Dodaj do ulubionych

Pomóżcie

12.09.06, 17:40
Kochane zwracam się do Was z gorącą prośbą o pomoc.Mój synek 20 września ma
uroadzinki kończy 7 lat.Może któraś z was miałąby coś po swoim dziecku co
można by było mu podarować.My niestety nie za bardzo damy radę coś mu
kupić,bo idzie zima i musimy teraz zbierać na opał i będzie bardzo ciężko.
Jakby ktoś mógł pomóc to będę wdzięczna.Nie proszę dla siebie tylko dla
niego.Nie chcę,żeby w tym dniu płakał tylko był radosny.Proszę.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • oljot Re: Pomóżcie 12.09.06, 21:17
      Hej lizka.Odpisalam juz na oddam...napisz mi adres,chetnie cos wysle dla
      malego.Twoj synek jest tylko pol roku starszy od mojego,ale moj jest
      b.duzy,moze i jakis ciuszek dla niego bedzie dobry,podaj rozmiar.Pozdrawiam.jola
    • triss_merigold6 Re: Pomóżcie 13.09.06, 10:46
      Lizka mam propozycję: zamiast nieustannie żebrać weź wykorzystaj czas i zrób
      coś dla synka samodzielnie.
      - uszyj jakiś fajny ciuch
      - upiecz fajne ciasto albo tort
      - kasztany + żołędzie + zapałki/patyczki = ludziki, koniki, inne zwierzątka
      - ze sklejki, tektury i kolorowego papieru zrób mu garaż albo domek albo inną
      zabawkę
      - z masy solnej ulep jakieś ludziki, aniołki czy inne
      - kup autko za 5-7 zł tylko nie mów, że nawet na takie w dniu urodzin dziecka
      nie masz kasy
      - za te 5-7 zł wyszperaj dziecku fajną bluzę w ciuchlandzie - czasu masz do
      cholery, bo nie pracujesz
      - weź synka na wycieczkę do lasu/parku na cały dzień - piknik też jest prezentem
      To Twoje dziecko i przestań manipulować tekstami w guście "nie chcę żeby
      płakał". Nie chcesz? To zrób coś w końcu SAMA.
      • lizka76 Re: Pomóżcie 13.09.06, 10:51
        Nie mam możesz w to wierzyć lub nie.Teraz muszę zbierać na opał.Nie chcę nikogo
        prosić.A koszt opału jest duży.Torta mu zrobię,bo robię co roku dla każdego
        dziecka.
        • triss_merigold6 Re: Pomóżcie 13.09.06, 10:58
          Przeczytaj jeszcze raz: zrobienie np. kompletu ludzików i zwierzątek z
          kasztanów, żołędzi i patyczków/zapałek nie kosztuje NIC. Wycieczka do lasu czy
          parku nie kosztuje NIC. Ulepienie figurek z masy solnej nie kosztuje NIC.
          Wykorzystanie materiału z posiadanych nieużywanych ubrań żeby coś uszyć dla
          dziecka nie kosztuje NIC.
          • lizka76 Re: Pomóżcie 13.09.06, 10:59
            Niektórzy chcą widzieć tylko to co ktoś nie zrobił,ale to co robi jest
            niezauważalne.Nie będę się tłumaczyć,bo nie mam na to siły.
            • triss_merigold6 Re: Pomóżcie 13.09.06, 11:09
              Siłę na to, żeby zakładać ciągle nowe wątki z prośbami i siedzieć przy kompie
              to masz, prawda? Dzieci w szkole i przedszkolu, masz czas żeby roboty poszukać
              i znaleźć.
              • lizka76 Re: Pomóżcie 13.09.06, 11:11
                Masz zle informacje.Jedno dziecko jest ze mną w domu.A narazie i tak nie mogę
                podjąć pracy.
                • bolga1 w bloku palisz węglem? 13.09.06, 12:36
                  A drzewa nie kupiłaś taniej od chłopów,a mops nie dał talonów?
                  Znów górka i znów problem.
                  A masz sanki,narty,łyżwy bo jak wiesz niedługo będzie śnieg i może już teraz
                  zacznij prosić.
                  • lizka76 Re: w bloku palisz węglem? 13.09.06, 12:40
                    W jakim bloku>chyba jesteś żle poinformowana.
                    • laurka2005 triss 13.09.06, 12:58
                      Nie mozesz pomóc, albo nie chcesz - nie odpisuj.

                      A rada w stylu zbieranie patyczków i łupinek, to chyba cios poniżej pasa, więc
                      daruj sobie takie komentarze, tym bardziej, że Lizka jest przez wiele osób na
                      tym Forum traktowana nie do końca fair.

                      Leżącego się nie kopie, tym bardziej w grupie.

                      • chloe30 Re: triss 13.09.06, 13:00
                        laurka2005 napisała:

                        > Nie mozesz pomóc, albo nie chcesz - nie odpisuj.
                        >
                        > A rada w stylu zbieranie patyczków i łupinek, to chyba cios poniżej pasa,

                        A niby dlaczego? Jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma - zreszta ja
                        z dzieciństwa ludki pamietam i wspominam miło.
                        A skoro Lizka nie pamietała, że dziecko ma urodziny i nie mogła paru groszy
                        odłożyć, no to sorry.....
                        • laurka2005 chloe30 13.09.06, 13:28
                          Chloe30, to, że sama lepiłas ludziki z gliny czy kasztanów wcale nie znaczy, że
                          dzieci Lizki mają robic to samo.
                          Lizka prosi, a nie wymaga - niewiem skąd zaraz te uszczypliwe texty?!?!

                          • chloe30 Re: chloe30 13.09.06, 14:25

                            "...wcale nie znaczy że dzieci Lizki maja robić to samo..." - to sie ubawiłam.
                            Pewnie że nie - lepiej pożebrać.
                            A w kwestii proszenia Lizki polecam poszukania wątku "Czy naprawdę nikt nie
                            może" - osoba która prosi nie powinna miec chyba pretensji kiedy nei dostaje?

                            Proszę Was bardzo, zadałam sobie trud żeby pozbierać co nieco - jeżeli nadal
                            nie widzicie przesady, to trudno.

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=48487442&a=48487442
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=48062941&a=48062941
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=48062941&a=48062941
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=46042576&a=46042576
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=44666995&a=44666995
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=44372714&a=44372714
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=44046189&a=44046189
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=44165047&a=44165047
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=44150970&a=44150970
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=43441857&a=43441857
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=43086573&a=43086573
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=43013121&a=43013121
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=42799072&a=42799072
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=42759940&a=42759940
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=42722807&a=42722807
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=41597864&a=41597864
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=41356668&a=41356668
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=40919645&a=40919645
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=40831163&a=40831163
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=40798060&a=40798060
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=40738645&a=40738645
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=40537591&a=40537591
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=39965464&a=39965464
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=40029557&a=40029557
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=39777400&a=39777400
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=39625662&a=39625662
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=39516105&a=39516105
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=39349904&a=39349904
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=39264074&a=39264074
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=38803668&a=38803668
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=38485832&a=38485832
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=38433571&a=38433571
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=38413952&a=38413952
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=38204957&a=38204957
                            • mircea Re: chloe30 13.09.06, 14:58
                              Co chciałaś osiągnąć wyciągając wszystkie posty Lizki?
                              - jej wysoką frekwecję na forum? - są bardziej aktywne jego użytkowniczki.
                              - liczne prośby o pomoc? - nie ona jedna prosi i ponawia prośby, jak nie dostaje
                              na nie odpowiedzi.

                              Przesadą jest patrzenie na świat przez pryzmat statystyki.
                              Pojedź do Opola i sama się przekonaj, czego Lizka i jej rodzina potrzebują, a
                              potem zdaj nam z tego relację - chętnie ją przeczytam.

                            • laurka2005 Re: chloe30 13.09.06, 15:03
                              Mogłaś sobie darowac te linki - śledzę Forum systemastycznie i znam sytuację Lizki.

                              Każademu można prosić o cokolwiek, można robić to na różne sposoby, manipulowac
                              i wzruszać mniej lub bardziej, tłumaczyć się i wić jak piskosz - to i tak nie
                              pomorze, mi chodzi tylko o to, że jeżeli ktoś nie ma zamiaru pomagać, niech nie
                              pomaga - proste.

                              Nierozumiem, dlaczego Lizka Twoim zdaniem uchodzi za "żabraczkę", a inne osoby
                              nie? Możesz mi to jakoś racjonalnie wytłumaczyć? Bo jesli bierzesz pod uwagę
                              ilość próśb pisanych przez Lizkę, to marny to argument.
                              Dlaczego Twoim zdaniem Lizce nie wolno zamieścić ogłoszenia, dlaczego nie ma
                              prawa prosić o cokolwiek?
                              • chloe30 Re: chloe30 13.09.06, 15:13
                                laurka2005 napisała:
                                >> Dlaczego Twoim zdaniem Lizce nie wolno zamieścić ogłoszenia, dlaczego nie ma
                                > prawa prosić o cokolwiek?

                                Każdemu wolno = od tego jest to forum.
                                Po co zamieściłam linki - prosta odpowiedź. Żebyście zobaczyły ile ich jest
                                (nie sądze żebym się do wszystkich dogrzebała) i o co Lizka prosi - o wszystko.
                                Ciągle. Tak jakby sama nie była w stanie nic zrobić/kupić.
                                Nie ja jej pomagam, nie moja broszka - tylko niestety z moich między innymi
                                podatków idzie pomoc na osoby którym nie chce się ruszyć tyłka (poza wiecznym
                                proszeniem w necie - tu ciekawostka - jako soba zarabiająca sama na siebie
                                uznałam net za zbędny wydatek - a innych stać - no proszę!!!).
                                • laurka2005 Re: chloe30 13.09.06, 15:18
                                  Chloe,
                                  nie przekonałaś mnie bo nie masz żadnych racjonalnych argumentów.
                                  • chloe30 Re: chloe30 13.09.06, 15:26
                                    laurka2005 napisała:

                                    > Chloe,
                                    > nie przekonałaś mnie bo nie masz żadnych racjonalnych argumentów.


                                    smile))) skoro tak smile
                                    zresztą nawet przez moment nie sądziłam że kogokolwiek przekonam - Ty Laurka
                                    bardzo często pomagasz - chwalebne.
                                    A jakie byłyby dla Ciebie racjonalne argumenty - tylko udowodnione kłasmtwo? Ja
                                    Lizce kłamstwa nie zarzucam. Ja tylko sądzę, że tak się przyzwyczaiła, iz na
                                    hasło "Pomóżcie" jest odzew, że juz samej jej się nie chce działac.
                                • petto Re: chloe30 13.09.06, 16:53
                                  chloe30 napisała:

                                  > laurka2005 napisała:
                                  > >> Dlaczego Twoim zdaniem Lizce nie wolno zamieścić ogłoszenia, dlaczeg
                                  > o nie ma
                                  > > prawa prosić o cokolwiek?
                                  >
                                  > Każdemu wolno = od tego jest to forum.
                                  > Po co zamieściłam linki - prosta odpowiedź. Żebyście zobaczyły ile ich jest
                                  > (nie sądze żebym się do wszystkich dogrzebała) i o co Lizka prosi - o
                                  wszystko.
                                  >
                                  > Ciągle. Tak jakby sama nie była w stanie nic zrobić/kupić.
                                  > Nie ja jej pomagam, nie moja broszka - tylko niestety z moich między innymi
                                  > podatków idzie pomoc na osoby którym nie chce się ruszyć tyłka (poza wiecznym
                                  > proszeniem w necie - tu ciekawostka - jako soba zarabiająca sama na siebie
                                  > uznałam net za zbędny wydatek - a innych stać - no proszę!!!).

                                  chloe masz cos z mózgiem
                                  • chloe30 Re: chloe30 13.09.06, 16:57
                                    petto napisała:
                                    > chloe masz cos z mózgiem
                                    >
                                    >
                                    >
                                    Tak tak petto wiem smile)
                                    (przytakujcie, to wariat z emamy)
                                    • petto Re: chloe30 13.09.06, 16:59
                                      chloe30 napisała:

                                      > petto napisała:
                                      > > chloe masz cos z mózgiem
                                      > >
                                      > >
                                      > >
                                      > Tak tak petto wiem smile)
                                      > (przytakujcie, to wariat z emamy)
                                      >
                                      a ty wariatka i jest ok
                              • amoniaaa ups... ale tu niemiło :-((((( 13.09.06, 15:13
                                pierwszy raz weszłam na te forum i dosłownie mnie zatkało sad((
                                Lizka nie przejmuj się oszołomami wink Twoje dzieciątko też będzie szczęśliwe w
                                dniu swoich urodzin smile

                                A do Pani która Cię krytykuje to chciałam napisać że nie każdy ma z czego
                                odkładać... I nikt nie napisał że lizka zapomniała o urodzinach swojego
                                dziecka. Chyba że nie potrafię czytać ze zrozumieniem!!
                                pozdrawiam
                              • arwena_11 Ogólnie 13.09.06, 15:24
                                Dziewczyny, po co te emocje.
                                Lizka prosi o pomoc, ktoś albo pomaga albo nie. Jego wola. Mnie też nie podoba
                                sie podejście do życia wielu osób z forum, ale staram się wtedy omijac te osoby
                                z daleka ( chyba ze mnie już nerwy poniosą ).
                                Inna rzecz, ze naprawdę są rzeczy, które można samemu z dzieckiem zrobić. Ja
                                też pamiętam ludki z kasztanów z dzieciństwa, i moje dzieci też je poznają. Już
                                nie mogą się doczekać, aby pójść na kasztany.
                                Żal mi osób niezaradnych życiowo, ale nie zbawię całego świata. Pomóc można tym
                                co chcą coś zmienić w swoim życiu. Inni wolą dostać rybę zamiast ją złowić,
                                nawet jak dostaną wędkę i zostaną postawieni nad stawem rybnym.
                                Tego sie nie zmieni. Dlatego ja zaczęłam pomagać tym, którzy starają sie jak
                                mogą, ale czasami los się na nich uweźmie. Ale jak im podać palec, to nie
                                żądają od tazu całej ręki, ale starają sie samemu sobie pomóc.
                                A i żeby nie było zaraz afery. Ja teraz piszę OGÓLNIE bez przytyków do
                                kogokolwiek z forum
                                • triss_merigold6 Nie treść a melodia 13.09.06, 15:54
                                  Nie same prośby Lizki są irytujące tylko sposób w jaki je formułuje. Płaczliwy,
                                  przymilny, natrętny i wzbudzający poczucie winy w stylu "nie chcę aby mój synek
                                  płakał vel dzieci nie mają co jeść vel córce rozpadł się plecak i nosi ksiązki
                                  w reklamówce". To jej dzieci i niech ona dba aby nie płakały w urodziny zamiast
                                  zrzucać odpowiedzialność na dobrych ludzi z netu.
                                  Lizka oględnie mówiąc w sposób mocno wątpliwy pisze o mnóstwie chorób,
                                  niemożności pójścia do pracy etc.
                                  IMO jest jej na tyle wygodnie, że zamiast korzystać z możliwości i pomocy jakie
                                  dają różne instytucje idzie po linii najmniejszego oporu i wrzuca prośby w net.
                                  Ma czas żeby w necie siedzieć a nie ma czasu do roboty iść? Bez przesady.
                                  • bolga1 Re: Nie treść a melodia 13.09.06, 16:41
                                    Dlaczego inne dziewczyny potrafią napisać post o tym czego im brakuje nie
                                    robiąc z siebie idiotki,męczennicy,chorej,biednej,pokrzywdzonej,załamanej.
                                    Dlaczego posty lizki zaczynają się tak jak Rumunek przed kościołem "błagam
                                    pomóżcie".
                                    Czy w zamian wysłała coś innym matkom,czy zapytała się o radę gdzie udać się po
                                    pomoc,czy napisała chociaż jeden wesoły post,że np.syn ma nowy sweterek albo
                                    córka wybrała sobie buty?
                                    Przecież są ubrania i buty nawet po 10 zł.więc niech nikt mi nie tłumaczy,że
                                    ona nie ma pieniędzy.
                                    Zamiast kupić dzieciom owoce wolała strzelić sobie wesele.Przecież opłaty w USC
                                    czy kościele wynoszą kilkanaście złotych i co na to miała?
                                    Błagam,pomóżcie bo jestem chora tylko ile prawdy w tej chorobie,albo te
                                    tekściki pisane niby przez męża bo lizka w szpitalu.
                                    Łzawa telenowela zwykle szybko się kończy i zamiast ślęczeć na forum niech
                                    panna zabiera się do pracy nawet chłupniczej.
                                    Mieszka w Opolu więc nie wierzę,że nie ma tam np.sklejania kopert albo
                                    składania długopisów.

                                    pup.opole.pl/index.php?grupa=47
                                    ciekawe czy panna zarejestrowana jest jako bezrobotna czy całkiem dobrze sobie
                                    radzi jako prosząco-błagająca.
                                • petto Re: Ogólnie 13.09.06, 16:58
                                  arwena_11 napisała:

                                  > Dziewczyny, po co te emocje.
                                  > Lizka prosi o pomoc, ktoś albo pomaga albo nie. Jego wola. Mnie też nie
                                  podoba
                                  > sie podejście do życia wielu osób z forum, ale staram się wtedy omijac te
                                  osoby
                                  >
                                  > z daleka ( chyba ze mnie już nerwy poniosą ).
                                  > Inna rzecz, ze naprawdę są rzeczy, które można samemu z dzieckiem zrobić. Ja
                                  > też pamiętam ludki z kasztanów z dzieciństwa, i moje dzieci też je poznają.
                                  Już
                                  >
                                  > nie mogą się doczekać, aby pójść na kasztany.
                                  > Żal mi osób niezaradnych życiowo, ale nie zbawię całego świata. Pomóc można
                                  tym
                                  >
                                  > co chcą coś zmienić w swoim życiu. Inni wolą dostać rybę zamiast ją złowić,
                                  > nawet jak dostaną wędkę i zostaną postawieni nad stawem rybnym.
                                  > Tego sie nie zmieni. Dlatego ja zaczęłam pomagać tym, którzy starają sie jak
                                  > mogą, ale czasami los się na nich uweźmie. Ale jak im podać palec, to nie
                                  > żądają od tazu całej ręki, ale starają sie samemu sobie pomóc.
                                  > A i żeby nie było zaraz afery. Ja teraz piszę OGÓLNIE bez przytyków do
                                  > kogokolwiek z forum




                                  dajcie spokój ludki na urodziny?????? dziecko moze sobie zrobic w wolnym czasie
                                  ale nie takie rzecyz na urodizny, lepiej nie dac nic...
                                  • amoniaaa popieram 13.09.06, 17:03
                                    jest XXI wiek więc zastanówcie się co piszecie...
                                    • ajlii od moderatora 13.09.06, 17:18
                                      Drogie Panie smile
                                      Proszę zapoznać się z opisem forum. Służy ono bowiem do organizowania pomocy, a dyskusji co kto może lub powinien.
                                      Jesli możecie odpowiedzieć na prośbę Lizki76 - materialnie lub służąc radą - proszę to zrobić. Pyskówki proponuję prowadzić na priv.
                                      Dziekuję za uwagę smile
                                    • triss_merigold6 Zły pomysł? 13.09.06, 18:00
                                      Od kiedy to samodzielnie wykonany prezent jest czymś złym?
                                      Oprócz figurek z kasztanów podałam jeszcze parę innych wersji prezentów przy
                                      zerowych kosztach. Jakoś nasze babcie i matki szyły sobie i dzieciom ubrania i
                                      korona im z głowy nie spadła. Jak nie może kupić to lepiej żebrać? Bardzo
                                      pouczające, zwłaszcza dla dzieci...
                                      Rozumiem prośby o leki, o podręczniki, o ciuchy ale o prezent urodzinowy czy z
                                      okazji dnia dziecka?! Qrde, trochę godności.
                                      • mircea Re: Zły pomysł? 13.09.06, 19:26
                                        Zastanawia mmnie jedno: oszałamiająca dyskusja i krytyka prowadzona przez osoby,
                                        których "dobroczynności" na tym forum jakoś nie zauważyłam.
                                        Proszę więc Panie "krytykantki" o wskazanie postów, w których zaoferowały swoją
                                        pomoc - jakąkolwiek, miast tylko krytykować.

                                        Krytyka innych przez osoby, które same niczego nie robią, wydaje mi się
                                        bezzasadna i bezczelna.

                                        • mkolaczynska [...] 13.09.06, 20:02
                                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                          • mkolaczynska Dlaczego? 14.09.06, 06:22
                                            Dlaczego mój post został skasowany??
                                            jeśli moge prosić to o konkretny powód a nie odesłanie do netykiety
                                  • mkolaczynska Re: Ogólnie 13.09.06, 19:58
                                    Pracuje zawodowo moge kupić mojemu dziecku wiele zabawek i przyjemności ale nic
                                    nie sprawaia mu więcej pzyjemności niż kilka godzin które możemy poświęci z
                                    mężem tylko naszemu dziecku bez dogladania obiadu bez wspólnego wieszania
                                    prania itd. Jak rozumiem lizka mi kilkoro dzieci więc i czasu na prace domowe
                                    jest dużo patrząc na to ile jest w neciej jej posów śmiem twierdzić ze wspólne
                                    z dzieckiem "montowanie ludków lepienie z masy solnej czy malowanie kartoników
                                    albo tworzenie z tektury "trasy jazdu dla autek moze być najlepszą zabawą na
                                    świecie.
                                    Ba jest tak ładnie na dwrze ze kosztem swojej pracy można urządzić fajne zabawy
                                    typu "poszukiwanie skarbu"-choćby czekoladowych monet10zł/kg czy ulubionej
                                    słodyczy dziecka wystaczy wczesniej w umówionych miejscach zostawić kolejne
                                    zgadywane instrukcje gdzie sie trzeba udać.
                                    Tak spędzając dzień dziecko na pewno nie uzna że rodzice nie zadbali o miłe
                                    spedzenie jego święta i płakać nie będzie mał kiedy wink. Zapewniam że będzie
                                    bardzo zadowolone z tak spędzonego dnia.
                                    • foretka Re: 13.09.06, 21:16
                                      A mnie zastanawia jedno: czy ktos moze potwierdzic sytuacje Lizki?? Czy ktos u
                                      niej bywa, zna, widzial dokumenty z mops itp?? Od dluzszego czasu wokol osoby
                                      Lizki trwaja dyskusje - czy ktos zweryfikowal to wszystko?

                                      Nurtuje mnie pytanie: czy Lizka jest wiarygodna osoba i czy nie naduzywa pomocy?

                                      Rzeczywiscie ton postow Lizki jest zgrabnie dobrany aby uzyskac efekt
                                      wspolczucia...

                                      Prosze o rzeczowe odpowiedzi, jesli ktos wogole odpowie. Posty typu "prowadzimy
                                      do dlugiego czasu korespondencje" w zaden sposob mnie nie przekonaja.

                                      Pozdrawiam serdecznie
                                      ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.)
                                      zapraszam na forum Zakątek Szczecińskich MaMsmile
                                      • lizka76 Foretka 14.09.06, 07:59
                                        Moja sytuacja była potwierdzona.Kilka osób widziało dokumenty.2 osoby u mnie
                                        były.Ale to i tak nie ważne bo obojętnie co napiszę i jak albo kto napisze o
                                        mnie to znajdą się osoby,które będą się czepiać.Ja i mój mąż nie jesteśmy
                                        rodziną patologiczną.Nie przepijamy pieniędzy.Kiedyś mieliśmy dobrą
                                        sytuację.Póżniej ona się skomplikowała jak mąż stracił pracę.Teraz ma na nowo i
                                        mam nadzieję,że znowu wszystko będzie dobrze.Jest mi przykro,że muszę kogoś
                                        prosić o pomoc.Tymbardziej,że zawsze mi się obrywa.
                                        • mircea Foretko 14.09.06, 08:51
                                          Ja mam skan dokumentów Lizki z pomocy społecznej.
                                          Lea zna osobę, która u niej była.


                                          Kwestia chorób Lizki pozostaje dla mnie nadal sprawą sporną, natomiast ton jej
                                          postów - cóż, każdy sam może to ocenić.
                                          • foretka Re: Foretko 14.09.06, 09:00
                                            Dziekuje za odpowiedz.

                                            Lizka - wieczorem napisze na priva.

                                            Pozdrawiam
                                            ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.)
                                            zapraszam na forum Zakątek Szczecińskich MaMsmile
                                            • mamawikoli Re: Foretko 14.09.06, 09:38
                                              czytam co tu piszecie i aż oczą nie wierzę-zkąd tyle uszczypliwości i
                                              złośliwości ?na boga -zkoro kobieta poprosiła to albo ktos się znajdzie kto
                                              zechce pomóc albo nie a uszczypliwe uwagi pt"ludziki z żołądzi spacer zrób coś
                                              sama .." to troszkę niemiłe a czy ktośtu pomyślał że tej kobiecie pierońsko
                                              przykro jest czytając takie posty?/nie?czyżby ludzie już nie liczyli się z
                                              uczuciami i odczuciami innych? lepiej dogryść lepiej zdeptać..smutno mi
                                              naprawdęsmutno..nie znam tej kobiety ale żal mi jej nie dlatego że nie ma co
                                              daćdziecku na urodziny tylko dlatego że "mamy" naskoczyły na nią .a wzieła
                                              któraśmama pod uwagę(ta od ludzików z żołędzi) że to co kiedyś nas cieszyło
                                              teraz inne dzieci nie cieszy?czasy sięzmieniają i my się zmieniamy a dzieci nie
                                              są wyrozumiałe tylko coraz bardziej upodobniają się do takich ludzi "koipących
                                              poniżej pasa" -nie masz fajnej zabawki nie masz urodzin -jesteś nikim -my w
                                              przedszkolu bądz szkole cię napiętnujemy i wyśmiejemy-drogie mamy-takie są
                                              dzieci sama mam córeczkę w przedszkolu i widzę już po tych kilku dniach jak
                                              dzieci się zachowują względem siebie-dlatego nie dziwię się tej kobiecie że
                                              chce zrobić synowi prezent z prawdziwego zdażenia nie pomagacie jej tylko
                                              robicie coś dla tego chłopca a to róznica lizko jak masz podaj nr konta
                                              prześlęci choćsymboliczne 10zł to zawsze już coś-będzie przynajmniej na "autko
                                              za 7zł" i uszy do góry-nie każdy zkreśla każdego odrazu i jest podejżliwym do
                                              przesady całuski dla syna
                                              • arwena_11 mamowikoli 14.09.06, 09:54
                                                To nie jest tak że naszych dzieci nie cieszy to co nas cieszyło. My za chwilkę
                                                idziemy na spacer właśnie po kasztany. Moje dzieciaki nie mogą doczekać się
                                                robienia ludzików. To będzie nasz pierwszy raz, bo są już na tyle duże że same
                                                będą próbować. I zapewniam cie że dla nich to jest atrakcja. Lego, kucyki pony,
                                                i inne modne zabawki, mają. Bawią sie nimi, ale atrakcją jest właśnie zbieranie
                                                kasztanów czy hit poprzedniej jesieni zbieranie lisci i robienie z nich
                                                bukietów.
                                                U nas w przedszkolu nie ma chwalenia sie co kto ma, i alienowania dzieci, które
                                                czegoś nie mają. Ale może to kwestia wartości przekazywanych dziecku w
                                                przedszkolu ( katolickie ). Za to co roku robimy akcję dla dzieci biednych
                                                rodzin, na mikołaja czy święta. Dzieciaki dzielą sie swoimi zabawkami z innymi.
                                                Moje oddały już połowę swoich zabawek. I są szczęśliwe, ze ktoś sie nimi pobawi.
                                                Te mamy, które w zeszłym roku dostały zabawki od dzieci z naszego przedszkola,
                                                wiedzą o czym pisze.
                                                Nie wierze że dziecko samo z siebie jest złośliwe. Musi słyszeć to w domu.
                                                Takie zachowanie trzeba skądś przynieść ( fakt wystarczy jedno takie dziecko w
                                                przedszkolu i brak reakcji nauczycielki i przejmnie je cała grupa )
                                                Co do lizki, to mnie niestety denerwuje ton jej próśb. Ale dlatego nie pomagam
                                                i sie nie wtrącam.
                                                • mamawikoli Re: mamowikoli 14.09.06, 10:17
                                                  widać na rewelacyjne przedszkole trafiliście-nie każde takie jest a złośliwości
                                                  dziecie owszem ucząsięod rodziców-i nie jest powiedziane że jak twoje dzieciątka
                                                  będą dobre i ty będziesz ok to one nie podłapią niektórych negatywnych zachowań
                                                  od ruwieśników-a od nich niestety nie jesteś wstanie odizolowaćdzieci-prawda
                                                  brutalna ale prawdziwa -dzieci wolą dostosowaćsiędo grupy i być zaakceptowane
                                                  niżstać na uboczu i potem przychodzić do domu smutne w najlepszym wypadku .też
                                                  jak mam to dzielę się i moje córki uczę tego samego,co do innych tonu próśb(ale
                                                  ciężki wyraz pewnie byka popełniłamwink) to co nas denerwuje w cale nie musi być
                                                  nie prawdą i"żebraniem" sama kiedyś prosiłam i dostałam choc do tych super
                                                  biednych się nie zaliczam to czasem los płata figle i jest się "na górze "po to
                                                  by zaraz boleśnie "upaść"dlatego teraz ja znów chcępodzielić się nie z tą
                                                  kobieta ALE Z JEJ SYNKIEM a ona nie wnikam czy kłamie czy nie to pozostawiam
                                                  jej i jej sumieniu nie można kogoś odrazu zkreślić tylko dlatego że żle się
                                                  komuś wiedzie i nie ma .bycie nieufnym w stosunku do każdego bywa czasem
                                                  nieuzasadnione .ps.a zkąd ewność że te emamy które mają tu uznanie nie są nie
                                                  fair tylko"ton ich wypowiedzi "jest bardziej wiarygondy niż tej lizki?
                                                  ludziskanie oceniajcie kogoś po tonie .po tym że prosi tak a nie inaczej..dziś
                                                  my mamy jutro możemy my nie mieć..los jest bardzo przewrotny...sama się o tym
                                                  przekonałam...
                                                  • arwena_11 Re: mamowikoli 14.09.06, 13:17
                                                    Może nie rewelacyjne, bo jak każde ma swoje wady i zalety. Jednakże jak moje
                                                    dzieci chodzą do niego 3 rok, do tej pory nie zdarzyło się aby takie "kwiatki"
                                                    przyniosły. To chyba zależy i od poziomu rodziców i od kadry, która u nas jest
                                                    dobierana wyjątkowo dokładnie. To że ktoś ma kasę, nie oznacza że ma klasę,
                                                    której sie za pieniądze nie dostanie, to sie wynosi z domu. Jak mawiała moja
                                                    babcia i małpę wyuczysz jeść nożem i widelcem, ale to nie oznacza iż ona jest
                                                    czowiekiem.
                                                    Wiem, że każde dziecko ma swoje marzenia i fajnie jest jak można je
                                                    zrealizować. Ale nawet małe dzieci wiedzą, że nie zawsze ma się co się chce.
                                                    Myślę że atmosfera, wspólny spacer są równie ważne jak prezenty ( zauważcie że
                                                    nie piszę że ważniejsze ). Ale o tym że dziecko ma urodziny wiemy nie od dziś.
                                                    Można odkładać chociaż 1 zł przez rok. Za 12 zł na wyprzedażach można już kupić
                                                    coś całkiem fajnego.
                                                    Dziwi mnie "obudzenie się z ręką w nocniku", rany moje dziecko ma urodziny
                                                    pomóżcie, bo będzie płakało.

                                                    A tak z innej beczki, to takie osoby jak lizka ( a było ich już kilka na
                                                    forum ), uczą niezaradności swoje dzieci. Przeciez dzieci widzą, ze wystarczy
                                                    poprosić i nie trzeba się wysilić. Po prostu rośnie niezaradne życiowo kolejne
                                                    pokolenie, które będzie chciało żeby im wszystko dać. Wieksze zasiłki, większa
                                                    pomoc z MOPSU itd. Bo łatwiej jest wyciągnąć rękę po zasiłek czy pomoc w
                                                    internecie niż zakasać rękawy i samemu sie o coś postarac. Tyle że kto ma za to
                                                    płacić?. Jest wiele bardzo biednych rodzin, które nie wyciągną ręki po pomoc,
                                                    bo im wstyd. Starają sobie jakoś radzić. I takie osoby szanuję i chętnie im
                                                    pomagam. Bo widzę sens tej pomocy.
                                                    To tak jak z żebraniem na ulicy, nigdy nie pomogę finansowo. Kiedyś chciałam
                                                    takiej matce z dzieckiem kupić obiad w barze mlecznym, to nie chciała. Chciała
                                                    kasę. No to nie dostała nic, bo ja nie bedę finansowała jej chłopa czy innych
                                                    rozrywek. Pisała że sa głodne, chciałam nakarmić, ale widocznie to nie o to
                                                    chodziło. Oczywiście nie generalizuję. Są różne przypadki, ale ja już nie
                                                    wnikam w to.
                                                    Kurcze jakbym nie miała pieniędzy to poszłabym sprzątać po ludziach. dziecko do
                                                    żłobka czy przedszkola.
                                                    W warszawie za sprzątanie liczą sobie min, 50-60 zł za sprzątnięcie, a znam
                                                    takich co jednego dnia sprzątają dwa mieszkania. nie znam stawek w Opolu, ale
                                                    jeżeli są niższe to wynikają i z niższych kosztów. Warszawa jest droga.
                                                    Jak sie jest obrotnym to można min 300 zl zarobić na tydzień bez podatku ( bo
                                                    przecież na czarno ). Trzeba tylko chcieć. Zakasać rękawy i wziąć sie do
                                                    roboty. No ale łatwiej poprosić. Zawsze ktoś coś da.
                                                  • mkolaczynska Re: mamowikoli 15.09.06, 00:03
                                                    mamawikoli napisała:


                                                    .bycie nieufnym w stosunku do każdego bywa czasem
                                                    > nieuzasadnione .ps.a zkąd ewność że te emamy które mają tu uznanie nie są nie
                                                    > fair tylko"ton ich wypowiedzi "jest bardziej wiarygondy niż tej lizki?
                                                    > ludziskanie oceniajcie kogoś po tonie .po tym że prosi tak a nie inaczej..dziś
                                                    > my mamy jutro możemy my nie mieć..los jest bardzo przewrotny...sama się o tym
                                                    > przekonałam...

                                                    Z tym że tu nie chodzi tylko o to jej żebractwo no bo inaczej tego nazwać sie
                                                    nie da to chodzi o całokształt. Siedzi w domu i nawet dzieciom w lekcjach nie
                                                    pomoże jak tego potrzebują. No sory matka nawet bardzo chorowitego dziecka
                                                    które nie jest w stanie zaliczyć bez powtarzania pierwszych klas podstawówki to
                                                    albo jakiś debil- o co lizke nie podejrzewam widząc jak szybko znalazła nowe
                                                    forum gdzie może chodzić po prośbie, albo tatalny nierób który tylko czeka aż
                                                    sie za niego zrobi, wysle, poda, napisze, nauczy.
                                                    Taką posawe ma lizaka zróbcie za mnie bo ja nie mam pieniędzy, czasu, zdrowia,
                                                    umiejętności, chęci???
                                                    Łeb ma? dwie ręca ma? nogi ma? No i łeb wykorzystuje zdaje się pisząc w necie.

                                                    Moja matka jest po bardzo cięzkiej operacji serca, ba! teściowa mojej znajomej
                                                    ma bardzo cięzką odmiane raka jelita i obydwie panie pomimo ukończenia 50 i 60
                                                    lat pomimo dodatkowych dolegliwości zdrowotnych charakterystycznych dla tego
                                                    wieku, pracują albo zawodowo, albo zajmując się wnukami.
                                                    No sory na tym tle lizka troche mi dziwnie wygląda nawet z tymi swoimi
                                                    chorobami!
                                                  • mari40 Re: mamowikoli 15.09.06, 08:06
                                                    bycie nieufnym w stosunku do każdego bywa czasem
                                                    > nieuzasadnione .ps.a zkąd ewność że te emamy które mają tu uznanie nie są nie
                                                    > fair tylko"ton ich wypowiedzi "jest bardziej wiarygondy niż tej lizki?
                                                    > ludziskanie oceniajcie kogoś po tonie .po tym że prosi tak a nie inaczej..dziś
                                                    > my mamy jutro możemy my nie mieć..los jest bardzo przewrotny...sama się o tym
                                                    > przekonałam...

                                                    To fakt,raz na wozie,a raz pod wozem.
                                                    Mnie osobiście wiele lat temu wyleczono z mówienia o urodzinach,kiedyś chcąc
                                                    uczcić wielkie wydarzenie 1 rok bliżniaków zaprosiłam rodziców chrzestnych i
                                                    dziadków,wtedy usłyszałam,że tylko czekamy na prezenty.
                                                    Od tamtej pory urodziny każdego dziecka to nasze rodzinne święto,ja piekę
                                                    ciasto-tort,są świeczki,odśpiewanie sto lat i miłe spędzanie dnia razem,czasami
                                                    jest prezent,a czasami czekoladka,ale widzę radość w oczach moich dzieci,bo
                                                    najważniejsza jest pamięć,a nie prezent,bo dzieci rozumieją sytuację,dużo ze
                                                    sobą rozmawiamy.Napewno wszyscy chcielibyśmy być piękni,zdrowi i bogaci,ale nie
                                                    wszystkie marzenia się spełniają,niestety życie nie jest bajką,warto sobie i
                                                    pomalutku dzieciom to uświadomić.
                                                    Teraz wielką frajdą dla moich dzieci jest wspólne zbieranie grzybów,a ile przy
                                                    tym jest zabawy.Wiem o czym mówię jestem mamą 7 dzieci
                                              • bolga1 mamawikoli? 14.09.06, 09:58
                                                "a uszczypliwe uwagi pt"ludziki z żołądzi spacer zrób coś"-ludziki z żołądzi???
                                                To trzeba męskiego oskalpować żeby zdobyć trochę "żołądzi"

                                                Ton lizki jest błagalnopłaczliwy i jak śmiem twierdzić nic ona nie robi aby
                                                polepszyć swoją sytuację.
                                                Po co się męczyć jak wystarczy napisać błagalny post i cos tam zawsze skapnie.
                                                Czy panna zrobiła przetwory na zimę,czy ona potrafi chociaż małą rzecz uszyć
                                                dzieciom,czy kupiła im kiedyś jakąś zabawkę?
                                                Tylko pisze co jej potrzeba i błaga.
                                                Czego inne matki poroszą o cos i tyle a jej ciągle mało i ciągle wypomina.
                                                Pamiętam post jak dziewczyny szykowały paczki na święta a ona w prestensjach bo
                                                jej dzieci już płaczą bo wszyscy o nich zapomnieli.Chyba te dzieci mają
                                                rodziców i to rodzice zapewniają byt.
                                                Już wtedy miała zgłosić się do pomocy społecznej ale znów coś tam pod
                                                górkę.Minęło od grudnia ponad pół roku (mops przyznaje pomoc zawsze na rok!!!)
                                                a ona znów ma problem bo mops nie dał,nie da,zapomniał.

                                                Pomagam i będę pomagać matkom ale nie takim co ręką nie ruszą.
                                                • renet111 Re:kiedy wy zmądrzejecie 14.09.06, 10:21
                                                  Kobiety dlaczego w was tyle złosci,i nienawiści.Jeśli nie chcecie to nie
                                                  pomagajcie znajdą sie inni co pomogą,a przez te wasze posty tylko odstraszacie
                                                  innych użytkowników.A jeśli chodzi o mops to zle jestes poinformowana bo to
                                                  chyba nie jest tak ze raz na rok dostaje się pomoc.Dawno mnie tu nie było po
                                                  przekrztałceniu się forum i mogę tylko powiedziec ze forum jest OK tylko emamy
                                                  wciąż szukają tu sensacji i pretekstu do plotek i bezsensownych duskusji.
                                              • shady27 Re: Foretko 14.09.06, 10:18
                                                zkad pisze sie skad, a ludziki robi sie z zoledzi a nie z zoladzi (chyba ze lubisz kastrowac facetow)..... reszta bez komentarza, szkoda mojego czasu
                                                • mamawikoli Re: Foretko 14.09.06, 10:25
                                                  shady27 napisała:

                                                  > zkad pisze sie skad, a ludziki robi sie z zoledzi a nie z zoladzi (chyba ze lub
                                                  > isz kastrowac facetow)..... reszta bez komentarza, szkoda mojego czasu

                                                  kwestia moich byków ortograficznych raczej nie jest tu głównym tematem ale zkoro
                                                  ma to odwrócić waszą uwagę od tej kobiety to okismileja też popełniam błędy-i nie
                                                  ważne czy ortograficzne czy nie ale jakoś nie sądzę aby to było pretekstem do
                                                  kpinsmileno chyba że co poniektórym ulżyłowink a co do kastracji facetów-też czasem
                                                  mam ochotę wykastrować ich a choćby z racji tego że są facetamiwink a teraz
                                                  drogie e mamy zjedzcie mnie tu z kopytami bo wstawiłąm się za lizką choć jej nie
                                                  znam a ja zmykam do garów bo błagalnie mnie wołają z kuchni żeby je pomyćsmile
                                                • mamawikoli Re: Foretko 14.09.06, 10:27
                                                  aa ps.shady 27- dla ścisłości kastracja nie polega na usunięciu żołądzia tylko
                                                  ten zabieg przeprowadza się niżej -co do zołądzia to tu tylko obrzezanie w grę
                                                  wchodziwink albo kalectwo doskonałewink pozdrawiam ciepłosmile
                                                  • shady27 Re: Foretko 14.09.06, 10:40
                                                    hehehe mozliwe, nie wiem nie badalam tego problemu, wiem jedynie czym rozni sie zoladz od zoledzi wink
                                                  • kasia0802 mamawikoli - mozesz odpisac na maile???? 14.09.06, 10:47
                                                    mamawikoli napisała:

                                                    > aa ps.shady 27- dla ścisłości kastracja nie polega na usunięciu żołądzia tylko
                                                    > ten zabieg przeprowadza się niżej -co do zołądzia to tu tylko obrzezanie w
                                                    grę
                                                    > wchodziwink albo kalectwo doskonałewink pozdrawiam ciepłosmile
                                                  • mamawikoli Re: mamawikoli - mozesz odpisac na maile???? 14.09.06, 10:59
                                                    kasia0802 właśnie odpisałamsmilezpra5wdz pocztęsmile
                                                  • kasia0802 Re: mamawikoli - mozesz odpisac na maile???? 14.09.06, 11:04
                                                    nic nie dostałamsad((
    • akia_k Czy w Opolu jest TESCO ??? 14.09.06, 12:31
      chyba jest...
      właśnie przeglądam reklamówkę tego sklepu i są naprawdę fajne rzeczy w promocji
      od dzisiaj do 20 września w cenie za 4zł !!
      podam przykłady:
      zestaw do tenisa stołowego, samochód z napędem (20cm), samochód ciężarowy
      (34cm), motocykl, zestaw narzędzi, figurki zwierząt, drewniane modele do
      składania, itd.
      myślę że naprawdę mozna coś z tego wybrać, bo nawet przesyłka wyjdzie drożej
      • akia_k tu oferta 14.09.06, 12:42
        tu można sobie tą gazetkę przejrzeć
        www.tesco.pl/oferta/
        • bolga1 Opole Pl.Teatralny 14.09.06, 14:01
          ty wiesz jak to dalekosmile
          Ktoś się zmęczy albo dziecko nogi zabolą,albo będzie deszcz,albo słońce,może
          burza,może koszyków zabraknie a i ulicę mogą rozkopać...
          • malgog Re: Opole Pl.Teatralny 14.09.06, 15:29
            dziewczyny darujcie sobie....
            zdaję sobie sprawę, że posty lizki mogą nasuwać wiele wątpliwości i ogólnie
            rozumianych "emocji"
            ale
            szyderstwo i kpina jakie prezentujecie wtej chwili to przesada
            opanujcie emocje
            chyba wyraziłyście swoje stanowisko w kwestii pomocy lizce i wszyscy je
            zrozumieliśmy

            to co teraz piszecie to jest poniżej pasa

            tak bardzo staracie się dołożyć lizce, że wychodzi z was po prostu chamstwo
            • akia_k ja proponowałam poważnie 14.09.06, 18:36
              ja bardzo przepraszam ale ta moja propozycja z zabawkami z Tesco była bardzo
              poważna i nie widzę w którym miejscu niby u mnie jest szyderstwo, kpina, i gdzie
              jest cos w moim poście poniżej pasa ???!!!
              wysyłałam już lizce paczki i jakoś do tej pory w żaden sposób nie chciałam jej
              dołożyć, nie mówiąc juz wręcz o jakimś chamstwie sad((

              a ta propozycja z zabawkami z Tesco za 4zł uważam, że jest bardzo na miejscu i
              warta uwagi
              • malgog Re: ja proponowałam poważnie 14.09.06, 19:05
                akia - to nie dotyczyło Twojego postu
                • akia_k Re: ja proponowałam poważnie 14.09.06, 20:17
                  chyba, że tak, ale napisałaś "dziewczyny..." więc dlatego tak to odebrałam
    • bunny.tsukino Triss... 14.09.06, 18:58
      Gdzies byl watek o nastolatce z ubogiej rodziny, ktora chciala telefon, a
      rodzicow nie bylo stac. Konkluzja Twojej wypowiedzi byla taka, ze nalezy jej
      ten telefon (komorkowy) zapewnic gdyz jest ona w wieku, w ktorym czlowiek
      identyfikuje sie z grupa i bolesnie odczuwa brak tejze komorki. A jezlei syn
      lizki nie pragnie ludzikow/spacerow itp bo chce sie identyfikowac z dziecmi z
      piaskownicy ktore dostaja samochodziki, to co?
      Ja oddaje rzeczy mi niepotrzebne, bo nie lubie jak cos mi graci w szafie. I
      vice wersa troche rzeczy dostaje. Od innych mam, znajomych, rodziny itp. To zle
      ze ludzie dja sobie niepotrzebe rzeczy, ktore beda innym sluzyc, zamiast
      wyrzucac je do smieci??
      Inna kwestia blagalny ton i ciagle prosby. Tez mialam taka sytuacje ze
      ogladnelam zlotowke z 20 razy zanim ja na cos wydalam, a pomocy od urzedow
      srakich i owakich nie mialam bo dochod na osobe z eszlego roku byl baardzo
      duzy. Zacisnela zeby i przetrwalam, ale dzieki pomocy innych. I teraz sama moge
      pomagac.
    • justinka_27 Re: 14.09.06, 23:42
      Na pewno ludziki czy inne tego typu pomysły nie zastąpią w pełni wymarzonego
      prezentu, ale nie zgodzę się z tym, ze nie jest to w stanie dziecka ucieszyć.
      Mam 5 o bardzo zróżnicowanych charakterach, bardziej lub mniej padatne na
      wpływy rówieśnikow, wiem też doskonale co to presja i złośliwości związane z
      gorsza sytuacją finansową. Moje dzieci zdają sobie jednak sprawę z tego jakie
      są realia i że nie zawsze może być tak jakby tego chcieli. Nie raz zdarzyły się
      urodziny bez prezentu, przyjęcia, tortu i dmuchania świeczek, bo po prostu nie
      było kasy. Starałam się jakoś w inny sposób podkreślic, że ten dzień jest
      wyjątkowy i jakoś nigdy nie zdarzyło się żeby którekolwiek płakało bo nie
      dostało prezentu, potrafiły zrozumieć... ale może mam dziwne dzieci, albo
      dziwnie je wychowuje. Co do zadowolenia się "byle czym" tez miałam okazję się
      przekonać, ze jest to możliwe. Kiedy np. była moda na pokemony, a mnie nie było
      stać na kupowanie kart czy chrupek z metal tazo, moj syn rysował sobie na
      kartce i wycinał i z młodszym potrafili się tak bawić godzinami
      tymi "śmieciami" smile Dziewczyny marzyły o lalkach, domkach itp. dorwały jakieś
      gazetki reklamowe, powycinały obrazki i też super się bawiły. Wszelkie rekordy
      pobił chyba narysowany komputer, kiedy jeszcze nie było tego prawdziwego big_grin
      Nie twierdzę oczywiście, że to pełnia szczęścia i można dziecko wychować na
      wycinankach, czy ludzikach. U nas po prostu jest tak, że kiedy stajemy na nogi
      finansowo staram się spełniać marzenia dzieci, ale też uczę je, że nie zawsze
      można mieć to czego się pragnie nawet jeśli jest im z tego powodu przykro i
      jakoś na razie działa. Zresztą w życiu codziennym są przyzwyczajeni do tego, że
      często na wiele rzeczy nas nie stać. Dlatego moim zdaniem pisanie o dziecku
      płaczącym z powodu braku prezentu to po prostu granie na uczuciach ludzi
      poprzez wzbudzenie litości.
      Mimo mojego osobistego zdania na ten temat życzę jednak żeby prezent się
      znalazł i urodziny nie były smutne.
      • agaireszta Re: 14.09.06, 23:57
        Mój synek 27 września będzie miał 5 urodziny. Niestety nie będzie miał tortu
        ani przyjęcia urodzinowego z wieloma prezentami. Jakieś 3 mies. temu w
        Carrefurze była wyprzedaż i z myślą ojego urodzinach kupiłam zwykłe pieczątki
        ze zwierzątkami literkami itd. I właśnie to dostanie na swoje urodziny. A poza
        tym jedziemy na rynek krakowski i cały dzień poświęcam tylko jemu. Nie mogłabym
        nikogo prosic o prezent dla synka przecież on jest mój i to ja chcę sprawic mu
        przyjemnośc. Pozdrawiam
        aga
        • bolga1 niektórym zawsze wiatr w oczy 15.09.06, 09:05
          i mój post nikogo nie wyśmiewa ale skoro 10 osób pisze o pomocy społecznej,o
          darmowych obiadach a zainteresowana odpowiada,że nie może,że nie dadzą,że
          zabrakło to chyba coś za bardzo jej pod górkę.
          Napisać "błagam" zajmuje tylko 0,30 sek i siedząc w ciepłym fotelu można czekać
          na listonosza.
          • agaireszta Re: niektórym zawsze wiatr w oczy 15.09.06, 09:51
            Ja w takim razie zastanawiam się dlaczego w MOPS-ie nic nie dali. Może ona
            poprostu tam nawet nie była. Ja jeśli poproszę to zawsze coś dostanę. Staram
            się tego unikac ale jak nie mam wyjścia i co do garnka włożyc to swoją dume
            chowam do kieszeni i idę
            • vharia Re: niektórym zawsze wiatr w oczy 15.09.06, 11:25
              "dlaczego w MOPSie nic nie dali"
              Niemożliwe, zeby nie była w MOPSiesmile))
              A dlaczego mamy uważać, że nic nie dali?! Bo Lizka tak pisze??? Ostatnio miałam
              okazje zorientować się, ile daje MOPS, gmina, szkoła przy tej liczbie dzieci i
              opadła mi szczęka. Zaczynam się zastanawiać, czy aby napewno opłaca mi sie
              pracować. Wiem już, jakie są przepisy i możliwości dotyczące zasiłków i pomocy i
              najzwyczajniej nie wierzę w dochody typu zero złotych. Chyba, ze ktoś się
              rozczula nad brakiem swoich dochodów i kompletnie pomija otrzymywanie zasiłków.

              I w temacie:
              Daje kto chce, ale ton postów Lizki, zwłaszcza na tle innych mam (są inne biedne
              i biedniejsze od Lizkismile) wypada żenujaco, żebraczo a próby wzbudzania poczucia
              odpowiedzialności za to, czy JEJ dziecko płacze są obrzydliwe.
              • mamawar Re: niektórym zawsze wiatr w oczy 15.09.06, 12:44
                jeśli chodzi o mops, to jak urodziłam dostawałam zasiłek rodzinny i zasiłek
                jedzenie i odzież przez 4 miesiące po 800 zł.400 zasiłek macierzyński i 400 na
                odziez srodki czystości i jedzenie. Bo mój mąz zarabiał 550-650 zl na cały etat.
                Po macieżynskim pomoc była do max 300 zł na dziecko.ale wychowawczego nie
                płacili, bo mi sie nie należał. Za to na jedzenie i środki czystości czy jakąs
                odzież dostawałam.Wiem ze to nie jest dużo ale mi jakos starczało, jesli
                mieliśmy ok 800-900 z pomocą opieki społecznej. Pierwsze 4 miesćace były super,
                tak dużo otrzymywałam.Ale teraz mąz zmeinił pracę, nie mamy więcej niż z
                zasiłkami z opieki, ale nawet mniej, przy czym w tym momencie, mąz zarabia
                więcej i nie nalezy nam się pomoc, bo minimalnie przekroczył zarobki. Pomoc z
                mopsu jest z budżetu państwa, i niezależnie czy gmina ma pieniadze czy nie
                pomoc w takiej wielkości jak 100-300 na osobę(dziecko) jest. Pytałam z
                ciekawości koleżankę, mieszka w malutkiej miejscowości ok 2 tys osób 20km od
                opola i ona na dwoje dzieci dostaje jakieś 400 zł, plus pensja męza. Lizka nie
                jestem przeciwna tobie, bo jeżeli ktoś cos ma do oddania, niech odda, moze ja
                cos znajdę, zapytam siostrę bo ma dzieci w podobnym wieku, ale nie mów ze
                opieka nic nie pomaga, bo nie wierzę. Rozumiem ze jest cięzko, ale bez przesady.
                Ja zanim urodziłam to miałam 315 zł zasiłku dla bezrobotnych męża na dwie
                osoby.I jakoś skompletowałam wszystko za te pieniadze, zeby dziecko miało po
                urodzeniu łóżeczko, akcesoria.Musisz ruszyc głową.
                • nioma Re: niektórym zawsze wiatr w oczy 15.09.06, 14:53
                  odnosze wrazenie ze autorka watku znalazla swietny sposob na zycie
                  jak tylko cos potrzeba - fru, nowy watek na forum a naiwne forumowiczki
                  wysylaja paczki
                  nie trzeba pracowac, starac sie, wystarczy poklikac
                  swoja droga skad autorka watku ma na oplaty a internet?
                  • shady27 nioma 15.09.06, 14:59
                    zarabista sygnaturka .... nie na temat ale musialam to napisac tongue_out
    • panijola1 LIZKA76 pytanie!!! 18.09.06, 12:22
      Ile miesięcznie płacisz za dostęp do internetu???
      • driada2 Re: LIZKA76 pytanie!!! 18.09.06, 16:24
        > Ile miesięcznie płacisz za dostęp do internetu???

        Chyba tyle, ze spokojnie by wystarczylo na jakis ladny prezent, tak by dziecko
        nie plakalo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka