Dodaj do ulubionych

Biała Pustynia...

20.01.12, 00:28
Jadę na przełomie marca i kwietnia znów do Egiptu. Tym razem w planie lot z Warszawy do Kairu regularnymi liniami. W planie spokojne odwiedzenie paru miejsc w Kairze,/innych, niż te, które są w planie 1-dniowych wycieczek fakultatywnych z Sharm, czy Hurghady.../, wycieczka z lokalnego biura w celu zobaczenia Białej Pustyni, Czarnej Pustyni, Kryształowej Góry i Oazy Baharija /3 dni i 2 noce..jedna w hotelu w oazie, druga na Białej Pustyni w namiocie, lub "pod gwiazdami"./ Następnie powrót do Kairu i wycieczka do Aleksandrii/ 2 dni i jedna noc, /w hotelu w Aleksandrii/. Chętnie zabiorę na tę wycieczkę normalnego, mądrego faceta/ najlepiej 40+...,który nie będzie trząsł portkami z powodu pierwszego , lepszego zagrożenia...i który cokolwiek już o Egipcie wie.../Jeżeli ktoś z tego forum jest zainteresowany, proszę o pilny kontakt na priv...Decyzje należy podjąć szybko... najdalej w ciągu kilku dni. Oczywiście kobiety, konkretne i zainteresowane podróżami w takim samym stopniu , co ja... również do zaakceptowania/ te, o których myślę, na pewno wiedzą, że o nich mówię... :-)/Według mojej kalkulacji wyjazd niskobudżetowy, nie powinien przekroczyć 2000 zł. Zakwaterowanie w Kairze w hotelu 3***, 1 km od Placu Tahrir...w odległości niewielkiej od różnych atrakcji...i jednocześnie wystarczająco dużej, gdyby tam były zamieszki w tym czasie.
Obserwuj wątek
    • becik75 Re: Biała Pustynia... 20.01.12, 08:41
      Zazdroszczę wyprawy, rewelacja!
      O Oazę Sziwa też zahaczysz? :-)
      Trzymam kciuki i życzę powodzenia, wielu niezapomnianych wrażeń - ale te, gwarantowane na pewno :-)
      Pozdrawiam
      Beata
      • dana_n Re: Biała Pustynia... 20.01.12, 15:06
        Dzięki za życzenia. Oazę Siwa zostawiam na następny raz...teraz mam za mało czasu.
        • dana_n Re: Biała Pustynia... 20.01.12, 16:48
          Już nieaktualne... :-)
          • kasia_p45 Re: Biała Pustynia... 20.01.12, 17:10
            Co juz nie jedziesz?
            • dana_n Re: Biała Pustynia... 20.01.12, 17:15
              Jadę, jadę....ale już mam towarzysza podróży :-)
              • kasia_p45 Re: Biała Pustynia... 20.01.12, 19:31
                dana_n napisała:

                > Jadę, jadę....ale już mam towarzysza podróży :-)

                Aaaaa to taka para kaloszy ;)
              • irhana Re: Biała Pustynia... 20.01.12, 21:11
                Tak z ciekawości zapytam- z jaką firmą jedziesz na pustynię?

                A w ogóle miło słyszeć, że ktoś się wreszcie tam wybiera :)
                • dana_n Re: Biała Pustynia... 20.01.12, 21:33
                  Do niedawna wybierałam się z firmą Habibi Tours...ale teraz, po Twoich doświadczeniach skłaniam się jednak chyba do Minamar... ;-), ale ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
                  • irhana Re: Biała Pustynia... 20.01.12, 21:40
                    Tak czy inaczej miłej wycieczki i wielu ciekawych wrażeń :) Ja z Minamarem byłam 2x i mimo pewnych niedociągnięć (jak to w Egipcie) jestem bardzo zadowolona. Daj znać na co ostatecznie się zdecydowałaś, no i koniecznie napisz coś po powrocie.
                    • dana_n Re: Biała Pustynia... 20.01.12, 21:47
                      Dzięki :-)Oczywiście napiszę parę słów...
            • janan2 Re: Biała Pustynia... 20.01.12, 17:48
              A może jak sójka w zamorskie krainy?.Tyle tylko, że taka opcja nie pasuje jakoś na autorkę wątku.W każdym razie, Irhana przywiozła nie tylko burzę piaskową,ale i chęć podążenia jej śladami.
              • becik75 Re: Biała Pustynia... 20.01.12, 22:46
                Też oczywiście czekam na relację po powrocie
                :-)
    • darmir Re: Biała Pustynia... 14.03.12, 14:55
      jeśli wyjazd nie doszedł jeszcze do skutku to proponuję sprawdzić ofertę:
      www.badrysaharacamp.com/lub
      www.samysafari.net/index.htm
      obie firmy brałem pod uwagę w ubiegłym roku, ale wyjazd niestety nie doszedł do skutku.
      Też wdzięczny byłbym za "raport" po powrocie!
      darek
      • dana_n Re: Biała Pustynia... 14.03.12, 22:46
        Wyjazd jeszcze nie doszedł do skutku, ale już odliczam dni, lecę do Kairu 25 marca :-). Dzięki za linki /pierwszy się nie otwiera/, ale myślę, że nie skorzystam z usług firmy, którą proponujesz...ponieważ oferta wydaje mi się mało atrakcyjna, a ceny niebotycznie wysokie, przynajmniej w porównaniu z firmami, z którymi prowadziłam rozmowy, gdzie ceny są o połowę niższe...Ja jeszcze nie podjęłam decyzji z kim pojadę na pustynię, ponieważ korespondencja e-mailowa nie okazała się najlepszą formą negocjacji... :-(. Ja piszę, że chcę konkretny program wycieczki, inny, niż dana firma proponuje zazwyczaj i pytam, czy jest możliwy i ile by to kosztowało, a dostaję odpowiedź: oczywiście Madam, możemy zorganizować dla pani każdą wycieczkę...i przysyłają mi ten sam program, z tymi samymi cenami, jakie mają na swojej stronie... i tak w kółko...ech, to jest Egipt... :-). Postanowiłam, że dalsze rozmowy przeprowadzę na miejscu, przynajmniej odpowiedzi będę znała od razu :-). Cały wyjazd z założenia ma być improwizacją, na razie mamy zabukowany hotel w Kairze na 2 noce...a reszta będzie zależała od sytuacji już tam. Oczywiście wiemy co chcemy zobaczyć, wiemy gdzie możemy mieszkać, jakim transportem się poruszać i za ile..ale szczegóły będziemy ustalać na miejscu i możliwe, że wycieczka marzeń będzie miała w rzeczywistości zupełnie inny kształt, niż w planach. Po powrocie postaram się opisać wrażenia.
        • kornel-1 Re: Biała Pustynia... 15.03.12, 07:57
          Nie rozumiem, po co tracić czas na jakieś negocjacje będąc w Polsce. Z Kairu do Al-Bahiriji jedziesz PKS-em, na miejscu kupujesz wycieczkę mając do wyboru kilka firm.

          Kornel
          • dana_n Re: Biała Pustynia... 16.03.12, 23:22
            Kornel, dla mnie to nie jest strata czasu. Napisałam wcześniej, że wycieczka będzie planowana z dnia na dzień, więc dopuszczam wiele zmian w stosunku do pierwotnych założeń. Ja wiem jak się dostać z Kairu do Oazy Baharija i tak zamierzam tam pojechać, ale ostatnią rzeczą jaką chciałabym przeżyć jest ustalanie warunków mojej wycieczki na pustynię na środku zakurzonej drogi po wyjściu z autobusu po kilku godzinach jazdy, w dodatku w towarzystwie przedstawicieli innych firm, którzy jeden przez drugiego będą mnie przekonywać, żeby pojechać z nimi, bo są lepsi. Ja tak nie chce. Dzisiaj wiem, jakie niektórzy z nich maja opinie i jakie są różnice w programach ich wycieczek i w cenach za nie. Wiem również dokładnie co chce zobaczyć...i na razie wszystko wskazuje na to, że nie da się tego połączyć w jednej wycieczce./to znaczy da się...ale cena jaką proponują jest dla mnie nie do przyjęcia/. W związku z tym pewnie niektóre miejsca zobaczę na zorganizowanej wycieczce na pustynię...a inne podczas innych wycieczek, które zorganizujemy sobie sami z Kairu. Już niedługo wszystko będzie jasne...:-). Nawet jeżeli nie wszystko się uda tak jak bym chciała, to i tak to będzie dla mnie podróż wyjątkowa, niepowtarzalna, spełnienie marzenia które narodziło się, kiedy pierwszy zobaczyłam zdjęcia Białej Pustyni...
        • darmir Re: Biała Pustynia... 15.03.12, 14:41
          link skleił mi się z "lub" , powinno być:
          www.badrysaharacamp.com/
          co do cen, ja niestety nie znalazłem nic tańszego niż np. 2600LE za 3 dni za cały jeep (4 osoby), czyli 220EGP/osobę/dzień.
          W korespondencji mailowej, oczywiście nie chciałem jechać z Kairu a bezpośrednio z oazy.
          Właściwie to uzgadniałem taką trasę:
          - z Siwa do Bahariya
          - 2-3 noce na safari po Białej i Czarnej pustyni
          - transfer do Farafra Oasis
          - autobus z Farafra do Dakhla
          - autobus z Dakhla do Kharga i dalej do Assiut
          • irhana Re: Biała Pustynia... 15.03.12, 16:00
            Fajny program i cena też niczego sobie :) Szkoda, że Ci nie wyszła ta wycieczka. Na Czarnej pustyni raczej nie rozsawia się obozu, ale kilka dni na Pustyni Aqubat i na Białej to świetny plan. Ja jesienią wybieram się do Gilf Kebir, Kryształu Libijskiego i dalej Wielkim Morzem Piasku do Oazy Siwa no ale to już trochę więcej dni na pustkowiach.

            Póki co z niecierpliwością czekam co Dana napisze o swojej wyprawie :)
            • darmir Re: Biała Pustynia... 15.03.12, 20:17
              nie doszła do skutku, z racji wydarzeń w Egipcie w ubiegłym roku, ale przymierzamy się może w tym roku.
              Niecierpliwie czekam na wszelkie info o: kontaktach, "firmach", noclegach, przejazdach i innych przydatnych spostrzeżeniach!
              PS. Jak wygląda od strony "technicznej" problem mycia i higieny w czasie kilkudniowej wyprawy na pustynię. Miałem jechać z 3 "kobietami" i to stanowiło dla nich największy dylemat.
              • irhana Re: Biała Pustynia... 16.03.12, 02:41
                Od strony technicznej wygląda to tak że warunki sanitatrne nie isteniją :)

                Ja zabieram ze sobą zazwyczaj kilka opakowań moktych chusteczek, sprzedaży są też szampony do mycia włosów na sucho. To bardzo marne przybory ale muszą wystarczyć, dla pocieszenia powiem, że na pustyni człowiek nie poci się tak bardzo i nie śmierdzi bo w powietrzu jesst mało chemikaliów i wszyscy jadą na tym samym wózku :) Przygoda jest warta pewnych poświęceń. Ja jesienią mam zamiar spedzić 11 nocy bez udogodnień cywilizacyjnych, trochę mnie to przeraża ale chęć przeżycia przygody jest większa :)
            • dana_n Re: Biała Pustynia... 16.03.12, 23:27
              Irhana, czytając relacje z Twoich podróży i czerpiąc z nich wiedzę, byłabym nie fair, gdybym nie napisała paru słów o moich wrażeniach z miejsc, które odwiedzę :-)
              • irhana Re: Biała Pustynia... 17.03.12, 08:58
                Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę i nie mogę się już doczekać na te pustynne opowieści :-) Do wyjazdu już niewiele czasu więc życzę super przygody i niezapomnianych wrażeń.
    • irhana Re: Biała Pustynia... 15.03.12, 08:41
      Z tego co Dana napisała wynika, że nie chce standardowej wycieczki, więc może potrzebuje samochodu 4x4 już od Kairu. Ja ostatnio układałam swój prywatny plan i potrzebowałam właśnie takiej opcji. W takim przypadku dobrze jednak dopiąć wszystko wcześniej, żeby nie tracić na to czasu na miejscu.

      • kornel-1 Re: Biała Pustynia... 15.03.12, 10:50
        Zdaje się, że twój post jest odpowiedzią na mój ;-) Jeśli tak, to chciałem podtrzymać swoje stanowisko: będąc na miejscu można łatwo i szybko(!) sobie zorganizować wyjazd na Białą Pustynię (z oazy - nie ma potrzeby jechać dżipem z Kairu po prostej asfaltowej drodze).

        Natomiast zgodzę się z tym, że niektórzy muszą mieć wszystko przygotowane wcześniej.

        k.
        • irhana Re: Biała Pustynia... 15.03.12, 11:23
          Tak to była odpowiedź na Twój post, ale cos mi nie wyszło...

          Nie wiemy co Dana chce zobaczyć, ja np. chciałam pojechać do Doliny Wielorybów, później zobaczyć Pustynię Fajum, a przed samą oazą pojeździć po wydmie Abu Muharrak. Asfaltową drogą jechaliśmy zaledwie tylko do Oazy Fajum, a później mały kawałeczek przed samą Bahariją, gdybym pojechała autobusem, to nie miałabym szans na zobaczenie tego co chciałam po drodze, więc Twoja opcja nie zawsze jest dobra. Zgodzę się tylko z tym, że jeśli chodzi o standard, czyli Biała, Czarna i Kryształowa, to spokojnie można pojechać autobusem do Bahariji :)
          • dana_n Re: Biała Pustynia... 07.04.12, 02:00
            Dzisiaj mogę napisać "veni, vidi, vici"... Spełniłam marzenie...podróż była fantastyczna, wrażenia bezcenne... Jak ochłonę, napisze bardziej szczegółowo gdzie byłam i co widziałam /Biała Pustynia śni mi się po nocach/, pozdrawiam świątecznie... :-)
            • vicehrabiadebragelone Re: Biała Pustynia... 07.04.12, 08:19
              No to czekamy z niecierpliwością:)
            • janan2 Re: Biała Pustynia... 07.04.12, 09:41
              Widzę ,że dananka wróciła.może jej ulżyło po tym wypadzie w inne klimaty.Cała w skowronkach,więc musowo będzie mniej złośliwa.Może coś jednak napisze ze wspomnień na oddzielnym wątku.Czas ku temu sposobny, jakby tak patrząc za okno.Kicha.Przynajmniej by poczytał cudze wspomnienia,no bo z moich planowanych nic nie wyjdzie.Na trzech nogach nie da rady.
            • irhana Re: Biała Pustynia... 07.04.12, 09:47
              Już się doczekać nie mogę tej relacji i mam nadzieję zdjęć także ?

              • dana_n Re: Biała Pustynia... 07.04.12, 10:23
                Tak, postaram się pokazać również zdjęcia...ale potrzebuję chwilę czasu, żeby je uporządkować, ponieważ zrobiliśmy kilka tysięcy...
                • irhana Re: Biała Pustynia... 07.04.12, 13:13
                  Hahaha coś wiem o robieniu tam zdjęć :-) Nie spiesz się, my z utęsknieniem ale poczekamy :-)
                • tesi01 Re: Biała Pustynia... 07.04.12, 20:27
                  Oj poczytało by się coś miłego przez święta, proszę choć małe streszczenie:) Ja już jestem trzy tygodnie po urlopie w Egipcie i już tęsknię. Ja tym razem trochę zmarzłam przez ten wiatr, ale co tam. Czekam z niecierpliwością na opowieści.
                  • dana_n Re: Biała Pustynia... 09.04.12, 21:28
                    Napisałam wcześniej o mojej podróży tyle, że teraz moim obowiązkiem wobec forumowiczów jest napisać więcej... i tu jest problem... Nie potrafię jeszcze o tym pisać, a może w ogóle nie potrafię snuć podróżniczych opowieści... ???Nie znajduję słów do opisania miejsc, które widziałam...nie potrafię opisać emocji, jakie temu wyjazdowi towarzyszyły...Wiem jedno...spełniłam marzenie... :-) Mój towarzysz podróży przygotowuje relację z naszej podróży ze zdjęciami, a ponieważ wiem, że ma do tego talent ,nie na sensu, żebym się siliła na moją. Jak jego będzie gotowa, wszyscy będą mogli ją przeczytać.
                    Ja natomiast mogę napisać krótko gdzie byliśmy i co widzieliśmy...bo okres urlopowy za pasem...i być może komuś przyjdzie do głowy spędzić wakacje w podobny sposób.
                    Wyjazd tak jak pisałam na początku był niskobudżetowy, założeniem było, żeby nie przekroczyć 2000 zł. Według dat wycieczka trwała 11 dni...w rzeczywistości 9 i pół.
                    Bilety na samolot kupiliśmy w promocyjnej cenie, Warszawa-Kair-Warszawa za 678 zł. Podczas wycieczki, na wszystko...noclegi, jedzenie, transport/ taksówki, metro, autobusy,pociągi/, bilety wstępu...i wycieczkę na pustynię na 3 dni i 2 noce wydaliśmy po 350$.
                    Trasa wycieczki była taka:
                    A Warszawy polecieliśmy do Kairu LOT-em, na 2 noce zatrzymaliśmy się w hotelu w Kairze. Następnie pojechaliśmy do Oazy Baharija i na pustynię, wróciliśmy do Kairu, już do innego hotelu, stamtąd pojechaliśmy zobaczyć stare piramidy do Dahshur i Sakkary. Podczas kolejnych 2dni włóczyliśmy się po Kairze...dotarliśmy do "Miasta Umarłych", gdzie zobaczyliśmy dokładnie jak wygląda życie w grobowcu, ponieważ zostaliśmy zaproszeni do takiego domu. Zobaczyliśmy też "Miasto śmieciarzy" u podnóża góry Mukattam...miejsce, które na mnie zrobiło prawie takie wrażenie, jak Biała Pustynia, a świątyni wykutej w skale nie zapomnę nigdy...Po tym pojechaliśmy pociągiem na 2 dni do Aleksandrii i stamtąd do Wadi El Natrun, gdzie są 4 koptyjskie klasztory, a w jednym z nich 2 tygodnie temu pochowano papieża koptów Shenoudę III. Wróciliśmy jeszcze na dzień do Kairu...i przylecieliśmy do Polski. Wydawało się, że 9 dni, to dużo czasu...ale okazało się, że z wielu rzeczy trzeba było zrezygnować. Mieliśmy spędzić więcej czasu na pustyni...mieliśmy pojechać do Oazy Fajum i Wadi El Hitan. , mieliśmy zobaczyć Abu Rowash...ale nie udało się. Woleliśmy smakować Kair z jego mieszkańcami, słuchać ich opowieści, jeść w ulicznych knajpach, tak jak oni... Może następnym razem zobaczymy inny kawałek Egiptu...
                    • janan2 Re: Biała Pustynia... 10.04.12, 13:13
                      Tylko pozazdrościć!Pustynia pustynią.Widzę tu pewną inspirację od Irhany.Dużo tego było,no i opisowe wersje nie zawsze wychodzą tak jak w zderzeniu z rzeczywistością.Miasto umarłych.Intrygujące.Kiedyś byłem,ale został niedosyt.Wtedy jednak obawa,a może strach podsycany przez taksiarza że to rewir zamknięty.Tym bardziej wnętrze tych grobowców-domów.Tym bardziej miasto śmieciarzy.Nawet tknąć się nie dał z tuk-taka,aby tam jechać.Wieczorem było,może się bał bo to enklawa koptyjska.Skutecznie odstraszał też zapach.Ale żeby tam były świątynie,ludzie żyli zwyczajnie!?.Jakby coś szerzej o tych dwu miejscach.Tam zwykli turyści nie docierają.Jak z bezpieczeństwem i czy nie czuć strachu na za sobą,bo to nie są jednak zwyczajne miejsca.Czy miałaś miejscowych znajomków-przewodników tam zamieszkałych!?
            • darmir Re: Biała Pustynia... 09.04.12, 20:36
              Też czekam z niecierpliwością, napisz na początek choć trochę!
              • vicehrabiadebragelone Re: Biała Pustynia... 09.04.12, 22:32
                Kurde ,,miasto śmieciarzy'' brzmi intrygująco o ,,mieście umarłych'' już słyszałem ogólnie to zazdroszczę wypadu.Czekam na dokładna relację jakie hotele ,za ile itp. bo coraz bardziej skłaniam sie do podobnego wypadu,a zawsze to łatwiej isć przetartym szlakiem:)
                • dana_n Re: Biała Pustynia... 09.04.12, 22:56
                  No właśnie napisałam ogólnie, żeby pojawiły się pytania, Tak jest łatwiej.
                  W Kairze na początku mieszkaliśmy w Dahab Hostel, niespełna kilometr od placu Tahrir. za noc w 2-osobowym pokoju z łazienką płaciliśmy 120 egipskich funtów, to jest około 70 zł. Również z tego hostelu mieliśmy wykupiony transfer z lotniska /samolot z Warszawy ląduje w Kairze o 03.20/ i to nas kosztowało 65 LE. Stara łada mknęła przez kairskie puste ulice z prędkością 110/h. Wrażenia jak na początek podróży bezcenne... :-)
                  • dana_n Re: Biała Pustynia... 09.04.12, 23:22
                    Hostel Dahab mieści się na 7 piętrze starej kairskiej kamienicy, na górę można wjechać zabytkową windą Shindlera bodajże, z 18siedemdziesiątego któregoś roku, w dół zawsze schodziliśmy po schodach, bowiem sposób przywołania windy na górę do dziś pozostaje dla nas tajemnicą :-).Hostel bardzo skromny, ale jak na egipskie warunki czysty, nie strach się dotknąć do ręczników, położyć do łóżka, z kranu leci ciepła woda, klimatyzacja nie była potrzebna, więc nie wiem, czy działała, wi-fi w okolicy recepcji działało, robactwa nie zauważyłam...ale i nie specjalnie się starałam zauważyć :-) Od 7.30 można było się napić smacznej kawy za 3 LE i nawet zjeść śniadanie, ale śniadania nie próbowałam.. Niestety duża ilość kotów...i to w formie powodującej podejrzenia, że miejsce jest raczej rodzajem hospicjum...niż ośrodkiem wypoczynkowym dla nich. W tym hotelu kupiliśmy wycieczkę na pustynię.Zapłaciliśmy po 550 LE od osoby, ponieważ przypadkiem spotkaliśmy dwie kolejne osoby zainteresowane taka wycieczką, co odrobinę obniżyło koszty. Gdybyśmy chcieli jechacćtylko we dwoje, wycieczka kosztowałaby po 600 LE od osoby.
                    • dana_n Re: Biała Pustynia... 09.04.12, 23:45
                      Punktualnie o 7.00 hotelowy kierowca zawiózł nas na dworzec Targoman, skąd o 08.00 odjeżdżał nasz autobus linii Upper Egypt. Droga do Bawiti w oazie Baharija trwa około 5 godzin...mniej więcej w połowie jest przystanek, 20 min na kawę, herbatę, czy skorzystanie z toalety. I o ile kawa, czy herbata nie wzbudza emocji, jak zwykle w Egipcie nie za dobra, ale za to za słodka....tak toaletę można porównać wyłącznie z tą w klasztorze św. Katarzyny na Synaju/ ci co byli wiedzą, o czym mówię :-)/Szczęśliwcy z dużą pojemnością płuc mają szansę...może zdążą :-D...jak braknie wdechu...jest ciężko....
                      • dana_n Re: Biała Pustynia... 10.04.12, 00:19
                        Kiedy dojechaliśmy do Bawiti, oczekiwał nas Tamer, sympatyczny młody człowiek, jak się później okazało nasz przewodnik, kierowca i kucharz podczas wycieczki na pustynię. W Bawiti trafiliśmy do Ahmed's Safari Camp, gdzie dostaliśmy skromny lunch przed wyruszeniem na pustynię i gdzie spędziliśmy jedną noc po powrocie z pustyni. Miejsce godne polecenia, obsługa mówiąca po angielsku, pokoje czyste, z łazienkami, ciepła woda, w pobliżu ciepłe źródełko, gdzie można się wykąpać :-). Stąd po lunchu pojechaliśmy na zakupy, w cenie wycieczki nie mieliśmy napojów...i dalej na Czarną Pustynię, do Kryształowej Góry i na Białą Pustynię, gdzie był przewidziany nocleg "pod gwiazdami". Czarna Pustynia mnie rozczarowała... :-( .Pamiętałam inne, wyraźniejsze zdjęcia z internetu. Poza tym wiał dość mocny wiatr...więc i sesja zdjęciowa nie bardzo się udała, bo fryzury odmawiały posłuszeństwa. Tylko mój towarzysz podróży ma stąd ładne zdjęcia...no cóż...jak ktoś ma piękne włosy...to wcale nie musi mieć dużo.... :-). Kiedy dojechaliśmy do Kryształowej Góry, pamiętałam przeczytane wcześniej relacje, że miejsce przereklamowane. Podeszłam bez zainteresowania bliżej...i usiadłam...Słońce świeciło ostro, odbijało się w tysiącach kryształów ustawionych pod różnym kątem, sprawiało wrażenie że wszystkie kryształy się poruszają w stroboskopowym migotaniu...Myślałam wtedy, że to wrażenie chwili...ale nie...nasze zdjęcia z Kryształowej Góry należą do najlepszych z całej wycieczki...Po dłuższej chwili krajobraz się zaczął zmieniać...było coraz jaśniej...aż w końcu zaczęły się pojawiać formacje skalne znane z internetowych zdjęć. Nie mówiliśmy wiele...nie dało się...zmienialiśmy się tylko za kierownicą naszej Toyoty/ za zgodą Tamera :-)/, bo każdy chciał choć przez chwilę być panem sytuacji...panem wszechświata, chciałoby się powiedzieć...i jechać prosto przed siebie, wśród białych ,grzybopodobnych rzeźb. Czuliśmy wolność...
                        • irhana Re: Biała Pustynia... 10.04.12, 13:10
                          Ech brak mi słów ... qrcze jak ja Wam zazdroszczę, aż mam ochotę plecieć najbiższym lotem do Kairu. Do miasta śmiecierzy nigdy nie dotarłam, bo jakoś czasu nie starczyło nigdy, ale z tego co piszesz to warto, więc teraz ja Twoim śladem chyba pojadę :-)
                          Biała Pustynia coś niesamowitego, że aż trudno wyrazić słowami prawda? A jak tam Fenki miały kurczakową ucztę ? I napisz mi czy ten najsławniejszy grzybek nadal jest ogrodzony, bo jak byłam w styczniu to go ogrodzili i nie można było pod niego wejść.
                          Pozdrawiam i czekam na więcej :-)
                  • akociewiak Re: Biała Pustynia... 10.04.12, 10:37
                    Troche przeplacilas za Dahab Hostel, ja w maju 2011 placilem za dwojke z lazienka 40LE/osobe, a bez lazienki dwojka byla po 22LE/os, i bralem tylko jedna noc
                    • dana_n Re: Biała Pustynia... 10.04.12, 11:30
                      :-)))). Jakie znaczenie mają ceny z ubiegłego roku??? Ja byłam w Dahab Hostel TERAZ...i zapłaciłam tyle, ile to TERAZ kosztuje. Nie mam wrażenia, że przepłaciłam.... :-)
                      • darmir Re: Biała Pustynia... 10.04.12, 19:53
                        Dzięki, za chęć pisania.
                        Ten wyjazd na pustynię 3 dni 2 noce, obejmował jedną noc w oazie i jedną na pustyni?
                        PS. Piszmy w jednym "wątku", prościej czytać!
                        • dana_n Re: Biała Pustynia... 10.04.12, 20:20
                          Tak, jedną noc spędziliśmy na Białej Pustyni, "pod gwiazdami", nie mieliśmy namiotów i dobrze!!!, bo tak świecących gwiazd tuż nad głową nie ogląda się często... :-). Nasze obozowisko "zorganizowane" przez Tamera, to była Toyota i wsparty na niej stelaż z rozwieszonymi kocami, które osłaniały nas od wiatru, od zachodu...na piachu rozłożone patchworkowe pledy, na nich materace...i koce z wielbłądziej wełny do przykrycia...Nad ranem wystarczyło otworzyć oczy...i obserwować co wstające słońce wyrabia z kredowymi "grzybkami"...jak je oświetla coraz intensywniej, coraz cieplejszymi barwami....jak z minuty na minutę czyni je żywszymi...choć ciągle nieruchomymi...Nie potrafię zamienić wrażeń na słowa....to trzeba zobaczyć...
                          • dana_n Re: Biała Pustynia... 10.04.12, 20:41
                            Nie spałam dobrze na pustyni...pewnie z wielu powodów. Świadomość, że mam tam tak mało czasu była pewnie jednym z nich, tysiąc tematów do przemyśleń, bo wydawało mi się, że TAM spojrzenie na odległą rzeczywistość będzie świeższe, a znalezienie rozwiązania problemów łatwiejsze, kolejnym...nie chciałam stracić ani chwili. Było mi zimno...a może to dreszcze z emocji były? Fakt, temperatura w nocy na pustyni spada...tak na oko, bo rzecz jasna termometru nie mieliśmy...to myślę, że było około 10-12 stopni...Już jak dojechaliśmy na miejsce noclegu, przywitały nas fenki...miłe pustynne liski, które wcale się nas nie bały. Najpierw zadowoliły się naszymi niedojedzonymi kanapkami, jeszcze z Polski...później poczekały aż skończymy jeść kolację, przygotowaną przez Tamera. Zupa "pomidorowopodobna", ziemniaki z soczewicą, chyba :-) w pomidorowym sosie i kurczak pieczony na ognisku smakowały wybornie. Do tego beduińska herbata..i rozmowy przy blasku ogniska...ech, czego chcieć więcej?
                            • darmir Re: Biała Pustynia... 10.04.12, 21:03
                              niedyskretne pytanie: higiena, toaleta?
                              • dana_n Re: Biała Pustynia... 10.04.12, 21:35
                                Nie ma na pustyni pojęć "higiena i toaleta".... Wiadomo, że trzeba sobie poradzić...Na Białej Pustyni oprócz naszego widziałam jeszcze jeden samochód...schować się za jedną z pustynnych rzeźb nie jest trudno...poranny makijaż w samochodowym lusterku :-)...wszystko dla ludzi, po prostu "dzień dziecka"...a centymetrowa warstwa brudu sama odpadnie :-) Na razie na pustyni jest czysto...ostre słońce wypala nieczystości, turystów nie ma tyle, co w kurortach i na szczęście ci, co dotąd tam jeżdżą dbają o to przecudnej urody miejsce...Po naszym obozowisku nie został żaden ślad... wszystkie śmieci zabraliśmy ze sobą...
                                • dana_n Re: Biała Pustynia... 10.04.12, 22:04
                                  Rano, po sesji fotograficznej podczas wschodu słońca i i wsłuchaniu się w dźwięki ciszy, zjedliśmy przygotowane przez Tamera śniadanie, wypiliśmy po łyku kawy...i zaczęliśmy się żegnać z Białą Pustynią. Czy na zawsze...nie jestem pewna.... Teraz była pora na mistrzowskie popisy naszego kierowcy w jeżdżeniu po pustyni Aqabat. Wybuch śmiechu spowodował stojący samotnie wśród "grzybków" znak drogowy...ograniczenie prędkości do 30km/h... :-))))Widoki piękne, wszystko w żółto-brązowym odcieniu piasku....ale piasek momentami zdradliwy. Można biec, zakopując się po kolana w miękkim jak mąka...by za chwilę poobijać pięty, bo trafia się na tak twardy jak asfalt...a wygląda tak samo...Na lunch dojechaliśmy do naszego hotelu w oazie Baharija, gdzie mieliśmy spędzić kolejną noc. Lunch niestety już nie tak smaczny, jak "tamerowe" jedzenie na pustyni...Ja i mój Towarzysz Podróży uzupełnialiśmy się w kwestiach żywieniowych idealnie. Dla mnie pół porcji, dla niego 1,5...i wszyscy zadowoleni....ale tak naprawdę, to dla normalnego, zdrowego faceta porcje proponowane przez hotel są niewystarczające...i mało urozmaicone. Ogórek, pomidor, jakiś biały ser...coś jak feta, podobno...jakaś zupa nie wiadomo z czego...:-)...i oczywiście chipsy...wyjątkowo paskudnie i śmierdzące... :-). Bartek żałował, że nie wiadomo jakie to są, bo gdyby takie przywieźć do Polski, to dzieci z pewnością oduczyłyby się jedzenia chipsów :-)
                              • irhana Re: Biała Pustynia... 11.04.12, 07:34
                                darmir napisał:
                                > niedyskretne pytanie: higiena, toaleta?

                                Mimo że to nie mój watek to pozwolę sobie odpowiedzieć na to pytanie szerzej, mam ndzieję że Dana nie będzie miała nic przeciwko :)

                                Tak jak już Dana napisała, najlepszy jest "dzień dziecka" , jak się jest jedną noc na pustyni to rozwiązanie wręcz idealne, jak chce się spędzić więcej dni to już zaczyna nie wystarczać :-)
                                O higienę dba się tak jak można w tych warunkach bez wody czyli cała masa mokrych husteczek, płyn do mycia bez wody, a na dalsze wyprawy szampon do mycia włosów na sucho. Panowie krótko ostrzyżeni zawsze mogą umyś głowę w połowie butelki wody, kobietom jednak jest trudniej. Długie włosy najlepiej mieć związane, bo nie ma nic gorszego niż tony piasku w splatanych włosach, wtedy marzy się o prysznicu, bo nic na nie nie pomaga. Ja popełniłam ten błąd i po burzy piaskowej wygladałam jak czarownica. Nie byłam już później w stanie zrobić z włosami nic dopóki nie wróciliśmy do cywilizacji :-)

                                Na takim wypadzie, na którym była Dana, nie trzeba się przejmować, bo jeden dzień dziecka dodatkowy w roku to nic strasznego.
                                • dana_n Re: Biała Pustynia... 11.04.12, 17:13
                                  irhana napisała:

                                  I napisz mi czy ten najsławniejszy grzybek nadal jest ogrodzony, bo jak byłam w styczniu to go ogrodzili i nie można było pod niego wejść.

                                  Tak, irhana..najsłynniejszy grzybek jest w dalszym ciągu ogrodzony i nie można pod niego wejść.
                                  • vicehrabiadebragelone Re: Biała Pustynia... 11.04.12, 21:05
                                    No to kolejna udana wyprawa zaliczona i opisana na forum:)To lubię!
                                    Rozumiem że hotel załatwiłaś sobie jeszcze w Polsce a jak było z wycieczką na pustynię?
                                    Jak masz link do stronki tego hotelu to by było super:)Pozdrawiam
                                    • dana_n Re: Biała Pustynia... 11.04.12, 23:55
                                      Z Polski zabukowaliśmy tylko 2 noce w Hostelu Dahab.

                                      www.hostelworld.com/hosteldetails.php/Dahab-Hostel/Cairo/6292
                                      Ponieważ samolot z Polski ląduje o 03.20, zamówiliśmy w tym hostelu transfer z lotniska / 65LE/. Chcieliśmy być blisko placu Tahrir i na początku zwiedzić Kair koptyjski. Na placu nie dzieje się już nic...Stoi jeszcze kilka namiotów, pewnie po to, żeby turyści mogli sobie zrobić przy nich zdjęcia... :-)Zrobiliśmy...ale Bartek był rozczarowany, że atmosfera na placu nie jest bardziej gorąca...
                                      Kiedy wróciliśmy z pustyni, chcieliśmy zobaczyć Kair muzułmański...więc zmieniliśmy hotel na Arabian Nights Hotel/ już w Polsce go znaleźliśmy i wiedzieliśmy, ze chcemy tam zamieszkać/, w Kairze islamskim w małej uliczce odchodzącej od Mansouria Street, kilka minut pieszo od bazaru Khal-El-Khalili.

                                      www.hostelworld.com/hosteldetails.php/Arabian-Nights/Cairo/24731
                                      Polecam ten hotel. Niewielki, w doskonałym miejscu, czysty, w cenie 150 LE za "dwójkę" z łazienką jest śniadanie i działające w pokoju wi-fi, klimatyzacja, ciepła woda. Tuż przy hotelu owocowy targ działający bodajże do północy... 1 kg truskawek = 5 LE, pycha... :-)Obsługa bardzo miła, anglojęzyczna, oferująca taxi w dobrej cenie, więc bez problemu można się dostać na lotnisko /60LE/, czy pojechać na wycieczkę po Kairze, czy gdzieś dalej. My pojechaliśmy do Sakkary, Dahshur i Memphis, na pół dnia za 220LE.
                                      • dana_n Re: Biała Pustynia... 12.04.12, 21:53
                                        Mieszkając w Kairze muzułmańskim, spędzaliśmy czas na włóczeniu się się od meczetu, do meczetu...od suku, do suku ,od meczetu, do meczetu.. Czasem wchodziliśmy do środka, czasem oglądaliśmy z wierzchu. Przy kolejnym pobycie w Kairze można już sobie pozwolić na wolniejsze tempo, zaglądanie w "dziury" nie opisane w przewodnikach, na rozmowy z przypadkowo spotkanymi ludźmi.wtedy się bardziej czuje atmosferę tego miasta. Wiedzieliśmy, że koniecznie chcemy zobaczyć "Miasto umarłych", ale mieliśmy trochę obaw, ponieważ panuje ogólne przekonanie, ze to miejsce niebezpieczne. Kiedy zaczynaliśmy z Egipcjanami rozmowę na ten temat, albo mówili "nie chodźcie tam!"...albo udawali, że w ogóle nie wiedzą o co pytamy... :-). Kiedy wynajęliśmy taksówkę na wycieczkę do "starych" piramid, pomyśleliśmy, że to doskonała okazja, żeby namówić naszego kierowcę na przejażdżkę po słynnym cmentarzu. Zareagował jak wszyscy... ale w końcu się zgodził, tylko żeby krótko i bez wysiadania z samochodu. Pojechaliśmy. Ashraf tłumaczył: tu grobowiec, tam grobowiec...wszystkie drzwi pozamykane, w środku mieszkają ludzie, ale tu jest niebezpiecznie. Koniec wycieczki...Uwierzyłam. Ale Bartka było trudniej oszukać... :-)jeszcze w taksówce rozłożył plan Kairu...i powiedział: "zobacz, jesteśmy tutaj...to jest cmentarz...ale nie ten... "Miasto umarłych" jest tu"... i wskazał zupełnie inne miejsce. Pójdziemy tam sami, zadecydował. Postanowiliśmy następnego dnia zobaczyć cytadelę Saladyna i Meczet Alabastrowy, a potem iść do "Miasta Umarłych".
                                        • janan2 Re: Biała Pustynia... 12.04.12, 22:41
                                          No właśnie!To ten poniżej alabastrowego.Cała dzielnica.Z jednej strony akwedukt z drugiej szczelnie ogrodzone.Ale tam mieszkają.My wjeżdżaliśmy od strony akweduktu.Trochę ciężko,bo na srodku alejki czasami mała płyta grobowca.Swietna na biesiady jak widziałem.Interesujące te "pałacyki" ze światłem,satelitą i gromadą dzieciaków obok.Nie było nam dane dłużej,tak był zestrachany kierowca.Ale to było za Mubaraka.Jak jest teraz!?Czekam cierpliwie jak nie obrażona. Na opis tej ekstremalnej wyprawy.
                                        • dana_n Re: Biała Pustynia... 12.04.12, 23:03
                                          Alabastrowy Meczet jest bardzo wdzięcznym obiektem do fotografowania, więc zdjęć zrobiliśmy mnóstwo. Widok z góry na Kair też robił wrażenie, więc nie spieszyliśmy się z opuszczeniem tego miejsca. Jak zobaczyliśmy i obfotografowaliśmy już wszystko, co chcieliśmy, przysiedliśmy na fontannie jedząc dla wzmocnienia wieprzowe kabanosy. Skoro w tym "Mieście Umarłych" tak niebezpiecznie i może trzeba będzie tam zostać na wieki...to przynajmniej śmierć głodowa nas nie czeka, a Allah pewnie odurzony zapachem przymknął oko...
                                          Przy wyjściu dopadł nas taksówkarz. Jak wszyscy, proponował nam niezwykłe wrażenia podczas wycieczki po Kairze...szczególnie jak nas zawiezie do " Garbage City"-miasta śmieciarzy...po tym będziemy mu bardzo dziękować...i będziemy mu wdzięczni. Nie chcieliśmy o tym słyszeć. W Kairze, gdzie co krok widać stery śmieci chcieć jechać w miejsce, gdzie jest ich jeszcze więcej wydawało się niedorzeczne. Ale moją uwagę zwrócił jego sposób wypowiedzi i inny niż zwykle w Egipcie się słyszy angielski. Mówiliśmy, że chcemy do "Miasta umarłych", a on swoje, że do śmieciarzy lepiej...i tak w kółko. Ustaliliśmy cenę za kurs na cmentarz, kiedy nam powiedział, że wie, gdzie jest grobowiec rodziny Mohammeda Ali...i może nam o nim opowiedzieć, jak przewodnik. Cały czas w tle było "Miasto śmieciarzy", ale on był pewien, że jeszcze nas do tego przekona, z my, ze jakoś się z tego wykpimy.
                                          Przypadkowo poznanym taksówkarzem był Galal, przesympatyczny mężczyzna w średnim wieku. Nie wiem jakie moce zadziałały, że stanął na naszej drodze...ale jestem im niezmiernie wdzięczna. Zawiózł nas do prawdziwego "Miasta Umarłych", pokazał grobowiec rodziny Mohameda Ali, wytłumaczył wszystko co i jak, czyje grobowce, z czego zrobione, jak rozpoznać, czy to grobowiec męski, czy żeński, gdzie leżą żony, gdzie dzieci... a gdzie Mameloukowie, których Mohammed Ali najpierw zaprosił na kolację, a następnie wymordował. Grobowiec jest piękny Ali go szykował dla siebie...ale jego syn zmarł wcześniej...i to on został tam pochowany. Grób Mohammeda Ali znajduje się w Meczecie Alabastrowym. Gdyby nie Galal, nie mielibyśmy pojęcia co oglądamy, bo informacji o tym miejscu można ze świeczka szukać. Jeździliśmy z Galalem po uliczkach "Miasta umarłych" wzdłuż i wszerz...nigdzie mu się nie spieszyło, niczego się nie bał... Cierpliwie zatrzymywał samochód za każdym razem, jak prosiliśmy, żeby wyjść i zrobić kolejne zdjęcia. W pewnym momencie zatrzymał się przed "domem", przed którym wygrzewała się na słońcu młoda dziewczyna, siedząca na krześle. Zagadał do niej miło...okazała się jego znajomą...zaprosiła nas do domu...pozwoliła robić zdjęcia. Mieszkanie w grobie było czyste, powiedziałabym nawet, że czyściejsze, niż inne egipskie mieszkania jakie widziałam podczas moich ośmiu pobytów w tym kraju... Dwa pokoje z kuchnią :-)...łazienka...prąd, gaz...mikrofalówka i elektryczny czajnik, wentylator....i pełna szuflada sztućców.../w naszym hotelu do śniadania dostawaliśmy tylko noże...widelec, rzecz nieznana... :-)/...a na podwórku wiszące na sznurki pranie między jednym grobowcem, a drugim. I to nieprawda, że mieszkańcy usuwają zmarłych, żeby mieszkać w ich miejscu, ostatni pogrzeb odbył się w tym "domu" tydzień wcześniej. Przeleciały mi ciarki po plecach, kiedy to usłyszałam, stając dokładnie w miejscu ostatniego pochówku...Podziękowaliśmy gospodyni, daliśmy symboliczny bakszysz...i już wiedzieliśmy, że chcemy z Galalem pojechać do "Miasta Śmieciarzy"...takich okazji nie wypuszcza się z rąk... Gdyby ktoś się wybierał do Kairu naszymi śladami służę numerem telefonu Galala, obiecałam mu, że napisze o nim na forum. O "Mieście Śmieciarzy" wkrótce... :-)
                                          • kasia_p45 Re: Biała Pustynia... 12.04.12, 23:11
                                            Woow aż mam ciary na plecach...
                                            • janan2 Re: Biała Pustynia... 12.04.12, 23:38
                                              No widzisz Kasia co Ci się omsnęło.W alabastrowym też pewno nie byłaś.Grób jest w środku za kratą,widać tylko turban.A w "mieście umarłych" poniżej (to bardzo duży teren) jest tych grobowców masa.Piękne pałacyki z wygodami,zamieszkałe.Wiem tylko(ale nie widziałem)że w centralnej części pomieszczenia jest grób fundatora,obok inne miejsca pochówku a pod ścianami stoją lodówki,pralki,stoły czy łóżka.I tak żyją.Jak umrą miejsce mają zapewnione i co ważne żywi krewni obok.Dla nas niepojęte.Nie może też zająć nikt obcy cudzego grobowca.Dane mi było oglądnąć to tylko z zewnątrz.I to szybko.Jak za Mubaraka złapali by takiego "przewodnika" w tym miejscu z turystą no to coś miało być strasznego.Rewir zamknięty i niedostępny był wtedy.Teraz jednak coś się zmieniło sądząc z opisu dananki.Wszystko przebiegało nie z duszą na ramieniu.Musisz widocznie jeszcze jechać do Kairu.
                                              • dana_n Re: Biała Pustynia... 13.04.12, 01:33
                                                Nie wiem, czy można tu wstawić zdjęcia... to próba, sorry jak się nie uda

                                                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/940ce5fb87c3d46b.html
                                                • erloy3 Re: Biała Pustynia... 13.04.12, 09:43
                                                  Dana mam kilka pytań:
                                                  1. Wycieczkę na pustynię kupiłaś w hotelu Dahab czy miałaś załatwioną wcześniej? Jeżeli w hotelu to czy da się taką wycieczkę kupić będąc samemu, czy musi być więcej osób?
                                                  2. Ten drugi hotel Arabian Nights rezerwowałaś wcześniej czy pojechaliście i były miejsca?
                                                  3. Bilet na pociąg do Aleksandrii można kupić na miejscu czy trzeba rezerwować wcześniej? Pytam, bo zdaje się Irhana do Luksoru musiała kupować tydzień wcześniej.
                                                  4. Jak z hotelem w Aleksandrii? Upatrzone i zarezerwowane coś wcześniej czy wyjazd "w ciemno"?
                                                  5. Napisz jeśli możesz numer do tego taksówkarza, który zawiózł was do miasta śmieciarzy i umarłych.
                                                  • vicehrabiadebragelone Re: Biała Pustynia... 13.04.12, 09:46
                                                    Ja też sie podpinam pod te ciekawe pytania:)
                                                  • irhana Re: Biała Pustynia... 13.04.12, 12:32
                                                    Tym miastem śmieciarzy to ja też jestem zainteresowana, bo się tam wybieralismy, ale jakoś czasu nie starczyło... Wypad do Mista Umarłych widzę, że był udany, ciekawa jestem tych zdjęc z "domów" , bo nam się niestety nie udało trafić do środka jak tam bylismy.

                                                    A w ogóle to tak mnie naszła mała refleksja, że kolejna osoba plątała się po dziwnych miejscach i jakoś nie pisze o niebezpieczeństwach, że rewolucja, że brak policji i że w ogóle strach się bać. Wychodzi mi na to, że nie tylko ja jestem jakaś inna, że się nie boję i myslę że z dala od kurortów jest spokojnie i pięknie. To tak do przemyslenia dla tych co tutaj snują fantazje o bardzo niebezpiecznym Egipcie :)
                                                  • dana_n Re: Biała Pustynia... 13.04.12, 11:00
                                                    erloy3 napisał:

                                                    > Dana mam kilka pytań:
                                                    > 1. Wycieczkę na pustynię kupiłaś w hotelu Dahab czy miałaś załatwioną wcześniej
                                                    > ? Jeżeli w hotelu to czy da się taką wycieczkę kupić będąc samemu, czy musi być
                                                    > więcej osób?
                                                    > 2. Ten drugi hotel Arabian Nights rezerwowałaś wcześniej czy pojechaliście i by
                                                    > ły miejsca?
                                                    > 3. Bilet na pociąg do Aleksandrii można kupić na miejscu czy trzeba rezerwować
                                                    > wcześniej? Pytam, bo zdaje się Irhana do Luksoru musiała kupować tydzień wcześn
                                                    > iej.
                                                    > 4. Jak z hotelem w Aleksandrii? Upatrzone i zarezerwowane coś wcześniej czy wyj
                                                    > azd "w ciemno"?
                                                    > 5. Napisz jeśli możesz numer do tego taksówkarza, który zawiózł was do miasta ś
                                                    > mieciarzy i umarłych.

                                                    1. Wyjazd na pustynię kupiliśmy w Hostelu Dahab bez wcześniejszej rezerwacji. Na początku mieliśmy jechać we dwoje, wtedy zapłacilibyśmy po 600 LE od osoby, ale przypadkiem, podczas rozmowy w recepcji zjawiły się kolejne 2 osoby zainteresowane wyjazdem, więc zapłaciliśmy po 550 LE. W tej cenie jest transfer z hotelu na dworzec Turgoman, bilet autobusowy Kair-Bawiti i z powrotem, 2 śniadania, 2 lunche i 2 kolacje. Napoje, czy do posiłków, czy na pustynię nie są zawarte w tej cenie. Do tego dochodzi jeszcze później opłata za pozwolenie na wjazd na Białą Pustynię 40LE. Nasza wycieczka na pustynię miała wyglądać inaczej, mieliśmy kolejnego dnia pojechać do oazy Fajum i do Doliny Wielorybów, ale biura, które chciały nam zorganizować taki wyjazd żądały za ten dodatkowy dzień 200$, a to dla nas nie wchodziło w grę. Myśleliśmy, że pojedziemy tam sami, po powrocie z pustyni, ale ostatecznie zrezygnowaliśmy na konto wycieczki do Wadi El Natrun, do koptyjskich klasztorów.
                                                    2. Hotelu Arabian Nights nie rezerwowaliśmy wcześniej, były miejsca.
                                                    3.Pociągi do Aleksandrii odjeżdżają co godzinę, bilet można kupić tuż przed odjazdem, 2 klasa kosztuje 19LE, pociąg jedzie 3 godziny i parę minut. /1 klasa 35LE/.
                                                    4.W Aleksandrii mieliśmy upatrzone 2 hotele. Hotel Acropole i Hotel Union. Zdecydowaliśmy się na Union, bez wcześniejszej rezerwacji...ale hotel nas nie zachwycił, było dosyć brudno...chociaż widok na morze ładny. Mam wrażenie, że za 180LE jakie zapłaciliśmy za "dwójkę" z łazienką można było lepiej trafić.
                                                    5.Chętnie podam numer do Galala, jak odezwiesz się na priv.
                                                  • erloy3 Re: Biała Pustynia... 13.04.12, 12:43
                                                    Hmm nie bardzo wiem jak wysłać wiadomość na priv. Po kliknięciu na Twój nick klikam "wyślij wiadomość" i nic się nie dzieje.
                                                  • dana_n Re: Biała Pustynia... 13.04.12, 13:28
                                                    Ok, w takim razie odezwij się tu:
                                                    danamagdi@wp.pl
                                                  • dana_n Re: Biała Pustynia... 13.04.12, 14:17
                                                    Postanowiłam opis mojej podróży zamieścić również na forum wakacje.pl

                                                    forum.wakacje.pl/read.php?4,1388724
                                                    Tekst ten sam....ale tam ze zdjęciami... :-)
                                                  • tesi01 Re: Biała Pustynia... 13.04.12, 21:24
                                                    Cudowna opowieść, do tego zdjęcia kapitalne. Przynajmniej troszeczkę można pobudzić wyobraźnię oglądaniem kochanego Egiptu właśnie z innej strony.
                                                  • erloy3 Śladami Dany_n ;-) 17.04.12, 22:34
                                                    Zaintrygowała mnie ta podróż na tyle, że postanowiłem przejechać utartym przez Danę szlakiem.
                                                    Jeżeli ktoś się chce dołączyć to czekam na propozycje.
                                                    Wylot planuję na drugą połowę maja lub początki czerwca. Mogę się dostosować z terminem z tym, że kryterium jest cena biletu. Bilet kosztuje około 650zł np. na 17 maja, 24 maja, 7 czerwca, 10 czerwca. Długość wycieczki w zależności od terminu wylotu 15-18 dni.
                                                    Do miejsc odwiedzonych przez Danę na pewno dopiszę 1 dzień na Gizę. Oczywiście ewentualny współtowarzysz może ten dzień przeznaczyć na coś innego. Poza tym wszelkie modyfikacje planu są dopuszczalne. Chociaż plan to duuużo powiedziane ;-)
                                                  • vicehrabiadebragelone Re: Śladami Dany_n ;-) 18.04.12, 09:08
                                                    Trzymam kciuki za powodzenie imprezy:)Sam bym sie pisał na taki wypad ale urlop dostane dopiero na jesień:(
                                                  • magdam110 Re: Śladami Dany_n ;-) 18.04.12, 09:46
                                                    Ja też mam wszystko spisane , przeczytane, pooglądane, telefon do Galala otrzymany, tylko niestety w tym roku już wcześniej zaplanowany Rzym.
                                                    Myślę o późnej jesieni w tym roku albo o wczesnej wiośnie.
                                                  • janan2 Re: Śladami Dany_n ;-) 18.04.12, 12:23
                                                    Na wczesną wiosnę,to bym się pisał.Tyle,że trasa irhany jakby nieco lepsza.Ale do uzgodnienia!Jak już się pozrastam.Wszystkie moje plany na ten rok wzięły w łeb,przez "drobne" spotkanie z tirem.Więc wiosna to nieco daleki termin,a ja uczę się pokory.Jest jeszcze czas na zebranie ekipy.Ktoś by się przydał z polskich przewodników typu irhana czy dananka.Mają to obcykane.
                                                  • dana_n Re: Śladami Dany_n ;-) 18.04.12, 14:43
                                                    A ja się bardzo cieszę, że moja podróż stała się inspiracją dla innych. Chciałam przekonać, że nie trzeba być bogaczem, żeby w ciekawy sposób spędzić urlop...i że na razie w Egipcie jest bezpiecznie. Podczas całego mojego pobytu nawet przez chwilę nie znalazłam się w sytuacji zagrożenia/...no może pomijając przechodzenie w Kairze przez jezdnię...co z pewnością zaliczam do sportów ekstremalnych ;-)/...wszyscy, których spotkałam byli uczynni, życzliwi i uśmiechnięci. Nie spotkałam się z żadną formą agresji. To był mój ósmy raz w Egipcie...i jestem pewna, że ósmy, nie znaczy ostatni...
                                                  • magdam110 Re: Śladami Dany_n ;-) 19.04.12, 07:22
                                                    janan2 napisał:

                                                    > Na wczesną wiosnę,to bym się pisał.Tyle,że trasa irhany jakby nieco lepsza.Ale
                                                    > do uzgodnienia!Jak już się pozrastam.Wszystkie moje plany na ten rok wzięły w ł
                                                    > eb,przez "drobne" spotkanie z tirem.Więc wiosna to nieco daleki termin,a ja ucz
                                                    > ę się pokory.Jest jeszcze czas na zebranie ekipy.Ktoś by się przydał z polskich
                                                    > przewodników typu irhana czy dananka.Mają to obcykane.

                                                    Tfu tfu z tym tirem
                                                    Do wczesnej wiosny jeszcze daleko, a ja mam męża, którego muszę przekonać do samodzielnej wyprawy, bo po Europie to mogę go ciągać ale Afryka to już za egzotyczna dla niego, chociaż w Tunezji na parę samodzielnych wyjazdów dał się namówić.
                                                    Myślę, że dziewczyny tak super dokładnie opisały swoje wyjazdy, że można traktować je jak przewodnik książkowy.
                                                    Także moze do następnej wiosny.
                                                  • kornel-1 Re: Biała Pustynia... 21.04.12, 20:32
                                                    dana_n napisała:
                                                    > erloy3 napisał:
                                                    > > Dana mam kilka pytań:
                                                    > > 1. Wycieczkę na pustynię kupiłaś w hotelu Dahab czy miałaś załatwioną wcześniej

                                                    > [...] > 1. Wyjazd na pustynię kupiliśmy w Hostelu Dahab bez wcześniejszej rezerwacji. N
                                                    > a początku mieliśmy jechać we dwoje, wtedy zapłacilibyśmy po 600 LE od osoby


                                                    Czyli byłoby 1200 LE/2os

                                                    U mnie wyglądało to tak (lipiec 2012):
                                                    - bilety do Al Baharija 70 LE
                                                    - wyjazd na pustynię 750 LE
                                                    - bilety do Kairu 60 LE
                                                    Razem 880 LE/2os

                                                    Kornel
                                                  • dana_n Re: Biała Pustynia... 22.04.12, 01:56
                                                    Hm...lipiec 2012? Toż to podróż z przyszłości... :-))) Prorok jaki, czy co?... ;-)
                                                    A tak na poważnie, to nie doliczyłeś jeszcze do ceny swojej wycieczki na pustynię transferu z hotelu do dworca Turgoman i do hotelu z powrotem z Gizy, bo tam autobus z Bahariji kończy bieg, a ja to miałam w cenie.
                                                    Ceny w Egipcie od ubiegłego roku trochę wzrosły, dzisiaj wycieczka z Bahariji kosztuje 400 LE, więc realna różnica między ceną Twojej wycieczki, a mojej, to jest jakieś 100LE, czyli około 16$, /na 2 osoby, oczywiście... :-)/.
                                                  • kornel-1 Re: Biała Pustynia... 22.04.12, 11:03
                                                    Słusznie. Do zeszłorocznej wycieczki na Białą/Czarną Pustynie, należy doliczyć transfery z/do hotelu: 2x(1+1) LE
                                                    RAZEM 884 LE (za 2 osoby)

                                                    Kornel
                                                  • dana_n Re: Biała Pustynia... 26.04.12, 23:20
                                                    Właśnie zakończyłam pisanie relacji z mojej ostatniej podróży do Egiptu. Przeniosłam wątek na forum wakacje.pl, ponieważ tam można zamieszczać zdjęcia. Można przeczytać tutaj:
                                                    forum.wakacje.pl/read.php?4,1388724
                                                  • magdam110 Re: Biała Pustynia... 27.04.12, 07:23
                                                    coraz większa ochota na wyjazd, jeszcze w tym roku ale qrna nie ma kiedy.
                                                    na razie patrzę na ceny biletów do Kairu ........... :)

                                                    i oglądam Twoje zdjęcia i pokazuję innym.

                                                  • janan2 Re: Biała Pustynia... 03.05.12, 17:42
                                                    Obłędne fotki.Szczególnie te z pustyni i promenada.Zakamarki Kairu...no cóż.Samo życie!Jedna fotka to powiadają że 1000 słów.Tylko pozazdrościć wyprawy.
                                                  • irhana Re: Biała Pustynia... 05.05.12, 15:57
                                                    Fotki wyszły Wam super! :) Miło było pooglądać i poprzypominać sobie te wszystkie cudowne chwile :)
                                                  • janan2 Re: Biała Pustynia... 05.05.12, 17:23
                                                    Jeszcze lepsze wyszły jej z majówki na Węgrzech.Tylko pomyliły się danance te białości jakoś,czy tam konsystencja i terminuje teraz ze złamaną nogą.Pewno biały węglan wapnia z białym śniegiem jakoś takie podobne(takie samo białe jak na pustyni,tylko mokre i śliskie)próbowała gdzieś jeżdzić na pupie i takie nieszczęście ją spotkało.Ale ostatecznie gips też biały,więc chyba uwielbia te kolory, albo zawzięta na ujęcia do foto jak widać i wkręci się tam gdzie nie powinna.Może ujawni przy tych egipskich,coby i inni mogli zobaczyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka