Dodaj do ulubionych

Czy Sun&Fun porąbało????

IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.06, 18:19
Z całym szacunkiem, ale widzę w ich katalogu następujące zdanie: "Klienci,
którzy korzystają z wycieczek fakultatywnych nieorganizowanych przez Sun&Fun
nie otrzymają suchego prowiantu. Za niewykorzystane posiłki nie przysługuje
rekompensata."
Czy coś takiego to jest wogóle legalne??
Płacę np. u nich za hotel z opcją All inclusive (czy cokolwiek innego), a oni
będą mnie okradać z czegoś, za co zapłaciłam za karę, że nie wzięłam u nich
fakultetu, tylko u konkurencji, bo taniej???
Siedzę w hotelu i się nie ruszam, to mogę jeść to za co zapłaciłam, a jak
chcę się ruszyć gdzieś sama, żeby Sun&Fun mnie za rączkę nie trzymało, to na
głodnego, mimo, że żarcie zapłacone???
Czegoś tu nie rozumiem, a Wy???
No chamstwo czystej wody, moim zdaniem!
Zastanawiałam się nad wyjazdem z nimi, ale teraz to się pozastanawiam nad
innymi biurami.
Obserwuj wątek
    • miriam_73 Re: Czy Sun&Fun porąbało???? 20.03.06, 18:53
      Wszystko zależy od tego, czy zapisy katalogu są integralną częścią umowy.
      Teoretycznie, jesli podpisujesz umowę, której częścią są zapisy katalogowe, to
      wyrażasz zgodę no i wtedy racja byłaby po ich stronie. Natomiast jeżeli w
      umowie masz zapis, że wiąże Cię np. tylko umowa plus OWU (gdzie nie ma
      odnosnika o wiążącym zapisie katalogu) to wtedy nie mają prawa czegoś takiego
      zrobić. Nie wiem na ile takie podstawowe zasady cywilistyczne sprawdzają się do
      umów w turystyce - nie znam się na tym zupełnie, nie moja prawna broszka,
      niestety, stąd nie wiem czy to jest prawne czy bezprawne, trzebaby zobaczyc co
      w tej chwili funacjonuje w zakresie uznania niedozwolonych klauzul w turystyce.

      Wiem natomiast, bo osobiscie to przerobiłam, że w ub. sezonie była podobna
      sytuacja z Triadą - w katalogu był taki zapis, ale na szczęście dla turystów
      ani w OWU ani w umowie indywidualnej nie było powołania się na wiążący
      charakter zapisów dot. "Innych ważnych informacji" w katalogu. Sta pozbawianie
      posiłków za umiejętnośc liczenia niestety (w moim przypadku) triadzie się nie
      udała :))) W tym roku tego zapisu nie ma juz w ogóle, bo w sobotę akurat
      sprawdzałam, byc może zatem był z tym jakis bardziej ogolny problem (mozliwe że
      taki zapis należałoby traktowac jako klauzule niedozwoloną).
      • Gość: zibi Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: *.crowley.pl 20.03.06, 20:12
        Bylem z nimi w ubieglym roku w hotelu Aladdin bralem 2 fakultety u konkurencji i nie bylo problemow z otrzymaniem po wczesniejszym zgloszeniu lunch pakietow.Pozdrawiam.
    • Gość: geazka Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: *.crowley.pl 20.03.06, 20:47
    • Gość: wirk Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: *.chello.pl 20.03.06, 21:27
      Twój list rzeczywiście trudno zrozumieć. Jak Ci nie odpowiada czyjaś oferta, to
      albo ją negocjuj albo odrzuć. Idź do konkurencji i nie użalaj się na forum
      takim "porąbanym" językiem.
      • pc_maniac Do Wirk 20.03.06, 22:06
        Wirk, widzisz, ja sądzę, że dobrze, że Inka35 napisała o tym na forum.
        Niech turyści wiedzą co niektóre biura próbują odwalać.
        Dzięki temu kolejne osoby będą takich "cwaniaków za dychę" omijać dużym łukiem.

        Jest jeszcze sporo biur, które turystów traktują podmiotowo, a nie jak idiotów
        do obskubania. Bo tym jest zmuszanie ludzi choćb takimi prymitywnymi sztuczkami
        do wykupywania fakultetów u nich.
        Sorry, ale paczuszka na wycieczkę kosztuje duuuużo mniej niż wynosi różnica w
        fakultetach. Ale sam fakt stawia to biuro pod pręgierzem.
        • kruszynka301 Re: Do Wirk 20.03.06, 22:10
          Moment, ale czy suchego prowiantu nie zamawiamy SAMI w recepcji? Chyba biuro nie ma nic do tego, więc ten przepis wydaje mi się absurdalny i nie do zrealizowania.
          Ale zawsze lepiej wiedzieć, bo też przymierzam się do wyjazdu z tym biurem.
        • Gość: wirk Re: Do Wirk IP: *.chello.pl 20.03.06, 22:34
          Pc_maniac, widzisz, ja sądzę, że sposób myślenia oraz artykułowania myśli
          prezentowany przez Inkę 35 obniża standardy komunikacji interpersonalnej.
          Tłumacząc na polski: w ten sposób normalny świat szybko stanie się światem wg
          Kiepskich. A co do oferty biura, które "porąbało", to pozwalam sobie nie
          zgodzić się z Tobą. Wprawdzie domyślam się Twoich intencji i podzielam je,
          jednak nie uważam, by w omawianej sytuacji ktoś kogoś chciał "oskubać"
          lub "prymitywnymi sztuczkami zmusić" kogoś do czegoś. Wręcz przeciwnie - Inka35
          cytuje jawną klauzulę z oficjalnego i jawnego katalogu. I jest to otwarte,
          uczciwe postawienie sprawy przez Biuro Jak Mu Tam. A Tobie jeśli nie odpowiada,
          to nie kupuj i szukaj konkurencyjnej oferty. Przy pomocy internetu jest to
          banalnie proste. Takie są zdrowe i prawidłowe prawa wolnego rynku. Na szczęście
          dawno minęły czasy jedynej oferty słusznej oferty jedynego słusznego Orbisu
          wraz z sujuszniczymi Gromadą, Almaturem i Juwenturem. Wtedy mogłeś a czasem
          musiałeś, jako jedynego zresztą mało skutecznego środka, użyć tzw. książki
          skarg i wniosków. Dziś tej możliwości nie ma nawet w mięsnym i bardzo dobrze.
          Chyba, że Inka35 tak silnie przyzwyczaiła się do skarżenia i wnioskowania...
    • Gość: Skarbeczek Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 22:53
      dziwne pytanie... ale aż kusi, żeby odpowiedzieć ... ehhh...ludzie ...
      Polacy to taki naród, któremu wszystko się należy - tak uważają.
      Skoro Ty masz prawo do wyjazdu z innym biurem na fakultet niż sun&fun, to nie
      odbieraj mu prawa do stawiania warunków, jakimi siękieruje niejedno biuro...
      Zresztą - nie ma o co kruszyć kopii... sama jadę z nimi we wrześniu i nie
      zamierzam kłócić się o soczek i bułę z serem, bo zaoszczędzone dolce na
      wycieczce u konkurencji rezydenta objem się jak dziki bąk i jeszcze mi
      zostanie... Nie widzę w postępowaniu Sun&Fun nic niewłaściwego.
      Pozdrawiam !
    • Gość: Stiwi Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 23:22
      Moim zdaniem taki zapis jest nieuczciwy i niezgodny z prawem oraz powinien
      zostać zgłoszony do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, czy też innej
      instytucji, która się tym zajmuje.

      Podejrzewam, że ktoś kto potrafi się porozumieć po angielsku, nie będzie miał
      żadnych problemów, gdyż sam poprosi o prowiant w recepcji (bo mu się należy, ma
      hotel z posiłkami opłacony), odmowy może uzyskać prosząc rezydentkę o pomoc, a
      niestety takich osób (np starszych) jest dużo.

      Polskie biura stosują wiele dziwnych i mało zrozumiałych zapisów, traktując
      turystów jak "stado baranów", któremu mało co się należy. Występował (nie wiem
      czy jeszcze występuje) zapis, że np oferty last minute nie podlegają reklamacji
      i biuro ma prawo do wszystkiego, a my do niczego. To jest niezgodne z prawem,
      biuro nawet w ofertach last minute za 800pln nie może nas ograniczać, natomiast
      nasza oferta, poza ceną, nie powinna różnić się od innych ofert.
      • Gość: pikus Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 23:43
        Nigdy bym nie powiedział,że ich "porąbało".Bardzo mi się podoba,że napisali
        czego mamy się spodziewać.Przynajmniej jest jasne,że to nie rezydenci kręcą na
        boku swoje lody.Firma Sun&Fun w jasny sposób daje nam do zrozumienia że
        poprostu są szmacirze.Jak wyjeżdżam i przeglądam oferty i widzę np.wiza 18$,to
        nawet nie spoglądając na cenę szukam innej oferty wychodząc z założenia,że jak
        oni na dzień dobry chcą mnie kujnąć na 3$,to nic dobrego dalej nie można się po
        takiej firmie spodziewać.Myślę że jak by zrezygnowali ze swej pazerności i
        zaproponowaliby fakultety np.15-20% droższe od miejscowych nikt by nie
        kombinował i obrotem nadrobiliby kasę z nawiązką.
    • misju2 Re: Czy Sun&Fun porąbało???? 21.03.06, 08:10
      I po co tyle zjadliwosci w Twoim poscie? Agresja to nie jest tutaj mile
      widziana. A teraz wracajac do tematu...
      IMHO autor tego watku dobrze zrobil ze napisal tego posta. Zwrocil nim uwage na
      specyficzne praktyki pewnego biura. Nie nazwalbym ich nieuczciwymi, bo jak ktos
      inny zauwazyl, jest wolny rynek i kazdy moze wybrac sobie inna oferte.
      Zglaszanie tego jako praktyki zabronionej w jakims urzedzie tez nie ma sensu.
      Zyjemy w wolnym kraju i przedsiebiorca moze dyktowac warunki jakie mu sie
      podoba. Z drugiej strony kupiec nie musi tych warunkow akceptowac i moze wybrac
      inne biuro. Moim zdaniem biuro faktycznie porobalo, bo JA NIE WYBRALBYM takiego
      biura i juz. Natomiast samo biuro ma, moim zdaniem PELNE PRAWO zawierac takie
      klauzule w katalogu. Kazdy ma wybor...
      • misju2 Re: Czy Sun&Fun porąbało???? 21.03.06, 08:11
        >Z drugiej strony kupiec nie musi tych warunkow
        Przepraszam mialo byc KUPUJACY zamiast KUPIEC. Jeszcze sie nie wyspalem
        widocznie...
        • Gość: Inka35 Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: *.iitd.pan.wroc.pl 21.03.06, 09:44
          Ja gdzieś tu na forum wyczytałam, że biuro (możliwe, że właśnie sun&fun)
          zostawiało w recepcji hotelowej listę osób, które wykupiły fakultety u nich i
          te były równiejsze, bo na wycieczkę dostawały tzw. "lunch-box", a osoby, które
          również wykupiły pobyt w biurze Sun&fun, ale fakultety brały gdzie indziej były
          już nie tak równe, bo prowiantu nie dostały - na liście ich nie było i mimo
          zgłoszenia sprawy wyjazdu na wycieczkę w recepcji, pojechały o suchym pysku,
          ponieważ biuro "zakazało" wydania prowiantu. Nie chodzi mi tu o tą
          przysłowiową "bułkę i jabłuszko", ale o jakąś przyzwoitość i nie rozumiem
          zjadliwości niektórych postów. Ja rozumiem, że jest wolny rynek i konkurencja i
          że nikt mi nie każe z nimi jechać, nie mniej jednak chciałam na takie praktyki
          zwrócić uwagę.
          Pozdrawiam wiosennie
          Inka
          • Gość: Inka35 Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: *.iitd.pan.wroc.pl 21.03.06, 10:20
            I jeszcze jedno - faktycznie język, którego użyłam w moim pierwszym poście nie
            należał do zbyt eleganckich, ale było to pisane na gorąco i pod wpływem
            emocji;), więc proszę o wybaczenie:)
          • Gość: aga Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 11:34
            z tymi dwiema listami to chyba norma-zawsze były listy zgłoszone przez biuro w
            recepcji i pozostała reszta...przynajmniej w moim przypadku.
            a jessli chodzi o o niewydawanie boxów..to mam dziwne wrazenie ze przynajmniej
            w krajach arabskich to jakies "niepisane' umowy między touroperatorami i
            hotelem.
            w dwa poprzednie sezony nie było tego problemu w sun, bo "wyrabiali" sobie
            stosunki...no i sobie wyrobili...kurde:-(((
        • Gość: decha Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 16:33
          W zeszłym roku byliśmy z ECCO w Menaville i była taka sama sytuacja. Gdy
          poprosiliśmy rezydenta o suchy prowiant na wycieczkę ale nie z ECCO -odmówił
          pomocy. Jednak gdy oprosiliśmy bezpośrednio w recepcji nie było najmniejszego
          problemu. Olejcie więc rezydentów - ONI SĄ WOGÓLE NIE POTRZEBNI!!!
      • abirka Re: Czy Sun&Fun porąbało???? 21.03.06, 16:17
        Są to jak najbardziej nieuczciwe i bezprawne praktyki kwalifikujace sie do
        sądu. Oczywiście każdy powie, że o tak drobna rzecz nie warto kopii kruszyć i
        po sądach się ciągać, ale od takich drobnych rzeczy się zaczyna a na
        wymuszeniach zbiorowych za wizy kończy. Proszę przeczytac sobie umowę. Jest w
        niej napisane, za co MY, klienci zapłaciliśmy. I jest tam napisane: wyzywienie
        wg wybranej opcji: BB, HB, itd. Czyli to MY płacimy za jedzenie, które nam sie
        należy. I jeśli w zwyczaju danego hotelu jest przygotowywanie pakietów
        śniadaniowych, to konszachty rezydentów z hotelem skutkujace ich niewydaniem to
        odbieranie nam tego, za co MY zapłacilismy, co sie nam nalezy i jest to
        niezgodne z prawem. I nie ma tu nic do rzeczy wolny rynek. Ale za to wolny
        rynek ma baaardzo wiele do rzeczy w kwestii wykupu wycieczek fakultatywnych. Bo
        wszystkie katalogi i umowy mówią, że cena naszych wczasów nie obejmuje
        wycieczek fakultatywnych (chyba, że cena jest tak wysoka, np na objazdówce, że
        zawiera je).Znaczy to, że biuro umywa ręce od wycieczek fakultatywnych. Jako
        pośrednik między biurem lokalnym a nami, rezydent może nam je zaoferować. Ale
        zgodnie z prawem wolnego rynku i konkurencji MY wykupimy je tam, gdzie NAM się
        podoba. A że podoba sie tam gdzie taniej, to wszystkie kłamstwa i niezgodne z
        prawem praktyki rezydentów i biur utrudniające nam korzystanie z wolnego rynku
        powinny być konsekwentnie piętnowane, zgłaszane do odpowiednich organów i
        karane.
        • wojtek37k Re: Czy Sun&Fun porąbało???? 21.03.06, 19:39
          Miałem coś napisać , przeczytałem wypowiedź Abirki i stwierdziłem , że musiałbym
          się powtarzać . Więc dodatkowo podpiszę się pod jej postem . Poprostu święta
          racja .
          Pozdrawiam Wojtek
        • alex359 zmiana nastawienia? 22.03.06, 16:09
          obserwując forum widzę, że niektórym zmienił sie stosunek do Sun&Fun...dla mnie
          to BP jest dnem, a ludzie tam pracujący nie maja za grosz kultury. Juz w
          sierpniu 05 pisałam, że biuro sobie nie radzi, ale tylko nieliczni mnie
          rozumieli.
          Czy Sun&Fun nie widzi, że robi sobie kuku? Przecież to oczywiste, że ludzie
          teraz będą kupować wycieczki tyko na mieście i jeszcze dojdzie do tego, że będą
          domagać się zwrotu kosztów za posiłek. I wcale się nie bedę temu dziwiła...
    • Gość: monika Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: 212.106.169.* 21.03.06, 09:38
      Sun&Fun przynajmniej pisze czego mamy się spodziewać (chociaz uważam, że
      samemu da sie zalatwic prowiant). Duzo na forum bylo o Alfastarze, który
      praktykuje podobnie, ale klienci nic o tym nie wiedzą, więc uważam, że Sun&Fun
      jest w tym przypadku lepsze.
      • Gość: Turysta Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: *.toya.net.pl 21.03.06, 11:47
        Piszesz, że AlfaStar również to praktykuje?
        Jakoś jeździłem z tym biurem i nigdy nie miałem problemu z boxami na fakultety
        z lokalnych biur.

        Podejrzewam, że te numery to w znakomitej większości własna inicjatywa
        rezydentów. Przecież mają prowizję od wycieczek, więc nie zdziwię się jak takie
        drobne złośliwostki będą poszerzone o inne formy przymusu, by kupować u nich.

        Sun&Fun poprostu w pewnym sensie "zalegalizował" taki proceder, którego
        pomysłodawcami byli właśnie rezydenci.

        Czy dobrze świadczy to o biurze?
        Dużo lepiej świadczyłoby obniżenie cen fakultetów o chociaż 30-40%. I tak
        byłyby droższe niż w lokalnych biurach, ale nie o 100%!
        • Gość: monika Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: 212.106.169.* 21.03.06, 13:17
          Alfastar niestety też, cytat:
          "Wróciłam niedawno z Sharmu. Było cudownie z małymi wyjątkami, związanymi z
          firmą Alfastar.....następnego dnia mieliśmy Kair. Mąż poprosił o suchy prowiant
          na drogę
          i tu zaczęła się ta mniej przyjemna część pobytu.
          Najpierw człowiek w recepcji stwierdził , że suchego prowiantu w ogóle nie
          dają. Po dłuższej chwili zmienił zeznania i zaczął
          mówić, że to zależy od zgody jakiejś rezydentki, której nie widzieliśmy na
          oczy. Nazywała się Lucyna Witaj albo Wita.
          Zadzwoniliśmy do niej i przeżyliśmy szok – kobieta była bardzo wulgarna, i
          powiedziała nam że mamy się
          „odpier...ić” bo ona nic nam nie pomoże, że trzeba było kupić wycieczkę u niej."

          Jest to wegług mnie nieuczciwe, no ale trudno. Wybierając wczasy niestety muszę
          patrzeć się na ceny. Z tego powodu szukam tanich biur typu Sun&Fun, czy
          Alfastar, a fakultety biorę z lokalnych biur. W tym roku jade z Sun&Funem.
          Postaram się sama "wykłócić" na recepcji o lunchboxy, ale jak się nie uda to
          trudno. Wolę sobie kupić coś na drogę wydając 20LE, niż przepłacać za wczasy
          30% drożej jeżdżąc z Tui czy Neckermannem
          pozdrawiam

          • miriam_73 Re: Czy Sun&Fun porąbało???? 21.03.06, 14:18
            Alfa - to była lokalna inicjatywa tej Pani rezydentki w hotelu El Diwan. Co
            ciekawe w innych hotelach w tym samym czasie tego nie było. Wiem, bo byłam z
            Alfa w tym czasie w Sharm Holiday i z lunchboxami nie było żadych kłopotów.
            Podobnie było w Koroseiz, Naama i kilku innych. Tylko w Diwanie były z tym
            klopoty.
            • Gość: corcia Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: *.chello.pl 21.03.06, 19:58
              Bylam w Al Diwan w lutym. I rzeczywiscie rezydentka twierdziła, ze suchy
              prowanit należy się wyłącznie, gdy jedziemy na wycieczkę z Alfastar. Co ciekawe,
              całą winę zwaliła na hotel, że ten nie chce wydawać prowiantu w innch
              przypadkach, buahahaha
        • Gość: ewka do turysty IP: *.acn.waw.pl 21.03.06, 13:18
          Alfastar i np wykupie wycieczke fakultatywną w innym miejscu niz w hotelu do
          którego lecę to mogę otrzymac suchy prowiant? jest taka możliwosc? a w jakim
          hotelu byłes?
      • Gość: nadja Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 20:15

        Znowu Alfa Star, a my dostalismy prowiant...
        n
    • turystka_ania suchy prowiant 21.03.06, 21:42
      Witam
      Już spieszę z wyjaśnieniami. Otóż często tak się zdaża, że wykupujemy fakultety
      od lokalnych biur podróży. I wtedy często jest tak że wycieczka jest tania ale
      pewnym kosztem. Kupujemy wycieczkę ale biuro lokalne nie zgłasza do naszego
      hotelu, że się wyjeżdża na fakultet. I wtedy nie przysługuje prowiant zamiast
      śniadania. Natomiast jeśli kupujemy od organizatora to wtedy to śniadanko nie
      przepada. Tylko jest zapakowane w gustowne hotelowe pudełeczko. wiem bo sama to
      przerabiałam. Moi znajomi nie skorzystali z oferty biura z którego piojechali
      do Egiptu i nie dostali śniadaniowego boxu. A my wykupiliśmy i otrzymaliśmy.
      Często jest tak, że chcemy otrzymać ten suchy prowiant - ale niby dlaczego?
      Tylko dlatego, ze sie należy? Nie prawda.
      Proponuję na przyszłość albo kupić u orgazniatora i mamy pewność albo w
      lokalnym biurze i wówczas wziąć gwarancję, że otrzymamy ten suchy prowiant.
      Pozdrawiam i życze przyjemnych wojaży
      Ania
      • Gość: Emka Re: suchy prowiant IP: *.szwajcarska.pl 21.03.06, 22:00
        To ja już wolę kupić wycieczki fakultatywne w lokalnym biurze podróży o połowę
        taniej niż u rezydenta (nie widzę potrzeby przepłacać za coś tyle skoro moge
        mieć to samo za połowę mniej) i nie dostać tego wymuszonego prowiantu, który i
        tak mi się należy dlatego, że zapłaciłam za posiłki.
      • Gość: Tak Uważam. Re: suchy prowiant IP: *.153.164.84.zdnet.com.pl 21.03.06, 22:03
        Cie choroba... A ja myślę, że jeżeli mamy wykupioną wycieczkę z wyżywieniem, to
        nam się to wyżywienie należy. Oczywiście, obsługa hotelowa nie jest
        jasnowidząca i należy jej wcześniej wyjazd zgłosić. Ale jeśli ktoś - moim
        skromnym zdaniem KTOKOLWIEK - zgłasza wyjazd na fakultet, to tzw. suchy
        prowiant należy się jak psu miska. No bo był ZAPŁACONY w cenie pobytu
        hotelowego z daną wersją wyżywienia. I JUŻ. Wszelkie machinacje i kombinacje w
        tym względzie są praktykami złodziejskimi. Jak była dyskusja (swego czasu, na
        tym FORUM) o pracy i opiece rezydentów, spotykaliśmy się z zarzutami, że nie
        jestesmy dziećmi a za rączke chcemy być prowadzeni. No to teraz okazuje się, że
        rezydenci są potrzebni tylko do utrudniania nam tego miłego pobytu,
        ...często wymarzonego, wyczekanego, często naprawdę zasłużonego, więc może by
        go troche popsuć choćby głodówka "za karę". Niech mają, turysty jedne...... PS.
        ja też zgadzam się z Abirką.
      • abirka Re: suchy prowiant 21.03.06, 22:47
        Turystko_aniu, a może stosowniej i prawdziwiej byłoby rezydentko_aniu? To co
        napisałas jest bzdura totalną, nie trzyma sie przysłowiowej "kupy", świadczy o
        Twojej nieznajmości prawa, umowy podpisanej z biurem podróży, nieprzeczytaniu
        lub niezrozumieniu tego, co napisłam w tym wątku wcześniej i o jednoznacznie
        sugeruje Twoje zainteresowanie kupowaniem drogich wycieczek u rezydentów.
      • miriam_73 Re: suchy prowiant 22.03.06, 09:25
        Oj, Aniu, Aniu udajesz naiwną??? Jeżeli opłacam w biurze podróży 7 lub 14 dni z
        HB (lub AI) to płacę za okresloną liczbę noclegów z określonym wyżwieniem a w
        czasie pobytu nikomu nic do tego gdzie będę kupowac wycieczki. Zapłaciłam za
        okreslony pakiet świadczeń i oczekuję, że biuro i hotel je zapewnią,
        bezpośrednio lub w formie zastępcznej (w sytuacji wyjazdu przed godziną 7 lub
        porwotu po 23 - bo tak zwykle jest z posiłkami). Lunchboxy nie sa jakąś
        fanaberią, tylko zwykłą sprawą w takim przypadku. Biuro płaci hotelowi za mój
        cały pobyt a nie za wybrane świadczenia i nigdy nie jest tak, że sobie jakies
        potrącenia robią, bo turysta jedzie na wycieczkę fakultatywną z lokalnym biurem
        a nie od rezydenta.
        • Gość: wirk Re: suchy prowiant IP: *.crowley.pl 22.03.06, 09:59
          Wszystko racja. Pod warunkiem, że odpowiednio wcześnie powiadomisz hotel o
          swojej nieobecności (czyli wyprowiantujesz się) i poprosisz o przygotowanie
          suchego prowiantu do odbioru w określonym terminie. Powinnaś zrobić to
          osobiście skoro uważasz (skądinąd słusznie), że nikomu nic do tego jakie i
          gdzie kupujesz wycieczki.
          • miriam_73 Re: suchy prowiant 22.03.06, 10:04
            Wirku, przecież to jest chyba oczywiste, nie sądzisz???
            Natomiast w sytuacji, gdy idziesz do recepcji hotelowej aby (odpowiednio
            wcześniej) zgłosić zamówienie na lunchbox i słyszysz, że skoro nie jedziesz na
            fakultet z biurem X... tylko "z miasta" to nie dadzą ci śniadania, bo rezydent
            zabronił, to chyba nie do końca jest w porządku, nie uważasz?
            • Gość: wirk Re: suchy prowiant IP: *.crowley.pl 22.03.06, 10:13
              Oczywiście, że odmowa wydania suchego prowiantu jest nie w porządku. Powinna
              być podstawą interwencji u managera hotelu i/lub w biurze podróży. Chyba, że
              zgodziliśmy się na omawiane wcześniej warunki z oferty biura Sun&Fly. Wtedy
              zasosowanie ma znana, mało elegancka i brutalna reguła, że widziały gały co
              brały.
        • anuulka Re: suchy prowiant 22.03.06, 18:34
          to teraz zastanawiam sie czy jezeli codziennie bede spac do 14:00 i zazycze
          sobie aby sniadanie dostawac w formie suchego prowiantu w pudelku ktory odbiore
          sobie w recepcji czy moja prosba bedzie spelniona..
    • Gość: Magda Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: 62.135.34.* 22.03.06, 15:14
      a czy w Polsce otrzymujecie zamiast śniadania w hotelu, śniadanie w formie
      suchego prowiantu???
      • Gość: Turysta Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: *.toya.net.pl 22.03.06, 15:56
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > a czy w Polsce otrzymujecie zamiast śniadania w hotelu, śniadanie w formie
        > suchego prowiantu???

        Tak, jeśli posiłki wykupione były również na czas nieobecności.
        Wątek ten nie obrazuje tego czy powinno się czy nie, ale to, że pewnymi
        zmianami (tego co było) na gorsze zniechęca się klientów.
        Bo jeśli dotąd nie było z boxami problemów, to wydaje mi się, że sknerzenie
        biura na (no właśnie na ile można taki box w Egipcie wycenić?! na 5-10lE?!) 3-6
        złotych jest idiotyzmem.

        Wydaje mi się, że 3-6 złotych oszczędności nie przysporzy aż tyle pieniędzy
        biuru, co strata potencjalnych turystó, którzy wybiorą inne biuro, które nie
        stosuje takich tanich chwytów.
      • miriam_73 Re: Czy Sun&Fun porąbało???? 22.03.06, 16:33
        W sytuacji wykupienia pobytu z wyzywieniem? Jak najbardziej. Dziwi Cię to
        Madziu?
        • Gość: Grzesiek Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 11:05
          Widzę, ze pod płaszczykiem turystów przemycają sie na to forum
          różni "rezydenci" i inni nieobiektywni PRACOWNICY biur podróży! Rzecz jasna -
          wolno im bronić własnych racji, ale niech to robią jawnie, a nie wodą z mózgu
          dla początkujących!!! Suchy prowiant należy się nam przy jakiejkolwiek
          wycieczce JAK PSU KOSĆ i żaden rezydent nie ma nic do tego!!! ZAWSZE
          zgłaszałem w hotelu - czasem nawet (jak w przypadku wypadu do Kairu) na 4
          godziny przed wyjazdem i nie było problemu! A doświadczenie mam z kilku hoteli!
          Pozdrawiam
          Grzesiek
          • Gość: Inka35 Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: *.iitd.pan.wroc.pl 23.03.06, 12:32
            Też jestem jak najbardziej takiego zdania, dlatego założyłam ten wątek, ale
            widzisz, jakie są fakty - Sun&fun już w katalogu zaznacza, że jak nie wykupisz
            fakultetu z nimi, to prowiantu nie dostaniesz i ludzie nieoblatani, nie znający
            języków, starsi, czy generalnie mało obrotni wystraszą się i nie będą się o
            SWOJE upominać, a jak będą jechać na fakultet, to tylko z jedynie słusznym
            biurem...
            A rezydenci będą liczyć kasę i łapki zacierać...
            • Gość: pax Re: Czy Sun&Fun porąbało???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 13:09
              Z tym prowiantem to już przegieli.Po prostu chcą nie płacić rezydentom bo oni
              mają oskubać turystów i sobie zarobić.Po drugie nie mogę ścierpieć takiej
              pozycji w cenniku jak np. przy rejsach i objazdach dodatkowa "obowiązkowa"
              dopłata.Do diabła jak coś jest obowiązkowe i nie do ominięcia,to powinno się
              zawierać w cenie.Zgodziłbym się z wizą,bo:ktoś może sobie wykupić w Polsce,może
              być "sinai only",ale np.ubezpieczenie,lotniskowe,bilety wstępu,napiwki-nie
              rozumiem.Co do boxów,to podejrzewam,że sprawa się szybko wyjaśni,bo lokalne
              biura wpadną na prosty sposób-to oni będą je załatwiali.
            • Gość: wirk Do Inki35 IP: *.crowley.pl 23.03.06, 13:40
              Już myślałem, że to ognisko wygaśnie naturalnie ale widzę,że zorientowałaś się
              i podkładasz świeżego paliwa. Tylko, że ono wcale nie jest świeże. Powtarzasz
              się i na dodatek wszystko wskazuje na to, że nic nie zrozumiałaś z tego, co
              kilka mądrych osób starało się Ci wyjaśnić. Szkoda, bo demagogii i bezrozumnego
              judzenia jest i bez tego wątku zbyt wiele.
              • Gość: Inka35 Re: Do Inki35 IP: *.iitd.pan.wroc.pl 23.03.06, 13:57
                Słuchaj, czy coś Ci się w życiu dzisiaj (i nie tylko dzisiaj) nie udało, że
                jesteś tak wrogo do świata nastawiony?
                Nie podoba Ci się, co ludzie w tym wątku piszą, to nie czytaj - prosta sprawa.
                Z tego co widzę, przeważająca część osób ma na powyższy temat podobne do mojego
                zdanie.
                A tak na marginesie, to zdaje się nie znasz tak do końca znaczenia
                słowa "podjudzać", bo nie wydaje mi się, żebym coś takiego tu "uprawiała".
                Za to Ty plujesz jadem na prawo i lewo.
                Pozdrawiam
                • Gość: wirk Re: Do Inki35 IP: *.crowley.pl 23.03.06, 15:01
                  A nie mówiłem? Demagogia, judzenie (czyli napuszczanie jednych na drugich),
                  brak umiejętności rozumienia prostych treści, "porąbana" mentalność rodem ze
                  świata wg Kiepskich.... Szkoda gadać. Bez odbioru.
                  • Gość: Inka35 Re: Do Inki35 IP: *.iitd.pan.wroc.pl 23.03.06, 15:11
                    Bujaj się, Wirk:)))

                    Miłego dnia życzę, paaa!
                    Porąbana
                  • alex359 do wirk 23.03.06, 15:33
                    wirk a co Ty przepraszam chcesz tu udowodnic na forum? Inka35 miała rację
                    zakładając ten wątek. Ja też bym napisała co Sun&Fun wyrabia i jaką stosuje
                    politykę po złożeniu reklamacji, ale po co? Dla kogoś takiego jak Ty, który nic
                    nie rozumie i nic nie stara się zrozumieć?
                    Troche kultury wirk, na forum nie jesteś sam.
                    • bogna71 zlitujcie się! (i do alex359:) 23.03.06, 21:11
                      Po raz kolejny jakiś wątek przeradza się w coś w rodzaju pyskówki i wymiany
                      poglądów na tematy personalne.
                      A tak na marginesie - użyłam wyszukiwarki:) żeby poczytać sobie różne
                      wypowiedzi pana wirka i wnioski z lektury wysunęłam następujące: czasem zdarzy
                      mu się napisać coś sensownego, lecz generalnie wirk to straszny pieniacz
                      złośliwie komentujący wypowiedzi innych ludzi i przeważnie nie wnoszący w tych
                      swoich postach niczego, oprócz niezrozumiałej zjadliwości.
                      Wyluzuj, wirk, a Ty alex359 nie przejmuj się i dawaj tu swoje doświadczenia z
                      Sun&Fun - napewno są tu ludzie, którzy z zainteresowaniem o nich poczytają.
                      Wirkiem się nie przejmuj - niech się buja, jak tu napisała wcześniej Inka35:)
                      • Gość: Ania25 Triada robi tak samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 22:32
                        Ja mialam podobną sytuację jak Inka tylko, że z Triadą i nie była łaskawa mnie
                        o tym wczesniej poinformować. Takie traktowanie było po prostu zemstą ze strony
                        rezydenta - nie zarobił biedaczek za bardzo na naszej grupie. Oczywiście
                        powiedzialam rezydentowi w oczy co o tym mysle i że za 50 dolarów róznicy w
                        cenie wycieczki to ten jego suchy prowiant mam.... w glębokim poważaniu ;))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka