Dodaj do ulubionych

Troszke o sobie......i prosze o rady

13.08.09, 09:27
Kiedyś dwaniej byłam tutaj na forum pod nickiem edunia73,usunełam
konto.Po długim czasie,postanowiłam zajrzeć poczytac ,zobaczyc co u
niektórych słychac.Jakoś sobie do niedawna radziłam,jednak
pisze ,nie mam wyjscia.Wierzcie mi jest mi ciężko napisac,bez
wzgledu na to co niektórzy sobie o mnie mysla.Jestem człowiekiem
który myli się i popełnia błędy jak milony innych.Starałam sie nigdy
nikomu nie robić krzywdy i życ w zgodzie z własnym
sumieniem.Potrzebuje porady jak wybrnąć z problemu ,wierzę że znajda
sie osoby które maja jakis pomysł.Zaznaczam nie chcę pieniedzy ani
innej pomocy materialnej,zeby było jasne.Pracuje do jutra,rezygnuje
sama bo nie wytrzymałam psychicznie,terroru szefowej i szefa,pracy
ponad siły i zostałam oszukana z pieniedzmi.Dotaąd przez kilka
miesiecy żylismy z mojej wypłaty wybieranej zaliczkami,nigdy od
marca nie wziełam pełnej wypłaty,ale jakoś dawaliśmy radę.Mąż
utracił pracę w kwietniu,dostał propozycje z OPS na podniesienie
kwalifikacji,oczywiscie skorzystał bo wiąrze sie to z łatwiejszym
znalezieniem pracy i wiekszymi zarobkami.Dzis ma jedno z ostatnich
spotkań z psychologiem (to też częśc szkolenia) Mamy przyznany
zasiłek okresowy na 2 miesiące po 300 zł,teraz 21 ego weźmiemy
ostatni.Dostaliśmy też zasiłek celowy miesiąc temu na zakup okularów
dla starszej córki.Dziś pytałam w OPS czy możemy starac sie o
pożyczke zwrotną na zakup podreczników,niestety nie,pieniędzy opieka
też nie ma.Mam ogromny problem ,nie umie z niego wybrnąć,jestem u
kresu sił,nie wiem co robic .Do września zostało tak mało
czas,szukałam w internecie ksiegarni która sprzedaje książki na raty-
nie znalazłam .Starsza córka idzie do 1 gimnazjum ,młodsza do
zerówki,jezu cholernie sie boje ,nie mam nic dla nich,ani
książek ,ani zeszytów,ani perspektyw co zrobić .Proszę moze macie
jakies pomysły,jak z tego wybrnąć,nie mam nic wartosiowego do
sprzedania,nie mam od kogo pożyczyc ....Dłuugie,ale chyba
potrzebowałam sie wygadać....
Obserwuj wątek
    • monka75 Re: Troszke o sobie......i prosze o rady 13.08.09, 09:50
      Na raty to nikt książek nie sprzeda . Jedynym wyjściem jest kupno
      używanych podręcznków lub wypożyczenie ich ze szkoły . Każda szkoła
      dysponuje biblioteką i pewnym zasobem . Sama w ten sposob załatwiam
      podręczniki dla syna . Ćwiczenia jednak trzeba kupić we własnym
      zakresie . Dla młodszego dziecka niestety musisz kupić sama książkę
      bo dzieci w nich piszą , na szczeście jest tylko jedna . Może
      przysługuje Ci zasiłek celowy specjalny ?
    • chloe30 Re: Troszke o sobie......i prosze o rady 13.08.09, 09:50
      Wiem co to jest wstrętny szef, swojego poprzedniego nazywałam
      prosiakiem, bo był zwykłą świnią, ale zapytam - czy mając
      bezrobotnego męża na pewno chcesz dobrowolnie zrezygnować z pracy??
      Sorry, ale skoro nie masz na podręczniki i inne rzeczy to wytrzymaj
      na szpilkach, da się, naprawdę.
    • mari40 Re: Troszke o sobie......i prosze o rady 13.08.09, 09:53
      Napisz podanie z prośbą o zasiłek celowy na zakup artykułów szkolnych i zanieś je do Opieki Społecznej,niech dadzą Ci odmowę na piśmie,wtedy będziesz mogła sie od tej decyzj odwołać.
      Takie mówienie słowne nic nie znaczy,a skoro Twoja sytuacja jest tak trudna to nie poddawaj sie
      Głowa do góry,Zawsze może być gorzej
      ania
      • noico73 Re: Troszke o sobie......i prosze o rady 13.08.09, 10:00
        Monka,nie ma opcjo odkupienia książek bo jest to 1 klasa gimnazjum i
        od tego roku weszły nowe książki.Druga sprawa moja praca,tak
        rezygnuje bo za darmo mogę też w domu posiedziec ,oszukiwali a teraz
        wcale nie płacą.Opcja Pipu oczywiście wchodzi w grę ,ale to
        czas.Trzecia sprawa oczywiście ,ze napisze i zobacze co mi
        odpowiedzą .Jesli faktycznie ksiegarnie nie sprzedawaja książek na
        raty to trudno,cos musze wymyśleć ,choć miałam nadzieje w końcu
        nawet żelazko można kupić na raty,a koszt ksiązek jest dużo
        wiekszy ,stąd była moja nadzieja.Dziekuje za odpowiedzi.
        • noico73 Re: Troszke o sobie......i prosze o rady 13.08.09, 10:05
          Z tym zwolnieniem lekarskim dużo osób mi doradza,o Pipie też
          myślałam ,choc dotad starałam sie inaczej rozwiązac problem ,bo
          szefowa jest ciotką mojej przyjaciółki,w jej oczach jest aniołem,nie
          chciałam mieszać w ich rodzinie ,ale niestety raczej inaczej sie nie
          da.Oni bardzo boja sie Pipu i Pihu bo mieli duze problemy w
          przeszłości,ale potrafią byc też msciwi,porobiłam zdjecia swojego
          zeszytu,bo umowe miałam na pół etatu,a pracowałam peły,nawet ponad
          pełny bo w samym lipcu miałam 240 h ,od marca miałam 3 dni
          wolne,pracowałam w każdą sobote ,niedziele czy swięto.
          • de_la_hoya Moja rada... 13.08.09, 19:34
            Rada jak najbardziej aktualna...
            Przyjaciółka była w zagrożonej ciąży. Poszła na zwolnienie. Poroniła. Po
            poronieniu lekarz zaproponował 3 miesiące zwolnienia. Wzięła 2 tygodnie. Było to
            3 dni przed wypłatą.
            Wypłaty na koncie nie stwierdziła. Zadzwoniła do firmy. Najpierw ją spławiali a
            potem jej powiedzieli, ze zwalniają ją dyscyplinarnie, bo nie zjawiła się w
            pracy (chodzi o czas gdy miała przyznany urlop który nagle okazało się, że
            podobno nigdy nie został przyznany) a kasy nie wypłacą bo kara musi być.
            Dzwoniła, pisała maile, pisała na gg. Zlewali ją i wyzywali. Szantażowali.
            Doradziłam pismo do pracodawcy.
            Napisała:
            Szanowny Panie
            W dniu X powinnam była dostać wypłatę. Dziś jest X a wypłaty nadal nie ma.
            Proszę o przelanie odpowiedniej sumy na moje konto do jutra (data w nawiasie) do
            godziny 12 w przeciwnym razie będę zmuszona skierować sprawę do sądu oraz do PIP.
            Z poważaniem
            XY
            Chwilkę po tym piśmie, wysłanym drogą mailową, dostała odpowiedź, że nadal jest
            pracownikiem tej firmy, zwolnienia zostały przyjęte, urlop jednak był przyznany
            a pieniądze zostaną wpłacone.
            Następnego dnia były na koncie.
            Szczekania to oni się nie boją. Boją się działań.
    • anka7961 Re: Troszke o sobie......i prosze o rady 13.08.09, 09:59
      Z tego co piszesz, to nie dostawałaś od jakiegoś czasu pełnych
      wypłat. Na Twoim miejscu złożyłabym sprawę w sądzie o mobing i
      wypłatę zaległego wynagrodzenia. Wiem, że taka sparwa może ciągnąć
      się nawet latami i nie jest to rozwiązaniem "na teraz" ale nie
      możesz tego tak zostawić. Jeśli pracujesz do jutra, to przez jakiś
      czas masz jeszcze ubezpieczenie. Na Twoim miejscu postarałabym się o
      uzyskanie zwolnienia lekarskiego, to przynajmniej przez jakiś czas
      dostawałabyś z zus 80% wynagrodzenia... Poszłabym do psychologa,
      opowiedziała jak wygląda sytuacja i poprosiła o zwolnienie, gdyż
      tymczasowo nie jestem zdolna do pracy (ze względu na terror
      psychiczny, jakiego dośwaidczyłam). Poniekąd podejrzewam jest to
      zgodne z prawdą, a dodatkowo jeśli zdecydujesz się na założenie
      sprawy w sądzie, to masz papier od lekarza, jako podkładkę - dowód w
      sprawie.
      To jedyne co przychodzi mi teraz do głowy.
    • agniesia331 Re: Troszke o sobie......i prosze o rady 13.08.09, 10:44
      u mojego syna w I gimnazjum weszły w tym roku nowe książki, bez jęz.
      obcych i religii zapłaciłam wczoraj 470 zł!!!!!!
      co z tego, ze np. atlas do geografii, czy sztuka lub wos to na 2
      lata? nie da sie odkupić zuzytych, na dwukropku ktos chce sprzdac
      matematyke i chemię (wygladają podobnie), ale to starsze wydania
      chyba i moga sie różnić od tych dopuszczonych w roku 2009.
      zarabiamy dobrze, ale ta kwota mnie załamała, liczyłam, ze max
      bedzie to 350 zł.
      • monka75 Re: Troszke o sobie......i prosze o rady 13.08.09, 11:48
        Straszne . Połowa dzieci zostanie bez podręczników przy takich
        cenach . A tu rodzinne od października mają podnieść o marne 20 zł -
        i co za takie pieniądze kupić .

        A możliwosci wypożyczenia ze szkoły nie ma ?
        Pamiętam że ja dla córki wypożyczałam za zgodą dyrektora ze szkolnej
        biblioteki .
        • agulka04 Re: Troszke o sobie......i prosze o rady 13.08.09, 12:21
          Jak nowe podręczniki to w szkole pewnie ich nie ma...
          U nas są czasem jakieś podręczniki podarowane przez uczniów ale to
          są właśnie stare wydania.
          Uczę w szkole i już w zeszłym roku w 4 klasie był problem bo część
          uczniów miała stare podręcznk a część nowe, które niestety bardzo
          się różnią.
          Nowe programy to kolejna reforma "dla dobra dziecka"....
    • asiazych Re: Troszke o sobie......i prosze o rady 13.08.09, 12:52
      Ja bym w tej sytuacji szukała pracy - na przeczekanie, jakiejkolwiek, dorywczej,
      nawet poniżej kwalifikacji zawodowych. Cokolwiek - mycie okien, prace
      sezonowe... i jednocześnie starałabym się inne sprawy ułożyć. Może napisz gdzie
      mieszkasz i czym się do tej pory zajmowałaś? Może któraś z nas coś o jakiejś
      pracy słyszała. Czym zajmował się twój mąż?
      • noico73 Re: Troszke o sobie......i prosze o rady 13.08.09, 13:13
        Ja prace znajde ,juz poskładałam Cv w kilku miejscach,mąż szuka jako
        spawacz,u nas nie ma,szukamy wiec w Polsce i nie tylko.Jest sporo
        ofert ale problem z zakwaterowaniem,myśle ,że to kwestia
        czasu,będzie dobrze wink
        • ewa9717 Re: Troszke o sobie......i prosze o rady 13.08.09, 18:03
          Idź do szkół dzieci - wiem, że w wielu miejscowościach dzieci z
          rodzin o niskich dochodach dostają wyprawki, u nas zajmują się tym
          panie pedagog. W najgorszym razie pozostaje wypożyczenie
          podręczników gimnazjalnych, to każde gimnazjum robi, od razu złóz
          podanie w sekretariacie.
          • malowanka06 Re: Troszke o sobie......i prosze o rady 13.08.09, 20:39
            Od tego roku jest nowa podstawa programowa więc neistety starych
            książek nie da się odkupić, tzn dać się da ale nie będą aktualne i
            zapewne będą się różniły od tych które będą mieli pozostali
            uczniowie.Szkoły często są biedne i też nie mają książek w
            bibliotekach, tzn podręczników-a jeśli są nowe to moga nawet nie
            zdążyć kupić.
            Ja dla córki do 1 klasy szkoły podst.wydałam 250 zł na same
            podręcznikisad
            Moja rada-znając tytuły książek i wydawnictwa, możesz napisać do
            wydawnictw czy nie mają jakiś podniszczonych egzemplarzy-np załamane
            okładki itp,takich których nie sprzedadzą a mogą oferować jesli
            przedstawisz swoją sytuację
            • noico73 Problem rozwiązany 13.08.09, 22:45
              Pieniążki pożyczył nam dzis przyjaciel męża,wiec mam problem prawie
              z głowy,zeszyty i reszte to już mały problem,dziekuje za rady i
              pozdrawiam wszystkich smile
              • hugo43 Re: Problem rozwiązany 14.08.09, 07:13
                ostatnio robilam szkolenia bhp itp dla swoich pracownikow i pan
                inspektor bhp mowil,ze pip jest ostatnio strasznie ciety na
                pracodawcow.najszybciej reaguje jak pracodawca kreci z wyplata i
                godzinami pracy!!!!!!!!!!!
                • alutka2000 Re: Problem rozwiązany 14.08.09, 21:16
                  Edzia ,w Tarnowie jest firma SPAW -MAR .Skoro mąż jest
                  spawaczem ,to próbujcie tam .
                  Pracownicy są wysyłani w teren (dobry fachowiec ma szansę na wyjazd zagraniczny )z zakwaterowaniem które zapewnia
                  pracodawca >Jest to bardzo solidny człowiek i płaci na czas .
                  Mój syn pracuje tam już 5 rok i bardzo sobie chwali .
                  A swoją drogą ,macie pecha do niesolidnych pracowawców sad
                  Pamiętaj ,chcieć to móc !!!!!! trzymam kciuki smile
                  • noico73 Alutka bardzo dziękuję ) 15.08.09, 08:36
                    Napisz mi jesli znasz nr telefonu,jakikolwiek kontakt do tej
                    firmym,ja zaraz spróbuję ja znaleźć w internecie.
                    • ariosso1 Re: Alutka bardzo dziękuję ) 16.08.09, 21:13
                      Mieszkaasz w Tarnowie czy zatem bylby problem gdybys dojeżdzała do
                      krakowa do pracy?Tylko to jest praca wa szkole sportowej od 14tej do
                      22ej codziennie ze wszystkimi swiadczeniami na stanowisku szatniarka-
                      sprzataczka -fakt szczyt marzeń to nie jest ale 1200zł na ręke plus
                      swiadczenia premie itp co sie w budzetówce nalezy jest-tylko
                      kwestia czy dojazd i powrót jest opłacalny dla Ciebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka