adasimama
26.12.07, 22:14
Witam,mam 32 lata i czworo dzieci najmłodszy mój synek ma zaledwie 4 miesiące
urodził się z rozczepem podniebienia i wargi 10 kwietnia będzie operowany w
Warszawie,ja i mój mąż jesteśmy bezrobotni niestety ani ja ani mąż narazie nie
możemy podjąć pracy co jest dla nas straszne ponieważ mamy straszne kłopoty
finansowe.Nasze dzieci mają -najstarszy syn 11 lat ( jest chory na ADHD),potem
syn Aleksander ma 4 latka ,córcia ma 2 i pół roku no i nasz Adas 4
miesiące.Nie możemy podjąć pracy ponieważ jak ja biegam z najmłodszym synkiem
od lekarza do lekarza nie ma kto sie zając pozostałą trójką dzieci,niestety
nie możemy liczyć na wsparcie i pomoc ze strony rodziny.Nasza prośa jest
kierowana do ludzi dobrej woli ,proszę o pomoc nie prosze o wsparcie finansowe
na alkohol czy na życie choc czasem bywają dni że nie mam dla małego na mleko
(Adaś ma skazę białkowa i pije preparat nutramigen,do tego dochodzi jeszcze
refluks i dlatego do mleka musi miec dodawany preparat zagęszczający pokarmy w
żołądku-NUTRITON)prosimy o wsparcie na mój pobyt w szpitalu z
dzieckiem,niestety nie stać nas na pokrycie kosztów mojego pobytu z nim w
szpitalu a nie są one małe mamy tam być ok.3 tygodni a jedna doba kosztuje
20zł +wyżywienie,do tego dochodzą koszty przejazdu od nas tj.z Piekar śląskich
do Warszawy.Zwracałam sie z taka prośba do różnych fundacji niestety
dostaliśmy odmowy poniewaz oni moga opłacic operacje dziecka a nie mój
pobyt,jestem zrozpaczona.Krysia z Piekar.