Dodaj do ulubionych

PRZYGARNE:persa lub polpersa

04.12.05, 21:22
Mam 17 lat.Od bardzo dawna chce dostac persa jednakze wiem ze moje mazenie
pozostanie jedynie mazeniem jesli nikt mi niepomoze go spelnic.Nie stac mojej
mamy na taki wydatek pracuje 1/2 etatu za 300zl.Wiem ze to bardzo samolubne z
mojej strony prosic o kotakiss(Ale wiem ze w nim bym znalazla prawdziwego
przyjaciela i pocieszyciela w trudnych dla mojej rodziny sytuacjach.
Obserwuj wątek
    • takandrynka Re: PRZYGARNE:persa lub polpersa 04.12.05, 21:40
      Sprobuj moze na forum zwierzeta lub koty oraz na forach poswieconych tylko
      kotom.
      A czy wzielas pod uwage,iz kot to nie tylko przYjaciel i przyjemnosc ale i
      obowiazek wobec niego?
      Jedzene, prawdlowe wyzywienie (kot nie je tego co domowncy), szczepena, wizyty
      u weta itp. Dodam, majac sama polpersa, ze persy sa wymagajacymi kotam pod
      wzgledem opieki weterynaryjnej (problemy z uszami, oczami, przewodem pokarmowym
      ze wzgledu na kłaczki w przewodzie pokarmowym). Naprawde, ne jest to wszystko
      tanie.
      Pozdrawiam
    • babcia_marysia Re: PRZYGARNE:persa lub polpersa 04.12.05, 21:41
      Może tutaj coś znajdziesz i spełnią się twoje marzenia
      www.koty.pl/forum/
      koty.spec.pl/
      koty.najlepsze.net/
      www.cats.alpha.pl/adPage.html
      www.cats.alpha.pl/persy.htm
      koty.e-wind.pl/
      • odojoachim Re: PRZYGARNE:persa lub polpersa 04.12.05, 22:07
        wejdż na stronę www.gummtree.pl tam jest dział oddam/przyjme co chwila ktoś
        chce oddać kota. Czesm zdarzają się perełki że persik jest do oddania, tylko
        trzeba polować na okazjewink
        • babcia_marysia odojoachim 04.12.05, 22:32
          wpisałam tę stronę w przeglądarke i pisze że nie ma takiej strony...sprawdź
          prosze jeszcze raz jak poprawnie brzmi adres tej strony
    • pannajoanna Re: PRZYGARNE:persa lub polpersa 04.12.05, 22:22
      Napisz maila do dziewczyny o nicku madziulec.Wiem, ze kiedys chciala oddac persa.
    • mircea A za co go utrzymasz????? 04.12.05, 23:13
      Przepraszam, że tak dosadnie - ale jak jesteś na utrzymaniu mamy, która zarabia
      300 zł, jak twierdzisz, to NA PEWNO nie będzie cię stac na utrzymanie persa uncertain
      Wiem coś o tym, bo sama mam 3 koty, które nie wymagaja tak specjalistycznych
      zabiegów i karmy, jak pers, a mimo to, wydatki na nie są dosyć znaczne.

      Może zanim "zażyczysz" sobie Persa, to zastanowisz się i zdobędziesz KONKRETNĄ
      wiedzę na temat WYDATKÓW związanych z jego utrzymaniem??

      Wkurzają mnie tego typu sprawy. Kot to nie zabawka - i najpierw trzeba się
      poważnie zastanowić, czy stać nas na jego utrzymanie, leczenie i pielęgnację, a
      dopiero potem pisać takie posty!

      A jeśli chodzi o to stwierdzenie: "wiem ze w nim bym znalazla prawdziwego
      przyjaciela i pocieszyciela w trudnych dla mojej rodziny sytuacjach", to radzę
      się mocno zastanowić: dlaczego akurat Pers miałby być idealnym kandydatem na
      przyjaciela?? Czy dachowce są w przyjaźni gorsze? Bo w utrzymaniu na pewno są
      tańsze uncertain




      • gabi683 Re: mircea 05.12.05, 09:54
        Moze sobie da rade czemu zaraz ta krytyka kazdy ma jakies mazenia i nie wolno
        w ten sposób do kogos sie odnosic.
        • takandrynka Re: mircea 05.12.05, 10:37
          Gabi, owszem, kazdy ma marzenia.
          Powiem brutalnie - moja kolezanka marzy o dziecku - ale wie, ze w jej obecnej
          sytuacji nie bardzo byloby ja stac na utrzymanie i wychowanie potomka. Nie
          majac mieszkania i stalej pracy na razie tylko czyni plany, co by bylo gdyby.
          Owszem, nigdy nie wiadomo co bedzie dalej. Nawet dzisiaj majac pieniadze, jutro
          mozna szukac pracy.
          Kot to nie tylko przyjemnisci-to obowiazek: wyżywienie, opieka weterynaryjna -
          i to bez wzgledu na to czy jest to pers, dachowiec, syjam czy inny.
          Ja naprawde kocham zwierzeta, sama mam polpersa, otrzymanego od kogos komu sie
          znudzil po ok. 1.5 roku. Jest madry, sliczny ale 200-300 zl musze liczyc
          miesiecznie na niego (z opieka wet.).
          znajomi maja 2 kotki dachowe i tez wydaja ok 250zl (czasem tez potrzebna wizyta
          u weta).
          Dlatego, jesli mozna na cos zwrocic uwage - to na odpowiedzialnosc. Żywe
          zwierzeta to nie zabawki - im trzeba zapewnic nietylko dom i zabawe ale przede
          wszystkim wyzywienie i opieke lekarza wet.

          Nie chcialabym, aby ten post byl odebrany jako nagonka na kogokolwiek. ja po
          prostu znam sprawe od tej drugiej strony a forum sluzy do wymiany pogladow.
          zatem jest to moj pogadsmile
          • mamaroksany Re: mircea 05.12.05, 10:45
            zgadzam się z Arletą, sama mam zwykłego dachowca, prześlicznego Gacusia ale
            skubaniec je tylko mięso, zero puszek, suchej karmy (no moze jak mocno
            zgłodnieje), dziennie zjada nerek wieprzowych za 2,5-3zł więc łatwo policzyć, do
            tego szczepienia co roku obowiązkowe plus nosówka i te nieobowiązkowe bo mamy
            dzieci a kot wychodzi na dwór, plus maści i kremy na kleszcze w sezonie i
            niespodziewane wyjścia do weterynarza to ponad 100,150zł m-cznie.

            Zwierzęta to ogromna odpowiedzialność, to istota żywa i należy sie o nią
            troszczyć czy się ma kasę czy nie...
            pozdrawiam
    • mircea do Gabi o odpowiedzialności i kosztach słów kilka 05.12.05, 12:43
      "Moze sobie da rade czemu zaraz ta krytyka kazdy ma jakies mazenia i nie wolno
      w ten sposób do kogos sie odnosic."

      Gabi - napisz mi proszę, jak sobie wyobrażasz utrzymanie domu, córki i PERSA za
      300 zł miesięcznie?
      Bo albo ja tu jestem naiwna i wierzę w cuda, albo autorka tego postu blefuje z
      tą kwota na utrzymanie, albo też wykazuje się kompletną ignorancją i
      naiwnością, sądząc, że do utrzymania kota wystarczą resztki z obiadu.

      Dopiero co leczyłam w szczecińskiej lecznicy kota mojej mamy - 3 tygodniowe
      leczenie z operacją kosztowało ją ponad 1000 zł (słownie: tysiąc) - jeśli masz
      wątpliwości, to zadzwoń do lecznicy na Chopina i dowiedz się, jakie są stawki.
      A nie był to pers - który już genetycznie ma zakodowane wiele chorób, ale
      zwykły czarny dachowiec.

      Marzenia marzeniami, ale odpowiedzialność jest w tym wypadku najważniejsza.

      • gabi683 Re: do Gabi o odpowiedzialności i kosztach słów k 05.12.05, 14:25
        Na poczontu przeprosze z mazenia -marzenia a traz Ci powiem my utrzymujemy sie
        za 1500 zl w pięcioro smile
        Moja droga mieszkam w Szczecinie i wiem jakie sa ceny na Szczescie pies którego
        mieliśmy nie chorowałsmileI mysle jak bedzimy mili juz swoje mieskanko napewno
        znami za mieszka pies i kotsmileI to ze mamy mało pieniędzy nie jest tu zadnym
        argumetem.Czy chesz powiedziec ze ludzie ktozy maja malo kasy nie powinni mieć
        psa lub kota ?Czy tylko takie prawo maja bogaci ?Czy kot lub pies musza jesc
        firmowe jedzenie?A na koniec ,czy Ci co maja mało kasy sa nie odpowiedzialni i
        że wychowaja czworonoga?Mysle ze takie słowa krytyki nie powinny pasc bo bo
        kazdy ma prawo miec przyjaciela smile
        Pozderawiam mam nadzieje ze sie nie obraziłaś,bo takie jest moje zdanie i uwiez
        jestem bardzo odpowiedzialna osobąsmile
        Pozdrawiam
      • mandarynka15 Re: do Gabi o odpowiedzialności i kosztach słów k 05.12.05, 14:59
        mircea napisała:

        > "Moze sobie da rade czemu zaraz ta krytyka kazdy ma jakies mazenia i nie
        wolno
        > w ten sposób do kogos sie odnosic."
        >
        > Gabi - napisz mi proszę, jak sobie wyobrażasz utrzymanie domu, córki i PERSA
        za
        >
        > 300 zł miesięcznie?
        > Bo albo ja tu jestem naiwna i wierzę w cuda, albo autorka tego postu blefuje
        z
        > tą kwota na utrzymanie, albo też wykazuje się kompletną ignorancją i
        > naiwnością, sądząc, że do utrzymania kota wystarczą resztki z obiadu.
        >
        > Dopiero co leczyłam w szczecińskiej lecznicy kota mojej mamy - 3 tygodniowe
        > leczenie z operacją kosztowało ją ponad 1000 zł (słownie: tysiąc) - jeśli
        masz
        > wątpliwości, to zadzwoń do lecznicy na Chopina i dowiedz się, jakie są
        stawki.
        > A nie był to pers - który już genetycznie ma zakodowane wiele chorób, ale
        > zwykły czarny dachowiec.
        >
        > Marzenia marzeniami, ale odpowiedzialność jest w tym wypadku najważniejsza.


        musze się wtracić, ale nie każdy kot jest skazany na operacje, czy zabiegi,
        przestań dziewczyna marzy o kice i tutaj na forum znajda się takie wścibskie
        odsoby które zwsze musza wbic szpile.
        To jej sprawa, nie interesuj się czy stac ją będzie na utrzymanie, moze tak,
        nie masz do oddania persa to nie wypowiadaj swoich żali na forum.
        Ja mam wiele marzeń, któe nawet spełniłam nie mająć na to pieniędzy ale nie
        żałuję, to jest każdego indywidualna sprawa.
        • mamaroksany do mandarynki 05.12.05, 15:06
          muzę się wtrącić
          po 1 forum to nie ciapkowo

          po 2 nie wbijamy szpili tylko uświadamiamy młodej osóbce ile pieniędzy, czasu i
          odpowiedzialności kosztuje utrzymanie zwierzaka a w szczególności obciażonego
          genetycznie chorobami itp

          po 3 co to w ogóle za ton?????????? jesteś na TY z mircea??????"nie interesuj
          się", "nie wypowiadaj swoich żali" ???? jakaś szczeniara dla ciebie czy co???


          trochę szacunku
          • gabi683 Re: do mandarynki 05.12.05, 15:16
            mamaroksany napisała:

            > muzę się wtrącić
            > po 1 forum to nie ciapkowo
            >
            > po 2 nie wbijamy szpili tylko uświadamiamy młodej osóbce ile pieniędzy, czasu
            i
            > odpowiedzialności kosztuje utrzymanie zwierzaka a w szczególności obciażonego
            > genetycznie chorobami itp
            >
            > po 3 co to w ogóle za ton?????????? jesteś na TY z mircea??????"nie interesuj
            > się", "nie wypowiadaj swoich żali" ???? jakaś szczeniara dla ciebie czy co???
            >
            >
            > trochę szacunku
            A czy ktos Cię prosił o uświadamienie chyba raczej nie .I czemu zaraz
            dopatrujesz sie czegos złego czy tu juz nie wolno miec własnego zdania i nie
            wolno prosić o cos innego niż rzeczy bo zaraz znajda sie ludzi co imi sie nie
            podoba bo jak nie masz to ci nie wolno miec.I jak narazie to Ty krzyczysz i
            Twój ton jest nie na miejscu wybacz ale czytam juz ni pierwszy Twoj post i nie
            tylko tu.
            • mamaroksany Re: do mandarynki 05.12.05, 15:23

              > A czy ktos Cię prosił o uświadamienie chyba raczej nie .I czemu zaraz
              > dopatrujesz sie czegos złego czy tu juz nie wolno miec własnego zdania i nie
              > wolno prosić o cos innego niż rzeczy bo zaraz znajda sie ludzi co imi sie nie
              > podoba bo jak nie masz to ci nie wolno miec.I jak narazie to Ty krzyczysz i
              > Twój ton jest nie na miejscu wybacz ale czytam juz ni pierwszy Twoj post i nie
              > tylko tu.

              wiesz jeśli nikt by się nie odzywał to nie byłoby to forum tylko jakiś monolog
              na łamach gazety.
              na nikogo nie krzyczę, czy użyłam wielkich liter??????????????
              kochana zastanów się nad tym co piszesz bo zdaje ci się że znasz kogoś z postów
              ale g....zik prawda, nic o mnie nie wiesz.
              więc proszę jeszcze raz : troszkę szacunku

              aha i dlatego się odzywam bo jak napisałaś każdy ma prawo do własnego zdania a
              ja takowe wyraziłam
              smile)
              • gabi683 Re: do mandarynki 05.12.05, 15:30
                To g... swiadczy o Tobie sadJa odpuszczam bo o pyskowki nie chodziło .
                • mamaroksany Re: do mandarynki 05.12.05, 15:36
                  a ja nie używam brzydkich w domyśle wyrazów
                  och jaka z ciebie inteligentna istota, tylko pozazdrościć smile)
    • mircea do mandarynka 05.12.05, 19:15
      "musze się wtracić, ale nie każdy kot jest skazany na operacje, czy zabiegi,
      przestań dziewczyna marzy o kice i tutaj na forum znajda się takie wścibskie
      odsoby które zwsze musza wbic szpile.
      To jej sprawa, nie interesuj się czy stac ją będzie na utrzymanie, moze tak,
      nie masz do oddania persa to nie wypowiadaj swoich żali na forum.
      Ja mam wiele marzeń, któe nawet spełniłam nie mająć na to pieniędzy ale nie
      żałuję, to jest każdego indywidualna sprawa."

      Mandarynko - a jaką Ty masz gwarancję, że TEN kot akurat nie będzie wymagał
      ŻADNYCH zabiegów lekarskich?? Jeśli okaże się np., że kot ma SUK, albo chorą
      wątrobę, albo inne kłopoty zdrowotne, to co wtedy? - oddadzą kota, bo nie
      będzie ich stać na leczenie?? A jeśli kot będzie miał wypadek (nawet w domu) -
      to co? - trafi do uspienia??

      I dlaczego nazywasz moją wypowiedź "żalami"? Ja mam 3 swoje koty i na co dzień
      stykam się z kotami do adopcji (zapraszam na odpowiednie forum:
      www.forum.miau.pl ), nie przyszłam się tutaj wyżalać - po prostu wiem, jak
      przebiegaja adopcje kotów i jakie są koszta utrzymania kota.

      Kot to nie zabawka. Ale nie wiem, czy do Ciebie to dociera.



      • daria1725 Re: do mandarynka 05.12.05, 20:42
        Wiem ze sama niedalabym rady....lecz mam zaprzyjaznionego weterynarza ktory
        pomoze mi w utrzymaniu go w zdrowiu.A jak chodzi o jedzenie to bede je dostawac
        od takiej pani ktora ma persa w zamian za np.posprzatanie kuwety,wyczyszczenie
        itd.Pozatym mam juz troche jedzonka nazbieranego,miejcse spesjalne itdsmilesmileI
        wiem co to znaczy miec kota i jakie wynikaja z tego faktu
        obowiazki.POZDRAWIAMsmile i dziekuje za okazana pomocsmile
        • mamaroksany do darii 05.12.05, 21:42
          o i brawo, gratuluję super pomysłu
          takich młodych ludzi bardzo lubię
          moje uznanie Daria
          pozdrawiam
          • kasiulka821 Re: do darii 07.12.05, 15:31
            zgadzam sie z moja przedmowczynia Dario zycze powodzenia i mam nadzieje ze
            znajdziesz dla siebie kotka i jestem pewna, ze kotek bedzie mial doskonala
            opiekesmile pozdrawiam Cie bardzo serdecznie
            A wy wszystkie okropne ......... dajcie spokoj dziewczynie chce miec kotka to
            niech ma a wam nic do tego czy ja na to stac czy nie!!
    • daria1725 Re: PRZYGARNE:persa lub polpersa 16.12.05, 15:55
      Mam juz kotkasmile
      • babcia_marysia Re: PRZYGARNE:persa lub polpersa 16.12.05, 15:59
        Daria,ciesze sie razem z tobą.....teraz dbaj o niego.Jeśli wolno
        zapytać--jakiego masz kotka?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka