epwa1
30.08.05, 14:22
Witam
Jestem rezydentka i pracuje w Egipcie. Nie bede podawala biura podrozy gdyz
nie chce zostac posadzona o reklame...
Otoz jestem przerazona jak czytam niektore wypowiedzi na temat naszej pracy.
Nie wiem czego WY oczekujecie od nas? Ze bedziemy nianczyc kazdego z
osobna??? A czy ktos pomyslal ze my mamy pod opieka nawet kilkaset osob?
Wszyscy umiecie tylko nagadywac na nas, ale sprobowac jakos zrozumiec to juz
nikt nie potrafi! Mam 26 lat i bardzo lubie swoja prace, podchodze do niej
bardzo powaznie i zawsze sie staram aby turysci byli bardzo zadowoleni,
niestety i tak spotykam tzw. pseudoturystow ktorzy potrafia sie przyczepic o
byle co! Niektorzy maja nawet do mnie pretensje ze jedzenie na stolowce jest
niesmaczne jakbym to ja je robila, ze do pokoju wchodza jakies robaki i tak
dalej i tak dalej. Mozna by wymieniac bez konca. A jaki ja mam na to wplyw???
Owszem sa sprawy ktore nalezy kierowac do mnie no, ale zeby miec pretensje do
rezydenta o to ze kucharz nie trafil w czyjs gust! To juz jest chore...
Pragne tez zwrocic wszystkim uwage co sa tacy niezadowoleni z tego ze
proponujemy wycieczki fakultatywne z naszego biura. Otoz spotkalam sie juz z
wieloma opiniami. Niektorzy nie dadza mi skonczyc mowic bo zaraz slysze ze
wciskam kit i ze w lokalnych biurach mozna kupic te same wycieczki o wiele
taniej. I tak jest, zgadzam sie ze z lokalnego biura jest TANIEJ!!! Ale czy
tak trudno zrozumiec ze czescia naszej pracy jest namawianie do wycieczek z
naszych biur podrozy??? Tak mamy nakazane przez pracodawce, zrob wszystko aby
jak najwiecej osob kupowalo wycieczki u nas bo inaczej koniec z praca...i Tak
tez robimy. Czy my kogos do tego zmuszany??? Nie, chce to niech jedzie a jak
nie chce to niech nie jedzie. Ale na poczatku ja musze tak wszystko
koloryzowac aby jak najwiecej osob sie zdecydowalo.Taka nasza rola, nic na to
nie poradze. To chyba jednak nie powod zeby zraraz miec do nas pretensje???
Przyjezdzacie na wakacje i zamiast sie cieszyc to wiekszosc sie czepia.
Rozumiem jak ktos jest niezadowolony bo faktycznie biuro zawinilo albo ja.
Wtedy nie ma sprawy, ale zeby sie czepiac o kazda pie.. na ktora my nie
mamy zadnego wplywu??? To juz jest przesada!
Przemyslcie to wszystko i zrozumcie wreszcie ze my tam nie jedzimy
wypoczywac! W hotelu w ktorym mieszkam nawet nie bylam na plazy!Nie mam
zwyczajnie czasu. Jezdze po sto razy na te same wycieczki, przyjmuje nowych
gosci i tak w kolko. Odpoczynku praktycznie nie mam. Ale lubie ta prace. Nie
lubie tylko turystow ktorzy wiecznie na cos narzekaja. Pragne tez przypomniec
ze my tez jestesmy ludzmi i moga nam sie zdazyc pomylki.Nikt nie jest
nieomylny
Pozdrawiam