Dodaj do ulubionych

Wczasowisko w Sharm

26.01.04, 15:25
Chciałam podzieliś się refleksją. Właśnie przyleciałam z Sharm. Mieszkałam w
ślicznym hotelu, miałam piękną pogodę, luz, trochę popływałam, powłóczyłam
się, pojeździłam, porozglądałam... Ale to nie to!!!
Porównuję ten wyjazd z miesięcznym wojażem po Egipcie, jaki sobie
zorganizowałam parę lat temu (totalnie bez planów, rezerwacji, podłe
hoteliki, podły transport lokalny, przygody rodem z J. Bonda, bardzo aktywne
zwiedzanie, mnóstwo cudownych ludzi, cały stos niespodzianek, jakie niesie
los w podróżach globtroterskich etc). Tamto było o całe niebo (a właściwie 7
nieb) cudowniejsze niż wczasowisko w Sharmie. Oczywiście wszystko zależy od
emocji i pasji, a ja do ludzi zaliczających plażę, bar i dyskotekę nie
należę. I jakież inne rozmowy! Teraz ciągle słyszałam o kelnerze,albo
sprzątaczu, o rozmiarach lustra w pokoju albo schodkach do plaży...
Prawdziwy Egipt to nie Sharm! Ogarnia mnie nostalgia...
Obserwuj wątek
    • Gość: max Re: Wczasowisko w Sharm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 14:45
      Wiem, co czujesz, ale przecież tego typu nostalgia nie dotyczy tylko Egiptu.
      Ci, którzy nie podróżują indywidualnie, a siedzą tydzień, czy dwa w tym samym
      hotelu żyjąc wedle schematu: śniadanie, obiad, kolacja, plaża, bar, ew.
      wycieczka fakultatywna- nigdy tak naprawdę nie poznają kraju, jego mieszkańców
      (co najwyżej kelnerów i sprzedawców), kultury itd. Masz rację- wszystko zależy
      od usposobienia i emocji. Ci, których nie pociąga włóczykijstwo ani pasja
      poznawania zawsze będą zadowoleni ze stabilnego urlopu. I dobrze. Gdyby wszyscy
      byli globtroterami- nie byłoby ciekawie na świecie. Mam podobne wspomnienia do
      Twoich. Też przejechałem Egipt(tylko, że w 2 tygodnie), czułem się cudownie. W
      listopadzie znajomi namówili mnie na wypad do Hurgady- tanio, miałem akurat
      urlop. Skusiłem się. Jakaż różnica! Poziom emocji (i rozmów: hej, w jakim
      hotelu mieszkacie? Byliście już w tym, albo tamtym klubie?)zupełnie
      nieporównywalny. Teraz już wiem, że nie nadaję się na wczasowisko (ładnie to
      określiłaś).
    • alinaw1 Re: Wczasowisko w Sharm 29.01.04, 09:50
      Widzę, że się dobrze zrozumieliśmy. Teraz jeszcze rzuciłam okiem na ludzi
      zachwyconych wycieczkami do wioski Beduinów, "gdzie można poznać ich prawdziwe
      życie". Pokazówka dla turystów. Prawdziwego życia mieszkańców pustyni nie
      poznaje się za pieniądze podczas wycieczki do specjalnych "skansenów".
      Przejechałam trochę pustyni w swym życiu i widzę, jak totalnie odboiega
      prawdziwe życie - nie to do sprzedania złaknionym egzotyki turystom. Teraz lecę
      też do Afryki- na szczęście nie na "wczasy" Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka