Do wszystkich pomocnych

31.08.04, 14:58
Mari_Rosie i mi przypada zwykle niewdzięczna rola powiadamiania o rzeczach
przykrych.

Tym razem też.
Chodzi o post pomocnej, która deklarowała, że pomaga dwóch mamom. Najpierw
jednej, potem juz niby dwóm.
Maria_rosa ponieważ jest Warszawianką postanowiła się z dziewczyną zobaczyć
ipoznać owe mamy. I to zaczęły się schody - dziewczyna kręciła, kombinowała,
nie chciała zaprosić do domu, a obie mamy chciała pokazać (!!!). rozumiecie
pokazać, nawet nie przedstawić! Bo one niby się wstydzą.

Mimo wieloktornych prób Ewelinie nie udało się z pomocną spotkać.
Ponieważ według nas sprawa śmierdzi - post pomocnej zostaje usunięty.

Pozdrawiamy
maria_rosa i sojanka

ps. Jednocześnie postanowiłysmy usunąć post kolejnej pomocnej, ktora też
pomaga komuś tam.
    • pomocna2004 Re: Do wszystkich pomocnych 31.08.04, 15:25
      do moderatorek

      mam nadzieje że nie chcecie mojego postu usunąć bo w moim przypadku jest tak że
      ja bezproblemu moge was poznać z Kasią a ona naprwde potrzebuje waszej pomocy

      pozdrawiam
      • sojanka Re: Do wszystkich pomocnych 31.08.04, 20:50
        Twój post też usuwam - dlaczego zmieniłaś nicka TYTUTKO???
        Niedawno sama prosiłaś na tym forum o rózne rzeczy, teraz pod innym nickiem
        prosisz rzekomo dla koleżanki.

        Jesli to prawda, dlaczego oszukujesz nas zmieniając nicka???
    • maria_rosa Re: Do wszystkich pomocnych 31.08.04, 20:38
      Jest dokładnie tak jak pisze Sojanka.

      Pozwolę sobie dodać kilka słów od siebie.

      W moim rozumowaniu jeżeli jestem osobą, która miała odwagę poprosić o pomoc,
      nie mam nic do ukrycia.
      Jeżeli tej pomocy naprawdę potrzebuję, to chcę aby ktoś kto chce ją ofiarować
      znał moją sytuację, zobaczył jak mieszkam, poznał mnie.
      Nasze niepowodzenia życiowe są rozmaite.
      Cierpią nasze dzieci, choć tak naprawdę nie zasługują na to co najgorsze.
      Za wszelką cenę staramy się dać im to co najlepsze, niejednokrotnie z pomocą
      innych.I to popieram, bezsprzecznie.

      Ale...
      No własnie jest to ale...
      Kiedyś czytając każdy post zamieszczony właśnie tutaj, dotyczący prośby o pomoc
      wywoływał we mnie natychmiastowy ryk, którego nie potrafiłam opanować.
      Płakałam czytając i starałam się pomóc w miarę swoich możliwości.

      A teraz...
      Teraz czytam, czytam i zastanawiam się do czego jeszcze są zdolni ludzie.
      Do czego?
      Ktoś prosi o pomoc, przedstawia swoją sytuację jako beznadziejną.Dziewczyny z
      forum stają dosłownie na głowie aby pomóc, po czym okazuje się, ze pomoc poszła
      na allegro czy tez pod innym nickiem została sprzedana w sklepiku.

      Dlaczego to co czytam nie robi już na mnie wrażenia?sad((


      Pomimo dosyć smutnych ( przynajmniej dla mnie )i krótkich wypocin,
      pozdrawiam wszystkich serdecznie.
      • mwarszaw1 Re: Do wszystkich pomocnych 31.08.04, 21:05
        Czy to znaczy, ze przed wysłaniem paczuszki powinnam sprawdzic czy osoba
        potrzebujaca jest naprawdę potrzebujaca? Chyba tak!!! Tydzień temu wysłałam
        dwie paczki do dwóch mam priorytetem i prosiłam zeby sie odezwały jak paczki
        dojdą, niestety żadna tego nie zrobiła. Gdybym jednak zaczęła sprawdzac te
        dziewczyny to inne babki z forum niewatpliwie by mnie skarciły (jak impalę)
        więc po prostu wysłałam i tyle. Pozdrawiam i życzę powodzenia w sledztwach,
        hihi...
        • agunek1 Re: do sojanki 31.08.04, 21:36
          Jeśli chodzi o tę sprawę, tytutka napisała, że ta dziewczyna jest z Dąbrowy
          Górniczej. Poprosiłam ją o adres, i jeśli mi go poda to sprawdzę osobiście.
          Oczywiście poinformuję Was o tym. Też mnie zdziwiła ta zmiana nika, zwłaszcza,
          że znając mnie napisała do mnie na priv pod nikiem pomocnej2004.
          Pozdrawiam Aga
          • tytutka Re: do sojanki 31.08.04, 22:05
            jeśli chodzi o zmiane nicku to jak już adze pisałam nie chce być podejrzewana
            że zbieram ciuszki na sprzedaż
            a to że dla mnie występuje pod tytutka a dla tej dziewczyny pomocna2004 to dla
            mnie jest logiczne bo przecież są to dwie różne prośby dla dwóch różnych osób
            jej adres oczywiście podam adze i pójde z nią w odwiedziny do tej Kasi ale już
            więcej mojej prośby dla niej tu nienapisze bo uważam że zostałam okropnie
            potraktowana zarówno ja jak i ta dziewczyna która nie ma neta mam tylko
            nadzieje że osoby które deklarowały swoją pomoc nie wycofają się teraz dlatego
            prosiłabym je o potwierdzenie chęci pomocy

            a moderatorką życze aby nigdy nie musiały być w takiej sytuacji jak my i że nie
            będą musiały nigdy nikogo prosić o pomoc a jeżeli już tak by się stało to
            chciałabym abyście były potraktowanw tak jak wy traktujecie innych
            • sojanka Re: do sojanki 31.08.04, 22:26
              Dziwne tłumaczenie. Ksantypa jest ksantypa jak pomaga teresie, śliczna
              jestsliczna jak pomaga Marioli i nikt nikogo o nic nie podejrzewa...
              Podejrzenia rodzą się jaj nagle ktoś zmienia nicki, albo chce nam mamy proszące
              o pomoc pokazywać z daleka...
              • agunek1 Re: do sojanki 01.09.04, 07:50
                Edytko sojanka ma rację. Jeśli piszesz o pomoc dla sibie i znajomej a
                wytłumaczysz wszystko innym, to nikt nie będzie Ciebie posądzał o nieuczciwość.
                A zmiana nika jest jakimś podejrzeniem. Przecież wiesz jakie numery
                odstawiają "potrzebujące mamuśki".
                Jak podasz adres tej osoby to sama ją odwiedzę, ale będę mogła to zrobić
                dopiero w przyszłym tygodniu.
                Pozdrawiam i przepraszam jeśli Cię uraziłam.
                Aga
            • maria_rosa Re: do tytutki 01.09.04, 09:08
              Skąd ty możesz wiedzieć w jakiej jestem sytuacji, ewentualnie w jakiej mogłabym
              być.
              Tak się składa,że moja sytuacja jest podobna do wielu emam.
              Co z tego, ze moderuję to forum?

              Masz chyba skrajne pojęcie o biedzie, moja droga skoro wyciągasz takie wnioski.
              Nie tobie oceniać jaką mam sytuację finansową itp.

              Dziewczyno, mam chorego syna, którego leczenie pochłania niekiedy połowę mojej
              pensji.
              Sama go wychowuję i nie mam pomocy od nikogo, łącznie z jego ojcem.
              Wiem co znaczy nie jeść przez kilka dni,nie mieć na chleb, czy też nie mieć w
              co ubrać dziecko.
              Staram się jak mogę aby małemu niczego nie brakowało,tyle tylko, że aby mógł
              porządnie zjeść niejednokrotnie ja jadłam dwie bułeczki dziennie i kefirek, lub
              wcale.
              Dalsze opisywanie " mnie" chyba nie ma sensu,bo i po co.

              Gwoli wyjasnienia dostępu do netu: mam w pracy i w domu za 15 zł. miesięcznie
              stałe łącze.
              Rozdziel mi jeszcze te 15zł.na to co mogłabym w zamian kupić.
              Beznadzieja....

              maria_rosa
              • marcysia51 Re:do maria rosa 01.09.04, 10:37
                Witam!!

                Kochana nie potrzebnie sie denerwujesz.Nie musisz każdemu wyjaśniać swojej
                sytuacji,każdy i tak bedzie myślał co bedzie chciał.Mam nadzieję,że dla
                wszystkich nadejdą lepsze czasy.Pozdrawiam goraco.
    • n_nadia Re: tak z innej beczki 01.09.04, 10:55
      na innym forum ktos o nicku tytutka, sprzedaje duzo ciuszkow dzieciecych...
      mam nadzieje, ze jest to tylko zbieg okolicznosci i nie sa to ciuszki, ktore tytutka otrzymala od tutejszych emam.
      • tytutka Re: tak z innej beczki 01.09.04, 19:52
        nadio gwarantuje że to nie jestem ja możesz przecież sprawdzić skąd jest ta
        osoba bo ja jestem z sosnowca
        • tytutka Re: tak z innej beczki 01.09.04, 20:05
          jak możesz to prosze o podanie linku do tej strony
      • igimama Re: tak z innej beczki 05.10.04, 10:29
        n_nadia napisała:

        > na innym forum ktos o nicku tytutka, sprzedaje duzo ciuszkow dzieciecych...
        > mam nadzieje, ze jest to tylko zbieg okolicznosci i nie sa to ciuszki, ktore
        ty
        > tutka otrzymala od tutejszych emam.


        nie wiem czy mi się wydaje czy jeśli chcesz się zarejestrować z nickiem ktory
        już jest używany na forum to jest to niemożliwe?Bo jeśli ty tytutko używasz
        swojego nicka to nikt inny choćby był z innego miasta raczej takiego samego
        nicka nie może używać.
        • petto Re: tak z innej beczki 05.10.04, 10:31
          wyjasnij igimama o co chodzi, jakos nie moge cie zrozumiec
    • tytutka Re: Do wszystkich pomocnych 01.09.04, 19:57
      przepraszam jeżeli kogo kolwiek uraziłam niemiałam tego na myśli
      prosze o wybaczenie
      i zapewniam że bardzo dużo wiem o biedzie i nie tylko (alkoholizm, przemoc
      itp.) poprostu bardzo się zdenerwowałam tymi oskarżeniami..........
      ale prosze o wybaczenie
      aga mam jej adres napisze ci na priv i czekam na info kiedy was umówić
      ona mieszka w jakiś barakach koło bodajrze gazowni
      • jolkarobert Re: Do wszystkich pomocnych 01.09.04, 21:20
        juz nie rozumiem,pomocna2000 i pomocna,tytutka,nataliia?
        boshee,ale się nazbierało,a pomocna miala mi pomóc,ale jakoś ucichlo.hihihi
        • pomocna Re: Do wszystkich pomocnych 05.10.04, 15:15
          hi hi hi?
          dziewczyno opamietaj sie...napisalam Ci wiadomosc na poczte!bo nie chce Cie tu
          osmieszac...ale z tego co widze to pomoc Ci niezbyt potrzebna...ps:niebawem sie
          spotkamy-jestes kolezanka mojej kolezanki(tak sie dziwnie sklada)
    • twoj_aniol_stroz Re: Do wszystkich pomocnych 05.10.04, 14:41
      Witaj,
      Ja również prosiłam o pomoc nie dla siebie, ale dla innym potrzebujących mam.
      Czy również mogę spodziewać się wykasowania tego wątku?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja