karolajnash
07.04.13, 15:13
Bylam święcie przekonana, ze nie. Wmawialam sobie, ze nie wolno generalizowac, szufladkowac, spłaszczac gdyz jest to domena ludzi niemyslacych. Zakochalam sie w Nim-moze dlatego stalam sie taka otwarta. On-Egipcjanin, żaden sprzedawca, kelner czy manager od recznikow..Zaden macho. Przeciwnie: wyksztalcony, inteligentny,delikatny(nie, nie w łóżku, nie spalismy ze soba)...Oczywiscie "zakochany" we mnie bardzo..Po powrocie nasza relacja nabrala jeszcze wiecej barw: rozmowy,obietnice i inne przysiegi..Dzis wykasowal mnie ze swojego życia doslownie i w przenosni:) Bez ostrzezenia, bez powodu, bez podania przyczyny. Wczoraj bylam, dzis mnie nie ma! Dziewczyny...nie badzcie glupie...