielbiam takie informacje smile
        Dziękuję Piotrze
      • piotr_57 Re: Poważny problem 16.03.13, 10:04
        atom211 napisała:

        > Udało się kochani!

        Moja babcia mawiała tak : nie mów chop, dopóki nie przeskoczysz! A gdy już przeskoczysz, to rozejrzyj się, w co wskoczyłeś!! Nie wierz urzędnikowi jak psu! A szczególnie zusowskiemu. Zusowski urzędnik to jest skrzyżowanie psa ogrodnika, z ostatnim stadium wścieklizny!!

        W przyszłym tygodniu otrzymam decyzję z ZUSu dotyczącą renty
        > dla syna.

        Otrzymasz albo i nie. A jak otrzymasz to dobrze ją przeczytaj! Z tego co pamiętam, masz szansę na to by walczyć o rentę od dnia złożenia pierwszego wniosku, czyli za rok z okładem wstecz! To wymaga wzruszenia prawomocnego wyroku sądu okręgowego! Mam ogromne wątpliwości czy ZUS sam tego dokona, z własnej i nieprzymuszonej woli!! (chociaż zgodnie z KPA to powinien!).

        Bez interwencji Piotra nic bym nie osiągnęła.

        To nieprawda! Zawdzięczasz to sobie i tylko sobie! Widocznie z wystarczającą determinacją walczyłaś o swoje prawa, aby zmusić innych do udzielenia Ci pomocy. Ludzie i instytucje są tylko narzędziami w naszych rekach, wystarczy umieć ich "używać".
        A poza tym to nie rób mi tu reklamy big_grin i tak ledwo mi nos widać spod spraw do załatwienia.

        Piotr dziękuję Ci z ca
        > łego serca!

        Walnij "bombkę" za moje zdrowiesmile, to w zupełności wystarczy.

        P.S. gdyby jednak okazało się, że z tymi urzędnikami miałem rację, to prześlij mi skan tej decyzji na prywatną pocztę.
        Trzymaj się Atom.
    • atom211 Re: Poważny problem 21.03.13, 11:58
      Dostanę kota ... ten tydzień ciągnie się jak krew z nosa ...

      Śmieszne ... dwa lata czekałam cierpliwie ... a teraz mnie nosi ...

      • piotr_57 Re: Poważny problem 21.03.13, 18:54
        atom211 napisała:

        > Dostanę kota ... ten tydzień ciągnie się jak krew z nosa ...
        >
        > Śmieszne ... dwa lata czekałam cierpliwie ... a teraz mnie nosi ...

        No miałaś już w poniedziałek mieć decyzję smile i co? nadal nie masz ?

        >
        • atom211 Re: Poważny problem 21.03.13, 19:20
          Miała przyjść w tym tygodniu ... Cierpliwość nie jest moją mocną stroną.
    • atom211 Re: Poważny problem 22.03.13, 15:07
      Decyzja została nadana 20-go marca.

      Pamiętam jak dziś ... dwa lata temu pani która przyjmowała mój wniosek o przyznanie renty dla synka stwierdziła : "Po co pani składa ten wnosek? i tak pani nie dostanie tej renty".

      A jednak bywa tak że niemożliwe staje się możliwe! I o tym trzeba pamiętać! I nie dać się "złamać" systemowi!

      Dwa lata nerwów ...

      Pani która reprezentowała ZUS w sprawie mojego odwołania od niekorzystnej decyzji ZUS-u do Sądu, chwilę przed rozpawą plotkowała sobie z sędziną ... Panie żartowały, uśmiechały się do siebie serdecznie ... na sali mało mnie nie zlinczowały ... Sędzina stwierdziła że nie ma takiej mocy by nakazać ZUSowi by zweryfikował czy w Holandii mój partner był zatrudniony ...

      Z tąd pomysł na rentę przyznawaną w drodze wyjątku ... i pielgrzymka od urzędu do urzędu ... jakieś dziwne przesłuchania ...

      I znów ZUS swoje - ja mam im dać "punkt zaczepienia" ... nazwę pracodawcy ... numer ubezpieczenia ... ohhh!

      I wtedy pojawił się Piotr smile dziękuję ... jesteś za skromny ... najwięcej zrobiłeś w tej sprawie ... podwineli ogon po Twoim piśmie ... nagle tak ... przecie to oni muszą wystąpić do instytucji ubezpieczeniowej w Holandii - bo taka zwykła iksińska nic nie może ...

      Co za popieprzony kraj.
      • atom211 Re: Poważny problem 22.03.13, 15:11
        Nie dać się Panie i Panowie !!! ONI tylko czekają na to aż się człowiek zniechęci ... paskudy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka