arwena_11
04.11.07, 20:12
Dziewczyny, poprzedni wątek został wykasowany, ponieważ okazało się,
że mimo okrojenia informacji, można zidentyfikować bohaterki.
Poniżej podaję informacje bardzo okrojone, a zainteresowanym osobom,
które chca rzeczywiście pomóc, przekazę więcej informacji na priv.
Taka ochrona jest konieczna ze względu na ich bezpieczeństwo.
P.Krysia mieszka pod Warszawą, wynajmuje mieszkanie - koszt wynajmu
razem z opłatami za lokal ok. 600 zł/m-c + opłaty za telefon +
opłaty za prąd . Uciekła ze swojego poprzedniego domu od męża
pijaka, który przez ponad 20 lat znęcał się nad rodzina fizycznie i
psychicznie ( jest już po rozwodzie ) - uciekła z dwiema walizkami ,
więc prawie bez niczego co niezbędne w prowadzeniu domu.
P.Krysia sprawuje opiekę jako rodzina zastępcza nad dzieckiem swojej
córki - dziewczynka ma obecnie 8 lat, jest w 2 klasie podstawówki.
Rodzice dziecka nie pracują i nie mają kontaktu z dzieckiem od ponad
7 lat. Centrum Pomocy Rodzinie wypłaca z tytułu opieki nad dzieckiem
ok. 650 zł/m-c. Odmówiono p. Krysi prawa do "rodzinnego" z
powodu otrzymywania tychże 650 zł/m-c. Kiedy dziecko poszło do
zerówki, opieka społeczna odmówiła p. Krysi także prawa do zasiłków
(przedtem otrzymywała zasiłki celowe)
P.Krysia dorabia od niedawna jako opiekunka starszych osób w PCK -
dochód z PCK za ostatnie 3 miesiące to 400 zł, czyli średnio ok. 135
zł/m-c.
Nie ma miesiąca, aby kobiecie nie brakowało pieniędzy nawet na
bochenek chleba. Czasem pomagają jej doraźnie zaprzyjaźnione osoby,
czasem otrzymuje pomoc z Kościoła - np. zgrzewkę mleka, makaronu czy
pudełko serków topionych. P. Krysia ma zasądzone alimenty (po 200
zł) od rodziców swojej wnuczki, jednak w Centrum Pomocy Rodzinie
powiedzieli jej, że jeżeli będzie otrzymywać pieniądze z funduszu
alimentacyjnego, to Centrum zabierze jej ponad 50% tej kwoty, którą
jej dziś wypłaca (czyli ponad 50% z tych 650 zł/m-c). Nie występuje
więc do Funduszu po wypłatę alimentów.
P. Krysia od drugiej córki dostaje czasem ubranka po jej dzieciach,
czasem dostanie coś od znajomych, czasem ktoś coś kupi, ale te
okazyjne dary nie załatwiają sprawy ubioru i zaspokojenia innych
potrzeb wnuczki.
Osoba, która zgłosiła mi trudności p. Krystyny mieszka w Warszawie i
może osobiście odebrać dary dla Krystyny z terenu Warszawy (dane i
telefon podam na priv).
W tej chwili potrzebne są:
Dla dziewczynki:
pomoce do szkoły, typu farby plakatowe, bloki, kredki, itp., to czego
wymagają w 2 klasie podstawówki oraz ubrania, zwłaszcza cieplejsze.
Dla p. Krysi:
ubrania na Krystynę: spodnie, ciepłe palto, środki czystości (higiena
osobista i czystość do domu), ręczniki (nowe) oraz przede wszystkim
jedzenie. Pani Krysia przyjmie chętnie także przedmioty codziennego
użytku
niezbędne w gospodarstwie domowym - kobiety wiedzą o co chodzi
Dla mamy p. Krysi potrzebne jest także palto zimowe (ma takie same
wymiary
jak Krysia).
Wymiary dziewczynki:
Wzrost: 140 cm
Szerokość ramion: 31 cm
Obwód pasa: 64 cm
Obwód bioder: 76 cm
Długość szyja - pas: 30cm
Długość od kroku do kostek: 64 cm
Długość od pasa – do kostek: 84 cm
Długość rękawa: 45
Stopa : 23 cm (nr 35)
P. Krysia:
Wzrost: 155 cm
Szerokość ramion: 40 cm
Obwód w biuście: 100 cm.
Obwód pasa: 88 cm
Obwód bioder:109 cm
Długość szyja - pas: 50cm
Długość od kroku do kostek: 75 cm
Długość od pasa – do kostek: 100 cm
Długość rękawa: 57-60
Stopa : 24 cm (nr 37)
W Warszawie, jest możliwosć odebrania rzeczy, które nie wymagają
samochodu, przez osobę, która zglosiła do mnie dziewczynkę i jej
babcię. Dla osób z innych miast podam adres p. Krysi na priv.
Dziewczyny tam naprawdę bardzo jest potrzebna pomoc. Jedzenie,
ubrania, środki czystości.